dachs 10.03.05, 11:45 www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050310/publicystyka/publicystyka_a_6.html Co jest tej liczbie, ze przyciaga najwiekszych oblesnikow, obrzydliwcow i zadufanych w sobie durniow? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szaman1 Re: magiczna liczba 52 10.03.05, 11:52 dachs napisał: > "www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050310/publicystyka/publicystyka_ a_6.html" > Co jest tej liczbie, ze przyciaga najwiekszych oblesnikow, obrzydliwcow i > zadufanych w sobie durniow? zabawa liczbami od dawien dawna zarezerwowana jest dla wtajemniczonych czyżbyś Dachs przekroczył granicę niepoznawalnego dla zwyczajnych borsuków? Odpowiedz Link Zgłoś
antyk_wariat numerologia 10.03.05, 11:58 wibracja cyfr shangri-la.radiozet.wp.pl/numerologia.html krzyś52 antyk52 antykwariat Odpowiedz Link Zgłoś
leje-sie Zebyscie wiedzieli z kim obcujecie: 10.03.05, 13:23 Numerologia Wibracja urodzenia: 33 Ta najwyższa ponoć z dostępnych ludziom Liczba Mistrzowska jest udziałem wielkich duchów, wcielonych w postacie Nauczycieli ludzkości, mędrców, boddhisattwów, świętych i proroków - prawdziwych drogowskazów na drodze do Oświecenia. Takimi ludźmi - bogami - byli: Chrystus, Budda, Zaratustra, Kriszna. Dalej juz przez wrodzona skromnosc nie cytuje. PS. Aureole mam zwyczaj zawijac w stare szmaty, choc czasami przebija. Odpowiedz Link Zgłoś
antyk52 zapewne nasz forumowy kretino brał w tym udział 10.03.05, 11:56 Może nawet przy współudziale vice-kretyna czyli Palnicka. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=21393466&a=21494833 Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 ____Wyszło mi ze jestem -----11------ 10.03.05, 12:20 Wibracja urodzenia: 11 Osoby o tej wibracji odznaczają się najczęściej wybitnym talentem artystycznym, są twórcze i oryginalne we wszystkim co robią i jak się zachowują. To liczba natchnionych poetów, malarzy, rzeźbiarzy, kompozytorów, wizjonerów, mistyków, wspaniałych myślicieli, mówców, aktorów, a także wybitnych astrologów, wróżbitów i uzdrowicieli. Indywidualność realizującej się prawidłowo Jedenastki zwraca na siebie uwagę otoczenia; jest to ktoś, nie tylko pełen inwencji, nawiedzony, ale posiada jakby "od zawsze" skrystalizowaną własną hierarchię wartości, których się trzyma i których potrafi bronić, gdy zajdzie potrzeba. Osoby o tej wibracji nie przywiązują wagi do dóbr materialnych, często tak się jednak zdarza, że sława i podziw innych prędzej czy później do nich przychodzą. Nawet jeśli są artystami, traktują swoją twórczość przede wszystkim jako doświadczenie duchowe i tworzenie lepszego siebie. Jedenastka może stać się w pełni sobą, czyli zrealizować swój mistrzowski potencjał, jeśli uda jej się urzeczywistnić pozytywny program wpisany w Dwójkę i spełni się jako osobowość harmonijna, pewna swoich możliwości i zadań, zdolna do współpracy i przy- jaźni, usatysfakcjonowana w życiu partnerskim i dążąca do jego udoskonalenia. Dodatkowo, Jedenastka, to konfrontacja dwóch Jedynek (1 + 1), co wpisuje w nią lekcję przezwyciężenia nieznośnego niekiedy dla bliskich egocentryzmu, apodyktyczności i osiągania swych celów kosztem np. życia rodzinnego. Jedenastka z prawdziwego zdarzenia potrafi uwolnić się od tych wszystkich obciążeń, wtedy dopiero otwierając się na swoje powołanie, którym jest dzielenie się z innymi własną wiedzą, inspiracją i duchowym oświeceniem. Warto także wziąć pod uwagę zdanie wybitnego polskiego numerologa, Włodzimierza H. Zylbertala, który twierdzi, że Jedenastka jako jedyna z Liczb Mistrzowskich "nie jest tylko darem Niebios, ale i możliwa jest do osiągnięcia siła woli i pracy człowieka". oraz: 2 Na zasadzie przeciwieństwa liczba 2 wyraża dwubiegunową naturę rzeczywistości, podział na życie i śmierć, światło i ciemność, męskość i żeńskość - diametralnie różniące się od siebie, lecz dążące do połączenia. Toteż osoby o tej żeńskiej wibracji cechuje emocjonalność, uczuciowość, usłużność, pojednawczość, wyrozumiałość i talenty dyplomatyczne - jeśli Dwójka realizuje się w sposób pozytywny. To urodzeni pacyfiści, wrażliwcy, nie znoszą sytuacji pełnych napięcia i skrajnych emocji, choć mają na ogół dużą zdolność do przystosowania się. Łakną czułości, okazywania im sympatii i przyjaźni, szukają w bliskich psychicznego oparcia. Dwójka musi mieć koło siebie kogoś, kto utwierdzałby ją w myśleniu o sobie dobrze, kto by jej powtarzał, że jest wartościowa i atrakcyjna, toteż osoby te nie znoszą samotności. W gruncie rzeczy są tak niepewne siebie, nieśmiałe, zmienne w nastrojach, oczekujące na silniejsze bodźce z zewnątrz, że dobrze czują się w roli podwładnych i współpracowników, a niekiedy szarych eminencji. Nie dążą na ogół do zajmowania kierowniczych stanowisk, chyba że wpływ innych wibracji, tworzących całość portretu numerologicznego, doda im przebojowości i ducha inicjatywy. Lepiej jednak będą się czuły jako doradcy, pośrednicy, tłumacze, rozjemcy w sporach, psychologowie, psychiatrzy, opiekunowie społeczni czy dyplomaci. Ich niezwykła wrażliwość sprawia, że niektóre z nich mogą także wykazywać uzdolnienia medialne. Często sprawdzają się także w zawodach artystycznych, także jako projektanci mody. Dobrze się czują pracując w małym, kameralnym zespole, w którym ktoś inny gra pierwsze skrzypce. Dwójkę - i to niezależnie od płci, wieku i stopnia wykształcenia - cechuje nienasycony choć nieraz skrywany głód miłości. Sfrustrowana uczuciowo, rozwiedziona, owdowiała czy samotna w swoim związku Dwójka czuje się bardziej nieszczęśliwa niż osoby w tej samej sytuacji, ale o innej Liczbie Urodzenia. Może to stać się dla niej przyczyną nerwicy, a nawet ciężkiej depresji. W najlepszym wypadku robi się drażliwa, chimeryczna, przewrażliwiona na swoim punkcie, podatna na zranienie, obrażalska i pamiętliwa. Może także szukać ucieczki od rzeczywistości w świecie fantazji i urojeń, przeczuć sennych lub w... lekomanii. Pozytywna Dwójka to osoba czarująca, delikatna, sympatyczna, która nade wszystko pragnie akceptacji ze strony bliskich, nawet za cenę psychicznej od nich zależności. Toteż powinna pracować nad zdobyciem większej samodzielności i zaufania we własne siły. Żywioł: Woda. Planeta: Księżyc. Sławne Dwójki: Federico Garcia Lorca, Mozart, Gabriel Garcia Marquez, Lord Byron. Liczba duszy: 11 Niezwykła inteligencja, wyobraźnia, talenty artystyczne. Konsekwentnie zmierza w kierunku rozwoju duchowego. Ma dar pociągania za sobą innych, otacza się "bratnimi duszami". Nosiciel tej wibracji jest tak oryginalny i ujmujący - i to niezależnie od płci - że zwraca na siebie uwagę, zjednuje sobie podziw i sympatię. Choć bardzo potrzebuje wzajemnej miłości i domowego ciepła (Jedenastka rozwija się z Dwójki), na pierwszym miejscu stawia niezależność i wierność samemu sobie. Grozi mu jednak skłonność do megalomanii i egocentryzmu. Pozytywne wydanie tej mistrzowskiej wibracji wesprzeć może skutecznie ta sama Liczba Urodzenia, Ekspresji Zewnętrznej, całości Ekspresji Wyrazu Własnego lub Wibracji Dnia Urodzenia, względnie Liczba 9 na którejś z tych pozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
d.nutka1 Re: ____Wyszło mi ze jestem -----8------ 10.03.05, 12:34 Wibracja urodzenia: 8 Już sam kształt graficzny tej liczby kojarzy się z matematycznym znakiem nieskończoności ustawionym w pionie. I w tym duchu numerologia interpretuje jej znaczenie: jako symbol transformacji, zrównoważenia między tym, co na górze i tym, co na dole, sprawiedliwości i przestrzegania norm etycznych, a także jako gwaranta karmicznego spełnienia człowieka (w takie znaczenia wyposażony jest też VIII Wielki Arkan Tarota - Sprawiedliwość). Z tych też powodów uchodzi Ósemka w numerologii za najbardziej karmiczną z wibracji: nieubłagane prawo przyczyny i skutku, zysków i strat, naprawiania błędów wcześniej popełnionych - w tym życiu albo w przeszłych wcieleniach - dotyczy jej w największym stopniu. Ósemka to także dynamiczny symbol klepsydry utworzonej z połączenia dwóch postawionych na sztorc kwadratów, co czyni z niej spotęgowaną - w stosunku do Czwórki - liczbę materii, władzy, ambicji i utrwalającego te zdobycze stanu posiadania. Osoby uhonorowane tą wibracją urodzenia na ogół tryskają energią, są uzdolnione, przebojowe i pewne siebie, wyjątkowo odporne na przeciwności losu, wychodzące bez szwanku z najstraszliwszych opresji. To urodzeni wojownicy, którzy nie dopuszczają do siebie myśli o przegranej i potrafią z pełnym samozaparciem i zdyscyplinowaniem walczyć o osiągnięcie wyznaczonych (przez nią samą) celów. Przeszkody, jakie napotyka na swej drodze, wyzwalają dodatkowe zasoby energii Ósemki, ona wręcz odczuwa potrzebę ich atakowania! Jest przy tym na ogół dobrym strategiem i potrafi podejmować błyskawiczne decyzje. Jej życiowym hasłem jest "naprzód!" To właśnie Ósemki są tymi, co to mierzą siły na zamiary, a że cechuje je przy tym żelazna konsekwencja, determinacja i rozmach, mają wszelkie dane, aby osiągnąć sukces, o jakim innym, nie tak walecznym osobnikom nawet się nie śniło. Intensywność życia Ósemki sprawia, że oczekują one od swych bliskich, a zwłaszcza od partnera, absolutnego oddania i zapatrzenia, które skądinąd uznają za rzecz naturalną. Kochają namiętnie i porywczo, lecz także w miłości zachowują się najczęściej jak dyktator, co może zachwycić na przykład bluszczowatą Dwójkę czy zmysłową i romantyczną Szóstkę. Ósemka potrafi być fascynująca, lecz jej natura wiecznego zdobywcy sprawia, że nie uważa wierności, oczywiście swojej, za cnotę, nudzi ją także sytuacja nadmiernej pewności, jeśli chodzi o uczucia partnera. Surowa w osądach, przekonana o własnej nieomylności, moralistycznie nastawiona w stosunku do bliźnich Ósemka nie uznaje kompromisów, rozczulania się nad sobą, które nazywa mazgajstwem. "Chłopaki nie płaczą!" - to na pewno zawołanie Ósemki, która, choć parzysta, chce być męskim i mężnym twardzielem, nawet jeśli chodzi w spódnicy. Gdyby nie jej siła uwodzicielska, Ósemka mogłaby być odpychająca. Negatywna Ósemka w swej żądzy władzy idzie po trupach, a jej egoizm i bezwzględność nie znają granic. Toteż lekcją przypisaną Ósemce jest praca nad własną transformacją, ewolucją w kierunku Dziewiątki, nad rozbudzeniem w sobie i kultywowaniem wartości duchowych. Ósemka powinna zrozumieć, że nie władza, lecz zwyczajna dobroć, uważność i wyrozumiałość w stosunku do drugiego człowieka, zdolność wybaczania i powiedzenia "przepraszam", tworzą piękno istoty ludzkiej. Dopiero tak pojęta Sprawiedliwość może być twórcza, a nie niszcząca. I tak wysoko rozwinięte Ósemki naprawdę się zdarzały i zdarzają, stanowiąc ozdobę i dumę ludzkości. Żywioł: Ziemia. Planeta: Saturn, Mars. Sławne Ósemki: Jan Sebastian Bach, Michał Anioł, Francisco Goya, Moliere, Aleksander Puszkin, Karol Szymanowski, Jan Paweł II. Liczba duszy: 4 Potrzeba uczciwości, zaufania, wierności zasadom i osobom, stabilizacji materialnej i duchowej, porządku w duszy i wokół siebie. Wiara w logikę, potrzeba głębokiego zrozumienia swych przeżyć i odnalezienia wewnętrznej równowagi. Niechęć wobec ryzyka, skrupulatność i ostrożność. Osobom o tej wibracji zagraża pesymizm, zbytni konserwatyzm, upór, czasem nawet fanatyzm. Ekspresja zewnętrzna: 3 Żywa, barwna osobowość, reagująca na wszystko radośnie, spontanicznie i z poczuciem humoru. Błyskotliwa inteligencja, komunikatywność, przechodząca niekiedy w nadmiar ekstrawertyzmu, duże zdolności artystyczne. Jeśli tylko nie rzuci się w wir życia towarzyskiego i rozrywek, osiąga znaczące sukcesy. Ubiera się modnie i z gustem, starannie dobiera kolory. Wibracja wyrazu własnego: 7 Ludzie Siódemki cenią sobie bardzo niezależność, toteż stwarzają zawsze pewien dystans między sobą a innymi. Wybredne w doborze partnera czy przyjaciół, stawiają wysokie wymagania przede wszystkim sobie, co dodatkowo wspiera właściwy im nawyk chłodnej obserwacji i krytycznej analizy. Powściągliwe i z pozoru wyniosłe, introwertyczne Siódemki intrygują i fascynują otoczenie swym wewnętrznym, a także zewnętrznym urokiem i tajemniczością. Nie łatwo się jednak do nich naprawdę zbliżyć, gdyż nie grzeszą komunikatywnością ani wylewnością, zwłaszcza na własny temat. Nie pozwalają sobie także często na spontaniczność w zachowaniu. Na ich zaufanie, szacunek i przyjaźń trzeba sobie zasłużyć i jeszcze poddać się próbie czasu, którego potrzebuje Siódemka, by dopuścić kogoś do bliższej ze sobą znajomości. Przy tym wszystkim jednak Siódemki są niesłychanie wrażliwe, to wręcz psychiczne mimozy, które chronią przed wzrokiem intruza swoją prywatność. Zadziwiają swym niewzruszonym idealizmem. Pozostają na ogół przez całe życie wierne swym ideałom, propagując je aktywnie i walcząc konsekwentnie o ich realizację. Siódemka jest urodzonym samotnikiem, nawet wtedy, gdy żyje u boku stałego partnera, z którym ma dzieci. Samotności nie tylko się nie obawia, lecz wręcz jej potrzebuje i potrafi ją znakomicie zagospodarować, jako że z sobą nigdy się nie nudzi. Często nie znajduje szczęścia i porozumienia w miłości, drugiej stronie na ogół bowiem jest bardzo trudno dopasować się do oczekiwań Siódemki. Rozstania lub fizyczną utratę partnera przeżywa jednak bardzo głęboko. Liczby karmiczne: 8 Pazerność na pieniądze, władzę, zaszczyty. Brak zasad etycznych. Nieodpowiedzialność, rozrzutność. Wewnętrzne rozterki, lęki, wahania nie pozwalają na rozwój duchowy, potęgują nieobliczalność osoby. Chaos w interesach, podatność na korupcję. Osoba powinna przystąpić bezzwłocznie do walki ze złem, które w sobie wyhodowała, odnaleźć swoje liczne zalety i talenty, a przede wszystkim - swoje oblicze duchowe i moralne. 9 Małostkowość, ograniczenie umysłowe, egoizm, powodowanie się wyłącznie własnym interesem lub co najwyżej interesem najbliższego kręgu osób. Brak wyższych uczuć. Nietolerancja, krytycyzm, plotkarstwo. "Wymawianie" innym w nieskończoność najmniejszej przysługi. Samotność, na którą się uskarża, jest wynikiem tego, że oczekuje od innych wszystkiego, niczego w zamian nie ofiarowując. W wypadku tak perfekcjonistycznej wibracji jedynie życiowy wstrząs i wytężona praca nad wydobyciem swego wspaniałego potencjału energetycznego może podnieść na wyższy poziom duchowy egzystencję tych osób. =============== ale wibracji z 7 nie odczuwam, przynajmniej tych pozytywnych Odpowiedz Link Zgłoś
d.nutka1 Re: ____Wyszło mi ze jestem -----8------ 10.03.05, 12:37 ale jedno mnie zaciekawiło jako kobieta z dwojgiem nazwisk drugie podejście też dało wynik 8 Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna ____Wyszło mi ze jestem ----22------ n/t 10.03.05, 13:06 d.nutka1 napisała: > ale jedno mnie zaciekawiło > jako kobieta z dwojgiem nazwisk drugie podejście też dało wynik 8 Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna to ja wkleję swoje ----22------ :)) 10.03.05, 13:12 Wibracja urodzenia: 22 Ta parzysta wibracja powstała oczywiście z wypełnienia społecznego posłannictwa Czwórki, oddania właściwego dla tej ostatniej pragmatyzmu w służbę innych. Niezwykle konstruktywna energia tych osób (nie na darmo nazywa się je w numerologii Wielkimi Budowniczymi), w połączeniu z wewnętrzną dyscypliną i pasją ulepszania świata, sprawiają, że spełniają się one najczęściej w polityce, wielkim biznesie, w działalności społecznej i charytatywnej, uzyskując zwykle dostęp do wysokich stanowisk. Ich życie i twórcza działalność (zdarzają się wśród nich także pisarze i artyści) stanowi widomy pomost między materią a duchem: uskrzydlone, pełne niezwykłej charyzmy, zadziwiają równocześnie swoim praktycyzmem, zaradnością i zakorzenieniem w codziennych realiach. Swoje wysokie aspiracje, talenty przywódcze i niekiedy niewiarygodne tempo życia i pracy okupują jednak często wielkimi stresami, które są prawdziwym "krzyżem" dla tej wibracji. Wyzwaniem dla nich także są rozkołysane emocje (2 + 2), przewrażliwienie na własnym punkcie i nieposkromiona ambicja osobista, która może je odwieść od realizacji szczytnych, humanistycznych ideałów, wpisanych w osobowość 22. Negatywne Dwudziestki Dwójki stają się pazerne na zyski, zawistne i krańcowo znerwicowane. Ogromna siła psychiczna Liczby 22 - zdolna kierować, w pożądanym przez siebie kierunku, działaniami grup a nawet tłumów - kiedy wymknie się spod kontroli, potrafi stać się szczególnie niebezpieczna i destrukcyjna, a także autodestrukcyjna. Specyfika jej oddziaływania kojarzy się z naturą działania planety Pluton. oraz: 4 Uosabia żeński żywioł materii i ziemi pod stopami, trwałości i solidności. Jej geometrycznym symbolem jest figura kwadratu, a także krzyż wyznaczający cztery kierunki świata. Czwórka uchodzi w numerologii za wibrację, której przypada w udziale na ogół trudne, jeśli nie ciężkie życie. Przysparza ona ponoć swym nosicielom przeszkód na drodze do samorealizacji, utrudnień i zahamowań. Być może przeświadczenie to bierze się stąd, iż doświadczanie konkretów i samej materii życia wymaga wyjątkowej odporności i niezwykłych cech charakteru, jak: wielka pracowitość, systematyczność, cierpliwość, wytrwałość długodystansowca i zdyscyplinowanie. Zamknięta w figurze kwadratu Czwórka zna swoje ograniczenia, z którymi zmaga się na swój uparty i ostrożny sposób. Niechętna wszelkim zmianom, innowacjom, nie skłonna do podejmowania ryzyka i do życia z głową w chmurach, nade wszystko ceni osobisty wysiłek, uczciwość i sumienność. Hołduje przyjętym zasadom i trzyma się sprawdzonych ścieżek, choćby zarzucano jej ciasny konserwatyzm i rutyniarstwo. Wierzy, że tylko w ten sposób, nie licząc na cudowne uśmiechy losu, zdobędzie pozycję społeczną i stabilizację finansową, na których tej wibracji szczególnie zależy. W kontaktach z innymi Czwórki są łagodne i powściągliwe w okazywaniu uczuć. Choć wszystko przeżywają głęboko, nie potrafią tego uzewnętrznić, zwłaszcza słowami. Toteż Czwórkę odbiera się często jako osobę usztywnioną, zasadniczą i mało kontaktową, pozbawioną często poczucia humoru. Nastawione analitycznie osoby o tej wibracji cechuje rzeczowość i logiczność myślenia, a także wyjątkowa determinacja w postępowaniu. Nie znoszą przelewania pustego w próżne, efekciarstwa, niesolidności i bałaganiarstwa. Czwórka potrafi utrzymać wzorowy porządek zarówno w domu, jak w miejscu pracy, nierzadko popadając wręcz w irytującą otoczenie pedanterię. Dla niej jednak porządek na zewnątrz idzie po prostu w parze z ładem wewnętrznym. Oszczędne i zapobiegliwe, stoją zwykle na straży domowych wydatków, choć jeśli już robią zakupy czy inwestycje, to decydują się na rzeczy droższe, lecz o wysokiej jakości. Nie grzeszące błyskotliwością Czwórki uczą się i przyswajają wiedzę powoli, w swoim rytmie, lecz na ich pamięci i pogłębionej znajomości rzeczy można polegać. Wierne, lojalne, zdolne do głębokiego przywiązania, spełniają wszelkie warunki, by być wspaniałymi partnerami w miłości i w przyjaźni, jeśli tylko poskromią swoją skłonność do zazdrości i zaborczości. Negatywne Czwórki cechuje fatalistyczne myślenie o przyszłości, skrajny introwertyzm, ograniczone horyzonty myślowe, fanatyzm, podejrzliwość, a nawet chorobliwa nieufność, tchórzliwość, bezwzględność i pazerność. Zaburzona Czwórka może także pogrążyć się w zamęcie uczuć i myśli i w poczuciu beznadziejności sytuacji popaść w głęboką depresję. Powołaniem ich i lekcją jest zapewnić sobie i swoim bliskim poczucie bezpieczeństwa, dawać swym życiem przykład mądrej odpowiedzialności. Powinny pracować także nad bardziej optymistycznym spojrzeniem na świat i nad uzewnętrznianiem swoich uczuć. Żywioł: Ziemia. Planeta: Saturn i Merkury. Sławne Czwórki: Ryszard Wagner, Jorge Luis Borges, Zygmunt Freud, Robespierre, Józef Stalin. Liczba duszy: 44 Wskazuje na ogromne ambicje i potencjał władzy, wpływu na ludzi. Rzadko jednak nosiciel tej wibracji realizuje ją w rzeczywistości, choć ujawnia niekiedy jej przebłyski. Dobrze, jeśli wspiera ją na innej pozycji Liczba 22 lub 33. oraz: 8 Ambicja, dążenie do sukcesów i władzy w połączeniu z niespożytą energią Jedynki. Wymaga od siebie oraz od innych prawości i sprawiedliwości. Organizacja i skuteczność działań. Wewnętrzna siła i bezkompromisowość. Wibracja ta przybliża osiągnięcie wysokiej pozycji społecznej. Zagraża jej karierowiczostwo, przerost ambicji, bezwzględność w traktowaniu innych. Ekspresja zewnętrzna: 5 Osoby, wokół których stale się coś dzieje. Wytwarzają atmosferę podniecenia, chęci do działania, wymiany poglądów. Czasem wytwarzają napięcia, ale nudzić się z nimi nie sposób. Impulsywne, zmienne w nastrojach i uczuciach, zawsze spragnione poczucia wolności, w związkach nie grzeszą wiernością lub porzucają partnera - chyba, że trafią na kogoś o silnej osobowości, imponującego im pod każdym względem, dającemu przy tym oparcie kłębkowi nerwów, którym często okazuje się ta wibracja, zwłaszcza, jeśli w Portrecie Numerologicznym jest więcej Piątek. Wibracja wyrazu własnego: 4 Zamknięta w figurze kwadratu Czwórka zna swoje ograniczenia, z którymi zmaga się na swój uparty i ostrożny sposób. Niechętna wszelkim zmianom, innowacjom, nie skłonna do podejmowania ryzyka i do życia z głową w chmurach, nade wszystko ceni osobisty wysiłek, uczciwość i sumienność. Hołduje przyjętym zasadom i trzyma się sprawdzonych ścieżek, choćby zarzucano jej ciasny konserwatyzm i rutyniarstwo. Wierzy, że tylko w ten sposób, nie licząc na cudowne uśmiechy losu, zdobędzie pozycję społeczną i stabilizację finansową, na których tej wibracji szczególnie zależy. W kontaktach z innymi Czwórki są łagodne i powściągliwe w okazywaniu uczuć. Choć wszystko przeżywają głęboko, nie potrafią tego uzewnętrznić, zwłaszcza słowami. Toteż Czwórkę odbiera się często jako osobę usztywnioną, zasadniczą i mało kontaktową, pozbawioną często poczucia humoru. Nastawione analitycznie osoby o tej wibracji cechuje rzeczowość i logiczność myślenia, a także wyjątkowa determinacja w postępowaniu. Nie znoszą przelewania pustego w próżne, efekciarstwa, niesolidności i bałaganiarstwa. Czwórka potrafi utrzymać wzorowy porządek zarówno w domu, jak w miejscu pracy, nierzadko popadając wręcz w irytującą otoczenie pedanterię. Dla niej jednak porządek na zewnątrz idzie po prostu w parze z ładem wewnętrznym. Oszczędne i zapobiegliwe, stoją zwykle na straży domowych wydatków, choć jeśli już robią zakupy czy inwestycje, to decydują się na rzeczy droższe, lecz o wysokiej jakości. Nie grzeszące błyskotliwością Czwórki uczą się i przyswajają wiedzę powoli, w swoim rytmie, lecz na ich pamięci i pogłębionej znajomości rzeczy można polegać. Wierne, lojalne, zdolne do głębokiego przywiązania, spełniają wszelkie warunki, by być wspaniałymi partnerami w miłości i w przyjaźni, jeśli tylko poskromią swoją skłonność do zazdrości i zaborczości. Liczby karmiczne: 4 Nie Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: ____Wyszło mi ze jestem -----9------ 10.03.05, 13:07 Wibracja urodzenia: 9 Symbol dziewięciu chórów anielskich, dziewięciu miesięcy ciąży, IX Wielkiego Arkanu tarota - Eremity, wprowadza nas w uduchowiony, naznaczony pragnieniem doskonałości świat ostatniej z Wibracji Podstawowych - Dziewiątki. Liczba ta wyraża ostateczne spełnienie i dojrzałość, pełnię zrozumienia faktu, że tylko bezinteresowna miłość - w szerokim rozumieniu tego słowa - tworzy pełnowymiarowe człowieczeństwo i otwiera na doświadczanie Jedni (ewolucja ku Liczbie Dziesięć). Osoby o tej pięknej wibracji wyróżniają się spośród innych swymi szerokimi horyzontami umysłowymi i zdolnością do poświęceń na rzecz drugiego człowieka. To istoty wyjątkowo wprost wyczulone na potrzeby i cierpienia bliźnich, zdolne do zachowań altruistycznych, żyjące nie dla siebie, lub nie tylko dla siebie. Wyposażone w bujną, często artystyczną wyobraźnię, bardzo inteligentne, dociekliwe i wszechstronnie wykształcone, wyznające kult wiedzy Dziewiątki (zwłaszcza jeśli w układach liczb tworzących całość portretu numerologicznego wychodzą dodatkowe Dziewiątki) - są szczególnie predestynowane do wyboru zawodu lekarza, pielęgniarki, misjonarza, nauczyciela, zwłaszcza trudnej młodzieży, psychologa, opiekuna społecznego, kapłana czy zakonnicy. Uzdolnienia parapsychiczne, wyostrzona intuicja, a często dar jasnowidzenia, sprawiają, że Dziewiątki mają też wszelkie dane, aby zająć się z sukcesem sztuką dywinacji (przepowiadania przeszłości) czy uzdrawiania w sposób niekonwencjonalny. Idealistyczne, marzycielskie, twórcze i niezwykle wrażliwe Dziewiątki bywają bałaganiarzami w codziennym życiu, które męczy je swoją przyziemnością i dyktaturą drobiazgów. Najlepiej będzie, gdy partner zajmie się gotowaniem czy sprzątaniem domu, Dziewiątkom pozostawiając znacznie bardziej interesujące i szczytniejsze zajęcia. Ich zapatrzenie w świat ideałów sprawia, że ci niepoprawni romantycy, często chimeryczni, buntowniczy i roztargnieni, są trudni do zrozumienia dla osób stąpających mocno po ziemi, takich jak na przykład Czwórka. Jednak z chwilą, gdy Dziewiątka zyska pewność, że to, co robi, naprawdę jest ludziom potrzebne i służy "wyższym celom", potrafi doskonale zorganizować sobie czas, opanować chaos emocjonalny, by podporządkować wszystko ich realizacji. Obserwując ją, trudno wówczas oprzeć się spostrzeżeniu, że przyszła na świat najwidoczniej po to, by wypełnić jakieś podyktowane jej przez boskie siły posłannictwo. Także jednak i tej tak wysokiej energii grozi niespełnienie i frustracje. Maksymalizm, jaki przejawia w miłości, oczekiwanie nieustannych dowodów uczucia od partnera, wpędza ją często w ogromne napięcia nerwowe i poczucie niespełnienia. Zawiedziona w swoich nadziejach, zraniona w tym, co dla niej najświętsze, Dziewiątka może stać się agresywna na swój "łagodny" sposób lub odwrotnie - nadmiernie wycofana, nerwowa, humorzasta, skamieniała albo ekscentryczna i nieobliczalna w zachowaniu. Gaśnie wtedy właściwa jej promienność i talent do obdarzania innych swą duchową mocą. Toteż Dziewiątka zmaga się często z wielkim problemem w znalezieniu sobie odpowiedniego dla niej towarzysza życia. Powinien to być na pewno ktoś, kto zdejmie z niej w dużej mierze mozół prowadzenia domu czy pomocy dzieciom w odrabianiu lekcji, kto jednak będzie odczuwał, podobnie jak ona, głód wiedzy i doskonalenia swej duchowości. Wyzwaniem i powinnością dla Dziewiątek jest czynne braterstwo, służba innym ludziom, niesienie im duchowego wsparcia i ukazywanie drogi ku Światłu (także poprzez literaturę i sztukę). Naturalnym kierunkiem jej dalszego rozwoju będzie osiągnięcie stanu pełni Dziesiątki, czyli powrót do Jedności, do Liczby 1, ale na wyższym poziomie spirali ewolucji. Planeta: Neptun. Sławne Dziewiątki: Karl Gustav Jung, Jan Jakub Rousseau, Mikołaj Kopernik, Johannes Brahms, Antoine de Saint-Exupéry, król Hiszpanii Juan Carlos, Matka Teresa z Kalkuty. Liczba duszy: 6 Potrzeba życia w poczuciu bezpieczeństwa, komfortu psychicznego i materialnego, które zapewnić osobom o tej wibracji może jedynie udane pożycie małżeńskie (6 jest liczbą miłości doskonałej), macierzyństwo, ojcostwo i kultywowanie więzi rodzinnych. Pragnienie piękna, harmonii, nierzadko znajdujące upust w twórczości artystycznej. Esteci, także w życiu codziennym. Umiłowanie natury, zwierząt, kwiatów. Czasami nadmiar sentymentalizmu, opiekuńczości, uszczęśliwiania bliskich na siłę, nietolerancja, drobiazgowość. Ekspresja zewnętrzna: 5 Osoby, wokół których stale się coś dzieje. Wytwarzają atmosferę podniecenia, chęci do działania, wymiany poglądów. Czasem wytwarzają napięcia, ale nudzić się z nimi nie sposób. Impulsywne, zmienne w nastrojach i uczuciach, zawsze spragnione poczucia wolności, w związkach nie grzeszą wiernością lub porzucają partnera - chyba, że trafią na kogoś o silnej osobowości, imponującego im pod każdym względem, dającemu przy tym oparcie kłębkowi nerwów, którym często okazuje się ta wibracja, zwłaszcza, jeśli w Portrecie Numerologicznym jest więcej Piątek. Wibracja wyrazu własnego: 11 Osoby o tej wibracji odznaczają się najczęściej wybitnym talentem artystycznym, są twórcze i oryginalne we wszystkim co robią i jak się zachowują. To liczba natchnionych poetów, malarzy, rzeźbiarzy, kompozytorów, wizjonerów, mistyków, wspaniałych myślicieli, mówców, aktorów, a także wybitnych astrologów, wróżbitów i uzdrowicieli. Indywidualność realizującej się prawidłowo Jedenastki zwraca na siebie uwagę otoczenia; jest to ktoś, nie tylko pełen inwencji, nawiedzony, ale posiada jakby "od zawsze" skrystalizowaną własną hierarchię wartości, których się trzyma i których potrafi bronić, gdy zajdzie potrzeba. Osoby o tej wibracji nie przywiązują wagi do dóbr materialnych, często tak się jednak zdarza, że sława i podziw innych prędzej czy później do nich przychodzą. Nawet jeśli są artystami, traktują swoją twórczość przede wszystkim jako doświadczenie duchowe i tworzenie lepszego siebie. Jedenastka może stać się w pełni sobą, czyli zrealizować swój mistrzowski potencjał, jeśli uda jej się urzeczywistnić pozytywny program wpisany w Dwójkę i spełni się jako osobowość harmonijna, pewna swoich możliwości i zadań, zdolna do współpracy i przy- jaźni, usatysfakcjonowana w życiu partnerskim i dążąca do jego udoskonalenia. Dodatkowo, Jedenastka, to konfrontacja dwóch Jedynek (1 + 1), co wpisuje w nią lekcję przezwyciężenia nieznośnego niekiedy dla bliskich egocentryzmu, apodyktyczności i osiągania swych celów kosztem np. życia rodzinnego. Jedenastka z prawdziwego zdarzenia potrafi uwolnić się od tych wszystkich obciążeń, wtedy dopiero otwierając się na swoje powołanie, którym jest dzielenie się z innymi własną wiedzą, inspiracją i duchowym oświeceniem. Warto także wziąć pod uwagę zdanie wybitnego polskiego numerologa, Włodzimierza H. Zylbertala, który twierdzi, że Jedenastka jako jedyna z Liczb Mistrzowskich "nie jest tylko darem Niebios, ale i możliwa jest do osiągnięcia siła woli i pracy człowieka". oraz: 2 Osoby o tej wibracji łakną czułości, okazywania im sympatii i przyjaźni, szukają w bliskich psychicznego oparcia. Dwójka musi mieć koło siebie kogoś, kto utwierdzałby ją w myśleniu o sobie dobrze, kto by jej powtarzał, że jest wartościowa i atrakcyjna, toteż osoby te nie znoszą samotności. W gruncie rzeczy są tak niepewne siebie, nieśmiałe, zmienne w nastrojach, oczekujące na silniejsze bodźce z zewnątrz, że dobrze czują się w roli podwładnych i współpracowników, a niekiedy szarych eminencji. Nie dążą na ogół do zajmowania kierowniczych stanowisk, chyba że wpływ innych wibracji, tworzących całość portretu numerologicznego, doda im przebojowości i ducha inicjatywy. Lepiej jednak będą się czuły jako doradcy, pośrednicy, tłumacze, rozjemcy w sporach, psychologowie, psychiatrzy, opiekunowie społeczni czy dyplomaci. Odpowiedz Link Zgłoś
7em Re: Ja 10.03.05, 13:59 karlin napisał: > Mam 7 karmiczne. e to sie nie liczy. widziales jak z borsukiem sie zsynchronizowales? ponoc w zakonach tak jest i w internetach dla grzecznych dziewczynek ze im sie okres podporzadkowuje do przewodniczki stada. maja wszystkie jednegop dnia. 5040 > > > ? Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Ja mam 10.03.05, 19:17 7em napisał: > a nikt nie ma 7? "Wibracja urodzenia: 7 Owiana aurą magii liczba 7 uchodzi za świętą we wszystkich wielkich religiach świata. Chrześcijaństwo wyróżnia siedem grzechów głównych... ... Wewnętrzny arystokratyzm Siódemki sprawia, że na zewnątrz promieniuje ona wrodzoną elegancją i niespotykaną u innych dystynkcją." ale: "Liczby karmiczne: 7 Zobojętnienie na wartości wyższe, na rozwój intelektualny i duchowy. Osoba taka grzęźnie w konsumpcyjnym stylu życia, w karierowiczostwie, wyżywa się w dążeniu do luksusu i posiadaniu pieniędzy." Się sprawdza. Co do grosza. _____________________________ "Bóg. Ojczyzna. Honorarium." Odpowiedz Link Zgłoś
felicia Re: Ja mam 10.03.05, 21:51 jaceq napisał: > > 7em napisał: > > a nikt nie ma 7? Oczywiście przypominają się (ale skąd, koteczku, skąd???)" "Zadziwiające właściwości liczby siedem Jak wiadomo 7x2=14 7x3=21 7x4=28 7x5=35 ---------- suma rezultatów=98 Liczbę tę dzielimy przez 14; 98:14=7. Uczeni do dziś dnia łamią sobie głowę nad tym zastanawiającym wynikiem." F. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Ja mam 10.03.05, 23:02 felicia napisała: > Uczeni do dziś dnia łamią sobie głowę nad tym zastanawiającym wynikiem. Bo to trudne jest: puste głowy z reguły są twarde i się trudno łamią. 2+3+4+5 musi dać 14. A (7x14), jak się weźmie i podzieli przez 14, to uczeni ze zdziwienia gęby pootwierają, że im wyjdzie 7. Ukłony _____________________________ "Bóg. Ojczyzna. Honorarium." Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrzybowa 7ka obejrzyj twe dzieci 10.03.05, 23:43 www.7-eleven.com/ www.israelnationalnews.com/ ce.eng.usf.edu/pharos/wonders/ landsat.gsfc.nasa.gov/ www.7up.com/index.aspx www.hl7.org/ www.7dream.com/ ........................................ Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg A mnie - 4 10.03.05, 13:06 Wibracja urodzenia: 4 Uosabia żeński żywioł materii i ziemi pod stopami, trwałości i solidności. Jej geometrycznym symbolem jest figura kwadratu, a także krzyż wyznaczający cztery kierunki świata. Czwórka uchodzi w numerologii za wibrację, której przypada w udziale na ogół trudne, jeśli nie ciężkie życie. Przysparza ona ponoć swym nosicielom przeszkód na drodze do samorealizacji, utrudnień i zahamowań. Być może przeświadczenie to bierze się stąd, iż doświadczanie konkretów i samej materii życia wymaga wyjątkowej odporności i niezwykłych cech charakteru, jak: wielka pracowitość, systematyczność, cierpliwość, wytrwałość długodystansowca i zdyscyplinowanie. Zamknięta w figurze kwadratu Czwórka zna swoje ograniczenia, z którymi zmaga się na swój uparty i ostrożny sposób. Niechętna wszelkim zmianom, innowacjom, nie skłonna do podejmowania ryzyka i do życia z głową w chmurach, nade wszystko ceni osobisty wysiłek, uczciwość i sumienność. Hołduje przyjętym zasadom i trzyma się sprawdzonych ścieżek, choćby zarzucano jej ciasny konserwatyzm i rutyniarstwo. Wierzy, że tylko w ten sposób, nie licząc na cudowne uśmiechy losu, zdobędzie pozycję społeczną i stabilizację finansową, na których tej wibracji szczególnie zależy. W kontaktach z innymi Czwórki są łagodne i powściągliwe w okazywaniu uczuć. Choć wszystko przeżywają głęboko, nie potrafią tego uzewnętrznić, zwłaszcza słowami. Toteż Czwórkę odbiera się często jako osobę usztywnioną, zasadniczą i mało kontaktową, pozbawioną często poczucia humoru. Nastawione analitycznie osoby o tej wibracji cechuje rzeczowość i logiczność myślenia, a także wyjątkowa determinacja w postępowaniu. Nie znoszą przelewania pustego w próżne, efekciarstwa, niesolidności i bałaganiarstwa. Czwórka potrafi utrzymać wzorowy porządek zarówno w domu, jak w miejscu pracy, nierzadko popadając wręcz w irytującą otoczenie pedanterię. Dla niej jednak porządek na zewnątrz idzie po prostu w parze z ładem wewnętrznym. Oszczędne i zapobiegliwe, stoją zwykle na straży domowych wydatków, choć jeśli już robią zakupy czy inwestycje, to decydują się na rzeczy droższe, lecz o wysokiej jakości. Nie grzeszące błyskotliwością Czwórki uczą się i przyswajają wiedzę powoli, w swoim rytmie, lecz na ich pamięci i pogłębionej znajomości rzeczy można polegać. Wierne, lojalne, zdolne do głębokiego przywiązania, spełniają wszelkie warunki, by być wspaniałymi partnerami w miłości i w przyjaźni, jeśli tylko poskromią swoją skłonność do zazdrości i zaborczości. Negatywne Czwórki cechuje fatalistyczne myślenie o przyszłości, skrajny introwertyzm, ograniczone horyzonty myślowe, fanatyzm, podejrzliwość, a nawet chorobliwa nieufność, tchórzliwość, bezwzględność i pazerność. Zaburzona Czwórka może także pogrążyć się w zamęcie uczuć i myśli i w poczuciu beznadziejności sytuacji popaść w głęboką depresję. Powołaniem ich i lekcją jest zapewnić sobie i swoim bliskim poczucie bezpieczeństwa, dawać swym życiem przykład mądrej odpowiedzialności. Powinny pracować także nad bardziej optymistycznym spojrzeniem na świat i nad uzewnętrznianiem swoich uczuć. A. Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: A mnie - 3 /nt 10.03.05, 13:09 Wibracja urodzenia: 3 Liczba 3 powstała z połączenia 1 i 2, co w efekcie dało syntezę opozycyjnych w stosunku do siebie sił. Bogata symbolika tej liczby, obecna w wielu tradycjach kulturowych, czyni z niej liczbę magiczną i świętą. Dość przypomnieć chrześcijański dogmat o Trójcy Świętej, ideę trygramu ze starożytnej, chińskiej Księgi I Cing (jako podstawy dla utworzenia heksagramu), geometryczną figurę: trójkąt, a także wszelkiego rodzaju konceptualne triady, czy choćby zakorzenione w mądrości ludowej znane powiedzenie: "do trzech razy sztuka". Trójka uosabia przede wszystkim zdolność kreacji i swobodnej ekspresji własnego wnętrza, w szczególności poprzez słowo. Wibracja ta jest komunikatywna, błyskotliwa i towarzyska jak mało kto. Pozytywnie realizująca się Trójka tryska optymizmem, zachowując nawet w trudnych dla niej chwilach zdolność do cieszenia się drobiazgami, choćby faktem, że właśnie słońce wyjrzało zza chmur. Obdarzona żywym umysłem, ciekawa świata, posiada na ogół liczne zainteresowania. Często odznacza się talentem literackim i ma wielkie osiągnięcia w tej dziedzinie. Ceni wykształcenie i twórczą wyobraźnię, aktywność i zaradność. Życzliwa i wielkoduszna jest lubiana i podziwiana, otoczona tłumem wielbicieli. Tu właśnie jednak należy dopatrywać się zagrożeń dla Trójki. Wibracji tej grozi bowiem tendencja do rozpraszania się, próżność, nadmierna kokieteria, niekontrolowane gadulstwo, a także kłamliwość i mitomania. Zaburzona Trójka pławi się w sybarytyźmie, szukaniu zmysłowych uciech, zadowala się pozorami, trwoni swe możliwości twórcze i nierzadko wspaniałe uzdolnienia na błahostki i głupstwa. Doprawdy, Trójka w swoim pozytywnym wydaniu może zadziwić i otworzyć serca swoją wspaniałością, gdy jednak przestanie wypełniać wpisane w nią powołanie, jej wady i słabości mogą wyjątkowo irytować na przykład Czwórkę czy Siódemkę. Jak pięknie to ujęła Gladys Lobos: "Trójki przyszły na świat po to, aby być światłem i natchnieniem dla tych, którzy mieli szczęście zetknąć się z nimi". Żywioł: Ogień (jednak nie tak palący jak u Jedynki, lecz ciepły i wesoły). Planeta: Merkury i Jowisz. Sławne Trójki: Salvador Dali, Ella Fitzgerald, Victor Hugo, Artur Rimbaud, Józef Piłsudski, Czesław Miłosz, Henry Miller, Maria Callas. Liczba duszy: 8 Ambicja, dążenie do sukcesów i władzy w połączeniu z niespożytą energią Jedynki. Wymaga od siebie oraz od innych prawości i sprawiedliwości. Organizacja i skuteczność działań. Wewnętrzna siła i bezkompromisowość. Wibracja ta przybliża osiągnięcie wysokiej pozycji społecznej. Zagraża jej karierowiczostwo, przerost ambicji, bezwzględność w traktowaniu innych. Ekspresja zewnętrzna: 4 Osoby solidne, poważne, odpowiedzialne, o dużym poczuciu godności. Trochę sztywne, postrzegane czasem jako zbyt surowe, zasadnicze. Małomówne, oszczędne w ekspresji. Ubierają się trochę smutno, lecz wybierają materiały tylko w bardzo dobrym gatunku, nie znoszą bowiem tandety. Wibracja wyrazu własnego: 3 Trójka uosabia przede wszystkim zdolność kreacji i swobodnej ekspresji własnego wnętrza, w szczególności poprzez słowo. Wibracja ta jest komunikatywna, błyskotliwa i towarzyska jak mało kto. Pozytywnie realizująca się Trójka tryska optymizmem, zachowując nawet w trudnych dla niej chwilach zdolność do cieszenia się drobiazgami, choćby faktem, że właśnie słońce wyjrzało zza chmur. Obdarzona żywym umysłem, ciekawa świata, posiada na ogół liczne zainteresowania. Często odznacza się talentem literackim i ma wielkie osiągnięcia w tej dziedzinie. Ceni wykształcenie i twórczą wyobraźnię, aktywność i zaradność. Życzliwa i wielkoduszna jest lubiana i podziwiana, otoczona tłumem wielbicieli. Tu właśnie jednak należy dopatrywać się zagrożeń dla Trójki. Wibracji tej grozi bowiem tendencja do rozpraszania się, próżność, nadmierna kokieteria, niekontrolowane gadulstwo, a także kłamliwość i mitomania. Zaburzona Trójka pławi się w sybarytyźmie, szukaniu zmysłowych uciech, zadowala się pozorami, trwoni swe możliwości twórcze i nierzadko wspaniałe uzdolnienia na błahostki i głupstwa. Doprawdy, Trójka w swoim pozytywnym wydaniu może zadziwić i otworzyć serca swoją wspaniałością, gdy jednak przestanie wypełniać wpisane w nią powołanie, jej wady i słabości mogą wyjątkowo irytować na przykład Czwórkę czy Siódemkę. Jak pięknie to ujęła Gladys Lobos: "Trójki przyszły na świat po to, aby być światłem i natchnieniem dla tych, którzy mieli szczęście zetknąć się z nimi". Czego nawet dowodzic nie trzeba )) Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: A mnie - 3 /nt: wyraźnie powiedz: MINUS TRZY 10.03.05, 19:10 Zresztą i tak łżesz, stary oszuście! Twoją liczbą jest DWA, co odzwierciedla Twoje obrzydliwie rozdwojone standardy moralne: inna miarkę przykładasz do kumpli, a inną do swoich adwersarzy, śmierdzący hipokryto! Ty mi oastatnio starannie wyciągnałeś, że dwa lata temu bez mała w sporze z Bykkiem brzydko sie wyraziłem o jego żonie. Oczywiście "zapomniałeś" dodać, że po tamtym incydencie nastąpiły z mojej strony publiczne przeprosiny. A jak Bykk przed dwoma czy trzema tygodniami nazwał moją kobitę paskudnie - cytuję: > Tomuś, ja słyszałem, że Twoja żona to była znaną dziwką w całym Oregonie>? > Pono "dawała" abyś miał na studiowanie? > Prawda to, czy fałsz idioto? Link tutj, proszę: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=20964741 To Ty, moralizdo jeden, nie zdobyłes sie nawet na słówko potępienia! Choć to było w watku, w któryn bardzo aktywnie uczestniczyłeś, więc musiałeś to widzieć. Wiadomo czemu - bo z Bykkiem wódę chlasz. Taka polska moralnośc, kumpel od wódki jest zawsze OK, niezależnie od tego, co robi. Odpowiedz Link Zgłoś
perli ta 13.03.05, 18:01 namberologia w moim przypadku nie sprawdza się. Jednastkę mam też. Odpowiedz Link Zgłoś
ian_fleming Drogi Panie Antyk ze smiesznym numerkiem. 10.03.05, 16:35 Na Panskim miejscu dalbym sie do dobrego psychiatry. Bo jesli Krzys 52 to "kretino", to JAK nazwac czlowieka, ktory go nasladuje w tej numeromanii, robi za jego zwierciadlane odbicie? To gorzej niz kretynstwo, to OBSESJA -- www.jamesbond.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
7em a w temacie 10.03.05, 13:04 ciekawe ze żydy zaraz tak zaprotestowali na ten lewy szmatławiec. tak jakby czuli sie winni wywolani do tablicy. zaraz fochy i tlumaczenie ze to nie ich sprawka Odpowiedz Link Zgłoś
d.nutka1 Re: liczby karmiczne 10.03.05, 13:23 "Osoba powinna przystąpić bezzwłocznie do walki ze złem, które w sobie wyhodowała, odnaleźć swoje liczne zalety i talenty, a przede wszystkim - swoje oblicze duchowe i moralne." czy komuś w liczbie karmicznej zabrakło tego zdania? Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Borsuk na czele czarnej sotni 10.03.05, 13:47 dachs napisał: > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050310/publicystyka/publicystyka_a_6.html > > Co jest tej liczbie, ze przyciaga najwiekszych oblesnikow, obrzydliwcow i > zadufanych w sobie durniow? Podales powyzej link do czegos ponoc obrzydliwego. Niestety moge tam zapoznac sie jedynie z opiniami z drugiej reki. Sadzisz, ze to jest wlasciwa forma dyskusji i objaw wolnosci slowa? Mnie na to nie nabierzesz. Obnizasz swa wiarygodnosc. Widocznie to dla Ciebie nic cennego. Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Borsuk na czele czarnej sotni 10.03.05, 13:54 www.nypress.com/18/9/news&columns/taibbi.cfm Wiarygodniejszy juz? Zawsze za Ciebie trzeba odwalac robote? Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: Borsuk na czele czarnej sotni 10.03.05, 14:07 dachs napisał: > Zawsze za Ciebie trzeba odwalac robote? Jako tworca watku masz chyba jakies obowiazki? Jak sie zapoznam (moze) to odpowiem (moze). Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 zderzenie realiow ze spizem. Bonk! 10.03.05, 14:11 1.Throw a marble at the dead Pope's head. Bonk! Moze moja kompetencja jezykowa w angielskim jest za slaba. Ale jak to bedzie faktycznie? 52 - 1 = 51 nastepna magiczna liczba? Jak brzmi pierwsze przykazanie? Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: a wiesz Rycho 10.03.05, 14:53 rycho7 napisał: > Jak brzmi pierwsze przykazanie? jak się w Biblii szatana nazywa? Oskarzyciel. Co za dziwny zbieg okoliczności, nie? A. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: a wiesz Rycho 10.03.05, 17:03 alfalfa napisał: > rycho7 napisał: > > > Jak brzmi pierwsze przykazanie? > > jak się w Biblii szatana nazywa? Oskarzyciel. Co za dziwny zbieg okoliczności, > nie? Przyznam sie, ze zupelnie nie rozumiem Twojej wypowiedzi. Czy chodzi Ci o kwestie kultu Ojca Swietego? Czy ewentualnie awansujesz mnie na szatana? Nadmiar atencji. Moze Tobie sie cos zbiega ale mnie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: nie, nie awansuję 10.03.05, 23:56 tak sobie tylko kombinuję dlaczego mi to przypasowało? Ty o pierwsze przykazanie pytałeś z ciekawości czy raczej z pozycji ateisty coś zarzucałeś? Wiesz przecież, to typowe i częste. Ateista dekalogiem wali w Kościół. Ja w takich przypadkach wyczuwam jakieś szataństwo. Ale przecież szatana nie ma więc to bzdura pewnie. A. ps.w numerologicznym wątku można trochę okulistyki chyba? Odpowiedz Link Zgłoś
bykk Re: nie, nie awansuję 11.03.05, 00:04 Nie wiem czy to ważne, ale podałem kilka "nazw" dla Macieja! hej! Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrzybowa Re: nie, nie awansuję 11.03.05, 00:04 www.alfalfa.org/ www.alfalfa.org/cascpub.html www.kcweb.com/herb/alfalfa.htm sa powody iz wybrales swoj nik z okreslonym zamiarem Odpowiedz Link Zgłoś
krzys52 Twoja liczba, idioto, jest ZERO - poziom Koyena 10.03.05, 15:58 znow z ciebie wylazl Borsuczku. Ten typowo niemiecki czerstwy i zdrowy humor... Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Twoja liczba, idioto, jest ZERO - poziom Koy 10.03.05, 16:07 krzys52 napisał: > znow z ciebie wylazl Borsuczku. Ten typowo niemiecki czerstwy i zdrowy humor... No wiec jednak nie poziom Koyena. Zdecyduj sie na cos Uszatku bo wpedzasz mnie w straszna niepewnosc Odpowiedz Link Zgłoś
drf Towarzystwo Pitagorejskie na AquaNecie 10.03.05, 16:34 pitagoreizm staroż. doktryny i teorie pitagorejczyków (którzy dokonali wielu ważnych odkryć mat. i astr.), głoszące m.in. wiarę w wędrówkę dusz, mistykę liczb, kult matematyki, harmonię sfer nieba, oddzielonych interwałami, proporcjonalnymi do długości strun współbrzmiących harmonicznie. Etym. - gr. Pythagóras 'Pitagoras, filozof, matematyk i fizyk z Samos (ok. 580-500 p.n.e.), założyciel szkoły pitagorejskiej'. ............................................. Pitagoreizm Związek pitagorejski założony przez Pitagorasa (ok. 580 - ok. 500) miał charakter bractwa religijnego, które stawiało sobie za cel doskonalenie swoich członków. Przyjmując podstawowe tezy orfików, mianowicie, że człowiek składa się z ciała i duszy (boskiej i nieśmiertelnej), która pozostaje tylko w chwilowym związku z ciałem, w celu oczyszczenia się od popełnionych win, i że w czasie życia ziemskiego należy tego oczyszczenia dokonać (w przeciwnym wypadku czeka duszę szereg dalszych wcieleń - metempsychoza), pitagorejczycy usilnie zajmowali się nauką, uznając poznawanie prawdy za jeden z podstawowych środków doskonalenia i oczyszczenia duszy. Przedmiotem ich zainteresowań była astronomia, muzyka i zwłaszcza matematyka, w której doszli do przekonania, że o wielu własnościach rzeczy decydują cechy ilościowe i stosunki, które można wyrazić za pomocą liczb. Obserwacje te uogólnili w twierdzeniu, że w rzeczach istotne i realne są tylko te cechy i że zasadą wszystkich rzeczy są liczby. Bez nich wszystko byłoby niewymierne, nieograniczone i niepojęte. Tak więc czynnik formalny awansował do roli zasady świata (trzeba zaznaczyć, że pitagorejczycy pojmowali liczby jako wielkości przestrzenne, nie jako abstrakcje). Stosując dedukcję matematyczną doszli do wniosku, że Ziemia ma kształt kuli (najdoskonalsza bryła), że obraca się wokół osi i wraz z planetami krąży dokoła idealnego ośrodka, że ruchy ciał niebieskich odbywają się po linii najdoskonalszej, tj. po kole, że cechuje je regularność, a szybkość ich pozostaje w odwrotnym stosunku do ich wzajemnej odległości. W niezmierzonych przestrzeniach i sferach gwiezdnych panuje regularność i ład, a cały wszechświat jest matematyczną proporcją i harmonią (pitagorejczycy pierwsi nazwali świat kosmosem = ładem). Teza o kulistości Ziemi znalazła potwierdzenie w obserwacjach, a nauka o ruchu Ziemi i planet dookoła centralnego ośrodka otworzyła drogę do teorii heliocentrycznej (Filolaos, Archytas, Arystarch, Seleukos). Powstał więc nowy obraz świata nacechowany matematyczną prawidłowością, który wywarł wielki wpływ, zwłaszcza na Platona, i wszedł jako jeden z ważnych elementów do jego filozofii. Okres największego rozkwitu pitagoreizmu przypada na przełom V/IV w. p.n.e. Najwybitniejszymi przedstawicielami tego okresu byli: Filolaos z Krotony, Archytas z Tarentu, Eudoksos, Timaios i in. Z Italii pitagoreizm przeniósł się do Grecji kontynentalnej, gdzie pod przewodnictwem Archytasa i Eudoksosa zajmował się głównie badaniami naukowymi. U końca wieku I p.n.e. pitagoreizm odrodził się jako system religijno-mistyczny, wchłonąwszy w siebie wiele pierwiastków innych doktryn filozoficznych i religijnych (platonizm, stoicyzm, wierzenia wschodnie), i jest znany pod nazwą neopitagoreizmu. hamlet.pro.e-mouse.pl/filozof/index.php?id=pitagoreizm www.north.one.pl/~tmp-bit/RiF/Pitagoreizm.htm lektura zalecana pi e i www.north.one.pl/~tmp-bit/RiF/filozofie.htm www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050310/publicystyka/publicystyka_a_8.html Odpowiedz Link Zgłoś
abprall Re: magiczna liczba 52 13.03.05, 18:06 ja tam wole (ma być wolę - wole to objaw tej qrwy tarczycy ) j23..to jest qrwa liczba i do tego z literą.... Odpowiedz Link Zgłoś
martin.aero Re: magiczna liczba 52 13.03.05, 18:21 Taniec latajacych męczyzn jest od 1400 lat rytuałem w wielu miejscowosciach Meksyku. 52 lat odpowiada w przed-hiszpanskim liczeniu czasu jedno stulecie...no, to temat nie na forum, to temat rzeka www.mexiko-lindo.de/images/mexico/sonstiges/voladores.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
martin.aero Re: magiczna liczba 52 i 52 post niemagiczny i bt 13.03.05, 19:11 magiczna liczba Mayow...4x13 =52..za 52 lat, kalendarz zacznie się od poczatku liczyć..wielka kiełbasiana katastrofa... www.hochschulstellenmarkt.de/info/l/li/liste_besonderer_zahlen.html Odpowiedz Link Zgłoś
d.nutka1 Re: magiczna liczba 52 i 52 post niemagiczny i bt 13.03.05, 20:29 martin.aero napisał: > magiczna liczba Mayow...4x13 =52..za 52 lat, kalendarz zacznie się od poczatku > liczyć..wielka kiełbasiana katastrofa... a tak prawdę mówiąc, to mi się znudziły te ciągłe wojny i wojenki i dyskusje i dyskusujki o niczym. 3 lata kręcenia w kółko to wystarczy jednak wniosek nasuwa się jeden-NIE UMIEMY ZE SOBĄ ROZMAWIAĆ nie umiemy z rozeagą prowadzić dyskusji ku czemuś tam prawie wszystkie rozmowy odbywają się na zasadzie-dokopać przeciwnikowi, choćby to był jedynie przeciwnik wirtualny, czyli stworzony w naszej wyobraźni opartej przeważnie na uprzedzeniach. czy w jakiejś naszej forumowej dyskusji udało się kiedykolwiek, aby pozostali na forum ci co racji jednak nie mają, ale mieli siłę przebicia argumentami chamstwa? mądrzejsi po prostu odchodzą po zderzeniu się z taką kwintesencją chamstwa i głupoty jaka jest częstokroć na forum prezentowana. nie tak miało być, ale tak się stało Odpowiedz Link Zgłoś
abprall Re: magiczna liczba 52 i 52 post niemagiczny i bt 13.03.05, 21:02 di'nutko nie wzbudzaj się, głupiemu to i pan bog ustapi...jezeli nas forum- debile sterroryzują to budjet koniec swiata...rypać w ryj tym plugawcom...sam się czasem wygłupiam, ale wsrod pań nigdy nie używam plugawego słowa...qrwa, chyba cos skłamałem... Odpowiedz Link Zgłoś
owca_czarna Re: magiczna liczba 52 i 52 post niemagiczny i bt 13.03.05, 22:31 abprall napisał: > ale wsrod pań nigdy nie używam plugawego słowa...qrwa, > chyba cos skłamałem... abprall jestes boski, hihihhi prawie jak mój drogi kolega Krzyś z nr 52 ))) czarna_owca Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Co oznacza liczba 52 w nicku krzysia ??? 14.03.05, 21:31 Co oznacza liczba 52 w nicku krzysia?? Autor: Gość: Ach taaak?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl Data: 08.02.2004 11:14 Ja myślę, że to jego iloraz inteligencji. Tylko, że w takim przypadku, niechybnie mu się cyferki w tej lczbie zamieniły niejscami. Zresztą ta liczba może zawierać więcej ukrytych informacji: 52 - tylu potencjalnych tatusiów krzysia doliczyła się jego mamusia we wstępnych, pobieżnych obliczeniach. 52 - tyle razy próbował w swoim życiu coś logicznie skojarzyć. 52 - tyle razy nie udało mu się nic logicznie skojarzyć. Jak widać miał tyle samo startów (podskoków), ile lądowań (upadków) logiki!! 52 - to liczba orgazmów osiągniętych podczas odpisywania na własne wątki. 52 - tyle razy zakochiwał się w sobie. 52 - tyle razy odwzajemniał sobie miłość. Czy ktoś zna jeszcze jakieś ukryte znaczenie tej jego życiowej liczby? Odpowiedz Link Zgłoś