Dodaj do ulubionych

MOSAD WERBOWAL PALESTYNCZYKOW DO AL-KAIDY

IP: *.sympatico.ca 24.02.03, 01:36
Mosad werbował Palestyńczyków do al-Kaidy


Po 11 września 2001 r., przed każdym kolejnym atakiem terrorystycznym czy
konfliktem militarnym, objawia się nagle Osama bin Laden. Tak jest i w
przededniu wojny z Irakiem, gdy w zeszłym tygodniu wezwał Irakijczyków do
rozprawy z Amerykanami.

Przypadek czy też zaplanowana operacja w celu odwrócenie uwagi od faktycznych
sprawców ataków terrorystycznych czy inspiratorów wojen?

W 2001 r., pisząc dla „Naszej Polski" o ataku na WTC, podkreślałam fakt m.in.
likwidacji izraelskiej siatki szpiegowskiej w Stanach Zjednoczonych czy też
przełożenia w ostatniej chwili, wskutek nacisków izraelskich służb
specjalnych, wizyty premiera Szarona w Nowym Jorku. Pisałam również o
zauważonym przez nowojorskie rozgłośnie radiowe fakcie nie przyjścia do WTC
11 września urzędników pochodzenia żydowskiego, jak również o zamkniętych w
tych dniach w późniejszej „strefie zero" sklepach i restauracjach żydowskich.

Amerykanie tym tropem nie poszli, tak jak w większości „nie zauważyli"
obserwatorów na sąsiednich gmachach. Nie podjęli - przynajmniej nie ma tego
śladu w dokumentach ogólnodostępnych wątku ewentualnego zamachu stanu na
rządzącą administrację Busha. Ten trop nabiera zupełnie nowego kontekstu po
tym, jak ujawniona została wizyta delegacji żydowskiej w Białym Domu na dwa
dni przed atakiem, podczas której Bushowi grożono obaleniem w razie nie
wspierania polityki Tel Awiwu.

Światła na Izrael
Przy sprawie WTC liczni eksperci z kręgów wojska i wywiadu podkreślali fakt,
że wysoki poziom logistyczny zamachu, jak również przygotowanie go w
całkowitej tajemnicy, mimo stałego podsłuchiwania al-Kaidy, pozwalają na
hipotezę, że faktycznym autorem i wykonawcą były siły specjalne jakiegoś
państwa, nie zaś prymitywni Arabowie uczący się z instrukcji sztuki pilotażu
potężnych boeingów w samochodach stojących przed lotniskami. Wzrok kierował
się mimowolnie ku Izraelowi, który był najbardziej zainteresowany w wywołaniu
konfliktu pomiędzy Ameryką a światem arabskim.

Przypuszczenia te znajdują obecnie pośrednie potwierdzenie.

Al-Kaida rodem z Mosadu
Według „The Federal Observer" z 12 lutego br., rząd Stanów Zjednoczonych
otrzymał dokumenty udowadniające, że izraelski Mosad i inne służby specjalne
tego państwa przez trzynaście miesięcy organizowały w Strefie Gazy jednostki
al-Kaidy, do których rekrutowani byli Palestyńczycy. Celem akcji było
spotęgowanie działań terrorystycznych, destabilizacja sytuacji w regionie,
usprawiedliwienie polityki ludobójstwa izraelskiego, w konsekwencji -
udowodnienie Waszyngtonowi prawidłowości obranego kursu zwalczania terroryzmu
światowego.

W grudniu ub. roku władze Autonomii prowokację izraelską ujawniły przed
światem.

Czeki z Izraela
Szef sił bezpieczeństwa Autonomii Palestyńskiej w Strefie Gazy płk Rashid Abu
Shbak podkreślił 8 grudnia ub. roku na konferencji prasowej, że w czasie
trwającego ponad dziewięć miesięcy śledztwa aresztowano trzy osoby.
Jedenaście zwolniono, gdyż same dobrowolnie przekazały informacje istotne dla
sprawy, w tym punkty kontaktowe mosadowskiej al-Kaidy. wstępujący do grupy
Palestyńczycy werbowani byli do wywiadu izraelskiego, rozkazy przychodziły
m.in. przez telefony komórkowe i pocztę elektroniczną. Śledztwo wykazało, że
wszystkie połączenia telefoniczne pochodziły z Izraela, natomiast pieniądze
dla zwerbowanych Palestyńczyków - z kont bankowych w Jerozolimie bądź w
innych miastach Izraela kontrolowanych przez służby wywiadu.

Wątpliwości zaczęły się w Kenii
Wątpliwości ekspertów zajmujących się wywiadem i terroryzmem, co do
rzeczywistego znaczenia. al-Kaidy w świecie terroru pojawiły się końcu 2002
r. 28 listopada tegoż roku nieznani sprawcy zaatakowali hotel w kenijskiej
Mombasie, zabijając trzech obywateli Izraela. Następnie startujący z tego
miasta czarterowy samolot izraelski stał się celem ataku rakietowego. Tel
Awiw natychmiast oskarżył o oba te czyny Osamę bin Ladena i jego al-Kaidę.

Eksperci podeszli do tych oskarżeń z dużą rezerwą. Udziału organizacji bin
Ladena nie potwierdziło śledztwo prowadzone przez rząd kenijski, wciągu
pięciu dni po zamachu nie udało się ustalić tożsamości zamachowców Rząd
Ariela Szarona natomiast wykorzystał wydarzenia w Kenii dla własnych celów i
rozpoczął agresywną propagandę usprawiedliwiającą rozpoczęcie przez Izrael
polityki globalnego odwetu.

Atak w Mombasie stał się także dla Tel Awiwu znakomitym pretekstem, by
udowodnić USA, iż prowadzona przez prezydenta Busha „wojna z terrorem" oraz
izraelska eksterminacja Palestyńczyków to jedno i to samo: usuwanie ognisk
terrorystycznych i zbliżanie świata do pokoju. Zabieg udał się w pełni, na co
wskazuje polityka USA względem Bliskiego Wschodu i Iraku.

„Ogniska terroru" rozpalone przez Izrael
Dokumenty przekazane w końcu ubiegłego roku przez władze Autonomii
Palestyńskiej Waszyngtonowi oraz przedstawicielom dyplomatycznym m.in. państw
arabskich obalają propagandę Szarona, wedle której zabijanie cywilów w
Autonomii Palestyńskiej usprawiedliwione jest istnieniem w tamtym
regionie „ośrodków terrorystycznych". 4 grudnia 2002 r., komentując rajdy
wojsk na terytorium Autonomii, mówił on wręcz o „jednoznacznych dowodach"
działaniach al-Kaidy w Strefie Gazy.

Podobieństwa
Tekst nieprzypadkowo rozpoczęłam od kwestii WTC. Być może przy tragedii 11
września 2001 r. mamy do czynienia z zastosowaniem tego samego schematu.
Jest, oczywiście, jakaś al-Kaida. Tyle że w świecie terroru znaczy ona bardzo
niewiele, jej przywódca Osama bin Laden jest jedynie polityczno-wywrotową
marionetką. W rzeczywistości za zamachami stoją zupełnie inne siły.



Obserwuj wątek
    • Gość: . Re: MOSAD WERBOWAL PALESTYNCZYKOW DO AL-KAIDY IP: *.ipt.aol.com 24.02.03, 03:51
      trzeba przypomnieć, że ten terrorysta z bombą w butach wiele podróżował przed
      zamachem i spędził trochę czasu w Izraelu.
    • Gość: abc Re: MOSAD INFILTROWAL AL-KAIDE IP: *.rdu.bellsouth.net 24.02.03, 05:49
      Tak trzeba ich kontrolowac i niszczyc.
      Gość portalu: nick napisał(a):

      > Mosad werbował Palestyńczyków do al-Kaidy
      >
      >
      > Po 11 września 2001 r., przed każdym kolejnym atakiem terrorystycznym czy
      > konfliktem militarnym, objawia się nagle Osama bin Laden. Tak jest i w
      > przededniu wojny z Irakiem, gdy w zeszłym tygodniu wezwał Irakijczyków do
      > rozprawy z Amerykanami.
      >
      > Przypadek czy też zaplanowana operacja w celu odwrócenie uwagi od
      faktycznych
      > sprawców ataków terrorystycznych czy inspiratorów wojen?
      >
      > W 2001 r., pisząc dla „Naszej Polski" o ataku na WTC, podkreślałam fakt m
      > .in.
      > likwidacji izraelskiej siatki szpiegowskiej w Stanach Zjednoczonych czy też
      > przełożenia w ostatniej chwili, wskutek nacisków izraelskich służb
      > specjalnych, wizyty premiera Szarona w Nowym Jorku. Pisałam również o
      > zauważonym przez nowojorskie rozgłośnie radiowe fakcie nie przyjścia do WTC
      > 11 września urzędników pochodzenia żydowskiego, jak również o zamkniętych w
      > tych dniach w późniejszej „strefie zero" sklepach i restauracjach żydowsk
      > ich.
      >
      > Amerykanie tym tropem nie poszli, tak jak w większości „nie zauważyli"
      > obserwatorów na sąsiednich gmachach. Nie podjęli - przynajmniej nie ma tego
      > śladu w dokumentach ogólnodostępnych wątku ewentualnego zamachu stanu na
      > rządzącą administrację Busha. Ten trop nabiera zupełnie nowego kontekstu po
      > tym, jak ujawniona została wizyta delegacji żydowskiej w Białym Domu na dwa
      > dni przed atakiem, podczas której Bushowi grożono obaleniem w razie nie
      > wspierania polityki Tel Awiwu.
      >
      > Światła na Izrael
      > Przy sprawie WTC liczni eksperci z kręgów wojska i wywiadu podkreślali fakt,
      > że wysoki poziom logistyczny zamachu, jak również przygotowanie go w
      > całkowitej tajemnicy, mimo stałego podsłuchiwania al-Kaidy, pozwalają na
      > hipotezę, że faktycznym autorem i wykonawcą były siły specjalne jakiegoś
      > państwa, nie zaś prymitywni Arabowie uczący się z instrukcji sztuki pilotażu
      > potężnych boeingów w samochodach stojących przed lotniskami. Wzrok kierował
      > się mimowolnie ku Izraelowi, który był najbardziej zainteresowany w
      wywołaniu
      > konfliktu pomiędzy Ameryką a światem arabskim.
      >
      > Przypuszczenia te znajdują obecnie pośrednie potwierdzenie.
      >
      > Al-Kaida rodem z Mosadu
      > Według „The Federal Observer" z 12 lutego br., rząd Stanów Zjednoczonych
      > otrzymał dokumenty udowadniające, że izraelski Mosad i inne służby specjalne
      > tego państwa przez trzynaście miesięcy organizowały w Strefie Gazy jednostki
      > al-Kaidy, do których rekrutowani byli Palestyńczycy. Celem akcji było
      > spotęgowanie działań terrorystycznych, destabilizacja sytuacji w regionie,
      > usprawiedliwienie polityki ludobójstwa izraelskiego, w konsekwencji -
      > udowodnienie Waszyngtonowi prawidłowości obranego kursu zwalczania
      terroryzmu
      > światowego.
      >
      > W grudniu ub. roku władze Autonomii prowokację izraelską ujawniły przed
      > światem.
      >
      > Czeki z Izraela
      > Szef sił bezpieczeństwa Autonomii Palestyńskiej w Strefie Gazy płk Rashid
      Abu
      > Shbak podkreślił 8 grudnia ub. roku na konferencji prasowej, że w czasie
      > trwającego ponad dziewięć miesięcy śledztwa aresztowano trzy osoby.
      > Jedenaście zwolniono, gdyż same dobrowolnie przekazały informacje istotne
      dla
      > sprawy, w tym punkty kontaktowe mosadowskiej al-Kaidy. wstępujący do grupy
      > Palestyńczycy werbowani byli do wywiadu izraelskiego, rozkazy przychodziły
      > m.in. przez telefony komórkowe i pocztę elektroniczną. Śledztwo wykazało, że
      > wszystkie połączenia telefoniczne pochodziły z Izraela, natomiast pieniądze
      > dla zwerbowanych Palestyńczyków - z kont bankowych w Jerozolimie bądź w
      > innych miastach Izraela kontrolowanych przez służby wywiadu.
      >
      > Wątpliwości zaczęły się w Kenii
      > Wątpliwości ekspertów zajmujących się wywiadem i terroryzmem, co do
      > rzeczywistego znaczenia. al-Kaidy w świecie terroru pojawiły się końcu 2002
      > r. 28 listopada tegoż roku nieznani sprawcy zaatakowali hotel w kenijskiej
      > Mombasie, zabijając trzech obywateli Izraela. Następnie startujący z tego
      > miasta czarterowy samolot izraelski stał się celem ataku rakietowego. Tel
      > Awiw natychmiast oskarżył o oba te czyny Osamę bin Ladena i jego al-Kaidę.
      >
      > Eksperci podeszli do tych oskarżeń z dużą rezerwą. Udziału organizacji bin
      > Ladena nie potwierdziło śledztwo prowadzone przez rząd kenijski, wciągu
      > pięciu dni po zamachu nie udało się ustalić tożsamości zamachowców Rząd
      > Ariela Szarona natomiast wykorzystał wydarzenia w Kenii dla własnych celów i
      > rozpoczął agresywną propagandę usprawiedliwiającą rozpoczęcie przez Izrael
      > polityki globalnego odwetu.
      >
      > Atak w Mombasie stał się także dla Tel Awiwu znakomitym pretekstem, by
      > udowodnić USA, iż prowadzona przez prezydenta Busha „wojna z terrorem" or
      > az
      > izraelska eksterminacja Palestyńczyków to jedno i to samo: usuwanie ognisk
      > terrorystycznych i zbliżanie świata do pokoju. Zabieg udał się w pełni, na
      co
      > wskazuje polityka USA względem Bliskiego Wschodu i Iraku.
      >
      > „Ogniska terroru" rozpalone przez Izrael
      > Dokumenty przekazane w końcu ubiegłego roku przez władze Autonomii
      > Palestyńskiej Waszyngtonowi oraz przedstawicielom dyplomatycznym m.in.
      państw
      > arabskich obalają propagandę Szarona, wedle której zabijanie cywilów w
      > Autonomii Palestyńskiej usprawiedliwione jest istnieniem w tamtym
      > regionie „ośrodków terrorystycznych". 4 grudnia 2002 r., komentując rajdy
      >
      > wojsk na terytorium Autonomii, mówił on wręcz o „jednoznacznych dowodach"
      >
      > działaniach al-Kaidy w Strefie Gazy.
      >
      > Podobieństwa
      > Tekst nieprzypadkowo rozpoczęłam od kwestii WTC. Być może przy tragedii 11
      > września 2001 r. mamy do czynienia z zastosowaniem tego samego schematu.
      > Jest, oczywiście, jakaś al-Kaida. Tyle że w świecie terroru znaczy ona
      bardzo
      > niewiele, jej przywódca Osama bin Laden jest jedynie polityczno-wywrotową
      > marionetką. W rzeczywistości za zamachami stoją zupełnie inne siły.
      >
      >
      >
      • jojo.tulacz Re: MOSAD INFILTROWAL AL-KAIDE 24.02.03, 06:17
        Aaron, czy zrozumiales dobrze powyzszy tekst?
    • Gość: Syjonista Konspiracja... IP: *.red.bezeqint.net 24.02.03, 08:40
      ...Zydzi sa wszedzie, nawet weszli juz do twojego mozgu...i do twojego kompa...
      zobacz sam...

      mr-31238.mr.valuehost.co.uk/assets/Flash/psychic.swf

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka