Dodaj do ulubionych

Tutejsi mordercy kobiet chcieliby zmusic moja zone

17.04.07, 15:46
moja, corke, moja siostre by zaakceptowaly skutki dokonywanych gwaltow i na
chwale boza rodzily te rozkoszna szkraby.
Niedoczekanie Szkrabie Luka.

Dobrze iz w koncu ujawniles sie jako religijny fanatyk, Kretynie. Kilka lat ci
to zajelo ale w koncu wyszlo kropidlo z worka.
Obserwuj wątek
    • xiazeluka Morderca dzieci się odezwał 17.04.07, 16:07
      Ciekawe tylko - po co?

      Zauważyłeś jakieś religianckie uzasadnienie w moich postach? Nieeee? No proszę -
      nie można na słowa, to spróbujmy na błoto, tak, Kretynie52?
      • zawrotny Religianckie uzasadnenie wytatuowane masz Kretynie 18.04.07, 05:49
        na swym pniu mozgowym - z braku zwojow.

        Ze swym fundamentalizmem ukrywales sie dlugo ale w koncu i ja wiem, ze jestes
        religijny swir. Jest tu jeszcze kilku takich co to skromnie milczeli gdy do
        dyskusji aborcyjnych dochodzilo, badz sprytnie starali sie zapeszyc zwolennikow
        praw kobiet.
        Jeszcze dwa lata temu gardlowales na rzecz aktualnego kretynskiego prawa - bo
        takie sprawedliwe jest i w ogole. Teraz widzisz szanse na wiecej wiec kropidlo z
        worka wylazlo.

        Czy mowiles juz swojej zonie (jesli juz byla taka glupia i chciala takiego
        chama, zamordyste i szowiniste meskiego) czy podzieliles sie juz z nia ta
        radosna nowina dotyczaca donoszenia przez nia i urodzenia dziecka ktore nosic
        bedzie w sobie geny tatusia-zwyrodnialca, ktory na klatce schodowej zgwalcil
        mamusie? No to koniecznie poinformuj ja o tym. Niech sie kobita cieszy, jakiego
        ma meza idiote.

        Ty wstretne bydle, ty kretynie - leb bym ci ukrecil gdybym mial ciebie pod reka.
        Kto, chamie jeden, dal ci prawo do rozporzadzania zyciem i szczesciem mojej
        corki na przyklad. Chcesz praktykowac swoje religijne kretynizmy, za namowa
        swych kretynskich moralnych autorytetow, to praktykuj na swojej zonie albo
        matce, zasmarkancu. Od siebie moge wam do tego podeslac niemieckiego owczarka. A
        pozniej niech ci zona, lub matka, rodzi szkraby ktore trzeba tak samo kochac -
        badz tobie rodzenstwo.

        Ty nie potrzebujesz mowic mi ze jestes koscielny morderca kobiet, ze jestes
        religijny fanatyk - ja to wiem, Kretynie.


        PS... Jesli jednak robisz to glownie by mnie spienic. na co jak też ciebie stac.
        to mial racje Krzys, ze jestes gó.. w ludzkiej skórze,
        • xiazeluka Kretyn ma nową ksywę 20.04.07, 16:08
          Dwa lata temu gardłowałem dokładnie za tym samym, co obecnie, słoiku z moczem.
          Dobrze o tym wiesz, więc kłąmiesz, wychodząc ze słusznego założenia, że nikomu
          nie będzie się chciało sprawdzać między milionami postów, co luka kiedyś
          napisał.

          Wszystkim żyjącym dzieciom, które zostały poczęte w wyniku gwałtów (od metra w
          Bośni, na przykład) powiedz, że nie powinny żyć, ponieważ są bękartami. Albo
          nie trać czasu na gadanie, tylko rozwal je od razu z ciężkiej broni maszynowej,
          naprawiając niedoskonałości automatu do skrobanek. Humanisto-gestapowcu,
          morderco dzieci.

          To kiedy robisz czystkę w przedszkolach, schizofreniczna pokrako z piekła
          rodem? Ludojad Pol Pot to w porównaniu z tobą nieśmiała baletnica.

          PS. W swoim wieku mógłbyś już zrozumieć, że wzmacnianie swojego zdania poprzez
          logowanie się pod kilkoma innymi nikami to gruba przesada.

          Spjerdalaj z Forum, Kretynie52.
          • bingo44 Cześć dzieweczko ! 20.04.07, 19:06

            A jakby tak ciebie ktoś zgwałcił, no, nie teraz oczywiście, bo myślę, że
            starszawa już z ciebie matrona, ale założmy, że jakies 30 lat temu. Z radością
            byś donosiła ciążę okrutna pannico ?

            > Spjerdalaj z Forum, Kretynie52.

            Jesteś tu porządkową słodka ?
            • xiazeluka Cześć, głupku 21.04.07, 14:15
              A gdybyś Ty się dowiedział, że jesteś dzieckiem poczętym w wyniku gwałtu, to byś popełnił samobójstwo, tępaku?
              • pozarski Re: Cześć, głupku 21.04.07, 16:08
                Ach,teraz rozumiem.To rzeczywiscie smutne.
              • bingo44 Nie denerwuj się boska. 21.04.07, 17:17
                A niby dlaczego miałbym to robić słodka ? Rodziłaś takie dziecko, czy sama nim
                jesteś ?
                • xiazeluka Nie pochlebiaj sobie, pyłku 22.04.07, 08:59
                  Powiniewneś popełnić samobójstwo, aby dowieść szczerości swoich poglądów, synu NN ojca-gwałciciela.
    • oleg3 W kwestii terminologii 17.04.07, 16:26
      Używanie określenia "mordercy kobiet" jest logiczną bzdurą. Byłoby ono
      uzasadnione jedynie w przypadku gdyby ciąża kończyła się śmiercią kobiety. A
      przecież w przypadku zagrożenia życia matki nawet KK dopuszcza usunięcie płodu z
      organizmu matki.

      • benek231 Jestes w bledzie oczywiscie 17.04.07, 16:31
        Co wiecej o ile mnie z cala pewnoscia morderca nienarodzonych nazwac nie mozna
        o tyle ciebie Luke, Marka Jurka, Szkopka, Glempa nazwac mordercami kobiet mozna
        jak najbardziej.
        To wy od tysiecy lat mordujecie kobiety.


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=60769118&a=60873153
        • xiazeluka Buhahaha 17.04.07, 17:04
          Powyższy post to dokładne zaprzeczenie stanu faktycznego.
      • ewa8a Re: W kwestii terminologii 17.04.07, 16:39
        oleg3 napisał:

        > Używanie określenia "mordercy kobiet" jest logiczną bzdurą. Byłoby ono
        uzasadnione jedynie w przypadku gdyby ciąża kończyła się śmiercią kobiety.

        Nie ma tu żadnej ,,logicznej bzdury.’’ Jurkopodobni skazują kobietę na śmierć,
        każąc jej rodzić nawet wówczas, gdy jest zagrożone jej życie.

        > przecież w przypadku zagrożenia życia matki nawet KK dopuszcza usunięcie
        płodu z organizmu matki.

        Ale nie Marek Jurek.
        • oleg3 Re: W kwestii terminologii 17.04.07, 16:46
          ewa8a napisała:

          > Nie ma tu żadnej ,,logicznej bzdury.’’ Jurkopodobni skazują kobietę
          > na śmierć, każąc jej rodzić nawet wówczas, gdy jest zagrożone jej życie.

          Mam nadzieję, że potrafi to Pani udowodnić.
          • ewa8a Re: W kwestii terminologii 17.04.07, 18:42
            Udowodniłam ci w poprzednim poscie, że napisałeś bzdurę. Co jeszcze mam
            udowadniać ? Że Jurek jest mordercą ?
            • oleg3 Re: W kwestii terminologii 17.04.07, 18:51
              ewa8a napisała:

              >Co jeszcze mam udowadniać ?

              To co Pani napisała w poprzednim poście. Dowodem może być przykładowo cytat z
              wystąpienia posła Jurka.
              • pozarski Re: W kwestii terminologii 17.04.07, 19:05
                www.youtube.com/watch?v=8IfnLoVzV5E
                Nie o kobietach,Ewo,ale moze pomoze.
                • ewa8a Re: W kwestii terminologii 17.04.07, 20:10
                  Filmik kultowy. Następny odcinek będzie o zawierzeniu sejmu Matce Boskiej
                  Trybunalskiej.
              • ewa8a Re: W kwestii terminologii 17.04.07, 20:06
                Nudzisz Oluś i domagasz się dowodów w sprawach oczywistych. Jestem jednak
                cierpliwa - chcesz, to proszę :

                ,,W przyszłym tygodniu Sejm na wniosek LPR ma się zająć kwestią wprowadzenia do
                Konstytucji zmian, mających spowodować całkowity zakaz aborcji w Polsce. Liga
                złożyła bowiem poselską poprawkę do art. 38 Konstytucji, który zdaniem posłów
                skrajnej prawicy powinien brzmieć: Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu
                człowiekowi prawną ochronę życia od momentu poczęcia. Poza posłami LPR
                podpisali się pod nią również parlamentarzyści Samoobrony i część PiS (m. in.
                marszałek Sejmu Marek Jurek i szef klubu Marek Kuchciński).’’

                www.lewica.pl/?id=11971

                Jak sądzisz, na czym polega CAŁKOWITY zakaz aborcji ?
                • ewa8a aneks 17.04.07, 20:15
                  ,,Pan marszałek poprze każdą zmianę, która wzmocni ochronę życia poczętego –
                  zapowiedział wczoraj w imieniu Marka Jurka jego asystent Szymon Ruman''.

                  www.glos.com/forum/index.php?kat=2&temat=2239
                • oleg3 Re: W kwestii terminologii 17.04.07, 20:39
                  To, że jest Pani blondynką wiadomi mi od dawna. Nie jest Pani zdolna do
                  logicznego wnioskowania. Ratowanie życia ciężarnej kobiety poprzez usunięcie
                  płodu poza jej organizm nie jest aborcją. Ale skąd by Pani mogła o tym wiedzieć.
                  • ewa8a Re: W kwestii terminologii 17.04.07, 20:50
                    Oluś, czy ja ciebie obrażam ?

                    > Ratowanie życia ciężarnej kobiety poprzez usunięcie
                    płodu poza jej organizm nie jest aborcją. Ale skąd by Pani mogła o tym wiedzieć.

                    Chciałeś dowodu potwierdzającego mordercze instynkty jurkopodobnych w stosunku
                    do kobiet. Otrzymałeś je. Co ty właściwie bełkoczesz ?
                  • benek231 W kwestii terminologii: wlasnie wymysliles nowa :) 17.04.07, 20:57
                    oleg3 napisał:

                    To, że jest Pani blondynką wiadomi mi od dawna. Nie jest Pani zdolna do
                    logicznego wnioskowania. Ratowanie życia ciężarnej kobiety poprzez usunięcie
                    płodu poza jej organizm nie jest aborcją. Ale skąd by Pani mogła o tym wiedzieć.

                    ==
                    Aborcja to wlasnie usuniecie plodu z organizmu kobiety. Wzgledy ideologiczne
                    zmieniaja podobne zasady jedynie w systemach typu Soviet Union, tym z "Roku
                    1984", czy innej Katolandii. No ale dorobka braurowa, powiedzialbym surprised))

                    Gratuluje pojscia na calosc bo twoje szpagaty przy okazji rozwazan nad
                    libertanializmem byly rozpaczliwe, albowiem jedynie katol-libertarianin majac
                    do wyboru pomiedzy nakazami ideologii a swojego katolickiego kleru zawsze
                    wybierze te drugir. Jak ty, Oleg. No ale mowilem ci juz o tym. surprised))

                  • jaceq Re: W kwestii terminologii 17.04.07, 21:40
                    oleg3 napisał:
                    > usunięcie płodu poza jej organizm nie jest aborcją.

                    Szczerze pisząc, nie przypuszczałem, że nie wiesz co jest aborcją.
                    Zamordowanie osoby starej, cierpiącej, powodowane litością albo czymkolwiek, ale
                    WBREW jej woli, też nazywasz eutanazją?
                    • ewa8a Re: W kwestii terminologii 17.04.07, 21:52

                      Oleg wniósł rewolucyjną myśl w kwestii ,,usuwania płodu poza organizm
                      kobiety’’. Czyzbyś Ty Jacku był blondynem, który nie wiedział, że takie
                      usuwanie nie jest wcale aborcją, gdy w grę wchodzi życie kobiety ?
                      • jaceq Re: W kwestii terminologii 17.04.07, 22:46
                        ewa8a napisała:
                        Czyzbyś Ty Jacku był blondynem

                        Powiedzmy, że byłem. wink
                      • andrzejg Re: W kwestii terminologii 18.04.07, 10:46
                        ewa8a napisała:

                        >
                        > Oleg wniósł rewolucyjną myśl w kwestii ,,usuwania płodu poza organizm
                        > kobiety’’. Czyzbyś Ty Jacku był blondynem, który nie wiedział, że t
                        > akie usuwanie nie jest wcale aborcją, gdy w grę wchodzi życie kobiety ?
                        >
                        >

                        fikołki z terminologią dla utrzymania własnego ładu moralnego

                        Prościej nazwac aborcje aborcją i z godzić się z jej dopuszczalnością
                        w szczególnych przypadkach

                        A.
                        • oleg3 Re: W kwestii terminologii 18.04.07, 10:57
                          andrzejg napisał:

                          > Prościej nazwac aborcje aborcją i z godzić się z jej dopuszczalnością
                          > w szczególnych przypadkach

                          W moim tekście zabrakło - m.in. dla Jurka- "nie jest aborcją". I tyle. Reszta
                          się zgadza.

                          Wróćmy do problemu: podobno (zdaniem Ewy i Benka) Jurek nie dopuszcza udzielania
                          pomocy medycznej kobiecie ciężarnej w przypadku zagrożenia jej życia przez
                          ciążę. Sądzę, że Jurek podziela stanowisko KK:

                          Stanowisko etyki chrześcijańskiej jest jasne - jest rzeczą niedopuszczalną, dla
                          jakichkolwiek racji, również dla tych, które są zawarte w tzw. "wskazaniach
                          lekarskich" spowodować w sposób zamierzony śmierci płodu. Lekarz ma oczywiście
                          prawo i obowiązek ratowania zagrożonej śmiercią ciężarnej kobiety. Wolno mu
                          stosować środki do tego konieczne, z wyłączeniem bezpośredniego uśmiercania
                          płodu. Ma moralne prawo zastosować także takie środki lecznicze, z zabiegiem
                          chirurgicznym włącznie, które ratują zdrowie matki powodując jednocześnie, w
                          sposób niezamierzony śmierć płodu. Nie może jednak bezpośrednio niszczyć płodu.
                          • benek231 Re: W kwestii terminologii - jest wiecej 18.04.07, 15:44
                            Wróćmy do problemu: podobno (zdaniem Ewy i Benka) Jurek nie dopuszcza udzielania
                            pomocy medycznej kobiecie ciężarnej w przypadku zagrożenia jej życia przez
                            ciążę.

                            Oszukujesz Oleg. Ja nic takiego nie twierdzilem. My tu mowimy, o tym, ze aborcja
                            jest aborcja bez wzgldu na przyswiecajace jej intencje. Jesli za wartosc wyzsza
                            zostanie uznane zycie kobiety, a plod usuniety dla jej ratowania, to bedzie to
                            taka sama aborcja jak usuniecie plodu w przypadku uznania (ogolnikowego) dobra
                            kobiety, za wartosc wyzsza. Wartosci sa wzgledne.
                            Twoj kler odstwia szpagaty, ktorych cel wylozylem w dwoch wczesniejszych wpisach.

                            A Jurek, jak i ty, jest morderca kobiet z powodow ktore takze tam wylozylem (nie
                            zapoznales sei z trescia po raz kolejny).

                            ==

                            Sądzę, że Jurek podziela stanowisko KK:

                            Stanowisko etyki chrześcijańskiej jest jasne - jest rzeczą niedopuszczalną, dla
                            jakichkolwiek racji, również dla tych, które są zawarte w tzw. "wskazaniach
                            lekarskich" spowodować w sposób zamierzony śmierci płodu. Lekarz ma oczywiście
                            prawo i obowiązek ratowania zagrożonej śmiercią ciężarnej kobiety. Wolno mu
                            stosować środki do tego konieczne, z wyłączeniem bezpośredniego uśmiercania
                            płodu. Ma moralne prawo zastosować także takie środki lecznicze, z zabiegiem
                            chirurgicznym włącznie, które ratują zdrowie matki powodując jednocześnie, w
                            sposób niezamierzony śmierć płodu. Nie może jednak bezpośrednio niszczyć płodu.

                            ==
                            To jest nowomowa, Oleg. Rownie dobrze ksiadz nie klamie wtedy gdy podczas
                            oklamywania krzyzuje na plecach palec wskazujacy ze srodkowym.Tak umowili sie
                            pomiedzy soba i kazdy przekonany jest co do logiki podjscia.

                            Ale mam tez cos dla ciebie, przy tej okazji. Zatem w calkiem nieodleglej
                            przeszlosci naglasniane byly, przez kk, przypadki kobiet ktore decydowaly sie
                            na porod, choc zdaniem medykow mocno ryzykowaly zyciem. Kobiety te, jedna w
                            druga dewotki, znajdowaly sei pod presja swych oltarzowych kolezanek
                            znajdowaly sie w srodku gry w ktorej to jednak nie one rozdawaly karty.
                            Konsekwencja byla ich decyzja o urodzeniu, gdyz zdecydowaly o oddaniu sprawy w
                            rece Boga. I to jest Oleg ten nastepny krok w kierunku kroletwa bozego, albowiem
                            naciski na ciezarne kobiety, ktorych zycie bedzie agrozone, beda mialy
                            identyczny ksztalt jak obecne naciski na lekarzy w sytuacjach dopuszczalnych
                            prawnie aborcji, ktore religianci pragneliby wyeliminowac, mimo wszystko.
                            • oleg3 Re: W kwestii terminologii - jest wiecej 18.04.07, 15:51
                              benek231 napisał:

                              > Oszukujesz Oleg.

                              Mógłbyś w takim razie wskazać na czym polega "mordowanie kobiet" przez Jurka?
                              • rycho7 Re: W kwestii terminologii - jest wiecej 18.04.07, 19:03
                                oleg3 napisał:

                                > Mógłbyś w takim razie wskazać na czym polega "mordowanie kobiet" przez Jurka?

                                Poprzez stwarzanie warunkow do nienaturalnego powiekszenia ich smiertelnosci.
                                Tak jak Zero morduje pacjentow, ktorzy nie doczekali transplantacji. Jestem
                                pewien, ze bedziesz zgrywal durnia, ktory tego nie pojmuje.
                                • rycho7 dziedzictwo Gulagu 18.04.07, 19:07
                                  rycho7 napisał:

                                  > Poprzez stwarzanie warunkow

                                  W Gulagach stwarzano warunki do leczenia otylosci i lenistwa. Pacjenci nie
                                  koniecznie ta terapie akceptowali i wytrzymywali. Nie trzeba bylo wydawac
                                  pieniedzy na olow dopotyliczny.
                              • benek231 Jurek, Kretyn, Wierzejski, Ty... to formacja histo 19.04.07, 06:15
                                historycznie odpowiedzialna za smierc tysiecy kobiet, ktore zamordowane zostaly,
                                badz popchniete do czynow konczacych sie smiercia, skutkiem zbawiania swiata
                                przez czlonkow waszej formacji. Swiat wprawdzie nie jest lepszy ale dzieki
                                krucjatom antyaborcyjnym swieta wiara moze trzymac sie w kupie, razem z
                                parafianami ktorym cisnieto piaskiem w oczy. Parafianie to kasa, a wiec moznosc
                                finansowania religii razem z potrzebami Darmozjadow.

                                W wyniku aktualnych dzialan, zmierzajacych do calkowitego wyeliminowania
                                aborcji, oraz eliminacji aborcyjnego podziemia, przyszlosc bedzie wygladala jak
                                przeszlosc, albowiem kobiety ktorych nie stac bedzie na turystyke wpadna w
                                objecia konowalow badz usilowaly beda radzic sobie same - ze znanymi skutkami.
                                Tak wiec ustawa ktora pragnie przeforsowac Marek Jurek, kler i reszta
                                kropielnicowych popchnie znow wiele kobietw objecia smierci. Tyle ze to nie
                                ustawa bedzie odpowiedzialna lecz jej zwolennicy - zwlaszcza sejmowi.


                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=60904802&a=60935480


                                oleg3 napisał:

                                > benek231 napisał:
                                >
                                > > Oszukujesz Oleg.
                                >
                                > Mógłbyś w takim razie wskazać na czym polega "mordowanie kobiet" przez Jurka?
                                >
                                >
                                • oleg3 Re: Jurek, Kretyn, Wierzejski, Ty... to formacja 19.04.07, 07:27
                                  Nie pisz esejów tylko odpowiedz na proste pytanie, które Ci zadałem.
                                  • benek231 Re: Jurek, Kretyn, Wierzejski, Ty... to formacja 20.04.07, 05:39
                                    oleg3 napisał:

                                    > Nie pisz esejów tylko odpowiedz na proste pytanie, które Ci zadałem.
                                    >
                                    ==
                                    Czasem na proste pytania nie wystarcza prosta odpowiedz - musi byc zlozona. I ja
                                    nic nie poradze na to, ze ty jestes w stanie analizowac odpowiedzi proste.

                                    A moze da cos czasem z siebie... Na przyklad napisz o co tak naprawde ci chodzi...
                                    • oleg3 Re: Jurek, Kretyn, Wierzejski, Ty... to formacja 20.04.07, 07:07
                                      benek231 napisał:


                                      > napisz o co tak naprawde ci chodzi

                                      Napisałem w 1-szym poscie w tym wątku.
                                      • benek231 Re: Jurek, Kretyn, Wierzejski, Ty... to formacja 21.04.07, 06:08
                                        Widze, ze kula schematu nie pozwala ci na oderwanie sie od ziemi. Nic nie
                                        poradze na to, ze do ciebie nie dociera - najwyrazniej ten typ tak ma. By
                                        zrozumiec to co ja pisze musialbys sprobowac wzniesc sie nieco ponad morderce
                                        Hui, braci Menendez, ktorzy z premedytacja zamordowali swych rodzicow, czy
                                        ktoras ze spraw o morderstwo z telewizyjnych seriali. Jest oskarzony, sa dowody
                                        i poszlaki, jest sedzia, prokurator, obronca... no to wiadomo ze mamy do
                                        czynienia ze sprawa o morderstwo, w ktorej toku znajdzie sie i morderca. Jesli
                                        tego spodziewales sie, czy czegos w tym rodzaju to musisz poczekac gdy rzadzil
                                        bede ja. surprised))

                                        Tu jest nieco inaczej. Nalezysz do formacji ktora historycznie odpowiedzialna
                                        jest za wymordowanie setek tysiecy kobiet, poimo tego, ze nikt tych ludzi nigdy
                                        nie postawil przed jakimkolwiek sadem i nie uznal winnym morderstwa. To niczego
                                        nie zmiania, albowiem formacja ta to formacja mordercow kobiet. Dla dobra
                                        ludzkosci, ma sie rozumiec - w trosce o "zycie nienarodzone". Marek Jurek,
                                        Wierzejski i ty odpowiedzialni jestescie za przypisywane wam zbrodnie z tytulu
                                        przynaleznosci - z tytulu identyfikowania sie z ta formacja.

                                        To tak jak z naziolem urodzonym 20 lat temu. Wprawdzie nie jest bezposrednio
                                        odpowiedzialny za zbrodnie hitleryzmu niemniej jest zbrodniarzem z racji
                                        utozsamiania sie z formacja, z racji niesionego w przyszlosc dziedzictwa - to
                                        nic ze jedynie zbrodniarzem... oby. Madrzy ludzie wiedza ponadto, ze jesli tylko
                                        pozwolic naziolowi na rozwiniecie sie (razem z Organizacja) to kolejny Hitler
                                        jest edynie kwestia czasu.

                                        Podobnie z toba i Markiem Jurkiem, albowiem wy, dla odmiany jestescie czuby
                                        religijne.

                                        PS.... Domyslam sie ze bronisz Jurka bo zklada on partie ktora bedzie partia w
                                        sam raz dla ciebie. Znamy sie przeciez i wiem ze zawsze pojdziesz za glosem z abony.
                                        • oleg3 Re: Jurek, Kretyn, Wierzejski, Ty... to formacja 21.04.07, 07:35
                                          Czytam Twoje wygibasy z rozbawieniem. Zero logiki, zero argumentów i nieudolne
                                          psychologizowanie.

                                          Odezwij się jak znajdziesz logiczne uzasadnienie, o które prosiłem. Eseje mnie
                                          nie interesują, neoBoy'u.
                                          • pozarski Re: Jurek, Kretyn, Wierzejski, Ty... to formacja 21.04.07, 10:57
                                            Mam takie dziwne wrazenie,ze wszyscy(poza Ewa,naturalnie) traktujecie kobiete
                                            jako obiekt pewnych manipulacji ideologicznych,pozostawiajac sfere decyzji poza
                                            jej zasiegiem.Tymczasem najwazniejsze wg mnie nie jest to,co kosciol i
                                            eksponeci logicznych rozwiazan maja do zaproponowania,ale to,czego kobieta chce
                                            albo nie chce.Zmuszac ja do rodzenia,mnie sie od razu przypomina program
                                            Lebensborn,a tego przeciez nie mozecie chciec.Nie wiem jak ta sprawa jest
                                            rozwiazywana w Chorwacji i na Slowacji(wiekszosc katolicka),ale nawet w takich
                                            panstwach jak Irlandia,Portugalia czy Hiszpania prawo aborcyjne jest duzo
                                            lagodniejsze od najlagodniejszej dzisiejszej polskiej formuly.
                                            • rycho7 o ile znam kobiety 21.04.07, 17:26
                                              pozarski napisał:

                                              > to,czego kobieta chce

                                              Kobieta chce byc piekna, mloda, zdrowa, bogata, kochajaca i kochana ... Tego
                                              samego chce takze dla swoich dzieci, ktorych przy spelnieniu tych warunkow
                                              urodzi ile wlezie. Tego samego chcialbym sam. Z wyjatkiem rodzenia, bo moge
                                              jedynie plodzic. Kosciol chcialby jedynie aby kobitki bezawrunkowo. Zadnego
                                              zdrowia, zadnego bogactwa.

                                              > Lebensborn,a tego przeciez nie mozecie chciec.

                                              Ja jedynie Tobie na zlosc, chce. Jak wracam (byle nie z frontu) chcialbym jakas
                                              nowa dzierlatke (moze byc nawet rasowa, nawet rasowa Zydowka).
                                          • benek231 Re: Jurek, Kretyn, Wierzejski, Ty... to formacja 21.04.07, 18:02
                                            oleg3 napisał:

                                            > Czytam Twoje wygibasy z rozbawieniem. Zero logiki, zero argumentów i nieudolne
                                            > psychologizowanie.
                                            >
                                            > Odezwij się jak znajdziesz logiczne uzasadnienie, o które prosiłem. Eseje mnie
                                            > nie interesują, neoBoy'u.
                                            >
                                            ==
                                            Baw sie zatem dalej, morderco kobiet. I sprobuj wyobrazic sobie, ze nie siegam
                                            po to okreslenie, li tylko, jako epitet, albowiem jest jedynie kwestia
                                            okolicznosci gdy to wlasnie ty poczujesz sie uprawniony do podpalenia kolejnego
                                            stosu. Taka masz umyslowosc - niezwykle podatna na dogmatyzm, dzieki czemu tak
                                            starannie mozna ciebie bylo zindoktrynowac.

                                            My tu nic nie zmieniamy na tych forach - no moze troszeczke. Na forach mialem
                                            nadzieje na wymiane pogladow, z ktorymi ja zawsze wychodze smialo, prosto z
                                            mostu, ktorych nie ukrywam by przechytrzyc przygodnego polemiste. Ile lat tu
                                            bywasz, Oleg? No popatrz a dopiero teraz udalo mi sie sprowokowac ciebie do
                                            otwarcia sie nieco wiecej. Tyle lat...A ja mialem nadzieje na otwarta wymiane
                                            pogladow. Tymczasem caly czas obserwuje chytruskow kombinujacych wylacznie jakby
                                            tu prechytrzyc rozmowce - takze poprzez zatajanie wlasnych pogladow na okreslone
                                            tematy.
                                            Juz od dosc dawna przypuszczalem, ze masz dogmatyczna osobowosc - przylepienie
                                            sie do liberalnych teorii ekonomicznych klasykow Friedmana i Hayeka swiadczy o
                                            tym. Byles, a moze nadal jestes, napompowany swieta wiara, ze model klasyczny da
                                            sie wprost przelozyc na rzeczywisc, ze mozna go po prostu wcielic w zycie a on
                                            bedzie pieknie dzialal. Czy ty wiesz, ze wiekszosc entuzjastow tegoz wyleczyla
                                            sei juz z korwinizmu-mikkizmu? Sam J*M, natomiast zacznie trzezwiejszy byl od
                                            swych fanow, bo zdawal sobie sprawe z niemoznosci funkcjonowania klasycznego
                                            liuberalizmu bez wsparcia w postaci przyjaznego mu autorytarnego rezymu. To
                                            dlatego w 1991r. zaproponowal konkretne rozwiazania systemowe, to miedzy innymi
                                            dlatego zwalczal demokracje.

                                            A jakie argumenty masz ty, mondralo. Do dyskusji nie wniosles absolutnie nic a
                                            puszysz sie a wargi nadymasz jakbys, wybrzydzasz, roscisz sobie rozne rzeczy,
                                            byl tu potentatem - iscie hrabiowskie dasanie sie i fumy uskuteczniasz. Nie
                                            oczekuje od ciebie bys ruszyl szarymi, bo juz twoje wczesniejsze wybory
                                            polityczno-ekonomiczne podpowiedzialy mi, ze szare utopili ci w swieconej wodzie
                                            (przy okazji, libertarianin nie zyczy sobie by panstwo wtracalo sie do zycia
                                            obywatela, a juz szczegolnie by wlazilo mu do lozka, wiec moze przestan juz
                                            pozowac na libertarianina - ten nie daje sie pogodzic z totalitarnymi
                                            tendencjami katolicyzmu). Oczekuje jedynie wysilku woli. Juz nie mowie - dobrej.

                                            Czy sensowne jest oczekiwanie tegoz od 17-latka?
                                            • oleg3 Re: Jurek, Kretyn, Wierzejski, Ty... to formacja 21.04.07, 19:30
                                              benek231 napisał:


                                              > Baw sie zatem dalej

                                              Poświęciłeś mi kolejny felietonik. Dziękuję i brawo. Ale z psychologii musisz
                                              się podciągnąć.
                                              • benek231 Tym razem W.Sadurski felietonk ci poswieca, Oleg 22.04.07, 21:07
                                                On tez doszedl do tego ze katolickim fanatykom chodzi o Krolestwo Boze na Ziemi.
                                                Wiem, ze nie lubisz czytac (chyba, ze matematyczny wzor), ale na przyklad Sen_Li
                                                lubi surprised))
                                                ==

                                                2007-04-20, 08:44:18
                                                Klimaty florenckie: Kaczyński i Jurek; Machiavelli i Sawonarola
                                                Tagi:

                                                * Marek Jurek
                                                * Savonarola
                                                * Machiavelli

                                                Jarosław Kaczyński i Marek Jurek – dwaj wielcy protagoniści ostatniego
                                                zawirowania w Polsce. Kaczyński: pragmatyk, polityczny gracz par excellence,
                                                człowiek, który nagina państwo do swej wizji polityki i następnie realizuje swe
                                                polityczne cele – lustracja, dekomunizacja, oczyszczenie z ’układu’ metodami
                                                politycznymi, misterną grą negocjacji, intryg, karkołomnych koalicyj… I Marek
                                                Jurek: człowiek, dla którego religia jest ponad polityką, bo religia jest
                                                Prawdą, a polityka tylko narzędziem do jej realizacji.

                                                I jak to jest, że mamy (może nie wszyscy, ale niektórzy z nas) to niechybne
                                                uczucie, że oto Kaczyński-polityk jest na linii schodzącej, że to już jego
                                                łabędzie śpiewy, że w swoich driblingach zakiwał się i zapętlił w swych
                                                intrygach i strategiach tak, że nagle jedni po drugich zaczną się od niego
                                                odwracać? A jednocześnie, że Jurek-ideolog, fanatyk, człowiek Jedynej Prawdy –
                                                jest na linii wznoszącej: że nagle zewsząd kierowane są ku niemu hołdy, że oto
                                                zaczyna się powolny proces świeckiej beatyfikacji Marka Jurka: człowieka
                                                bezkompromisowego, ideowego, uczciwego żelazną uczciwością człowieka, niosącego
                                                płomień Wiary?

                                                Czy to kwestia osobowości? Po części może tak. Marka Jurka pierwszy raz
                                                spotkałem dopiero kilka tygodni temu. W 50-tą rocznicę Traktatów Rzymskich do
                                                mojego Instytutu we Florencji zjechali się marszałkowie i prezydenci wszystkich
                                                parlamentów państw członkowskich UE, a w późny wieczór w przeddzień konferencji
                                                – spotkaliśmy się wszyscy na koncercie w Teatro Comunale, by wysłuchać wspaniale
                                                wykonanej IX Symfonii. Zostałem po koncercie marszałkowi Jurkowi przedstawiony
                                                przez wspólnego znajomego: pan Jurek był szalenie wobec mnie miły, rozmowny,
                                                zaprosił do złożenia wizyty przy okazji pobytu w Warszawie… Myślę, że tak
                                                zdobywa uczucia wielu ludzi, tym bardziej że było to bardzo szczere,
                                                sympatyczne, ciepłe, podszyte pewną nieśmiałością i skromnością. Takie w każdym
                                                razie robił wrażenie.

                                                Z kolei premier Jarosław Kaczyński jest osobowością dużo bardziej, powiedzmy,
                                                twardą. Jego z kolei poznałem byłem wiele lat temu, sam zresztą o naszym
                                                wspólnym (z udziałem kilku innych osób) naukowo-politycznym (bardziej naukowym
                                                niż politycznym) doświadczeniu mówi w wywiadzie-rzece, udzielonym przez obu
                                                Braci Zarembie i Karnowskiemu, więc kto chce może sobie przeczytać, nie będę tu
                                                powtarzał. W każdym razie mogę zaświadczyć, że to zupełnie inna osobowość, a
                                                zapewne ostatnia rzecz, którą sam Jarosław chciałby o sobie usłyszeć, to to, że
                                                cechuje go nieśmiałość i osobista skromność.

                                                I oto paradoks układu między tymi dwoma protagonistami dzisiejszego przesilenia
                                                polega m.in. na tym, że ten urokliwy, ciepły i skromny jest rzecznikiem
                                                bezkompromisowego fundamentalizmu, a ten twardy i ostry – pragmatyzmu i polityki
                                                realistycznej. Dlaczego „fundamentalizmu”? Używam tego słowa w sensie neutralnym
                                                (na ile się da), a nie pejoratywnym. Dla Marka Jurka i jego zwolenników prawdy
                                                religijne są FUNDAMENTEM polityki: polityka jest wartościowa o tyle, o ile
                                                zmierza do realizacji tych prawd. Demokracja nie jest dla nich żadną wartością
                                                samą w sobie, ale jest instrumentem realizacji celów, wytyczonych całkowicie i
                                                bez żadnych wahań przez Religię – a właściwie przez podzielaną przez nich
                                                interpretację prawd religijnych. Marek Jurek mówi to tekstem tak otwartym, że
                                                już bardziej nie można. We wczorajszej Kropce nad i aż dziwił się, jak można
                                                stawiać zarzuty jemu i jego kompanom: wszak oni literalnie, dosłownie realizują
                                                zalecenia encyklik papieskich!

                                                Z punktu widzenia generalnej filozofii państwa, nie może już być chyba większej
                                                przepaści miedzy nim a zimnym politykiem Jarosławem Kaczyńskim, i aż dziw, że
                                                tak długo byli w jednej partii. Gdy 6 marca tego roku dziennikarze wypytywali
                                                premiera o wypowiedzi Giertycha w Heidelbergu, Jarosław Kaczynski powiedział
                                                m.in.: „Spór o to, czy zaostrzać kary za aborcję, jest sporem o to, co może
                                                demokratyczne, praworządne państwo w XXI wieku. Czy można zmusić zgwałconą
                                                kobietę by urodziła? W moim przekonaniu, nie. Wynika to z istoty państwa
                                                niewyznaniowego, a ja jestem za takim państwem” (GW, 3 marca).

                                                Czy pamiętają Państwo jeszcze te słowa? Czy uwierzą Państwo, że padły one z ust
                                                premiera mniej niż dwa miesiące temu? Ile epok od tego 3 marca już przebyliśmy –
                                                oczywiście, szybkim biegiem do tyłu. Przecież, używając ulubionej terminologii
                                                Marka Jurka, premier mówi jak typowy „aborcjonista” (słowo, jakiego często
                                                używał Marek Jurek w ostatni poniedziałek w Warto Rozmawiać dla określenia
                                                wszystkich, którzy nie są za bezwzględnym zakazem aborcji we wszystkich
                                                okolicznościach), obrońca cywilizacji śmierci, zwolennik morderstw dzieci, które
                                                wszak nie są winne temu, że ich matka została zgwałcona… Ci dwaj protagoniści
                                                konfliktu jeszcze niedawno byli w jednej partii, daję słowo. I jeszcze ta
                                                pochwała „państwa niewyznaniowego”…

                                                Gdy tu, w stolicy Toskanii, myślę o dzisiejszym spóźnionym rozejściu się
                                                Jarosława Kaczyńskiego i Marka Jurka, nieuchronnie przychodzą mi na myśl słowa,
                                                napisane przez pewnego zgorzkniałego Florentyńczyka, byłego sekretarza
                                                kancelarii republiki florenckiej, który na łagodnym „zesłaniu” w San Casciano
                                                pisał dla Wawrzyńca Wspaniałego, Medyceusza, podręcznik technologii politycznej:

                                                „Między tym, co dzieje się na świecie, a tym co dziać się powinno, zachodzi tak
                                                wielka różnica, iż ten kto by rzeczywistości zaniedbywał w imię ideału
                                                rzeczywistości, raczej zgubę własną by spowodował niż poprawę losu, człowiek
                                                bowiem, który by na każdym kroku rządził się tylko zasadami dobra, przepaść
                                                musiałby w środowisku ludzi rządzących się innymi zasadami [stworzyć – przyp.
                                                WS]. Stąd wynika dla księcia pragnącego utrzymać się na swoim stanowisku
                                                konieczność stosowania w życiu nie tylko zasad dobrych, lecz używania i dobrych,
                                                i złych, a to wedle okoliczności””cryingMachiavelli, Książę, rozdz. XV: „O powodach,
                                                dla których ludzie, zwłaszcza zaś książęta, bywają chwaleni lub zniesławiani”,
                                                tłum. Wincenty Rzymowski).

                                                I jednocześnie, na myśl mi przychodzi drugi wielki syn Florencji, upamiętniany
                                                po dziś nie tylko dwuizbową celą w Klasztorze przy Kościele Świętego Marka, ale
                                                także kamieniem na placu Signoria, upamiętniającym miejsce stosu, na którym
                                                spłonął (a właściwie, nad którym został uwędzony – ale już nie wchodźmy w
                                                szczegóły) w 1498 roku. On właśnie kierował się jedną jedyną prawdą i zdołał tej
                                                religijnej prawdzie podporządkować politykę Florencji przez cale trzy i pół roku.

                                                Nikomu, a już zwłaszcza miłemu, ciepłemu, delikatnemu Markowi Jurkowi takiego
                                                losu oczywiście nie życzę. Ale niech koniec Girolamo Sawonaroli będzie jakimś
                                                memento dla tych, którzy chcą zbudować Królestwo Boże przedwcześnie, a
                                                mianowicie jeszcze tu, na ziemi.


                                                • oleg3 Eeeeee tam, nie mnie tylko Jurkowi i Kaczyńskiemu 23.04.07, 09:43
                                                  benek231 napisał:
                                                  Tym razem W.Sadurski felietonk ci poswieca, Oleg

                                                  Ja jestem tylko liściem na wietrze, gdzie mi tam do takich mocarzy.
                                                  • benek231 Dla ciebie tez - bys byl swiadomy tego co 26.04.07, 15:39
                                                    czynisz.

                                                    A z takim mocarzem jak on, oraz wiekszymi, mozesz sobie tak samo udawac glupa
                                                    jak udajesz w rozmowach ze mna, wiec...
                                                  • benek231 Czy ciebie wcielo, Olegu3? 29.04.07, 18:08
                                                    Czy zamknales sie w klasztorze w celu oczyszczenia z mysli?
                                        • rycho7 czarownice na stosie 21.04.07, 17:32
                                          benek231 napisał:

                                          > wymordowanie setek tysiecy kobiet

                                          Czarownice posiadaly wiedze o regulacji urodzen. Po wojnach i zarazach
                                          dramatycznie potrzeba bylo przyrostu populacji. No to spalono na stosie
                                          owczesne nosniki informacji. Pozniej palono ksiazki.

                                          Na ile znam psychike kobiet kopsciolek wybral sobie najgorsza droge. Bog,
                                          ktorego zdradzili, drog im nie prostuje. Chce ich pokarac, wiec odbiera rozum.
                                          • benek231 O tym wlasnie mowie, Rychu, ale nie tylko o tym 21.04.07, 19:02
                                            "Pieklo Kobiet" to nie fikcja literacka lecz ponura rzeczywistosc czasow
                                            przedwojennych, ktore przez dzisiejszych polskich talibow uznane zostaly za
                                            wzorzec do nasladowania. Oni w imie milosci do zygoty mordowali kobiety, morduja
                                            je ibeda mordowac.

                                            Co ciekawe za pieniadze podatnika, jako ze to podatnik finansuje caly ten
                                            antyaborcyjny cyrk, wlacznie z zaangazowaniem admnistracji panstwowej i Sejmu.
                                            To podatnik pokrywa koszty religijnej krucjaty i mobilizacji parafian na rzecz
                                            wzmocnienia kosciola i (dalszego) "ubogacenia" kleru - ze uzyje tego
                                            kretynskiego okreslenia.
                    • benek231 W tym szalenstwie jest metoda, Jacqu :O)) 18.04.07, 02:46
                      od dawien dawna niewygodnym dla siebie terminom naplywowym nadaje kk pokretne i
                      bledne znaczenia - z przeznaczeniem dla polskiego parafianina. W efekcie
                      "wszyscy wiedza" ze np. demokracja to ustroj w ktorym wszystko wolno. Badz ze
                      libertyn to czlowiek zdrowo stukniety.

                      W tym przypadku zabawa jest nieco inna. Jestesmy otoz swiadkami przygotowan do
                      ustanowienia krolestwa bozego na ziemi, czyli przygrywki do pelnej kultury
                      zycia. W takiej zas nie funkcjonuje nawet pojecie aborcja - znaczenie mozesz
                      znalezc w slownikach z krajow kultury smierci. Oni, Jecqu, postepuja powoli ale
                      postepuja, niestety.

                      Zatem, stwierdzenie Olega jest jedynie w pewnym sensie nowomowa, albowiem w
                      przyszlej kulturze zycia nie bedzie miejsca na diabla, czyli aborcje, przy czym
                      niestety sytuacje zagrozenia zycia kobiety beda sobie musieli odpuscic nawet
                      Wierzejscy i Jurkowie. No i jak tu nazwac usuniecie plodu z organizmu kobiety
                      skoro aborcja to diabel? A w kulturze zycia nie ma diabla... Ja calkiem serio
                      mowie, Jaceq, calkiem serio. Przy czym wierze, ze juz kler cos wykombinuje.

                      Stwierdzenia Olega nie traktuje jako przejezyczenie - to jest jeden z pierwszych
                      zwiastunow nowego. Kolejnym bedzie eliminowanie tych wszystkich lekarzy i uslug
                      ktore teraz moga sobie jeszcze funkcjonowac. Pozniej (badz rownolegle) przyjdzie
                      kolej na wolnosc slowa, albowiem slowem nie takie krolestwa boze byly rozwalane
                      (mowilem juz o tym).

                      Olegowi chlapnelo sie przypadkowo co zaslyszal od zony-koscielnej aktywistki,
                      badz cioci dewotki. Problem w tym, ze oni wlasnie tak dzialaja.
                      Czy pamietasz potepianie w czambul wszystkiego co PRL-owskie oraz wymazywanie
                      kart historii - wymazywanie pamieci po PRL? Polecam przypomnienie sobie
                      albowiem, a juz na poczatku lat 90ch opisywalem to zjawisko, wyglada ono jak
                      ulal jak Rewolucja Kulturana w Chinach. Tamci takze zdecydowali nie zostawiac
                      kamienia na kamieniu i zaczac wszystko kompletnie od nowa. Co ciekawsze to nie
                      byl ich pomysl. Wczesniej chrzescijanstwo postaralo sie o odciecie Europejczykow
                      od przeszlosci na jakies 600 lat. Poszla na przemial literatura, sztuka,
                      technika, tchnologie, nauka - poszla na przemial KULTURA - a Europejczycy
                      zapedzeni zostali do jaskini z czasow przed greckich. Czy ktos skorzystal na
                      tym? Czy udalo sie klechom zbudowac krolestwo boze na ziemi????

                      Oczywiscie, ze nie gdyz chodzilo wylacznie o wladze i tlumy glupcow ktorzy za
                      darmo tyrac beda nna posrednikow pana boga.
                    • oleg3 Re: W kwestii terminologii 18.04.07, 11:10
                      jaceq napisał:

                      > oleg3 napisał:
                      > > usunięcie płodu poza jej organizm nie jest aborcją.
                      >
                      > Szczerze pisząc, nie przypuszczałem, że nie wiesz co jest aborcją.
                      > Zamordowanie osoby starej, cierpiącej, powodowane litością albo czymkolwiek,
                      > ale WBREW jej woli, też nazywasz eutanazją?

                      Aborcja to działanie, medyczne bądź chirurgiczne, mające na celu zakończenie
                      ciąży poprzez usunięcie płodu i łożyska z macicy. Taka jest medyczna definicja.
                      Nie muszę chyba stosować wyrafinowanych technik logicznych byś przyjął, że
                      zabieg mający na celu ratowanie życia kobiety ciężarnej - nawet kończący się
                      śmiercią płodu - nie jest aborcją.
                      • ewa8a Re: W kwestii terminologii 18.04.07, 19:40
                        oleg3 napisał:

                        > Aborcja to działanie, medyczne bądź chirurgiczne, mające na celu zakończenie
                        ciąży poprzez usunięcie płodu i łożyska z macicy. Taka jest medyczna definicja.
                        Nie muszę chyba stosować wyrafinowanych technik logicznych byś przyjął, że
                        zabieg mający na celu ratowanie życia kobiety ciężarnej - nawet kończący się
                        śmiercią płodu - nie jest aborcją.


                        Oluś, urządzasz piruety w ciasnych rajstopach, ty już doprawdy przechodzisz
                        samego siebie.

                        ,,Aborcja (od łac. abortio – poronienie) – usunięcie embrionu lub płodu z
                        macicy’’

                        KAŻDE usunięcie płodu, bez względu na cel jakiemu przyświęca jest aborcją.

                        > Nie muszę chyba stosować wyrafinowanych technik logicznych byś przyjął, że
                        zabieg mający na celu ratowanie życia kobiety ciężarnej - nawet kończący się
                        śmiercią płodu - nie jest aborcją.


                        Tych wyrafinowanych technik to lepiej nie stosuj, bo wyjdzie coś jeszcze
                        bardziej komicznego niż poszukiwanie przez ciebie agresywnego lewaka. Spróbuj
                        po prostu, bez inwektyw, blondynek itp napisać na podstawie jakich przesłanek
                        twierdzisz, że usunięcie ciąży z uwagi np. na stan zdrowia kobiety jest
                        aborcją, a w przypadku zagrożenia jej życia aborcją nie jest.
                        Rozumiem, że jesteś przekonany, że jurko-giertychy, wzywające do zaostrzenia
                        ustawy antyaborcyjnej wcale nie miały zamiaru stworzenia zakazu usuwania
                        ciąży w obliczu zagrożenia życia kobiety i wówczas, gdy ciąża pochodzi z
                        gwałtu. Także nie to miała na myśli pani Barbara Giertych, apelując w liście
                        do marszałka Jurka o CAŁKOWITY zakaz aborcji. Możesz potwierdzić moje
                        przypuszczenia ?
                        • oleg3 Re: W kwestii terminologii 19.04.07, 07:25
                          ewa8a napisała:


                          > ,,Aborcja (od łac. abortio – poronienie) – usunięcie embrionu lub
                          > płodu z macicy’’



                          "Aborcja (od łac. abortus - poronienie) to CELOWE, przedwczesne zakończenie
                          ciąży, skutkujące śmiercią zarodka lub płodu."
                          • ewa8a Re: W kwestii terminologii 19.04.07, 08:35
                            oleg3 napisał:


                            > "Aborcja (od łac. abortus - poronienie) to CELOWE, przedwczesne zakończenie
                            ciąży, skutkujące śmiercią zarodka lub płodu."

                            Nie mam zastrzeżeń ani do jednej definicji, ani do drugiej. Nikt nie twierdzi,
                            ze aborcja to przypadkowe usunięcie ciąży, więcej wyobraźni Oluś ! Skoro jest
                            usunięcie, to wiadomo, że jest to działanie celowe. W przypadku ratowania życia
                            kobiety też będzie to usunięcie jak najbardziej celowe.

                            Tylko tyle masz do powiedzenia ? Nie odpowiesz na moje pytania ?
                            • oleg3 Re: W kwestii terminologii 19.04.07, 11:21
                              ewa8a napisała:


                              > Nie mam zastrzeżeń ani do jednej definicji, ani do drugiej.

                              Cieszę się.
                              Morderstwo jak wiadomo polega na celowym pozbawieniu kogoś życia. Nie nazwiemy
                              jednak mordercą Kowalskiego, który uśmierci napastnika ratując swoje życie.

                              Weksluje Pani na poboczny tor, bo podstawowy problem ciągle przed Panią. Proszę
                              łaskawie wskazać wypowiedź marszałka Jurka, z której by wynikało, iż prawo winno
                              zakazać udzielania pomocy medycznej ciężarnej kobiecie w sytuacji gdy
                              nieudzielenie tej pomocy skutkuje śmiercią kobiety.
                              • ewa8a Re: W kwestii terminologii 19.04.07, 15:31

                                Bardzo ładnie opakowałeś ten cuchnący towar. Zwyrodnialcy, skazujący kobietę
                                na śmierć także nie mówią tego wprost, oni żądają CAŁKOWITEGO zakazu aborcji. W
                                tej chwili jest niecałkowity – dopuszcza usnięcie ciąży m.innymi, gdy ta
                                zagraża życiu. Jak sądzisz, na czym polega całkowity ?

                                > Proszę
                                łaskawie wskazać wypowiedź marszałka Jurka, z której by wynikało, iż prawo winno
                                zakazać udzielania pomocy medycznej ciężarnej kobiecie w sytuacji gdy
                                nieudzielenie tej pomocy skutkuje śmiercią kobiety.


                                Pomoc medyczna to pojęcie szerzej rozumiane, np.podanie leku, zrobienie
                                opatrunku, zatamowanie krwotoku, przepłukanie żołądka. Obrońcy zycia poczetego
                                mieliby pełne prawo sądzić, iż używając tak perfidnego okreslenia w stosunku
                                do płodu ludzkiego bezczelnie kpisz. Czy mój mąż, zabijając chcącego pozbawić
                                mnie życia napastnika udziela mi pomocy medycznej ? Nie, on go po prostu zabija.
                                Hopokryzja nie pozwala ci nazwać rzecz po imieniu, ale naprawdę nie ośmieszaj
                                się już. Nazwij to tak jak się nazywa – usunięciem ciąży, a nie wymyślaj
                                jakiejś pomocy medycznej.
                                Jurko-giertychy nie biegają, krzycząc : macie rodzić nawet wówczas, gdybyście
                                miały umrzeć, więc cytatu, który mógłby cię zadowolić nie przytoczę. Oni tylko
                                wspominają o zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej ( jak sądzisz, jak jeszcze mozna
                                ją zaostrzyc ?) oraz o całkowitym zakazie wykonywania aborcji. Ty nazywasz to
                                jeszcze bardziej pokrętnie – udzieleniem pomocy medycznej. Czy wy hipokryci
                                musicie zawsze tak mącić ?

                                Wobec tego ja zapytam :
                                1. Jak jeszcze bardziej mozna zaostrzyć obowiązującą ustawę ?
                                2. Na czym polega CAŁJKOWITY zakaz aborcji ?
                                3. Czy mozesz przytoczyć jakąś wypowiedź Giertycha lub Jurka, z której by
                                wynikało, że nie zamierzają oni żądać od kobiet, by rodziły w sytuacji, gdy
                                poród zagraża ich zyciu ? Oskarzenia takie padają pod adresem tych panów ze
                                wszystkich stron, niemożliwe przecież, by nie wytłumaczyli, że są to zarzuty
                                bezpodstawne.
                                • oleg3 Re: W kwestii terminologii 19.04.07, 15:54
                                  ewa8a napisała:
                                  > Wobec tego ja zapytam :
                                  > 2. Na czym polega CAŁJKOWITY zakaz aborcji ?

                                  Próbuje Pani przerzucić na mnie ciężar dowodu, którego nie jest Pani w stanie
                                  dostarczyć. To Pani cytowała redaktora z lewica.pl i proszę sie do niego zwrócić
                                  o odpowiedź.
                                  • ewa8a Re: W kwestii terminologii 19.04.07, 16:47
                                    oleg3 napisał:

                                    > Próbuje Pani przerzucić na mnie ciężar dowodu, którego nie jest Pani w stanie
                                    dostarczyć. To Pani cytowała redaktora z lewica.pl i proszę sie do niego zwrócić
                                    o odpowiedź.

                                    Wyjaśniłam dostatecznie jasno dlaczego nie mogę przedstawić dowodu. Redaktora z
                                    lewica.pl akurat sobie wygooglowałam. Wrzuć temat w wyszukiwarkę, znajdziesz
                                    tam masę podobnych artykułów. Wybralam akurat tę notatkę, bo to był
                                    telegraficzny skrót, sucha wiadomość, bez emocjonalnego, indywidualnego
                                    podejścia i komentarza, a głównie dlatego, że padło tam nazwisko Jurka, jako
                                    zamieszanego w sprawę.

                                    A teraz odpowiedz proszę na zadane przeze mnie w poprzednim poscie pytania.
                                    • oleg3 Re: W kwestii terminologii 20.04.07, 07:22
                                      Nie śledzę wystąpień Jurka czy Giertycha. O ile wiem, to Jurek jest zwolennikiem
                                      usunięcia prawnej możliwości przerwania ciąży w wypadku gdy:
                                      * ciąża jest wynikiem przestępstwa
                                      * dziecko urodzi się upośledzone

                                      W tych propozycjach nie ma nic o sytuacji, której dotyczy nasza dyskusja.
                                      • ewa8a Re: W kwestii terminologii 20.04.07, 12:08
                                        oleg3 napisał:

                                        > O ile wiem, to Jurek ......

                                        No właśnie – ile wiesz ? Link poproszę. I w dalszym ciagu czekam na odpowiedź
                                        na następujące pytania :

                                        ,,1. Jak jeszcze bardziej mozna zaostrzyć obowiązującą ustawę ?
                                        2. Na czym polega CAŁKOWITY zakaz aborcji ?
                                        3. Czy mozesz przytoczyć jakąś wypowiedź Giertycha lub Jurka, z której by
                                        wynikało, że nie zamierzają oni żądać od kobiet, by rodziły w sytuacji, gdy
                                        poród zagraża ich zyciu ? Oskarzenia takie padają pod adresem tych panów ze
                                        wszystkich stron, niemożliwe przecież, by nie wytłumaczyli, że są to zarzuty
                                        bezpodstawne.’’
                                        • oleg3 Re: W kwestii terminologii 20.04.07, 12:53
                                          ewa8a napisała:

                                          > oleg3 napisał:
                                          >
                                          > > O ile wiem, to Jurek ......
                                          >
                                          > No właśnie – ile wiesz ? Link poproszę. I w dalszym ciagu czekam na odpo
                                          > wiedź na następujące pytania :

                                          Pani Ewo,

                                          proszę przeczytać mój pierwszy (w tym wątku) skierowany do Pani post wyrażający
                                          nadzieję, że zdoła Pani udowodnić swój zarzut postawiony posłowi Jurkowi i albo
                                          przedstawić dowód albo zostawić mnie w spokoju.

                                          Nie jestem rzecznikiem posła Jurka i nie mam zamiaru grzebać w necie by
                                          udowadniać, ze Jurek nie jest mordercą. Dowód, że Jurek jest mordercą należy do
                                          obowiązków osoby skarżącej.
                                          • ewa8a Panie Olegu, 20.04.07, 14:29
                                            oleg3 napisał:

                                            > Nie jestem rzecznikiem posła Jurka i nie mam zamiaru grzebać w necie by
                                            udowadniać, ze Jurek nie jest mordercą.

                                            Nie jesteś też w stanie udowodnić, że intencje Jurka są inne, niż te, które mu
                                            się przypisuje. Nie jesteś też w stanie odpowiedzieć na proste pytania (nr 1 i
                                            2 z moich postów), choć nie trzeba w tym wypadku trudzić się grzebaniem w
                                            necie.
                                            Przyznasz jednak, że wymienionym panom chodzi o CAŁKOWITY zakaz aborcji, czego
                                            nie ukrywają, a jeden z nich zachęcił nawet do głoszenia tej dobrej nowiny
                                            własną żonę.

                                            ,,całkowity
                                            dotyczący całości, ogarniający całość czegoś; kompletny, zupełny’'

                                            Nie mozna umieścic w konstytucji zakazu wykonywania aborcji, bo juz parę lat
                                            temu prof. Zoll uznał, że taki zapis byłby w tym miejscu ,,dziwny’’ i sam
                                            podsunął pomysł ,,ochrony źycia od poczęcia do naturalnej śmierci’’, czego
                                            uczepili się kurczowo fundamentaliści. Takie owijanie kupki w papierek to także
                                            świetny sposób, by zamydlić oczy takim jak ty, przekonanym, że ci panowie
                                            wcale nie są tacy źli. Zapis o ochronie życia "od momentu poczęcia do
                                            naturalnej smierci", stawia znak równości pomiędzy życiem kobiety, a życiem
                                            płodu.
                                            Oznacza to, że w sytuacji zagrożenia życia, ciąży nie można usunąć. Mówiąc
                                            twoimi słowy : udzielić jej pomocy medycznej (ha, ha, ha, aleś wymyslił !!!!).
                                            Ewentualnie można kobiecie dać szansę w trakcie porodu i dokonać wyboru – jej
                                            życie czy dziecka. Może lekarz okaże się dla niej łaskawy.

                                            > zdoła Pani udowodnić swój zarzut postawiony posłowi Jurkowi i albo
                                            przedstawić dowód albo zostawić mnie w spokoju.

                                            Zarzut postawił Jurkowi Benek. Dla mnie taki Jurek to zwykły zwyrodnialec.
                                            Przedstawiłam ci szereg dowodów na to, iż jesteś w błędzie, nie jesteś w stanie
                                            niczym poprzeć swoich wykrętnych wypowiedzi.
                                            Wobec ogłoszonej kapitulacji zaprzestaję molestowania i nie mam więcej pytań.
                                            • oleg3 Re: Panie Olegu, 20.04.07, 15:14
                                              ewa8a napisała:
                                              > Zarzut postawił Jurkowi Benek. Dla mnie taki Jurek to zwykły zwyrodnialec.
                                              Już nie morderca?

                                              > Przedstawiłam ci szereg dowodów na to, iż jesteś w błędzie, nie jesteś w
                                              > stanie niczym poprzeć swoich wykrętnych wypowiedzi.
                                              Dowodów na co?

                                              > Wobec ogłoszonej kapitulacji zaprzestaję molestowania i nie mam więcej pytań.

                                              Proszę cieszyć się swoim zwycięstwem.
                                              • ewa8a Re: Panie Olegu, 20.04.07, 15:24
                                                oleg3 napisał:

                                                > Już nie morderca?

                                                Przede wszystkim zwyrodnialec, choć słowo ,,morderca’’ także zostało użyte
                                                słusznie. Nie trzeba mordować osobiście, by mordercą , wystarczy wydawać
                                                wyroki, jak to robił Hitler, Stalin, Pinochet (tu ukłon w kierunku Xiazeluki).
                                                Taki wyrok na kobiety usiłowali wydać ci dewianci.

                                                > Dowodów na co?

                                                Dokładnie na to co napisałam, wszystko jest w postach powyzej, nie mam zamiaru
                                                drugi raz wałkować tego samego.
                                                • oleg3 Re: Panie Olegu, 20.04.07, 15:44
                                                  ewa8a napisała:

                                                  >nie mam zamiaru drugi raz wałkować tego samego

                                                  Ja też.
                                              • benek231 Re: Panie Olegu, 20.04.07, 15:30
                                                oleg3 napisał:

                                                > ewa8a napisała:
                                                > > Zarzut postawił Jurkowi Benek. Dla mnie taki Jurek to zwykły zwyrodnialec
                                                > .
                                                > Już nie morderca?

                                                ==
                                                A czy morderca to nie zwyrodnialec?

                                                Jakos nie zauwazylem, bys rownie energicznie oponowal przeciwko "mordowaniu
                                                nienarodzonych". Ba, w ogole sprzeciwu twojego nie dostrzeglem. Skad wiec ten
                                                nagly przyplyw energii, Oleg? Ciekawe...

                                                Czy przypadkiem nie ruszylo ciebie zaliczenie do mordercow kobiet? Taka jest
                                                prawda Oleg. Moja prawda. Ale nie tylko moja. Jestes czlonkiem formacji ktora
                                                historycznie odpowiedzialna jest za mordowanie kobiet - bezposrednio badz
                                                popychanie ich ku smierci, chorobie, kalectwu. Ty, Jurek, Wojtyla, Wierzejski
                                                jestescie mordercami z tytulu przynaleznosci grupowej. Z formalnego punktu
                                                widzenia Leninowi czy Hitlerowi takze nie da sie "wrobic" zadnego morderstwa,
                                                niemniej wymienieni to mordercy.

                                                • oleg3 Re: Panie Olegu, 20.04.07, 15:54
                                                  benek231 napisał:

                                                  > Jakos nie zauwazylem, bys rownie energicznie oponowal przeciwko "mordowaniu
                                                  > nienarodzonych". Ba, w ogole sprzeciwu twojego nie dostrzeglem. Skad wiec ten
                                                  > nagly przyplyw energii, Oleg? Ciekawe...

                                                  Spieszę zaspokoić Twoją ciekawość.

                                                  Spór na temat dopuszczalności aborcji jest sporem etycznym i nie da się w tej
                                                  sprawie osiągnąć kompromisu, bo nie ma kompromisów moralnych.

                                                  Mój sprzeciw budzi tylko nielogiczność zastosowania względem Jurka określenia
                                                  "morderca kobiet". Określenie "mordercy dzieci nienarodzonych" jest dla każdego,
                                                  kto uznaje płód za osobę oczywiste logicznie. Prosiłem byś przedstawił logiczne
                                                  przesłanki użycia określenia "morderca kobiet" i jakoś się nie doczekałem.

                                                  To, że zdarzają się wypadki śmierci kobiety spowodowanej ciążą nie jest żadną
                                                  przesłanką, bo - chociaż zdarzają się śmiertelne wypadki samochodowe - nie
                                                  nazywamy kierowcy mordercą.

                                                  Z przerywaniem ciąży jest inaczej. Każdy taki akt jest -dla osoby uznającej płód
                                                  za człowieka - morderstwem.
                                                  • andrzejg Re: Panie Olegu, 20.04.07, 16:43
                                                    > Z przerywaniem ciąży jest inaczej. Każdy taki akt jest -dla osoby uznającej
                                                    > płód za człowieka - morderstwem.

                                                    Uznaję płód za człowieka.Przerwanie ciąży jest morderstwem, za które
                                                    w okreslonych warunkach nie karzemy, a duchowni odpuszczają grzech.

                                                    OK?

                                                    Jednak absolutny zakaz przerwania ciąży, a w tym przy zagrożeniu życia
                                                    kobiety, w przypadku zejścuia tej kobiety, jest morderstwem kobiety.
                                                    Jak nazwiesz zakaz opuszczenia samochodu (skoro juz na motoryx\zację sie
                                                    powołujesz) wiszącego nad przepaścią?

                                                    A.
                                                  • oleg3 Re: Panie Olegu, 20.04.07, 17:31
                                                    andrzejg napisał:

                                                    > Uznaję płód za człowieka.Przerwanie ciąży jest morderstwem, za które
                                                    > w okreslonych warunkach nie karzemy, a duchowni odpuszczają grzech.
                                                    > OK?
                                                    OK


                                                    > Jednak absolutny zakaz przerwania ciąży, a w tym przy zagrożeniu życia
                                                    > kobiety, w przypadku zejścuia tej kobiety, jest morderstwem kobiety.
                                                    > Jak nazwiesz zakaz opuszczenia samochodu (skoro juz na motoryx\zację sie
                                                    > powołujesz) wiszącego nad przepaścią?

                                                    Chciałbym wiedzieć kto proponuje jak to nazywasz "absolutny zakaz przerwania
                                                    ciąży, a w tym przy zagrożeniu życia kobiety, w przypadku zejścuia tej kobiety".

                                                    Możesz go nazywać mordercą, głupcem, jak chcesz. Rzecz w tym, że czegoś takiego
                                                    nie proponuje ani Jurek, ani Giertych, a takie stanowisko jest niezgodne z etyką
                                                    katolicką, na którą się obaj panowie powołują. Niemożliwe jest również
                                                    wprowadzenie do systemu prawnego takiej regulacji.
                                                  • andrzejg Re: Panie Olegu, 20.04.07, 19:27
                                                    oleg3 napisał:

                                                    > Rzecz w tym, że czegoś takiego
                                                    > nie proponuje ani Jurek, ani Giertych, a takie stanowisko jest niezgodne z etyką katolicką, na którą się obaj panowie powołują. Niemożliwe jest również
                                                    > wprowadzenie do systemu prawnego takiej regulacji.
                                                    >
                                                    >
                                                    >

                                                    Przypadek Pani tysiąc przeczy temu
                                                    Zauważ,że tam chodziło o zgoła mniej drastyczną forme ochrony kobiety
                                                    Marek Jurek idzie dalej

                                                    A.
                                                  • oleg3 Re: Panie Olegu, 20.04.07, 19:58
                                                    andrzejg napisał:


                                                    > Przypadek Pani tysiąc przeczy temu
                                                    > Zauważ,że tam chodziło o zgoła mniej drastyczną forme ochrony kobiety
                                                    > Marek Jurek idzie dalej

                                                    To życie pani T. było zagrożone? Kto to stwierdził?

                                                    O ile wiem, to nie chodziło o zagrożenie życia, tylko MOGŁO wystąpić zagrożenie
                                                    dla zdrowia. I to zagrożenie szczęśliwie nie wystąpiło: matka i dziecko mają się
                                                    dobrze.
                                                  • benek231 Zabija sie kure ale jajko sie rozbija, moi drodzy 21.04.07, 18:33
                                                    Mozna powiedziec, ze od zawsze bylem - czemu setki razy dawalem wyraz na tych
                                                    forach, od poczatku ich istnienia - za wylacznym prawem kobiety do decydowania o
                                                    losach ciazy. Obowiazkiem instytucji spolecznych, natomiast, w tym kosciolow,
                                                    jest takie uksztaltowanie kobiety by decyzja o aborcji nie przychodzila jej
                                                    latwo (co zraszta czynia). Reszta nalezy do niej i do lekarza, ktory takze ma
                                                    prawo posiadac osobista etyke, i gloszenia ze odmowi zabiegu po pierwszym
                                                    trymestrze. Panstwo nie jest tu do niczego potrzebne, a juz zwlaszcza do
                                                    narzucania religijnych pogladow katolickiego kleru calemu spoleczenstwu.

                                                    Zygota, embrion to poczatek istoty ludziej niemniej to jeszcze nie czlowiek, tak
                                                    jak jajko to nie kura, a skrzek zabą. Wiem ze do religijnej mobilizacji
                                                    niezbedne wam sa czarno-biale klasyfikacje, gdyz takie najlepiej trafiaja do
                                                    bezmyslnych mas, ale prawda jest taka, ze embrionu nie zabija sie ani tym
                                                    bardziej nie morduje - to jest demagogia religijnych opetancow. Embrion sie po
                                                    prostu usuwa - tak jak wyzuca sie zabi skrzek z wodnego oczka, gdy nie chce sie
                                                    miec w nim zab.

                                                    Ja zdaje sobie sprawe z tego, ze, w gruncie zeczy w aktualnej przepychance
                                                    najbardziej chodzi o pryncypia. Z pragmatycznego punktu widzenia jest to gra o
                                                    pietruszke, albowiem statystyczna roznica jaka wnosza ciaze z gwaltu jest
                                                    praktycznie qadna (jesli nie mowic o nagminnych gwaltach w rodzinie, ktore sa
                                                    tuszowane). Gdyby nawet wygrac sprawe przeciwko Markowi Jurkowi i Wojtyle
                                                    satysfakcja bedzie calym zyskiem. Gdy przyjdzie co do czego, natomiast, to kler
                                                    trabil bedzie, ze spoleczenstwo akceptuje takie wlasnie, wysoce restrykcyjne,
                                                    aktualne prawo antyaborcyjne - co oczywiscie nie jest prawda.

                                                    Ja nie uprawiam na tych forach zanej polityczki i nie staram sie wykiwac Olega
                                                    na zaakceptowanie uwzglednienia ciazy z gwaltu - kosztem przystania na to ze
                                                    jajko mozna mordowac. Nic z tych rzeczy: jajka, zygoty, embrionu nie mozna zabic
                                                    ani zamordowac - mozna sie ich pozbyc, gdy nie sa chciane.

                                                    Jesli wychodzicie panowie z zalozenia nienaruszalnosci zycia ludzkiego to tym
                                                    samym odwolujecie sie do prymatu boskiego w tym wzgledzie. W takim jednak razie
                                                    powinniscie oddac kobiete calkowicie w boska opieke - dlaczego akurat wy macie
                                                    decyowac, w sprawach, ktore juz na wstepie przypisaliscie do boskiej domeny.
                                                    Dlaczego akurat w najbardziej zacofanych spoleczenstwach Europy religijni
                                                    fanatycy roszcza sobie najwiecej pretensji do odnosnego prawa(?)
                • gildarius Re: W kwestii terminologii 18.04.07, 03:31
                  ewa8a napisała:

                  > Nudzisz Oluś i domagasz się dowodów w sprawach oczywistych. Jestem jednak
                  > cierpliwa - chcesz, to proszę :
                  >
                  > ,,W przyszłym tygodniu Sejm na wniosek LPR ma się zająć kwestią wprowadzenia do
                  >
                  > Konstytucji zmian, mających spowodować całkowity zakaz aborcji w Polsce. Liga
                  > złożyła bowiem poselską poprawkę do art. 38 Konstytucji, który zdaniem posłów
                  > skrajnej prawicy powinien brzmieć: Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu
                  > człowiekowi prawną ochronę życia od momentu poczęcia. Poza posłami LPR
                  > podpisali się pod nią również parlamentarzyści Samoobrony i część PiS (m. in.
                  > marszałek Sejmu Marek Jurek i szef klubu Marek Kuchciński).’’
                  >
                  > www.lewica.pl/?id=11971
                  >
                  > Jak sądzisz, na czym polega CAŁKOWITY zakaz aborcji ?
                  >
                  >

                  To, że zakaz aborcji miałby być całkowity to komentarz redaktorów portalu
                  lewica.pl. A proponowany zapis wg tej notatki mówi, że życie każdego człowieka
                  ma być prawnie chronione od momentu jego poczęcia. Każdego, więc także kobiety w
                  ciąży, która może nie dożyć rozwiązania. W ogóle w takim przypadku to nie jest
                  dyskusja o moralności aborcji, tylko o tym, co zrobić w sytuacji kiedy zagrożone
                  są dwa życia ludzkie, a umiemy uratować tylko jedno. A to zupełnie inny temat.

                  Pozdrawiam
                  • ewa8a Re: W kwestii terminologii 18.04.07, 10:34
                    gildarius napisał:

                    > To, że zakaz aborcji miałby być całkowity to komentarz redaktorów portalu
                    lewica.pl.

                    Cieszę się niezmiernie, że w was (zapewne do nich się zaliczasz) obrońców zycia
                    poczętego przebłyskują resztki przyzwoitości i przynajmniej próbujecie odwracac
                    kota ogonem, co moze oznaczać, że jednak nieco wam wstyd za wybryki
                    ubogaconych. W zdaniach, które zacytowałam nie ma akurat zadnego komentarza
                    redaktorów portalu, są czyste fakty :

                    ,, W przyszłym tygodniu Sejm na wniosek LPR ma się zająć kwestią wprowadzenia
                    do Konstytucji zmian, mających spowodować całkowity zakaz aborcji w Polsce’’


                    I taka debata miała miejsce w październiku 2006 r., ale albo jesteś całkowitym
                    ignorantem i o niej nie słyszałeś, albo udajesz, że nie było sprawy. Cofnęłam
                    się do ubiegłego roku, by udowodnić Olegowi, jakie są intencje M.Jurka,
                    który zorientowawszy się, że pomysł nie ma szans na realizację wycofał się na
                    inną pozycję, uznawszy, iż lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu.

                    > W ogóle w takim przypadku to nie jest
                    dyskusja o moralności aborcji, tylko o tym, co zrobić w sytuacji kiedy zagrożone
                    są dwa życia ludzkie, a umiemy uratować tylko jedno. A to zupełnie inny temat.

                    Strzeliłeś własnie do własnej bramki. Tak, to nie jest dyskusja o moralności
                    aborcji, tylko o jej dopuszczalności. Z moralności polscy talibowie chcą
                    uczynić prawo. A skoro zdajesz sobie sprawę, że robi się problem ,, co zrobić
                    w sytuacji kiedy zagrożone są dwa życia ludzkie, a umiemy uratować tylko
                    jedno’’, to dlaczego udajesz, że takiego problemu nie ma, bo przecież
                    sugerujesz, że nikt nie mówi o CAŁKOWITYM zakazie, a tylko przy takim zakazie
                    mozna mówić o wyborze ratowania jakiegos zycia ?
                    Udajsz, mówiąc eufemistycznie – niezorientowanego, czy rzeczywiście taki
                    jesteś ?
                    Jeśli blizsza prawdy jest ta druga opcja, to gratuluję dobrego samopoczucia,
                    ale, po co w takim razie wchodzisz do dyskusji ?
                  • oleg3 Dzięki n/t 18.04.07, 10:59

      • benek231 PS: Na przestrzeni 3 wiekow wymordowaliscie 17.04.07, 18:41
        setki tysiecy kobiet podejrzewanych o znajomosc medycyny. W wyniku powyzszego
        znacznie wiecej kobiet stracilo zycie w wyniku "samopomocy". Co jest ciekawe o
        tyle, ze dazycie do identycznych osiagniec.

        Za smierc tych wszystkich kobiet w przeszlosci i przyszlosci ponosicie
        odpowiedzialnosc wy, Oleg, na czele z waszym fundamentalistycznym i
        totalitarnym zlodziejskim kosciolkiem. Ponosicie odpowiedzielnosc za
        wspoludzial w zbrodni przeciewko ludzkosci.


        oleg3 napisał:
        Aprzecież w przypadku zagrożenia życia matki nawet KK dopuszcza usunięcie płodu
        z organizmu matki.

        To na co zgadza sie twoj kosciol ja mam gleboko w dupie - nie jestem
        parafianinek i mnie to nie dotyczy.
        • oleg3 Re: PS: Na przestrzeni 3 wiekow wymordowaliscie 17.04.07, 19:01
          Przydałoby Ci sie trochę więcej rozsądku!

          benek231 napisał:

          >Za smierc tych wszystkich kobiet w przeszlosci i przyszlosci ponosicie
          > odpowiedzialnosc wy, Oleg,

          Za te zmarłe przed moim narodzeniem też? Pytam bom ciekaw jak daleko zaszła
          degeneracja zdolności intelektualnych.
          • benek231 Re: PS: Na przestrzeni 3 wiekow wymordowaliscie 18.04.07, 03:07
            Gdybys przeczytal (powyzej) moj post "jestes w bledzie oczywicie", tak ten na
            ktory Kretyn, jak to Kretyn, zasmial sie buhahahha - ten na ktory nie
            odpowiedziales, choc adresowany byl do ciebie. Wowczas natrafilbys moze na link
            do mojej odpowiedzi dla Kretyna ( w innym watku na ten sam temat). Otoz na koncu
            nadmienionego postu znajduje sie kilka zdan ktorych przeczytanie nie pozwoliloby
            ci, byc moze, zadac pytania ktore wlasnie zadales.


            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=60769118&a=60873153

            Zatem za zamordowanie setek tysiecy kobiet odpowiedzialni sa religijni fanatycy
            - transcendentalni w czasie i przestrzeni. Ja nie mowie o konkretnych
            nazwiskach, choc i takie niewatpliwie byly - mowie o pewnym typie czlowieka,
            mowie o charakterach podatnych na religijny obled.
            W przyszlosci to samo bedzie mozna powiedziec Olegowixxxx - twojemu duchowemu
            sobowtorowi.
            Za przeszlosc uczyniles sie odpowiedzialnym sam, gdyz nic nie probowales z niej
            zrozumiec - zadnych wnioskow nie probowales wyciagnac. Jak Oleg Protoplasta
            podatny byl na wrogie kobietom wplywy fundamentalizmu katolickiego, gdy palil je
            na stosach, tak i Oleg3 ciagnie w tym samym stylu.
          • rycho7 moralne poplecznictwo 18.04.07, 19:01
            oleg3 napisał:

            > Za te zmarłe przed moim narodzeniem też? Pytam bom ciekaw jak daleko zaszła
            > degeneracja zdolności intelektualnych.

            Z prawnego punktu widzenia nie odpowiadasz. Jednak Ty i Tobie podobni
            szczuja "moralnoscia". Ty popierajac mordy przeszle jestes "moralnym"
            poplecznikiem. Propagujesz i podrzegasz w zamiarze ewentualnym. Aberacje maja
            niska szkodliwosc spoleczna, z wyjatkiem dymisji blizniakow Marka i Jurka.
          • sen.dzia.li Wy, Oleg. Oleg i Jurek - mordercy kobiet. 21.04.07, 00:32
            oleg3 napisał:

            > Przydałoby Ci sie trochę więcej rozsądku!

            > benek231 napisał:

            > >Za smierc tych wszystkich kobiet w przeszlosci i przyszlosci ponosicie
            > > odpowiedzialnosc wy, Oleg,

            > Za te zmarłe przed moim narodzeniem też? Pytam bom ciekaw jak daleko zaszła
            > degeneracja zdolności intelektualnych.



            Nie wstydź się swojej, jak to nadmiernie samokrytycznie ujmujesz, degenaracji.
            Wszyscy miewamy gorsze dni : )

            Dobra, zażartowałem, wiem że chodziło Ci o "degenerację zdolności..." Krzyśka.

            Niesłusznie jednak. Myślenie Jurka o problemie aborcji jest spójne (choc
            wychodzi od przesłanek, których nie akceptuję). Ale i wypowiedź benka była w
            pełni poprawna w ramach alternatywnego punktu widzenia. Mianowicie wy to
            chrześcijanie. Ty i Jurek - między innymi. Nie zaprzeczysz przecież. Wy, Oleg,
            wy chrześcijanie, na czele właśnie z waszym złodziejskim kościołem. Ponosicie
            odpowiedzielnosc za współudzial w zbrodniach przeciwko ludzkosci, ze
            szczególnym uwzględnieniem mordowania kobiet.

            Jesteś (chyba jesteś członkiem Kk, prawda?) członkiem organizacji, która ma
            krew na rękach. To nie tak jak Niemcy, którzy byli obywatelami Trzeciej Rzeszy.
            Im sie przytrafiło takie państwo (pomijam winnych). Uczestnictwo w kółkach
            wyznaniowych jest w pełni ochotnicze - tu nie kraj islamski, gdzie nie wolno
            wystąpić z islamskiego kółka. Nie masz siedemnastu ani 22 lat, miałeś czas
            wystąpić. Jesteś (o ile wiem) dalej w kółku, więc nie marudź. Blade przeprosiny
            centrali za uchybienia w jakims procesie intelektualisty zakończonym okrutnym
            mordem, to za mało. Nie chodzi o jednego intelektualistę. Chodzi o ludobójstwo.

            To jedna rzecz. Druga. To że dyskurs Jurka o aborcji jest spójny, nie znaczy,
            że spójność ta nie bazuje na niedorzecznych przesłankach (choćby i popularnych
            tu lokalnie nawet czasami wśród ateuszy - zygota to osoba). Dla większości
            ludzi rozsądnych w cywilizowanych krajach takie myślenie, to nie myślenie tylko
            kabaret. Dlatego swobodnie możemy zastępować niedorzeczne "mordowanie
            nienarodzonych" równie niedorzecznym "mordowaniem kobiet" - o ile wierzymy, że
            proponowany zbiór przepisow daje się interpretować jako agresywny w stosunku do
            kobiet. A wierzymy w to. I zwolennicy praw kobiet sypali setkami przykladów jak
            to restrykcyjne obostrzenia doprowadzały kobiety do śmierci (na przykład w
            wyniku nieprofesjonalnego radzenia sobie z problemem niepożądanej ciąży).

            Jeśli chodzi o moje poglądy, to rzecz jest bardziej skomplikowana niż
            jednoznaczne opowiedzenie się za punktem widzenia Krzysia. Uważam, że
            chrześcijaństwo i katolicyzm wnosiły coś tam pożytecznego w swoim czasie, że
            poglądy Jurka po prostu są, a ja ich po prostu nie podzielam i ubolewam z
            powodu ich lokalnego rozpowszechnienia. Tak naprawdę nie uważam Jurka za
            ŻADNEGO mordercę. Rzecz jest w czym innym - warto to zrozumieć. Szafujący w
            stosunku do inaczej myślących określeniem "morderca" zasługują na odpłatę tą
            samą monetą. Dla mnie jest to różnica pogladów. Jestem przykladowo zwolennikiem
            KŚ i przeciwnikiem pacyfizmu. Nie uwazam się w związku z tym za mordercę.
            Dopóki mówimy o karaniu (w tym eliminacji), wojnie, wojsku, aborcji - jest ok.
            Natomiast gdy religijni latami jadą epitetami (obrażać najłatwiej, a damscy
            bokserzy najchętniej obrażają kobiety, w końcu to one usuwają ciążę), to
            sytuację w ktorej benek zaproponował zgrabny kontr-epitet uważam za CAŁKOWICIE
            zasłużoną.
            • oleg3 Re: Wy, Oleg. Oleg i Jurek - mordercy kobiet. 21.04.07, 07:42
              Obrodziło ostatnio w "eseistów".

              Sądzisz, że do poważnej dyskusji nadaje się teza o mojej odpowiedzialności za
              "zbrodnie przeciw ludzkości"?

              Z dokumentacji "eseju" zafrapowały mnie:
              > Blade przeprosiny centrali za uchybienia w jakims procesie intelektualisty
              > zakończonym okrutnym mordem,

              O co Ci chodzi? Nie pasuje ani Galileusz (brak "mordu") ani Bruno (brak
              "przeprosin").
              • nick.kertiz Przyjaźnie wobec katolików: 22.04.07, 00:46
                > Obrodziło ostatnio w "eseistów".

                Czytanie i myślenie nie boli. Przynajmniej niektórych nie boli. No ale jakby
                co, to nie jest też obowiązkowe.


                > Sądzisz, że do poważnej dyskusji nadaje się teza o mojej odpowiedzialności za
                > "zbrodnie przeciw ludzkości"?

                Jeśli nie jesteś poważną osobą, to rzeczywiście nie nadaje się do poważnej
                dyskusji. Nie chodzi specjalnie o Ciebie, chodzi o wyznawcę papizmu w ogóle. A
                zagadnienie jest typu: czy członek chińskiej partii komunistycznej odpowiada za
                zbrodnie komunistów, ze szczególnym uwzględnieniem chińskich komunistów.
                Uważam, że ten rodzaj odpowiedzialności jest zrozumiały, nie jest nazbyt
                wymyślny.


                > Z dokumentacji "eseju" zafrapowały mnie:

                > > Blade przeprosiny centrali za uchybienia w jakims procesie intelektualisty
                > > zakończonym okrutnym mordem,

                > O co Ci chodzi? Nie pasuje ani Galileusz (brak "mordu") ani Bruno (brak
                > "przeprosin").


                >>Pierwszy papież – Słowianin, obywatel państwa wchodzącego w skład bloku
                wschodniego, Wojtyła stał się symbolem oporu Kościoła wobec ideologii
                komunistycznej. Było to, krótko mówiąc, wyzwanie rzucone imperium sowieckiemu w
                chwilach jego największej potęgi. Któż mógł wówczas przypuszczać, iż wielkie
                mocarstwo i blok wschodni tak szybko się rozpadną i wielką rolę w tym procesie
                odegra ojczyzna Wojtyły, Polska, ze swoją „Solidarnością” i trzydziestoma
                milionami wierzących katolików?
                Tego nie można było zaplanować, w to można było tylko wierzyć. I Wojtyła
                wierzył. Obserwatorów ujmowała właśnie prawdziwa wiara nowego papieża. W
                sytuacji, kiedy w cywilizowanym świecie królował wszechobecny cynizm, zmieszany
                z ateizmem, wiara polskiego papieża i sprawiedliwość jego poczynań i jego
                Kościoła pomogła temu ostatniemu znaleźć odpowiedzi na stojące przed nim i
                przed społeczeństwem pytania.
                Wojtyła znalazł nową receptę na reformowanie Kościoła. Uznał błędy, o które do
                jego pontyfikatu oskarżano Kościół Katolicki. Przeprosił Żydów, przyznał błędy
                Kościoła w sprawie Giordano Bruno i Galileusza, odwiedził meczet muzułmański,
                ogłosił świętymi ogromną ilość ludzi, których życie było o wiele bliższe
                współczesności, niż życie chrześcijańskich męczenników cierpiących za wiarę
                półtora tysiąca lat temu<<
                [Sułtan Akimbekov. Tłum. A. Grabowska]

                Jak widać inni autorzy dopatrują się jednak bladych (własnie dlatego, że tak
                mizerne, bardzo blade, to ich nie zauważyłeś) przeprosin również tam, gdzie był
                mord. Im bardziej one bladziutkie i niedostrzegalne, tym większy wstyd. Katolik
                duchowo, intelektualnie, moralnie rozwinięty się bardzo wstydzi. Są tacy?
                Przyjmijmy przyjaźnie wobec tej grupy (to jest wobec katolików), że zawiera
                takie jednostki.

                sen li
                • oleg3 Re: Przyjaźnie wobec katolików: 22.04.07, 07:54
                  nick.kertiz napisał:
                  > Jeśli nie jesteś poważną osobą, to rzeczywiście nie nadaje się do poważnej
                  > dyskusji. Nie chodzi specjalnie o Ciebie, chodzi o wyznawcę papizmu w ogóle. A
                  > zagadnienie jest typu: czy członek chińskiej partii komunistycznej odpowiada
                  > za zbrodnie komunistów, ze szczególnym uwzględnieniem chińskich komunistów.
                  > Uważam, że ten rodzaj odpowiedzialności jest zrozumiały, nie jest nazbyt
                  > wymyślny.

                  Każdy człowiek, papista i ateista, odpowiada wyłącznie za swoje czyny. Możesz
                  bredzić o mojej odpowiedzialności za Noc św. Bartłomieja - bawi mnie to.


                  > przyznał błędy Kościoła w sprawie Giordano Bruno i Galileusza

                  Łączenie w tym kontekście spraw Bruno i Galileusza jest błędem.

                  www.polskieradio.pl/spoleczenstwo/temattygodnia/forum.asp?iSubjectID=268&t=11633&a=so
                  • nick.kertiz Re: Przyjaźnie wobec katolików: 23.04.07, 14:19
                    > Każdy człowiek, papista i ateista, odpowiada wyłącznie za swoje czyny. Możesz
                    > bredzić o mojej odpowiedzialności za Noc św. Bartłomieja - bawi mnie to.

                    Każdy ateista, który finansuje Al Kaidę, odpowiada za jej wyczyny, nawet jeśli
                    nie był wtajemniczony w logistykę kolejnego przedsięwziecia. Dla mnie taki
                    ateista to syfiarz, nawet jeśli nigdy nie przymierzał się do tego, by samemu
                    komuś głowę nożem oderżnąć, w zamian woli spacerować ze swoimi dzieciakami po
                    parku.

                    Jeśli dajesz transnarodowej sitwie z poważnymi zarzutami na karku regularnie
                    kasę, choćby małą, to to SĄ Twoje czyny. To regularne dawanie - to są twoje
                    czyny.

                    Ubaw to w tym wątku wszyscy mieli po pachy. Wiesz, w związku z którym postem?
                    Czy mam dać linka?


                    > Łączenie w tym kontekście spraw Bruno i Galileusza jest błędem.

                    Ubaw to Twoja specjalność Oluś? Czym chcesz mnie pogonić? Jakimś niezalogowanym
                    mkici w towarzystwie niezalogowanego emci z jakiegoś podrzędnego forum, na
                    ktore pies z kulawą nogą nie zagląda? Ja podałem, na czym sie opieram,
                    spełniłem w ten sposób Twoje życzenie. Nawet jeśli moje źródła, które z
                    szacunkiem i sympatią wspominają o tym, że centrala poruszyła w ogóle temat
                    własnych mrocznych stron, się mylą (niby czemu miałyby się mylić?), to tym
                    większy wstyd dla was, katolików.
                    • oleg3 Re: Przyjaźnie wobec katolików: 23.04.07, 15:09
                      nick.kertiz napisał:
                      > Jeśli dajesz transnarodowej sitwie z poważnymi zarzutami na karku regularnie
                      > kasę, choćby małą, to to SĄ Twoje czyny. To regularne dawanie - to są twoje
                      > czyny.

                      Bardzo nieładnie porównujesz KK do Al Kaidy.
                      W Twoim wywodzie jakoś brak odniesienia do problemu: czy człowiek odpowiada za
                      czyny zaszłe przed jego narodzeniem.

                      >Czym chcesz mnie pogonić?
                      To zupełnie marginalna w tym wątku kwestia. Dla ścisłości - Twoje źródło niczym
                      nie różni się mojego.


                      Pamiętasz wątek o rodzinie? Ciągle czekam na odpowiedź.
                      • nick.kertiz Re: Przyjaźnie wobec katolików: 24.04.07, 12:50
                        > Pamiętasz wątek


                        bez dwóch zdań, jesli bede pisal w przyszłości na forum, a wszystko wskazuje na
                        to , że tak, to na pewno będą jeszcze posty w tym wątku
            • benek231 Re: Wy, Oleg. Oleg i Jurek - mordercy kobiet. 22.04.07, 05:36
              sen.dzia.li napisał:

              Tak naprawdę nie uważam Jurka za ŻADNEGO mordercę.

              ==

              Wiesz SenLi, na swoj wlasny uzytek uznalem - czyli, zauwaz, myslalem o tym przez
              ulamek sekundy - ze nie stac mnie jest na ten uklon. Mnie nikt sie nie klania, a
              niemal kazdy dobry uczynek i tak obracany jest przeciwko mnie.
              Ja wiem kto ty jestes, ile jestes wart, i kiedy "tak naprawde" myslisz to co
              mowisz. Mysle, ze oni nie musza, gdyz ich nie stac jest na wzajemnosc.
    • patience Re: Tutejsi mordercy kobiet chcieliby zmusic moja 18.04.07, 07:37
      jestes na najgorszym z mozliwych forow, just a religious sect, powodzenia.
      Pytanie:po co?


      enek231 napisał:

      > moja, corke, moja siostre by zaakceptowaly skutki dokonywanych gwaltow i na
      > chwale boza rodzily te rozkoszna szkraby.
      > Niedoczekanie Szkrabie Luka.
      >
      > Dobrze iz w koncu ujawniles sie jako religijny fanatyk, Kretynie. Kilka lat ci
      > to zajelo ale w koncu wyszlo kropidlo z worka.
      • pozarski Re: Tutejsi mordercy kobiet chcieliby zmusic moja 18.04.07, 10:46
        patience napisała:

        > jestes na najgorszym z mozliwych forow, just a religious sect, powodzenia.
        > Pytanie:po co?
        >
        >
        I kto to mowi?Osoba fanatyczna,ktora dla watpliwej kariery w organizacji
        zalozonej przez fanatyka donosu(drf vel terran vel sanatorium_psychiatryczne),
        pomaga w pisaniu donosow na ludzi,w imieniu ktorych ta uzurpancka
        organizacja,sekta wlasciwie,zostala zalozona.Profesjonalny bolszewik.Byla
        czlonkini ekologicznej sekty,ktora sie zwiazala z fanatykiem czystosci polskiej
        rasy,Tejkowskim(sam Zyd i ex partyjny kacyk).Wart Pac palaca.
      • benek231 Re: Tutejsi mordercy kobiet chcieliby zmusic moja 18.04.07, 16:28
        patience napisała:

        jestes na najgorszym z mozliwych forow, just a religious sect, powodzenia.
        Pytanie:po co?

        ===

        Jak widzisz daje sobie rade, niemniej dziekuje za duchowe wsparcie - bardzo mi
        go brakowalo smile
    • benek231 Wszystkim Moherom zycze by ich corki, mati zony 06.05.07, 18:30
      znalazly sie w sytuacji tej irlandzkiej 17-latki za linkiem (lub wczesniejszej
      zgwalconej 14-latki), przy czym ta ciemna noc ze slodka morda klechy jest juz
      bardzo blisko.


      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,4107923.html

      Popierajac "niektore" ograniczenia podpisali sei kretyni pod prawem do
      dyktowania kobiecie co jej wolno, oraz pod prawem ubezwlasnowalniajacym ja.
      Rozszerzenie zakresu podporzadkowania bylo jedynie kwestia czasu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka