Dodaj do ulubionych

Dymek, kryj się

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.03.08, 00:32
no nareszcie! już się nie mogę doczekać aż ten zakaz wejdzie w życie!
nie cierpię tego ze wychodząc gdziekolwiek wieczorem muszę przez kilka godzin wdychać stężony dym papierosowy, po czym po powrocie do domu wszystkie ubrania do prania a włosy do mycia...:/
ja staram się nie przeszkadzać innym bywalcom pubów, barów i knajp w dobrej zabawie więc chcialabym aby oni też uszanowali mnie i nie ZMUSZALI do zatruwania własnych płuc...
Obserwuj wątek
    • vethe Dymek, kryj się 14.03.08, 12:34
      Już teraz nie wolno palić w miejscach publicznych czy miejscach
      pracy. I co z tego? Kto to prawo egzekwuje? U mnie w pracy pali sie
      przy biurku, na korytarzu, w całym budynku pali się na klatkach
      schodowych, mimo że nie wolno... Nawet stoją zachęcająco
      popielniczki, ustawione przez administratora. Będzie ładny przepis,
      a bierni palacze będą dalej umierać, bo tak zdecydowali palący.

      "W ciągu pierwszych osiemnastu miesięcy od wprowadzenia w mieście
      Pueblo w stanie Kolorado zakazu palenia (całkowitego), szpitale
      zanotowały 27% spadek w zgłoszeniach o ataki serca. W zgłoszeniach z
      sąsiednich miastach, które nie przyjęły zakazu palenia, nie
      zanotowano zmian. Doktor Raymond Gibbons, prezes Amerykańskiego
      Stowarzyszenia Kardiologicznego, powiedział, że "spadek liczby
      ataków serca w ciągu pierwszego półtora roku po wprowadzeniu zakazu
      palenia jest najprawdopobniej związany ze zmniejszeniem efektów,
      jakie wywierało na zdrowie bierne palenie, będące znaczącym
      czynnikiem w powodowaniu zawałów serca".

      Komentarz niepotrzebny.
    • wdakra Re: Dymek, kryj się 14.03.08, 16:15
      Gość portalu: engr napisał(a):

      > ja staram się nie przeszkadzać innym bywalcom pubów, barów i knajp w dobrej zab
      > awie

      Czemuż to nie bawisz się w lokalach dla niepalących, których nie brakuje, tylko
      popierasz zakaz palenia we wszystkich miejscach publicznych? Będziesz miał
      satysfakcję, że ustawa będzie przeszkadzała palaczom dobrze się czuć (a nie
      tylko bawić) i to nie tylko w lokalach?
      • pe1 Re: Dymek, kryj się 15.03.08, 13:41
        > Czemuż to nie bawisz się w lokalach dla niepalących, których nie brakuje, [...]

        a cóż to za bzdura? gdzie niby są te lokale dla niepalących???
        podaj choć jeden adres klubu/dyskoteki/pubu gdzie jest zakaz palenia
          • Gość: kropek . IP: 77.88.178.* 15.03.08, 14:16
            Kiedy przepis wejdzie w życie będzie musiał być respektowany. Koniec, kropka.

            Pytanie brzmi, kto powinien iść na ustępstwa? Człowiek niepalący, który nikomu nie szkodzi i nikogo nie zatruwa? Czy może palacz, który szkodzi nie tylko sobie, ale i innym?
            • Gość: Ja Re: . IP: *.acn.waw.pl 15.03.08, 14:37
              Ustępstwa ustępstwami, ale choć nie palę uważam, że palącym też należy się coś
              od życia. Lokale, puby itp. winny być 50/50 podzielone dla palących i
              niepalących, i nie wydzielona palarnia, gdzie pewnie siekierę można by powiesić,
              tylko normalnie część lokalu, gdzie można się bawić z papierosem, część bez.
              Jeśli chodzi o balkony, samochody itp. to uważam "wolnoć Tomku w swoim domku", w
              tej kwestii nikt nie ma prawa nikogo ograniczać. Zresztą trzeba naprawdę
              siedzieć w jakichś bardzo ciasnych, nieklimatyzowanych miejscach, żeby kwestia
              palaczy była tak uciążliwa. Normalnie, jeśli pomieszczenie jest klimatyzowane i
              nie jest to jakaś ciasna klitka, to problem palaczy w zasadzie nie istnieje. To
              samo w kwestii palenia na ulicy, kto komu każe stać na przystanku koło palacza
              (oczywiście powinno być wydzielone miejsce do palenia)?
              • hekatonchejr Re: . 15.03.08, 14:54
                Gość portalu: Ja napisał(a):

                > uważam, że palącym też należy się coś od życia.

                E... życie? Dłuższe i zdrowsze?

                > Lokale, puby itp. winny być 50/50 podzielone dla palących i
                > niepalących,

                A jeśli palaczy jest 30% to czemu pozostałe 70% ma się tłoczyć na 50% powierzchni?

                > i nie wydzielona palarnia, gdzie pewnie siekierę można by powiesić

                Sugerujesz, że to niepalacze dodatkowo zadymiają palaczom palarnie?

                > tylko normalnie część lokalu, gdzie można się bawić z papierosem, > część bez.

                To ok, byle dym nie przedostawał się do części dla niepalących. W sumie to niepalącym chodzi przecież właśnie o to, że nie chcą palić ani czynnie ani biernie.

                > Jeśli chodzi o balkony, samochody itp. to uważam "wolnoć Tomku w swoim domku", w tej kwestii nikt nie ma prawa nikogo ograniczać.

                A jak byś się czuł, gdyby sąsiad z dołu urządził sobie na balkonie grilla i przypalił kiełbaski?

                > kto komu każe stać na przystanku koło palacza

                Tylko tak się składa, że jak pada/wieje to ciężko wygonić palacza na deszcz lub samemu moknąć/ziębnąć.

                • Gość: bbb Re: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 14:57
                  Bezdzietni powinni lobbować za przepisem (czytelnicy Tytusa wiedzą o
                  co chodzi :D ) "Psy i dzieci wprowadzać na smyczy". Bardzo trafne
                  porównanie grilla i papierosa, zwłaszcza, że w papierosie jest 1 kg
                  tytoniu. Jak ktoś jest wścibski, to przycepi sie, czy to do
                  papierosa czy to do tego że ma uczulenie na maciejkę rosnącą na
                  twoim balkonie.
                  • hekatonchejr Re: . 15.03.08, 15:01
                    Gość portalu: bbb napisał(a):

                    > Bardzo trafne porównanie grilla i papierosa, zwłaszcza, że w papierosie jest 1
                    kg tytoniu.

                    Mnie chodziło o uciążliwość i smród. Zgadzam się, że skutki palenia kiełbasy są
                    znikome w porównaniu z paleniem tytoniu ;) Chodź pewnie świnki miałyby inne
                    zdanie ;)
              • Gość: Endy Re: . IP: *.tvgawex.pl 15.03.08, 21:25
                Dym truje i do tego śmierdzi - nawet jak wydzielisz te swoje 50/50
                to jak zatrzymasz ten smród od tej niepalącej częsci ?

                Palenie w samochodach powinno być jak z rozmawianiem przez komórke -
                masz ochote, zatrzymaj się na poboczu, zapal i tyle...

                Z klimatyzacją czy nie... nie da rady wessać całego tego smrodu -
                czy to tak trudno kur...de zrozumiec ? Wszsytko tym cholernym
                smrodem przesiąka, włosy, ciuchy... aż mdłości się dostaje.

                No tak, na 5 metrach przystanku wydzielmy jeszcze miejsce dla
                palących... no idiotyzm totalny już - zastanów się co ty w ogóle
                mowisz... to wszyscy mają uciekać z przystanku bo ktos sobie chce
                zapalić tak ? ehhh... widać te fajki już ci mózg wypaliły.
          • pe1 Re: Dymek, kryj się 15.03.08, 15:21
            Gość portalu: asdasd napisał(a):

            > tu jest lista: www.lokalbezpapierosa.pl
            >
            > Mało tego strasznie.

            No to proszę wypisz mi z tej listy choć jedną dyskotekę w Warszawie bez
            papierosa. Bo ja widzę sztuk ZERO
        • anty_lex Re: Dymek, kryj się 15.03.08, 15:32
          tych lokali jest bardzo wiele, nawet w miescie takim jak Torun. trzeba tylko ruszyc tylek i poszukac, a moze uda sie znalezc. narzekanie, ze "w pubach zli palacze robia dym i trucizna sie unosi w powietrzu" jest szczytem glupoty. nie pasuje ci lokal - nie chodzisz. sprawa jest prosta. ja pale na imprezach, ale nigdy nie marudze jak wroce do domu, ze smierdza mi ciuchy i wlosy. po prostu wszystko wrzucam do pralki, a sama wchodze pod prysznic. mozna? mozna. wiec o co chodzi?
          --
          nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem
            • Gość: N Re: Dymek, kryj się IP: *.acn.waw.pl 15.03.08, 19:42
              > Chodzi o to, że dym śmierdzi... I boli mnie od niego głowa.

              To nie chodź do lokali, w których można palić. Masz jakiś obowiązek czy co?
              Jeżeli widzę lokal, w którym podają tylko wegetariańskie dania to po prostu tam
              nie wchodzę, zamiast żądać wprowadzenia mięsa do menu.
          • rasklaat Re: Dymek, kryj się 15.03.08, 20:54
            Nikotyniści to tacy sami narkomani jak uzależnieni od heroiny. Oni nie myślą "może zapalę a może nie jak nie będzie mi się chciało", oni po prostu palą bo muszą. Znam ich wielu. Udają wyluzowanych a trzęsą im się ręce do papierosa. Zasrane, zakłamane ćpuny.

            Dyskusja z narkomanami na temat szkodliwości palenia nie ma sensu, ich można jedynie zakazami wypychać z publicznej (wspólnej) przestrzeni. Wspólności tej przestrzeni nie szanują bo ją zanieczyszczają dymem a to tak samo jakby ktoś szczał i srał na chodnik pod nogi innych.
      • dorsai68 parlamentarni hipokryci 15.03.08, 15:06
        Gość portalu: omnibus napisał(a):

        > To po co tyle tego produkują.Skoro ma być zakaz palenia,to trzeba
        > zlikwidować monopol papierosowy.

        Zlikwidować? hehehehe Kolego akcyza którą płacą m.in. palacze to 1/4 budżetu państwa!
        Zapomnij. Nie zarżną kury znoszącej złote jajka.
    • Gość: Wojtek Zacznijcie od PKP i pociagów!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 13:32
      Panowie,

      bez takiego zadęcia i tak jestesmy w ogonie Europy,
      gdzie w pociagach nie pali sie juz od lat - u nas komory
      gazowe zwane przedzialami funkcjonują dalej.

      Mniej pozerstwa i wielkich gestów , a trochę wiecej zwyklych
      skutecznych ruchów.

      Zakazcie palenia w pociagach i knajpach,
      potem mowcie o ulicy, zamiast urywac sie z choinki
      z niewiadomo czym, i skonczyc na lipie jak zwykle.

      wojtek
        • Gość: arcziio Re: Dymek, kryj się IP: 195.12.34.* 15.03.08, 14:09
          Jak juz ktos napisal wyzej, z samochodowych rur rowniez nie wydobywa
          sie zapach fijolkow, tylko poprostu truja, nie zapominaj o zabijaniu
          za pomoca samochodow.Badz konsekwentny/a i zacznij protestowac
          przeciwko przeciwko ich uzywaniu. Dlaczego chcesz ZMUSZAC
          wlasciciela knajpy,pubu itp. do tego jak ma ja prowadzic. Nie podoba
          Ci sie, ze w danej knajpie "zabija" Cie? Zawsze mozesz do niej nie
          wchodzic.
          • Gość: niepalę Re: Dymek, kryj się IP: *.chello.pl 15.03.08, 19:18
            ja idę do knajpy żeby nie szkodząc innym najeść się napić i dobrze
            się bawić - ty jesteś tak prymitywny że żeby się dobrze bawić musisz
            zabijać siebie i innych - to że śmierdzisz, masz bladą cerę, krótki
            nieświeży oddech,pożółkłe paluchy i zęby mnie nie obchodzi ale to że
            źle mi życzysz już tak więc mam propozycję - nie pasuje ci że nie
            zapalisz w knajpie - nie wchodzisz - proste...a za zaoszczędzoną na
            rachunkach restauracyjnych kasę rób sobie badania co roku żebyś
            zdążył pozałatwiać wszystko zanim sam zamienisz się w popiół
            • Gość: mYsZa Re: Dymek, kryj się IP: *.bredband.comhem.se 16.03.08, 02:48
              > nie pasuje ci że nie
              > zapalisz w knajpie - nie wchodzisz - proste...

              A gdy tobie nie pasuje ze w knajpie pala i zabijaja siebie i
              wszystkich dokola - nie wchodzisz, proste...

              Jak ktos wyzej zauwazyl, to czy palic w knajpie mozna czy nie
              powinno zalezec od wlasciciela. Gdyby rzeczywiscie byl popyt na
              knajpy z zakazem palenia, to by takie knajpy byly.
        • mulla_komar Kto kogo zabija - eksperyment. 15.03.08, 14:41
          Zrob sobie ekperyment. Wejdz do garazu i pal tam przez cztery godziny papierosy.
          Wiecej, wez se z 20 osob i palcie razem, bez przerwy jeden za drugim. Zanotujcie
          wasze obserwacje.

          A teraz wejdz do garazu, zalacz silnik w samochodzie i przesiedz tam z cztery
          godziny. Jesli cie odratuja to po wyjsciu ze szpitala zapisz swoje wnioski.

          Jesli zakazuja papierosow ze wzgledu na zdrowie to niech zakaza samochodow. Ja
          do knajp nie chodze a jesli nawet to okazyjnie i palacze mi nie przeszkadzaja.

          Po miescie chodze codziennie, i codziennie mam bole glowy.
          --
          "Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niesprawiedliwości, której nie mógłby
          się dopuścić skądinąd łagodny i liberalny rząd - jeśli zabraknie mu pieniędzy!"
          • pe1 Re: Kto kogo zabija - eksperyment. 15.03.08, 15:25
            > Zrob sobie ekperyment. Wejdz do garazu i pal tam przez cztery godziny papierosy
            > .
            > Wiecej, wez se z 20 osob i palcie razem, bez przerwy jeden za drugim. Zanotujci
            > e
            > wasze obserwacje.
            >
            > A teraz wejdz do garazu, zalacz silnik w samochodzie i przesiedz tam z cztery
            > godziny. Jesli cie odratuja to po wyjsciu ze szpitala zapisz swoje wnioski.

            dokładnie ten sam stopień zatrucia co w przypadku 4 palaczy.
            • mulla_komar Sprobuj poplenic samobojstwo palac w samochodzie 15.03.08, 20:59
              Skoro taki sam stopien zatrucia to ludzie by popelniali samobojstwo palac
              papierosy a nie kierujac wydech do samochodu i zaczadzajac sie.

              BZDURY KOLEGO PISZESZ O STOPNIU ZATRUCIA. ZROB EKSPERYMENT A SIE PRZEKONASZ.
              --
              "Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niesprawiedliwości, której nie mógłby
              się dopuścić skądinąd łagodny i liberalny rząd - jeśli zabraknie mu pieniędzy!"
            • mulla_komar Re: Kto kogo zabija - eksperyment. 15.03.08, 21:01
              Wymowki wymowki.

              W imie szybkosci zabijac ludzi? Barbarzynstwo.

              Papierosy sluza przyjemnosci palaczy. Jedni palainni sie onanizuja, nic mi do tego.
              --
              "Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niesprawiedliwości, której nie mógłby
              się dopuścić skądinąd łagodny i liberalny rząd - jeśli zabraknie mu pieniędzy!"
            • mulla_komar Re: Kto kogo zabija - eksperyment. 15.03.08, 21:03
              W lecie? Zreszta, moge miec nawet astme. Dlaczego ja mam zakladac czapke tylko
              dlatego ze ktos chce sobie pojezdzic? (porownaj z argumentem zwolennikow zakazu
              - dlaczgo ja mam sie odsuwac tylko dlategoze ktos chce sobie zapalic)
              --
              "Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niesprawiedliwości, której nie mógłby
              się dopuścić skądinąd łagodny i liberalny rząd - jeśli zabraknie mu pieniędzy!"
      • ewa1125 Re: Dymek, kryj się 15.03.08, 14:21
        Tu nie chodzi o palenie,ale o zakazy.Nie macie wrazenia,ze coraz
        czesciej to inni decyduja, co jest dla nas dobre,a co nie?Mnie sie
        osobiscie to nie podoba,nie po to place podatki na to panstwo,aby mi
        zabraniali np palic w knajpie.To powinno byc zalezne od
        wlasciciela,czy chce miec klientow palacych,czy nie,a nie z ustawy.
        p.s. dla niepalacych
        Wbrew pozorom ten zakaz bedzie was dotykal finansowo.W koncu od
        kogos trzeba bedzie wziasc kase,ktorej zabraknie z akcyzy.
        • Gość: KASIA Mylisz sie :) IP: *.shell.com 15.03.08, 14:36
          Jesli wlascicilowi bedzie zalezalo, to wydzieli miejsca dla palaczy.
          W Danii sa to po prostu odzielone pleksa pomieszczenia, albo takie
          male "klatki" z pochlaniaczem dymu. W Danii przepis wszedl od tego
          roku, i nie zauwazylam, zeby spadlo ilosc klientow... wrecz
          odwrotnie...
          • ewa1125 Re: Dymek, kryj się 15.03.08, 14:54
            A po co w takim razie chodzisz do knajp gdzie pala?Jak nie ma w
            twojej okolicy knajp bez papierosa,to sam zaloz,albo zrob akcje i
            popros ladnie wlascicieli twoich ulubionych pubow,aby ci wydzielili
            miejsce.
            p.s.masz samochod?
            • Gość: GrJ Re: Dymek, kryj się IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.03.08, 15:08
              > A po co w takim razie chodzisz do knajp gdzie pala?
              poniewaz praktycznie nie ma innych

              > Jak nie ma w
              > twojej okolicy knajp bez papierosa,to sam zaloz
              jestem informatykiem, nie zajmuje sie prowadzeniem knajp

              > p.s.masz samochod?
              a co to ma do rzeczy?

              a co z restauracjami? mam otworzyc swoja wlasna restauracje, zeby spokojnie zjesc obiad bez wdychania smrodu od ktorego tylko sie wymiotować chce? kto to wymyślił zeby w czasie jedzenia palic? :\

              komunikacja miejska, czemu na przystanku mam wdychać to co pali 1-2 osoby, może mam zrobić swoja własna linie na przystankach ktorej nikt nie bedzie palil?

              Co z wejsciami do budynkow przed ktorymi stoja tlumy (30 osob) palacych, bo w budynku nie wolno...
              mam zbudowac swoje wlasne wejscie przy ktorym nie bedzie mozna palic?

              Pozdrawiam,

              • ewa1125 Re: Dymek, kryj się 15.03.08, 15:16
                dzieki za pozdrowienia.
                Wlasnie sobie odpowiedziales na moje zarzuty,tak,jezeli nie ma knajp
                bez papierosa,a ty biedactwo musisz chodzic tam gdzie pala,to zrob z
                tym cos sam!Otworz wlasna knajpe,albo zrob jakas akcje
                uswiadamiajaca,ze was,niepalacych,jest wielu i lokal dla was bedzie
                oplacalny.Mnie chodzi o to,ze takich spraw nie powinno sie regulowac
                prawnie,bo teraz zakaza palenia,a kto wie czego zakaza jutro?Moze
                zakaza uzywac kompow i netu,bo demoralizuja(albo cos innego
                wymysla),bedziesz sie wtedy cieszyl,ze dzieki temu mlodziez nam
                wyrosnie mila i grzeczna?
                pozdrawiam rowniez:)
                • Gość: Emeryt Re: Dymek, kryj się IP: *.brutele.be 15.03.08, 15:30
                  Wlasnie ,ze Panstwo ma wiele. Palenie to nalog. Jak alkoholizm, uzaleznienie od
                  morfiny itp... na inne formy nalogu Panstwo wydaje znaczne kwoty. Poraz, zeby
                  zadbalo o zdrowa czesc spoleczenstwa i pietnowala uzaleznionych od nikotyny.

                  Niwpalenie jest naturalnym stanem rzeczy. Palenie to NALOG!!!!
                      • mulla_komar Re: Dymek, kryj się 15.03.08, 21:05
                        Twoje farmazony narazaja mnie na stres a stres to zabojca.

                        Otwarcie okna naraza cie na kontakt z wieloma substancjami szkodliwymi...

                        ale to nie najwiekszy z twoich problemow. Najgorsze jest to ze jestes
                        fanatykiem. To moze byc zgubne.

                        --
                        "Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niesprawiedliwości, której nie mógłby
                        się dopuścić skądinąd łagodny i liberalny rząd - jeśli zabraknie mu pieniędzy!"
              • ewa1125 Re: Dymek, kryj się 15.03.08, 15:18
                A propos samochodu,jezeli masz i uzywasz,to zatruwasz miedzy innymi
                mnie,bo ja samochodu nie mam i poruszam sie komunikacja miejska,a ty
                mnie trujesz jak stoje na przystanku i czekam na tramwaj.
          • dorsai68 Re: Dymek, kryj się 15.03.08, 15:15
            Gość portalu: GrJ napisał(a):

            > A mi sie osobiscie nie podoba, nie po to place podatki zeby
            > panstwo nic nie robilo, z tymi co mnie truja w knajpie itd...
            > płace, wymagam

            No to jesteś na spalonej pozycji, bo palacz też płaci i to % większe: jako niepalący nie płacisz akcyzy.
              • alienxxx Re: Dymek, kryj się 15.03.08, 18:05
                ewa1125 napisała:

                > Niedlugo sie dolozy,jak to ukochane przez niepalacych panstwo
                > podniesie podatki,zeby sie wyrownal bilans,skoro wplywy z akcyzy
                > spadna.

                kolejna niezorientowana osoba wypowiada sie na temat podatku, o ktorym nic nie wie
                blagam - jesli nie wiecie o czym piszecie nie piszcie nic
                --
                odrzucanie zasad to także zasada
                Jean Paul - Sartre
                Alien Song
            • Gość: kardiolog Re: Dymek, kryj się IP: *.chello.pl 15.03.08, 19:25
              leczenie chorób serca i nowotworów to jedna wielka czarne finansowa
              dziura w naszym budżecie a każdy palacz jeszcze ją powiększa więc
              nie rozśmieszaj mnie mówiąc że państwo zarabia na tobie... bo także
              ja muszę ponosić rosnące koszty ubezpiecznia dlatego że ty jesteś
              idiotą i mordercą... w takim razie cieszę się że Państwo wzięło się
              za regulację tej sprawy - następnym krokiem powinno być podniesienie
              palaczom składki zdrowotnej lub obowiązkowe do -ubezpieczenie
        • hekatonchejr Re: Dymek, kryj się 15.03.08, 15:09
          ewa1125 napisała:

          > W koncu od kogos trzeba bedzie wziasc kase,ktorej zabraknie z akcyzy.

          Otóż nie. Po pierwsze mówimy o zakazie palenia w miejscach publicznych, nie o całkowitej prohibicji. Nikt Cię nie zmusza do rzucenia palenia, co za tym idzie, teoretycznie nie doprowadza do zmniejszenia wpływów z akcyzy.

          Po drugie, zakaz ma na celu zaprzestanie trucia osób niepalących, które chorują przez palących. Chciałbym zauważyć, że ich leczenie jest sporym obciążeniem dla służby zdrowia, na którą łoży się ze środków publicznych. Więc raczej dzięki zakazowi budżet Państwa wyjdzie na plus. Nawet jeśli parę osób rzuci palenie, sfrustrowane tym, że nie zajarają w knajpie :)
      • Gość: albert Re: Dymek, kryj się IP: *.aster.pl 15.03.08, 13:37
        no nareszcie usankcjonuja szkodliwosc palenia papierosow. obecne tendencje sa
        jedynie odzwierciedleniem ujemnego bilansu akcyzy i kosztow leczenia chorob
        pochodnych.

        palilem 10 lat. od 5 jestem niepalacy. jesli taka ustawa powstanie, to bedzie
        najwspanialsza rzecz jaka nasi rzadacy zrobia dla ludzi. to niepalenie jest
        stanem naturalnym!
      • Gość: palacz Re: Dymek, kryj się IP: *.prem.tmns.net.au 15.03.08, 13:46
        to jest zwykle odwracanie uwagi spoleczenstwa od zasmrodzonych miast
        spalinami samochodowymi,a jak sie czujecia na ulicy czekajac na
        autobus,tramwaj czy nawt idac gdy mijaja was setki,tysiace
        smierdzacych,starych samochodow z klebami dymu z rury wydechowej?Ile
        kg CO2 produkuje palacz rocznie,a ile samochod?Jakie zwiazki
        rakotworcze zawieraja spaliny samochodowe?Tez poprosmy o statystyki
        zachorowalnosci w miastach i z rejonow gdzie komunikacja samochodowa
        prawie nie istnieje.A pozatym niepalacze szybko by zmienili stosunek
        do palacych gdyby tak wszyscy naraz rzucili ten nalog,a panstwo
        podnioslo by podatek na wszystko aby pokryc straty z haraczu na
        papierosach.
    • swan_ganz i za wymyślanie takich głupot posłowie dostają 15.03.08, 13:38
      po kilkadziesiąt patoli miesięcznie?
      Uchwalcie sobie taki zakaz, uchwalcie matoły.... a ja was nie
      zapomnę podsumować za waszą pracę za trzy lata.
      Tylko guzików przy głosowaniu nie pomylić bo później nie będzie
      litości; "byłem przeciw ale guziki pomyliłem".

      --
      Swan
      ** Just say no to drug reps **
      nofreelunch.org/
    • Gość: grenzik Re: Dymek, kryj się IP: *.chello.pl 15.03.08, 13:39
      Jestem palaczem. Popieram ograniczenia w lokalach, bo przeważnie da się to
      zorganizować "w obie strony". Moja ulubiona knajpa jest potwornie zadymiona i
      nie dziwię się, że niepalący mają tam ciężko. Ale jest też ogródek na tyłach
      lokalu i tam chyba moglibyśmy przenieść źródło dymu :). Niedawno wróciłem z
      Anglii i widziałem jak tam funkcjonuje zakaz. Niewielkim nakładem środków da się
      pogodzić potrzeby obu grup. Natomiast zakaz palenia na ulicy... to jest już
      przesada!
      • Gość: Konrad Re: Dymek, kryj się IP: *.06-1-6e6b7010.cust.bredbandsbolaget.se 15.03.08, 23:27
        Oczwiście, tu masz rację; ja nie jestem przeciw zakazowi, da się jakoś z tym żyć
        (ogórki dla palących na zwenątrz, wydzielone klatki z klimatyzacją jak w
        skandynawii, anglii czy innych krajach)
        nawet podoboa mi się że mniej cżłowiek pali (trudno w zimie latać w samej
        koszulce na dwór, jak jest -10) wypić mońz awięcej :)

        Ale, najgorsze jest to, że władza jak zwykle idzie ze skrajności w skrajność -
        zkaazać palenia na balkonach? na ulicy? puścić bąka tez nie pewnie nie mogę na
        świeżym powietrzu (a mam chory żołądek i walę gaz conajmniej musztardowy). Niech
        wyegzekwują zakaz palenia w lokalach najpierw, później niech się biorą za
        niemożliwe do zrealizowania cele.
        PS A jakby się uparli, i chcieli wprowadzić zakaz palenia w samochodzie -
        osobiście ząłożyłbym sprawę w którymś z europejskich sądów. To już jest niestety
        początek państwa nadopiekuńczego.
        • ewa1125 Re: ale przecież i teraz są knajpki 15.03.08, 15:53
          Przykro mi,nie jestem z Poznania,nawet nie mialam przyjemnosci tam
          byc.Ale skoro nie ma takiej knajpki,to albo nie jest potrzebna,albo
          wlasciciele nie wiedza,ze maja szanse na nowych klientow.Uswiadomcie
          im to!Zrob jakas akcje w Poznaniu,zbierz niepalacych i zrobcie
          pikiete,ze chcecie knajpe dla niepalacych.W dobie internetu,to chyba
          nie trudne jest zebrac sie i pokazac.Albo sam otworz taki lokal,to
          chyba naturalne,ze jak czegos potrzebuje,to sobie to
          organizuje.Powodzenia!
          • alienxxx Re: ale przecież i teraz są knajpki 15.03.08, 18:07
            ewa1125 napisała:

            > Przykro mi,nie jestem z Poznania,nawet nie mialam przyjemnosci tam
            > byc.Ale skoro nie ma takiej knajpki,to albo nie jest potrzebna,albo
            > wlasciciele nie wiedza,ze maja szanse na nowych klientow.Uswiadomcie
            > im to!Zrob jakas akcje w Poznaniu,zbierz niepalacych i zrobcie
            > pikiete,ze chcecie knajpe dla niepalacych.W dobie internetu,to chyba
            > nie trudne jest zebrac sie i pokazac.Albo sam otworz taki lokal,to
            > chyba naturalne,ze jak czegos potrzebuje,to sobie to
            > organizuje.Powodzenia!

            ewa - czy 11 w Twoim nicku oznacza Twoj wiek?

            --
            odrzucanie zasad to także zasada
            Jean Paul - Sartre
            Alien Song
        • Gość: mYsZa Re: ale przecież i teraz są knajpki IP: *.bredband.comhem.se 16.03.08, 03:05
          Po wprowadzeniu ustawy ja ciebie zapytam: "Gdzie w gdansku jest pub
          z pomieszczeniem dla palacych z ustawionym stolem bilardowym, bo
          chce palic i grac jednoczesnie".
          Naprawde nie kazde "chcenie" musi byc sankcjonowane ustawowo. Troche
          inicjatywy, ludzie... Niedlugo wam ustawa zagwarantuja odpowiedni
          poziom tluszczu w potrawach podawanych w restauracjach, bo powoduja
          otylosc. No i McDonalda zlikwiduja. Na cos trzeba umrzec...
    • Gość: ;-) wolność Tomku ale w swoim domku IP: *.olsztyn.mm.pl 15.03.08, 13:40
      Nie mogę się już doczekać tego przepisu, bo powiem szczerze nie
      przepadam za zapachem dymu papierosowego, który niestety wnika w
      ubrania, włosy i co najgorsze moje płuca są narażone na bierne
      wdychanie tego świństwa.
      Poza tym np. w restauracjach werandy na których można podziwiać
      ciekawy widok są zarezerwowane dla palaczy? A co ja jako niepaląca
      mam mieć gorzej.
      Poza tym w kawiarniach to jest dopiero koszmar, bo nałogowi palacze
      do kawy zapalają te śmierdzidła.
      Jednym słowem wolność Tomku ale w swoim domku, a nie w miejscach
      publicznych.
      Dla palaczy STOP
      • Gość: Palaczka Re: wolność Tomku ale w swoim domku IP: *.hsd1.ca.comcast.net 15.03.08, 16:04
        Z tym zakazem palenia na ulicy to jednak przesada. Owszem nie mam nic przeciwko
        jesli prawo bedzie na przyklad regulowalo ze nie wolno palic w promieniu kilku
        metrow od wejscia do budynku. To ma sens ale zakaz palenia wszedzie to zakrawa
        na faszyzm. "
        Poza tym np. w restauracjach werandy na których można podziwiać
        ciekawy widok są zarezerwowane dla palaczy? A co ja jako niepaląca
        mam mieć gorzej."
        Szczegolnie ladne widoki masz kiedy ta weranda jest polozona przy ruchliwej
        ulicy. Pieknie i duzo spalin w powietrzu. No ale to nie ma wplywu na Twoje pluca.
        Po za tym jesli ludzie maja problem z sasiadem ktory pali na balkonie to tak
        przez przekore tylko nadmienie ze jesli mieszkasz w bloku a sasiad pali w
        mieszkaniu to Twoje mieszkanie nie jest tak zupelnie wolne od nikotyny. W koncu
        przewody wentylacyjne sa wspolne.
        Z dwojga zlego chyba lepiej jak pala na balkonie.
    • Gość: palacz Dymek, kryj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 13:41
      robię się sceptyczny, kiedy policja zaczyna dbać o zdrowie obywateli. ludzie, ja
      naprawdę nie mam 12-tu lat...
      notabene: dlaczego lokale dla niepalących stoją pustkami? dlaczego nie powstają
      nowe, skoro rzekomo jest na nie zapotrzebowanie? w Bawarii obrót knajp i
      restauracji spadł o 50% od stycznia, kiedy wprowadzono całkowity zakaz palenia.
      czemu, skoro siedzenie w niezadymionym barze jest rzekomo takie przyjemne?
      • pe1 Re: Dymek, kryj się 15.03.08, 13:46
        policja o zdrowie? coś ci się nieźle popitoliło

        policja jest i będzie od przestrzegania prawa czyli egzekwowania zapisów ustawy,
        a o zdrowie obywateli ma dbać Państwo

        i nie opowiadaj bajek o lokalach dla niepalących: w Polsce takich nie ma
        praktycznie wcale, natomiast w UK czy Niemczech po wprowadzeniu przepisu puby są
        nadal tak samo chętnie odwiedzane jak wcześniej mimo że nikt w nich nie pali.
        • swan_ganz Re: Dymek, kryj się 15.03.08, 13:49
          > a o zdrowie obywateli ma dbać Państwo

          kretynie jeden; o swoje zdrowie musisz dbać sam a nie
          jakieś "państwo" ma to za ciebie zrobić..
          Skarżysz się, że jest mało knajpek z zakazem palenia? To skoro
          uważasz, że jest takie zapotrzebowanie to sam taką otwórz. Zarobisz
          majątek :-)
          --
          Swan
          ** Just say no to drug reps **
          nofreelunch.org/
          • pe1 Re: Dymek, kryj się 15.03.08, 15:27
            tak się składa, że zarabiam majątek znacznie lepiej niż prowadząc knajpę,
            kretynie jeden

            A obowiązek dbania o zdrowie obywateli jest zapisany w ustawie, czy ci się to
            podoba czy nie.
          • Gość: Bilbo Re: Dymek, kryj się IP: *.brutele.be 15.03.08, 15:27
            Glupi jestes. knajpa to biznes lokalny. nikt z wroclawia do suwalek nie pojedzie
            na piwo, bo tam zakaz palenia wprowadzono. Ale jak na tej samej ulicy mam wybor,
            to ide do knajpy dla niepalacych. W PL zadko taki mam. Zawsze tam kopca na sile
            i zawsze lzy staja mi w oczach jak wchodze do pubu.

            Dlatego zaczalem chodzic do restauracji. Klient w krawacie mniej awanturujacy
            sie i niepalacy.
        • Gość: palacz Re: Dymek, kryj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 13:54
          no to niech się państwo zajmie czymś innym. sam potrafię zadbać o siebie i o
          swoje zdrowie.
          a te statystyki to żadne bajki, tylko fakty. wczoraj wróciłem z Niemiec, gdzie
          bawarscy politycy już robią w gacie przed nadchodzącymi wyborami do landtagu. mi
          też prędzej ręka odpadnie, niż zagłosuję na któregoś z tych (...), którzy
          próbują mnie uszczęśliwić!
          • Gość: Bilbo Re: Dymek, kryj się IP: *.brutele.be 15.03.08, 17:32
            Jak moge byc odpowiedzilany za swoje zdrowie, kiedy Polacy posa=tanowili mi je
            zepsuc???


            TO spisek?


            Codziennie biegam, idę na obiad do restauracji czuję dym papierosowy..


            Idę na kolacje do pubu - dym z dziesiątków papierosów..

            Czekam na przystanku - czuje rakotwórczy dym papierosa...
    • mentos88 Dymek, kryj się 15.03.08, 13:47
      zakaz palenia w dyskotekach i pubach nie przejdzie...rozumiem, ze trzeba
      wydzielić miejsca dla palaczy ale bez przesady, zeby nie bylo mozna palic na
      balkonach i w pubach.
    • xtrin Re: Dymek, kryj się 15.03.08, 13:48
      W ankiecie brakuje opcji "Tak (rzuciłem)". Zwykle takie właśnie osoby są
      najzacieklejszymi zwolennikami tego typu zakazów, co widać po pośle Cymańskim.
    • Gość: bbb Dymek, kryj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 13:50
      Prohibicja to kolejne rozwiązanie, które trzeba wprowadzić. Dlaczego
      ja jako abstynent mam mieć gorzej? Proponuję jeszcze zakaz jedzenia
      tłustych potraw, czipsów, smażenia na oleju, gotowania na węglu.
      Dlaczego idąc chodnikiem mam wdychać spaliny z prywatnych
      samochodów? Co ze skutecznością egzekwowania przepisów drogowych?
      Najlepiej jest zakazywać...
    • enniom Re: Dymek, kryj się 15.03.08, 13:56
      To będzie martwy przepis. Teraz nie wolno palić w zakładach pracy,
      ale nie wszędzie jest to przestrzegane np.: w moim szefowstwo pali i
      ma w nosie osoby niepalące. Niby co im grozi? Jak się człowieku
      poskarżysz to cię zwolnią...
    • Gość: nat Ja niepaląca jestem przeciwna temu zakazowi! IP: *.chello.pl 15.03.08, 13:56
      Tak nie znoszę zapachu tytoniu, jak wracam z miejsca, gdzie palą,
      ubranie idzie do prania a ja pod prysznic z myciem głowy
      obowiązkowo. Nie lubię uczucia zatrucia po imprezie, na której nie
      piłam alkoholu, a boli mnie głowa - bo kilku palących zatruwało
      powietrze. Mimo to nie zyczę sobie, by państwo tak dalece ingerowalo
      w nasze życie. Nie życzę sobie, by ktoś w imienu moich palących
      przyjaciółek (choć wolałabym zeby rzuciły) decydował, czy mogą palić
      czy nie.
      • Gość: niepaląca bierny naród woli, by wszystkim zajęła się władza IP: *.chello.pl 15.03.08, 14:35
        i nawet się nie spostrzeże, jak władza będzie wkładać swe lepkie łapy w kolejne sfery jego życia.
        Bo tępy, bierny naród się nie weźmie i nie zorganizuje. Czemu ta akcja lokal bez papierosa czy jak jej tam odnosi tak mierne i żałosne skutki (np. w Krakowie z tego co wiem głównie parę restauracji, gdzie z zasady mniej się pali niż w pubach)? Ano temu, że społeczeństwo, które w sporej części drze swe socjalistyczne mordy, żeby palaczy "izolować od normalnych ludzi" potrafi tylko rzeczone mordy drzeć i nic więcej. Zorganizowac się nie potrafi. Jeżeli nikt z szanownych mordodzierców nie chcę wąchać dymu papierosowego to bojkotujcie knajpy gdzie palić wolno i nie ma wydzielonej odpowiedniej sali. Zorganizujcie się, drodzy narzekacze i poinformujcie właścicieli pubów że im już grosza zarobić nie dacie. Gdybyście to potrafili, to już w krótce knajp bez zakazu palenia lub osobnego pomieszczenia byłaby mniejszość.
        I co to do cholery za problem, że ktoś pali 10 metrów od kina, restauracji innego miejsca publicznego? Ktoś oc**iał w tym PiSie? Jak PO przyjmie ten projekt tak jak jest, bez znacznego złagodzenia niektórych przepisów, to się powaznie zastananowię zanim na nich po raz kolejny zagłosuję.
        I jeszcze jedno, zamiast zakazywać palenie gdzie się da z ulicą włącznie może należałoby wprowadzić węższe zakazy ale egzekwowalne? Moze należałoby przeprowadzić kampanię społeczną przeciw paleniu w miejscach, gdzie inni wbrew własnej woli muszą to wdychać? A nie tworzyć kolejny martwy przepis?
    • kapitan.taca Dymek, kryj się 15.03.08, 13:57
      A kiedy zakażą samochodów? Szkodzą bardziej niż palacze: wydzielają również
      mnóstwo szkodliwych substancji (z tym, że aut jest więcej niż palaczy),
      hałasują, a ich używanie skutkuje wypadkami na niewyobrażalną skalę (ilu palaczy
      umiera rocznie na raka płuc, a ilu ludzi w wypadkach drogowych?).

      --
      enfant terrible.
      • januszcz Inicjatywa PiS - zapamiętamy... 15.03.08, 14:10
        Państwo policyjne? - protestuję!

        O szkodliwości palenia świadczy długowieczność nałogowych palących.
        Ostatnio zmarł Gustaw Holoubek osiagając piekny wiek i nałogowo przy tym paląc.
        Ile lat żył Giedrojć? - z papierosem się nie rozstawał.

        Z innej beczki...czy ktoś jest w stanie przytoczyć dane o szkodliwości wdychania
        dymu z ogniska, grila i temu podobnych?

        J.
        --
        navigare necesse est,vivere non est necesse
    • Gość: Niepaląca Bardzo się cieszę, że wreszcie będzie ta ustawa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 13:59
      Szkoda mi tylko domowników palaczy, którzy zmuszeni będą do
      zatruwania się i to w swoim własnym domu. To jednak już jest inna
      sprawa wynikajaca z braku świadomosci lub też z głupoty.
      Jestem zdania, że zakaz palenia powinien obejmować również
      balkony.Zdarza się i to nader często, że palacz z papierosem
      wyrzucany jest przez domowników na balkon.
    • Gość: barbarossa4k Dymek, kryj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 14:02
      Popieram zakaz także na ulicy ileż to razy spadł na mnie popiół od
      papierosa od idącej przedemną osoby,a wogóle szlag mnie trafił gdy
      popiól spadł na dziecko które miałam w wózku i choc zwróciłam danej
      osobie uwagę ta kompletnie nie wzięła sobie tego do głowy a ja
      niestety mogłam tylko wejść do apteki i poprosić o wodę aby przemyc
      dziecku oczy szczęście że popiół nie był gorący.Ja jeszcze trzy