Do szefow

20.12.02, 17:04
Moze to i informacja forum Kuchnia, ale tez i temat to zadumy
Przez cale lata, wszedzie gdzie pracowalam byly Xmas Party. Restauracja,
czasem catering.

Kupilam dla swoich pracownikow kupony upominkowe i nie bardzo moglabym
jeszcze wydac duzo na przyjecie. Oglosilam , ze nie mam czasu i to ich glowa -
budzet x. kropka znaczy. malutki.
Najpierw krecili nosem na robienie pierogow i ciast w domu.
potem poszla plotka, ze bedzie cos - ksiegowa poprosilam, zeby napomnknela.

mysleli
mysleli
i wymyslili !!!!
wlasnie wjechaly
pierogi grzybami
kapusta wigilijna
cieply karpik smazony
czerwony barszczyk
makowiec
kutia
kluski z makiem
w specjalnych grzanych goraca woda urzadzeniach
Z jednej ambasady wypozyczone
Zawsze ktos ma kogos kto kogos zna wink

Sojka spiewa koledy

Jeszcze wino i buteczka whisky od szefowej. Ale po gospodyniowemu sie czuje!
A ktos tam chcial w restauracji...

Inni maja Xmas party a my mamy Wigilie wink

O! goscie tez sa! Ide swietowac.

Pozdro!
L_h



    • bykk Re: Do szefowej:) Lady 20.12.02, 17:19
      Witaj Lady.
      Tak się nie robi. Narobiłaś smaka i polazłaś,ładnie to tak?
      Jeszcze łiski,Sojka,ale wydaje mi się,że wilija nie dzisiaj?
      Kurcze,może kartek z kalendarza nie zerwałem?smile)
      pozdrawiam
      hej!
    • Gość: liman Ja specjalizuję się w śledziach.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 18:12
      Witam LH.

      Jak widzisz, to działa.
      U mnie to działa od lat i nie zamieniłbym tego na zadne cateringi, restauracje
      i CH.P.

      W ramach polityki integracyjnej sugeruję, byś dołożyła coś zrobionego własnymi
      rękami. Wierz mi, to danie będzie miało najwieksze powodzenie na waszym
      sledziku. Sam się tak czasem dowartosciowuję wink.

      Pozdrowienia świateczne.

      l.
      • Gość: wikul Re: Ja specjalizuję się w śledziach.... IP: *.acn.waw.pl 21.12.02, 02:29
        Gość portalu: liman napisał(a):

        > Witam LH.
        >
        > Jak widzisz, to działa.
        > U mnie to działa od lat i nie zamieniłbym tego na zadne cateringi,
        restauracje
        > i CH.P.
        >
        > W ramach polityki integracyjnej sugeruję, byś dołożyła coś zrobionego
        własnymi
        > rękami. Wierz mi, to danie będzie miało najwieksze powodzenie na waszym
        > sledziku. Sam się tak czasem dowartosciowuję wink.
        >
        > Pozdrowienia świateczne.
        >
        > l.


        Czy to znaczy że jesteś sledziennikiem ?
        • sceptyk Re: Ja specjalizuję się w śledziach.... 21.12.02, 02:33
          A moze jest wlasnorekiem?
          • _helga Re: Ja specjalizuję się w zjadaniu.... 21.12.02, 02:49
            sceptyk napisał:

            > A moze jest wlasnorekiem?

            Juz sie robie glodna.
            Ostatni post przed wyjazdem, nie zjadajcie za duzo, obzartuchysmile))

            Milych swiat, przyjemnego Sylwestra.
    • viri-palestyna Do szefow (lol) 21.12.02, 12:26
      Nie chce podwyzki, po co trzynastki,
      To wszystko tylko szczescia namiastki.
      A szczescie dla mnie - to praca szczera:
      Dwanascie godzin przy komputerach.
      Nie wzbraniaj, Ojcze! Precz z oczu Matko!
      Nie dla mnie zona i dzieci stadko.
      Jesc, spac, dorastac - Ja pragne w biurze
      I umrzec - z dlonmi na klawiaturze
      • d_nutka Re: Do szefow (lol) 21.12.02, 12:42
        viri-palestyna napisał:

        > Nie chce podwyzki, po co trzynastki,
        > To wszystko tylko szczescia namiastki.
        > A szczescie dla mnie - to praca szczera:
        > Dwanascie godzin przy komputerach.
        > Nie wzbraniaj, Ojcze! Precz z oczu Matko!
        > Nie dla mnie zona i dzieci stadko.
        > Jesc, spac, dorastac - Ja pragne w biurze
        > I umrzec - z dlonmi na klawiaturze


        ten fragmencik powinien być ujety w cudzysłów.
        (lol)
      • lady_hawk Re: Do szefow (lol) 21.12.02, 12:50
        viri-palestyna napisał:

        > Nie chce podwyzki, po co trzynastki,
        > To wszystko tylko szczescia namiastki.
        > A szczescie dla mnie - to praca szczera:
        > Dwanascie godzin przy komputerach.
        > Nie wzbraniaj, Ojcze! Precz z oczu Matko!
        > Nie dla mnie zona i dzieci stadko.
        > Jesc, spac, dorastac - Ja pragne w biurze
        > I umrzec - z dlonmi na klawiaturze

        BYlo bardzo sympatycznie i niewymuszenie wesolo.
        Na biurku mialam paczuszke, podpisana "Swiety Mikolaj" - milutko!

        Chcialam uniknac atmosfery przymusowego wysiadywania w restauracji i udalo sie!
        Byly wyznania i deklaracje. Zapytalam, czy ogladali "Misia" - mlodsze
        pokolenie nie mialo pojecia, o czym mowie (ta szafa - pamietacie?)

        A odpowiadajac Tobie Viri:

        jaki to pozytek dla szefa, takie "zejscie" przy biurku? Prokuratura, PIPa, i
        te inne rzeczy...
        Cokolwiek robisz, robisz dla siebie tylko.

        Pozdro!
        l_h
        • boaaaa "Cokolwiek robisz, robisz dla siebie tylko" 21.12.02, 14:56
          To chyba nie bylo serio? Nawet jaszczembie tak nie mysla.
          Ty sama wielokrotnie postepowalas wbrew tej zasadzie na forum tym.
          Nie masz problemow z dysonansem poznawczym?

          Wesolych!
Pełna wersja