Dodaj do ulubionych

IMAGINE ...

IP: *.unl.edu 29.10.01, 18:35
Ze nie ma religii,
nieba
i piekla,
wojen
i korporacji,
krajow
i posiadlosci....
ze ludzie moga zyc w harmonii
i zgodzie....

Uwazam, ze ta piosenka Lennona powinna zostac HYMNEM MIEDZYNARODOWYM
wszystkich ludzi dobrej woli. Spiewajmy ja wszedzie, a najlepiej w oczy
bankierom, politykom, kazdnodziejom, generalom i innej zarazie. Juz czas
nadszedl.
Kto sie przylacza ?
Pozdro Andrzej.
Obserwuj wątek
    • Gość: Hiacynt Dwie Międzynarodówki? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.10.01, 18:41
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Ze nie ma religii,
      > nieba
      > i piekla,
      > wojen
      > i korporacji,
      > krajow
      > i posiadlosci....
      > ze ludzie moga zyc w harmonii
      > i zgodzie....
      >
      > Uwazam, ze ta piosenka Lennona powinna zostac HYMNEM MIEDZYNARODOWYM
      > wszystkich ludzi dobrej woli. Spiewajmy ja wszedzie, a najlepiej w oczy
      > bankierom, politykom, kazdnodziejom, generalom i innej zarazie. Juz czas
      > nadszedl.
      > Kto sie przylacza ?
      > Pozdro Andrzej.


      Wyklęty powstań ludu ziemi,.......

      Na mnie nie licz.

      Hiacynt
      • Gość: max Horera byles szybszy! grrr!. :) IP: *.net.bialystok.pl 29.10.01, 18:45
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):


        > Wyklęty powstań ludu ziemi,.......
        >
        > Na mnie nie licz.
        >
        > Hiacynt


        pijesz red bulla? smile))


        • Gość: Hiacynt Re: Horera byles szybszy! grrr!. :) do Maxa IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.10.01, 18:49
          Gość portalu: max napisał(a):

          > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
          >
          >
          > > Wyklęty powstań ludu ziemi,.......
          > >
          > > Na mnie nie licz.
          > >
          > > Hiacynt
          >
          >
          > pijesz red bulla? smile))
          >
          >

          Cześć Max. O komunistach i socjalistach w
          szelkiej maści nie wspomniałem,
          łagodnieję na stare lata.

          Pozdrawiam

          Hiacynt Emerytowany

          ostatnio krótko i celnie piszesz smile
      • Gość: Andrzej Re: Dwie Międzynarodówki? IP: *.unl.edu 29.10.01, 18:56
        Nigdy o tym nie pomyslalem, ze jak w koncu wypieprzymy z naszych umyslow
        wszelkie religie, korporacyjny wyzysk i wojny to pozostanie nam komunizm.
        A moze zwykla dobroc miedzy ludzmi ? Nie stac na na to ? A moze juz dosc
        straszenia ogniem piekielnym za niepokornosc ? Ty nawet Hiacyncie nie potrafisz
        wyobrazic sobie tej sytuacji bez bata, ciagle bedziesz ginac w wojnach o nie
        swoje interesy, bedziesz gladzil i usprawiedliwial swych oprawcow. Zobacz co
        stalo sie z Twoim umyslem, juz nie potrafisz zyc nawet w swojej wyobrazni jako
        wolny czlowiek. Wiem o czym mowisz cytujac "wykletego luda". Ale to nie o to mi
        chodzi. Pusc sobie IMAGINE. I jak Ci ciarki nie przechodza po karku, to
        znaczy zes gotowy do wojny, do mszy, i tym podobnym.
        Pozdrawiam Andrzej.
        • Gość: Hiacynt Re: Dwie Międzynarodówki? do Andrzeja IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.10.01, 19:23
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Nigdy o tym nie pomyslalem, ze jak w koncu wypieprzymy z naszych umyslow
          > wszelkie religie, korporacyjny wyzysk i wojny to pozostanie nam komunizm.
          > A moze zwykla dobroc miedzy ludzmi ? Nie stac na na to ? A moze juz dosc
          > straszenia ogniem piekielnym za niepokornosc ? Ty nawet Hiacyncie nie potrafisz
          > wyobrazic sobie tej sytuacji bez bata, ciagle bedziesz ginac w wojnach o nie
          > swoje interesy, bedziesz gladzil i usprawiedliwial swych oprawcow. Zobacz co
          > stalo sie z Twoim umyslem, juz nie potrafisz zyc nawet w swojej wyobrazni jako
          > wolny czlowiek. Wiem o czym mowisz cytujac "wykletego luda". Ale to nie o to mi
          > chodzi. Pusc sobie IMAGINE. I jak Ci ciarki nie przechodza po karku, to
          > znaczy zes gotowy do wojny, do mszy, i tym podobnym.
          > Pozdrawiam Andrzej.


          Muszę Ciebie zmartwić. Nic ze swojego umysłu nie zamierzam wypieprzać,
          a na pranie mózgu jestem zbyt stary.
          Nie czuję bata nad sobą.
          Kto jest oprawcą według Ciebie? Mógłbyś konkretnie napisać.


          pozdrawiam
          • Gość: Andrzej Re: Dwie Międzynarodówki? do Andrzeja IP: *.unl.edu 29.10.01, 19:52
            Po pierwsze Hiacynt, co jest tak oburzajacego w slowach piosenki Lennona ?
            Czy Ty naprawde nie widzisz co sie dzieje z ludzkoscia od pradziejow ?
            Czy znalezlismy jako ludzie wyjscie z tej zasadzki w jakiej siedzimy ?
            Chyba nie. Czy to byl komunizm, czy korporacyjny kapitalizm, czy monoteizm,
            politeizm, czy cokolwiek innego. Ja nie wolam do nastepnego bolszewizmu,
            ja tylko sobie WYOBRAZAM..... A kto jest tym tyranem ? No, drogi kolego
            moze jednak trzebaby cokolwiek wyrzucic z umyslu i przeprac go. Szkoda ze tego
            nie widzisz, tymi tyranami byli i ciagle sa:
            krolowie,
            rzady,
            glowy kosciolow,
            a obecnie rowniez
            media,
            korporacje
            itp, itd.
            Problem z Toba i podobnymi Tobie polega na niedostrzeganiu tego co sie dzieje
            wokol. Myslisz tak jak CNN, Watykan, Waszyngton albo Moskwa. Do wyboru, do
            koloru. Gdybys nie myslal tak jak Twoj pan chce, to rozumialbys o czym spiewa
            Lennon.
            Pozdrawiam, Andrzej.

            • Gość: Hiacynt do Andrzeja o Miłości IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.10.01, 22:01
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):


              > Problem z Toba i podobnymi Tobie polega na niedostrzeganiu tego co sie dzieje
              > wokol. Myslisz tak jak CNN, Watykan, Waszyngton albo Moskwa. Do wyboru, do
              > koloru. Gdybys nie myslal tak jak Twoj pan chce, to rozumialbys o czym spiewa
              > Lennon.


              Drogi Andrzeju!

              Trafiłeś jak kulą w płot.
              Jestem znany z tego, że jeżeli dwóch myśli tak jak ja,
              to ja zaczynam inaczej myśleć. Nie lubię tłoku, jest niebezpieczny.

              Faktem jest, że nie lubię pacyfistów, anarchistów, ekologów, komunistów,
              socjalistów i cyklistów pewnie też. Chociaż jedną cyklistkę lubię i to bardzo.
              Poznałem na forum kilku socjalistów i też ich polubiłem. Komuniści na komunę!

              Dlaczego nie lubię?
              Bo są manipulowani lub manipulują. Zbyt dużo wiem.
              Nie mówmy o miłości lecz ją czyńmy.

              Serdecznie pozdrawiam

              Hiacynt Miłujący

              • Gość: Andrzej Re: do Andrzeja o Miłości IP: *.unl.edu 29.10.01, 22:26
                A to dobre !!! Wedlug Ciebie ci co sa na przeciwleglym biegunie stada ludzkiego
                nie sa manipulowani . A mowie tu o : chrzescijanach, hindusach, muslemach,
                bojowkarzach prawicowych, trucicielach srodowiskowych, bankierach, mogulach
                medialnych, pastorach wszelkiej masci (starczy ?). Skad to zaufanie do tej a
                nie innej polkuli ludzkiej masy ? Ha ? A czy przyszlo do glowy kiedys, ze
                moze istnieje pewna garstka (nietykalna) ktora robi w balona nas wszystkich,
                obojetnie spod jakiego sztandaru. Ty jestes Hiacynt nosnikiem prawicowej
                agentury, ale co to ma wspolnego z wolnoscia, ciagle nie wiem. Moge tylko sobie
                IMAGINE. Nigdy Ci nie przyszlo na mysl, ze jak Cie wysla na front w imie
                patriotyzmu, ktos, kto Cie wysle bedzie siedzial z grubym cygarem w gebie
                obmacujac swoja mistress. I bedzie mial w dupie twoja glupote.
                Zaspiewaj jednak Lennona.
                Nie chcialem Cie dotknac. Pozdrawiam, Andrzej.
                • Gość: Hiacynt do Andrzeja IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.10.01, 22:31
                  Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                  > A to dobre !!! Wedlug Ciebie ci co sa na przeciwleglym biegunie stada ludzkiego
                  > nie sa manipulowani . A mowie tu o : chrzescijanach, hindusach, muslemach,
                  > bojowkarzach prawicowych, trucicielach srodowiskowych, bankierach, mogulach
                  > medialnych, pastorach wszelkiej masci (starczy ?). Skad to zaufanie do tej a
                  > nie innej polkuli ludzkiej masy ? Ha ? A czy przyszlo do glowy kiedys, ze
                  > moze istnieje pewna garstka (nietykalna) ktora robi w balona nas wszystkich,
                  > obojetnie spod jakiego sztandaru. Ty jestes Hiacynt nosnikiem prawicowej
                  > agentury, ale co to ma wspolnego z wolnoscia, ciagle nie wiem. Moge tylko sobie
                  > IMAGINE. Nigdy Ci nie przyszlo na mysl, ze jak Cie wysla na front w imie
                  > patriotyzmu, ktos, kto Cie wysle bedzie siedzial z grubym cygarem w gebie
                  > obmacujac swoja mistress. I bedzie mial w dupie twoja glupote.
                  > Zaspiewaj jednak Lennona.
                  > Nie chcialem Cie dotknac. Pozdrawiam, Andrzej.

                  Andrzeju nie dotknąłeś mnie. A Twoje słowa o agenturze prawicowej kupuję.
                  Chętnie bedę agentem prawicy. Dlaczego?
                  Bo prawica myśli o jednostce.
                  Poprawiajmy świat, ale nie mówmy o ludzkości.
                  Jak słyszę ludzkość, to mówiąc szczerze, niedobrze mi się robi.
                  Może uraz postkomunistyczny. Może, ale tak jest.

                  pozdrawiam

                  Hiacynt Wolnomyślący
                  • Gość: Andrzej Re: do Andrzeja IP: *.unl.edu 29.10.01, 22:52
                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                    > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                    >
                    > > A to dobre !!! Wedlug Ciebie ci co sa na przeciwleglym biegunie stada ludz
                    > kiego
                    > > nie sa manipulowani . A mowie tu o : chrzescijanach, hindusach, muslemach,
                    > > bojowkarzach prawicowych, trucicielach srodowiskowych, bankierach, mogulac
                    > h
                    > > medialnych, pastorach wszelkiej masci (starczy ?). Skad to zaufanie do tej
                    > a
                    > > nie innej polkuli ludzkiej masy ? Ha ? A czy przyszlo do glowy kiedys, ze
                    > > moze istnieje pewna garstka (nietykalna) ktora robi w balona nas wszystkic
                    > h,
                    > > obojetnie spod jakiego sztandaru. Ty jestes Hiacynt nosnikiem prawicowej
                    > > agentury, ale co to ma wspolnego z wolnoscia, ciagle nie wiem. Moge tylko
                    > sobie
                    > > IMAGINE. Nigdy Ci nie przyszlo na mysl, ze jak Cie wysla na front w imie
                    > > patriotyzmu, ktos, kto Cie wysle bedzie siedzial z grubym cygarem w gebie
                    > > obmacujac swoja mistress. I bedzie mial w dupie twoja glupote.
                    > > Zaspiewaj jednak Lennona.
                    > > Nie chcialem Cie dotknac. Pozdrawiam, Andrzej.
                    >
                    > Andrzeju nie dotknąłeś mnie. A Twoje słowa o agenturze prawicowej kupuję.
                    > Chętnie bedę agentem prawicy. Dlaczego?
                    > Bo prawica myśli o jednostce.
                    > Poprawiajmy świat, ale nie mówmy o ludzkości.
                    > Jak słyszę ludzkość, to mówiąc szczerze, niedobrze mi się robi.
                    > Może uraz postkomunistyczny. Może, ale tak jest.
                    >
                    > pozdrawiam
                    >
                    > Hiacynt Wolnomyślący

                    Prawica mysli o jednostce ? Dobrze ze teraz nic nie jadlem, bo to bylby
                    moj ostatni post. O jakiej jednostce Wacpan mowisz ? O tej jednostce,
                    ktora pracuje przy maszynie i nie moze pojsc zrobic siusiu, czy o tej jednostce,
                    ktora siusia na inne jednostki (nie stojac przy maszynie). Nie rozsmieszaj mnie
                    wiecej Hiacynciku. Myslalem, ze jestes troche bardziej obiektywny.
                    Widzisz, jest cos czego nie dostrzegasz. A mianowicie, bedac czyims agentem
                    jestes tylko agentem, nie mozesz byc wolnomyslacym. A poza tym sa pewne techniki,
                    ktore uzyto wobec Ciebie, z ktorych rowniez nie zdajesz sobie sprawy. Chodzi tu o
                    manipulacje Twoim umyslem do tego stopnia, ze czyjes cele i idealy bierzesz za
                    swoje i to bez wzgledu na to, ze jestes niczym innym jak czyims pucybutem. Na tej
                    nikczemnej zasadzie buduje sie takie kurioza jak patriotyzm, religijne poddanstwo.
                    Wydaje mi sie Hiacyncie, ze do wolnomyslicielstwa jeszcze Ci daleko.
                    Pozdro, Andrzej.

                    • Gość: Hiacynt do Andrzeja dobrej nocy życzę IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.10.01, 23:00
                      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                      > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                      > >
                      > > > A to dobre !!! Wedlug Ciebie ci co sa na przeciwleglym biegunie stada
                      > ludz
                      > > kiego
                      > > > nie sa manipulowani . A mowie tu o : chrzescijanach, hindusach, musle
                      > mach,
                      > > > bojowkarzach prawicowych, trucicielach srodowiskowych, bankierach, mo
                      > gulac
                      > > h
                      > > > medialnych, pastorach wszelkiej masci (starczy ?). Skad to zaufanie d
                      > o tej
                      > > a
                      > > > nie innej polkuli ludzkiej masy ? Ha ? A czy przyszlo do glowy kiedys
                      > , ze
                      > > > moze istnieje pewna garstka (nietykalna) ktora robi w balona nas wszy
                      > stkic
                      > > h,
                      > > > obojetnie spod jakiego sztandaru. Ty jestes Hiacynt nosnikiem prawico
                      > wej
                      > > > agentury, ale co to ma wspolnego z wolnoscia, ciagle nie wiem. Moge t
                      > ylko
                      > > sobie
                      > > > IMAGINE. Nigdy Ci nie przyszlo na mysl, ze jak Cie wysla na front w i
                      > mie
                      > > > patriotyzmu, ktos, kto Cie wysle bedzie siedzial z grubym cygarem w g
                      > ebie
                      > > > obmacujac swoja mistress. I bedzie mial w dupie twoja glupote.
                      > > > Zaspiewaj jednak Lennona.
                      > > > Nie chcialem Cie dotknac. Pozdrawiam, Andrzej.
                      > >
                      > > Andrzeju nie dotknąłeś mnie. A Twoje słowa o agenturze prawicowej kupuję.
                      > > Chętnie bedę agentem prawicy. Dlaczego?
                      > > Bo prawica myśli o jednostce.
                      > > Poprawiajmy świat, ale nie mówmy o ludzkości.
                      > > Jak słyszę ludzkość, to mówiąc szczerze, niedobrze mi się robi.
                      > > Może uraz postkomunistyczny. Może, ale tak jest.
                      > >
                      > > pozdrawiam
                      > >
                      > > Hiacynt Wolnomyślący
                      >
                      > Prawica mysli o jednostce ? Dobrze ze teraz nic nie jadlem, bo to bylby
                      > moj ostatni post. O jakiej jednostce Wacpan mowisz ? O tej jednostce,
                      > ktora pracuje przy maszynie i nie moze pojsc zrobic siusiu, czy o tej jednostce
                      > ktora siusia na inne jednostki (nie stojac przy maszynie). Nie rozsmieszaj mnie
                      > wiecej Hiacynciku. Myslalem, ze jestes troche bardziej obiektywny.
                      > Widzisz, jest cos czego nie dostrzegasz. A mianowicie, bedac czyims agentem
                      > jestes tylko agentem, nie mozesz byc wolnomyslacym. A poza tym sa pewne technik
                      > i,
                      > ktore uzyto wobec Ciebie, z ktorych rowniez nie zdajesz sobie sprawy. Chodzi tu
                      > o
                      > manipulacje Twoim umyslem do tego stopnia, ze czyjes cele i idealy bierzesz za
                      > swoje i to bez wzgledu na to, ze jestes niczym innym jak czyims pucybutem. Na t
                      > ej
                      > nikczemnej zasadzie buduje sie takie kurioza jak patriotyzm, religijne poddanst
                      > wo.
                      > Wydaje mi sie Hiacyncie, ze do wolnomyslicielstwa jeszcze Ci daleko.
                      > Pozdro, Andrzej.
                      >

                      Andrzeju!

                      Wszystko co napisałeś, o manipulowaniu każdego może się tyczyć, Ciebie również.
                      Czyli jaki wniosek wyciągniemy? Wszystkie Twoje argumenty jednego są pochodzenia,
                      jak więc możemy dyskutować..

                      dobranoc Andrzeju
                      • Gość: Andrzej Re: do Andrzeja dobrej nocy życzę IP: *.unl.edu 29.10.01, 23:47
                        Zgoda, tylko ja probuje WYOBRAZIC sobie swiat bez jakiejkolwiek ideologi,
                        Ty natomiast podpisujesz sie pod jedna z nich. Oczywiscie ze nikt nie jest wolny
                        tak naprawde od ideologii, ale mozna cos zrobic by to zminimalizowac.
                        Do tego potrzebne jest jednak rozstanie sie z calym bagazem tego co nazywamy
                        swoim (?) swiatopogladem.
                        Gut najt. Andrzej.
    • Gość: max Następny Mao?:) brrr ( but wsiegda budjet słonce?) IP: *.net.bialystok.pl 29.10.01, 18:43
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Ze nie ma religii,
      > nieba
      > i piekla,
      > wojen
      > i korporacji,
      > krajow
      > i posiadlosci....
      > ze ludzie moga zyc w harmonii
      > i zgodzie....
      >
      > Uwazam, ze ta piosenka Lennona powinna zostac HYMNEM MIEDZYNARODOWYM
      > wszystkich ludzi dobrej woli. Spiewajmy ja wszedzie, a najlepiej w oczy
      > bankierom, politykom, kazdnodziejom, generalom i innej zarazie. Juz czas
      > nadszedl.
      > Kto sie przylacza ?
      > Pozdro Andrzej.

      pamietasz kartinki?smile

      a ja wole hodowac rozowe swinki i sprzedawac na targu! ( tak lubie! )


      PS. Ogladales Foresta? tam byl skecz z Lenonem! smile)
      • Gość: iwona To nie następny Mao tylko Budda IP: *.lubin.dialog.net.pl 29.10.01, 19:29
        Tak sobie dedukuję. Styl podobny.

        • Gość: jajacek Gołodupki chop do kupki :)) IP: *.kabel.telenet.be 29.10.01, 19:40
          Mlody czlowiek pelen idalow,albo stary i ma skleroze smile
          "Swiat wedlug Andreja" jest mozliwy po wprowadzeniu masowego klonowania !
          • Gość: Andrzej Re: Gołodupki chop do kupki :)) IP: *.unl.edu 29.10.01, 20:03
            I tu lezy pies pogrzebany jajacku. Po co Ty ( mowie to do wszystkich w zasadzie)
            nazywasz siebie wyznawca Chrystusa, jak i tak nie wierzysz w braterstwo ludzi
            i powszechna milosc. Po co ta cala Polska uwiazala sobie u nogi katolicyzm,
            jak i tak nie wierzy w slowa Chrystusa ? Staczamy sie wszyscy w przepasc
            tylko ze nikt tego, z malymi wyjatkami, nie dostrzega. Zadna z religii nie byla
            w stanie nauczyc nas milosci blizniego ani nas nie nauczy. Czy to nie hipokryzja
            jajacku nosic matke boska w klapie i nie rozumiec jej przeslania. A moze jest
            inna droga do drugiego czlowieka niz ta poprzez trojkat z Chrystusem, skoro ta
            nie pracuje ? Moze jednak warto sie zastanowic ? Z tym klonowaniem to masz
            troche racji. Zaszlo juz tak daleko, ze chyba nowy potop bedzie w stanie
            cos odmienic. Dochodze do wniosku, ze takich potopow to juz conajmniej kilka
            bylo w dziejach tej planety. Wiec moze jeszcze jest czas zaspiewac IMAGINE...
            Pozdro, Andrzej.
          • civic_vtec do Jajacka - poza tematem 29.10.01, 20:09
            Czolem Jajacku! Tu Cie dopadlem smile
            Maly, przydatny link:

            slowniki.onet.pl/index.html?tr=pol-ort

            Przyda sie? Zawsze pod reka!

            Pozdrawiam i zycze powodzenia w pracy nad soba.

            vtec
          • Gość: Mag Re: Gołodupki chop do kupki :)) IP: 64.95.214.* 29.10.01, 20:32
            Gość portalu: jajacek napisał(a):

            > Mlody czlowiek pelen idalow,albo stary i ma skleroze smile
            > "Swiat wedlug Andreja" jest mozliwy po wprowadzeniu masowego klonowania !

            Mlody pelen idealow i wlasnie kupil sobie pierwsze w zyciu dzwony. Nowe wraca.
        • Gość: max Budda? porozmawiamy o celu zycia - nicosci?:) IP: *.net.bialystok.pl 29.10.01, 20:03
          Gość portalu: iwona napisał(a):

          > Tak sobie dedukuję. Styl podobny.
          >

          (bez skladu i ladu) ... a nie slyszalem by Budda chcial komus narzucic sila swoja
          wiare tym sie roznil od Lenona ktory popieral Mao i jego czerwoną ksiązeczke ot i
          historia! crying dla mnie to tak jakby [....] ( tu prosze wstawic dowolnego artyste -
          niemalarza wink popieral hilterka! czy wtedy mam sie wstydzic za niego ...
          przepraszac mieszkancow planety Ziemia?


          pozdrawiam! jak slysze Lennon to przychodzą mi na mysl obrazy uciekajacych ludzi
          kajakami przed terrorem Wietkongu ( dziwne nie? ) przenosimy sie w tamte czasy
          sluchajac Imagine?
          • Gość: Andrzej Re: Budda? porozmawiamy o celu zycia - nicosci?:) IP: *.unl.edu 29.10.01, 20:14
            Jak bedziesz rozgryzal kazde slowo (rzekomo) wypowiedziane przez Chrystusa,
            to tez sie dowiesz ze aby osiagnac zbawienie i podazac droga zbawiciela, trzeba
            by porzucic matke i ojca. Jesli wierzysz w te brednie o Adamie i Ewie, to nawet
            tam nie bylo wlasnosci prywatnej, nie bylo religii, wojen .... Nie interesuje
            mnie kto jaka ksiazeczka wymachiwal (Pinochet nie byl maoista), tak jak nie
            intersuje mnie czy Michal Aniol wolal chlopcow czy kozy. Wazne jest co kto
            stworzyl. Oderwij sie na chwile od kontekstu wietnamskiego czy jakiegokolwiek
            innego i WYOBRAZ sobie swiat bez wojen, religii, piekla i latyfundiow.
            Potrafisz ? Czy to juz przerasta Twa raz na zawsze narzucona wizje tyranskiego
            swiata ?
            Pozdro Andrzej.
            • Gość: max moj cel zycia :) IP: *.net.bialystok.pl 29.10.01, 20:41
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              > Jak bedziesz rozgryzal kazde slowo (rzekomo) wypowiedziane przez Chrystusa,
              > to tez sie dowiesz ze aby osiagnac zbawienie i podazac droga zbawiciela, trzeba
              > by porzucic matke i ojca. Jesli wierzysz w te brednie o Adamie i Ewie, to nawet
              >
              > tam nie bylo wlasnosci prywatnej, nie bylo religii, wojen .... Nie interesuje
              > mnie kto jaka ksiazeczka wymachiwal (Pinochet nie byl maoista), tak jak nie
              > intersuje mnie czy Michal Aniol wolal chlopcow czy kozy. Wazne jest co kto
              > stworzyl. Oderwij sie na chwile od kontekstu wietnamskiego czy jakiegokolwiek
              > innego i WYOBRAZ sobie swiat bez wojen, religii, piekla i latyfundiow.
              > Potrafisz ? Czy to juz przerasta Twa raz na zawsze narzucona wizje tyranskiego
              > swiata ?
              > Pozdro Andrzej.

              lubie gry komputerowe i pizze smile i ... szarlotke! chcesz? ( korporacja "moj tesc
              lubi byc kucharzem" )


              wink
              • Gość: Andrzej Re: moj cel zycia :) IP: *.unl.edu 29.10.01, 20:59
                Uwielbiam szarlotke, ale nie amerykanskiego paja. Pizze natomiast wole tu
                w Stanach niz w.... Szczawnicy. (2 lata temu uraczono mnie tam jakims
                plackiem polanym sosem pomidorowym).
                Ale dlaczego uciekasz od tematu ?
                Siemano, Andrzej.
                • Gość: max Re: moj cel zycia :) IP: *.net.bialystok.pl 29.10.01, 21:15
                  Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                  > Ale dlaczego uciekasz od tematu ?

                  a no trzeba cos zjesc co pewien czas ...
          • Gość: iwona Re: Budda? porozmawiamy o celu zycia - nicosci?:) IP: *.lubin.dialog.net.pl 29.10.01, 20:16
            Maxiu!!

            Budda to nick forumowego człowieka. Poczytaj jego posty na forum.
            • Gość: max ups... sorki:> IP: *.net.bialystok.pl 29.10.01, 20:33
              Gość portalu: iwona napisał(a):

              > Maxiu!!
              >
              > Budda to nick forumowego człowieka. Poczytaj jego posty na forum.

              nie wiem czy to ten sam! kiedys czytalem cos o "przestrzeni zyciowej" apropos
              rozrobek antyglobalistycznych a "przestrzen zyciowa" kojarzy mi sie ....


              pozdrawiam
    • Gość: Vi@tr´ __ IMAGINE ...____W__harmonii__i__zgodzie :-))__ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.10.01, 20:16
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Ze nie ma religii,
      > nieba
      > i piekla,
      > wojen
      > i korporacji,
      > krajow
      > i posiadlosci....
      > ze ludzie moga zyc w harmonii
      > i zgodzie....


      Przyłączony smile)

      Wprawdzie /po tytułach/ widzę, że jak nie ma błogosławieństwa z ambony,
      lub poręczenia z banku niektórzy boją się nawet pomarzyć....

      Przyłączam się spokojny smile)

      Są na tym swiecie rzeczy
      Są na tym świecie rzeczy
      Których nie mozna kupić...


      smile))


      Viatr´____________________[luźny]
      • Gość: Andrzej Re: __ IMAGINE ...____W__harmonii__i__zgodzie :-))__ IP: *.unl.edu 29.10.01, 20:23
        I o to wlasnie chodzi. Wiekszosc z nas odebrala sobie przywilej widzenia siebie
        szczesliwymi na tej ziemi. Jak chcesz mowic o szczesciu to albo cie ukrzyzuja
        (Jezus)albo kula w piersi (Lennon). Martin Luther King tez mial sen...
        i teraz spi... nareszcie wolny. Ale o czym tu gadac. Mamy teraz ChrystzUSA,
        ktory lepiej wie niz my sami. Oj mozgi zniewolone !
        Pozdrawiam Andrzej.
        • Gość: Vi@tr´ ___W_____harmonii______i______zgodzie___ :-))__ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.10.01, 21:04
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > I o to wlasnie chodzi. Wiekszosc z nas odebrala sobie przywilej
          > widzenia siebie szczesliwymi na tej ziemi.


          A to proste że i gadać szkoda czasu
          Tylko plecak wziąć i iść przed siebie w dal
          Szukać wiatru i zapachu szukać lasu
          Jak najdalej z zadymionych wielkich miast

          Wiedzieć o tym co nam trzeba
          Łóżkiem trawa dachem drzewa
          W międzyczasie trzeba śmiać się
          No i śpiewać w głos...

          Można tworzyć i odpuszcać swe marzenia
          A nie czekać ile trosk przyniesie los

          smile)

          Viatr´_______________________(--)
          • Gość: J.Bond Re: ___W_____harmonii______i______zgodzie___ :-))__ IP: *.106.252.64.snet.net 30.10.01, 01:02

            > A to proste że i gadać szkoda czasu
            > Tylko plecak wziąć i iść przed siebie w dal
            > Szukać wiatru i zapachu szukać lasu
            > Jak najdalej z zadymionych wielkich miast
            >
            > Wiedzieć o tym co nam trzeba
            > Łóżkiem trawa dachem drzewa


            Wiatrze to jest super, masz tego wiecej ? twoja tworczosc czy kogos innego ??
            • Gość: Mag Re: Goniac marzenia... IP: 64.95.214.* 30.10.01, 16:30
              Gość portalu: J.Bond napisał(a):

              >
              > > A to proste że i gadać szkoda czasu
              > > Tylko plecak wziąć i iść przed siebie w dal
              > > Szukać wiatru i zapachu szukać lasu
              > > Jak najdalej z zadymionych wielkich miast
              > >
              > > Wiedzieć o tym co nam trzeba
              > > Łóżkiem trawa dachem drzewa
              >
              >
              > Wiatrze to jest super, masz tego wiecej ? twoja tworczosc czy kogos innego ??

              So, your name is Bond, James Bond ??? Anyways...
              To jest druga zwrotka starej piosenki turystycznej. Pierwsa idzie tak:

              Na wloczege juz wyruszyc przyszla pora
              Las nas wola spiewem ptakow, szumem drzew
              I wolaja nas juz pola i jeziora
              Zeszloroczny nasz wesoly pomnac spiew.

              Ludzie maja swoje prace
              Ludzie lubia sie bogac
              Pelne brzuchy maja
              Chca miec pelny trzos.

              A ja gonie, a ja gonie swe marzenia
              I nie czekam, co przyniesie los.
              A ja gonie, a ja gonie swe marzenia
              I nie czekam co przyniesie los.
              • Gość: J.Bond Re: Goniac marzenia... IP: *.99.252.64.snet.net 31.10.01, 09:09
                Gość portalu: Mag napisał(a):
                > So, your name is Bond, James Bond ??? Anyways...

                Yes ma'm, name is Bond,James Bond..)
                Bardzo dziekuje za ten fragment,
                niestety nie dane mi bylo przezyc mej mlodosci w Polsce
                na turystycznych trasach, ale slowa bardzo mi sie podobaja

                Klaniam sie pieknej pani
                J.Bond
              • Gość: Vi@tr´ __Goniac marzenia..........czyli nielegalny export IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.10.01, 20:33
                Gość portalu: Mag napisał(a):

                > Ludzie maja swoje prace
                > Ludzie lubia sie bogac
                > Pelne brzuchy maja
                > Chca miec pelny trzos.
                >
                > A ja gonie, a ja gonie swe marzenia
                * Szczęścia szukam gdzie kaczeńce i gdzie wrzos >/I nie czekam,co przyniesie los./
                > A ja gonie, a ja gonie swe marzenia
                > I nie czekam co przyniesie los.

                Mh... Mag smile)

                To takie rzeczy wywozi się nielegalnie z kraju ? wink

                Dobry czas w kraju miałaś smile)

                Ładne znasz piosenki.

                Twe serce bezpieczne.

                pzdr

                Viatr´_______________________[marzeń]
    • Gość: max jest smierc... IP: *.net.bialystok.pl 29.10.01, 20:28
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Ze nie ma religii,
      > nieba
      > i piekla,
      > wojen
      > i korporacji,
      > krajow
      > i posiadlosci....
      > ze ludzie moga zyc w harmonii
      > i zgodzie....
      >
      > Uwazam, ze ta piosenka Lennona powinna zostac HYMNEM MIEDZYNARODOWYM
      > wszystkich ludzi dobrej woli. Spiewajmy ja wszedzie, a najlepiej w oczy
      > bankierom, politykom, kazdnodziejom, generalom i innej zarazie. Juz czas
      > nadszedl.
      > Kto sie przylacza ?
      > Pozdro Andrzej.

      ale powiem Ci cos ja moge zrozumiec dobrowolną komunę i sam bym ją załozyl gdyby
      tego pragną ... ale ( te ale to ZŁO ktore tkwi - mozesz wierzyc w to lub nie )
      ja moge wyobrazic sobie to ze ludzie moga zyc wspolnie według tego cos powiedzial
      ale zareczam Ciebie gdybym wiedzial ze mam mozliwosc wyboru, bycia kims innym
      wykorzystalbym to taka juz jest natura ( niektorych ludzi ) gdy powiesz tak ja
      powiem nie! ( tak dla zartu i z przekory!smile WYBOR!
      bycie złym lub dobrym tym co szkodzi niszczy i buduje itd.

      myslisz o ZBAWIENIU? czy jednomyslnosci dzialan?
      jezeli zbawieniu Lennon jest dla mnie oszustem takim samym jak jego Mao ktorego
      sednem dzialania byl przymus!

      słowo "NIE MA" traktuje ze wszyscy jednomyslnie cos odrzucaja DOBROWOLNIE! i jest
      ok smile np. podatki są dobrowolne ... wiara dobrowolna korporacja "wieprz" ( moja )
      itd. itd. ( Z Lenonem to mi sie NIE kojarzy! WYBACZ, gdyby napisal ten tekst (
      tj.pioseńke ) zwykly lump uliczny ktory prosi na flaszke 50gr bym mu uwierzyl
      jemu NIE )


      pozdrawiam
      • Gość: Andrzej Re: jest smierc... IP: *.unl.edu 29.10.01, 20:56
        Chyba nie dosc gleboko rozumiesz tresc tej piosenki. Tu nie chodzi o dobrowolne
        czy jakiekolwiek inne odrzucenie religii, ktore to odrzucenie moze byc narzucone
        (jak w komunie). Tu chodzi o jak najglebsze uswiadomienie sobie, ze religia nie
        ma nic wspolnego z duchowoscia, ze jest droga ulozona dla nas przez kogos
        innego. Ze my wszyscy tworzymy stado, samokontrolujace sie, w taki sposob by
        nikt nie wypadl poza burte. I wszystko to dzieje sie w ramach wolnosci, ktorej
        praktycznie nie doswiadczamy. Goethe raz powiedzial, ze najwiekszymi
        niewolnikami sa ci, ktorzy opowiadaja naokolo ze sa wolni. I tacy sa wlasnie
        ci ktorzy dzisiaj skacza na mnie. Nawet nie wiedza, ze ich umysly sa
        zaprogramowane w sposob, by niczego nie kwestionowac, a juz bron boze mowic
        o braterstwie i wolnosci od kraju, religii itp. Ci, ktorzy dominuja nad tym
        swiatem podrzucaja nam kesy w postaci religijnych doktryn, patriotyzmu,
        posiadania (czegokolwiek), a my jak te barany CHWALIM SWEGO PANA. A wszystko po
        to, bysmy byli oznakowani jak bydlaki, bo ten, co nie przynalezy nigdzie
        jest trudniejszym do upilnowania. Zreszta ci co dzisiaj przeklinaja mnie za
        IMAGINE Lennona, tworza niezla, samodysciplinujaca sie grupe milicjantow,
        a wszystko po to, by kazda zagubiona owieczke (w ich mniemaniu oczywiscie)
        zagonic spowrotem do stada.
        Zdrowia zyczy Andrzej.

        • Gość: max rób co chcesz ! jaki jestes w zyciu? IP: *.net.bialystok.pl 29.10.01, 21:08
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          powiedz cos o Sobie! a nie o "baranach" czego oczekujesz od drugiego czlowieka?
          nie polityka (złodziej) nie kaznodzieji jest ich jest ( mam na mysli rowniez
          psychoterapeutow )
          TWOJA WIARA jest dla mnie? bardziej zrozumiem za realne prawo piesci niz to ze
          wszyscy zostana zbawieni ( przez samych siebie )

          PS. Czy w Twym swiecie ktos bedzie czyscił ubikacje? ( pytam sie serio!
          nieobrazaj sie ) smile


          pozdrawiam


          PS. do czego dązysz w zyciu?
          • Gość: Andrzej Re: rób co chcesz ! jaki jestes w zyciu? IP: *.unl.edu 29.10.01, 21:27
            Gość portalu: max napisał(a):

            > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
            >
            > powiedz cos o Sobie! a nie o "baranach" czego oczekujesz od drugiego czlowieka?
            > nie polityka (złodziej) nie kaznodzieji jest ich jest ( mam na mysli rowniez
            > psychoterapeutow )
            > TWOJA WIARA jest dla mnie? bardziej zrozumiem za realne prawo piesci niz to ze
            > wszyscy zostana zbawieni ( przez samych siebie )
            >
            > PS. Czy w Twym swiecie ktos bedzie czyscił ubikacje? ( pytam sie serio!
            > nieobrazaj sie ) smile
            >
            >
            > pozdrawiam
            >
            >
            > PS. do czego dązysz w zyciu?

            No wlasnie max. Prawo piesci. W to kazdy wierzy. Ale w samych siebie ?
            Dlatego wlasnie tak mnie staraja sie rzucic o mate. A ja tylko powiedzialem,
            zeby sobie pospiewac o byciu wolnym czlowiekiem. 95 procent ludzi rozumie wolnosc
            jako stan DO CZEGOS. Do wyznawania religii, do posiadania swego kraju, majatku,
            a nawet do posiadania wroga (tak, tak, zeby wyegzekwowac prawo piesci).
            Nie wielu z nas opowiada sie za prawem do wolnosci OD CZEGOS. Od religii, od
            kraju, od nieba i piekla i wod wojen. I O TYM SPIEWAL LENNON. Byc wolnym od tego
            wszystkiego, co jest uwazane dzis i zawsze bylo, za symbol naszego
            czlowieczenstwa. Jak sie glebiej zastanowisz, to dojdziesz do wniosku, ze bycie
            wolnym OD CZEGOS jest prawdziwa wolnoscia, ta spiewana przez Lennona. Bycie
            wolnym DO CZEGOS jest zakladanie sobie petli na szyje, gdyz gnani nasza natura,
            stworzymy wiezienia wokol siebie z religii, posiadlosci, itp itd.
            Chyba Ci odpowiedzialem na Twoje pytanie. W szczegolnosci jak ja rozumiem wolnosc.
            Andrzej.


            • Gość: max Re: rób co chcesz ! jaki jestes w zyciu? IP: *.net.bialystok.pl 29.10.01, 21:37
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              > Gość portalu: max napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
              > >
              > > powiedz cos o Sobie! a nie o "baranach" czego oczekujesz od drugiego czlow
              > ieka?
              > > nie polityka (złodziej) nie kaznodzieji jest ich jest ( mam na mysli rowni
              > ez
              > > psychoterapeutow )
              > > TWOJA WIARA jest dla mnie? bardziej zrozumiem za realne prawo piesci niz t
              > o ze
              > > wszyscy zostana zbawieni ( przez samych siebie )
              > >
              > > PS. Czy w Twym swiecie ktos bedzie czyscił ubikacje? ( pytam sie serio!
              > > nieobrazaj sie ) smile
              > >
              > >
              > > pozdrawiam
              > >
              > >
              > > PS. do czego dązysz w zyciu?
              >
              > No wlasnie max. Prawo piesci. W to kazdy wierzy. Ale w samych siebie ?
              > Dlatego wlasnie tak mnie staraja sie rzucic o mate. A ja tylko powiedzialem,
              > zeby sobie pospiewac o byciu wolnym czlowiekiem. 95 procent ludzi rozumie wolno
              > sc
              > jako stan DO CZEGOS. Do wyznawania religii, do posiadania swego kraju, majatku,
              > a nawet do posiadania wroga (tak, tak, zeby wyegzekwowac prawo piesci).
              > Nie wielu z nas opowiada sie za prawem do wolnosci OD CZEGOS. Od religii, od
              > kraju, od nieba i piekla i wod wojen. I O TYM SPIEWAL LENNON. Byc wolnym od teg
              > o
              > wszystkiego, co jest uwazane dzis i zawsze bylo, za symbol naszego
              > czlowieczenstwa. Jak sie glebiej zastanowisz, to dojdziesz do wniosku, ze bycie
              >
              > wolnym OD CZEGOS jest prawdziwa wolnoscia, ta spiewana przez Lennona. Bycie
              > wolnym DO CZEGOS jest zakladanie sobie petli na szyje, gdyz gnani nasza natura,
              > stworzymy wiezienia wokol siebie z religii, posiadlosci, itp itd.
              > Chyba Ci odpowiedzialem na Twoje pytanie. W szczegolnosci jak ja rozumiem wolno
              > sc.
              > Andrzej.
              >
              >

              do czegos ... do zycia ( a prawo piesci jest wtedy gdy swoje zycie zaczynasz
              chronic przed kims kto w takie prawo nie wierzy - jest bardziej wolny? )
              mysle ze podstawowa petla to fizyka! musisz przetrwac! musisz jesc smile
              chcesz jesc musisz szukac pozywienie itd. tego sie nie przeskoczy ( ograniczenie
              wolnosci? tak! ) liiipa! entropia ... i wypalenie sie słonca i FINITO problemow smile
            • Gość: Mag Re: wolnosc od... IP: 64.95.214.* 29.10.01, 21:41
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):
              > ...ze bycie wolnym OD CZEGOS jest prawdziwa wolnoscia, ta spiewana przez
              > Lennona.

              Jesli zamierzasz zostac prawdziwie wolnym bum-em (od slowa bum), to polecam
              poludniowa Kalifornie; wszedzie indziej bedzie Ci albo za zimno, albo za cieplo,
              bedziesz musial znalezc na noc "homeless shelter" i cala wolnosc diabli wezma.
              • Gość: Andrzej Re: wolnosc od... IP: *.unl.edu 29.10.01, 21:51
                Nie tak szybko, prosze. Wolnosc to stan umyslu a nie miejsce gdzie przebywamy.
                Wolnym mozna byc w celi wieziennej a osaczonym na kwiecistej lace z widokiem
                na piekne gory.
                Andrzej.
                • Gość: Mag Re: wolnosc od... IP: 64.95.214.* 29.10.01, 22:00
                  Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                  > Nie tak szybko, prosze. Wolnosc to stan umyslu a nie miejsce gdzie przebywamy.
                  > Wolnym mozna byc w celi wieziennej a osaczonym na kwiecistej lace z widokiem
                  > na piekne gory.
                  > Andrzej.

                  Przemyslalam Twoja idee i zgadzam sie, ze wiezienie to najlepsze miejsce
                  na "wolnosc od...". Papu pod nos podstawia, TV mozna ogladac caly dzien albo i
                  nie, i zadnej odpowiedzialnosci, nawet, jak sie klawiszowi nawrzuca. Ale zycie.
                  So far, I abstain.
                  • Gość: Andrzej Re: wolnosc od... IP: *.unl.edu 29.10.01, 22:14
                    Ja ciagle mam nadzieje, ze zartujesz sobie, mowiac, ze poznalas moje idee.
                    Ja oczywiscie nie wierze w to w co wiekszosc wierzy (personalny bog, zbawiciel
                    itp), ale gdyby mialo sie zdarzyc, ze Chrystus powrocilby na ziemie, z cala
                    pewnoscia bylby ukrzyzowany, zabity, pociety na kawalki. Dlaczego ? dlatego ze
                    ludzie(wlaczajac tych co mnie rzucaja na mate)nie umieja sobie IMAGINE, jakby
                    to bylo nie byc na przyklad bitym, straszonym, gwalconym, krojonym, cietym,
                    wykorzystywanym. Ludzie szykuja sie do walki i tej na wielkich frontach, i tych
                    lokalnych. Twoja ironia przechodzi juz wszelkie granice, utozsamiajac wolnosc
                    z lenistwem (np. tych skazanych w wiezieniu). Prezentujesz, czy tego chcesz czy
                    nie, korporacyjno-chrzescijanski stereoptyp myslenia, wedlug ktorego jedynym
                    modelem godnym czlowieka jest tzw. american hero, pracujacy po 16 godzin na
                    dobe, bedac jednoczesnie w wozku inwalidzkim.
                    Zdrowka zyczy, nucac IMAGINE, Andrzej.
                    • Gość: Mag Re: wolnosc od... IP: 64.95.214.* 29.10.01, 22:34
                      Ciezka artylerie tutaj wytaczasz. O ile pamietam, to Chrystus nie
                      glosil "wolnosci od...", zreszta tak samo jak Martin Luther King, wrecz
                      przeciwnie. Co do Lennona, to byl dzieckiem lat szescdziesiatych i w tym duchu
                      napisal "Imagine" zarabiajac zreszta na tym krocie. Co mnie zaintrygowalo, to
                      to Twoje "rzucanie na mate". Ciekawe, co to moze byc ? Pan profesor
                      (oops, "slave driver") za duzo do roboty daje, a moze kolezanka (glupia
                      Amerykanka oczuwiscie) na randke nie chce sie umowic. A moze dean zawraca
                      glowe, ze jakies "glupie papiery" w INS trzeba zalatwic. Rzeczywiscie, przy
                      takich stresach to mozna zamarzyc o "wolnosci od...". Napisz, umieram z
                      ciekawosci.
                      • Gość: Andrzej Re: wolnosc od... IP: *.unl.edu 29.10.01, 22:40
                        INS mam dawno za soba, egzaminy tudziez, a mata... no, o te zapasy mi chodzi.
                        Cale zycie ( o ile takowe bylo) Chrystusa to byla jedna walka o wolnosc OD
                        starego porzadku. Wiec tu nie rozumiem o co Ci chodzi. Teraz koncze, bo Hiacynt
                        i borsuk pewnie juz swe dziala wytoczyli, wiec i czasu nie wiele by gotowym do
                        starcia byc. See u later. Bye.
                        Andrzej.
            • Gość: max ulotne wspomnienia wczorajszego dnia IP: *.net.bialystok.pl 29.10.01, 22:05
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              > Gość portalu: max napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
              > >
              > > powiedz cos o Sobie! a nie o "baranach" czego oczekujesz od drugiego czlow
              > ieka?
              > > nie polityka (złodziej) nie kaznodzieji jest ich jest ( mam na mysli rowni
              > ez
              > > psychoterapeutow )
              > > TWOJA WIARA jest dla mnie? bardziej zrozumiem za realne prawo piesci niz t
              > o ze
              > > wszyscy zostana zbawieni ( przez samych siebie )
              > >
              > > PS. Czy w Twym swiecie ktos bedzie czyscił ubikacje? ( pytam sie serio!
              > > nieobrazaj sie ) smile
              > >
              > >
              > > pozdrawiam
              > >
              > >
              > > PS. do czego dązysz w zyciu?
              >
              > No wlasnie max. Prawo piesci. W to kazdy wierzy. Ale w samych siebie ?
              > Dlatego wlasnie tak mnie staraja sie rzucic o mate. A ja tylko powiedzialem,
              > zeby sobie pospiewac o byciu wolnym czlowiekiem. 95 procent ludzi rozumie wolno
              > sc
              > jako stan DO CZEGOS. Do wyznawania religii, do posiadania swego kraju, majatku,
              > a nawet do posiadania wroga (tak, tak, zeby wyegzekwowac prawo piesci).
              > Nie wielu z nas opowiada sie za prawem do wolnosci OD CZEGOS. Od religii, od
              > kraju, od nieba i piekla i wod wojen. I O TYM SPIEWAL LENNON. Byc wolnym od teg
              > o
              > wszystkiego, co jest uwazane dzis i zawsze bylo, za symbol naszego
              > czlowieczenstwa. Jak sie glebiej zastanowisz, to dojdziesz do wniosku, ze bycie
              >
              > wolnym OD CZEGOS jest prawdziwa wolnoscia, ta spiewana przez Lennona. Bycie
              > wolnym DO CZEGOS jest zakladanie sobie petli na szyje, gdyz gnani nasza natura,
              > stworzymy wiezienia wokol siebie z religii, posiadlosci, itp itd.
              > Chyba Ci odpowiedzialem na Twoje pytanie. W szczegolnosci jak ja rozumiem wolno
              > sc.
              > Andrzej.

              mnie tez wk... to ze musze jesc! crying

              poszukujacy wolnosci od grawitacji ? wink

              wyliczanka?smile

              mozna i tak ... poszukujacy dobrowolnosci postaw ... gdzie jest cudzy nos?smile

              www.libertarianizm.pl/
              www.libertaryzm.prv.pl/
              sierp.tc.pl/
    • Gość: krzych Re: IMAGINE ... IP: *.phil.east.verizon.net 29.10.01, 21:06
      no wiec siup na pohybel wszystkim systemom, niech zyje liberalizm,
      mhmhmhmmm...., przepraszam ... wspolnota , (nie ?), hhmmm ...... anarchia !?
      Cholera, juz sam(-a) nie wiem co do cholery ....
      • Gość: Andrzej Re: IMAGINE ... IP: *.unl.edu 29.10.01, 21:14
        Dlaczego wolnosc kojarzy sie od razu z anarchia ? Czy to nie jest jeszcze
        jeden dowod na to, ze ktos nam kiedys wmowil, ze bez pomocy (?) organow
        panstwowo-religijno-wojskowo-bankowo-medialnych nie poradzimy sobie w zyciu ?
        A mozeby tak zwyczajnie robic co do nas nalezy ? czyzbysmy juz byli tak
        zdziczali, ze bez bata ani rusz ?
        Andrzej.
    • Gość: borsuk Re: IMAGINE ...sobie Andrzeju IP: *.dip.t-dialin.net 29.10.01, 21:38
      ze swiat liczy juz 6 miliardow ludzi.
      I 5.999.999.999 osob jest tak dobrych i przepojonych miloscia jak Ty.
      I tylko jeden czlowiek na tej calej planecie jest odrobine gorszy.
      I ten czlowiek - na skutek powiedzmy defektu genetycznego - nie kocha sych
      bliznich tak jak by nalezalo.

      Czy jestes w stanie sobie wyobrazic jak szybko ten czlowiek wezmie cale reszte
      za pysk?

      z sympatia
      borsuk
      • Gość: Andrzej Re: IMAGINE ...sobie Andrzeju IP: *.unl.edu 29.10.01, 21:57
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > ze swiat liczy juz 6 miliardow ludzi.
        > I 5.999.999.999 osob jest tak dobrych i przepojonych miloscia jak Ty.
        > I tylko jeden czlowiek na tej calej planecie jest odrobine gorszy.
        > I ten czlowiek - na skutek powiedzmy defektu genetycznego - nie kocha sych
        > bliznich tak jak by nalezalo.
        >
        > Czy jestes w stanie sobie wyobrazic jak szybko ten czlowiek wezmie cale reszte
        > za pysk?
        >
        > z sympatia
        > borsuk

        Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi borsuku. Chcesz mi powiedziec, ze jeden
        niemilujacy moze wziac za pysk 6 miliardow(minus jeden) ? Przeciez nawet z biologi
        wiadomo, ze jeden wirus nie wystarczy do zarazenia, ze potrzebna jest ich spora
        grupa (AIDS, Antrax i tym podobne). Jakas demoniczna sile przypisujesz tej
        jedynce. No i to BRANIE ZA PYSK..... oj, ciagle nie umiesz borsuczku IMAGINE.
        Z sympatia, Andrzej.

        • Gość: borsuk Re: IMAGINE ...sobie Andrzeju IP: *.dip.t-dialin.net 29.10.01, 22:02
          w krainie slepych jednooki jest krolem
          • Gość: Andrzej Re: IMAGINE ...sobie Andrzeju IP: *.unl.edu 29.10.01, 22:34
            Znowu to czarnowidztwo borsuku. A moze po mojemu: w kraju widzacych, slepy na
            jedno oko, bedzie otoczony miloscia, a w sportach, gdzie wymagany jest sokoli
            wzrok, poprostu przepadnie w przedbiegach. To o czym ty piszesz to obecna
            sytuacja na Ziemii. Garstka piratow( jednookich) rzadzi tluszcza niewidoma,
            za pomoca tego od czego odzegnuje sie Lennon: religii, piekla, wojen itp.
            Kapiszo ?
            Zdrowka, Andrzej.
        • Gość: jajacek Re: IMAGINE ...sobie Andrzeju IP: *.kabel.telenet.be 29.10.01, 22:13
          Drogi Andrzeju !
          Taki swiat to ideal ,powszechna szczesliwosc,bez przemocy,itp i itd.
          Ale niestety,tyle ilu ludzi tele chrakterow i indywidualnosci.
          W pewnym sesie ta chec dominacji czlowieka nad czlowiekiem jest motorem postepu
          i cywilizacji moze to paradoks ale taki juz ten swiat jest !
          Mysle ,ze gdy ludzie osiagneli by taka nirwane to byl by poczatek konca
          ludzkosci.
          Przmysl sobie co jest odwiecznym motorem dzialania czlowieka ,co sprawia ze
          dzis latamy na ksiezyc a nie biegamy z kijem za sloniem.
          Twoja idea to niedoscigniony ideal ,to taki cel do ktorego sie dazy ale dystan
          sie nie zmiejsza ,i moze dlatego to wszystko sie kreci.
          Lepiej gorzej czasem tragicznie ale tak to juz bedzie !
          • Gość: Andrzej Re: IMAGINE ...sobie Andrzeju IP: *.unl.edu 29.10.01, 23:06
            Gość portalu: jajacek napisał(a):

            > Drogi Andrzeju !
            > Taki swiat to ideal ,powszechna szczesliwosc,bez przemocy,itp i itd.
            > Ale niestety,tyle ilu ludzi tele chrakterow i indywidualnosci.
            > W pewnym sesie ta chec dominacji czlowieka nad czlowiekiem jest motorem postepu
            >
            > i cywilizacji moze to paradoks ale taki juz ten swiat jest !
            > Mysle ,ze gdy ludzie osiagneli by taka nirwane to byl by poczatek konca
            > ludzkosci.
            > Przmysl sobie co jest odwiecznym motorem dzialania czlowieka ,co sprawia ze
            > dzis latamy na ksiezyc a nie biegamy z kijem za sloniem.
            > Twoja idea to niedoscigniony ideal ,to taki cel do ktorego sie dazy ale dystan
            > sie nie zmiejsza ,i moze dlatego to wszystko sie kreci.
            > Lepiej gorzej czasem tragicznie ale tak to juz bedzie !

            Jesli postep technologiczny jest tym, do czego motorem jest dominacja czlowieka
            nad czlowiekiem, to masz racje. Chcialbym Ci jednak uswiadomic, ze ja nie moge
            spokojnie patrzec na telewizje, jechac samochodem i wcinac burgerkingi bedac w
            pelni swiadomym tego, ze cale pokolenia pracowaly w mozole ( i ciagle pracuja)
            na moj tzw. "dostatek cywilizacyjny". O co tu w koncu chodzi ?
            Mowisz o lataniu na ksiezyc. Byles tam ? My latamy, czy ktos inny ?
            Z drugiej strony: biegasz z kijem za sloniem ? A moze to ktos biegal z kijem
            za Twoimi i moimi dziadkami.
            Dystans sie nie zmniejsza miedzy innymi, ze nie chcemy by sie zmniejszyl.
            Ale kolana odgniatamy w kosciolach, burznicach, i innych przybytkach. Pytam sie
            po co ? Moze w koncu zaczniemy robic to o czym pieprzymy od tysiacleci.
            Wole sobie WYOBRAZIC, niz pogodzis sie jak Ty. Ciekawe, bo Lennon mial wiele
            watpliwosci, czy uda sie ludziom ten akt WYOBRAZENIA. I mial racje, to nie takie
            proste, czego Ty i inni zapasnicy tutaj sa dowodem.
            Andrzej.

    • Gość: Zero Re: IMAGINE ... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.01, 22:09
      Andrzej !
      Przyłączam się bez żadnych warunkow wstępnych; dawaj cały tekst po polsku;
      zaśpiewam razem z Tobą - komu trzeba.
      Tylko, że ja podobno nie mam słuchu. smile
      Pozdrawiam.
    • Gość: max Czy jest jakas "rzecz" za ktora zabiłbys kogos? IP: *.net.bialystok.pl 29.10.01, 22:35
      zabicie innego czlowieka to zwiekszenie swojej wolnosci czy ograniczenie ?
      jezeli nie ma znacznia czyjas smierc - od fakt fizyczny ( lub pozywienie? sorry)
      (bo ... od tak bo mozna! Boga nima wszystko wolno! Dostojewski? )
      wiec? jezeli zakładamy ze wszystko wolno sedno imagine? do worka dorzuce nie
      tylko mao ale wszelkie potworki nawet te ktore Ty wymieniles jako zniewalaczy...

      Czy zabiłbys kogos, jezeli tak? za co?
      Jezeli przyjmujesz ze zakaz zabijania istnieje? skad ta wiara? jakis wpojony
      micik?
      Jezeli nie ma zadnego zakazu ogranicznia i powodu ( zwierzeta? ) kim jestes?
      CZLOWIEKIEM czy zwierzeciem?
      • Gość: borsuk za co Andrzej by zabil? IP: *.dip.t-dialin.net 29.10.01, 22:56
        Andrzej napisal do mnie:
        "To o czym ty piszesz to obecna sytuacja na Ziemii.
        Garstka piratow( jednookich) rzadzi tluszcza niewidoma,
        za pomoca tego od czego odzegnuje sie Lennon: religii, piekla, wojen itp."

        Narazie Andrzej walczy piesnia i wlasnym sercem. Ale kiedy piesn sie wyspiewa
        z idei zrobi sie ideologia, gorace serce ostygnie, a milosc ludzkosci zmieni
        sie w przekonanie o wlasnej slusznosci.

        To przekonanie o wlasnej "lepszosci" juz jest w zalazku ("tluszcza niewidoma").
        W konsekwencji pozostanie Andrzejowi tylko jedno, albo przyznac sie do porazki
        i zostac pustelnikiem, albo wprowadzic swoja ideologie w zycie.

        Jak wyglada wprowadzanie w zycie ideologi, do ktorej ludzie nie sa przekonani,
        znane jest z historycznych przekazow.

        Pytanie czy Andrzej by zabil wydaje sie byc tylko retoryczne.
        pozdrawiam Cie Maxie

        borsuk

        • Gość: Andrzej Re: za co Andrzej by zabil? IP: *.unl.edu 29.10.01, 23:20
          Gość portalu: borsuk napisał(a):

          > Andrzej napisal do mnie:
          > "To o czym ty piszesz to obecna sytuacja na Ziemii.
          > Garstka piratow( jednookich) rzadzi tluszcza niewidoma,
          > za pomoca tego od czego odzegnuje sie Lennon: religii, piekla, wojen itp."
          >
          > Narazie Andrzej walczy piesnia i wlasnym sercem. Ale kiedy piesn sie wyspiewa
          > z idei zrobi sie ideologia, gorace serce ostygnie, a milosc ludzkosci zmieni
          > sie w przekonanie o wlasnej slusznosci.
          >
          > To przekonanie o wlasnej "lepszosci" juz jest w zalazku ("tluszcza niewidoma").
          > W konsekwencji pozostanie Andrzejowi tylko jedno, albo przyznac sie do porazki
          > i zostac pustelnikiem, albo wprowadzic swoja ideologie w zycie.
          >
          > Jak wyglada wprowadzanie w zycie ideologi, do ktorej ludzie nie sa przekonani,
          > znane jest z historycznych przekazow.
          >
          > Pytanie czy Andrzej by zabil wydaje sie byc tylko retoryczne.
          > pozdrawiam Cie Maxie
          >
          > borsuk
          >
          No nie, borsuku, troche dyskrecji. Napisalem do Ciebie a Ty to rozdmuchujesz
          po wszystkich stronach wyborczej.
          Borsuku, bede tylko spiewal, przyrzekam, nie boj sie. Ciagle mozesz miec swoje
          pieklo, niebo, bozie, 125ha pod lasem, mozesz sobie pojsc na wojenke i powycinac
          lyczkow. Nie boj sie. Ja chcialem dobrze. Umrzyj za swego pana, nadstaw karku
          za niego, nie boj sie.
          Chcac nie chcac, powiedziales wiele o chrzescijanstwie, kapitalizmie, komunizmie
          i wszelkim innym IZMIE. Tak wlasnie wygladamy borsuku dzisiaj, bo wprowadzano
          ideologie, do ktorych ludzie nie byli przekonani. Ludzie do niczego nie sa
          przekonani.
          Jeszczem nie dokonczyl mej piesni, a juz borsuk zrobil ze mnie morderce !!!
          Nie pozdrowiles mnie borsuku. WYOBRAZ sobie, ze ja Cie goraco pozdrawiam.
          Andrzej.


    • Gość: max Czyzby Imagine to piesn kanibala z Nowej Gwinei?:) IP: *.net.bialystok.pl 29.10.01, 22:58
      powrot do sedna natury?smile

      idac tym tropem ... jezeli nazwe zezwierzecenie to bede pochwalał czy ganił?smile

      a moze to piesn kazdego mordercy? i powinien nucic "moją wolnosc NIC nie
      ogranicza?bez zasad! bez sumienia!"
      czy to tez zaspiewa morderca Lenona? hmm
      tylko Mao?
      • Gość: Andrzej Dobranoc IP: *.unl.edu 29.10.01, 23:26
        Pozno juz, glucho wszedzie. Spijcie snem dobrym i niech Wam sie przysni
        swiat BEZ.... a jutro rano... do ataku, na wszystko i na wszystkich.
        Obawiam sie tylko, ze ktoregos poranka....
        Dobranoc, Andrzej.
        • Gość: max heeej! :)) IP: *.net.bialystok.pl 29.10.01, 23:30
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Pozno juz, glucho wszedzie. Spijcie snem dobrym i niech Wam sie przysni
          > swiat BEZ.... a jutro rano... do ataku, na wszystko i na wszystkich.
          > Obawiam sie tylko, ze ktoregos poranka....
          > Dobranoc, Andrzej.

          jutro na piwko skoczymy co?smile liberte!
          • Gość: Andrzej Re: heeej! :)) IP: *.unl.edu 29.10.01, 23:37
            Nie ma sprawy. Po browarku jutro.
            Bye, Andrzej.
      • Gość: orange Re: Czyzby Imagine to piesn kanibala z Nowej Gwinei?:) IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.01, 08:19

        Darwinizm nie jest wyborem ani wolnością. Ze wszystkimi konsekwencjami –
        rozmnażanie.
        Z drugiej strony...czy goryle mają swoich bogów?
        • max_bialystock Re: Czyzby Imagine to piesn kanibala z Nowej Gwinei?:) 30.10.01, 09:05
          Gość portalu: orange napisał(a):

          >
          > Darwinizm nie jest wyborem ani wolnością. Ze wszystkimi konsekwencjami –
          > rozmnażanie.
          > Z drugiej strony...czy goryle mają swoich bogów?

          zalezy co kto nazywa "bogiem" wink
          jest cos takiego jak instynkt :>

          PS. mniamku mniamku! pomaranczka! grulp... ;P
    • garbatka IMAGINE ... czemu nie? 29.10.01, 23:21
      Andrzej chciał tylko zaśpiewać piosenkę. Piękna jest, też ją lubię. A tu
      została użyta przeciw niemu ciężka artyleria. I jeszcze ten rozbiór na czynniki
      pierwsze. Jak w szkole. Brr... A przecież ... można zamknąć oczy, zaśpiewać a
      potem... uśmiechnąć się do pani, która nadepnęła Ci właśnie na odcisk, kupić
      żonie kwiatka (kiedy robiłeś to ostatnio?) itd, itp... Więcej życzliwości dla
      bliźniego swego smile
      • Gość: max just my imagination ;) ( o to moge zanucic! ) IP: *.net.bialystok.pl 29.10.01, 23:28
        garbatka napisał(a):

        > Andrzej chciał tylko zaśpiewać piosenkę. Piękna jest, też ją lubię. A tu
        > została użyta przeciw niemu ciężka artyleria. I jeszcze ten rozbiór na czynniki
        >
        > pierwsze. Jak w szkole. Brr... A przecież ... można zamknąć oczy, zaśpiewać a
        > potem... uśmiechnąć się do pani, która nadepnęła Ci właśnie na odcisk, kupić
        > żonie kwiatka (kiedy robiłeś to ostatnio?) itd, itp... Więcej życzliwości dla
        > bliźniego swego smile
        >


        hi hi hi smile


        PS. "Więcej życzliwości dla bliźniego swego" czy aby nie za bardzo epatujesz
        Dzizusem K.?wink

        brliam brliam
    • Gość: J.Bond Re: IMAGINE ... IP: *.106.252.64.snet.net 29.10.01, 23:22
      Na przeszkodzie powszechnej szczesliwosci stoja wlasnie korporacje, chciwosc
      tej calej kapitalistyczno-imperialistycznej holoty, ktora "for two dollars more"
      bedzie bombardowac i zabijac nie majac zadnych zahamowan(zwlascza teraz po
      upadku ZSRR); sama sobie tworzac trybunaly ktore sadza ich przeciwnikow,
      jednoczesnie stwarzajac pozory sprawiedliwosci wykorzystujac mass media, ktore
      obecnie sluza bardziej do oglupiania niz do informowania.
      Takze zly moment wybrales sobie na materializacje "Imagine"...
      • Gość: Andrzej Re: IMAGINE ... IP: *.unl.edu 29.10.01, 23:35
        Nie moze byc lepszego momentu. Jakies dwa tygodnie temu, tu w Stanach
        odwiozlem swego 7 letniego synka na nauke religii. Patrzylem jakis czas na niego
        gdy powoli znikal w budynku kosciola. Puscilem radio. Wlasnie, w tym samym
        momencie zaczal spiewac Lennon. Lzy poplynely mi po policzkach. Caly swiat
        stanal mi w oczach. Nowy Jork, Afganistan, Wietnam, moj synek odmawiajacy
        pewnie w tym momencie Ojcze Nasz, ci ktorzy umra za chwile, ci ktorzy sie
        narodza. Nie zapomne tego momentu. Skad ten atak na mnie ? Na Lennona ?
        Tyle niecheci, nienawisci i zlosci jest w ludziach. Dzieki mister 007
        za wsparcie.
        Pozdrawiam, Andrzej.
        • Gość: J.Bond Re: IMAGINE ... IP: *.106.252.64.snet.net 30.10.01, 00:07
          Man, that was so touching...
          dzieki za przywrocenie wiary w ludzi...moze jest szansa ze nie wymrzemy jak
          dinozaury..
        • Gość: Hiacynt Do Andrzeja o IMAGINE ... IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 07:34
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Nie moze byc lepszego momentu. Jakies dwa tygodnie temu, tu w Stanach
          > odwiozlem swego 7 letniego synka na nauke religii. Patrzylem jakis czas na nieg
          > o
          > gdy powoli znikal w budynku kosciola. Puscilem radio. Wlasnie, w tym samym
          > momencie zaczal spiewac Lennon. Lzy poplynely mi po policzkach. Caly swiat
          > stanal mi w oczach. Nowy Jork, Afganistan, Wietnam, moj synek odmawiajacy
          > pewnie w tym momencie Ojcze Nasz, ci ktorzy umra za chwile, ci ktorzy sie
          > narodza. Nie zapomne tego momentu. Skad ten atak na mnie ? Na Lennona ?
          > Tyle niecheci, nienawisci i zlosci jest w ludziach. Dzieki mister 007
          > za wsparcie.
          > Pozdrawiam, Andrzej.

          Drogi Andrzeju!

          Przytaczam Twoje słowa

          Ze nie ma religii,
          nieba
          i piekla,
          wojen
          i korporacji,
          krajow
          i posiadlosci....
          ze ludzie moga zyc w harmonii
          i zgodzie....

          Uwazam, ze ta piosenka Lennona powinna zostac HYMNEM MIEDZYNARODOWYM
          wszystkich ludzi dobrej woli. Spiewajmy ja wszedzie, a najlepiej w oczy
          bankierom, politykom, kazdnodziejom, generalom i innej zarazie. Juz czas
          nadszedl.

          Cóż powtórzyłeś za Lennonem: Nie ma religii, piekła, nieba,
          a następnie już sam, nie podpierając się Lennonem,
          kaznodziejów przyrównałeś do zarazy.

          Teraz piszesz o swoim synku znikającym w drzwiach Kościoła.
          Nie dostrzegasz olbrzymiego dysonansu w swym widzeniu świata?
          W sawym postrzeganiu przyczyn zła na świecie?
          Dlatego słowa Lennona natychmiast odrzuciłem.


          pozdrawiam
          • Gość: # IMAGINE ... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 30.10.01, 08:31

            Zdziwilo mnie tylko, ze zaden zdyskutantow nie zauwazyl
            iz w swiecie pelnym milosci gore wzielyby kobiety i to
            te najbardziej kochliwe.



            • Gość: orange Re: IMAGINE ... IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.01, 09:15

              Te najładniejsze.
              Zakochani mężczyźni walczą o Jej miłość, przegrani zabijają wygranego, i
              wracamy do początku.


              • Gość: Mag Re: Ultimate IMAGINE ... IP: 64.95.214.* 30.10.01, 16:53
                A wogole najlepiej by bylo, gdyby ludzkosc wywodzila sie z szympasow bonobo
                (takie mniejsze szympansy lesne, zyjace w puszczy kongijskiej, na wymarciu
                zreszta). Bonobo nie znaja "wojen" - wszystkie konflikty zalatwiaja przy
                pomocy kontaktow seksualnych.
          • Gość: Andrzej Re: Do Andrzeja o IMAGINE ... IP: *.unl.edu 30.10.01, 15:11
            Zrecznie to wychwyciles, ale to tylko daje obraz tego w jakim konflikcie
            wewnetrznym jestem, jak wielki jest nacisk spoleczno-kulturowy na nasze
            postepowanie. Stad ten bunt i wscieklosc, ze musze posylac synka do kosciola,
            ktorego nie znosze, ze czuje sie winny idac codziennie do pracy i widzac tego
            samego czlowieka zebrzacego na chleb u bram "mojej corporacji". Ze nie przypialem
            sobie matki boskiej w klape i ze teraz nie wywiesilem amerykanskiej flagi.
            I tak dalej, w nieskonczonosc. Stad IMAGINE... bo tak naprawde, z glebi serca,
            (przepraszam za wyrazenie)- pierdolnalbym tymi spoleczno-religijnymi
            manifestacjami o sciane.
            To Ty Hiacynt nie widzisz prawdziwych przyczyn zla w tym swiecie. Ale zostawmy
            ten watek moze juz w spokoju. Za chwile zrobi sie za dlugi i nikt juz nie bedzie
            wiedzial o co chodzi tak naprawde.
            Pozdrawiam, Andrzej.

            • Gość: borsuk Re: Do Andrzeja o IMAGINE ... IP: *.dip.t-dialin.net 30.10.01, 16:03
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              > Zrecznie to wychwyciles, ale to tylko daje obraz tego w jakim konflikcie
              > wewnetrznym jestem, jak wielki jest nacisk spoleczno-kulturowy na nasze
              > postepowanie. Stad ten bunt i wscieklosc, ze musze posylac synka do kosciola,
              > ktorego nie znosze, ze czuje sie winny idac codziennie do pracy i widzac tego
              > samego czlowieka zebrzacego na chleb u bram "mojej corporacji". Ze nie przypial
              > em
              > sobie matki boskiej w klape i ze teraz nie wywiesilem amerykanskiej flagi.
              > I tak dalej, w nieskonczonosc. Stad IMAGINE... bo tak naprawde, z glebi serca,
              > (przepraszam za wyrazenie)- pierdolnalbym tymi spoleczno-religijnymi
              > manifestacjami o sciane.
              > To Ty Hiacynt nie widzisz prawdziwych przyczyn zla w tym swiecie. Ale zostawmy
              > ten watek moze juz w spokoju. Za chwile zrobi sie za dlugi i nikt juz nie bedzi
              > e
              > wiedzial o co chodzi tak naprawde.
              > Pozdrawiam, Andrzej.
              >

              Wiesz co, teraz to ja juz naprawde nie wiem o co Co chodzi. Domowy psychiatra Ci
              wymowil czy co?
              Zawracasz glowe glupotami jak wolnosc, rownosc, braterstwo, milosc itd. czyli
              wartosciami, ktorym caly swiat jest przeciwny, a potem pierdolnalbys to wszystko.
              To jest wlasnie to o co ja zawsze podejrzewam takich nadwrazliwcow.
              Bol na pokaz, Weltschmerz, a w srodku problemy osobiste.
              Nie jestemm psychiatra, ale na poczatek dam Ci rade.
              Uporzadkuj sobie troche zycie. I nie opowiadaj tego w Twojej korporacji bo Cie
              wyleja. Nie za polityke, za "lability".
              Aha, i kitu, ze w Ameryce musisz posylac dziecko do kosciola nam nie wciskaj.
              Wsrod nas jest duzo zlych ludzi co nawet w Polsce tego nie robia.

              Pozdrawiam

              borsuk
              • Gość: Andrzej Re: Do Andrzeja o IMAGINE ... IP: *.unl.edu 30.10.01, 16:31
                Z innych postow mialem wrazenie ze jestes odrobine inteligentniejszy i umiesz
                czytac czyjes wypowiedzi. Pierdolnalbym o sciane wlasnie tym, czego tak
                nienawidze, owych spolecznych konwencji, jak religia, wojsko, i tym podobne
                uklady. Gdzie wyczytales, ze pierdolnalbym wlasnie wolnoscia ?????
                Poza tym, nikt mnie fizycznie nie zmusza do posylania dziecka do kosciola i tego
                tez nie powiedzialem. Jade przez cale zycie na owych pierdolonych ukladach
                spoleczno-ambonowych i to jest to co mnie boli. Ty oczywiscie nigdy nie byles w
                zadnym moralnym konflikcie wiec dla ciebie nie istnieja zadne problemy.
                Naucz sie synku czytac i rozumiec innych zanim zaczniesz ich kierowac do
                psychiatry.
                Mimo wszystko zycze ci dobrego dnia.
                Andrzej.


                • Gość: borsuk Re: Do Andrzeja o IMAGINE ... IP: *.dip.t-dialin.net 30.10.01, 20:28
                  Moge Cie uspokoic, ja jestem jeszcze inteligentniejszy niz myslales.
                  Mianowicie umiem lepiej czytac niz Ty piszesz.
                  Naprzyklad wyczytalem u Ciebie, ze "pijak patriota" jest mniej zrownowazony
                  od "patrioty trzezwego".
                  I z tym sie zgadzam. Arytmetyka to potwierdza.
                  Wystarczy jeszcze okreslic czy "patriota pederasta" jest bardziej wywazony
                  od "patrioty zlodzieja",
                  wzgl. "zlodzieja katolika" i juz mozemy zbudowac sobie moraln Uniwersum, w
                  ktorym sie
                  calkiem niezle mozna poczuc.

                  Wierze, ze jako heteroseksualista, niewierzacy, uczciwie spelniajacy obowiazek
                  posylania dziecka do kosciola, niepijacy, nie kradnacy, a do tego jeste
                  zeslany wbrew protestom
                  rodziny i bliskich na katorge do USA, musisz miec ciezko na tym swiecie.

                  Ale przynajmniej jestes wywazony i odnosisz sie napewno do tych wszystkich
                  biednych katolikow, zlodzieji i pedalow z wlasciwa Ci wyrozumialoscia.
                  Mam nadzieje, ze przynajmnie nie jestes patriota, ale jezeli nawet to sie
                  pewnie szybko z tym uporasz.
                  I prosze Cie, nie traktuj mnie jak swojego synka. Moj tatus traktowal mnie
                  lepiej.
                  Widzisz mnie jest naprawde zal tego dziecka.
                  Rosnie w takim zaklamaniu. Ale to moze i lepiej, moze sie zahartuje.
                  Moze jeszcze bedzie z niego mezczyzna godny zycia w tym pieknym, roznorodnym
                  swiecie, gdzie jest miejsce na dobro i zlo, i gdzie reguly gry sa tak
                  roznorodne, ze kazdy moze sobie wybrac takie jakie mu pasuja. I kazdy musi za
                  swoj wybor podjac odpowiedzialnoscc, a nie zwalac wszystko na innych.
                  Jak juz nie chcesz isc do psychiatry, to przestan przynajmniej posylac dziecko
                  do kosciola. Bedzie uczciwiej.

                  pozdrawiam

                  borsuk
                  • Gość: Andrzej Re: Do Andrzeja o IMAGINE ... IP: *.unl.edu 30.10.01, 22:21
                    Gość portalu: borsuk napisał(a):

                    > Moge Cie uspokoic, ja jestem jeszcze inteligentniejszy niz myslales.
                    > Mianowicie umiem lepiej czytac niz Ty piszesz.
                    > Naprzyklad wyczytalem u Ciebie, ze "pijak patriota" jest mniej zrownowazony
                    > od "patrioty trzezwego".
                    > I z tym sie zgadzam. Arytmetyka to potwierdza.
                    > Wystarczy jeszcze okreslic czy "patriota pederasta" jest bardziej wywazony
                    > od "patrioty zlodzieja",
                    > wzgl. "zlodzieja katolika" i juz mozemy zbudowac sobie moraln Uniwersum, w
                    > ktorym sie
                    > calkiem niezle mozna poczuc.
                    >
                    > Wierze, ze jako heteroseksualista, niewierzacy, uczciwie spelniajacy obowiaze
                    > k
                    > posylania dziecka do kosciola, niepijacy, nie kradnacy, a do tego jeste
                    > zeslany wbrew protestom
                    > rodziny i bliskich na katorge do USA, musisz miec ciezko na tym swiecie.
                    >
                    > Ale przynajmniej jestes wywazony i odnosisz sie napewno do tych wszystkich
                    > biednych katolikow, zlodzieji i pedalow z wlasciwa Ci wyrozumialoscia.
                    > Mam nadzieje, ze przynajmnie nie jestes patriota, ale jezeli nawet to sie
                    > pewnie szybko z tym uporasz.
                    > I prosze Cie, nie traktuj mnie jak swojego synka. Moj tatus traktowal mnie
                    > lepiej.
                    > Widzisz mnie jest naprawde zal tego dziecka.
                    > Rosnie w takim zaklamaniu. Ale to moze i lepiej, moze sie zahartuje.
                    > Moze jeszcze bedzie z niego mezczyzna godny zycia w tym pieknym, roznorodnym
                    > swiecie, gdzie jest miejsce na dobro i zlo, i gdzie reguly gry sa tak
                    > roznorodne, ze kazdy moze sobie wybrac takie jakie mu pasuja. I kazdy musi za
                    > swoj wybor podjac odpowiedzialnoscc, a nie zwalac wszystko na innych.
                    > Jak juz nie chcesz isc do psychiatry, to przestan przynajmniej posylac dziecko
                    > do kosciola. Bedzie uczciwiej.
                    >
                    > pozdrawiam
                    >
                    > borsuk

                    Hej, nie taki Ty durny jak przez chwile mi sie wydawalo. Nie, nie jestem patriota.
                    Ty pewnie ciagle nim jestes borsuku, wiec radze Ci pojezdzic po swiecie,
                    przypatrzec sie ludziom w pyski, i wyrzucic swe narodowe nawyki do kosza.
                    Ale na to trzeba troche odwagi. Stac Cie na to ? A z tymi pijanymi katolikami
                    czy patriotycznymi pederastami to cos dla Twojego Universum, nie mojego.
                    Ty jestes od nalepek, nie ja. Ja sie umiem poruszac w swiecie bez nazw i
                    szufladek, nie wiem jak z Toba. Zdaje sie ze bez referencji typu: Uniwerse-Milky
                    Way-Solar System-Ziemia-Polska-Polak-Prawicowy to ani rusz.
                    Zdrowka od Jendrka. A o mojego synka sie nie martw. Jest najgorszy w calej grupie,
                    musze go tam ciagnac za uszy, z wyjatkiem dni kiedy obiecaja cukierki.
                    pa pa.

                    >

                    • Gość: borsuk Re: Do Andrzeja o IMAGINE ... IP: *.dip.t-dialin.net 30.10.01, 23:25

                      Ty oczywicie jestes odwazny, stawiasz czola wyzwaniom tego swiata,
                      jstes madry i podrozowales juz poza granice Uniwersum.
                      Ja rzeczywiscie dotad nie wysunalem nosa poza uklad
                      "Uniwerse-Milky Way-Solar System-Ziemia"
                      Chyba skorzystam w twojej rady i postaram sie zobaczyc troche swiata.
                      Jak myslisz,czy nie powinieniem zaczac od Bialorusi?
                      Swiat czysty, bez kosciola i korporacji.
                      Lukaszenka tez podobno uwaza, ze homoseksualisci sa niewywazeni.
                      Napewno bede sie mogl tam duzo nauczyc, zeby byc godnym dalszej dyskusji
                      na Twoim poziomie, ale nie wiem czy zdobede sie na odwage.

                      Co do nalepek , to chcialem skromnie zwrocic uwage, ze nalepiles juz tyle, ze
                      dla moich nie starcza miejsca

                      snij o swiecie bez zla

                      borsuk
            • Gość: Mag Re: Do Andrzeja o manifestacjach IP: 64.95.214.* 30.10.01, 16:48
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              > Zrecznie to wychwyciles, ale to tylko daje obraz tego w jakim konflikcie
              > wewnetrznym jestem, jak wielki jest nacisk spoleczno-kulturowy na nasze
              > postepowanie.
              ...To jest Twoj problem. Ja kiedy czuje sie naciskana, to robie na odwrot. Jest
              to Twoj wolny wybor, na ile podajesz sie konwenansom.

              > Stad ten bunt i wscieklosc, ze musze posylac synka do kosciola,
              > ktorego nie znosze, ze czuje sie winny idac codziennie do pracy i widzac tego
              > samego czlowieka zebrzacego na chleb u bram "mojej corporacji". Ze nie przypial
              > em sobie matki boskiej w klape i ze teraz nie wywiesilem amerykanskiej flagi.
              > I tak dalej, w nieskonczonosc.
              ...Po pierwsze zycze Ci duuuzej wygranej na loterii, abys mogl rzucic prace i
              zajal sie pomoca biednym. Po drugie, pogadaj kiedys z tym zebrakiem, zobaczysz,
              ze on ma o wiele radosniejszy oglad swiata, niz Ty. Daj mu dolara, a powie
              Ci "God bless you, have a nice day" i bedzie Ci lepiej. Poza tym w Polsce nie
              trzeba bylo paradowac z Maka Boska w klapie, w Stanach nie trzeba wywieszac
              flagi, dziecka nie trzeba posylac na religie - mozesz mu w zamian poczytac Kanta
              na dobranoc.

              > Stad IMAGINE... bo tak naprawde, z glebi serca,
              > (przepraszam za wyrazenie)- pierdolnalbym tymi spoleczno-religijnymi
              > manifestacjami o sciane.
              ...Zrob to i bedzie Ci o wiele lepiej.

              > To Ty Hiacynt nie widzisz prawdziwych przyczyn zla w tym swiecie.
              ...A Hiacynta zostaw w spokoju. Jest to slynny Hiacynt z Ciemnogrodu, prawicowiec-
              intelektualista, ktorego poglady sa starannie przemyslane i ktorego ciezko
              nadgryzc. Lennonem go nie pokonasz.

              Pozdrawiam
              Mag
              • Gość: Andrzej Re: Do Andrzeja o manifestacjach IP: *.unl.edu 30.10.01, 17:20
                Ze jest z Ciemnogrodu, to nie musisz mi mowic. Zreszta dla mnie kazdy, kto sie
                zwie prawicowcem czy lewicowcem, to ma nie po kolei. Ja nikogo nie chcialem
                pokonac. Nie wiem co masz na mysli mowiac ze jego wywody sa dokladnie
                przemyslane. Ktos kto jawnie zwie sie prawicowcem, nie moze miec miec wywazonych
                pogladow, tak samo jak nie mozna byc wywazonym pijakiem, homoseksualista,
                katolikiem, patriota, czy zlodziejem. Albo jest sie wywazonym, albo nie, i w
                tym drugim przypadku jest sie CZYMS albo KIMS, z odpowiednia nalepka, ale nie
                jest sie wywazonym.
                Pozdrawiam, Andrzej.
                • garbatka Niespelnione marzenia 30.10.01, 22:48
                  Strasznie Cie uwiera Andrzeju ten gorset ukladow: praca, religia, wychowanie i
                  nie masz odwagi rzucic tego wszystkiego. To nie rzucaj, ale nie pracuj tyle i
                  pozwol sobie chociaz na chwilowa ucieczke.

                  Przytulna keja juz meczy nuda
                  powszechnych ladowych spraw ...
                  rozgorzal ogien nam w sercach, juz czas
                  hej, zeglarze juz czas!

                  Pozdrawiam serdecznie
              • Gość: Senin Intelektualista czy lepszy od spirytualisty ???? IP: *.mega.tmns.net.au 19.01.02, 05:50
                No wlasnie - Spirit czy Intelekt ???
        • Gość: Tumisia Re: IMAGINE ... IP: 10.129.131.* 30.10.01, 08:54
          Chyba Cię rozumiem Andrzeju.Bardzo,bardzo kochasz swojego synka i nie znalazles
          argumentow dla niego,lepszych niz daje religia ,aby nie klamal,nie kradl,nie
          zabijal.Pzdr.
          • Gość: # Wymarzony obraz IP: *.wroclaw.tpnet.pl 30.10.01, 09:27
            Andrzej chcial tylko na chwile polozyc sie na trawie forum,
            popatrzyc w niebo i pomarzyc w...

            - samym srodku wyglodnialego wilczego stada forumowego.
            • Gość: Carmina Re: Wymarzony obraz ? Eeeeee, nieeeee IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.01, 09:36
              Gość portalu: # napisał(a):

              > Andrzej chcial tylko na chwile polozyc sie na trawie forum,
              > popatrzyc w niebo i pomarzyc w...
              >
              > - samym srodku wyglodnialego wilczego stada forumowego.

              Zobacz jaka owieczka biedna z Andrzeja - w watku "Zla wiadomosc dla tej
              planety". Oprocz tego w jego rozumieniu piszesz teraz androny, LOL. Trawa,
              niebo? Cos ty , nie te klimaty. Wyzej trzeba siegac, nie rozdrabniac sie na
              błekity i landrynki, swiat zmieniac, a jak nie chce dac sie zmienic to w pysk mu,
              temu swiatu glupiemu i slepemu na wiedze. Pierwszemu z brzegu pzredstawicielowi
              tego swiata, tak dla pzrykladu.
              A ja Haszu kochany, tylko zartuje czasem, zem wadera. Zaden ze mnie wilk, slowo
              honoru. Tak naprawde cieplo lubie i galazki oliwne. Pozdrawiam Cie
              najserdeczniej. Zawsze Twoja Carmintulla.
    • max_bialystock "imagine" a swiat zwierzątek!:) [ach być bogiem!] 30.10.01, 09:53
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > i posiadlosci....

      czy ktos probował oduczyc pieska obiskiwania drzewek ktore ograniczaly jego
      terytorium?:> ( niezle trzeba byłoby sie nameczyc nie? za kazdym razem ( chodzi o
      nowa sztuke z czterema łapkami ) od nowa! straszne...)

      a moze ta pioseńka chce byc własnie ANTY-NATURALNA?smile
      z pytaniem jakby tu zmnienic nature zwierzat! ( wliczam tez pitekantropa )
      rola demiruga-psychotronika?

      lala la zmienmy swoj mozg! lala la zmienmy swoje odruchy tralala moja intuuicja
      jest do bani! ( spiewam to jako człekokształtny wink

      Pamieta ktos poczatek Odyseji 2001 Kubricka?smile


      pozdrawiam! mam pecha jestem człowiekiem ( ktos powie czym sie roznie od małpy? a
      no tym ze malpa takich problemow nie ma )


    • samsaranathanal Na mnie też nie licz:)) 31.10.01, 00:01
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Ze nie ma religii,
      > nieba
      > i piekla,
      > wojen
      > i korporacji,
      > krajow
      > i posiadlosci....
      > ze ludzie moga zyc w harmonii
      > i zgodzie....
      >
      > Uwazam, ze ta piosenka Lennona powinna zostac HYMNEM MIEDZYNARODOWYM
      > wszystkich ludzi dobrej woli. Spiewajmy ja wszedzie, a najlepiej w oczy
      > bankierom, politykom, kazdnodziejom, generalom i innej zarazie. Juz czas
      > nadszedl.
      > Kto sie przylacza ?
      > Pozdro Andrzej.

      Witaj Andrzeju

      Nawet przyjmę na chwilę, że ta wyliczanka Lennona dotyczy faktycznie elementów
      moralnie nagannych...

      Czy mam przez to rozumieć, że postulujesz likwidację cierpienia, zła,
      niedogodności? Gdzie i w jakich okolicznościach będzie się wykuwao nasze
      człowieczeństwo? Czy naprawdę chcesz zamknąć ludzkość pod "namiotem tlenowym"?
      Podobno "światło jest lewą ręką ciemności"...


      pozdrawiam

      Sam

      • Gość: Andrzej Re: Na mnie też nie licz:)) IP: *.unl.edu 31.10.01, 19:47
        samsaranathanal napisał(a):

        > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
        >
        > > Ze nie ma religii,
        > > nieba
        > > i piekla,
        > > wojen
        > > i korporacji,
        > > krajow
        > > i posiadlosci....
        > > ze ludzie moga zyc w harmonii
        > > i zgodzie....
        > >
        > > Uwazam, ze ta piosenka Lennona powinna zostac HYMNEM MIEDZYNARODOWYM
        > > wszystkich ludzi dobrej woli. Spiewajmy ja wszedzie, a najlepiej w oczy
        > > bankierom, politykom, kazdnodziejom, generalom i innej zarazie. Juz czas
        > > nadszedl.
        > > Kto sie przylacza ?
        > > Pozdro Andrzej.
        >
        > Witaj Andrzeju
        >
        > Nawet przyjmę na chwilę, że ta wyliczanka Lennona dotyczy faktycznie elementów
        > moralnie nagannych...
        >
        > Czy mam przez to rozumieć, że postulujesz likwidację cierpienia, zła,
        > niedogodności? Gdzie i w jakich okolicznościach będzie się wykuwao nasze
        > człowieczeństwo? Czy naprawdę chcesz zamknąć ludzkość pod "namiotem tlenowym"?
        > Podobno "światło jest lewą ręką ciemności"...
        >
        >
        > pozdrawiam
        >
        > Sam

        Witaj. Nie wiem co jest zlego w postulowaniu likwidacji cierpienia, zla i
        niedogodnosci. Nie tylko ze nie wiem, ale nie jestem w stanie pojac skad
        te wsystkie ataki na mnie w tym poscie. Pytasz, gdzie i jak bedzie sie wykuwalo
        nasze czlowieczenstwo. Czy za bardzo nie przejales sie slowami biblii, ze ...
        od tego czasu, po wsze czasy bedziemy pracowac, rodzic i umierac w cierpieniach ?
        Skad to uwielbienie do tego mozolu, w ktorym zyjemy ? Czyzby to najglebsze z
        najglebszych JA, siedzace w nas samych "polozylo juz lache" na nasz los ?
        O czym Ty znowu mowisz ? O namiocie tlenowym ?
        Ja mowie o czyms zupelnie prostym. O szacunku, prawdziwym szacunku dla drugiego
        czlowieka, nie dlatego ze religia tak nakazuje, nie dlatego ze moj sasiad
        patriota tak mowi, nie dlatego ze porzadek na ulicach zagwarantowany jest
        obecnoscia policji. Czy to az tak trudne dla nas ? czy te slowa az tak bola
        niektorych, ze odwracaja sie i przeklinaja tego co je wypowiedzial ?
        Ty mowisz o wykuwaniu czlowieczenstwa w walce dobra ze zlem, a ja mowie o
        transformacji zla w dobro, swiadoma transformacje. Nie zrozumiales mnie Sam.
        Z wypowiedzi niektorych osob wynika, ze nie ma innej drogi jak droga walki
        i ta walka stanowi o naszym statusie bycia czlowiekiem. Dopoki jak cierpisz
        jestes czlowiekiem i docenic mozesz dobro wtedy tylko, jak dotkneles zla.
        To stary koncept Sam. Miedzy innymi, ze trzymamy sie tych starych wyobrazen o
        samych sobie, nic w praktyce nie mozemy zrobic dla polepszenia naszego bytu.
        No, ale juz za duzo napisalem. Zaraz borsuki nadleca i od Lukaszenek mi nadadza.
        Pozdro, Andrzej.

        • Gość: max i spokojnie Andrzej! słowa i mysli eksperymenty ;] IP: *.net.bialystok.pl 31.10.01, 20:25
          >Zaraz borsuki nadleca i od Lukaszenek mi nadadza

          nadlecą bo Ciebie lubia! a na forum sa jeszcze tacy co ponoc nie da sie
          dyskutowac wink wiec nie jest zle z Tobą i tymi innymi! smile)


          Dam Ci tekst!

          "Celem naszego ruchu jest nie tylko uwolnienie świata od klas, nierówności
          materialnych i wyzysku ekonomicznego, ale także ostateczne pogrzebanie
          rozmaitych "chorób" ludzkiej cywilizacji, nieodłącznie związanych ze
          społeczeństwami klasowymi. Zaliczamy do nich wojny, ucisk narodowy i religijny,
          wszelkie formy alienacji człowieka, nieracjonalną eksploatację środowiska
          naturalnego, dyskryminację kobiet oraz mniejszości seksualnych itd. Mimo iż
          dopiero XXXXXXXXXXXXXXX stworzy materialne warunki dla ostatecznej likwidacji ww.
          zjawisk, dziś, w warunkach panowania XXXXXXXXXXXXXX, walczymy z nimi, starając
          się iść w awangardzie wszelkich postępowych ruchów, występujących przeciwko
          rozmaitym negatywnym aspektom utrzymującego się podziału społeczeństwa ludzkiego
          na XXXXXXXXXXXXXX. W walkach tych zawsze akcentujemy, że geneza wszelkiej opresji
          związana jest z XXXXXXXXXXXXXXXX"

          z czym Ci ten tekst sie kojarzy?smile
          • Gość: borsuk Re: i spokojnie Andrzej! słowa i mysli eksperymenty ;] IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.01, 20:39
            Max,
            Wszystko inne dobrze, ale mniejszosci seksualnych nasz Andrzej nie lubi.
            pozdro
            bors
            • Gość: Andrzej Re: i spokojnie Andrzej! słowa i mysli eksperymenty ;] IP: *.unl.edu 31.10.01, 20:46
              A skad Ty borsuk wiesz z kim ja spie. A poza tym skad ja nagle WASZ , Twoj i
              maxa ?
              Andrzej.
              • Gość: borsuk kajam sie IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.01, 21:22
                cofam "nasz". Masz racje, nasz to Ty nie jestes. Ty jestes niczyj, tylko swoj.
                Wielki, niemylny, nieziemski.
                A z kim spisz, nie obchodzi mnie, naprawde.
                Obchodzi mnie tylko, kogo wylaczasz ze swej wszechogarniajacej milosci.
                To by mnie tez nie obchodzilo, to w koncu Twoja osobista sprawa, ale od
                jakiegos czasu starasz sie tu nam wmowic, ze Twoja droga, to jedyna dobra droga.
                Wiec staram sie ja zrozumiec.
                I choc, jak stwierdziles, nie jestem "az taki durny jak myslales", ciagle mam
                problemy z przyporzadkowanieniem Twoich teorii o szacunku i milosci do drugiego
                czlowieka, z lekcewazacymi, ba obrazliwymi sformulowaniami jakis uzywasz, aby
                przekonac nas o Twym dla nas szacunku i sympatii.

                Mam problem, czy jak Cie pozdrowie, to sie obrazisz czy nie.
                Wybierz sobie co Ci pasuje.

                pozdrawiam
                nie pozdrawiam
                borsuk

                • Gość: Andrzej Re: kajam sie IP: *.unl.edu 31.10.01, 21:43
                  No dobra. Wybieram pozdrawianie. Ale jak juz tak mnie szpiegujesz,
                  przypomnij mi prosze gdzie i kiedy powiedzialem: "ze tylko moja wizja swiata
                  jest ta jedyna". Tez sie chce pokajac troszeczke. Daj mi ta szanse.
                  To Ty mnie wykreowales na jakiegos guru, proroka nieomylnego i kandydata na
                  leczenie.
                  Nie dam Ci wyboru. Dostajesz ode mnie tylko POZDROWIENIA.
                  Ps. Nie krzycz prosze na forum, ze jakis idiota, tyran, wymusza pozdrowienia.
                  Andrzej.
                  • civic_vtec Re: O wypraszam sobie... 31.10.01, 22:00
                    imputowanie Borsukowi moich pomyslow. Prorok i guru to moje slowa i do tego w
                    innym watku. Jesli trzeba sie za nie kajac - to ja to zrobie (choc na razie nie
                    widze powodu).

                    Gość portalu: Andrzej napisał(a) do Borsuka:

                    > To Ty mnie wykreowales na jakiegos guru, proroka nieomylnego i kandydata na
                    > leczenie.

                    Pozdrawiam Was obu - na A i na B

                    Vtec
                  • Gość: borsuk OK! juz dosc kajania IP: *.dip.t-dialin.net 01.11.01, 21:48
                    Nie szpieguje Cie Andrzeju. Uwazam, ze nie jest zle wiedziec wiecej o kims, z
                    kim sie wlasnie prowadzi spor, niz tylko pare aktualnych postow.
                    Jako zwolennik etykietek uwazam, ze wazne jest nie tylko co kto pisze, ale
                    takze kto to pisze.
                    Znalazlem wiele Twoich intersujacych postow na forum psychlogicznym i to mnie
                    troche uspokoilo.
                    My tu, widzisz, na "kraju" jestesmy rozpolitykowani i psychologia rzadko trafia
                    w centrum naszych zainteresowan.
                    Stad tak gwaltowny atak na Ciebie.
                    Bo jezeli Twoj wstepniak rozpatrzyc psychlogicznie, to nie mozna miec wlasciwie
                    do niego zastrzezen.
                    Poza tymi, ktore zglosil tu Samsaranathal.

                    Istnieje tu pewna analogia do organizmu. Nowoczesny tryb zycia niesie za soba
                    wiele chorob, nasze zeby sie psuja od miekkko gotowanych potraw, nasze muskuly
                    wiotczeja od siedzenia przed telwizorem, nasze nogi powoli zanikaja od
                    jezdzenia autem. No sam zreszta wiesz. Miesnie trzeba trenowac inaczej zanikna.
                    Czy bylibysmy zdolni do czynienia dobra gdyby nie bylo zla? Nie znalibysmy
                    nawet jego pojecia. Poruszalibysmy w swiecie bez, tak pogardzanych przez Ciebie
                    wartosci, a zatem bez emocji i bez wzruszen, skazani jedynie na racjonalny, a
                    wiec czysto myslowy oglad swiata.
                    To tyle o psychologicznym aspekcie wszechogarniajacego dobra.

                    O politycznym nie musze Ci wspominac, bo jako badacz przedmiotu, musiales sam
                    dojsc do tego, ze najwiecej istnien ludzkich maja na sumieniu krzewiciele
                    dobra. Jakos tak sie w historii zlozylo, ze nikt na swiecie nie mordowal w
                    zlych intencjach. Albo ktos chcial zbawic nasze dusze, albo stworzyc nowa
                    lepsza rase, a najwiecej ofiar pochlonelo tworzenie nowego lepszego czlowieka.

                    pozdrawiam
                    borsuk
                    • civic_vtec Re: intencje zabijania 01.11.01, 22:30
                      Gość portalu: borsuk napisał(a):

                      > Jakos tak sie w historii zlozylo, ze nikt na swiecie nie mordowal w
                      > zlych intencjach.

                      Borsuku, przesadziles! Poza tym OK.

                      Vtec
          • Gość: Andrzej Re: i spokojnie Andrzej! słowa i mysli eksperymenty ;] IP: *.unl.edu 31.10.01, 20:42
            Nie wiem, nie czytam ani tym bardziej nie ucze sie na pamiec jakichs manifestow.
            Zajrzyj do watku o zlych wiadomosciach dla planety. Tam jest krotkie
            wytlumaczenie, jak ja widze mozliwosc zmian w czlowieku i w konsekwencji
            ludzkosci. Dodam tylko, ze jestem przeciwko jakiejkolwiek organizacji czy
            sytemowi prowadzacemu do "swietlanej przyszlosci". Wiemy wszyscy czym to sie
            konczy.
            Moje "pozbycie" sie religii i struktur spolecznych zaklada zmiane czy
            transformacje poczynajc od naszego wnetrza a nie zmiane elity rzadzacej i
            konstytucji. Moze dlatego tyle nieporozumienia wyniklo z tego watku ?
            Pozdro, Andrzej.
            • wojcd Re: i spokojnie Andrzej! słowa i mysli eksperymenty ;] 31.10.01, 21:01
              Panie Andrzeju
              nie należy zajmować się tym na co nie mamy wpływu. Należy czynić dobro w
              zasiegu reki. Taką postawą dokonuje Pan skutecznie zmiany świata już od dziś.
              Seredecznie pozdrawiam Wojciech
            • Gość: max artysta a wiarygodnosc jego przekazu ... :) IP: *.net.bialystok.pl 31.10.01, 22:14
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              > Nie wiem, nie czytam ani tym bardziej nie ucze sie na pamiec jakichs manifestow
              > .
              > Zajrzyj do watku o zlych wiadomosciach dla planety. Tam jest krotkie
              > wytlumaczenie, jak ja widze mozliwosc zmian w czlowieku i w konsekwencji
              > ludzkosci. Dodam tylko, ze jestem przeciwko jakiejkolwiek organizacji czy
              > sytemowi prowadzacemu do "swietlanej przyszlosci". Wiemy wszyscy czym to sie
              > konczy.
              > Moje "pozbycie" sie religii i struktur spolecznych zaklada zmiane czy
              > transformacje poczynajc od naszego wnetrza a nie zmiane elity rzadzacej i
              > konstytucji. Moze dlatego tyle nieporozumienia wyniklo z tego watku ?
              > Pozdro, Andrzej.

              Z moich odczuc nieporozumienie wynika z tego ze tu sie pałęta Lennon! serio

              spytam sie w imaginowym pytaniu! wink

              wersja A ( imaginacja - projekcja )
              ---------------------------------------------------------------------------
              Ja na ten wątek patrze przez pryzmat:
              1. "Zaratustra krzyczy"
              2. F.Sztetke

              uwazam ze moge to połączyc jest to "Zaratustra krzyczy" F.Sztetke
              moje odczucia:
              1. Pan S. napisał cos! mało istotne jest to ze uwazal ze nazisci dobrze robia
              mordujac Grekow Polakow Zydow przeciez to przestrzen zyciowa jest porzadana...
              nucac "bez religii bez wyzyskiwaczy" ( chór praca czyni woooolnym - podac zrodło?)

              wersja B ( imaginacja - projekcja )
              ---------------------------------------------------------------------------
              Ja na ten wątek patrze przez pryzmat:
              1. "Imagine"
              2. J.Lennon


              uwazam ze moge to połączyc jest to IMAGINE Lenona
              moje odczucia:
              1. Pan L. napisał cos! mało istotne jest to ze uwazal ze maoisci dobrze robia
              mordujac kułaków (bogaczy?) i rewolucje "kulturalna" rozpalaja tak ze az wiory
              lecialy ...
              nucąc "bez religii bez wyzyskiwaczy"


              byc moze dzielo artysty jest samoistne ( poglad? )
              a ja mam takie odczucia! tak kojarze i nic na to nie poradze! moge słuchac innego
              Beat-lessa ale gdy zacznie paradowac z elementami z A ( modna fryzura? ) lub B -
              przestanie byc dla mnie autentyczny i wiarygodny ot i moj problem! smile

              zaraz znowu cos palne!wink))))



              PS. lata 68? a słucham muzyki z tych lat lecz ja zauwazam róznice w sposobie
              przekazu np. takiego Jimi Hendrixa a trockisty Lenona! naprawde
              u pierwszego wyczuwam ze jest wolnym człowiekiem ( nie wnikam czy ćpał czy robił
              to i owo z samym soba ) ale z jego utworow nie epatuje chec włazenia na głowy
              wiec wole uczciwego hippisa ktory moze sobie wyobrazic zycie ateisty i kogos kto
              wierzy w Chrystusa...wyobrazasz sobie by jeden drugiemu mowił
              "marzy mi sie swiat bez religi"? ja jestem TOLERANCYJNY wobec ateisty!
              a byłbym ignorantem gdym wierzył w to ze wszyscy bedą kochac Jezuska!
              egoista?smile))
          • Gość: Mag Re: i spokojnie Andrzej! słowa i mysli eksperymenty ;] IP: 64.95.214.* 31.10.01, 20:53
            Gość portalu: max napisał(a):

            > "Celem naszego ruchu jest nie tylko uwolnienie świata od klas, nierówności
            > materialnych i wyzysku ekonomicznego, ale także ostateczne pogrzebanie
            > rozmaitych "chorób" ludzkiej cywilizacji, nieodłącznie związanych ze
            > społeczeństwami klasowymi. Zaliczamy do nich wojny, ucisk narodowy i religijny,
            >
            > wszelkie formy alienacji człowieka, nieracjonalną eksploatację środowiska
            > naturalnego, dyskryminację kobiet oraz mniejszości seksualnych itd. Mimo iż
            > dopiero XXXXXXXXXXXXXXX stworzy materialne warunki dla ostatecznej likwidacji w
            > w.
            > zjawisk, dziś, w warunkach panowania XXXXXXXXXXXXXX, walczymy z nimi, starając
            > się iść w awangardzie wszelkich postępowych ruchów, występujących przeciwko
            > rozmaitym negatywnym aspektom utrzymującego się podziału społeczeństwa ludzkieg
            > o
            > na XXXXXXXXXXXXXX. W walkach tych zawsze akcentujemy, że geneza wszelkiej opres
            > ji
            > związana jest z XXXXXXXXXXXXXXXX"
            >
            > z czym Ci ten tekst sie kojarzy?smile

            Let me guess. XXXXXXXXXXXXXXXX to Klub Milosnikow Kubusia Puchatka ???
            Mag smile))
        • samsaranathanal Re: Na mnie też nie licz:)) 01.11.01, 18:28
          >
          > Witaj. Nie wiem co jest zlego w postulowaniu likwidacji cierpienia, zla i
          > niedogodnosci. Nie tylko ze nie wiem, ale nie jestem w stanie pojac skad
          > te wsystkie ataki na mnie w tym poscie. Pytasz, gdzie i jak bedzie sie wykuwalo
          >
          > nasze czlowieczenstwo. Czy za bardzo nie przejales sie slowami biblii, ze ...
          > od tego czasu, po wsze czasy bedziemy pracowac, rodzic i umierac w cierpieniach
          > ?
          > Skad to uwielbienie do tego mozolu, w ktorym zyjemy ? Czyzby to najglebsze z
          > najglebszych JA, siedzace w nas samych "polozylo juz lache" na nasz los ?
          > O czym Ty znowu mowisz ? O namiocie tlenowym ?
          > Ja mowie o czyms zupelnie prostym. O szacunku, prawdziwym szacunku dla drugiego
          >
          > czlowieka, nie dlatego ze religia tak nakazuje, nie dlatego ze moj sasiad
          > patriota tak mowi, nie dlatego ze porzadek na ulicach zagwarantowany jest
          > obecnoscia policji. Czy to az tak trudne dla nas ? czy te slowa az tak bola
          > niektorych, ze odwracaja sie i przeklinaja tego co je wypowiedzial ?
          > Ty mowisz o wykuwaniu czlowieczenstwa w walce dobra ze zlem, a ja mowie o
          > transformacji zla w dobro, swiadoma transformacje. Nie zrozumiales mnie Sam.
          > Z wypowiedzi niektorych osob wynika, ze nie ma innej drogi jak droga walki
          > i ta walka stanowi o naszym statusie bycia czlowiekiem. Dopoki jak cierpisz
          > jestes czlowiekiem i docenic mozesz dobro wtedy tylko, jak dotkneles zla.
          > To stary koncept Sam. Miedzy innymi, ze trzymamy sie tych starych wyobrazen o
          > samych sobie, nic w praktyce nie mozemy zrobic dla polepszenia naszego bytu.
          > No, ale juz za duzo napisalem. Zaraz borsuki nadleca i od Lukaszenek mi nadadza
          > .
          > Pozdro, Andrzej.
          >

          Witaj

          Pytasz, "skąd te wszystkie ataki" w moim postcie. Wybacz, nie chciałem, żebyś
          odebrał to jako atak.sad( Po prostu pytałem czy postulujesz usuwanie wszystkich
          niedogodności z ludzkiego życia. Skoro poczułeś odebrałeś to jako atak jeszcze
          raz dowiodłeś mojej niezręczności w posługiwaniu się klawiaturą - nie miałem
          takiej intencji.

          Pytasz też, co złego jest w postulowaniu likwidacji cierpienia i niedogodności.
          Otóż spotkałem się z taką tezą, że jeśli jakiejś populacji zapewnimy pełen
          komfort i bezpieczeństwo, to ta populacja po prostu WYMRZE. I tyle... Jeśli ktoś
          źle życzy ludzkości, to powinien jej zapewnić likwidację zła i cierpienia...

          Można się z tym niezgodzić, można dowodzić, że człowiek nie jest zwierzęciem...
          Ale coś mi się wydaje, że człowiek jest zwierzęciem - i jest to bardzo ważna
          płaszczyzna jego istnienia. A wypieranie tego ze świadomości doprawdy niewiele
          zmienia rzeczywistość.

          pozdrawiam

          Sam

          ps. Mam jeszcze jedno pytanie. Zadaję je mając nadzieję, że nie potraktujesz tego
          jako kolejnego ataku na Ciebiesmile)

          Czy wierzysz w ewolucję?

          Bo jeśli tak, to jak wytłumaczyć, że nie powstała dotychczas ŻADNA cywilizacja
          bez religii? Może to jest trochę tak, że religia jest potrzebna człowiekowi, a
          postulowanie jej likwidacji jest szkodliwe?
          • Gość: Andrzej Re: Na mnie też nie licz:)) IP: *.unl.edu 01.11.01, 20:25
            Nie, nie wierze w ewolucje. Pojecie ewolucji zawiera w sobie przestrzen i czas,
            a te kategorie istnieja tylko w tej gestosci, czy wymiarze rzeczywistosci.
            Dlatego podlegamy iluzji, jakoby cos rozwijalo sie w cos, cos przechodzilo
            w wyzszy etap czy stan istnienia. To jest tak jak z falami po wrzuceniu
            kamienia w wode albo z "plynieciem" pradu. Dla nas czas i przestrzen to tylko
            wygodne punkty referencji, ale nie majace zadnego znaczenia w globalnym obrazie.
            Nawet, gdybym wierzyl, co to mialoby miec wspolnego z tym, czy jakas
            cywilizacja powstala bez potrzeby religii. Czyzbys uwazal, ze cywilizacja bez
            religii jest czyms bardziej zaawansowanym, niz ta wyznajace np. Jahwe ?
            Poza tym skad ta pewnosc, ze nie ma gdzies cywilizacji bez religii ? ha ?
            Nastepna rzecz. Religia nie jest potrzebna czlowiekowi, chyba ze rozumiesz ta
            kategorie jako duchowosc, czyli stan swiadomosci, w ktorym doswiadczany jest
            stan totalnego zespolenia z universe. Ale religia w sensie dogmy, ceremonii,
            rytualow, kosciolow, czy ogolnie biorac jako instytucji, nie jest potrzebna
            czlowiekowi. Zgodze sie, ze postulowanie likwidacji religii moze byc szkodliwe,
            ale nie dlatego ze zabieramy czlowiekowi mozliwosc pojscia do kosciola,
            odmawiania rozanca, czy wpinania matki boskiej w klape, ale dlatego ze niczym
            tego nie zastepujemy (tu: patrz duchowsc).
            Pozdro, Andrzej.



            • samsaranathanal Re: Na mnie też nie licz:)) 01.11.01, 20:52
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              > Nie, nie wierze w ewolucje. Pojecie ewolucji zawiera w sobie przestrzen i czas,
              > a te kategorie istnieja tylko w tej gestosci, czy wymiarze rzeczywistosci.
              > Dlatego podlegamy iluzji, jakoby cos rozwijalo sie w cos, cos przechodzilo
              > w wyzszy etap czy stan istnienia.

              Dobra, zapytam inaczej: czy wierzysz w dobór naturalny: tzn, że osobniki i
              populacje lepiej przystosowane do środowiska wypierają osobniki i populacje gorzej
              przystosowane...

              To jest tak jak z falami po wrzuceniu
              > kamienia w wode albo z "plynieciem" pradu. Dla nas czas i przestrzen to tylko
              > wygodne punkty referencji, ale nie majace zadnego znaczenia w globalnym obrazie
              > .
              > Nawet, gdybym wierzyl, co to mialoby miec wspolnego z tym, czy jakas
              > cywilizacja powstala bez potrzeby religii.

              Tylko tyle, że jeśli jeśli żadna nie powstała do tej pory, to możemy przyjąć, że
              religia (tak, w tym instytucjonalna) jest człowiekowi potrzebna...


              > Czyzbys uwazal, ze cywilizacja bez religii jest czyms bardziej zaawansowanym,
              niz ta wyznajace np. Jahwe ?

              Najpierw chciałbym zobaczyć taką cywilizacjęsmile)

              > Poza tym skad ta pewnosc, ze nie ma gdzies cywilizacji bez religii? ha?

              Ha! Tu mnie złapałeś. Pewności nie masmile) ale jest uzasadniona wątpliwość co do
              istnienia innych rozumnych - póki nie zobaczę to nie uwierzęsmile) To chyba sensowne
              założenie, żeby w kwestiach dotyczących świata materialnego opierać się o
              materialne dowody, a nie spekulacje, prawda?

              > Nastepna rzecz. Religia nie jest potrzebna czlowiekowi, chyba ze rozumiesz ta
              > kategorie jako duchowosc, czyli stan swiadomosci, w ktorym doswiadczany jest
              > stan totalnego zespolenia z universe.

              Masz gdzieś przykłady religii rozumianej w kategoriach mistycznych której nie
              toważyszyłaby religia istytucjonalna? Bo jeśli nie, to chyba znów można założyć,
              że religia instytucjonalna zaspokaja potrzeby ludzi, prawda?

              Ale religia w sensie dogmy, ceremonii,
              > rytualow, kosciolow, czy ogolnie biorac jako instytucji, nie jest potrzebna
              > czlowiekowi. Zgodze sie, ze postulowanie likwidacji religii moze byc szkodliwe,
              > ale nie dlatego ze zabieramy czlowiekowi mozliwosc pojscia do kosciola,
              > odmawiania rozanca, czy wpinania matki boskiej w klape, ale dlatego ze niczym
              > tego nie zastepujemy (tu: patrz duchowsc).
              > Pozdro, Andrzej.

              Bo nie jest naszą sprawą coś zastępować, czymśsmile) Ludzie odmawiają różaniec bo
              chcą, nie są mistykami bo nie chcą - na jakiej podstawie twierdzisz, że to
              szkodliwe? (A słyszałeś o takim jednym mistyku, Loyola się nazywałsmile)) - tam to
              dopiero jest drylsmile)


              pozdrawiam

              Sam

              • Gość: Andrzej Re: Na mnie też nie licz:)) IP: *.unl.edu 01.11.01, 21:05
                Sam, kazda religia "startuje" bez kosciolow i rytualow. Wez za przyklad
                chrzescijanstwo. Gdzie nauczal Jezus ? Pod chmurka ? Gdzie nauczal Budda ? Pod
                chmurka. To, co potem nastepuje to juz ludzki UMYSL i potrzeba "okopywania" sie
                tak, zeby pokrotce nie bylo juz wiadomo o co chodzi.
                Czy wierze w dobor naturalny ? Nie myslalem o tym, i nie wydaje mi sie aby to
                mialo dla mnie jakiekolwiek znaczenie. To jest pewnie tak jak z woda. Gdzie ja
                wylejesz tam znajdzie sobie najprostrza droge do rozprzestrzenienia sie.
                Cos w tym moze i jest ale to nie przykuwa mojej uwagi.
                Pozdro, Andrzej.
                • samsaranathanal Re: Na mnie też nie licz:)) 01.11.01, 21:14
                  Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                  > Sam, kazda religia "startuje" bez kosciolow i rytualow. Wez za przyklad
                  > chrzescijanstwo. Gdzie nauczal Jezus ? Pod chmurka ? Gdzie nauczal Budda ? Pod
                  > chmurka. To, co potem nastepuje to juz ludzki UMYSL i potrzeba "okopywania" sie
                  > tak, zeby pokrotce nie bylo juz wiadomo o co chodzi.
                  > Czy wierze w dobor naturalny ? Nie myslalem o tym, i nie wydaje mi sie aby to
                  > mialo dla mnie jakiekolwiek znaczenie. To jest pewnie tak jak z woda. Gdzie ja
                  > wylejesz tam znajdzie sobie najprostrza droge do rozprzestrzenienia sie.
                  > Cos w tym moze i jest ale to nie przykuwa mojej uwagi.
                  > Pozdro, Andrzej.

                  Cóż chyba kończymy ten podwąteksmile)

                  Nadal uważam - i tu się różnimy - że jeśli jakiś element ( w tym wypadku religia
                  instytucjonalna) występuje regularnie od kilku tysięcy lat, to widać tak być
                  powinno - a walka z tym może przypominać walkę z wiatrakamismile)

                  pozdrawiam, życząc powodzenia w tej beznadziejnej walcesmile)

                  Sam
                  • Gość: Andrzej Re: Na mnie też nie licz:)) IP: *.unl.edu 01.11.01, 21:21
                    Od tysiecy lat ludzie zabijaja ludzi. Czyli tak byc powinno ?
                    Od tysiecy lat patrzac na niebo widac jak na dloni, ze to slonce lezie po
                    niebosklonie. Czy jest tak wlasnie ? Oto jest caly problem z tym watkiem
                    i problemem tu poruszonym. Ludzie juz tak zrosli sie ze swoja glupota,
                    ciemnota, iluzja, maskarada, ze jak chcialbys to przerwac, to praktycznie
                    musialbys zadac im fizyczny bol. I zobacz jak tu niemalze wszyscy reaguja.
                    ONI KOCHAJA SWOJE KAJDANY. Nie sa w stanie juz spojrzec inaczej na swoj los.
                    To jest to o czym ja trabie caly czas.
                    Do zobaczenia w innym watku.
                    Jendrek.

                    • samsaranathanal Re: Na mnie też nie licz:)) 01.11.01, 21:41
                      Wybacz, że chciałem zamknąć ten interesujący wąteksmile)

                      > Od tysiecy lat ludzie zabijaja ludzi. Czyli tak byc powinno ?

                      Ja, osobiście, uważam, że tak sad( Widać potrzebujemy mieć wyrzutków atakującyh
                      własny gatunek. Bardzo mi się to nie podoba, ale niestety dość sporo poszlak
                      świadczy o tym, że tak jest w istocie...

                      > Od tysiecy lat patrzac na niebo widac jak na dloni, ze to slonce lezie po
                      > niebosklonie. Czy jest tak wlasnie ? Oto jest caly problem z tym watkiem
                      > i problemem tu poruszonym. Ludzie juz tak zrosli sie ze swoja glupota,
                      > ciemnota, iluzja, maskarada, ze jak chcialbys to przerwac, to praktycznie
                      > musialbys zadac im fizyczny bol. I zobacz jak tu niemalze wszyscy reaguja.
                      > ONI KOCHAJA SWOJE KAJDANY.

                      No to jak kochają, to dlaczego chcesz z religią walczyć? Po co uszczęśliwiać
                      kogoś na siłę? Każdemu z nas wystarczy roboty z własnym życiem, aż nadto - po co
                      walczyć z kajdanami innych? Może lepiej się zająć własnymi?


                      pozdrawiam

                      Sam
                      • Gość: Andrzej Re: Na mnie też nie licz:)) IP: *.unl.edu 01.11.01, 21:55
                        Po co lekarze jak i tak umrzemy. Ba, po co wogole zyc, lepiej sie targnac na
                        line od razu, albo sie udusic wlasna piescia.
                        Oj Sam, dorzucasz do pieca i tylko taka mam nadzieje, ze Wacpan kpisz sobie.
                        jendrek.
                        • samsaranathanal Re: Na mnie też nie licz:)) 01.11.01, 22:19
                          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                          > Po co lekarze jak i tak umrzemy. Ba, po co wogole zyc, lepiej sie targnac na
                          > line od razu, albo sie udusic wlasna piescia.
                          > Oj Sam, dorzucasz do pieca i tylko taka mam nadzieje, ze Wacpan kpisz sobie.
                          > jendrek.

                          Z prawdziwą przykrością muszę Cię rozczarować: nie kpię. Być może podejrzenie
                          o "kpiny" bierze się z tąd, że nie umiem jasno przekazać myślisad(

                          Może tym razem pójdzie mi lepiej.

                          Na problem można spojrzeć z, co najmniej, dwóch punktów widzenia:

                          1. Jednostki
                          2. Gatunku

                          Z punktu widzenia jednostki lekaże są potrzebnismile)
                          Z punktu widzenia gatunku lekaże mogą się okazać szkodliwi.

                          Być może zastanawiałeś się już nad tym, że większa przeżywalność niemowląt
                          oznacza pogorszenie materiału genetycznego w następnych pokoleniach. Może się
                          okazać, że ludzie będą coraz częściej zapadać na choroby nieznane, lub
                          występujące marginalnie w wiekach ubiegłych. Będziemy mieli coraz więcej osób
                          upośledzonych fizycznie i umysłowo...

                          Rozumiem, że rozpatrywanie tych zależności na Homo Sapiens może budzić pewne
                          opory... Rozważmy to na przykładzie antylop.

                          Gdyby antylopy umiały mówić smile), to zadawszy im pytanie "czy występowanie lwów
                          jest dla was korzystne" - spotkalibyśmy się z oczywistą odpowiedzią: "chyba
                          kpisz! Lwy zabijają nas i nasze młode. Nie mamy ani chwili spokoju, musimy stale
                          zachowywać czujność. Ileż energii marnujemy na fałszywe alarmy!"

                          Ręczę Ci, że antylopy wyśmiałyby każdego, kto próbowałby wykazać, że dla ich
                          gatunku istnienie lwów (albo innych drapieżców) jest NIEZBĘDNE. Mimo, że to
                          prawdasmile)

                          pozdrawiam

                          Sam
                          • Gość: Andrzej Re: Na mnie też nie licz:)) IP: *.unl.edu 01.11.01, 22:33
                            Szybkimi krokami zblizamy sie do innego tematu, ktory moze wniesc
                            jeszcze wiecej kontrowersji. NIESMIERTELNOSC FIZYCZNA. Przypuszczam, ze
                            nie zawiedziesz mnie Sam, i dasz mi wywod uzasadniajacy potrzebe umierania.
                            Ja chyba tez Cie nie zaskocze, gdy z cala energia bede bronil tezy, ze
                            umieranie jest wymyslem naszego UMYSLU i ze nie jest konieczne.
                            I tu zetra sie znowu dwie ideologie. Jedna, moja, wierzaca w potege
                            transformacji i druga, Twoja, wierzaca tylko w to, co do tej pory
                            bylo obserwowalne. Ja mam wizje, Ty jej nie masz. 1 procent ludzi ma ta wizje
                            ale 99 procent trzyma sie kurczowo starego i uniemozliwia prawdziwy rozwoj.
                            Stad IMAGINE nigdy sie nie powiedzie bo "oni nie chca chciec". Stad bedziemy
                            umierac, bo tak nam gdzies przykazano, itp. itd.
                            Pozdr, Andreas.
                            • samsaranathanal Imagine 01.11.01, 23:02
                              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                              > Szybkimi krokami zblizamy sie do innego tematu, ktory moze wniesc
                              > jeszcze wiecej kontrowersji. NIESMIERTELNOSC FIZYCZNA. Przypuszczam, ze
                              > nie zawiedziesz mnie Sam, i dasz mi wywod uzasadniajacy potrzebe umierania

                              Służę uprzejmiesmile)
                              Pominę tu uzasadnienia przywołanego tu przez Ciebie Buddy, ani nie powołam się na
                              mistyków hinduskich, sufickich, chrześcijańskich, ani nawet na szamanów
                              indiańskich (chociaż zaskakująco powszechna ZGODA na śmierć i jej akceptacja
                              przez mistyków -a więc osoby NIE reprezentujące religii instytucjonalnej - może
                              dać do myślenia, prawda?).

                              Po prostu napiszę Ci jaką wizję wywołała we mnie Twoja wizjasmile)

                              Imaginesmile)
                              Świat zastoju
                              Gdzie nic się nie zmienia
                              Gdzie każdy uczynek można naprawić
                              A to sprawia, że żaden uczynek nie ma znaczenia
                              Gdzie na wszystko jest czas
                              I dlatego nie robimy nic
                              Po co się spieszyć?
                              Zawsze zdążymy
                              Imagine.

                              > Ja chyba tez Cie nie zaskocze, gdy z cala energia bede bronil tezy, ze
                              > umieranie jest wymyslem naszego UMYSLU i ze nie jest konieczne.

                              WSZYSCY mistycy nauczają, że do osiągnięcia oświecenia (świętości) potrzebna jest
                              śmierć "ja". Pokaż mi mistyka, który zaprzecza faktowi, że umiera ciałosmile)

                              > I tu zetra sie znowu dwie ideologie. Jedna, moja, wierzaca w potege
                              > transformacji

                              Hola, holasmile) Transformacja oznacza śmirć starego żeby mogło powstać nowesmile)

                              i druga, Twoja, wierzaca tylko w to, co do tej pory
                              > bylo obserwowalne.

                              Mylisz się. Po prostu uważam, że dyskusja powinna dotyczyć tego co obserwowalne,
                              albo pojmowalnesmile)

                              Ja mam wizje, Ty jej nie masz. 1 procent ludzi ma ta wizje
                              > ale 99 procent trzyma sie kurczowo starego i uniemozliwia prawdziwy rozwoj.
                              > Stad IMAGINE nigdy sie nie powiedzie bo "oni nie chca chciec". Stad bedziemy
                              > umierac, bo tak nam gdzies przykazano, itp. itd.
                              > Pozdr, Andreas.

                              "Jedyną rzeczą jaką możesz zmienić na tym świecie jesteś ty sam" - zgadnij czyje
                              tosmile)

                              Także pozdrawiam

                              Sam


                              • Gość: Andrzej Re: Imagine IP: *.unl.edu 01.11.01, 23:11
                                Ja jestem tym mistykiem, ktory twierdzi, ze cialo nie musi umierac.
                                Ale dobranoc juz na dzisiaj.
                                Pogodnych snow Ci zycze Sam.
                                Jendrzej Niemozliwy I
                                PS. I hope one day you will join us.
    • Gość: Hiacynt do Anderzja Dobrej Woli IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.11.01, 20:30
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Ze nie ma religii,
      > nieba
      > i piekla,
      > wojen
      > i korporacji,
      > krajow
      > i posiadlosci....
      > ze ludzie moga zyc w harmonii
      > i zgodzie....
      >
      > Uwazam, ze ta piosenka Lennona powinna zostac HYMNEM MIEDZYNARODOWYM
      > wszystkich ludzi dobrej woli. Spiewajmy ja wszedzie, a najlepiej w oczy
      > bankierom, politykom, kazdnodziejom, generalom i innej zarazie. Juz czas
      > nadszedl.
      > Kto sie przylacza ?
      > Pozdro Andrzej.

      Andrzeju!

      Przejrzałem wątek, przeczytałem Twoje wypowiedzi i wątpię.
      Wątpię w Twoją dobrą wolę.
      Spróbuj mnie o niej przekonać.
      • Gość: Andrzej Do Hiacynta IP: *.unl.edu 05.11.01, 15:25
        To tak jakby niewinny musial udowodnic swoja nie winnosc. Sorry przyjacielu,
        w praworzadnym spoleczenstwie to Ty musisz wykazac moja WINE lub zle intencje.
        Hiacynt, powiedz mi, czy Tobie nie chce sie juz zygac na droge jaka kroczy
        ludzkosc ? Czy Ty ciagle jescze uwazasz, ze religie, panstwa, ich instrumenty
        jak patriotyzm i wojny, maja miejsce na tej ziemii ? A po kiego, pytam sie.
        Andrzej.

        • Gość: Hiacynt Re: Do Andrzeja IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.11.01, 15:38
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > To tak jakby niewinny musial udowodnic swoja nie winnosc. Sorry przyjacielu,
          > w praworzadnym spoleczenstwie to Ty musisz wykazac moja WINE lub zle intencje.
          > Hiacynt, powiedz mi, czy Tobie nie chce sie juz zygac na droge jaka kroczy
          > ludzkosc ? Czy Ty ciagle jescze uwazasz, ze religie, panstwa, ich instrumenty
          > jak patriotyzm i wojny, maja miejsce na tej ziemii ? A po kiego, pytam sie.
          > Andrzej.
          >

          Andrzeju!

          Eksperymentów chyba mamy dosyć. Lenin, Trocki, Stalin, Hitler, Mao
          ludzkości chcieli wytyczyć nowe drogi. I cóż się stało?

          Wróciłeś do punktu wyjścia - Imagine, pamiętasz moją pierwszą odpowiedź,
          jest aktualna.
          Jaką równoważność widzisz miedzy patriotyzmem, a wojną?

          Hiacynt
          • Gość: Andrzej Re: Do Andrzeja IP: *.unl.edu 05.11.01, 16:14
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
            >
            > > To tak jakby niewinny musial udowodnic swoja nie winnosc. Sorry przyjaciel
            > u,
            > > w praworzadnym spoleczenstwie to Ty musisz wykazac moja WINE lub zle inten
            > cje.
            > > Hiacynt, powiedz mi, czy Tobie nie chce sie juz zygac na droge jaka kroczy
            >
            > > ludzkosc ? Czy Ty ciagle jescze uwazasz, ze religie, panstwa, ich instrume
            > nty
            > > jak patriotyzm i wojny, maja miejsce na tej ziemii ? A po kiego, pytam sie
            > .
            > > Andrzej.
            > >
            >
            > Andrzeju!
            >
            > Eksperymentów chyba mamy dosyć. Lenin, Trocki, Stalin, Hitler, Mao
            > ludzkości chcieli wytyczyć nowe drogi. I cóż się stało?
            >
            > Wróciłeś do punktu wyjścia - Imagine, pamiętasz moją pierwszą odpowiedź,
            > jest aktualna.
            > Jaką równoważność widzisz miedzy patriotyzmem, a wojną?
            >
            > Hiacynt

            Chwilunie Hiacynt. Bez wzgledu na to czy wierzysz w Jezusa czy nie, czy wierzysz
            w Budde czy nie, dlaczego tych gigantow nie ma na Twej liscie ? Zareczam Ci, ze
            gdybysmy postepowali tak jak ci Nauczyciele sugerowali, nie trzebaby zmieniac
            systemow na sile jak to robili wyzej wymienieni gentelmani. Nie da sie zbudowac
            domu zaczynajc od dachu. Droga zaproponowana przez tych dwoch swiatowych
            spirytualnych liderow to droga od wewnatrz na zewnatrz, to droga od fundamentow
            do dachu itd. Mozesz powiedziec, ze w takim razie ich droga nie jest na tyle
            atrakcyjna, zeby mogla byc zaakceptowana przez wiekszosc. Dlatego wybieramy
            zabijanie, kradziez, oszustwa i inne "latwe" drogi. My zwyczajnie nie chcemy
            zmian w samych sobie.

            Patriotyzm i wojna. To rodzenstwo. Patriotyzm to latwopalne paliwo, czekajace na
            iskre by wybuchnac. To falszywe ego obudowujace nas po to, by pokazac nasza innosc
            od innych. Jaki to ma sens ze jestem Polakiem. A tam za Odra taki sam blondyn
            nazywa sie Niemcem. Jaki ja mam zwiazek z Batorym ? Taki sam jak z tymi, z ktorymi
            walczyl ow "Polak". A dla kogo walczyl. On i inni. O przepraszam, ci wielcy nie
            walcza, slac mlodych i glupich patriotow na wojny. W czym jest Twoj problem
            Hiacynt ? Nie umiesz sie odkleic od patriotyzmu ? To takie male, uwierz mi.
            Bez sensu.
            Pozdro, Andrzej.

            • Gość: Hiacynt Re: Do Andrzeja IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.11.01, 16:30
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
              > >
              > > > To tak jakby niewinny musial udowodnic swoja nie winnosc. Sorry przyj
              > aciel
              > > u,
              > > > w praworzadnym spoleczenstwie to Ty musisz wykazac moja WINE lub zle
              > inten
              > > cje.
              > > > Hiacynt, powiedz mi, czy Tobie nie chce sie juz zygac na droge jaka k
              > roczy
              > >
              > > > ludzkosc ? Czy Ty ciagle jescze uwazasz, ze religie, panstwa, ich ins
              > trume
              > > nty
              > > > jak patriotyzm i wojny, maja miejsce na tej ziemii ? A po kiego, pyta
              > m sie
              > > .
              > > > Andrzej.
              > > >
              > >
              > > Andrzeju!
              > >
              > > Eksperymentów chyba mamy dosyć. Lenin, Trocki, Stalin, Hitler, Mao
              > > ludzkości chcieli wytyczyć nowe drogi. I cóż się stało?
              > >
              > > Wróciłeś do punktu wyjścia - Imagine, pamiętasz moją pierwszą odpowiedź,
              > > jest aktualna.
              > > Jaką równoważność widzisz miedzy patriotyzmem, a wojną?
              > >
              > > Hiacynt
              >
              > Chwilunie Hiacynt. Bez wzgledu na to czy wierzysz w Jezusa czy nie, czy wierzys
              > z
              > w Budde czy nie, dlaczego tych gigantow nie ma na Twej liscie ? Zareczam Ci, ze
              >
              > gdybysmy postepowali tak jak ci Nauczyciele sugerowali, nie trzebaby zmieniac
              > systemow na sile jak to robili wyzej wymienieni gentelmani. Nie da sie zbudowac
              > domu zaczynajc od dachu. Droga zaproponowana przez tych dwoch swiatowych
              > spirytualnych liderow to droga od wewnatrz na zewnatrz, to droga od fundamentow
              > do dachu itd. Mozesz powiedziec, ze w takim razie ich droga nie jest na tyle
              > atrakcyjna, zeby mogla byc zaakceptowana przez wiekszosc. Dlatego wybieramy
              > zabijanie, kradziez, oszustwa i inne "latwe" drogi. My zwyczajnie nie chcemy
              > zmian w samych sobie.
              >
              > Patriotyzm i wojna. To rodzenstwo. Patriotyzm to latwopalne paliwo, czekajace
              > na
              > iskre by wybuchnac. To falszywe ego obudowujace nas po to, by pokazac nasza inn
              > osc
              > od innych. Jaki to ma sens ze jestem Polakiem. A tam za Odra taki sam blondyn
              > nazywa sie Niemcem. Jaki ja mam zwiazek z Batorym ? Taki sam jak z tymi, z ktor
              > ymi
              > walczyl ow "Polak". A dla kogo walczyl. On i inni. O przepraszam, ci wielcy nie
              >
              > walcza, slac mlodych i glupich patriotow na wojny. W czym jest Twoj problem
              > Hiacynt ? Nie umiesz sie odkleic od patriotyzmu ? To takie male, uwierz mi.
              > Bez sensu.
              > Pozdro, Andrzej.
              >

              Andrzeju!

              Niech inni odkleją się od patriotyzmu. Wówczas porozmawiamy.
              Póki co, to na Polskę Niemcy i Rosjanie napadali.
              Oni by chętnie nas od patriotyzmu odkleili, tak jak proponujesz.
              Ja czuję związek z Batorym i nie tylko z nim.


              • Gość: Andrzej Re: Do Andrzeja IP: *.unl.edu 05.11.01, 16:42
                Aha, tu Cie mam. Problem w tym, kto bierwszy ma zlozyc bron ? Cecha
                nieodlaczna patriotyzmu jest przekonanie, ze ten MOJ patriotyzm jest
                jedynym slusznym i uzywanym w celach obronnych. Tak moze to i wyglada
                w krotkim przedziale czasowym, na jednaj klatce filmowej. Ale dzieje
                ludzkosci to dlugi film i zdziwilbys sie zapewno, widzac swoich "batorakow"
                wycinajacych w pien inne nacje. Tu nie chodzi o jednostronne rozbrojenie,
                tu chodzi o wielostronne zrozumienie absurdu w ktorym zyjemy, i zlozenie zbroni
                bezwarunkowe, raz na zawsze, przez wszystkie strony.
                Ja nie czuje zadnego zwiazku z zadnym z przywodcow. Cele owych wampirow
                nie sa moimi celami. Jak chca walczyc, powinnismy przygotowac ringi dla np.
                Busha i Osamy, dac im rekawice i niech sie napierdalaja. Albo dla Clintona
                i Slobodana. ALE WON OD PROSTYCH, MLODYCH LUDZI !!!!!!
                Czy kumasz cos z tego Hiacynt ?
                Andrzej.
                • Gość: Hiacynt Re: Do Andrzeja IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.11.01, 17:21
                  Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                  > Aha, tu Cie mam. Problem w tym, kto bierwszy ma zlozyc bron ? Cecha
                  > nieodlaczna patriotyzmu jest przekonanie, ze ten MOJ patriotyzm jest
                  > jedynym slusznym i uzywanym w celach obronnych. Tak moze to i wyglada
                  > w krotkim przedziale czasowym, na jednaj klatce filmowej. Ale dzieje
                  > ludzkosci to dlugi film i zdziwilbys sie zapewno, widzac swoich "batorakow"
                  > wycinajacych w pien inne nacje. Tu nie chodzi o jednostronne rozbrojenie,
                  > tu chodzi o wielostronne zrozumienie absurdu w ktorym zyjemy, i zlozenie zbroni
                  > bezwarunkowe, raz na zawsze, przez wszystkie strony.
                  > Ja nie czuje zadnego zwiazku z zadnym z przywodcow. Cele owych wampirow
                  > nie sa moimi celami. Jak chca walczyc, powinnismy przygotowac ringi dla np.
                  > Busha i Osamy, dac im rekawice i niech sie napierdalaja. Albo dla Clintona
                  > i Slobodana. ALE WON OD PROSTYCH, MLODYCH LUDZI !!!!!!
                  > Czy kumasz cos z tego Hiacynt ?
                  > Andrzej.

                  Szczerze pisząc to kumam, ale niezbyt wiele.
                  • Gość: Andrzej Re: Do Andrzeja IP: *.unl.edu 05.11.01, 17:32
                    No nareszcie ! Kuma, ale nie za wiele. Czyli kuma troche. Czyli nie jest
                    jeszcze zle z Hiacyntem. To teraz otworz oczy jeszcze szerzej i wpatruj sie
                    w kazdy ruch tych skurwieli, co rzadza, czy to Mao, czy Bush, czy Kwasniewski.
                    Kennedy, Chruszczow, Drakula, Batory, Karol Wielki, Cezar itp. Patrz na nich,
                    o co im chodzi, jak Tobie i mnie maluczkiemu wpierdalaja hasla o byciu patriota,
                    jak siedza w cieplych salonach i ustawiaja armie swoje na szachownicach.
                    Jak Twoj czy moj syn pojdzie umrzec za nich, dostanie medal posmiertny i bedzie
                    bohaterem, a oni, skurwysyny, beda pierdolic te swoje Jeszcze Polska czu Boze
                    Chron Ameryke za Twoimi umeczonym uszami. Nie obudziles sie jeszcze ?
                    Ile jeszcze trzeba zebys wykumal o co chodzi. Ze ten swiat nie dla Ciebie,
                    ze to co masz to skrawki jakiejs tam przeszlosci, niby Twej, tej plomiennej
                    za ktora warto bylo walczyc. A gowno mowie Ci !!!!!!!
                    Andrzej.
                    • Gość: Hiacynt Re: Do Andrzeja o demokracji IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.11.01, 17:53
                      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                      > No nareszcie ! Kuma, ale nie za wiele. Czyli kuma troche. Czyli nie jest
                      > jeszcze zle z Hiacyntem. To teraz otworz oczy jeszcze szerzej i wpatruj sie
                      > w kazdy ruch tych skurwieli, co rzadza, czy to Mao, czy Bush, czy Kwasniewski.
                      > Kennedy, Chruszczow, Drakula, Batory, Karol Wielki, Cezar itp. Patrz na nich,
                      > o co im chodzi, jak Tobie i mnie maluczkiemu wpierdalaja hasla o byciu patriota
                      > ,
                      > jak siedza w cieplych salonach i ustawiaja armie swoje na szachownicach.
                      > Jak Twoj czy moj syn pojdzie umrzec za nich, dostanie medal posmiertny i bedzie
                      >
                      > bohaterem, a oni, skurwysyny, beda pierdolic te swoje Jeszcze Polska czu Boze
                      > Chron Ameryke za Twoimi umeczonym uszami. Nie obudziles sie jeszcze ?
                      > Ile jeszcze trzeba zebys wykumal o co chodzi. Ze ten swiat nie dla Ciebie,
                      > ze to co masz to skrawki jakiejs tam przeszlosci, niby Twej, tej plomiennej
                      > za ktora warto bylo walczyc. A gowno mowie Ci !!!!!!!
                      > Andrzej.

                      Jaki jest Twój stosunek Andrzeju do demokracji?

                      Hiacynt
                      • Gość: Andrzej Re: Do Andrzeja o demokracji IP: *.unl.edu 05.11.01, 18:12
                        Nie moge miec stosunku do czegos, czego nie doswiadczylem. Urodzilem sie w
                        tzw. demokracji ludowej i widzialem na czym polega demos cratios.
                        Od 11 lat mieszkam w kraju, ktory jest lansowany jako najwieksza z demokracyj
                        na swiecie. Nic blizszego nie moze byc do klamstwa. Wiec jak taki czlowiek jak
                        ja, moze miec stosunek do demokracji, jak cos takiego wogole nie istnieje.
                        Nie mozliwa jest demokracja Hiacynt, jesli nie dokonamy absolutnej transformacji
                        naszych serc, duszy, stosunku czlowieka do czlowieka, czyli jesli nie dokonamy
                        calkowitego przemodelowania nas samych, od wewnatrz. Cala zmiana musi nastapic
                        w nas samych. O powiem Ci wiecej. Po takiej zmianie nie wazne byloby czy
                        istnialby kapitalizm, komuna czy cos jeszcze innego. Jesli kochasz swa matke,
                        i ona Ciebie, to bez znaczenia jest czy ona mieszka w przytulku, czy jest
                        koronowana glowa panstwa. Ta sama zasada bylaby czyms naturalnym w stosunkach
                        ekonomicznych. Komuna dlatego nie wypalila, bo nakazano ludziom byc dobrymi,
                        bez owej wewnetrznej transformacji, kazdego z nas. A wiec nie, nie wierze w
                        demokracje, ktora rozumiemy tak, jak to dzisiaj wyglada. Awangarda owej woli
                        ludu predzej czy pozniej ulegnie zepsuciu.
                        Pozdro, Andrzej.
    • Gość: max a tak by porównac czym sie rózni Lennon od O.R. :) IP: *.net.bialystok.pl 29.11.01, 00:05
      i te "powinno" zostac... MIĘDZYNARODOWYM HYMNEMwink
    • Gość: wild Re: IMAGINE ... IP: *.net.bialystok.pl 18.01.02, 09:49
      horera znowu?=smile
      • Gość: Hiacynt Re: IMAGINE ... IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 09:57
        Gość portalu: wild napisał(a):

        > horera znowu?=smile

        Byłem szybszy o 4 minuty smile)

        Hiacynt Czujny
        • Gość: Andrzej IMAGINE na start IP: *.unl.edu 18.01.02, 16:06
          Dochodze do wniosku, ze ludzie typu luka, Hiacynt, borsuk czy im podobni,
          to klienci, ktorzy nigdy nie beda w stanie zrozumiec o co tak naprwade chodzilo
          w IMAGINE. To sa ludzie, ktorzy zawsze beda bronic swego pana, kim by nie byl,
          to sa ludzie, ktorzy nie chca byc wolnymi, nie moga nimi byc. Na skrzydlach
          swej karmy leca z wcielenia we wcielenie i jak chomiki kreca sie w kolko swych
          przekonan. Smutne to, bo choc np. luce nie brakuje sapiencji, ale sposob w jaki
          jej uzywa bije o pomste. Wystarczy wspomniec "no religion", a juz stado
          korporacyjnych zomowcow w osobach luki, hiacynta i borduka zlatuje sie z palami.
          Oj, glupcy wy, glupcy.
          Od niewatpliwie sympatycznego pana Andrzeja dla panow: Luki, Hiacynta i boruska,
          pucio, pucio.
          Ps. Tyu, tupnij mocniej na te ptaszki.
          • wild czy ten Tyu co podziwia rzeź niewinnych ludzi? 18.01.02, 16:08
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            > Ps. Tyu, tupnij mocniej na te ptaszki.

            czym ma On tupnąć czekistowskim mauzerem w tył głowy?
          • Gość: Hiacynt Klient Hiacynt do sprzedawcy chłamu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 16:19
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            > Dochodze do wniosku, ze ludzie typu luka, Hiacynt, borsuk czy im podobni,
            > to klienci, ktorzy nigdy nie beda w stanie zrozumiec o co tak naprwade chodzilo
            > w IMAGINE

            Dwie Międzynarodówki?
            Autor: Gość portalu: Hiacynt
            Data: 29-10-2001 18:41 adres: *.klodzko.sdi.tpnet.pl
            --------------------------------------------------------------------------------
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            > Ze nie ma religii,
            > nieba
            > i piekla,
            > wojen
            > i korporacji,
            > krajow
            > i posiadlosci....
            > ze ludzie moga zyc w harmonii
            > i zgodzie....
            >
            > Uwazam, ze ta piosenka Lennona powinna zostac HYMNEM MIEDZYNARODOWYM
            > wszystkich ludzi dobrej woli. Spiewajmy ja wszedzie, a najlepiej w oczy
            > bankierom, politykom, kazdnodziejom, generalom i innej zarazie. Juz czas
            > nadszedl.
            > Kto sie przylacza ?
            > Pozdro Andrzej.


            Wyklęty powstań ludu ziemi,.......

            Na mnie nie licz.

            Hiacynt
            ---------------------------------

            Andrzeju. Dwa miesiące temu Ciebie dobrze oceniłem.
            Sprzedajesz chłam.
            Na mnie nie licz.

            Hiacynt
            • Gość: Andrzej Re: Klient Hiacynt do sprzedawcy chłamu IP: *.unl.edu 18.01.02, 16:33
              Zle mnie oceniasz. Ja chce zyc w swiecie bez religii, wojen, i zbrodni.
              Ty bronisz tego jak swej skory. Tym sie roznimy.
              Pucio.
              • wild do dokładnie jak Ociec R.! :] 18.01.02, 16:36
                Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                > Zle mnie oceniasz. Ja chce zyc w swiecie bez religii, wojen, i zbrodni.
                > Ty bronisz tego jak swej skory. Tym sie roznimy.
                > Pucio.

                On też chce żyć tak jak mu sie marzy uwierzysz? smile)
                • Gość: Andrzej Re: do dokładnie jak Ociec R.! :] IP: *.unl.edu 18.01.02, 16:38
                  wild napisał(a):

                  > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                  >
                  > > Zle mnie oceniasz. Ja chce zyc w swiecie bez religii, wojen, i zbrodni.
                  > > Ty bronisz tego jak swej skory. Tym sie roznimy.
                  > > Pucio.
                  >
                  > On też chce żyć tak jak mu sie marzy uwierzysz? smile)
                  Kto, Rydzyk, czy Hiacynt ?
                  Pucio.
                  • wild Re: do dokładnie jak Ociec R.! :] 18.01.02, 16:40
                    Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                    > wild napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                    > >
                    > > > Zle mnie oceniasz. Ja chce zyc w swiecie bez religii, wojen, i zbrodn
                    > i.
                    > > > Ty bronisz tego jak swej skory. Tym sie roznimy.
                    > > > Pucio.
                    > >
                    > > On też chce żyć tak jak mu sie marzy uwierzysz? smile)
                    > Kto, Rydzyk, czy Hiacynt ?
                    > Pucio.

                    ty! jaja fanatyczne nie? smile
          • xiazeluka Re: IMAGINE na start 18.01.02, 17:02
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            > Dochodze do wniosku, ze ludzie typu luka, Hiacynt, borsuk czy im podobni,
            > to klienci, ktorzy nigdy nie beda w stanie zrozumiec o co tak naprwade chodzilo
            > w IMAGINE.

            To tam o coś chodzi? A ja myślałem, że bełkot zadowolonego z siebie zaślinionego
            idioty, którego rozwój intelektualny i społeczny zatrzymał się na poziomie
            rozpaćkanego psychicznie 8-latka, oddającego się wąchaniu butaprenu ze słoika.

            > To sa ludzie, ktorzy zawsze beda bronic swego pana, kim by nie byl,
            > to sa ludzie, ktorzy nie chca byc wolnymi, nie moga nimi byc.

            Wzywasz mnie do pofolgowania sobie? Podaj adres, juz repetuję pistolet.

            > Na skrzydlach
            > swej karmy leca z wcielenia we wcielenie i jak chomiki kreca sie w kolko swych
            > przekonan.

            A wokół jakich przekonań mamy się kręcić, cudzych? Wtedy faktycznie mógłbyś coś
            ględzić o naszym zniewoleniu.

            > Smutne to, bo choc np. luce nie brakuje sapiencji, ale sposob w jaki
            > jej uzywa bije o pomste.

            No, dokończ, kto stoi za tą pomstą...?

            > Wystarczy wspomniec "no religion", a juz stado
            > korporacyjnych zomowcow w osobach luki, hiacynta i borduka zlatuje sie z palami
            > . Oj, glupcy wy, glupcy.

            No cóż, nie wypada mi zaprzeczać, skoro z pełnym przekonaniem tak twierdzisz.
            Tylko skąd wziąłeś ten "korporacjonizm"? O ile mi wiadomo, Hiacynt i Borsuk
            działają niezależnie ode mnie; co gorsza, czasami mają bezczelnie zdanie odmienne
            od mojego.

            > Ps. Tyu, tupnij mocniej na te ptaszki.

            Sam sobie rady nie dajesz?
            • Gość: Andrzej Re: IMAGINE na start IP: *.unl.edu 18.01.02, 17:12
              xiazeluka napisał(a):

              > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
              >
              > > Dochodze do wniosku, ze ludzie typu luka, Hiacynt, borsuk czy im podobni,
              > > to klienci, ktorzy nigdy nie beda w stanie zrozumiec o co tak naprwade cho
              > dzilo
              > > w IMAGINE.
              >
              > To tam o coś chodzi? A ja myślałem, że bełkot zadowolonego z siebie zaślinioneg
              > o
              > idioty, którego rozwój intelektualny i społeczny zatrzymał się na poziomie
              > rozpaćkanego psychicznie 8-latka, oddającego się wąchaniu butaprenu ze słoika.
              >
              > > To sa ludzie, ktorzy zawsze beda bronic swego pana, kim by nie byl,
              > > to sa ludzie, ktorzy nie chca byc wolnymi, nie moga nimi byc.
              >
              > Wzywasz mnie do pofolgowania sobie? Podaj adres, juz repetuję pistolet.
              >
              > > Na skrzydlach
              > > swej karmy leca z wcielenia we wcielenie i jak chomiki kreca sie w kolko s
              > wych
              > > przekonan.
              >
              > A wokół jakich przekonań mamy się kręcić, cudzych? Wtedy faktycznie mógłbyś coś
              >
              > ględzić o naszym zniewoleniu.
              >
              > > Smutne to, bo choc np. luce nie brakuje sapiencji, ale sposob w jaki
              > > jej uzywa bije o pomste.
              >
              > No, dokończ, kto stoi za tą pomstą...?
              >
              > > Wystarczy wspomniec "no religion", a juz stado
              > > korporacyjnych zomowcow w osobach luki, hiacynta i borduka zlatuje sie z p
              > alami
              > > . Oj, glupcy wy, glupcy.
              >
              > No cóż, nie wypada mi zaprzeczać, skoro z pełnym przekonaniem tak twierdzisz.
              > Tylko skąd wziąłeś ten "korporacjonizm"? O ile mi wiadomo, Hiacynt i Borsuk
              > działają niezależnie ode mnie; co gorsza, czasami mają bezczelnie zdanie odmien
              > ne
              > od mojego.
              >
              > > Ps. Tyu, tupnij mocniej na te ptaszki.
              >
              > Sam sobie rady nie dajesz?

              Oj luka. Kiedy Ty obudzisz sie i rozejrzysz wokolo ? Sciagnij ta przylbice
              bo Twe polkule orzeszek wloski raczej przypominaja nizli ludzkie mozgowie.
              Pucio, pucio.
              • xiazeluka Re: IMAGINE na start 18.01.02, 17:14
                Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                > Oj luka. Kiedy Ty obudzisz sie i rozejrzysz wokolo ? Sciagnij ta przylbice
                > bo Twe polkule orzeszek wloski raczej przypominaja nizli ludzkie mozgowie.
                > Pucio, pucio.

                Panie Wszechwiedzący i Widzący W Pięciu Wymiarach, uprzejmie proszę o wskazanie
                palcem rzeczy, których nie widzę, na przykład sensu w Pańskim poście.
                • Gość: Andrzej Re: IMAGINE na start IP: *.unl.edu 18.01.02, 17:26
                  xiazeluka napisał(a):

                  > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                  >
                  > > Oj luka. Kiedy Ty obudzisz sie i rozejrzysz wokolo ? Sciagnij ta przylbice
                  > > bo Twe polkule orzeszek wloski raczej przypominaja nizli ludzkie mozgowie.
                  > > Pucio, pucio.
                  >
                  > Panie Wszechwiedzący i Widzący W Pięciu Wymiarach, uprzejmie proszę o wskazanie
                  >
                  > palcem rzeczy, których nie widzę, na przykład sensu w Pańskim poście.

                  Zebys Wacpan mogl ujrzec to o czym ja mowie, musialbys wykapac sie od wewnatrz,
                  zapomniec jak sie nazywasz, to moze wtedy by co z tego wyszlo. Rdza, ktora osiadla
                  na Waszeci nijak nie pozwala na przebudzenie. Za duzo szans nie daje Waszmosci,
                  lubo kilka przykladow znam, ktore rokowac nadzieje pozwalaja.
                  A tak na powaznie luka. Jestes niewolnikiem swego umyslu, zreszta jak wiekszosc z
                  nas. Dopoki nie zdasz sobie z tego sprawy, nic Ci nie bede mogl pomoc. Prawda lezy
                  poza obszarem umyslu (czytaj intelektu, rozumu, wiedzy czy pamieci). Rozumiem, ze
                  te obszary to terra incognita dla Ciebie, ale przy odrobinie dobrej woli....
                  Widzisz, spotkalem sie z wieloma metodami klasyfikacji ludzi, ale najbardziej
                  przypadla mi nastepujaca: Ludzie dziela sie na tych ktorzy uzywaja tylko swoj
                  INSTYNKT, tylko swoj INTELEKT i INTUICJE. To sa zarazem obszary naszego UMYSLU.
                  Ciebie wrzucilbym z zamknietymi oczami do szuflady INTELEKT. Ale na tym konczy
                  sie twoja rola. Dalej rozmyslaj nad soba sam.
                  Od niezwykle sympatycznego Pana Andrzeja, dla watpliwie sympatycznego Bania Luki,
                  Pucio, pucio.
                  • Gość: luka Re: IMAGINE na start IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 20:29
                    Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                    > Zebys Wacpan mogl ujrzec to o czym ja mowie, musialbys wykapac sie od wewnatrz,
                    > zapomniec jak sie nazywasz, to moze wtedy by co z tego wyszlo.

                    W swietej rzece Brahmaputra, cieknacej wzdluz wytyczonych przez Ciebie
                    nirwanopodobnych brzegow rodem z otchlani odurzonego haszyszem Twojego
                    ćwierćmózgu?

                    > Rdza, ktora osia dla
                    > na Waszeci nijak nie pozwala na przebudzenie. Za duzo szans nie daje Waszmosci,
                    > lubo kilka przykladow znam, ktore rokowac nadzieje pozwalaja.

                    Szczezne wiec w upajajacej nieswiadomosci, wolnej od belkotu autorstwa stwora z
                    innej planety.

                    > A tak na powaznie luka. Jestes niewolnikiem swego umyslu, zreszta jak wiekszosc
                    > z
                    > nas. Dopoki nie zdasz sobie z tego sprawy, nic Ci nie bede mogl pomoc.

                    O, w morde, kolejny matrixowy Mesjasz. Wylacz wreszcie to wideo.

                    > Prawda lezy
                    > poza obszarem umyslu (czytaj intelektu, rozumu, wiedzy czy pamieci). Rozumiem,
                    > ze
                    > te obszary to terra incognita dla Ciebie, ale przy odrobinie dobrej woli....

                    Skoro leza poza granica poznania, to jak Tobie udalo sie ja przekroczyc? Powiedz
                    konkretnie - co dilujesz?

                    > Widzisz, spotkalem sie z wieloma metodami klasyfikacji ludzi, ale najbardziej
                    > przypadla mi nastepujaca: Ludzie dziela sie na tych ktorzy uzywaja tylko swoj
                    > INSTYNKT, tylko swoj INTELEKT i INTUICJE. To sa zarazem obszary naszego UMYSLU.
                    > Ciebie wrzucilbym z zamknietymi oczami do szuflady INTELEKT. Ale na tym konczy
                    > sie twoja rola. Dalej rozmyslaj nad soba sam.

                    Moja intuicja, ktora rowniez posiadam, podpowiada mi, ze urwales sie z choinki. I
                    mocno potlukles podczas ladowania.

                    > Od niezwykle sympatycznego Pana Andrzeja, dla watpliwie sympatycznego Bania Luk
                    > i,
                    > Pucio, pucio.

                    Paci, paci, starszaku w garniturze. A teraz spac, juz po dobranocce.
                    • Gość: Andrzej Re: IMAGINE na start IP: *.unl.edu 18.01.02, 20:39
                      Jedna, niezaprzeczalna korzysc mam z dyskusji z Ksieciem BaniaLuka, ze smieje sie
                      bos Wacpan celny w slowie jak malo kto.
                      A intuicji to u Wasci ani za grosz. Jesli juz to instynkt, ale tego i u maxa
                      w nadmiarze, hihi.
                      U mnie po lanczu dopiero i daleko do dobranocki. Ale, ale, Ksiaze, zapomnialbym,
                      czy ciagle jeszcze te problemy z wiatrami u Ksiecia ?
                      Pucio, pucio.
                      • Gość: luka Re: IMAGINE na start IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 20:45
                        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                        > Jedna, niezaprzeczalna korzysc mam z dyskusji z Ksieciem BaniaLuka, ze smieje s
                        > ie bos Wacpan celny w slowie jak malo kto.

                        Nie dam sie zwiesc tanim pochlebstwom.

                        > A intuicji to u Wasci ani za grosz. Jesli juz to instynkt, ale tego i u maxa
                        > w nadmiarze, hihi.

                        Czyzby? Bo z kim gadam, to wiem juz od pewnego czasu.

                        > U mnie po lanczu dopiero i daleko do dobranocki. Ale, ale, Ksiaze, zapomnialbym
                        > ,
                        > czy ciagle jeszcze te problemy z wiatrami u Ksiecia ?
                        > Pucio, pucio.

                        Za gorami, za lasami, zyl pan Andrzej z Talibami.
                        Zamiast "escape" wcisnal "enter" -
                        rozpierdolil World Trade Center.
                        • Gość: Andrzej Re: IMAGINE na start IP: *.unl.edu 18.01.02, 21:01
                          Za Warszawa, w Mamelukach
                          przyszedl na swiat Ksiaze Luka,
                          i tak pieprzy swe androny
                          bezlitosny,
                          pierdolony.

                • Gość: loizok głupota IP: *.chello.pl 18.01.02, 20:46
                  Panie andrzeju... czyli chciałby pan żyć w świecie bez ideologii, bez religii
                  bez korporacji... Czy nie wydaje się panu że w takim świecie panowałaby
                  ideologia - miłość (o to chyba chodzi panu) prawo opierałoby się o humanizm (o
                  ile w ogóle by było) z tym że - Oczywiste jest że takiego świata osiągnąć się
                  nie da na całym globie ... ale panu podobni w imię ideologii (miłość, humanizm)
                  wrogie wam światopoglądy i kultury - tak jak np. liberał socjalista hipis itd.
                  clinton,który kiedyś protestował przeciwko bombardowaniu wietnamskich wiosek
                  sam bombardował wioski w jugosławi .. w imię czego? wimię wolności, humanizmu,
                  praw człowieka.
                  Pański świat jest nierealną utopią - bardzo szybko by sie rozpadł - wpierw
                  zdegenerował a potem wchłonięty i podbity zostałby przez ideologie silniejsze
                  np. islam. Albo by wymarł - aborcje na życzenie, poza tym ludzie nie chcieliby
                  produkować nowych istnień i skazywać ich na to cierpienie jakim jest życie.


                  Pańska cywilizacja wbrew temu co pan uważa i co pan próbuje udowodnić to nic
                  innego jak cywilizacja śmierci... Cywilizacja otumanionych idyllicznymi wizjami
                  nadwrażliwych szaleńców.
                  Prawdziwa wolność jet tylko w Bogu!
                  Pozdrawiam
    • Gość: Wiesiek Re: IMAGINE ... IP: 193.178.143.* 18.01.02, 17:09
      Lennon to ciota i cwel
      • Gość: Andrzej Re: IMAGINE ... IP: *.unl.edu 18.01.02, 17:14
        Gość portalu: Wiesiek napisał(a):

        > Lennon to ciota i cwel

        My tu o IMAGINE a nie o Lennonie. Co ma Mona Lisa do Da Vinci ?
        Pucio, pucio.
        • Gość: aaa Re: IMAGINE ... IP: *.chello.pl 18.01.02, 20:52
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Gość portalu: Wiesiek napisał(a):
          >
          > > Lennon to ciota i cwel
          >
          > My tu o IMAGINE a nie o Lennonie. Co ma Mona Lisa do Da Vinci ?
          > Pucio, pucio.


          bardzo wiele... przede wszystkim to że została stworzona przez niego... a co
          znaczy że w swoją twórczość włożył cząstkę siebie - co znaczy że przekazuje ona
          pewną ideologię autorowi właściwą i stworzoną przez niego a łączącą się i (prawie
          zawsze) będącą opart na życiowych przeżyciach, doznaniach itd.
          • Gość: Andrzej Re: IMAGINE ... IP: *.unl.edu 18.01.02, 21:05
            Gość portalu: aaa napisał(a):

            > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Wiesiek napisał(a):
            > >
            > > > Lennon to ciota i cwel
            > >
            > > My tu o IMAGINE a nie o Lennonie. Co ma Mona Lisa do Da Vinci ?
            > > Pucio, pucio.
            >
            >
            > bardzo wiele... przede wszystkim to że została stworzona przez niego... a co
            > znaczy że w swoją twórczość włożył cząstkę siebie - co znaczy że przekazuje ona
            >
            > pewną ideologię autorowi właściwą i stworzoną przez niego a łączącą się i (praw
            > ie
            > zawsze) będącą opart na życiowych przeżyciach, doznaniach itd.

            AAAAA, teraz rozumiem. Teraz rozumiem. Czyli dlatego mamy wojny, zbrodnie, gwalty,
            bo wpierdalamy w ta rzeczywistosc juz nie czesc, ale wiekszosc na samych.
            Aha, dzieki za ten wyklad. Choc nie jestem gejem to wole swiat Lennona niz
            Mansona. Jeszcze raz dziekuje.
            Pucio.
            • Gość: Mag Re: IMAGINE ... IP: *.duke-energy.com 18.01.02, 21:29
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              > Gość portalu: aaa napisał(a):
              >
              > bardzo wiele... przede wszystkim to że została stworzona przez niego... a
              > co
              > > znaczy że w swoją twórczość włożył cząstkę siebie - co znaczy że przekazuj
              > e ona
              > >
              > > pewną ideologię autorowi właściwą i stworzoną przez niego a łączącą się i
              > (praw
              > > ie
              > > zawsze) będącą opart na życiowych przeżyciach, doznaniach itd.
              >
              > AAAAA, teraz rozumiem. Teraz rozumiem. Czyli dlatego mamy wojny, zbrodnie, gwal
              > ty,
              > bo wpierdalamy w ta rzeczywistosc juz nie czesc, ale wiekszosc na samych.
              > Aha, dzieki za ten wyklad. Choc nie jestem gejem to wole swiat Lennona niz
              > Mansona. Jeszcze raz dziekuje.
              > Pucio.

              A moze Lennon klamal i to, co napisal w "Imagine", nie mialo nic wspolnego z jego
              swiatopogladem ?
              P.S. Puciu, jak tam pogoda w Iowa ?
              • Gość: Andrzej Re: IMAGINE ... IP: *.unl.edu 18.01.02, 21:32
                Gość portalu: Mag napisał(a):

                > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: aaa napisał(a):
                > >
                > > bardzo wiele... przede wszystkim to że została stworzona przez niego... a
                > > co
                > > > znaczy że w swoją twórczość włożył cząstkę siebie - co znaczy że prze
                > kazuj
                > > e ona
                > > >
                > > > pewną ideologię autorowi właściwą i stworzoną przez niego a łączącą s
                > ię i
                > > (praw
                > > > ie
                > > > zawsze) będącą opart na życiowych przeżyciach, doznaniach itd.
                > >
                > > AAAAA, teraz rozumiem. Teraz rozumiem. Czyli dlatego mamy wojny, zbrodnie,
                > gwal
                > > ty,
                > > bo wpierdalamy w ta rzeczywistosc juz nie czesc, ale wiekszosc na samych.
                > > Aha, dzieki za ten wyklad. Choc nie jestem gejem to wole swiat Lennona niz
                > > Mansona. Jeszcze raz dziekuje.
                > > Pucio.
                >
                > A moze Lennon klamal i to, co napisal w "Imagine", nie mialo nic wspolnego z je
                > go
                > swiatopogladem ?
                > P.S. Puciu, jak tam pogoda w Iowa ?

                A co mnie Iowa obchodzi. Iowa sucks jak mowi moj synek. Jezdem w rezerwacie
                Nebraska, ot co. A jak tam u Ciebie w Neverlandzie.
                Pucio od Andrzeja.
                • Gość: Andrzej PS IP: *.unl.edu 18.01.02, 21:37
                  Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                  > Gość portalu: Mag napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                  > >
                  > > > Gość portalu: aaa napisał(a):
                  > > >
                  > > > bardzo wiele... przede wszystkim to że została stworzona przez niego.
                  > .. a
                  > > > co
                  > > > > znaczy że w swoją twórczość włożył cząstkę siebie - co znaczy że
                  > prze
                  > > kazuj
                  > > > e ona
                  > > > >
                  > > > > pewną ideologię autorowi właściwą i stworzoną przez niego a łącz
                  > ącą s
                  > > ię i
                  > > > (praw
                  > > > > ie
                  > > > > zawsze) będącą opart na życiowych przeżyciach, doznaniach itd.
                  > > >
                  > > > AAAAA, teraz rozumiem. Teraz rozumiem. Czyli dlatego mamy wojny, zbro
                  > dnie,
                  > > gwal
                  > > > ty,
                  > > > bo wpierdalamy w ta rzeczywistosc juz nie czesc, ale wiekszosc na sam
                  > ych.
                  > > > Aha, dzieki za ten wyklad. Choc nie jestem gejem to wole swiat Lennon
                  > a niz
                  > > > Mansona. Jeszcze raz dziekuje.
                  > > > Pucio.
                  > >
                  > > A moze Lennon klamal i to, co napisal w "Imagine", nie mialo nic wspolnego
                  > z je
                  > > go
                  > > swiatopogladem ?
                  > > P.S. Puciu, jak tam pogoda w Iowa ?
                  >
                  > A co mnie Iowa obchodzi. Iowa sucks jak mowi moj synek. Jezdem w rezerwacie
                  > Nebraska, ot co. A jak tam u Ciebie w Neverlandzie.
                  > Pucio od Andrzeja.

                  A co mnie to obchodzi, czy to bylo zgodne z jego swiatopogladem czy nie.
                  Wazne, ze jest z moim. Mnie nie obchodzi Lennon w tym wszystkim, tylko
                  slowa IMAGINE i moje rozumienie wolnosci. Jak wam wszystkim odpowiada bardziej
                  zaklamanie serwowane przez religie, polityke, korporacje itp, to... no coz
                  i ja musze na tym cierpiec.
                  Pucio.
                • Gość: Mag Re: IMAGINE ... IP: *.duke-energy.com 18.01.02, 22:29
                  Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                  > A co mnie Iowa obchodzi. Iowa sucks jak mowi moj synek. Jezdem w rezerwacie
                  > Nebraska, ot co. A jak tam u Ciebie w Neverlandzie.
                  > Pucio od Andrzeja.

                  Nebraska, brrr. Wtulili mi tam mandat za speeding. Wcale sie nie dziwie teraz
                  Twoim pogladom, Nebraska to policyjny stan. A u nas cieplo smile
                  • Gość: Andrzej Re: IMAGINE ... IP: *.unl.edu 18.01.02, 22:45
                    Gość portalu: Mag napisał(a):

                    > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                    >
                    > > A co mnie Iowa obchodzi. Iowa sucks jak mowi moj synek. Jezdem w rezerwaci
                    > e
                    > > Nebraska, ot co. A jak tam u Ciebie w Neverlandzie.
                    > > Pucio od Andrzeja.
                    >
                    > Nebraska, brrr. Wtulili mi tam mandat za speeding. Wcale sie nie dziwie teraz
                    >
                    > Twoim pogladom, Nebraska to policyjny stan. A u nas cieplo smile

                    I MAG I NE braska nie lubia sie za bardzo. Czytalem ksiazke ostatnio pt.
                    "Why die ?". Oczywiscie bardzo kontrowersyjna, ale... facet argumentuje,
                    ze dopoki nie wyjdziemy z klatek umyslowych w jakie sie sami pakujemy,
                    nie mozliwe bedzie rozwiazanie np. problemu naszej niesmiertelnosci.
                    To samo dotyczy IMAGINE. Z jaka zacietoscia niektorzy bronia zastanego stanu
                    rzeczy. Jak zaciekle walcza o swe poglady. Dla mnie to jakis fenomen, to
                    przywiazanie do swego EGO, ba, niektorzy dali by sie pokroic na kawalki,
                    jak im podsuniesz mysl o zaprzestaniu wojen, wszelakich. Co sie dzieje MAG,
                    mozesz mi to wytlumaczyc ?
                    Pozdr, Andrzej.
                    • Gość: Mag Re: IMAGINE ... IP: *.duke-energy.com 18.01.02, 22:49
                      A moze jestesmy genetycznie zaprogramowani, aby walczyc, a wiec i toczyc
                      wojny ? Zostawiam Ci te mysl do przemyslenia na weekend - znikam. Bye !
                      • Gość: Andrzej Re: IMAGINE ... IP: *.unl.edu 18.01.02, 22:51
                        Gość portalu: Mag napisał(a):

                        > A moze jestesmy genetycznie zaprogramowani, aby walczyc, a wiec i toczyc
                        > wojny ? Zostawiam Ci te mysl do przemyslenia na weekend - znikam. Bye !

                        I am not one of these reptilians. I don't want to fight.
                        Andrzej.
                        • Gość: Hiacynt Re: IMAGINE ... IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 23:02
                          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                          > Gość portalu: Mag napisał(a):
                          >
                          > > A moze jestesmy genetycznie zaprogramowani, aby walczyc, a wiec i toczyc
                          > > wojny ? Zostawiam Ci te mysl do przemyslenia na weekend - znikam. Bye !
                          >
                          > I am not one of these reptilians. I don't want to fight.
                          > Andrzej.


                          Andrzejku!

                          Chyba zacznę uczyć się francuskiego smile, dosyć proste zdania budujesz.
                          Może na jakiś kurs uczęszczsz? smile)
                          • Gość: Andrzej Re: IMAGINE ... IP: *.unl.edu 18.01.02, 23:06
                            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                            > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                            >
                            > > Gość portalu: Mag napisał(a):
                            > >
                            > > > A moze jestesmy genetycznie zaprogramowani, aby walczyc, a wiec i toc
                            > zyc
                            > > > wojny ? Zostawiam Ci te mysl do przemyslenia na weekend - znikam. By
                            > e !
                            > >
                            > > I am not one of these reptilians. I don't want to fight.
                            > > Andrzej.
                            >
                            >
                            > Andrzejku!
                            >
                            > Chyba zacznę uczyć się francuskiego smile, dosyć proste zdania budujesz.
                            > Może na jakiś kurs uczęszczsz? smile)

                            Zdania proste, bo i chlopina prosta ze mnie. Zacznij sie uczyc Hiacynt,
                            moze mnie zrozumiesz.
                            Pozdr, Andrzej.

                            • Gość: Hiacynt Re: IMAGINE ... IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 23:37
                              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                              > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                              >
                              > > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                              > >
                              > > > Gość portalu: Mag napisał(a):
                              > > >
                              > > > > A moze jestesmy genetycznie zaprogramowani, aby walczyc, a wiec
                              > i toc
                              > > zyc
                              > > > > wojny ? Zostawiam Ci te mysl do przemyslenia na weekend - znika
                              > m. By
                              > > e !
                              > > >
                              > > > I am not one of these reptilians. I don't want to fight.
                              > > > Andrzej.
                              > >
                              > >
                              > > Andrzejku!
                              > >
                              > > Chyba zacznę uczyć się francuskiego smile, dosyć proste zdania budujesz.
                              > > Może na jakiś kurs uczęszczsz? smile)
                              >
                              > Zdania proste, bo i chlopina prosta ze mnie. Zacznij sie uczyc Hiacynt,
                              > moze mnie zrozumiesz.
                              > Pozdr, Andrzej.
                              >

                              Właśnie jestem zdumiony, że bez nauki zrozumialem.
                              Dobrej nocy życzę

                              Hiacynt
    • Gość: loizok Re: IMAGINE ... IP: *.chello.pl 18.01.02, 20:48
      Panie andrzeju... czyli chciałby pan żyć w świecie bez ideologii, bez religii
      bez korporacji... Czy nie wydaje się panu że w takim świecie panowałaby
      ideologia - miłość (o to chyba chodzi panu) prawo opierałoby się o humanizm (o
      ile w ogóle by było) z tym że - Oczywiste jest że takiego świata osiągnąć się
      nie da na całym globie ... ale panu podobni w imię ideologii (miłość, humanizm)
      niszczyliby wrogie wam światopoglądy i kultury - tak jak np. liberał socjalista
      hipis itd. clinton,który kiedyś protestował przeciwko bombardowaniu
      wietnamskich wiosek sam bombardował wioski w jugosławi .. w imię czego? wimię
      wolności, humanizmu, praw człowieka.
      Pański świat jest nierealną utopią - bardzo szybko by sie rozpadł - wpierw
      zdegenerował a potem wchłonięty i podbity zostałby przez ideologie silniejsze
      np. islam. Albo by wymarł - aborcje na życzenie, poza tym ludzie nie chcieliby
      produkować nowych istnień i skazywać ich na to cierpienie jakim jest życie.


      Pańska cywilizacja wbrew temu co pan uważa i co pan próbuje udowodnić to nic
      innego jak cywilizacja śmierci... Cywilizacja otumanionych idyllicznymi wizjami
      nadwrażliwych szaleńców.
      Prawdziwa wolność jet tylko w Bogu!
      Pozdrawiam
      • Gość: Andrzej Re: IMAGINE ... IP: *.unl.edu 18.01.02, 21:22
        Panie loizoku, tak o niczym innym nie marze tylko o swiecie bez ideologii
        i religii. Bez pralni mozgow nazywanych armiami i innego smiecia w naszej
        rzeczywistosci. Pan mi tu o Bogu ? To pragne przypomniec, ze to dzieki naszej
        glupocie odeszlismy od Boga, a zeby pozbyc sie ciezaru owej glupoty, musimy
        nie tylko plesc androny o Bogu ale i dzialac. Przed ciezkim zadaniem stanolbym,
        gdybym zamierzal pozac Panu droge powrotna do Boga, gdyz przypuszczam ze dla Pana
        ciagle szabelka jest droga do zbawienia. Dlatego nie podejmuje sie tego zadania.
        Pozdrawiam, Andrzej.
        • wild i bez przymusowej eduakcji?:] 18.01.02, 21:34
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Panie loizoku, tak o niczym innym nie marze tylko o swiecie bez ideologii
          > i religii. Bez pralni mozgow nazywanych armiami i innego smiecia w naszej
          > rzeczywistosci. Pan mi tu o Bogu ? To pragne przypomniec, ze to dzieki naszej
          > glupocie odeszlismy od Boga, a zeby pozbyc sie ciezaru owej glupoty, musimy
          > nie tylko plesc androny o Bogu ale i dzialac. Przed ciezkim zadaniem stanolbym,
          > gdybym zamierzal pozac Panu droge powrotna do Boga, gdyz przypuszczam ze dla Pa
          > na
          > ciagle szabelka jest droga do zbawienia. Dlatego nie podejmuje sie tego zadania
          > .
          > Pozdrawiam, Andrzej.

          i bez przymusowej eduakcji?:] (echo)
          • Gość: Andrzej Re: i bez przymusowej eduakcji?:] IP: *.unl.edu 18.01.02, 21:38
            wild napisał(a):

            > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
            >
            > > Panie loizoku, tak o niczym innym nie marze tylko o swiecie bez ideologii
            > > i religii. Bez pralni mozgow nazywanych armiami i innego smiecia w naszej
            > > rzeczywistosci. Pan mi tu o Bogu ? To pragne przypomniec, ze to dzieki nas
            > zej
            > > glupocie odeszlismy od Boga, a zeby pozbyc sie ciezaru owej glupoty, musim
            > y
            > > nie tylko plesc androny o Bogu ale i dzialac. Przed ciezkim zadaniem stano
            > lbym,
            > > gdybym zamierzal pozac Panu droge powrotna do Boga, gdyz przypuszczam ze d
            > la Pa
            > > na
            > > ciagle szabelka jest droga do zbawienia. Dlatego nie podejmuje sie tego za
            > dania
            > > .
            > > Pozdrawiam, Andrzej.
            >
            > i bez przymusowej eduakcji?:] (echo)

            Witaj, juz po kolacji ?
    • Gość: Piotrek Czemu bankierzy są złodziejami? IP: 207.30.78.* 18.01.02, 23:07
      ...naprawdę wolę trzymać pieniądze tam niż w domu
      • Gość: Andrzej Re: Czemu bankierzy są złodziejami? IP: *.unl.edu 18.01.02, 23:13
        Gość portalu: Piotrek napisał(a):

        > ...naprawdę wolę trzymać pieniądze tam niż w domu

        To konspiracja Piotrek. IMAGINE sobie, ze od tysiecy idiotow pozbieraja
        po grosiku, obroca tym, zrobia fortuny, Ty dostaniesz swoje 10 procent,
        i to caly biznes. To samo z ubezpieczeniami i innymi przewalami. Tu chodzi o
        masowke, od kazdego po troszce, az zbierze sie miarka.
        Pozdro, Andrzej.
        • Gość: wild rząd robi masówke! zgadzam sie! :] IP: *.net.bialystok.pl 18.01.02, 23:20
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > To konspiracja Piotrek.

          dziwne! nic o tym nie wiem! smile


          IMAGINE sobie, ze od tysiecy idiotow pozbieraja
          > po grosiku, obroca tym, zrobia fortuny, Ty dostaniesz swoje 10 procent,
          > i to caly biznes.

          np. 90% podatku dochodowego! te 10% to łaska feudałka! nie?smile


          >To samo z ubezpieczeniami i innymi przewalami.

          przymusowe? zlikwidować! :]


          Tu chodzi o
          > masowke, od kazdego po troszce, az zbierze sie miarka.

          "aż miarka sie zbierze..." ta miarka już dawno przebrała! uwierzysz? VAT go
          HELL! :]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka