eliot
30.07.02, 10:50
Gazeta.pl > Wyborcza > Świat
Znany socjolog skazany na siedem lat więzienia w Egipcie
afp, ap, reuters, slow (29-07-02 15:47)
Saadeddin Ibrahim, profesor uniwersytetu w Kairze i działacz praw człowieka,
został w poniedziałek skazany na siedem lat więzienia za szkodzenie
wizerunkowi Egiptu i defraudację zagranicznych funduszy. Sędziowie
podtrzymali wyrok, którego ponowne rozpatrzenie nakazał w lutym sąd
apelacyjny.
18 współpracowników profesora skazano na mniejsze kary.
Ibrahim, który ma także obywatelstwo USA, kierował renomowanym Ośrodkiem Ibn
Chalduna w Kairze promującym demokrację i prawa człowieka. Zarzucono mu
przyjęcie funduszy Unii Europejskiej na monitorowanie wyborów parlamentarnych
w Egipcie i szkalowanie kraju w raporcie o sytuacji mniejszości koptyjskiej.
Dowodem oskarżenia był film informacyjny nakręcony przez ośrodek. Wzywa on
obywateli do masowego udziału w wyborach, zaznaczając, że przy dużej
frekwencji jest mniejsze ryzyko oszustw wyborczych.
60-letni profesor spędził już osiem miesięcy w więzieniu. Jest chory. Władze,
które skonfiskowały obydwa jego paszporty, odmówiły mu zgody na wyjazd na
leczenie za granicę. Wyrok wywołał oburzenie organizacji obrony praw
człowieka i zachodnich rządów. UE oświadczyła, że 252 tys. euro przekazane
Ośrodkowi Ibn Chalduna wykorzystano właściwie. - To najsmutniejszy dzień dla
Egiptu, gdzie mieszkam od 27 lat - powiedziała amerykańska żona socjologa
Barbara. - Prawo dziś umarło.
I chodzi o jeden z najbardziej "zeuropeizowanych" krajow arabskich...