lisa2
16.03.02, 19:19
Na gorąco:
Przed chwilą w TVN-ie w wiadomościach usłyszałem uzasadnienie wyjazdu naszych
żołnierzy do Afganistanu. Oczywiście napiszę to własnymi słowami:
"Trzeba się upomnieć o życie Polaków którzy zginęli w Nowym Jorku 11 września
2001 roku".
Wzięła mnie cholera.
Przecież jeśli zginęli tam Polacy, to byli to obywatele USA, a jeśli byli bez
obywatelstwa, to wyjechali tam pracować nielegalnie. Podobno byli to
zatrudniani na czarno.
A co tu, w Polsce? Kto się upomni o miliony Polaków bez środków do życia tu na
miejscu? Które jednostki wojskowe pomogą nam bezrobotnym? Kto nas broni przed
nieuczciwym traktowaniem, wykorzystywanem ponad siły, przed chamstwem i
dyktaturą przcodawcy?
W wiadomościach POLSATU usłyszałam, że z Hiszpanii wracają Polki, które
niedawno zostały zatrudnione do prac polowych. Okazało się, że praca jest ponad
ich siły, traktowane są źle, kilka z nich wróciło, wiele z nich nie może z
powodu braku pieniędzy. Żyją tam w strachu, bo okazało się, że pracują jako
tańsza siła robocza niż tamtejsi bezrobotni. Ot dały się nabrać - nieudane
saksy.
Co na to premier?
lisa2