perli
09.01.05, 14:02
skończyło się ładnie.
Ksiądz konkretnie i nieśpiesznie kolędował. Korepetycje zalecił. Kształty
kropideł a Barok. Nośność głosu w dobie dyskretnej bursztynizacji. Na kanapki
z miniszporami nawet nie spojrzał. Zjadł cztery. Oglądał właśnie album o
Andrju Rublowie, kiedy to się stało. Mesemes od Portalu. Powiadomienie o
przybyciu nowej wiadomości. Komp nie będąc świadom księdza obecności, włączył
się, aby przesłanie prędko przestudiować.
-Przepraszam, zaraz wyłącze.
-A co to takiego? Ten, tego...
-Portal Gazet Wyborczej. Odbiera dla mnie pocztę.
-Naprawdę? I godzien jest zaufania?
-Oczywiście. Niekiedy listy znikają, tak jak niektóre wątki na Forum.
-Wątki? Te które są nie tego?
-Tak.
-W zeszłym roku na FA był taki piękny wątek o kolędach...
-Czy ksiądz czyta może Forum Aktualności?
-Ten, tego...
Rozmowa się raptownie urwała. Kawa wystygła. Wówczas kropidło przemówiło i w
stronę skrzynki się zwróciło. Ksiądz wyszedł. Zdążyłam się zalogować i
przesłania jednego posmakować. Poczta zaczęła skwierczeć. Skr, skr, wdychając
powietrze. Oczodoły Ognia opanowały filtry. I poczta razem z ekranem, niczym
sandałowe drzewo ten, tego...Ksiądz zapomniał koperty. Świadomie, czy też
nie, tego już nie dowiem się. Wzięłam ją i na pchlim targu kupiłam skrzynkę
nową. Za pięć złoty. Tam wszystko jest za pięć. Ekran też. Plastrikowy.
Ładny. Czteroławkowy.