lady_hawk
20.12.02, 17:04
Moze to i informacja forum Kuchnia, ale tez i temat to zadumy
Przez cale lata, wszedzie gdzie pracowalam byly Xmas Party. Restauracja,
czasem catering.
Kupilam dla swoich pracownikow kupony upominkowe i nie bardzo moglabym
jeszcze wydac duzo na przyjecie. Oglosilam , ze nie mam czasu i to ich glowa -
budzet x. kropka znaczy. malutki.
Najpierw krecili nosem na robienie pierogow i ciast w domu.
potem poszla plotka, ze bedzie cos - ksiegowa poprosilam, zeby napomnknela.
mysleli
mysleli
i wymyslili !!!!
wlasnie wjechaly
pierogi grzybami
kapusta wigilijna
cieply karpik smazony
czerwony barszczyk
makowiec
kutia
kluski z makiem
w specjalnych grzanych goraca woda urzadzeniach
Z jednej ambasady wypozyczone
Zawsze ktos ma kogos kto kogos zna
Sojka spiewa koledy
Jeszcze wino i buteczka whisky od szefowej. Ale po gospodyniowemu sie czuje!
A ktos tam chcial w restauracji...
Inni maja Xmas party a my mamy Wigilie
O! goscie tez sa! Ide swietowac.
Pozdro!
L_h