Dodaj do ulubionych

Cos sie rusza w glowach

01.08.15, 12:07
Po Passencie, ktory animowal rozmowe z ktorej wynikalo, ze Polacy sa zbyt pasywni mamy liberala Olechowskiego, ktory twierdzi ze Polska gospodarka osiągnęła zupełnie zdumiewające sukcesy, ale dziś widać wyraźnie, że dotychczasowy model - na który składał się kapitał głównie z zagranicy, bo własnego nie mieliśmy, zagraniczne rozwiązania technologiczne i nasza tania praca - się wyczerpuje.

I jeszcze:

Widzimy, że w gospodarce dzieje się coś dziwnego, z czym nie mieliśmy wcześniej do czynienia. Obawiamy się, że na pewnym poziomie rozwoju gospodarczego - a Polska już jest w tej grupie, choć na samym dole - grozi nam po prostu stagnacja, i to permanentna. Żeby pobudzić wzrost i być pewnym, że on będzie trwały, potrzebne są ruchy związane właśnie z lepszym opłacaniem pracy i z innym jej podziałem.

Cos dla mnie:

Nie jestem znawcą tej tematyki, ale mnie się wydaje, że potrzebne są dwie rzeczy. Wykształcenie, ale nie po prostu dobre, tylko w wybranych dziedzinach najlepsze, jak na Stanfordzie. A polskie szkolnictwo wyższe jest w stanie skandalicznej zapaści i najlepszych umiejętności nie dostarcza. Druga rzecz to skłonność do wspólnej pracy. Przyjęcie zasady: jeśli ty wygrałeś, ja też wygrałem.

I cos dla Rycha:

Moim zdaniem to kwestia zaufania. Polska niebywale, szokująco wręcz, odstaje w statystykach zaufania. U Skandynawów 80 proc. ufa sobie nawzajem, u nas 20 proc. Razem z Grekami jesteśmy na samym dole.


Takie uwagi i takie wnioski sa bardzo na czasie przed wyborami jesiennymi.

PF
Obserwuj wątek
    • jerycho666 Re: Cos sie rusza w glowach 01.08.15, 12:36
      polski_francuz napisał:

      > I cos dla Rycha:
      > Moim zdaniem to kwestia zaufania.

      Polacy maja w UE najnizsze kompetencje spoleczne. Mnie jako nie Prawdziwemu Polakowi latwiej to dostrzegac. Ponadto bylem szkolony przez Niemcow w tym zakresie wraz z innymi Niemcami. Wiem jak to jest banalnie proste. Ale wymaga ruki po szwam, Ordnung must sein.

      Zaufanie to najwiekszy szok jaki przezylem w Czechach. Dla mie krewniacko pozytywny.

      Ja nie mam dla Polakow latwej recepty. Sa same emocjonalnie nie do przyjecia. Nie bedzie nam Niemiec Treuhaender plul w twarz.

      Ja jako Kasandra666 widzialem sciane od lat. Ulan gaz do dechy.
      • kalllka Re: Cos sie rusza w glowach 01.08.15, 13:10
        Wiesz rychu mam wrażenie, ze lejcewazysz to co spożywasz; to chyba perła dał ci historyczny przykład /z Essen/

        Pisze, polegając na twoim zdaniu o mnie, /wyrażonym jeszcze przez zdecydowanie racjonalniejszego- Rycha7/
        Oddając cesarzowi co cesarskie, polecam się na przyszłość
        kalka
        • jerycho666 Re: Cos sie rusza w glowach 01.08.15, 13:28
          kalllka napisała:

          > Wiesz rychu mam wrażenie, ze lejcewazysz to co spożywasz;

          Ewa wyrywa winorosl z korzeniami? Bog juz jej nie moze zniesc?

          > to chyba perła dał ci historyczny przykład /z Essen/

          Nie pamietam. Przypomnisz? Ja zywilem sie Kruppem? Lepiej sie pocieszac krupa. A ty z Krolopem?

          > Pisze, polegając na twoim zdaniu o mnie, /wyrażonym jeszcze przez zdecydowanie
          > racjonalniejszego- Rycha7/

          Nigdy sie nie wchodzi do tej samej rzeki. Rycho7 byl w poprzednim, slusznie minionym etapie niedouczenia. Nauka nie idzie w las.

          Zdania Rycha7 o tobie nie pamietam. Z gory przepraszam za zlosliwosc.

          Inna sprawa, ze nie usilowalem obmyc rak zakrwawinych po lokcie dymami z krematoriow wygaslych wiele lat przed moim urodzeniem. Swad hasbary zalega wcisnawszy sie wszedzie.
          • kalllka Re: Cos sie rusza w glowach 01.08.15, 15:00
            ., za "twoim" nowym brakiem pamięci, nie powinna jednak iść zmiana zachowań osobniczych;
            Rychu7, nigdy sobie nie pozwalał na bezzasadne, nieprzemyślane gnojenie ludzi, takie na jakie,obecnie pozwala sobie ekhm, zracy_rycho.
            Dlatego,myśle, ze to co prezentujesz/ excuse le mot za osobowe potraktowanie/ to hipermarketowa wersja fast foodu; sprzedany profil i zle przerobiona " statystyka",.
            Złe przygotowana / implementowana/ wdrożona na sile i oszukująca użytkowników.
            Oszukaństwo mające na celu utrzymanie kilku cwanych dostawców sieciowej garamazerki/ softu/ przy żłobie.
            Lewych dostawców, typu pirat, hasz, kolter-kotlet,.
            /Oszustów, którzy żywiąc się naszym k0szem, oszukują i właścicieli oprogramowania, zanieczyszczając źrodła,.
            niszcząc trwały dorobek, dobre imię ludzi internetu i,. zaufanie.

            • jerycho666 Re: Cos sie rusza w glowach 01.08.15, 17:26
              kalllka napisała:

              > ., za "twoim" nowym brakiem pamięci, nie powinna jednak iść zmiana zachowań o
              > sobniczych;
              > Rychu7, nigdy sobie nie pozwalał na bezzasadne, nieprzemyślane gnojenie ludzi,
              > takie na jakie,obecnie pozwala sobie ekhm, zracy_rycho.

              Moze masz racje a moze nie. Nie mam o sobie wspomnien jako o ideale. Staram sie nawykowo byc przyzwoity, ale to pojecie zaczalem uwazac za zbednie zlowrogie. Niwatpliwie takze zaczalem uwazac haselko o byciu lepszym od wrogow za czcza gadke albo zafajdane gatki.

              > Dlatego,myśle, ze to co prezentujesz/ excuse le mot za osobowe potraktowanie/
              > to hipermarketowa wersja fast foodu; sprzedany profil i zle przerobiona " staty
              > styka",.

              Gorszy pieniadz wypera lepszy. Musi wszedlem w progresistowski etap plajzdikowej podroby. Signum temporis. Sic transit gloria mundis. Mam samopoczucie sila zlego na jednego. No to wciage nawale do czarnej dziury.

              > Złe przygotowana / implementowana/ wdrożona na sile i oszukująca użytkowników.

              Mam zapotrzebowanie bycia obserwatorem. Nie zamierzam ewangelizowac, wiec oponenci moga czuc sie oszukiwani. Moze podskornie wyczuwasz tatarski manewr pozorowanej ucieczki.

              Z mojego punktu widzenia przygotowanie jest dostateczne. Laboratorium przynosi cenne obserwacje.

              > Oszukaństwo mające na celu utrzymanie kilku cwanych dostawców sieciowej garamaz
              > erki/ softu/ przy żłobie.

              Zaostrzony kijek nazywany jest takze bodzcem. W poprzednim wcieleniu tlumaczylem to szerzej. Moze mnie za malo znasz.

              > Lewych dostawców, typu pirat, hasz, kolter-kotlet,.
              > /Oszustów, którzy żywiąc się naszym k0szem, oszukują i właścicieli oprogramowan
              > ia, zanieczyszczając źrodła,.
              > niszcząc trwały dorobek, dobre imię ludzi internetu i,. zaufanie.

              Moim zdaniem dorobek ludzkosci w ponad 90% to "zanieczyszczone źrodło". Rozszyfrowalas zadanie tego laboratorium. Pracuje nad wynalezieniem "wialni" oprogramowania do oddzielania plew od ziarna. Zaufanie mylisz z zadufaniem odbiorcow, pycha jasnowidzenia. Pozyskiwanie wartosciowych informacji to ciezka praca. Jak ci twoj ateistyczny bog objawi to moze poznasz ciezki los gnostyka. Ale to jedyna droga do Pana.
              • polski_francuz Re: Cos sie rusza w glowach 01.08.15, 17:33
                Mam nadzieje, ze mi kallka wybaczy to nieznosne wtracanie sie. No wiec, nowy Rycho jest dla mnie, jakch stary Rycho. A nawet troche bardziej zrozumialy.

                Jak dla mnie zatem haslo jest "tak trzymac"!smile

                PF
                • kalllka Re: Cos sie rusza w glowach 01.08.15, 17:40
                  Nie ma nic do wybaczania., do usług.

                  Teraz niech mnie, pfrancuz, wybaczy,
                  ale by zrozumieć remote, trzeba na chwile zatrzymać ramotę / wialnie na dynamo/
                  • polski_francuz Re: Cos sie rusza w glowach 01.08.15, 17:52
                    Czyli pisac z sensem? Staram sie jak moge. I po kilku latach czytania zaczalem rozumiec Rycha. Teraz, pewnie troche czasu potrzebuje by zrozumiec Ciebiesmile

                    PF
                    • kalllka Re: Cos sie rusza w glowach 01.08.15, 18:36
                      To miłe ze się starasz; tym milsze, bo starasz się będąc inżynierem. A już najmilej, bo twoja inżynieria daje mi szanse na zrozumienie mnie "kiedyś"

                      /Jak powszechnie ogłoszono:
                      wiadomym = zrozumiałym, jest dzielenie świata na: wirtualny i realny; tak jak myśli na:
                      nie/ wypowiedziane/
                      • polski_francuz Re: Cos sie rusza w glowach 01.08.15, 19:22
                        Droga kallko, slowa sa wazne a nawet bardzo wazne. Zaden profesor temu nie zaprzeczy. Jak ich uzywac? This is the question! Sa tacy, ktorzy nimi graja jak von Karajan Filharmonikami Berlinskimi. Sa tacy ktorzy nimi smiesza.

                        Moja szkola, wyjasniona kiedys Jacqowi jest taka, ze upraszczajac niezwykle staram sie oddac sens. On to nazwal metajezykiem. Mnie bycie zrozumialym w zupelnosci wystarczy.

                        Staram sie i Ciebie zrozumiec. Ale architekt to sztuka + inzynieria. I jak dla mnie wysoka szkola jazdy. Mialem jedna kolezanke z SP ktora krotko spotkalem na studiach. Byla zupelnie inna i ode mnie i od tego jaka byla jak byla mala. Mam troche maly material porownanwczy. A bez niego pf jest kiepsciutki.

                        PF
              • kalllka Re: Cos sie rusza w glowach 01.08.15, 18:03
                Rycho serwował tatara z niepodrabialnym wdziękiem. Do tego było czuć jedność- tatara z rychem. Smierdziales szorstka sierścią ale dawałeś prawdziwa wiedzę / historyczna/
                Za to szatańskie konotacje jerycha trzech szóstek to sztuczki niedouczonego histeryka.
                /
                Podsumowując, nie wierze, ze rycho7 i jerycho666, to ten sam człowiek,
                /obsługujący się w rożnych środowiskach /
                Nie wierze,. bo mimo wszystko pamietam jak go czułam.
                pamięć ludzka jest niezawodna, gdy chodzi o czucie. starzec- rycho7 czuł i jego czuć było świeżością/

                • polski_francuz Re: Cos sie rusza w glowach 01.08.15, 18:19
                  Rozumiem. Ten swiat wirtualny zamieni sie w realny za dwa miesiace zgrubsza i zobacze zywego Rycha moze w cukierni na Psim Polu. I sa tacy Wrclawiacy co go znaja, jesli dobrze rozumiem.

                  A wracajac do wrtualu. Kallka, ja nie znam nikogo innego kto jest w stanie dyskutowac z Haszem. Wez i to pod uwage....

                  PF
                  • jerycho666 Re: Cos sie rusza w glowach 01.08.15, 20:25
                    polski_francuz napisał:

                    > zobacze zywego Rycha moze w cukierni na Psim Polu.

                    Plany ida w tym kierunku, ze bedzie mi nie po drodze. Przepraszam.

                    > I sa tacy Wrclawiacy co go znaja, jesli dobrze rozumiem.

                    Tak. Andrzejowi opowiadalem troche o mojej przodkini urodzonej w Breslau. Jak mi sie wydaje w szpitalu uznawanym owczesnie za najlepszy w promieniu setek kilometrow. Sama byla byc moze z Drezna lub Opatowka. Po wyjsciu od niego odwiedzilem zapewne kuzyna oddzielonego w czasach wojen napoleonskich.

                    > A wracajac do wrtualu. Kallka, ja nie znam nikogo innego kto jest w stanie dysk
                    > utowac z Haszem. Wez i to pod uwage....

                    Hasz jest bardzo interesujacy. Ma wade katolika, uzywa prawej polkuli emocjonalnej. Usiluje tez wiedze zastepowac proteza IQ. Jest dla mnie cenny bo nie chce wszystkiego sadzic po sobie.
                • jerycho666 Re: Cos sie rusza w glowach 01.08.15, 20:07
                  kalllka napisała:

                  > Rycho serwował tatara z niepodrabialnym wdziękiem. Do tego było czuć jedność-
                  > tatara z rychem. Smierdziales szorstka sierścią ale dawałeś prawdziwa wiedzę /
                  > historyczna/

                  Kocham Wielki Step.

                  > Za to szatańskie konotacje jerycha trzech szóstek to sztuczki niedouczonego h
                  > isteryka.

                  Zgoda jest w tym troche histerii.

                  > Podsumowując, nie wierze, ze rycho7 i jerycho666, to ten sam człowiek

                  Masz racje, uleglem przemianie duchowej, ze to tak wyswiechtanie okresle. Przez przerwe nie tracilem czasu. Rozwijalem sie. W kierunkach wspolczesnego swiata, a to wcale nie musi oznaczac latwo i przyjemnie.

                  > starzec- rycho7 czuł i jego czuć było świeżością

                  Masz czuja, stalem sie przeintelektualizowany i jak PF czuje, skryty.

                  Ja przyszywany Sarmata mam wokol siebie sporo tatarskosci. Piekny swiat. Azja jako komplement. Juz zapomnialem piekne kipczackie nazwy dywizji WaffenSS (Wolga Ural?).

                  Gdybym chlopak byl z Grudziadza to bym dupe mial z mosiadza. Pognalbym jak goniec do Karakorum.
                • jerycho666 niebezpieczna wiedza 01.08.15, 20:14
                  kalllka napisała:

                  > dawałeś prawdziwa wiedzę / historyczna

                  Doszedlem do obszarow historycznych szalenie sliskich i kontrowersyjnych. Dotykajacych prawdziwych interesow. Zachcialo mi sie studiowac operatorow sznurkow marionetek. Jestem zbyt doswiadczony aby chcec sie tym publicznie dzielic. Bodzcowalem, glownie Hasza, aby wszedl na miny. Ale za ciency byli poganiacze bozych krowek.

                  Czujesz dobrze, ale co z tego?
                  • kalllka Re: niebezpieczna wiedza 01.08.15, 20:56
                    Odpowiem tak:
                    Nigdy nie wiedziałam, ale czułam, ze coś nie tak gdy piec mi się psuł niespodziewanie.
                    zlosc, ból, apatia.
                    Para szła w gwizdek /jak "twoje" wcielenia do psychuszki/ . raz za razem pózniej już tylko impuls za impulsem.
                    W końcu łagodna "empiria" nauczyła mnie wiedzieć co i kiedy czuć. Teraz tez wiem jak czucie zabezpieczyć.
                    Inny przykład. nie gadam z haszem bo "ty" z "nim" gadasz. To gadanie z samym sobą tyle ,ze zaimkami. Sygnalizacja świetlna.
                    Mnie pozostaje tylko wyczuć kiedy gadanie/ algorytm/ przechodzi w łomot z nadmierna ilościa awatarow i atak na piec...


                    Ps.
                    "twoja"wiedza łatwo się podzielić,
                    jeśli ma się zaufanie.



                    • jerycho666 Re: niebezpieczna wiedza 01.08.15, 21:36
                      kalllka napisała:

                      > "twoja"wiedza łatwo się podzielić,
                      > jeśli ma się zaufanie.

                      Mialem kuzyna, ktory byl w Istriebitielnych Batalionach. Jakos musial przezyc po Rzezi Wolynskiej i przezyl. Po pol litra na glowe opowiedzial mi o tym co robili . Reflektujesz na zaufane procedury? Jego siostra nigdy nie slyszala tego co ja.

                      Akurat zgadzam sie z nim, ze takich rzeczy nie daje sie ani opowiadac ani sluchac bez upojenia alkoholowego.
                      • kalllka Re: niebezpieczna wiedza 01.08.15, 22:09
                        Pewnie tak. Bez upojenia blednik nie dziala prawidlowo.
                        • jerycho666 Re: niebezpieczna wiedza 01.08.15, 22:19
                          kalllka napisała:

                          > Pewnie tak. Bez upojenia blednik nie dziala prawidlowo.

                          Tak blednik pozwala zblednac morzu krwi. Ale relacja nie jest dostatecznie kolorowa.

                          Wychodzi na to, ze sznurki marionetek tkaja z blednika. Soros slusznie zainwestowal. Sluszna jest linia naszej Partii. I ucho naszego misiu.
                          • kalllka Re: niebezpieczna wiedza 01.08.15, 22:55
                            Myslisz, ze misiu zainwestowalby w moje
                            klimakterium/?/
                            - watpliwe
              • kalllka Re: Cos sie rusza w glowach 01.08.15, 19:13
                Mój "ateistyczny bóg" cos tam kwaka;
                Tyle , ze dla miejscowych, stanowiących demokratycznie ułomna świadomość, kwakanie kojarzy wyłącznie po polsku. Nie ma mowy by coś było napisane. Najlepszy przykład ze zrozumieniem- to przykład z durnowatym ciotkiem, prymitywnie okradającym piqa z dobrego imienia, jak Nycza z dokumentów.
                Kmiota , który mimo ewidentnego łamania prawa i dobrych zwyczajów, uchodzi, chowajac za plecami "kolegów" ,. / których i tak, okrada z dobrego imienia/
                • jerycho666 Re: Cos sie rusza w glowach 01.08.15, 20:36
                  kalllka napisała:

                  > przykład ze zrozumieniem- to przykład z durnowatym ciotkiem, prymitywnie okrad
                  > ającym piqa z dobrego imienia

                  piq ma wiele nickow. Ciocia moze byc jednym z nich. Ciocia nic nie pisala, ze jest obrzezana.

                  Bycie piszacym (wojujacym) ateista to trudne zadanie, heroiczne, prometejskie.
                  • polski_francuz Hipoteza 03.08.15, 10:20
                    "jest obrzezana."

                    kallki, ze Ty to nie Rycho7. Jezykowo nie jestem w stanie sprawdzic, to kobita, architekt do tego jest lepsza o wiele. Na logike to insza inszosc. Na pytania kto? i dlaczego? sie pod nickiem moglaby kryc moge znalezc odpowiedz: Dana's boys by w koncu moj adres znalezc.

                    Ach ten swiat wirtualny. Chyba jest za trudny dla mojej generacji.

                    PF
                    • kalllka Re: Hipoteza 03.08.15, 13:52
                      Wiesz pewnie pf, ze pierwotnie ,sposób komunikacji- zwany internetem, zaprojektowano dla wojska. zdeterminowany wojennym stylem, uprawomocnił sposób dyskusji.
                      I choć armijny wynalazek zmienił swója procedurę - zmieniając świadomość- i nas tkwi w formule wróg- przyjaciel.
                      Gdy do w/w dodamy jeszcze, brak poczucia bezpieczeństwa= brak zaufania, szczególny dla nacji tresowanych(!) rzeczywistością, a żywionych propaganda - reklama, to świat postrzegany musi być duchowo uproszczony. Na dodatek, j. polski, podobnie do innych- słowiańskich, jest przebiegle rozbudowany.
                      Stylistyka emocji zastępuje prostotę wiedzy.
                      Wysoko pozycjonujemy ignorantów byle oratorów; kończy sie to, jak widać po nas-
                      5 tys. "martych dusz".


                      Podsumowując, moje podejście, /do internetu i ludzi w nim/ to podejście " buddysty" ; dualnie i nie relatywnie.
                      -technologie i gadżety b.szybko sie zmieniają, przerastając nasze możliwości pelnego przerobienia informacji. pamięć, podręczna, niestety albo stety, ewoluuje powoli.
                      Dlatego wole jednostkowo doładowywać moja świadomość; rozmawiac z rychem7, który odruch wspolodczucia miał bardzo rozbudowany.

                      Podsumowując, wiem, ze jesteśmy tym jak żyjemy.
                      Jesli jestem architektem tylko w takim w stopniu gdy konstruując moje myśli- wyrażenia, jestem użyteczna dla ogółu. Wtedy karma i Katmandu zostaje "wypalona".., Zupełnie jak CD uncertain
                      I to by było,. wszystko w temacie.
                      i choć, nie odpowiedziałam na twoja hipotezę z rychem, to odpowiedziałam coś o sobie.

                      Aha i jeszcze coś,
                      wedle mnie "kamieniokupa" nie istnieje. Istnieje tylko "jej" negatywny obraz okrutnie zasilany przez wystraszonych.



                      do nadal determinując ropodstawa do przemyślenia siebie-


                      • kalllka Re: Hipoteza 03.08.15, 13:58
                        Sie wie, ze sie je na aqwie,
                        Mimo to, przepraszam za literówki, błędy i takie tam /z prośba o samodzielne przeredagowanie gdyby co/
                      • polski_francuz Re: Hipoteza 03.08.15, 14:52
                        Dzieki za szczerosc. Ja jestem bardzo prosty bo sie trzymam tego co kiedys przemyslalem i kazdy zmiana wymaga tez przemyslenia wiec nie jest szybka. Jezyk jest wtorny, choc moze i powinien byc i ladny i zrozumialy. Nawet wiecej niz zrozumialy, powinien byc czytelny uniwersalnie i bardzo "user fiendly".

                        Jak zona zaczyna mi cos skomplikowanie tlumaczyc to jej przerywam i tlumacze na swoj lancuch logiczny, co ja doprowadza do szalusmile

                        W koncu, internet to dla mnie rozrywka. A akwa to dla mnie rozrywka zapasowa jak na FS hula za bardzo sowiecka jaczejka. Stad moje zadowolenie i satysfakcja z posiadania tu partnera do dyskusji. A ze to, tak trudne do zrozumienia nie jest wystarczy troche oleju w glowie by to skapowac.

                        Moja kolezanka archtektka nazywala sie Beata i ja spotykalem ostatnio na 2 czy 3 roku studiow na Prusa (bydynek miernictwa dla elektronikow - Hasz Ci pewnie rozwinia). Ach, jeszcze mi sie kolega z koszykowki z Berlina przypomina (pozne lata 80-te). To on mi tlumaczyl role wyobrazni w zrozumieniu. Mowil o tym, ze rysunek architektoniczny na kalce smile nie oddaje wszystkich detali i ze trzeba sie w myslach po budynku przespacerowac by wszystkie detale posprawdzac.

                        PF
                        • kalllka Re: Hipoteza 03.08.15, 15:15
                          Skoro przy wtórności stanęło,
                          "Język" dla człowieka nie powinien być wtórny.
                          Po prostu dlatego, ze wyewoulowalismy go w świadomość. Tylko używając języka współpracujemy wyrazajac sie w formie 3D.
                          I tak np na Politechnice wrocławskiej obecnie drukują / w 3D/ projekty architektoniczne, kiedyś mozolnie szpilkowane przez szybkę na kalkę itd.,
                          By widzieć trzeba opisać: prawa częścią mózgu chętniej działają kobiety. Mężczyźni, za to łatwiej idą na lewiznę- sprawniej widzenia -zapisują.
                          Obie półkule, jak napisał _rycho, działać powinny wspólnie. W równym stopniu wykorzystane na starość w mniejszym stopniu zapadają na Alzheimera/ degradując środowisko/







                          Wrocław, niedawno


                          • kalllka Re: Hipoteza 03.08.15, 15:17
                            Wrocław niedawno promował swoją Politechnikę
                            bardzo buddyjskim hasłem:
                            "Szczęścia nie ma, jest matematyka"
                          • polski_francuz Re: Hipoteza 03.08.15, 16:01
                            Jezyk, jak i matematyka, to sa dla mnie srodki. Pytanie tylko do czego? Jezyk do wyrazenia tego co uwazam. A matematyka? To sposob na polaczenia postawienia problemu z jego rozwiazaniem. I jest z nia troche jak z bankami, ktore ze srodka staly sie centrum wydarzen.

                            Tak i matematycy stawaiaja coraz bardziej smiale hipotezy. Np., ze jest pierwiastek z (-1) i tworza teorie z tym zwiazane.

                            I ni stad ni zowad sie okazuje, ze sie je da zastosowac rezulaty tych rozwazan w fizyce do opisu pradow. Podobnie Heaviside zalozyl (o ile pamietam), ze pochodne w rozwnaniach mozna zastapic potegami. I to tez podzialalo i to dlugo zanim, ktos udowodnil ze tak rzeczywiscie mozna.

                            W koncu, wrocmy do Alzeimera, bosmy pewnie obydwoje juz dojrzali. Trzeba pewnie ruszac glowa. We Francji starsi maja swoje Sudoku, ja staram sie robic proste obliczenia arytmetyczne w glowie i ucze studentow by w taki sposob "szacowac" wynik. Dzisiaj dostalem nowego Spiegla, ktory juz od okladki kaze sie ruszac i biegac by poprawic inteligencje. A Spieglowi to ja wierzesmile

                            PF
                            • kalllka Re: Hipoteza 03.08.15, 18:30
                              alzheimer, cukrzyca, schizofrenia, nadwaga, depresja to już choroby społeczne.
                              Co piec sekund , w EU, ktoś ma lekki udar. Przyczyna nieuregulowane ciśnienie.
                              Zła dieta brak ruchu.
                              Sudoku jest dobre tak jak dobre są scruble.
                              To dobra zabawa w łożku, zwłaszcza dla znudzonych matron.
                              Poza tym myśle, ze dla starych prykow- w naszym wieku, dla facetów,. "z prostata" i dla kobit ,. "z błędnikiem" , dla wszystkich chcących poprawić pamięć układ trawienny, kostny i ciśnienie, najlepsze jest tai-chi.

                              • polski_francuz Re: Hipoteza 03.08.15, 20:30
                                No ja jeszcze gram w tenisa i plywam. Jeden z moich przeciwnikow/partnerow tenisowach dostal zawalu serca na korcie i zmarl. Bylem tym wtrzasniety az mi ktos wytlumaczyl, ze moze lepiej tak gwaltownie umrzec nie umierac na raty przez lata i lata cale. I przyznam sie, ze dosc jestem o tym przekonany teraz.

                                Tenis ma w sobie elementy umyslowe (taktyka i strategia) i ruchowe wlasnie, bo za pilka trzeba ganiac. Last but not least, jest to gra socjalna i mozna spotkac interesujacych ludzi i nawiazac z nimi przyjacielskie stosunki.

                                Musze konczyc bo zona mnie goni od komputera (:

                                PF
                            • jerycho666 czysta cybernetyka 03.08.15, 22:52
                              polski_francuz napisał:

                              > Pytanie tylko do czego?

                              To lubie.

                              > I ni stad ni zowad sie okazuje, ze sie je da zastosowac rezulaty tych rozwazan
                              > w fizyce do opisu pradow.

                              Przepiekna poezja opisal to Lem.

                              > W koncu, wrocmy do Alzeimera

                              Nie pamietam abys mnie go przedstawial.

                              > ja staram sie robic proste obliczenia arytmetyczne w glowie i ucze studentow by w taki sposob "szacowac" wynik.

                              Strofujesz mnie, ze zaprzestalem liczenia w pamieci rownan stochastycznych. I masz racje.

                              > kaze sie ruszac i biegac by poprawic inteligencje.

                              Sadysta, IQ na gumce masz miec?

                              Wlasnie wrocilem od kardiologa. Klamie mu jak z nut. On leczy nie mnie lecz procedury. Wyjasnil mi wyniki i zmusil mnie to wysilku intelektualnego. LDL mam grubo ponizej minimum. "Juz wital sie z gaska" zamarzyl o jajecznicy na zolnierskiej slonince. A on mnie spuscil w Kulczyko sciek. Zycie to nie je bajka.

                              > A Spieglowi to ja wierzesmile

                              A imie moje 44.
                              • polski_francuz Re: czysta cybernetyka 04.08.15, 09:47
                                "Sadysta, IQ na gumce masz miec?"

                                Alez nie ruszac sie trzeba. Wiem to juz od 85 of last century roku czy cos. Jak zrobilem ostatni dyplom (do zrobienia a nie do przyznania) i poszedlem do przemyslu. A tam (kraj miedzy Polska a Francja) sie nie pracuje w sobote i w niedziele a zaczyna sie o 8 i spada o 16. A wszystkie uniwersyteckie przekonania (ze jestem sowa, ze w weekendy sie pracuje...) wziely w leb. I by czas zapelnic zaczelem, a wlasciwie wrocilem, do sportu.

                                "LDL mam grubo ponizej minimum. "

                                Jeden jest dobry a drugi zly. I ten dobry ma byc maly chyba, he? Tam Ci sposob na dobre wyniki laboratoryjne (tylko nie wygadaj): na tydzien przed badaniami sie nie pije alkoholu, stara sie nie za duzo jesc i chodzic wczesnie spac (te cholerne fora...). I badasz sie i sie okazuje, zes zdrow jak rydz albo prawie ze.

                                Pozdro

                                PF
                                • jerycho666 Re: czysta cybernetyka 04.08.15, 10:28
                                  polski_francuz napisał:

                                  > "LDL mam grubo ponizej minimum. "
                                  >
                                  > Jeden jest dobry a drugi zly.

                                  LDL jest ten zly. Z ludzkiej pychy odrozniania dobra od zla.

                                  Cholesterole sluza do transportu tluszczow. Jeden transportuje z watroby, drugi do watroby. Ktory kierunek jest dobry? Jak wahadlo podaza w prawo? Ale do kosciola jest w lewo.

                                  Dla koncernow farmaceutycznych dobre jest sprzedawanie duzych ilosci statyn. Obnizanie czegostam przez statyny jest dobre. Niskie costam wywoluje szybko chorobe Alzheimera. Bardzo niski poziom maja pacjenci psychiatrykow. Ludzie ponad stuletni maja poziom bardzo wysoki. Koncerny twierdza, ze dlatego stulatkowie szybko umra. Nie maja szans dozyc dwustu lat.
                      • jerycho666 Re: Hipoteza 03.08.15, 19:42
                        kalllka napisała:

                        > wedle mnie "kamieniokupa" nie istnieje. Istnieje tylko "jej" negatywny obraz ok
                        > rutnie zasilany przez wystraszonych.

                        Kamnieniokupa to suma malejacych kompetencji spolecznych Polakow (jeszcze Polakow). To jest rownia pochyla w dol, po ktorej tak wspaniale i co raz szybciej toczy sie zielona wyspa. Nie ma ani hamulca ani hamulcowego. Zabawa trwa, orkiestra Epidiaskopu gra do konca (=przejscia do lepszego zycia). Jeszcze Polacy znajda sie w naleznym dla siebie miejscu, w zaswiatach. To co zostanie zagospodaruja zdrajcy, sprzedawczyki, obcy.
                        • kalllka Re: Hipoteza 03.08.15, 19:52
                          A co to są "kompetencje społeczne"?
                          Nieruchawe wyrażenia to są.
                          / I jeśli mogę prosić, tłumacz- uruchom wyobraźnie, niech ci zależy i nie odwracaj się dupa. Nigdy się nie odwracaj/
                          • jerycho666 Re: Hipoteza 03.08.15, 20:24
                            kalllka napisała:

                            > A co to są "kompetencje społeczne"?
                            > Nieruchawe wyrażenia to są.
                            > / I jeśli mogę prosić, tłumacz- uruchom wyobraźnie, niech ci zależy i nie odw
                            > racaj się dupa. Nigdy się nie odwracaj/

                            Wlasnie to nieodwracanie sie nalezy do kompetencji spolecznych.

                            Generalnie to nie moja dzialka kompetencji. Bylem szkolony przez fachowcow za pieniadze firmy. Bardzo dobrze zainwestowane pieniadze. W najwekszym skrocie. W pracy gdy czegos nie wiem to mam sie zapytac kolegow. Oni maja obowiazek mi odpowiedziec i nie oceniac mnie. Jak nie wiedza to maja odeslac do kogos, o ktorym wiedza lub wydaje sie im, ze wie. Nie nalezy tracic czasu aby byc ambitnym. Pieniadze dla firmy zarabia zespol, komunistyczny kolektyw dla krwipijcy.
                            • kalllka Re: Hipoteza 03.08.15, 21:21
                              Bardzo dziękuje za proste siedzenie.
                              Odpowiadając,nie pytana, o moje kompetencje- na pewno szkolono mnie w czuciu. Nie wiem, póki co, na co się to może przydać.
                              Pewnie wtedy, gdy czucie będzie można wyartykulowac binarnie / i ułożyć w procedurę/

                              • jerycho666 Pomozecie? 1970. 03.08.15, 22:32
                                kalllka napisała:

                                > Odpowiadając,nie pytana, o moje kompetencje- na pewno szkolono mnie w czuciu.

                                To sa bardzo dobre kompetencje. Pomozesz to zdygitalizowac? To niezmiernie trudne zadanie. Potrzeba odwaznych.

                                > Pewnie wtedy, gdy czucie będzie można wyartykulowac binarnie / i ułożyć w pr
                                > ocedurę/

                                Mozna. Niestety?
                                • kalllka Re: Pomozecie? 1970. 03.08.15, 22:37
                                  Oj ty tyrychu, ty.
                                  / drzwi na których położono Janka Wiśniewskiego, tez pnw uzyto/
                                  • jerycho666 Re: Pomozecie? 1970. 03.08.15, 23:01
                                    kalllka napisała:

                                    > Oj ty tyrychu, ty.
                                    > / drzwi na których położono Janka Wiśniewskiego, tez pnw uzyto/

                                    Znaczy sie do odwaznych nie nalezysz.

                                    To mi sie kojarzy z symbolami z dyskusji z piqiem. Mezczyzna, u Sarmatow, aby byc douszczonym do rytualnego zbiorowego pijania psychtropow, musial posiadac naczynie z czaszki wlasnorecznie zabitego wroga. Kobieta (wedlug naszych pojec Amazonka) mogla urodzic po zabiciu wroga. Swiat prostych zasad Ojca Rydzyka.
                                    • kalllka Re: Pomozecie? 1970. 03.08.15, 23:23
                                      Chyba nie należę.
                                      / mnie się skojarzyło praktycznie.
                                      Z tybetańskim rytuałem grzebania zmarłych
                                      rąbią nieboszczka na części i sruuu
                                      -przyrodzie na pożytek/
                                      • jerycho666 Re: Pomozecie? 1970. 03.08.15, 23:40
                                        kalllka napisała:

                                        > -przyrodzie na pożytek/

                                        Tylko tej najblizszej niebu. Symbole sie licza.

                                        Pokochaj Wielki Step.
                        • polski_francuz Re: Hipoteza 03.08.15, 20:18
                          Miejmy nadzieje, ze sie mylisz. Ale, przyznaje te wybory na jesieni sa wazne i niezbyt wiadomo co po nich.

                          PF
                          • jerycho666 Re: Hipoteza 03.08.15, 20:29
                            polski_francuz napisał:

                            > niezbyt wiadomo co po nich.

                            Najlepiej by bylo aby Epidiaskop, za pomoca PiS tak dokopal Polaczkom aby sie obudzili. Nie polowali na ubeka Kulczyka. Aby zaprzestali dryfu semantycznego, aby chcieli byc jednoscia, aby mogli, byli w stanie, nawzajem sobie ufac.
                            • polski_francuz Re: Hipoteza 03.08.15, 21:28
                              Polska do rzadzenia latwa nie jest. Tym bardziej, ze niektorych cech, jak np. wlasnie zaufania spolecznego trzeba sie dopiero uczyc. Jedna rzecz mnie pociesza. A mianowicie nie jest tak zle jak w Rosji. Gdzie wladca musi atakowac sasiadow by sie ludziom spodobac.

                              PF
                              • jerycho666 Re: Hipoteza 03.08.15, 22:35
                                polski_francuz napisał:

                                > A mianowicie nie jest tak zle jak w Rosji.

                                Troche znam Rosje. Oczami Czecha. Wcale nie jest zle.

                                Oczami Polaka w Czechach rosyjsko jest koszmarnie.
                  • piq mam dwa niki, rychu, a nie wiele:... 03.08.15, 17:10
                    ...jeden to piq, a drugi, do zakładania wątków tam, gdzie piq jest zabanowany, to jan_zizka. Więcej nie ma.
                    • jerycho666 Re: mam dwa niki, rychu, a nie wiele:... 03.08.15, 19:32
                      piq napisał:

                      > ...jeden to piq, a drugi, do zakładania wątków tam, gdzie piq jest zabanowany,
                      > to jan_zizka. Więcej nie ma.

                      Z toba na ten temat nie dyskutowalem. Nie mam interesu. Miej ile ci potrzeba.

                      Nie jestem naiwny i nie mam zamiaru sprawdzac. Moze to DLA CIEBIE sytuacja patowa. No bo sie odezwales. Bez odbioru.
    • piq do skoku technologicznego i płacowego... 03.08.15, 17:04
      ...potrzebne jest partnerstwo publiczno-prywatne, które zanikło u nas wskutek powszechnej podejrzliwości, że to siedlisko łapówkarzy. Podejrzliwość i brak zaufania to zresztą jedna z barier dalszego rozwoju. W USA na przykład stwierdzili, że nie będą wypleniać korupcji ze szczętem i pogodzą się z tym, że do pewnego stopnia istnieje, bo wolą zachować zdrową atmosferę jakiego takiego zaufania w biznesie, gdyż bez niego nie ma współpracy.

      Dlaczego jest potrzebne? Bo bez udziału instytucji państwa od planistycznych i edukacyjnych przez finanse, kontakty na szczeblu rządowym po służby wywiadowcze oraz bez udziału zdrowo zarządzanego i dysponującego mobilną kasą sektora prywatnego nie da się porządnie zrobić zaawansowanego technologicznie (i dobrze opłacanego) sektora przemysłowego.
      • jerycho666 Re: do skoku technologicznego i płacowego... 03.08.15, 19:46
        piq napisał:

        > ...potrzebne jest partnerstwo publiczno-prywatne

        Na to mnie nie nabierzesz. PiS przyjdzie i aresztuje mnie za uzywanie pieniedzy drukowanych przez panstwo. Zbrodnia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka