oleg3 12.12.19, 15:45 Za rok mamy na bank kolejnego noblistę! kultura.gazeta.pl/kultura/7,114528,25504834,ksiazka-donalda-tuska-konczy-rozdzial-przychodzi-czas-aby.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sz0k Re: Churchill 1953, Tusk 2020 12.12.19, 15:54 Skończyłem czytać na nagłówku - to: "Jedni i drudzy będą musieli jednak przyznać, że polityka tak wielkiego formatu w Polsce nie ma." wystarczyło abym spadł z krzesła i nie mógł się już podnieść ze śmiechu żeby kontynuować, tą na pewno pasjonującą, lekturę. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Churchill 1953, Tusk 2020 12.12.19, 15:58 Ja przeczytałem w całości. Zajęło mi to parę godzin. W międzyczasie robiłem coś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Churchill 1953, Tusk 2020 12.12.19, 18:14 sz0k napisał: > Skończyłem czytać na nagłówku - to: > "Jedni i drudzy będą musieli jednak przyznać, że polityka tak wielkiego formatu > w Polsce nie ma." > wystarczyło abym spadł z krzesła i nie mógł się już podnieść ze śmiechu żeby ko > ntynuować, tą na pewno pasjonującą, lekturę. Strasznie długo się biedaku męczyłeś, a wystarczyło skończyć na zdaniu "Dzienniki Tuska zapewne nic nie zmienią. Umocnią jego zwolenników w uwielbieniu, przeciwnikom dadzą amunicję do szyderstw i wyzwisk od bufonów" Bo to o nas obu. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Churchill 1953, Tusk 2020 12.12.19, 18:20 Borsuku, my (znaczy ja i szOk) na razie wyśmiewamy recenzję. Do końca nie wiadomo czy to "materiał promocyjny partnera" czy klasyczne dziennikarstwo. Jak już zapoznasz się z oryginałem napisz swoją recenzję. Ja Tuska nie będę czytał. Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Churchill 1953, Tusk 2020 12.12.19, 22:24 oleg3 napisał: > Borsuku, > > Jak już zapoznasz się z oryginałem napisz swoją recenzję. Kupiłem, przeczytam, się wyrażę. > Ja Tuska nie będę czytał. Z pewnością nie będzie taki fascynujący jak Kaczyńscy. Ja "O dwóch takich..." mam zaczytane prawie na gładko. Wprawdzie technicznie to Karnowski z Zarembą, ale treść w stu procentach kaczyńska. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Churchill 1953, Tusk 2020 13.12.19, 07:21 Tu inna recenzja, napisana w postawie wyprostowanej, autorstwa osoby, którą trudno uznać za wroga Tuska i tuskizmu: kulturaliberalna.pl/2019/12/10/tusk-szczerze-ksiazka-recenzja-pawlowski/ Mła bestsellera Genialnie Uwodzącego Oszusta czytać nie zamierza, wystarczył Mła fragment (poniżej), aby dojść do słusznego wniosku, iż istnieją lepsze sposoby marnowania czasu, np. można go poświęcić bardziej pożytecznie na przeglądanie się w lustrze: "twitter.com/makowski_m/status/1205054643153391616/photo/1?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1205054643153391616&ref_url=https%3A%2F%2Fniezalezna.pl%2F301693-wyciekly-fragmenty-ksiazki-tuska-szczerze-nie-jest-zbyt-szczere-srogie-ocieplanie-wizerunku" Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Churchill 1953, Tusk 2020 13.12.19, 11:08 dachs napisał: > Z pewnością nie będzie taki fascynujący jak Kaczyńscy. Nie znam. Polecam (oczywiście młodzieży, bo ty to znasz) [ Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Churchill 1953, Tusk 2020 13.12.19, 14:29 oleg3 napisał: > Ja Tuska nie będę czytał. > To nie Tusk napisał, tylko jakiś ghost writer, któremu Tusk pewnie dał do obróbki swoje zapiski w kalendarzach, a ten zrobił z nich "dzienniki". A Tusk je ubogacił swoimi mało oryginalnymi uwagami o różnych osobach, wygłaszanymi z dłuższej perspektywy czasowej. Czytałam fragmenty w Polityce, siedząc u fryzjera i to jest dobre miejsce na lekturę takich wyrobów. Do domu bym tego nie wzięła, obawiam się tylko, że ktoś z moich bliskich postanowi uszczęśliwić mnie tym w prezencie gwiazdkowym. I będzie mi wypadało przeczytać całość a. Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k Re: Churchill 1953, Tusk 2020 13.12.19, 14:32 ada08 napisała: > obawiam się tylko, że ktoś z moich bliskich postan > owi uszczęśliwić mnie tym w prezencie gwiazdkowym. To ja już wolałbym chyba rózgę dostać... Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Churchill 1953, Tusk 2020 16.12.19, 10:23 ada08 napisała: > To nie Tusk napisał, tylko jakiś ghost writer, któremu Tusk pewnie dał do obróbki swoje zapiski w kalendarzach, a ten zrobił z nich "dzienniki". To było oczywiste, pojawia się coraz więcej dowodów. Książka "Szczerze" jest reklamowana przez wydawcę jako "osobisty dziennik opowiadający o kulisach europejskiej polityki i kluczowych momentach polskiej i europejskiej historii ostatnich lat, zawierający także polityczne credo autora". Tymczasem wygląda na to, że część wpisów powstała post factum, a autor dość luźno podszedł do chronologii przywoływanych przez siebie sytuacji. Czytaj więcej na dzikikraj.interia.pl/mowatrawa/news-kolejny-blad-w-ksiazce-donalda-tuska,nId,3861455#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Churchill 1953, Tusk 2020 16.12.19, 17:53 oleg3 napisał: > To było oczywiste, pojawia się coraz więcej dowodów. To prawda. Pomyłka w sprawie okupacji sejmu najlepiej da się wyjaśnić tym, że „leniuszek” Tusk dał do opracowania swoje notatki ghostwriterom. Dlaczego im dał – nie wiadomo. Powodów może być wiele, dwa wydaja mi się prawdopodobne. 1. Jako „tchórz”, chciał uniknąć posądzenia o to, że zamiast zajmować się (patrz – leniuszek) swoimi obowiązkami w Radzie EU, pisał duperele. 2. Jako „zdrajca” żałował każdej minuty, którą mógłby poświęcić na działalność szkodliwą dla Polski. Bo w jakimż innym zamiarze porządny polityk oddaje swoje cenne notatki w łapy płatnych pismaków? Natomiast wpadka z Lewandowskim nie da się w ogóle wytłumaczyć. Po prostu ręce opadają, na to kompletne oderwanie od świata, brak szacunku dla osiągnięć narodu polskiego, ten bezmiar pogardy dla świetnego sportowca, arogancję i zapatrzenie się we własny pępek, nawet jeśli to pępek piłkarza amatora. Autor notatki o tych błędach słusznie sugeruje, że te "błędy" to celowa robota: "To nie jedyna "nieścisłość" chronologiczna w książce Tuska." Zachęcam autora do wnikliwszego zbadania komu to służy i kto za tym stoi Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Churchill 1953, Tusk 2020 16.12.19, 18:24 Borsuku, sam się zaczynasz ośmieszać. Cui bono? To nie są dzienniki Tuska i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Churchill 1953, Tusk 2020 16.12.19, 18:47 oleg3 napisał: > Borsuku, > sam się zaczynasz ośmieszać. Cui bono? Przepraszam, czym się ośmieszyłem. Oświeć. > To nie są dzienniki Tuska i tyle. Może to notatki, może uwagi. Obojętne. Śmieszne to byłoby robienie takiego rabanu z dwóch pomyłek w dacie, gdyby nie było żałosne. Pomoc ghostwriterów jest powszechna wśród piszących memuary polityków, więc o co kruszyć kopie? On coś tam notował, kto inny zbierał to kupy. Pewnie źle sobie wybrał pomocnika. Morawiecki ma rzeczywiście czujną ekipę. Ale ja bym na jego miejscu wolał, żeby wyłapali miejsce, gdzie Tusk bezpośrednio zarzuca Morawieckiemu kłamstwo. Można by odeprzeć i się słusznie oburzyć. Ale pisać "To nie jedyna "nieścisłość" chronologiczna w książce Tuska.", to albo paranoja , albo tylko gwałt na języku polskim. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Churchill 1953, Tusk 2020 16.12.19, 19:20 dachs napisał: > o co kruszyć kopie? Dobre pytanie. Spróbuj sobie na nie odpowiedzieć. Mnie to zwisa. Dziennik. No dobra niech będzie. Dla wydawcy i autora pamiętnik byłby pewnie ujmą. Zacytuję ci tylko opis procesu produkcyjnego Cytat Tempo powstania tej książki musi zaskakiwać. Tusk pisał ją przez ostatnie tygodnie po kilka godzin dziennie. Odręcznie, mając redaktora i wydawcę obok siebie. Gotowy materiał trafiał do komputera. Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Churchill 1953, Tusk 2020 16.12.19, 19:46 oleg3 zacytował : > Cytat > Tempo powstania tej książki musi zaskakiwać. Tusk pisał ją przez ostatnie tygod > nie po kilka godzin dziennie. Odręcznie, mając redaktora i wydawcę obok siebie. > Gotowy materiał trafiał do komputera. > No i co z tego. Że niechlujne? No, niechlujne. Dla literatury, to ja czytam Tokarczuk. Tuska dla faktów, które - może - opowie. Apropos, Pepysa. Az wstyd powiedzieć, czytałem go ponad 60 lat temu. W domu był komplet literatury angielskiej, Pepys, Dckens, Thackeray, Stevenson, Jerome, Fielding i inni tacy.. Wszystko w tanim wydaniu udostępniała komuna. Nie pamiętam czy to był "Czytelnik", czy "Nasza księgarnia". Może jeszcze jakieś inne wydawnictwo. Daaawno. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Churchill 1953, Tusk 2020 17.12.19, 10:31 dachs napisał: > Apropos, Pepysa. Az wstyd powiedzieć, czytałem go ponad 60 lat temu. > W domu był komplet literatury angielskiej, Mój CV jest kompletnie inny. W domu była książka do nabożeństwa, Sienkiewicz (Trylogia) i Mickiewicz ( chyba komplet, wielka zbiorówka). Sienkiewicza i Mickiewicza nabył dziadek, który (jak mi się zdaje) niczego w życiu nie przeczytał. Nie wiem czy ze snobizmu czy z mądrości. Mądry był. Dziennik Pepysa w tłumaczeniu Marii Dąbrowskiej (!) trafił w moje ręce w 1977 może 1978. Odpowiedz Link Zgłoś
qwardian Re: Churchill 1953, Tusk 2020 16.12.19, 11:32 ada08 napisała: > Do domu bym tego nie wzięła, obawiam się tylko, że ktoś z moich bliskich postan > owi uszczęśliwić mnie tym w prezencie gwiazdkowym. I będzie mi wypadało przeczy > tać całość Ten sam problem, bo dawno zastrzegłem, że nie przyjmuję żadnych prezentów poza książkami i winem. Dlatego książki wykluczyłem również, ale lubimyczytac.pl/ksiazka/111032/polska-przed-trzema-tysiacami-lat-czasy-kultury-luzyckiej, przyjmę, albo kupię za rozsądną cenę. Na Allegro chodzi po 160 złotych.. Odpowiedz Link Zgłoś
piq Re: Churchill 1953, Tusk 2020 16.12.19, 19:39 Ciekawe, że nikt jeszcze nie wpadł na taką prostą sprawę: arcysłowiański ludek Żyrmuntów żył w tym samym mniej więcej miejscu co arcygermańscy Hermundurowie. Tuż obok arcysłowiańskich Skudziców, których nazwa jest z kolei arcyirańska. Identyczna jak notowana przez Chińczyków Yuezhi, którą w starożytnej chińszczyźnie czytano "skudzi". Odpowiedz Link Zgłoś
piq Agora jest wydawcą tego książczydła,... 12.12.19, 18:38 ...to mamy artykuł promocyjny. Nie wiem tylko, czy mnie pociąga dość żałosna wtórność cytowanych fragmentów na nieudolny wzór dzienników emigrantów artystów czy literatów osiadłych gdzieś we Włoszech sprzed jakichś minimum 50 lat. Grafomańskie generalnie jak wszystko, co coś prymitywnie naśladuje. Odpowiedz Link Zgłoś