dachs 05.11.06, 16:50 gazetapolska.pl/?module=content&article_id=1511 Od Bonapartego do Bonaparstka. Czy to przejaw powrotu do władz umysłowych, czy też zdemaskował się kolejny członek Układu? Ciekawe co wypluje szafa. ) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rs_gazeta_forum Re: Prysły zmysły ? 05.11.06, 16:53 Zaryzykuję jeszcze jedną możliwość: Nikt z nas nie jest ideałem, ale nasz oportunizm w końcu, niekiedy, przegrywa z poczuciem przyzwoitości... Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Prysły zmysły ? 05.11.06, 17:07 A ja tylko powiem,ze to nie wladza zjada swoje dzieci a rewolucja.Wladza korumpuje i tu autor ma racje. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Zmysł czy zmyłka polityczna? 05.11.06, 17:38 Wszystko to prawda. Nie ma taniego państwa ale już podobno JEDEN szpital wykupił sam swoje długi i jest na dobrej drodze by nie obciążał już więcej budżetu! Nie większego poczucia bezpieczeństwa ale już gangsterzy czują gęsią skórkę na karku bo wiedzą, ze nie przekupią Ziobry. Nie ma autostrad ale procedury przetargów i odwołań jakoś tak się szybciej kończą. Nie ma 3 mln mieszkań ale już banki udzielają tanich kredytów i już nareszcie wiadomo co blokuje moce przerobowe. Nie mamy dobrej polityki zagranicznej, politycy nie znają obcych języków i nie umieja zakładać słuchawek ale już nie pogrywają z nami jak z dziećmi we mgle (wypędzenia, rura, Steinbach i odszkodowania, solidarne bezpieczeństwo energetyczne w Unii itp.) Sami se dopiszcie resztę... Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Zmysł czy zmyłka polityczna? 05.11.06, 18:01 Haszu, Ty będziesz ostatni z wiernych. )) Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Prysły zmysły ? 05.11.06, 19:10 pozarski napisał: > A ja tylko powiem,ze to nie wladza zjada swoje dzieci a rewolucja.Wladza > korumpuje i tu autor ma racje. Władza deprawuje. Zwłaszcza taki potencjał intelektualny władzy jaki widać gołym okiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Prysły zmysły ? 06.11.06, 20:50 Ciekawy tekst Łysiaka. Szczególną moją uwagę zwrócił ten fragment: "Za granicą harówka pt. reprezentowanie ojczyzny stanowi orkę trudniejszą niż się Bliźniakom wydawało i przynosi im moc stresów. Prawdziwa „droga przez mękę”." bo akurat wczoraj przeczytałam wywiad z Gerhardem Schroederem. Dla niego polityka zagraniczna, w początkach jego kanclerzowania, też była trudna, np. wtedy, gdy przyszło mu stawiać czoła takiemu wyjadaczowi jak Jacques Chirac. Schroeder mówi o tym oględnie i elegancko, ale widać, że i dla niego była to swoista "droga przez mękę" chociaz może nie az taka jak Bliźniaków Cytat z wywiadu Schroedera (w Le Monde): " ... ma rencontre avec Jacques Chirac. Les débuts ont été un peu difficiles parce que Jacques Chirac est un homme qui sait utiliser les faiblesses des débutants au service de sa politique. C'est indiscutable. C'est un grand européen, mais tres, tres français." /nie przekładam cytatu na język polski, bo na tym forum nie ma, w zasadzie, takiego zwyczaju , kto zna ten jezyk obcy to sobie przetłumaczy, a kto nie zna to może się domyśli, bo to łatwe dość/ a. Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Prysły zmysły ? 06.11.06, 22:53 Bardzo intersujące skojarzenie. Schroeder wyznawał się mniej więcej tyle samo na polityce zagranicznej tyle co Kaczyńscy. Ale napewno lepiej potrafił dbać o swoje osobiste interesy. Straty w polityce politycznej Niemcy odrabiają dość szybko, i to jest pocieszające, straty jakie Europie zadał ten łobuz, dbając o swoje interesy mogą być nie do odrobienia. Ponoć Kaczyńscy nigdy nie dbali o swoje interesy. To daję jakąś nadzieję. Odpowiedz Link Zgłoś