Gość: Indris
IP: *.ibspan.waw.pl
10.10.01, 18:53
Dziwię się, że w obfitej dyskusji nt ataku na WTC i jego następstw nikt prawie
nie zwrócił uwagi na to SKĄD się biorą fundamentaliści. A biorą się z
absolwentów medres - szkół islamskich. Przychodzą tam dzieci - wychodzą
talibowie. Większość tych medres jest w Pakistanie. Są one BEZPŁATNE, więc
przychodzi do nich potomstwo biedoty.
Gdyby jutro (np wskutek trzęsienia ziemi) cały Afganistan z talibami, Ben
Ladenem i jego organizacjązniknął z powierzchni Ziemi, czy byłby to koniec
terroryzmu ? A g...o prawda ! Absolwenci medres ulokowaliby się gdzie indziej.
Wniosek: Równie ważne jak likwidacja istniejących siatek terrorystycznych jest
zapobieżenie powstawaniu nowych. A będzie to niemożliwe, jeżeli nie zmieni się
radykalnie nauczania w medresach. To, co się tam odbywa obecnie, można określić
po prostu jako deprawację nieletnich - i wyciągnąć odpowiednie konsekwencje.
Oczywiście muszą się znależć pieniądze na utrzymanie zreformowanych medres. To
chyba i tak mniej kosztowne niż zbrojenia i akcje zbrojne. Nie skończy się z
terroryzmem, jeżeli nie skończy się z formowaniem terrorystów z dzieci. Oto
wyzwanie dla cywilizowanego świata.