Dodaj do ulubionych

magiczna liczba 52

10.03.05, 11:45
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050310/publicystyka/publicystyka_a_6.html

Co jest tej liczbie, ze przyciaga najwiekszych oblesnikow, obrzydliwcow i
zadufanych w sobie durniow?
Obserwuj wątek
    • szaman1 Re: magiczna liczba 52 10.03.05, 11:52
      dachs napisał:

      > "www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050310/publicystyka/publicystyka_
      a_6.html"
      > Co jest tej liczbie, ze przyciaga najwiekszych oblesnikow, obrzydliwcow i
      > zadufanych w sobie durniow?

      zabawa liczbami od dawien dawna zarezerwowana jest dla wtajemniczonych
      czyżbyś Dachs przekroczył granicę niepoznawalnego dla zwyczajnych borsuków?

      • antyk_wariat numerologia 10.03.05, 11:58
        wibracja cyfr

        shangri-la.radiozet.wp.pl/numerologia.html
        krzyś52 antyk52

        antykwariat

        • leje-sie Zebyscie wiedzieli z kim obcujecie: 10.03.05, 13:23



          Numerologia


          Wibracja urodzenia: 33
          Ta najwyższa ponoć z dostępnych ludziom Liczba Mistrzowska jest udziałem
          wielkich duchów, wcielonych w postacie Nauczycieli ludzkości, mędrców,
          boddhisattwów, świętych i proroków - prawdziwych drogowskazów na drodze do
          Oświecenia. Takimi ludźmi - bogami - byli: Chrystus, Budda, Zaratustra, Kriszna.

          Dalej juz przez wrodzona skromnosc nie cytuje.

          PS. Aureole mam zwyczaj zawijac w stare szmaty, choc czasami przebija.
    • antyk52 zapewne nasz forumowy kretino brał w tym udział 10.03.05, 11:56
      Może nawet przy współudziale vice-kretyna czyli Palnicka.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=21393466&a=21494833
      • hasz0 ____Wyszło mi ze jestem -----11------ 10.03.05, 12:20

        Wibracja urodzenia: 11
        Osoby o tej wibracji odznaczają się najczęściej wybitnym talentem artystycznym,
        są twórcze i oryginalne we wszystkim co robią i jak się zachowują. To liczba
        natchnionych poetów, malarzy, rzeźbiarzy, kompozytorów, wizjonerów, mistyków,
        wspaniałych myślicieli, mówców, aktorów, a także wybitnych astrologów,
        wróżbitów i uzdrowicieli. Indywidualność realizującej się prawidłowo Jedenastki
        zwraca na siebie uwagę otoczenia; jest to ktoś, nie tylko pełen inwencji,
        nawiedzony, ale posiada jakby "od zawsze" skrystalizowaną własną hierarchię
        wartości, których się trzyma i których potrafi bronić, gdy zajdzie potrzeba.
        Osoby o tej wibracji nie przywiązują wagi do dóbr materialnych, często tak się
        jednak zdarza, że sława i podziw innych prędzej czy później do nich przychodzą.
        Nawet jeśli są artystami, traktują swoją twórczość przede wszystkim jako
        doświadczenie duchowe i tworzenie lepszego siebie.

        Jedenastka może stać się w pełni sobą, czyli zrealizować swój mistrzowski
        potencjał, jeśli uda jej się urzeczywistnić pozytywny program wpisany w Dwójkę
        i spełni się jako osobowość harmonijna, pewna swoich możliwości i zadań, zdolna
        do współpracy i przy- jaźni, usatysfakcjonowana w życiu partnerskim i dążąca do
        jego udoskonalenia. Dodatkowo, Jedenastka, to konfrontacja dwóch Jedynek (1 +
        1), co wpisuje w nią lekcję przezwyciężenia nieznośnego niekiedy dla bliskich
        egocentryzmu, apodyktyczności i osiągania swych celów kosztem np. życia
        rodzinnego.

        Jedenastka z prawdziwego zdarzenia potrafi uwolnić się od tych wszystkich
        obciążeń, wtedy dopiero otwierając się na swoje powołanie, którym jest
        dzielenie się z innymi własną wiedzą, inspiracją i duchowym oświeceniem. Warto
        także wziąć pod uwagę zdanie wybitnego polskiego numerologa, Włodzimierza H.
        Zylbertala, który twierdzi, że Jedenastka jako jedyna z Liczb
        Mistrzowskich "nie jest tylko darem Niebios, ale i możliwa jest do osiągnięcia
        siła woli i pracy człowieka".
        oraz: 2
        Na zasadzie przeciwieństwa liczba 2 wyraża dwubiegunową naturę rzeczywistości,
        podział na życie i śmierć, światło i ciemność, męskość i żeńskość -
        diametralnie różniące się od siebie, lecz dążące do połączenia. Toteż osoby o
        tej żeńskiej wibracji cechuje emocjonalność, uczuciowość, usłużność,
        pojednawczość, wyrozumiałość i talenty dyplomatyczne - jeśli Dwójka realizuje
        się w sposób pozytywny. To urodzeni pacyfiści, wrażliwcy, nie znoszą sytuacji
        pełnych napięcia i skrajnych emocji, choć mają na ogół dużą zdolność do
        przystosowania się.
        Łakną czułości, okazywania im sympatii i przyjaźni, szukają w bliskich
        psychicznego oparcia. Dwójka musi mieć koło siebie kogoś, kto utwierdzałby ją w
        myśleniu o sobie dobrze, kto by jej powtarzał, że jest wartościowa i
        atrakcyjna, toteż osoby te nie znoszą samotności. W gruncie rzeczy są tak
        niepewne siebie, nieśmiałe, zmienne w nastrojach, oczekujące na silniejsze
        bodźce z zewnątrz, że dobrze czują się w roli podwładnych i współpracowników, a
        niekiedy szarych eminencji. Nie dążą na ogół do zajmowania kierowniczych
        stanowisk, chyba że wpływ innych wibracji, tworzących całość portretu
        numerologicznego, doda im przebojowości i ducha inicjatywy. Lepiej jednak będą
        się czuły jako doradcy, pośrednicy, tłumacze, rozjemcy w sporach,
        psychologowie, psychiatrzy, opiekunowie społeczni czy dyplomaci.

        Ich niezwykła wrażliwość sprawia, że niektóre z nich mogą także wykazywać
        uzdolnienia medialne. Często sprawdzają się także w zawodach artystycznych,
        także jako projektanci mody. Dobrze się czują pracując w małym, kameralnym
        zespole, w którym ktoś inny gra pierwsze skrzypce.

        Dwójkę - i to niezależnie od płci, wieku i stopnia wykształcenia - cechuje
        nienasycony choć nieraz skrywany głód miłości. Sfrustrowana uczuciowo,
        rozwiedziona, owdowiała czy samotna w swoim związku Dwójka czuje się bardziej
        nieszczęśliwa niż osoby w tej samej sytuacji, ale o innej Liczbie Urodzenia.
        Może to stać się dla niej przyczyną nerwicy, a nawet ciężkiej depresji. W
        najlepszym wypadku robi się drażliwa, chimeryczna, przewrażliwiona na swoim
        punkcie, podatna na zranienie, obrażalska i pamiętliwa. Może także szukać
        ucieczki od rzeczywistości w świecie fantazji i urojeń, przeczuć sennych lub
        w... lekomanii.

        Pozytywna Dwójka to osoba czarująca, delikatna, sympatyczna, która nade
        wszystko pragnie akceptacji ze strony bliskich, nawet za cenę psychicznej od
        nich zależności. Toteż powinna pracować nad zdobyciem większej samodzielności i
        zaufania we własne siły.

        Żywioł: Woda.
        Planeta: Księżyc.
        Sławne Dwójki: Federico Garcia Lorca, Mozart, Gabriel Garcia Marquez, Lord
        Byron.

        Liczba duszy: 11
        Niezwykła inteligencja, wyobraźnia, talenty artystyczne. Konsekwentnie zmierza
        w kierunku rozwoju duchowego. Ma dar pociągania za sobą innych, otacza
        się "bratnimi duszami". Nosiciel tej wibracji jest tak oryginalny i ujmujący -
        i to niezależnie od płci - że zwraca na siebie uwagę, zjednuje sobie podziw i
        sympatię. Choć bardzo potrzebuje wzajemnej miłości i domowego ciepła
        (Jedenastka rozwija się z Dwójki), na pierwszym miejscu stawia niezależność i
        wierność samemu sobie. Grozi mu jednak skłonność do megalomanii i egocentryzmu.
        Pozytywne wydanie tej mistrzowskiej wibracji wesprzeć może skutecznie ta sama
        Liczba Urodzenia, Ekspresji Zewnętrznej, całości Ekspresji Wyrazu Własnego lub
        Wibracji Dnia Urodzenia, względnie Liczba 9 na którejś z tych pozycji.


        • d.nutka1 Re: ____Wyszło mi ze jestem -----8------ 10.03.05, 12:34
          Wibracja urodzenia: 8
          Już sam kształt graficzny tej liczby kojarzy się z matematycznym znakiem
          nieskończoności ustawionym w pionie. I w tym duchu numerologia interpretuje jej
          znaczenie: jako symbol transformacji, zrównoważenia między tym, co na górze i
          tym, co na dole, sprawiedliwości i przestrzegania norm etycznych, a także jako
          gwaranta karmicznego spełnienia człowieka (w takie znaczenia wyposażony jest
          też VIII Wielki Arkan Tarota - Sprawiedliwość). Z tych też powodów uchodzi
          Ósemka w numerologii za najbardziej karmiczną z wibracji: nieubłagane prawo
          przyczyny i skutku, zysków i strat, naprawiania błędów wcześniej popełnionych -
          w tym życiu albo w przeszłych wcieleniach - dotyczy jej w największym stopniu.

          Ósemka to także dynamiczny symbol klepsydry utworzonej z połączenia dwóch
          postawionych na sztorc kwadratów, co czyni z niej spotęgowaną - w stosunku do
          Czwórki - liczbę materii, władzy, ambicji i utrwalającego te zdobycze stanu
          posiadania.

          Osoby uhonorowane tą wibracją urodzenia na ogół tryskają energią, są
          uzdolnione, przebojowe i pewne siebie, wyjątkowo odporne na przeciwności losu,
          wychodzące bez szwanku z najstraszliwszych opresji. To urodzeni wojownicy,
          którzy nie dopuszczają do siebie myśli o przegranej i potrafią z pełnym
          samozaparciem i zdyscyplinowaniem walczyć o osiągnięcie wyznaczonych (przez nią
          samą) celów. Przeszkody, jakie napotyka na swej drodze, wyzwalają dodatkowe
          zasoby energii Ósemki, ona wręcz odczuwa potrzebę ich atakowania! Jest przy tym
          na ogół dobrym strategiem i potrafi podejmować błyskawiczne decyzje. Jej
          życiowym hasłem jest "naprzód!" To właśnie Ósemki są tymi, co to mierzą siły na
          zamiary, a że cechuje je przy tym żelazna konsekwencja, determinacja i rozmach,
          mają wszelkie dane, aby osiągnąć sukces, o jakim innym, nie tak walecznym
          osobnikom nawet się nie śniło.

          Intensywność życia Ósemki sprawia, że oczekują one od swych bliskich, a
          zwłaszcza od partnera, absolutnego oddania i zapatrzenia, które skądinąd uznają
          za rzecz naturalną. Kochają namiętnie i porywczo, lecz także w miłości
          zachowują się najczęściej jak dyktator, co może zachwycić na przykład
          bluszczowatą Dwójkę czy zmysłową i romantyczną Szóstkę. Ósemka potrafi być
          fascynująca, lecz jej natura wiecznego zdobywcy sprawia, że nie uważa
          wierności, oczywiście swojej, za cnotę, nudzi ją także sytuacja nadmiernej
          pewności, jeśli chodzi o uczucia partnera. Surowa w osądach, przekonana o
          własnej nieomylności, moralistycznie nastawiona w stosunku do bliźnich Ósemka
          nie uznaje kompromisów, rozczulania się nad sobą, które nazywa
          mazgajstwem. "Chłopaki nie płaczą!" - to na pewno zawołanie Ósemki, która, choć
          parzysta, chce być męskim i mężnym twardzielem, nawet jeśli chodzi w spódnicy.
          Gdyby nie jej siła uwodzicielska, Ósemka mogłaby być odpychająca.

          Negatywna Ósemka w swej żądzy władzy idzie po trupach, a jej egoizm i
          bezwzględność nie znają granic. Toteż lekcją przypisaną Ósemce jest praca nad
          własną transformacją, ewolucją w kierunku Dziewiątki, nad rozbudzeniem w sobie
          i kultywowaniem wartości duchowych. Ósemka powinna zrozumieć, że nie władza,
          lecz zwyczajna dobroć, uważność i wyrozumiałość w stosunku do drugiego
          człowieka, zdolność wybaczania i powiedzenia "przepraszam", tworzą piękno
          istoty ludzkiej. Dopiero tak pojęta Sprawiedliwość może być twórcza, a nie
          niszcząca. I tak wysoko rozwinięte Ósemki naprawdę się zdarzały i zdarzają,
          stanowiąc ozdobę i dumę ludzkości.

          Żywioł: Ziemia.
          Planeta: Saturn, Mars.
          Sławne Ósemki: Jan Sebastian Bach, Michał Anioł, Francisco Goya, Moliere,
          Aleksander Puszkin, Karol Szymanowski, Jan Paweł II.

          Liczba duszy: 4
          Potrzeba uczciwości, zaufania, wierności zasadom i osobom, stabilizacji
          materialnej i duchowej, porządku w duszy i wokół siebie. Wiara w logikę,
          potrzeba głębokiego zrozumienia swych przeżyć i odnalezienia wewnętrznej
          równowagi. Niechęć wobec ryzyka, skrupulatność i ostrożność. Osobom o tej
          wibracji zagraża pesymizm, zbytni konserwatyzm, upór, czasem nawet fanatyzm.



          Ekspresja zewnętrzna: 3
          Żywa, barwna osobowość, reagująca na wszystko radośnie, spontanicznie i z
          poczuciem humoru. Błyskotliwa inteligencja, komunikatywność, przechodząca
          niekiedy w nadmiar ekstrawertyzmu, duże zdolności artystyczne. Jeśli tylko nie
          rzuci się w wir życia towarzyskiego i rozrywek, osiąga znaczące sukcesy. Ubiera
          się modnie i z gustem, starannie dobiera kolory.

          Wibracja wyrazu własnego: 7
          Ludzie Siódemki cenią sobie bardzo niezależność, toteż stwarzają zawsze pewien
          dystans między sobą a innymi. Wybredne w doborze partnera czy przyjaciół,
          stawiają wysokie wymagania przede wszystkim sobie, co dodatkowo wspiera
          właściwy im nawyk chłodnej obserwacji i krytycznej analizy. Powściągliwe i z
          pozoru wyniosłe, introwertyczne Siódemki intrygują i fascynują otoczenie swym
          wewnętrznym, a także zewnętrznym urokiem i tajemniczością. Nie łatwo się jednak
          do nich naprawdę zbliżyć, gdyż nie grzeszą komunikatywnością ani wylewnością,
          zwłaszcza na własny temat. Nie pozwalają sobie także często na spontaniczność w
          zachowaniu. Na ich zaufanie, szacunek i przyjaźń trzeba sobie zasłużyć i
          jeszcze poddać się próbie czasu, którego potrzebuje Siódemka, by dopuścić kogoś
          do bliższej ze sobą znajomości. Przy tym wszystkim jednak Siódemki są
          niesłychanie wrażliwe, to wręcz psychiczne mimozy, które chronią przed wzrokiem
          intruza swoją prywatność. Zadziwiają swym niewzruszonym idealizmem. Pozostają
          na ogół przez całe życie wierne swym ideałom, propagując je aktywnie i walcząc
          konsekwentnie o ich realizację.

          Siódemka jest urodzonym samotnikiem, nawet wtedy, gdy żyje u boku stałego
          partnera, z którym ma dzieci. Samotności nie tylko się nie obawia, lecz wręcz
          jej potrzebuje i potrafi ją znakomicie zagospodarować, jako że z sobą nigdy się
          nie nudzi. Często nie znajduje szczęścia i porozumienia w miłości, drugiej
          stronie na ogół bowiem jest bardzo trudno dopasować się do oczekiwań Siódemki.
          Rozstania lub fizyczną utratę partnera przeżywa jednak bardzo głęboko.



          Liczby karmiczne:
          8
          Pazerność na pieniądze, władzę, zaszczyty. Brak zasad etycznych.
          Nieodpowiedzialność, rozrzutność. Wewnętrzne rozterki, lęki, wahania nie
          pozwalają na rozwój duchowy, potęgują nieobliczalność osoby. Chaos w
          interesach, podatność na korupcję. Osoba powinna przystąpić bezzwłocznie do
          walki ze złem, które w sobie wyhodowała, odnaleźć swoje liczne zalety i
          talenty, a przede wszystkim - swoje oblicze duchowe i moralne.
          9
          Małostkowość, ograniczenie umysłowe, egoizm, powodowanie się wyłącznie własnym
          interesem lub co najwyżej interesem najbliższego kręgu osób. Brak wyższych
          uczuć. Nietolerancja, krytycyzm, plotkarstwo. "Wymawianie" innym w
          nieskończoność najmniejszej przysługi. Samotność, na którą się uskarża, jest
          wynikiem tego, że oczekuje od innych wszystkiego, niczego w zamian nie
          ofiarowując. W wypadku tak perfekcjonistycznej wibracji jedynie życiowy wstrząs
          i wytężona praca nad wydobyciem swego wspaniałego potencjału energetycznego
          może podnieść na wyższy poziom duchowy egzystencję tych osób.

          ===============

          ale wibracji z 7 nie odczuwam, przynajmniej tych pozytywnych
          • d.nutka1 Re: ____Wyszło mi ze jestem -----8------ 10.03.05, 12:37
            ale jedno mnie zaciekawiło
            jako kobieta z dwojgiem nazwisk drugie podejście też dało wynik 8
            • owca_czarna ____Wyszło mi ze jestem ----22------ n/t 10.03.05, 13:06
              d.nutka1 napisała:

              > ale jedno mnie zaciekawiło
              > jako kobieta z dwojgiem nazwisk drugie podejście też dało wynik 8


              • owca_czarna to ja wkleję swoje ----22------ :)) 10.03.05, 13:12

                Wibracja urodzenia: 22
                Ta parzysta wibracja powstała oczywiście z wypełnienia społecznego posłannictwa
                Czwórki, oddania właściwego dla tej ostatniej pragmatyzmu w służbę innych.
                Niezwykle konstruktywna energia tych osób (nie na darmo nazywa się je w
                numerologii Wielkimi Budowniczymi), w połączeniu z wewnętrzną dyscypliną i pasją
                ulepszania świata, sprawiają, że spełniają się one najczęściej w polityce,
                wielkim biznesie, w działalności społecznej i charytatywnej, uzyskując zwykle
                dostęp do wysokich stanowisk. Ich życie i twórcza działalność (zdarzają się
                wśród nich także pisarze i artyści) stanowi widomy pomost między materią a
                duchem: uskrzydlone, pełne niezwykłej charyzmy, zadziwiają równocześnie swoim
                praktycyzmem, zaradnością i zakorzenieniem w codziennych realiach. Swoje wysokie
                aspiracje, talenty przywódcze i niekiedy niewiarygodne tempo życia i pracy
                okupują jednak często wielkimi stresami, które są prawdziwym "krzyżem" dla tej
                wibracji.

                Wyzwaniem dla nich także są rozkołysane emocje (2 + 2), przewrażliwienie na
                własnym punkcie i nieposkromiona ambicja osobista, która może je odwieść od
                realizacji szczytnych, humanistycznych ideałów, wpisanych w osobowość 22.
                Negatywne Dwudziestki Dwójki stają się pazerne na zyski, zawistne i krańcowo
                znerwicowane. Ogromna siła psychiczna Liczby 22 - zdolna kierować, w pożądanym
                przez siebie kierunku, działaniami grup a nawet tłumów - kiedy wymknie się spod
                kontroli, potrafi stać się szczególnie niebezpieczna i destrukcyjna, a także
                autodestrukcyjna. Specyfika jej oddziaływania kojarzy się z naturą działania
                planety Pluton.
                oraz: 4
                Uosabia żeński żywioł materii i ziemi pod stopami, trwałości i solidności. Jej
                geometrycznym symbolem jest figura kwadratu, a także krzyż wyznaczający cztery
                kierunki świata.
                Czwórka uchodzi w numerologii za wibrację, której przypada w udziale na ogół
                trudne, jeśli nie ciężkie życie. Przysparza ona ponoć swym nosicielom przeszkód
                na drodze do samorealizacji, utrudnień i zahamowań. Być może przeświadczenie to
                bierze się stąd, iż doświadczanie konkretów i samej materii życia wymaga
                wyjątkowej odporności i niezwykłych cech charakteru, jak: wielka pracowitość,
                systematyczność, cierpliwość, wytrwałość długodystansowca i zdyscyplinowanie.

                Zamknięta w figurze kwadratu Czwórka zna swoje ograniczenia, z którymi zmaga się
                na swój uparty i ostrożny sposób. Niechętna wszelkim zmianom, innowacjom, nie
                skłonna do podejmowania ryzyka i do życia z głową w chmurach, nade wszystko ceni
                osobisty wysiłek, uczciwość i sumienność. Hołduje przyjętym zasadom i trzyma się
                sprawdzonych ścieżek, choćby zarzucano jej ciasny konserwatyzm i rutyniarstwo.
                Wierzy, że tylko w ten sposób, nie licząc na cudowne uśmiechy losu, zdobędzie
                pozycję społeczną i stabilizację finansową, na których tej wibracji szczególnie
                zależy.

                W kontaktach z innymi Czwórki są łagodne i powściągliwe w okazywaniu uczuć. Choć
                wszystko przeżywają głęboko, nie potrafią tego uzewnętrznić, zwłaszcza słowami.
                Toteż Czwórkę odbiera się często jako osobę usztywnioną, zasadniczą i mało
                kontaktową, pozbawioną często poczucia humoru. Nastawione analitycznie osoby o
                tej wibracji cechuje rzeczowość i logiczność myślenia, a także wyjątkowa
                determinacja w postępowaniu. Nie znoszą przelewania pustego w próżne,
                efekciarstwa, niesolidności i bałaganiarstwa.
                Czwórka potrafi utrzymać wzorowy porządek zarówno w domu, jak w miejscu pracy,
                nierzadko popadając wręcz w irytującą otoczenie pedanterię. Dla niej jednak
                porządek na zewnątrz idzie po prostu w parze z ładem wewnętrznym. Oszczędne i
                zapobiegliwe, stoją zwykle na straży domowych wydatków, choć jeśli już robią
                zakupy czy inwestycje, to decydują się na rzeczy droższe, lecz o wysokiej jakości.

                Nie grzeszące błyskotliwością Czwórki uczą się i przyswajają wiedzę powoli, w
                swoim rytmie, lecz na ich pamięci i pogłębionej znajomości rzeczy można polegać.
                Wierne, lojalne, zdolne do głębokiego przywiązania, spełniają wszelkie warunki,
                by być wspaniałymi partnerami w miłości i w przyjaźni, jeśli tylko poskromią
                swoją skłonność do zazdrości i zaborczości.

                Negatywne Czwórki cechuje fatalistyczne myślenie o przyszłości, skrajny
                introwertyzm, ograniczone horyzonty myślowe, fanatyzm, podejrzliwość, a nawet
                chorobliwa nieufność, tchórzliwość, bezwzględność i pazerność. Zaburzona Czwórka
                może także pogrążyć się w zamęcie uczuć i myśli i w poczuciu beznadziejności
                sytuacji popaść w głęboką depresję. Powołaniem ich i lekcją jest zapewnić sobie
                i swoim bliskim poczucie bezpieczeństwa, dawać swym życiem przykład mądrej
                odpowiedzialności. Powinny pracować także nad bardziej optymistycznym
                spojrzeniem na świat i nad uzewnętrznianiem swoich uczuć.

                Żywioł: Ziemia.
                Planeta: Saturn i Merkury.
                Sławne Czwórki: Ryszard Wagner, Jorge Luis Borges, Zygmunt Freud, Robespierre,
                Józef Stalin.

                Liczba duszy: 44
                Wskazuje na ogromne ambicje i potencjał władzy, wpływu na ludzi. Rzadko jednak
                nosiciel tej wibracji realizuje ją w rzeczywistości, choć ujawnia niekiedy jej
                przebłyski. Dobrze, jeśli wspiera ją na innej pozycji Liczba 22 lub 33.


                oraz: 8
                Ambicja, dążenie do sukcesów i władzy w połączeniu z niespożytą energią Jedynki.
                Wymaga od siebie oraz od innych prawości i sprawiedliwości. Organizacja i
                skuteczność działań. Wewnętrzna siła i bezkompromisowość. Wibracja ta przybliża
                osiągnięcie wysokiej pozycji społecznej. Zagraża jej karierowiczostwo, przerost
                ambicji, bezwzględność w traktowaniu innych.

                Ekspresja zewnętrzna: 5
                Osoby, wokół których stale się coś dzieje. Wytwarzają atmosferę podniecenia,
                chęci do działania, wymiany poglądów. Czasem wytwarzają napięcia, ale nudzić się
                z nimi nie sposób. Impulsywne, zmienne w nastrojach i uczuciach, zawsze
                spragnione poczucia wolności, w związkach nie grzeszą wiernością lub porzucają
                partnera - chyba, że trafią na kogoś o silnej osobowości, imponującego im pod
                każdym względem, dającemu przy tym oparcie kłębkowi nerwów, którym często
                okazuje się ta wibracja, zwłaszcza, jeśli w Portrecie Numerologicznym jest
                więcej Piątek.

                Wibracja wyrazu własnego: 4
                Zamknięta w figurze kwadratu Czwórka zna swoje ograniczenia, z którymi zmaga się
                na swój uparty i ostrożny sposób. Niechętna wszelkim zmianom, innowacjom, nie
                skłonna do podejmowania ryzyka i do życia z głową w chmurach, nade wszystko ceni
                osobisty wysiłek, uczciwość i sumienność. Hołduje przyjętym zasadom i trzyma się
                sprawdzonych ścieżek, choćby zarzucano jej ciasny konserwatyzm i rutyniarstwo.
                Wierzy, że tylko w ten sposób, nie licząc na cudowne uśmiechy losu, zdobędzie
                pozycję społeczną i stabilizację finansową, na których tej wibracji szczególnie
                zależy.

                W kontaktach z innymi Czwórki są łagodne i powściągliwe w okazywaniu uczuć. Choć
                wszystko przeżywają głęboko, nie potrafią tego uzewnętrznić, zwłaszcza słowami.
                Toteż Czwórkę odbiera się często jako osobę usztywnioną, zasadniczą i mało
                kontaktową, pozbawioną często poczucia humoru. Nastawione analitycznie osoby o
                tej wibracji cechuje rzeczowość i logiczność myślenia, a także wyjątkowa
                determinacja w postępowaniu. Nie znoszą przelewania pustego w próżne,
                efekciarstwa, niesolidności i bałaganiarstwa.
                Czwórka potrafi utrzymać wzorowy porządek zarówno w domu, jak w miejscu pracy,
                nierzadko popadając wręcz w irytującą otoczenie pedanterię. Dla niej jednak
                porządek na zewnątrz idzie po prostu w parze z ładem wewnętrznym. Oszczędne i
                zapobiegliwe, stoją zwykle na straży domowych wydatków, choć jeśli już robią
                zakupy czy inwestycje, to decydują się na rzeczy droższe, lecz o wysokiej jakości.

                Nie grzeszące błyskotliwością Czwórki uczą się i przyswajają wiedzę powoli, w
                swoim rytmie, lecz na ich pamięci i pogłębionej znajomości rzeczy można polegać.
                Wierne, lojalne, zdolne do głębokiego przywiązania, spełniają wszelkie warunki,
                by być wspaniałymi partnerami w miłości i w przyjaźni, jeśli tylko poskromią
                swoją skłonność do zazdrości i zaborczości.

                Liczby karmiczne:
                4
                Nie
            • pro100 Re: ____Wyszło mi ze jestem -----9------ 10.03.05, 13:07
              Wibracja urodzenia: 9
              Symbol dziewięciu chórów anielskich, dziewięciu miesięcy ciąży, IX Wielkiego
              Arkanu tarota - Eremity, wprowadza nas w uduchowiony, naznaczony pragnieniem
              doskonałości świat ostatniej z Wibracji Podstawowych - Dziewiątki. Liczba ta
              wyraża ostateczne spełnienie i dojrzałość, pełnię zrozumienia faktu, że tylko
              bezinteresowna miłość - w szerokim rozumieniu tego słowa - tworzy
              pełnowymiarowe człowieczeństwo i otwiera na doświadczanie Jedni (ewolucja ku
              Liczbie Dziesięć).

              Osoby o tej pięknej wibracji wyróżniają się spośród innych swymi szerokimi
              horyzontami umysłowymi i zdolnością do poświęceń na rzecz drugiego człowieka.
              To istoty wyjątkowo wprost wyczulone na potrzeby i cierpienia bliźnich, zdolne
              do zachowań altruistycznych, żyjące nie dla siebie, lub nie tylko dla siebie.
              Wyposażone w bujną, często artystyczną wyobraźnię, bardzo inteligentne,
              dociekliwe i wszechstronnie wykształcone, wyznające kult wiedzy Dziewiątki
              (zwłaszcza jeśli w układach liczb tworzących całość portretu numerologicznego
              wychodzą dodatkowe Dziewiątki) - są szczególnie predestynowane do wyboru zawodu
              lekarza, pielęgniarki, misjonarza, nauczyciela, zwłaszcza trudnej młodzieży,
              psychologa, opiekuna społecznego, kapłana czy zakonnicy. Uzdolnienia
              parapsychiczne, wyostrzona intuicja, a często dar jasnowidzenia, sprawiają, że
              Dziewiątki mają też wszelkie dane, aby zająć się z sukcesem sztuką dywinacji
              (przepowiadania przeszłości) czy uzdrawiania w sposób niekonwencjonalny.

              Idealistyczne, marzycielskie, twórcze i niezwykle wrażliwe Dziewiątki bywają
              bałaganiarzami w codziennym życiu, które męczy je swoją przyziemnością i
              dyktaturą drobiazgów. Najlepiej będzie, gdy partner zajmie się gotowaniem czy
              sprzątaniem domu, Dziewiątkom pozostawiając znacznie bardziej interesujące i
              szczytniejsze zajęcia. Ich zapatrzenie w świat ideałów sprawia, że ci
              niepoprawni romantycy, często chimeryczni, buntowniczy i roztargnieni, są
              trudni do zrozumienia dla osób stąpających mocno po ziemi, takich jak na
              przykład Czwórka. Jednak z chwilą, gdy Dziewiątka zyska pewność, że to, co
              robi, naprawdę jest ludziom potrzebne i służy "wyższym celom", potrafi
              doskonale zorganizować sobie czas, opanować chaos emocjonalny, by
              podporządkować wszystko ich realizacji. Obserwując ją, trudno wówczas oprzeć
              się spostrzeżeniu, że przyszła na świat najwidoczniej po to, by wypełnić jakieś
              podyktowane jej przez boskie siły posłannictwo.

              Także jednak i tej tak wysokiej energii grozi niespełnienie i frustracje.
              Maksymalizm, jaki przejawia w miłości, oczekiwanie nieustannych dowodów uczucia
              od partnera, wpędza ją często w ogromne napięcia nerwowe i poczucie
              niespełnienia. Zawiedziona w swoich nadziejach, zraniona w tym, co dla niej
              najświętsze, Dziewiątka może stać się agresywna na swój "łagodny" sposób lub
              odwrotnie - nadmiernie wycofana, nerwowa, humorzasta, skamieniała albo
              ekscentryczna i nieobliczalna w zachowaniu. Gaśnie wtedy właściwa jej
              promienność i talent do obdarzania innych swą duchową mocą. Toteż Dziewiątka
              zmaga się często z wielkim problemem w znalezieniu sobie odpowiedniego dla niej
              towarzysza życia. Powinien to być na pewno ktoś, kto zdejmie z niej w dużej
              mierze mozół prowadzenia domu czy pomocy dzieciom w odrabianiu lekcji, kto
              jednak będzie odczuwał, podobnie jak ona, głód wiedzy i doskonalenia swej
              duchowości.

              Wyzwaniem i powinnością dla Dziewiątek jest czynne braterstwo, służba innym
              ludziom, niesienie im duchowego wsparcia i ukazywanie drogi ku Światłu (także
              poprzez literaturę i sztukę). Naturalnym kierunkiem jej dalszego rozwoju będzie
              osiągnięcie stanu pełni Dziesiątki, czyli powrót do Jedności, do Liczby 1, ale
              na wyższym poziomie spirali ewolucji.

              Planeta: Neptun.
              Sławne Dziewiątki: Karl Gustav Jung, Jan Jakub Rousseau, Mikołaj Kopernik,
              Johannes Brahms, Antoine de Saint-Exupéry, król Hiszpanii Juan Carlos, Matka
              Teresa z Kalkuty.

              Liczba duszy: 6
              Potrzeba życia w poczuciu bezpieczeństwa, komfortu psychicznego i materialnego,
              które zapewnić osobom o tej wibracji może jedynie udane pożycie małżeńskie (6
              jest liczbą miłości doskonałej), macierzyństwo, ojcostwo i kultywowanie więzi
              rodzinnych. Pragnienie piękna, harmonii, nierzadko znajdujące upust w
              twórczości artystycznej. Esteci, także w życiu codziennym. Umiłowanie natury,
              zwierząt, kwiatów. Czasami nadmiar sentymentalizmu, opiekuńczości,
              uszczęśliwiania bliskich na siłę, nietolerancja, drobiazgowość.



              Ekspresja zewnętrzna: 5
              Osoby, wokół których stale się coś dzieje. Wytwarzają atmosferę podniecenia,
              chęci do działania, wymiany poglądów. Czasem wytwarzają napięcia, ale nudzić
              się z nimi nie sposób. Impulsywne, zmienne w nastrojach i uczuciach, zawsze
              spragnione poczucia wolności, w związkach nie grzeszą wiernością lub porzucają
              partnera - chyba, że trafią na kogoś o silnej osobowości, imponującego im pod
              każdym względem, dającemu przy tym oparcie kłębkowi nerwów, którym często
              okazuje się ta wibracja, zwłaszcza, jeśli w Portrecie Numerologicznym jest
              więcej Piątek.

              Wibracja wyrazu własnego: 11
              Osoby o tej wibracji odznaczają się najczęściej wybitnym talentem artystycznym,
              są twórcze i oryginalne we wszystkim co robią i jak się zachowują. To liczba
              natchnionych poetów, malarzy, rzeźbiarzy, kompozytorów, wizjonerów, mistyków,
              wspaniałych myślicieli, mówców, aktorów, a także wybitnych astrologów,
              wróżbitów i uzdrowicieli. Indywidualność realizującej się prawidłowo Jedenastki
              zwraca na siebie uwagę otoczenia; jest to ktoś, nie tylko pełen inwencji,
              nawiedzony, ale posiada jakby "od zawsze" skrystalizowaną własną hierarchię
              wartości, których się trzyma i których potrafi bronić, gdy zajdzie potrzeba.
              Osoby o tej wibracji nie przywiązują wagi do dóbr materialnych, często tak się
              jednak zdarza, że sława i podziw innych prędzej czy później do nich przychodzą.
              Nawet jeśli są artystami, traktują swoją twórczość przede wszystkim jako
              doświadczenie duchowe i tworzenie lepszego siebie.

              Jedenastka może stać się w pełni sobą, czyli zrealizować swój mistrzowski
              potencjał, jeśli uda jej się urzeczywistnić pozytywny program wpisany w Dwójkę
              i spełni się jako osobowość harmonijna, pewna swoich możliwości i zadań, zdolna
              do współpracy i przy- jaźni, usatysfakcjonowana w życiu partnerskim i dążąca do
              jego udoskonalenia. Dodatkowo, Jedenastka, to konfrontacja dwóch Jedynek (1 +
              1), co wpisuje w nią lekcję przezwyciężenia nieznośnego niekiedy dla bliskich
              egocentryzmu, apodyktyczności i osiągania swych celów kosztem np. życia
              rodzinnego.

              Jedenastka z prawdziwego zdarzenia potrafi uwolnić się od tych wszystkich
              obciążeń, wtedy dopiero otwierając się na swoje powołanie, którym jest
              dzielenie się z innymi własną wiedzą, inspiracją i duchowym oświeceniem. Warto
              także wziąć pod uwagę zdanie wybitnego polskiego numerologa, Włodzimierza H.
              Zylbertala, który twierdzi, że Jedenastka jako jedyna z Liczb
              Mistrzowskich "nie jest tylko darem Niebios, ale i możliwa jest do osiągnięcia
              siła woli i pracy człowieka".
              oraz: 2
              Osoby o tej wibracji łakną czułości, okazywania im sympatii i przyjaźni,
              szukają w bliskich psychicznego oparcia. Dwójka musi mieć koło siebie kogoś,
              kto utwierdzałby ją w myśleniu o sobie dobrze, kto by jej powtarzał, że jest
              wartościowa i atrakcyjna, toteż osoby te nie znoszą samotności. W gruncie
              rzeczy są tak niepewne siebie, nieśmiałe, zmienne w nastrojach, oczekujące na
              silniejsze bodźce z zewnątrz, że dobrze czują się w roli podwładnych i
              współpracowników, a niekiedy szarych eminencji. Nie dążą na ogół do zajmowania
              kierowniczych stanowisk, chyba że wpływ innych wibracji, tworzących całość
              portretu numerologicznego, doda im przebojowości i ducha inicjatywy. Lepiej
              jednak będą się czuły jako doradcy, pośrednicy, tłumacze, rozjemcy w sporach,
              psychologowie, psychiatrzy, opiekunowie społeczni czy dyplomaci.
        • 7em Wyszło mi ze jestem -----11------ /mi też /nt 10.03.05, 12:46
          5040
          • xiazeluka A mnie - 1 /nt 10.03.05, 12:52
            • ada08 A mnie - 5 /nt 10.03.05, 12:55
              • 7em test 10.03.05, 12:59
                test
                • 7em a nikt nie ma 7? /nt 10.03.05, 13:00
                  7em napisał:

                  > test
                  • karlin Ja 10.03.05, 13:57
                    Mam 7 karmiczne.


                    ?
                    • 7em Re: Ja 10.03.05, 13:59
                      karlin napisał:

                      > Mam 7 karmiczne.

                      e to sie nie liczy. widziales jak z borsukiem sie zsynchronizowales? ponoc w
                      zakonach tak jest i w internetach dla grzecznych dziewczynek ze im sie okres
                      podporzadkowuje do przewodniczki stada. maja wszystkie jednegop dnia.

                      5040


                      >
                      >
                      > ?
                      • karlin Re: Ja 10.03.05, 14:05
                        Chyba masz rację, to się nie liczy.
                  • jaceq Ja mam 10.03.05, 19:17

                    7em napisał:
                    > a nikt nie ma 7?

                    "Wibracja urodzenia: 7
                    Owiana aurą magii liczba 7 uchodzi za świętą we wszystkich wielkich religiach
                    świata. Chrześcijaństwo wyróżnia siedem grzechów głównych...
                    ...
                    Wewnętrzny arystokratyzm Siódemki sprawia, że na zewnątrz promieniuje ona
                    wrodzoną elegancją i niespotykaną u innych dystynkcją."

                    ale:

                    "Liczby karmiczne:
                    7
                    Zobojętnienie na wartości wyższe, na rozwój intelektualny i duchowy. Osoba taka
                    grzęźnie w konsumpcyjnym stylu życia, w karierowiczostwie, wyżywa się w dążeniu
                    do luksusu i posiadaniu pieniędzy."

                    Się sprawdza. Co do grosza.


                    _____________________________
                    "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
                    • felicia Re: Ja mam 10.03.05, 21:51
                      jaceq napisał:

                      >
                      > 7em napisał:
                      > > a nikt nie ma 7?

                      Oczywiście przypominają się (ale skąd, koteczku, skąd???)"

                      "Zadziwiające właściwości liczby siedem
                      Jak wiadomo
                      7x2=14
                      7x3=21
                      7x4=28
                      7x5=35
                      ----------
                      suma rezultatów=98
                      Liczbę tę dzielimy przez 14; 98:14=7.
                      Uczeni do dziś dnia łamią sobie głowę nad tym zastanawiającym wynikiem."
                      smile
                      F.
                      • jaceq Re: Ja mam 10.03.05, 23:02

                        felicia napisała:
                        > Uczeni do dziś dnia łamią sobie głowę nad tym zastanawiającym wynikiem.

                        Bo to trudne jest: puste głowy z reguły są twarde i się trudno łamią.

                        2+3+4+5 musi dać 14. A (7x14), jak się weźmie i podzieli przez 14, to uczeni ze
                        zdziwienia gęby pootwierają, że im wyjdzie 7.

                        Ukłony wink
                        _____________________________
                        "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
                        • 7em Re: Ja mam 10.03.05, 23:31
                          najgorsze jest to ze 5+2=7
                          5040
                          • zupagrzybowa 7ka obejrzyj twe dzieci 10.03.05, 23:43
                            www.7-eleven.com/
                            www.israelnationalnews.com/
                            ce.eng.usf.edu/pharos/wonders/
                            landsat.gsfc.nasa.gov/
                            www.7up.com/index.aspx
                            www.hl7.org/
                            www.7dream.com/
                            ........................................

                            wink
              • andrzejg A mnie - 4 10.03.05, 13:06
                Wibracja urodzenia: 4
                Uosabia żeński żywioł materii i ziemi pod stopami, trwałości i solidności. Jej geometrycznym symbolem jest figura kwadratu, a także krzyż wyznaczający cztery kierunki świata.
                Czwórka uchodzi w numerologii za wibrację, której przypada w udziale na ogół trudne, jeśli nie ciężkie życie. Przysparza ona ponoć swym nosicielom przeszkód na drodze do samorealizacji, utrudnień i zahamowań. Być może przeświadczenie to bierze się stąd, iż doświadczanie konkretów i samej materii życia wymaga wyjątkowej odporności i niezwykłych cech charakteru, jak: wielka pracowitość, systematyczność, cierpliwość, wytrwałość długodystansowca i zdyscyplinowanie.

                Zamknięta w figurze kwadratu Czwórka zna swoje ograniczenia, z którymi zmaga się na swój uparty i ostrożny sposób. Niechętna wszelkim zmianom, innowacjom, nie skłonna do podejmowania ryzyka i do życia z głową w chmurach, nade wszystko ceni osobisty wysiłek, uczciwość i sumienność. Hołduje przyjętym zasadom i trzyma się sprawdzonych ścieżek, choćby zarzucano jej ciasny konserwatyzm i rutyniarstwo. Wierzy, że tylko w ten sposób, nie licząc na cudowne uśmiechy losu, zdobędzie pozycję społeczną i stabilizację finansową, na których tej wibracji szczególnie zależy.

                W kontaktach z innymi Czwórki są łagodne i powściągliwe w okazywaniu uczuć. Choć wszystko przeżywają głęboko, nie potrafią tego uzewnętrznić, zwłaszcza słowami. Toteż Czwórkę odbiera się często jako osobę usztywnioną, zasadniczą i mało kontaktową, pozbawioną często poczucia humoru. Nastawione analitycznie osoby o tej wibracji cechuje rzeczowość i logiczność myślenia, a także wyjątkowa determinacja w postępowaniu. Nie znoszą przelewania pustego w próżne, efekciarstwa, niesolidności i bałaganiarstwa.
                Czwórka potrafi utrzymać wzorowy porządek zarówno w domu, jak w miejscu pracy, nierzadko popadając wręcz w irytującą otoczenie pedanterię. Dla niej jednak porządek na zewnątrz idzie po prostu w parze z ładem wewnętrznym. Oszczędne i zapobiegliwe, stoją zwykle na straży domowych wydatków, choć jeśli już robią zakupy czy inwestycje, to decydują się na rzeczy droższe, lecz o wysokiej jakości.

                Nie grzeszące błyskotliwością Czwórki uczą się i przyswajają wiedzę powoli, w swoim rytmie, lecz na ich pamięci i pogłębionej znajomości rzeczy można polegać. Wierne, lojalne, zdolne do głębokiego przywiązania, spełniają wszelkie warunki, by być wspaniałymi partnerami w miłości i w przyjaźni, jeśli tylko poskromią swoją skłonność do zazdrości i zaborczości.


                Negatywne Czwórki cechuje fatalistyczne myślenie o przyszłości, skrajny introwertyzm, ograniczone horyzonty myślowe, fanatyzm, podejrzliwość, a nawet chorobliwa nieufność, tchórzliwość, bezwzględność i pazerność. Zaburzona Czwórka może także pogrążyć się w zamęcie uczuć i myśli i w poczuciu beznadziejności sytuacji popaść w głęboką depresję. Powołaniem ich i lekcją jest zapewnić sobie i swoim bliskim poczucie bezpieczeństwa, dawać swym życiem przykład mądrej odpowiedzialności. Powinny pracować także nad bardziej optymistycznym spojrzeniem na świat i nad uzewnętrznianiem swoich uczuć.

                A.
              • dachs Re: A mnie - 3 /nt 10.03.05, 13:09
                Wibracja urodzenia: 3
                Liczba 3 powstała z połączenia 1 i 2, co w efekcie dało syntezę opozycyjnych w
                stosunku do siebie sił. Bogata symbolika tej liczby, obecna w wielu tradycjach
                kulturowych, czyni z niej liczbę magiczną i świętą. Dość przypomnieć
                chrześcijański dogmat o Trójcy Świętej, ideę trygramu ze starożytnej, chińskiej
                Księgi I Cing (jako podstawy dla utworzenia heksagramu), geometryczną figurę:
                trójkąt, a także wszelkiego rodzaju konceptualne triady, czy choćby
                zakorzenione w mądrości ludowej znane powiedzenie: "do trzech razy sztuka".

                Trójka uosabia przede wszystkim zdolność kreacji i swobodnej ekspresji własnego
                wnętrza, w szczególności poprzez słowo. Wibracja ta jest komunikatywna,
                błyskotliwa i towarzyska jak mało kto. Pozytywnie realizująca się Trójka tryska
                optymizmem, zachowując nawet w trudnych dla niej chwilach zdolność do cieszenia
                się drobiazgami, choćby faktem, że właśnie słońce wyjrzało zza chmur. Obdarzona
                żywym umysłem, ciekawa świata, posiada na ogół liczne zainteresowania. Często
                odznacza się talentem literackim i ma wielkie osiągnięcia w tej dziedzinie.
                Ceni wykształcenie i twórczą wyobraźnię, aktywność i zaradność. Życzliwa i
                wielkoduszna jest lubiana i podziwiana, otoczona tłumem wielbicieli. Tu właśnie
                jednak należy dopatrywać się zagrożeń dla Trójki. Wibracji tej grozi bowiem
                tendencja do rozpraszania się, próżność, nadmierna kokieteria, niekontrolowane
                gadulstwo, a także kłamliwość i mitomania.

                Zaburzona Trójka pławi się w sybarytyźmie, szukaniu zmysłowych uciech, zadowala
                się pozorami, trwoni swe możliwości twórcze i nierzadko wspaniałe uzdolnienia
                na błahostki i głupstwa. Doprawdy, Trójka w swoim pozytywnym wydaniu może
                zadziwić i otworzyć serca swoją wspaniałością, gdy jednak przestanie wypełniać
                wpisane w nią powołanie, jej wady i słabości mogą wyjątkowo irytować na
                przykład Czwórkę czy Siódemkę. Jak pięknie to ujęła Gladys Lobos: "Trójki
                przyszły na świat po to, aby być światłem i natchnieniem dla tych, którzy mieli
                szczęście zetknąć się z nimi".

                Żywioł: Ogień (jednak nie tak palący jak u Jedynki, lecz ciepły i wesoły).
                Planeta: Merkury i Jowisz.
                Sławne Trójki: Salvador Dali, Ella Fitzgerald, Victor Hugo, Artur Rimbaud,
                Józef Piłsudski, Czesław Miłosz, Henry Miller, Maria Callas.

                Liczba duszy: 8
                Ambicja, dążenie do sukcesów i władzy w połączeniu z niespożytą energią
                Jedynki. Wymaga od siebie oraz od innych prawości i sprawiedliwości.
                Organizacja i skuteczność działań. Wewnętrzna siła i bezkompromisowość.
                Wibracja ta przybliża osiągnięcie wysokiej pozycji społecznej. Zagraża jej
                karierowiczostwo, przerost ambicji, bezwzględność w traktowaniu innych.



                Ekspresja zewnętrzna: 4
                Osoby solidne, poważne, odpowiedzialne, o dużym poczuciu godności. Trochę
                sztywne, postrzegane czasem jako zbyt surowe, zasadnicze. Małomówne, oszczędne
                w ekspresji. Ubierają się trochę smutno, lecz wybierają materiały tylko w
                bardzo dobrym gatunku, nie znoszą bowiem tandety.

                Wibracja wyrazu własnego: 3
                Trójka uosabia przede wszystkim zdolność kreacji i swobodnej ekspresji własnego
                wnętrza, w szczególności poprzez słowo. Wibracja ta jest komunikatywna,
                błyskotliwa i towarzyska jak mało kto. Pozytywnie realizująca się Trójka tryska
                optymizmem, zachowując nawet w trudnych dla niej chwilach zdolność do cieszenia
                się drobiazgami, choćby faktem, że właśnie słońce wyjrzało zza chmur. Obdarzona
                żywym umysłem, ciekawa świata, posiada na ogół liczne zainteresowania. Często
                odznacza się talentem literackim i ma wielkie osiągnięcia w tej dziedzinie.
                Ceni wykształcenie i twórczą wyobraźnię, aktywność i zaradność. Życzliwa i
                wielkoduszna jest lubiana i podziwiana, otoczona tłumem wielbicieli. Tu właśnie
                jednak należy dopatrywać się zagrożeń dla Trójki. Wibracji tej grozi bowiem
                tendencja do rozpraszania się, próżność, nadmierna kokieteria, niekontrolowane
                gadulstwo, a także kłamliwość i mitomania.

                Zaburzona Trójka pławi się w sybarytyźmie, szukaniu zmysłowych uciech, zadowala
                się pozorami, trwoni swe możliwości twórcze i nierzadko wspaniałe uzdolnienia
                na błahostki i głupstwa. Doprawdy, Trójka w swoim pozytywnym wydaniu może
                zadziwić i otworzyć serca swoją wspaniałością, gdy jednak przestanie wypełniać
                wpisane w nią powołanie, jej wady i słabości mogą wyjątkowo irytować na
                przykład Czwórkę czy Siódemkę. Jak pięknie to ujęła Gladys Lobos: "Trójki
                przyszły na świat po to, aby być światłem i natchnieniem dla tych, którzy mieli
                szczęście zetknąć się z nimi".


                Czego nawet dowodzic nie trzeba smile))

                • t0g Re: A mnie - 3 /nt: wyraźnie powiedz: MINUS TRZY 10.03.05, 19:10
                  Zresztą i tak łżesz, stary oszuście! Twoją liczbą jest DWA, co odzwierciedla
                  Twoje obrzydliwie rozdwojone standardy moralne: inna miarkę przykładasz do
                  kumpli, a inną do swoich adwersarzy, śmierdzący hipokryto!

                  Ty mi oastatnio starannie wyciągnałeś, że dwa lata temu bez mała w sporze z
                  Bykkiem brzydko sie wyraziłem o jego żonie. Oczywiście "zapomniałeś" dodać, że
                  po tamtym incydencie nastąpiły z mojej strony publiczne przeprosiny.

                  A jak Bykk przed dwoma czy trzema tygodniami nazwał moją kobitę paskudnie - cytuję:

                  > Tomuś, ja słyszałem, że Twoja żona to była znaną dziwką w całym Oregonie>?
                  > Pono "dawała" abyś miał na studiowanie?
                  > Prawda to, czy fałsz idioto?

                  Link tutj, proszę:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=20964741
                  To Ty, moralizdo jeden, nie zdobyłes sie nawet na słówko potępienia! Choć to
                  było w watku, w któryn bardzo aktywnie uczestniczyłeś, więc musiałeś to widzieć.

                  Wiadomo czemu - bo z Bykkiem wódę chlasz. Taka polska moralnośc, kumpel od wódki
                  jest zawsze OK, niezależnie od tego, co robi.
              • alfalfa Re: mi też 5 /nt 10.03.05, 14:27
            • xiazeluka Jest tu jeszcze jakaś jedynka? /nt 11.03.05, 09:14
          • piq 11------ jak 7 i haszowi /nt 10.03.05, 22:29
            • perli ta 13.03.05, 18:01
              namberologia w moim przypadku nie sprawdza się. Jednastkę mam też.
      • ian_fleming Drogi Panie Antyk ze smiesznym numerkiem. 10.03.05, 16:35
        Na Panskim miejscu dalbym sie do dobrego psychiatry. Bo jesli Krzys 52
        to "kretino", to JAK nazwac czlowieka, ktory go nasladuje w tej numeromanii,
        robi za jego zwierciadlane odbicie? To gorzej niz kretynstwo, to OBSESJA

        --
        www.jamesbond.com/
    • 7em a w temacie 10.03.05, 13:04
      ciekawe ze żydy zaraz tak zaprotestowali na ten lewy szmatławiec. tak jakby
      czuli sie winni wywolani do tablicy. zaraz fochy i tlumaczenie ze to nie ich
      sprawka
    • d.nutka1 Re: liczby karmiczne 10.03.05, 13:23
      "Osoba powinna przystąpić bezzwłocznie do walki ze złem, które w sobie
      wyhodowała, odnaleźć swoje liczne zalety i talenty, a przede wszystkim - swoje
      oblicze duchowe i moralne."

      czy komuś w liczbie karmicznej zabrakło tego zdania?
    • rycho7 Borsuk na czele czarnej sotni 10.03.05, 13:47
      dachs napisał:

      >
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050310/publicystyka/publicystyka_a_6.html
      >
      > Co jest tej liczbie, ze przyciaga najwiekszych oblesnikow, obrzydliwcow i
      > zadufanych w sobie durniow?

      Podales powyzej link do czegos ponoc obrzydliwego. Niestety moge tam zapoznac
      sie jedynie z opiniami z drugiej reki. Sadzisz, ze to jest wlasciwa forma
      dyskusji i objaw wolnosci slowa? Mnie na to nie nabierzesz. Obnizasz swa
      wiarygodnosc. Widocznie to dla Ciebie nic cennego.
      • dachs Re: Borsuk na czele czarnej sotni 10.03.05, 13:54
        www.nypress.com/18/9/news&columns/taibbi.cfm
        Wiarygodniejszy juz?
        Zawsze za Ciebie trzeba odwalac robote?
        • rycho7 Re: Borsuk na czele czarnej sotni 10.03.05, 14:07
          dachs napisał:

          > Zawsze za Ciebie trzeba odwalac robote?

          Jako tworca watku masz chyba jakies obowiazki?

          Jak sie zapoznam (moze) to odpowiem (moze).
        • rycho7 zderzenie realiow ze spizem. Bonk! 10.03.05, 14:11
          1.Throw a marble at the dead Pope's head. Bonk!

          Moze moja kompetencja jezykowa w angielskim jest za slaba. Ale jak to bedzie
          faktycznie?

          52 - 1 = 51 nastepna magiczna liczba?

          Jak brzmi pierwsze przykazanie?
          • alfalfa Re: a wiesz Rycho 10.03.05, 14:53
            rycho7 napisał:

            > Jak brzmi pierwsze przykazanie?

            jak się w Biblii szatana nazywa? Oskarzyciel. Co za dziwny zbieg okoliczności,
            nie?
            A.
            • rycho7 Re: a wiesz Rycho 10.03.05, 17:03
              alfalfa napisał:

              > rycho7 napisał:
              >
              > > Jak brzmi pierwsze przykazanie?
              >
              > jak się w Biblii szatana nazywa? Oskarzyciel. Co za dziwny zbieg
              okoliczności,
              > nie?

              Przyznam sie, ze zupelnie nie rozumiem Twojej wypowiedzi. Czy chodzi Ci o
              kwestie kultu Ojca Swietego? Czy ewentualnie awansujesz mnie na szatana?
              Nadmiar atencji. Moze Tobie sie cos zbiega ale mnie nie.
              • alfalfa Re: nie, nie awansuję 10.03.05, 23:56
                tak sobie tylko kombinuję dlaczego mi to przypasowało? Ty o pierwsze
                przykazanie pytałeś z ciekawości czy raczej z pozycji ateisty coś zarzucałeś?
                Wiesz przecież, to typowe i częste. Ateista dekalogiem wali w Kościół. Ja w
                takich przypadkach wyczuwam jakieś szataństwo. Ale przecież szatana nie ma więc
                to bzdura pewnie.
                A.
                ps.w numerologicznym wątku można trochę okulistyki chyba?
                • bykk Re: nie, nie awansuję 11.03.05, 00:04
                  Nie wiem czy to ważne, ale podałem kilka "nazw" dla Macieja!
                  hej!
                • zupagrzybowa Re: nie, nie awansuję 11.03.05, 00:04
                  www.alfalfa.org/
                  www.alfalfa.org/cascpub.html
                  www.kcweb.com/herb/alfalfa.htm
                  sa powody iz wybrales swoj nik z okreslonym zamiarem wink
    • karlin Dla zainteresowanych 10.03.05, 13:57
      Artykuł z NYP

      • hasz0 ____Ten wątek uwiarygadnia numerologię ;-) 10.03.05, 14:29
    • krzys52 Twoja liczba, idioto, jest ZERO - poziom Koyena 10.03.05, 15:58
      znow z ciebie wylazl Borsuczku. Ten typowo niemiecki czerstwy i zdrowy humor...
      • dachs Re: Twoja liczba, idioto, jest ZERO - poziom Koy 10.03.05, 16:07
        krzys52 napisał:

        > znow z ciebie wylazl Borsuczku. Ten typowo niemiecki czerstwy i zdrowy
        humor...

        No wiec jednak nie poziom Koyena. Zdecyduj sie na cos Uszatku bo wpedzasz mnie
        w straszna niepewnosc sad
        • drf Towarzystwo Pitagorejskie na AquaNecie 10.03.05, 16:34
          pitagoreizm staroż. doktryny i teorie pitagorejczyków (którzy dokonali wielu
          ważnych odkryć mat. i astr.), głoszące m.in. wiarę w wędrówkę dusz, mistykę
          liczb, kult matematyki, harmonię sfer nieba, oddzielonych interwałami,
          proporcjonalnymi do długości strun współbrzmiących harmonicznie.


          Etym. - gr. Pythagóras 'Pitagoras, filozof, matematyk i fizyk z Samos (ok.
          580-500 p.n.e.), założyciel szkoły pitagorejskiej'.

          .............................................

          Pitagoreizm

          Związek pitagorejski założony przez Pitagorasa (ok. 580 - ok. 500) miał
          charakter bractwa religijnego, które stawiało sobie za cel doskonalenie swoich
          członków. Przyjmując podstawowe tezy orfików, mianowicie, że człowiek składa się
          z ciała i duszy (boskiej i nieśmiertelnej), która pozostaje tylko w chwilowym
          związku z ciałem, w celu oczyszczenia się od popełnionych win, i że w czasie
          życia ziemskiego należy tego oczyszczenia dokonać (w przeciwnym wypadku czeka
          duszę szereg dalszych wcieleń - metempsychoza), pitagorejczycy usilnie zajmowali
          się nauką, uznając poznawanie prawdy za jeden z podstawowych środków
          doskonalenia i oczyszczenia duszy.

          Przedmiotem ich zainteresowań była astronomia, muzyka i zwłaszcza matematyka, w
          której doszli do przekonania, że o wielu własnościach rzeczy decydują cechy
          ilościowe i stosunki, które można wyrazić za pomocą liczb. Obserwacje te
          uogólnili w twierdzeniu, że w rzeczach istotne i realne są tylko te cechy i że
          zasadą wszystkich rzeczy są liczby. Bez nich wszystko byłoby niewymierne,
          nieograniczone i niepojęte. Tak więc czynnik formalny awansował do roli zasady
          świata (trzeba zaznaczyć, że pitagorejczycy pojmowali liczby jako wielkości
          przestrzenne, nie jako abstrakcje). Stosując dedukcję matematyczną doszli do
          wniosku, że Ziemia ma kształt kuli (najdoskonalsza bryła), że obraca się wokół
          osi i wraz z planetami krąży dokoła idealnego ośrodka, że ruchy ciał niebieskich
          odbywają się po linii najdoskonalszej, tj. po kole, że cechuje je regularność, a
          szybkość ich pozostaje w odwrotnym stosunku do ich wzajemnej odległości. W
          niezmierzonych przestrzeniach i sferach gwiezdnych panuje regularność i ład, a
          cały wszechświat jest matematyczną proporcją i harmonią (pitagorejczycy pierwsi
          nazwali świat kosmosem = ładem). Teza o kulistości Ziemi znalazła potwierdzenie
          w obserwacjach, a nauka o ruchu Ziemi i planet dookoła centralnego ośrodka
          otworzyła drogę do teorii heliocentrycznej (Filolaos, Archytas, Arystarch,
          Seleukos). Powstał więc nowy obraz świata nacechowany matematyczną
          prawidłowością, który wywarł wielki wpływ, zwłaszcza na Platona, i wszedł jako
          jeden z ważnych elementów do jego filozofii.

          Okres największego rozkwitu pitagoreizmu przypada na przełom V/IV w. p.n.e.
          Najwybitniejszymi przedstawicielami tego okresu byli: Filolaos z Krotony,
          Archytas z Tarentu, Eudoksos, Timaios i in. Z Italii pitagoreizm przeniósł się
          do Grecji kontynentalnej, gdzie pod przewodnictwem Archytasa i Eudoksosa
          zajmował się głównie badaniami naukowymi. U końca wieku I p.n.e. pitagoreizm
          odrodził się jako system religijno-mistyczny, wchłonąwszy w siebie wiele
          pierwiastków innych doktryn filozoficznych i religijnych (platonizm, stoicyzm,
          wierzenia wschodnie), i jest znany pod nazwą neopitagoreizmu.

          hamlet.pro.e-mouse.pl/filozof/index.php?id=pitagoreizm
          www.north.one.pl/~tmp-bit/RiF/Pitagoreizm.htm
          lektura zalecana

          pi e i

          www.north.one.pl/~tmp-bit/RiF/filozofie.htm
          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050310/publicystyka/publicystyka_a_8.html
    • mysikrolik2 Hmm, Papiez52 ? 10.03.05, 20:43
    • abprall Re: magiczna liczba 52 13.03.05, 18:06
      ja tam wole (ma być wolę - wole to objaw tej qrwy tarczycy ) j23..to jest qrwa
      liczba i do tego z literą....
    • martin.aero Re: magiczna liczba 52 13.03.05, 18:21
      Taniec latajacych męczyzn jest od 1400 lat rytuałem w wielu miejscowosciach
      Meksyku.
      52 lat odpowiada w przed-hiszpanskim liczeniu czasu jedno stulecie...no, to
      temat nie na forum, to temat rzeka
      www.mexiko-lindo.de/images/mexico/sonstiges/voladores.jpg
      • d.nutka1 Re: magiczna liczba 52 i 52 post niemagiczny i btx 13.03.05, 18:58
        • martin.aero Re: magiczna liczba 52 i 52 post niemagiczny i bt 13.03.05, 19:11
          magiczna liczba Mayow...4x13 =52..za 52 lat, kalendarz zacznie się od poczatku
          liczyć..wielka kiełbasiana katastrofa...
          www.hochschulstellenmarkt.de/info/l/li/liste_besonderer_zahlen.html
          • d.nutka1 Re: magiczna liczba 52 i 52 post niemagiczny i bt 13.03.05, 20:29
            martin.aero napisał:

            > magiczna liczba Mayow...4x13 =52..za 52 lat, kalendarz zacznie się od
            poczatku
            > liczyć..wielka kiełbasiana katastrofa...

            a tak prawdę mówiąc, to mi się znudziły te ciągłe wojny i wojenki i dyskusje i
            dyskusujki o niczym.
            3 lata kręcenia w kółko to wystarczy
            jednak wniosek nasuwa się jeden-NIE UMIEMY ZE SOBĄ ROZMAWIAĆ
            nie umiemy z rozeagą prowadzić dyskusji ku czemuś tam
            prawie wszystkie rozmowy odbywają się na zasadzie-dokopać przeciwnikowi, choćby
            to był jedynie przeciwnik wirtualny, czyli stworzony w naszej wyobraźni opartej
            przeważnie na uprzedzeniach.
            czy w jakiejś naszej forumowej dyskusji udało się kiedykolwiek, aby pozostali
            na forum ci co racji jednak nie mają, ale mieli siłę przebicia argumentami
            chamstwa?
            mądrzejsi po prostu odchodzą po zderzeniu się z taką kwintesencją chamstwa i
            głupoty jaka jest częstokroć na forum prezentowana.
            nie tak miało być, ale tak się stało
            • abprall Re: magiczna liczba 52 i 52 post niemagiczny i bt 13.03.05, 21:02
              di'nutko nie wzbudzaj się, głupiemu to i pan bog ustapi...jezeli nas forum-
              debile sterroryzują to budjet koniec swiata...rypać w ryj tym plugawcom...sam
              się czasem wygłupiam, ale wsrod pań nigdy nie używam plugawego słowa...qrwa,
              chyba cos skłamałem...
              • owca_czarna Re: magiczna liczba 52 i 52 post niemagiczny i bt 13.03.05, 22:31
                abprall napisał:

                > ale wsrod pań nigdy nie używam plugawego słowa...qrwa,
                > chyba cos skłamałem...

                abprall jestes boski, hihihhi prawie jak mój drogi kolega Krzyś z nr 52 smile)))

                czarna_owca
                • wikul Co oznacza liczba 52 w nicku krzysia ??? 14.03.05, 21:31
                  Co oznacza liczba 52 w nicku krzysia??
                  Autor: Gość: Ach taaak?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                  Data: 08.02.2004 11:14
                  Ja myślę, że to jego iloraz inteligencji.
                  Tylko, że w takim przypadku, niechybnie mu się cyferki w tej lczbie
                  zamieniły niejscami.

                  Zresztą ta liczba może zawierać więcej ukrytych informacji:

                  52 - tylu potencjalnych tatusiów krzysia doliczyła się jego mamusia we
                  wstępnych, pobieżnych obliczeniach.

                  52 - tyle razy próbował w swoim życiu coś logicznie skojarzyć.

                  52 - tyle razy nie udało mu się nic logicznie skojarzyć.
                  Jak widać miał tyle samo startów (podskoków), ile lądowań (upadków) logiki!!

                  52 - to liczba orgazmów osiągniętych podczas odpisywania na własne wątki.

                  52 - tyle razy zakochiwał się w sobie.

                  52 - tyle razy odwzajemniał sobie miłość.

                  Czy ktoś zna jeszcze jakieś ukryte znaczenie tej jego życiowej liczby?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka