leje-sie
06.09.05, 14:29
Do rozstrzasania na FA podaje dwa pokrewne topiki, ktore jako mi wiadomo
nigdy nie byly tu dyskutowane, choc mozna przypasc do nich z wielu stron z
analiza a to marksistowska, a to kryptoliberalna, a to teologiczna:
1. Dlaczego po polsku pojemnik ze slodyczami nazywa sie BOMBONIERKA choc jako
zywo nie od bomb i bombardowan pochodzi tylko od niewinnego (?) francuskiego
(tu cie mamy zboczencu - francuskiego ci sie zachcialo, ty swinio) slowka
BONBON, ktore karmelek i lakoc oznacza (ale dlaczego to niby spiewaja
wyzwolone z kobiecej czci szansonistki "C´est si bon"? - wiadomo o
jakim "dobrze" spiewaja wyzywajaco na czerwono umalowane ich usta).
2. Dlaczego zas odwrotnie KONDON sie mowi, choc nazywa sie ta rzecz KONDOM?