Dodaj do ulubionych

Hanuka : 26 grudzien 2006

25.12.05, 18:19
Hanuka - Festiwal Swiatel.

Miod, jablka, migdaly, sezam, cytryna - zmixowac i sformowac Piramide Cheopsa
wielkosci 10 cm3 w rodzaj symbolicznego torta owocowego. Kiedys taką forme
mialy grobowce wladzy, a teraz piramidy otwieraja dzwi do Ziemi Obiecanej.
Zjadanie piramid to symboliczny performatyw - pozegnanie z niewolnictwem, a do
tego smakowite...wink)

Festiwal Swiatel - Swięto Wolnosci... Swiatla widzimy kazdej nocy na
niebosklonie... nieskonczona ilosc plomykow mrugajacych nad glowa i
rozswietlajacych mrok. Swiatynia Jerozolimska miesci sie w solarplexus a takze
istnieje jako 3cie oko. Ma do niej dostep kazdy spragniony wiedzy gwiezdnej.
Ma strukture wirtualnej sfery - to Gwiazda Zycia.

Wielkosc nocy zalezy od ilosci snow ktore pomiesci. Hanuka to swięto 7, 8 a
czasem 9 świateł.
8 jest liczba hanuki
7 jest liczba soboty
9 jest liczba Izraela

8 gwiazd jest w jednym gwiazdozbiorze...tam wyruszymy jutro. Zjemy piamidę i
zapalimy 8 swiec. Swięto Wolności na Gwiezdnym Szlaku....

smile)
Obserwuj wątek
    • drf Re: Hanuka : 26 grudzien 2006 25.12.05, 18:23
      jak lampa alladyna

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=33962823
      ooooooooooooooo mamy 1sza hAnuke w IV RP.....

      wink))
      • jaceq A może Saladyna? 25.12.05, 20:28
        drf napisał:
        > jak lampa alladyna
        _____________________________
        Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
        • drf Szarona.... chciales powiedziec 25.12.05, 21:04
          kto ma Jerozolime jest Saladynem i Alladynem...wink))
          • jaceq Re: Szarona.... chciales powiedziec 26.12.05, 00:31

            > kto ma Jerozolime jest Saladynem i Alladynem...wink))

            Jasne. A kto ma Gazę - ten ma w co owijać wink
            _____________________________
            Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
    • patience Re: Hanuka : 26 grudzien 2005 25.12.05, 18:46
      pomylka w dacie, o czymsze to ja myslalam ze wyladowalam rok do przodu? Mial byc
      rok 2005.
      • sabina29 Re: Hanuka : 26 grudzien 2005 26.12.05, 09:21
        patience napisała:
        > pomylka w dacie, o czymsze to ja myslalam /.../

        Fakt. Pomyłka i to nie tylko w roku, ale i w formie miesiąca.
        Grudzień jest jeden w roku. "26 grudnia" powino być. smile
        Wyjątki, jak wiesz - są dwa. W maju.
        • ewa8a Zbłąkana purystka ? /nt 26.12.05, 09:41

          • sabina29 Re: Zbłąkana purystka ? 26.12.05, 10:00
            Czemu zbłąkana? smile
            Ćwiczę przed początkiem 2006 r.
            Władza ogłosiła go Rokiem Języka Polskiego.
            smile
          • jaceq Re: Zbłąkana purystka ? /nt 26.12.05, 10:00

            Być może. No i już nie będę sobie mógł mówić do woli i z
            upodobaniem "dziewiętnasty październik", a nawet bezczelnie odpowiadać w ten
            sposób na pytanie: "KTÓREGO dziś mamy?". Tylko nie wiem, o co chodzi z tym
            majem. Myślałem, że to luty jest wyjątkowy. I to dwa są te wyjątki. Czyżby
            chodziło o Świętego Józefa i Święto Kobiet?
            _____________________________
            Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
            • sabina29 Re: Zbłąkana purystka ? /nt 26.12.05, 10:03
              jaceq napisał:
              >Myślałem, że to luty jest wyjątkowy. I to dwa są te wyjątki. Czyżby
              > chodziło o Świętego Józefa i Święto Kobiet?
              =========
              No to mnie zaintrygowałeś. Jakie to Święto Kobiet jest w lutym?
              Nie bądź turoń i powiedz. Każda okazja do świętownaia jest dobra.
              • jaceq Re: Zbłąkana purystka ? /nt 26.12.05, 10:07

                Czyżbym gdzieś napisał, że Święto Kobiet jest w lutym? Jeżeli tak, to bardzo
                przepraszam.
                _____________________________
                Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
                • sabina29 Re: Zbłąkana purystka ? /nt 26.12.05, 10:12
                  jaceq napisał:
                  "Myślałem, że to luty jest wyjątkowy. I to dwa są te wyjątki. Czyżby
                  chodziło o Świętego Józefa i Święto Kobiet?"

                  "Czyżbym gdzieś napisał, że Święto Kobiet jest w lutym? Jeżeli tak, to bardzo
                  przepraszam."
                  ======
                  Tak wyszło.
                  A te wyjątki to 1 i 3 dzień maja.
                  Obie formy - "maj" i "maja" w tych dwóch datach są poprawne.
                  Dobra, koniec kręcenia nosem na dziś. Idę jeść.
                  • jaceq Re: Zbłąkana purystka ? /nt 26.12.05, 10:17

                    sabina29 napisała:
                    > Tak wyszło.

                    A w którym miejscu?

                    > Dobra, koniec kręcenia nosem na dziś. Idę jeść.

                    Ja też muszę iść złożyć ofiarę bogowi kaca.

                    _____________________________
                    Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
                    • jaceq Re: Zbłąkana purystka ? /nt 26.12.05, 11:00

                      > sabina29 napisała:
                      > > Tak wyszło.

                      ja zapytałem
                      > A w którym miejscu?

                      i nie doczekałem się odpowiedzi. Przyjmuję, że to taka niezbyt wyszukana forma
                      przyznania się do błędu.

                      _____________________________
                      Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
                      • sabina29 Re: Zbłąkana purystka ? /nt 26.12.05, 11:05
                        jaceq napisał:
                        > ja zapytałem
                        > A w którym miejscu?
                        > i nie doczekałem się odpowiedzi. Przyjmuję, że to taka niezbyt wyszukana
                        forma przyznania się do błędu.
                        =====
                        Ależ doczekałeś się. Skoro nie zwróciłeś uwago - powtórzę jeszcze raz Twoje
                        posty.

                        jaceq napisał:
                        "Myślałem, że to luty jest wyjątkowy. I to dwa są te wyjątki. Czyżby
                        chodziło o Świętego Józefa i Święto Kobiet?"

                        "Czyżbym gdzieś napisał, że Święto Kobiet jest w lutym? Jeżeli tak, to bardzo
                        przepraszam."
                        =======
                        Ja pisałam o maju, Ty o lutym. I w tym kontekście pytanie "czy chodziło o
                        Świętego Józefa i Święto Kobiet? - zabrzmiało jakbyś znał jakąś okazję do
                        wręczania niewiastom wiechci w lutym.
                        Czy teraz rozumiesz moje pytanie?
                        • jaceq Re: Zbłąkana purystka ? /nt 26.12.05, 11:29

                          Rozumiem nie tyle pytanie, ile próbę odkręcenia kota.
                          Zacytowałaś mnie "tutaj:"<br>
                          ">Myślałem, że to luty jest wyjątkowy. I to dwa są te wyjątki. Czyżby
                          > chodziło o Świętego Józefa i Święto Kobiet?",
                          podczas gdy pełny kontekst zawiera dopiero cytat:
                          "Tylko nie wiem, o co chodzi z tym majem. Myślałem, że to luty jest wyjątkowy.
                          I to dwa są te wyjątki. Czyżby chodziło o Świętego Józefa i Święto Kobiet?"

                          Przyjmuję, że nie było to celowe, tylko wynikało z pewnej nonszalancji. W
                          międzyczasie dostałem plik emajli, esemesów itp. od kobiet, że Ich Święto jest
                          w marcu a nie - jak mi kazała moja nonszalancja napisać - w maju. Świątecznie
                          pozdrawiam.

                          _____________________________
                          Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
                          • sabina29 Re: Zbłąkana purystka 26.12.05, 11:35
                            jaceq napisał:
                            > Rozumiem nie tyle pytanie, ile próbę odkręcenia kota.

                            To nie fair.
                            ========
                            > podczas gdy pełny kontekst zawiera dopiero cytat:
                            > "Tylko nie wiem, o co chodzi z tym majem. Myślałem, że to luty jest
                            wyjątkowy.
                            > I to dwa są te wyjątki. Czyżby chodziło o Świętego Józefa i Święto Kobiet?"

                            Proszę Cię, wprowadzenie jeszcze jednego miesiąca do tłumaczenia? smile
                            Dobrego dnia, jaceq'u.
                  • ewa8a Re: Zbłąkana purystka ? /nt 26.12.05, 10:34
                    > Dobra, koniec kręcenia nosem na dziś. Idę jeść.


                    Może lepiej było Sabino wcale nie odrywać się od stołu ?
                    • sabina29 Re: Zbłąkana purystka ? 26.12.05, 10:48
                      ewa8a napisała:
                      > Może lepiej było Sabino wcale nie odrywać się od stołu ?

                      Jedyne co masz do powiedzenia to - cokolwiek, byle wzniośle zabrzmiało?
                      Nie wysilaj się. Mnie nie obrazisz.

                      ps. Spóźnione ukłony imieninowe.
                      • ewa8a Re: Zbłąkana purystka ? 26.12.05, 10:56
                        Tu wcale nie chodzi o rzucanie wzniosłych haseł, czy też obrażanie kogokolwiek.
                        Po prostu, chciałam ci tylko przekazać, że zamiast pouczać innych i robić z
                        siebie blondynkę czasami lepiej usiąść przy suto zastawionym stole i
                        skoncentrować się na konsumpcji.
                        • owca_czarna Re: Zbłąkana purystka ? 26.12.05, 12:47
                          ewa8a napisała:

                          > Tu wcale nie chodzi o rzucanie wzniosłych haseł, czy też obrażanie kogokolwiek.
                          > Po prostu, chciałam ci tylko przekazać, że zamiast pouczać innych i robić z
                          > siebie blondynkę czasami lepiej usiąść przy suto zastawionym stole i
                          > skoncentrować się na konsumpcji.

                          hehehe Ewo, to ja w ogóle nie powinnam pisać i się odzywać, bo przecież non
                          stop w moich postach pojawiają się byki i byczki A już nie wspomnę o moim
                          serdecznym koledze Perle, który ma dość charakterystyczny sposób wyrażania
                          myśli. A Patience raz przytrafiło się w pośpiechu coś źle napisać i już od razu
                          wytykanie i pouczanie. Dlaczego na cudze błędy tak szybko się reaguje? :big_grinbig_grinbig_grin

                          Śnieg sypnął z rana idę ulepić bałwana big_grinbig_grinbig_grin

                          pozdr

                          czarna_owca
                          • ewa8a Re: Zbłąkana purystka ? 26.12.05, 13:09
                            Owieczko, nigdy nie zauważyłam byś kogoś pouczała. A literówki i drobne błędy
                            przytrafiają się każdemu, z wyjątkiem tych, którzy zanim puszczą post
                            deliberują nad nim 15 minut. No i oczywiście Jacka.
                            Jest dość zabawne, że osoba, która pojawia się na forum, wchodzi w wątek, w
                            którym nie ma nic do powiedzenia i zaczyna od pouczeń, po to, by za chwilę
                            zaplatać się we własne sidła i jako usprawiedliwienie napisać
                            rozbrajająco : ,,tak jakoś wyszło”.

                            > Śnieg sypnął z rana idę ulepić bałwana big_grinbig_grinbig_grin

                            Poważnie ? U mnie wiosna, śniegu już prawie nie ma. Wczorajszy deszcz popsuł mi
                            całkowicie plany.
                            • owca_czarna Re: Zbłąkana purystka ? 26.12.05, 13:23
                              Mój post był na zasadzie: uderzyć w stół, a nożyce się odezwą smile)))))))))))

                              Ewo, a tu gdzie jestem - mimo porannej uciechy z białej kołderki śnieżnej-
                              zaczęło to wszystko tajać, zrobiła się bryja i teraz spływa do morza.

                              owca_czarna
                              • jaceq Re: Zbłąkana purystka ? 26.12.05, 13:33

                                Wstałem skoro świt, tuż po 9. Było bez jednej chmurki, słoneczko, resztki
                                śniegu. A teraz jest ciemno, pochmurno i nadal plus. Ale za to dzień już jest
                                dłuższy od najkrótszego w roku o ileśtam minut i sekund. I to jest niewątpliwie
                                pozytywne.
                                _____________________________
                                Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
                            • jaceq Re: Zbłąkana purystka ? 26.12.05, 13:29

                              > No i oczywiście Jacka.

                              Nie zawsze. Mnie również, np. w tej chwili rozszarpują wątpliwości, czy
                              składałem ofiarę "bogowi" czy "bogu" kaca. Ale to nic, nigdy tak na dobrą
                              sprawę nie wiedziałem, czy mówimy "osłowi" czy "oślemu". No i zawsze zapominam
                              czyje są imieniny, za co chętnie wytrzaskałbym się sam po pysku.
                              _____________________________
                              Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
                          • patience Re: Zbłąkana purystka ? 26.12.05, 18:46
                            E, nie raz, wczesniej tez mi sie zdarzalo popelniac bledy jezykowe. Obecnosc
                            filologow polskich zawsze sie przydaje. Co nie zmienia faktu ze piramidka jest
                            bardzo smaczna. Happy Hanukah! smile
    • aurora.we.mgle Happy Hanukkach dla wszystkich Przyjaciol 25.12.05, 21:16
      Zydow! a piramidke sobie skonstruuje, bo widzi sie apetycznie, to jest
      faktycznie rodzaj chalwo-marcepanasmile.
      • patience Re: Happy Hanukkach dla wszystkich Przyjaciol 25.12.05, 21:40
        aurora.we.mgle napisała:
        > Zydow! a piramidke sobie skonstruuje, bo widzi sie apetycznie, to jest
        > faktycznie rodzaj chalwo-marcepanasmile.

        ach apetycznosc jest wielowymiarowa, zamglony krazowniku, nie tylko na poziomie
        smakowym. Piramida to symbol wiecznosci i wolnosci. Im glebiej sie w nia
        wgryziesz tym bardziej sie zblizysz do nieskonczonosci w sobie i na zewnatrz
        siebie oraz do wolnosci drzemiacej w twoim solar plexus. Nie mowiac juz o
        wolnosci bardziej prozaicznej, a mianowicie przyjemnej wolnosci od zakazu
        obzarstwa, folgowania sobie i popuszczania pasa. Zapal tez 8 swieczek, bo 8 to
        nieskonczonosc w stanie erekcjibig_grin
        • drf Happy Hanukkach dla wszystkich Przyjaciol 26.12.05, 00:20
          Hanukkah Recipes

          Joe's Mom's Potato Latkas

          4 Large potatoes, scrubbed but not peeled, then cut to fit the shredding tube of
          a food processor
          1 Large Egg
          1 Medium Onion, cut to fit the shredder of a food processor
          2 Tbls. Of Flour
          1 teaspoon of salt
          Freshly Ground Black Pepper
          Oil to Fry


          1. Place potatoes and onion in food processor and grate.
          2. If Potatoes give off a large amount of liquid then drain in colander.
          3. Add the flour, egg and spices. Mix well.
          4. Form Latkas and fry in oil.


          Notes: To check if oil is hot enough, drop a little shredded potato into the
          pan. They should sizzle immediately.

          This recipe will make 16- 20 Latkas- slightly larger than a silver dollar.

          This recipe is provided by Koshercreations.com.

          Lion's Latkes
          Roar in delight

          Latkes, Kremsli, Draniki, or even Potato Pancakes. However you call this dish it
          still is a delicious crispy treat. Way back when in the old country, my uncle
          Aryeh was a skinny boy with a poor appetite. His mother used this dish to
          unleash his lion's appetite. Inheriting this recipe from his mother, Uncle Aryeh
          takes the making of this recipe very seriously. But somehow he always has a
          smile on his face when he's serving the latkes to his children, grandchildren
          and messy niece.

          This recipe serves 4-5 folks.

          * 3 Idaho potatoes. The starch in these or other baking potatoes will help
          the batter stick together.
          * 2 eggs
          * 3 tablespoons flour

          Peel and grate the potatoes so that they are long thin strips. Grating works
          your biceps so be sure to stretch afterwards. Mix in the eggs and flour and add
          a dash of salt and pepper to your tastes.

          Preheat a frying pan on medium heat with about 1 inch of oil. It is important
          that the heat is not too high because then the patties won't cook inside.
          Conversely,if the heat is too low the patties will absorb all the oil.

          Take a heaping tablespoon from the batter, place in frying pan and use the spoon
          or spatula to flatten them into a patty shape. Hear the latkes roar! The edges
          should brown up and when the bottom is a deep golden color flip it over
          carefully (watch out for the hot oil splatter). To remove the excess oil let it
          drip and place between absorbing paper towels. Serve with a apple sauce and a smile.

          This recipe is provided by messygourmet.com.

          More recipes courtesy of the Global Gourmet

          * Sweet Potato Latkes
          * Cheese Latkes Judith
          * Schmaltz (rendering Chicken or Goose fat)
          * Crepes (for the "en aumoniere")
          * Fresh Apple Sauce
          * Roesti Potato Pancakes
          * Vegetarian Potato Cutlets (Mom's end of the month recipe)
          * Pommes Duchesse
          * Baked Apples (Dad's recipe handed down to me)
          * Holiday Eggnog
          ______________________________________________
          The Meaning of Hanukkah
          From "Becoming A Jewish Parent" by Daniel Gordis . Three Rivers Press N.Y. 1999
          What is Hanukkah? It is, in fact, a victory celebration. But as our kids get
          older, particularly as they enter their teen years and become somewhat more
          cynical, we should point out that it’s a very strange victory celebration. For
          even though Hanukkah originally celebrated a stunning military victory, the
          rabbis of the Talmud were never entirely comfortable with the holiday’s theme.
          ________________________________________________

          www.jafi.org.il/education/festivls/hanuka/recipes.html

          wink
          • jaceq Re: Happy Hanukkach dla wszystkich Przyjaciol 26.12.05, 00:30

            > 1 Large Egg

            Strusie - wystarczy?

            > slightly larger than a silver dollar.

            Podejrzewam, że w oryginalnym przepisie było: "slightly larger than a srebrnik".
            _____________________________
            Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
            • pauline.kaczanow Re: Happy Hanukkach dla wszystkich Przyjaciol 26.12.05, 01:34
              A ja tam wole niemiecki Wieczor Pelnych Brzuchow... pare piwek i w ogole.

              • jaceq Re: Happy Hanukkach dla wszystkich Przyjaciol 26.12.05, 10:14

                A mnie tam jeszcze rajcuje "food processor" 4.8 GHz i w ogóle.
                _____________________________
                Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
        • aurora.we.mgle Re: Happy Hanukkach dla wszystkich Przyjaciol 26.12.05, 06:33
          Patience,
          rozumiem, ze 8 swieczka to dla uzupelnienia tej ubieranej swiatecznej
          choineczki w stanie bardziej lub mniej tantrycznymsmile)
    • institoris1 Re: Hanuka : 26 grudzien 2006 27.12.05, 01:30
      patience napisała:

      > Wielkosc nocy zalezy od ilosci snow ktore pomiesci. Hanuka to swięto 7, 8 a
      > czasem 9 świateł.
      > 8 jest liczba hanuki
      > 7 jest liczba soboty
      > 9 jest liczba Izraela
      >
      > 8 gwiazd jest w jednym gwiazdozbiorze...tam wyruszymy jutro. Zjemy piamidę i
      > zapalimy 8 swiec. Swięto Wolności na Gwiezdnym Szlaku....

      liczba 26 to liczba Boga, przy czym sam grudzien z pewnoscia nie ma tu wiekszego znaczenia, natomiast trudno wyobrazic sobie okreslony stan wolnosci bez Boga; sie wybralas Patience na poszukiwanie absolutu?
      • patience Re: Hanuka : 26 grudzien 2006 27.12.05, 02:07
        > liczba 26 to liczba Boga, przy czym sam grudzien z pewnoscia nie ma tu wiekszeg
        > o znaczenia, natomiast trudno wyobrazic sobie okreslony stan wolnosci bez Boga;
        > sie wybralas Patience na poszukiwanie absolutu?

        Nawet agnostycy maja problem z pojeciem absolutu. Liczby plus minus
        nieskonczonosc sa wlasciwie niezrozumiale, jakby tak nad tym pomyslecwink A poza
        tym mam szacunek dla dobrych zaklec. Mam choinke, zapalilam osiem swieczek, moze
        to nieortodoksyjne swietowanie, ale licze, ze te dobre zaklecia beda ocieplac
        dom przez caly nastepny rok.
        • institoris1 Re: Hanuka : 26 grudzien 2006 27.12.05, 02:18
          patience napisała:


          > Nawet agnostycy maja problem z pojeciem absolutu. Liczby plus minus
          > nieskonczonosc sa wlasciwie niezrozumiale, jakby tak nad tym pomyslecwink A poza
          > tym mam szacunek dla dobrych zaklec. Mam choinke, zapalilam osiem swieczek, moz
          > e
          > to nieortodoksyjne swietowanie, ale licze, ze te dobre zaklecia beda ocieplac
          > dom przez caly nastepny rok.

          wlasciwie to nie chodzilo mi o sam absolut, a raczej o to jak definijesz wolnosc, i czy ta definicja musi sie koniecznie zawierac w kategoriach mistycznych? Przy okazji- duzo ciepla i pogody w calym roku nastepnymsmile
          • patience Re: Hanuka : 26 grudzien 2006 27.12.05, 02:25
            Heh podstepne pytaniesmile Nie, wolnosc moim zdaniem nie musi sie definiowac w
            odniesieniu do Boga. W moim przypadku definiuje sie w napieciu pomiedzy czyms,
            co Arendt definiowala jako c h c e n i e - a mozliwosciami danymi przez
            zewnetrze, uwarunkowanymi empatia. Ale ja jestem prostakwink
            • patience Re: Hanuka : 26 grudzien 2006 27.12.05, 02:26
              patience napisała:
              > Heh podstepne pytaniesmile Nie, wolnosc moim zdaniem nie musi sie definiowac w
              > odniesieniu do Boga. W moim przypadku definiuje sie w napieciu pomiedzy czyms,
              > co Arendt definiowala jako c h c e n i e - a mozliwosciami danymi przez
              > zewnetrze, uwarunkowanymi empatia. Ale ja jestem prostakwink


              Za szybko kliknelam. Dziekuje za zyczenia i odwzajemniam. Duzo ciepla dla ludzi,
              i od ludzismile
            • institoris1 Re: Hanuka : 26 grudzien 2006 27.12.05, 03:09
              rozumiem, ze pojecie empatia uzylas tutaj w sensie ogolniejszym niz psychologicznym i nie chodzi tutaj o mozliwosc zrozumienia innej jednostki, ale o swiadomosc zewnetrznych uwarunkowan w obrebie ktorych przyszlo nam sie realizowac, i ktorych to uwarunkowan jestemy swiadomi? , ale wlasnie takie ujecie najprosciej okreslic jest mianem "Boga"...
              Zmierzam do tego, ze wolnosci nie da sie zdefiniowac w kategoriach abstrakcyjnych, bez odniesien i nie jest ona pojeciem "pierwotnym".

              patience napisała:

              > Heh podstepne pytaniesmile Nie, wolnosc moim zdaniem nie musi sie definiowac w
              > odniesieniu do Boga. W moim przypadku definiuje sie w napieciu pomiedzy czyms,
              > co Arendt definiowala jako c h c e n i e - a mozliwosciami danymi przez
              > zewnetrze, uwarunkowanymi empatia. Ale ja jestem prostakwink
              • patience Re: Hanuka : 26 grudzien 2006 27.12.05, 03:34
                > rozumiem, ze pojecie empatia uzylas tutaj w sensie ogolniejszym niz
                > psychologicznym i nie chodzi tutaj o mozliwosc zrozumienia innej jednostki,
                > ale o swiadomosc zewnetrznych uwarunkowan w obrebie ktorych przyszlo
                > nam sie realizowac, i ktorych to uwarunkowan jestemy swiadomi? , ale
                > wlasnie takie ujecie najprosciej okreslic jest mianem "Boga"...
                > Zmierzam do tego, ze wolnosci nie da sie zdefiniowac w kategoriach
                > abstrakcyjnych, bez odniesien i nie jest ona pojeciem "pierwotnym".

                Moze i najprosciej, ale... empatia jako poczucie wspolnoty z tym co ozywione i
                nieozywione, ludzkie i zwierzece, istniejace oraz potencjalnie istniejace.
                Zewnetrze, jako sytuacja zastana, w tym chcenia innych ludzi. Po co mieszac w to
                Boga?
                wink)
                • szach0 _____________Wolności nie da się oddzielić od Boga 27.12.05, 08:53
                  Determinizm wyklucza wolną wolę.

                  Brak Boga i co za tym idzie duszy, ducha - istoty decyzji
                  by nie ośmieszać się i nie plątać w rozwiąznia algorytmów bioprądów sieci
                  neuronowych z uwzględnieniem równania Schroedingera.

                  Pradoks wolnej woli i pojęcie wszechmocnego Boga – jeśli Bóg jest
                  wszechmocny, to może podjąć wszystkie decyzje za ludzi, zatem ludzie nie są
                  wolni. Ale przecież może jako wsechmocny dać ludziom wolną wolę...

                  Smieszy w tym kontekście arogancja uzurpowowania sobie sądów ostatecznych
                  nie w sprawach ludzkich a boskich.

                  Zastanówcie się ile czasu potrzeba byłoby Wam z osobna by wymyslić
                  - odkryć znane dziś prawa fizyki?

                  Ile czasu potrzebowali geniusze przeszłości: Einstein, Newton, Planck, de
                  Broglie, Maxwell, Bohr, Schroedinger, Fick, Lorentz, Clapeyron, Van der Vaals,
                  Gauss, Ampere, Laplace, Kopernik, Kepler, Schwarzschild, Hawking, Claussius,
                  Brown, Lagrange, Hamilton, i inni na? Każdy potrzebował po kilka, kikanaście a
                  nawet kilkadziesiąt lat.

                  Czy każdy z Was jako bardziej genialny człowiek niż oni - nie marnuje swego
                  geniuszu na odkrywanie starych rzeczy na nowo w ten świąteczny czas?
                  • patience Re: _____________Wolności nie da się oddzielić od 27.12.05, 09:56
                    Paradoksy determinizmu w boskim kontekscie nie sa konieczne do objasniania
                    swiata. Pudelko Schroedingera bardziej sie przydajewink
                  • rycho7 o co Ci chodzi? 27.12.05, 10:27
                    szach0 napisał:

                    > Determinizm wyklucza wolną wolę.

                    Jezeli zdecyduje, ze ide na polnoc to stochastycznie nie pojde gdziekolwiek. Co
                    Cie sie we lbie klici? Ewangelizujesz? Bzdzisz?
                    • terran .....o co Ci chodzi?南アフリカה 27.12.05, 17:18
                      ンゴ共和国 マラウイ
                      サモア マリ
                      ジブチ 南アフリカ
                      ジブラルタル ミャンマー
                      ジンバブエ モザンビーク
                      スイス モナコ
                      スועל הנסים ועל הפורקן ועל הגבורות ועל התשועותウェーデン
                      スリナム
                      ולהעבירם מחוקי רצונך
                      ועל הנפלאות ועל הנחמות モルディブ
                      スーダン モルドバ
                      スペイン モロッועל המלחמות

                      ואתה ברחמיך הרבים עמדת להם בעת צרתם
                      ולך עשית שם גדול וקדוש בעולמך
                      ולעמך ישראל עשית תשועה גדולה ופורקן כהיום הזה

                      והדליקו נרות בחצרות קודשך וקבעו שמונת ימי חנוכה אלו

                      הודות ולהלל לשמך הגדול

                      www.cbold.ddl.ish-lyon.cnrs.fr/CBOLD_Lexicons/Lozi.Jalla1937/Text/Lozi.Jalla1937.txt
                      to jasne wink)
                      • richardek masz nowa pacyne Haszku? 27.12.05, 17:41
                        terran napisał:

                        > ンゴ共和国 マラウイ
        • jaceq Re: Hanuka : 26 grudzien 2006 27.12.05, 17:31

          > Nawet agnostycy maja problem z pojeciem absolutu.

          Oj, chyba nie mają. Przypuszczam, że potrafią się obyć bez tego pojęcia. Żyją
          tak, jakby go nie było i zarazem udają, że doskonale wiedzą, czym jest.
          Niektórzy agnostycy za to wierzą w materialne istnienie "Absoluta", ale też nie
          sądzę, (sądzę - m.in. po sobie) by mieli z nim problem.
          _____________________________
          Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
          • richardek absolut zmieszac z jakims belkotem 27.12.05, 17:49
            jaceq napisał:

            > > Nawet agnostycy maja problem z pojeciem absolutu.
            >
            > Oj, chyba nie mają. Przypuszczam, że potrafią się obyć bez tego pojęcia.

            Pojecia abstrakcyjne sa przydatne. Ale oczywiscie nie da sie ich zjesc.
            Ustawienie absolutu w szeregu wraz z przykladowo zerem, nieskonczonoscia,
            wszechmoca i innymi nie stwarza problemu. Aby zrobic koktail mozna taki absolut
            zmieszac z jakims belkotem lub beltem. Zaczyna udawac szlachetny trunek, opium
            dla mas.
            • jaceq Re: absolut zmieszac z jakims belkotem 27.12.05, 17:56

              > Pojecia abstrakcyjne sa przydatne.

              Ależ oczywiście. Mam taki budzik, który - mimo, że trzeba go nakręcać, jest mi
              bardzo przydatny, bo "w akcji" jest najgłośniejszym przedmiotem w domu. A czy
              mogę się bez niego obyć? Doskonale, musiałbym tylko np. nauczyć się programować
              budzik w telefonie (sądzę, że w jakiś miesiąc bym się nauczył). A czy mam z nim
              jakiś problem? Jeżeli nawet tak, to porównywalny z problemem z absolutem.

              > Ale oczywiscie nie da sie ich zjesc.

              Ani wypić.

              _____________________________
              Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
          • patience Re: Hanuka : 26 grudzien 2006 27.12.05, 20:27
            jaceq napisał:

            > > Nawet agnostycy maja problem z pojeciem absolutu.

            > Oj, chyba nie mają. Przypuszczam, że potrafią się obyć bez tego pojęcia. Żyją
            > tak, jakby go nie było i zarazem udają, że doskonale wiedzą, czym jest.
            > Niektórzy agnostycy za to wierzą w materialne istnienie "Absoluta", ale też
            > nie sądzę, (sądzę - m.in. po sobie) by mieli z nim problem.

            Za Wikipedia:
            Agnostycyzm to pogląd, według którego nigdy nikomu nie uda się dowieść istnienia
            Boga, ale nie ma też możliwości dowiedzenia, że Boga nie ma (gr. αγνοστος
            ágnōstos = nieznany, niepoznawalny). Agnostycyzm przybiera różne formy.

            Agnostycyzm religijny - to pogląd religijny, który w odróżnieniu od ateizmu nie
            twierdzi, że Boga nie ma. Twierdzi tylko, że nie wiadomo czy jest i w związku z
            tym jest to kwestia wiary, a nie poznania. Agnostycyzm religijny odrzuca
            wszystkie treści religijne, zawarte w tradycji i świętych księgach uważając, że
            ich wartość poznawcza jest zbliżona do baśni czy legend.

            Agnostycyzm poznawczy - to pogląd filozoficzny polegający na przyjęciu
            niemożności pełnego, rozumowego lub empirycznego ustalenia prawdziwości
            kluczowych faktów z dziedziny teorii bytu, takich jak istnienie materii, Boga,
            czy nawet realności świata zewnętrznego. Agnostycyzm poznawczy w odróżnieniu od
            agnostycyzmu religijnego nie musi stać w ostrej sprzeczności z religiami - głosi
            tylko, że religie to kwestia pozarozumowej wiary.

            ------------

            Rezygnacja z rozumowego uzasadnienia nie oznacza wcale niemoznosci zajecia
            jakiegos stanowiska opartego na aksjomatach, w ktore sie wierzy albo nie wierzy.
            Rzecz w tym, ze zadajacy pytanie o Boga maja o nim bardzo metne pojecie (z
            natury rzeczy) wiec wlasciwa odpowiedzia agnostyka byloby, ze nie rozumie
            pytania, lub ze agnostycy tez maja z tym pewien problemwink)

            PS. Niektorzy agnostycy lubia sie powolywac na Sokratesa jako pierwszego, ktory
            wniosl do filozofii swiadomosc niewiedzy - wiem, ze nic nie wiem. I znowu za
            Wikipedia: Zdanie to jest utworzone wtórnie na podstawie słów Sokratesa
            przytoczonych przez Platona w Obronie Sokratesa : Jemu się zdaje, że coś wie,
            choć nic nie wie, a ja, ja nic nie wiem, tak mi się nawet i nie zdaje.

            Nio i wprew temu co znalazlam na przyklad na portalu Racjonalista, gdzie
            umieszczaja agnoistycyzm gdzies pomiedzy wiara a ateizmem, sadze, ze bladza.
            Wierzacy i ateista znajduja sie bardzo blisko siebie... i Boga. Agnostyk zajmuje
            sie innymi sprawamiwink)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka