Dodaj do ulubionych

Ministrant spraw zagranicznych

IP: 213.63.133.* 15.10.02, 04:06


Ministrant spraw zagranicznych

Dlaczego Cimoszewicz wbrew polskiej racji stanu promuje eksport księży na
Wschód?
Widać Watykan jest ważniejszym partnerem Polski niż Rosja.

Sejmowa Komisja Łączności z Polakami za Granicą podczas obrad 24 września
2002 r. zajęła się sprawą księży katolickich, którzy zostali uznani przez
władze Rosji za osoby niepożądane. Posłom kompletnie odbiło i wbrew
oczywistym interesom Polski postanowili sprawę księży wnieść pod obrady
Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy i forum Organizacji Bezpieczeństwa i
Współpracy w Europie. Zaproszony na posiedzenie komisji biskup Jerzy Mazur,
któremu władze Rosji w kwietniu odmówiły wizy wjazdowej, zagrzewał posłów do
radykalnych posunięć. Kłamliwie zapewniał parlamentarzystów, że nie został
wpuszczony do Rosji nie jako biskup wyznaczony przez Watykan do nawracania
prawosławnych Rosjan na katolicyzm, ale tylko z tego powodu, iż jest polskim
księdzem.

Trudno czymkolwiek usprawiedliwić antyrosyjskie brednie wygłaszane w trakcie
posiedzenia sejmowej komisji przez Andrzeja Byrta, wiceministra spraw
zagranicznych lewicowego rządu. Zdaniem rządu polskiego – stwierdził Andrzej
Byrt – fakty wskazują, że mamy do czynienia z akcją mającą na celu
ograniczenie działalności Kościoła katolickiego w Rosji. No cóż, nawet jeśli
tak jest, rząd polski nie
reprezentuje Kościoła kat. w ogóle i w żadnym kraju.

Działalność misyjna polskich księży na terenie Rosji jest niezgodna z polską
racją stanu i niepotrzebnie komplikuje stosunki polsko-rosyjskie. I
bynajmniej nie jest to odosobniona opinia redakcji "NIE"!

Za życia zwracał uwagę na ten delikatny problem redaktor Jerzy Giedroyć.

Watykan nie od dziś rozwija akcję misyjną na Rosję. Niestety robi to polskimi
rękoma. (...) To są rzeczy niebezpieczne. Skoro Watykan chce o robić, to
niech się tym zajmą Włosi czy Hiszpanie, ale nie wolno tego robić polskimi
rękoma! Polscy księża nie powinni mieszać się do sporów misyjnych –
powiedział Giedroyć w wywiadzie udzielonym Markowi Saryusz-Wolskiemu ("Fakty"
nr 44–45/97). Misjonarska aktywność polskich księży budzi upiory przeszłości
i psuje stosunki międzypaństwowe. Rosyjscy nacjo-
naliści przywołują fakty z bardzo odległych czasów, przypominając o brutalnym
kolonizowaniu przez Polaków ziem białoruskich, ukraińskich i rosyjskich.

Polski rząd oczywiście nie może zakazać polskim księżom uprawiania
działalności misjonarskiej poza granicami. Ale zarówno posłowie, jaki i
polski rząd – po pierwsze – powinni objaśnić episkopatowi, że udział polskich
księży w uprawianiu prozelityzmu, czyli nawracaniu na katolicyzm wyznawców
prawosławia, jest niekorzystny dla polskiej polityki zagranicznej. Po wtóre,
polscy politycy, w tym Cimoszewicz – w imię polskiej racji stanu – powinni
przynajmniej powstrzymać się od jakichkolwiek interwencji w obronie
wydalanych z Rosji duchownych realizujących tam interesy Watykanu.

A Cimoszewicz interweniował na rzecz księży u swego rosyjskiego kolegi
Iwanowa, co z dumą ogłoszono. Idiotyzm.

AdamM
Obserwuj wątek
    • Gość: kanuk Re: Ministrant spraw zagranicznych IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 15.10.02, 05:46
      jak to jest, ze polski minister nie reprezentuje polskiej racji stanu? swietny
      list i tytul, panie AdamieM . A nadzieje dla Polski bardzo skromne z takim
      ministrantem.
    • Gość: AdamM to znowu ten kretyn-podszywacz IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 15.10.02, 10:02
      Fuck him!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka