Dodaj do ulubionych

moje zdanie o tarczy

08.06.07, 21:37
Stany Zjednoczone muszą mieć bezpośredni interes w obronie terytorium
polskiego. Już Kisielewski pisał zresztą, że jedyną gwarancją bezpieczeństwa
dla Polski jest istnienie amerykańskich instalacji wojskowych na naszym
terytorium. Praktyka ostatnich 20 lat wskazuje, że największą dzisiaj groźbą
są wojny lokalne. W perspektywie kilkudziesięciu lat największym zagrożeniem
dla naszego terytorium jest Rosja, która odtwarza swój potencjał gospodarczy i
ma coraz mocniejszą pozycję polityczną ze względu na swoje surowce
energetyczne. Zaczyna ją ponownie być stać na poważne zbrojenia. Wyraźnie też
przygotowuje sobie przedpole do odzyskania przy dobrej koniunkturze wpływów w
tzw. bliskiej zagranicy, czyli de facto w państwach dawnego układu
warszawskiego z wyłączeniem Niemiec. Przy dobrej dla Rosji koniunkturze
politycznej można się spodziewać wszystkiego najgorszego, włącznie z
rozwiązaniem siłowym. Wystarczy sobie wyobrazić powrót do izolacjonistycznej
polityki wojskowej USA przez którąś następną ekipę rządzącą przy jednoczesnym
faktycznym desinteresement krajów europejskich lokalną wojną zaszantażowanych
np. za pomocą odcięcia dostaw surowców energetycznych lub ogłupionych przez
jakichś "pokojowo nastawionych" przywódców, którzy będą sabotować traktat
NATOwski.

Propozycja tego kurdupla Putina z Azerbejdżanem ilustruje tę kwestię lepiej
niż cokolwiek i wskazuje, że mam rację. Gość nie chce za wszelką cenę dopuścić
do pojawienia się bezpośrednich amerykańskich interesów w Europie środkowej.

Kolejną kwestią jest skuteczność polityczna Polski: w ostatnich kilkunastu
latach nasza dyplomacja poświęciła mnóstwo energii na stworzenie nieformalnego
bloku państw wzdłuż zachodniej i południowej granicy Rosji zainteresowanych
zabezpieczeniem się przed ekspansją rosyjską. Widoczne jest przygotowanie do
rozbicia tego bloku w przyszłości, obecnie Rosjanie testują różne sposoby i
różne preteksty - przykłady to Gruzja i Estonia. Zacieśnienie współpracy
wojskowej z USA wzmacnia naszą pozycję w tej rozgrywce, podnosząc naszą
wiarygodność wobec tych krajów, autorytet w regionie i wzmacniając nas wobec
Rosji. Co tu dużo ukrywać, walczymy od czasu odzyskania niepodległości o
utworzenie własnej strefy wpływów w dawnych republikach postsowieckich i jest
to dla nas warunek zbudowania naszej siły politycznej w ogóle, a nie tylko na
wschód od nas. Trwa faktyczna wojna o "bliską zagranicę" i trzeba być debilem,
żeby tego nie widzieć.

Pierdzielenie o tym, ze tarcza sprowadzi na nas zagrożenie atakiem rakietowym
ze strony Rosjan jest idiotyzmem, bo Rosja nigdy nam nie podskoczy
bezpośrednio, ryzykując jednocześnie konflikt z USA. Bardziej ryzykujemy nie
mając u siebie niczego, w obronie czego Amerykanie byliby gotowi wystąpić
zbrojnie bez względu na polityczną koniunkturę międzynarodową. Jak już
wspomniałem, ostatnie lata wskazują, ze wszystko jedno, jak krwawa i brutalna
jest wojna lokalna, państwa, których interesy nie są bezpośrednio zagrożone
maja sytuację w takich regionach w düpie i ograniczają się do cichutkich i nic
nie wartych deklaracji.

Dlatego uważam, ze skoro nam Opatrzność zesłała możliwość zainstalowania u nas
czegokolwiek, na obronie czego zależeć będzie Stanom, to trzeba to brać, tylko
trzeba za to wytargować jak najlepszą cenę. Ale ogólnie: to jedyny sposób
zapewnienia sobie bezpieczeństwa przed coraz poważniejszym zagrożeniem
rosyjskim w perspektywie kilkudziesięciu lat.
Obserwuj wątek
    • cs137 Re: Zamowilem dwa, wiesz? 08.06.07, 22:43
      Model oficerski, double-action, znaczy.

      Mam dostac przed koncem przyszlego tygodnia, co jest wazne, bo zaraz potem lece
      do Polski.

      O nagany sie rozchodzi, oczywiscie.

      Do Polski ich nie zabieram, oczywiscie, bo nie wolno.
    • szach0 ______zdanie o tarczy dla Polski? A mieczyk gdzie? 08.06.07, 23:11
      Analiza zagrożenia ze strony Rosji wobec Polski całkiem do d’upy. Co Rosja
      chciała zyskać dawno zyskała dzięki usłużnemu Lordowi Curzonowi. Putin albo
      następcy musieliby na głowę upaść narażając się Niemcom i zabierając ich dawne
      tereny natarciem czołgów z Kaliningradu. Większe zagrożenie stanowi mniejszość
      niemiecka w opolskiem albo litewska w Puńsku.
      Rosja miałaby wspierać Ukrainę albo Białoruś dla nieznacznych przesunięć granic
      które wyprostowano wg życzeń za Bieruta?
      Za jaką cenę mdznarodową i dla jakich korzyści politycznych i czyich?
      Po to by wzmocnić swoich sąsiadów na granicy?
      Chcemy mieć bazy wojskowe USA i płynące stąd korzyści (niestety nie handlowe bo
      wszystko sprowadzają z Ameryki a budowy musza mieć standard USA. O technologii
      nie wspominajmy.)
      Twarde żądania polityczne i ekonomiczne rekompensaty za narażanie Polaków w
      obronie polityki USA przetestowaliśmy już kilka razy.
      Efekty korzyści już kilka razy poznaliśmy po "twardych" negocjacjach.
      Argument że Polskę uchronią wyłącznie pakt z USA przy słabnącej roli NATO, i
      rosnącym rozdrażnieniu i niechęci UE i wynikającej z tego jest taki sam jak
      oparcie się na europejskich oddziałach szybkiego reagowania.
      Potencjalni agresorzy muszą liczyć się z militarną reakcją samych Polaków.
      Obrona kraju nie polega na strącaniu rakiet, które nigdy nie poleca na Polskę.
      Iran czy Korea zaatakują nasz kraj w setnej kolejności. Co innego gdy będziemy
      nieść tarczę w połowie drogi do celu.
      Zaatakują nas w pierwszych 10 min by dać czas Amerykanom – spełnimy rolę
      Leonidasa tyle, ze nie dla Sparty a dla Aten w wojnie z Persami.

      Unikajmy antagonizowania UE Rosji, a najbardziej unikajmy prowokowania wyścigu
      zbrojeń bo Polska jest zbyt słaba ekonomicznie, militarnie i organizacyjnie by
      być jego uczestnikiem i rozgrywać na nowo politycznie satelickie sojusze ale na
      droższym poziomie.

      Bo żadna bateria „Patriotów”czy dwie wynegocjowane przez „lojalnego i
      niepazernego sojusznika” nie obronią nas przed odwetem gdy znowu staniemy na
      celowniku tym razem nie karabinów w rękach talibów a rakiet o zmienionych na
      nas celach przez naszą prowokacyjnie machającą szabelką pod nosem jednego i
      między nogami drugiego.

      Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie a właśnie z niej wyszliśmy. Nie
      powinniśmy absolutnie zgadzać się na tarczę w zamian za obietnice w sferze
      bezpieczeństwa energetycznego bo na to się zanosi po wypowiedzi prezydenta
      Kaczyńskiego. Można negocjować tarczę w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego
      ale gdyby wybór miejsc wyrzutni padł na nas musimy uzyskać dostęp do informacji
      z radaru i prawo do kontroli urządzeń, rekompensatę za fizyczne zagrożenie,
      wydatną pomoc przy modernizacji wojska, dodatkowe gwarancje czyli coś na co
      Bush się prawdopodobnie nie zgodzi.
      Lepiej niech jeszcze raz wygra Azerbejdżan strzlając do własnej bramki.


      • wikul Re: zdanie o tarczy dla Polski? A mieczyk g 09.06.07, 00:45
        szach0 napisał:

        > Analiza zagrożenia ze strony Rosji wobec Polski całkiem do d’upy. Co Rosja
        > chciała zyskać dawno zyskała dzięki usłużnemu Lordowi Curzonowi.


        To raczej twoja diagnoza i analiza jest do dupy. Wychodząc z bzdurnych załozeń
        dochodzias zdol bzdurnych wniosków. A wystarczy zaobserwować wściekłość i
        miotanie się Putina w sprawie tarczy.
        • jaski Re: zdanie o tarczy dla Polski? A mieczyk g 09.06.07, 14:17
          Hmm, dziwne, ale musze sie zgodzic z Haszem, pierwszy raz chyba.

          To raczej twoja diagnoza i analiza jest do dupy. Wychodząc z bzdurnych załozeń
          > dochodzias zdol bzdurnych wniosków.

          A moze cos wiecej? Baedziej konkretnie?

          A wystarczy zaobserwować wściekłość i
          > miotanie się Putina w sprawie tarczy.

          Moze i wystarczy, tylko ja tam jakos nie zaobserwowalem. PO czym poznajesz
          wscieklosc i miotanie sie Putina?
          • wikul Re: zdanie o tarczy dla Polski? A mieczyk g 09.06.07, 22:46
            jaski napisał:

            > A moze cos wiecej? Baedziej konkretnie?


            Konkretnie napisał piq. Nie będę sie powtarzał. Może tego nie napisałem ale
            zgadzam sie z jego analizą.


            > Moze i wystarczy, tylko ja tam jakos nie zaobserwowalem. PO czym poznajesz
            > wscieklosc i miotanie sie Putina?


            Nie potrafisz rozpoznać wściekłosci u polityka ? Nie wierzę.
            Wściekłości i irytacji Putin nie potrafi już ukryć. Bredzi coś o wycelowaniu
            rakiet na Europę, tak jak by to był jakiś techniczny problem i jakby w Okręgu
            Kaliningrackim nie stacjoinowały baterie rakiet krótkiego zasięgu (na Europę).
            Bredzi o bezcelowości instalowania tej Tarczy by za chwilę zaproponować własny
            udział tylko bez Polski i Czech ale z Azerbejdżanem. Bredzi o zagrożeniu Rosji,
            chciaż nawet laik wie że Rosja dysponuje takim potencjałem rakietowym że te 10
            wyrzutni NIEUZBROIONYCH rakiet to dla niej mały pikuś.
            Ale może rzeczywiście nie dostrzegasz ? Wszak ogromna większość Rosjan i paru
            na tym forum też nie dostrzega.
            • jaski Re: zdanie o tarczy dla Polski?/Wikul 09.06.07, 23:59
              Nie lec w czlonka. Piotr napisal swoja wersje, kazdy ma prawo do wlasnej. Ty
              tez.Ja tam wsciekolsci putina nie poznaje, po pierwsze, to agent i raczej
              wsciekly nie bedzie a po drugie co sie z pierwszym laczy to on zawsze w
              kamienna twarz gra.(znasz te zabawe?) To gra jest i nie powiesz mi chyba, ze tu
              o jakies tam rakiety z iranu biega. To bzdet. Jaki jest MILITARNY sens
              ustawienia bateri w polsce wlasnie? Zaden. Chodzi o zrobienie bee ruskim i
              wpieprzenie us army w ich okolice. Nasz wspanialy rzad zapomina, ze jedak
              jestesmy czescia EU i jesli juz cos tam mamy robic, to wypada sie z sasiadami
              dogadac. Tylko ruskich nie lubimy, bo sa beee(z definicji). Litwa jest, bo jest
              i na to sie nic sie nie poradzi(na razie). Na Niemcy nalezy sie obrazic za
              warzywa(bulwy ziemiaczane), na ukrainie lubimy naszych only i wylacznie,
              bialorus, coz, tam walczymy o prawa polskiej mniejszosci, czechy nas nie
              napadna bo im sie nie oplaca, slowacja??? no na razie naszym kumplem jest.
              Narazie.Zostaje nam jeszcze kaliningradzki okreg(beee rosja) no i szwecja, ale
              to przez baltyk, to moze nasza paranoja nie siegnie. I w calym tym burdelu,
              naraz chceny sobie zainstalowac jakies pare dupnych antyrakiet made by us dod.
              Widziales kiedys przepis na wieksza paranoje??? No chyba polska od morza do
              morza i potega kolonijalna bedzie.
              • wikul Re: zdanie o tarczy dla Polski?/Wikul 10.06.07, 01:19
                Powtarzasz zwietrzałe stereotypy i budujessz na tym swoje sufitowe hipotezy.
                Co zdanie to nieprawda. Przeczytaj ten artykuł bo jest oparty na rzetelnych
                badaniach a dotyczy tylko jednego ze stereotypów.
                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,2845917.html
                Trudno dyskutować z kimś kto bez zastrzeżeń wierzy Rosji, Iranowi i Korei Płn.
                a za grosz Ameryce. Pewnie tam jest banda nic nie wiedzących idiotów
                uwielbiających pakować się w kłopoty.
                Przy okazji zerknij na te teksty. Przy odrobinie wysiłku znajdziesz ich
                znacznie wiecej.
                serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3095483.html
                serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34202,3931530.html
                serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,2803405.html
                jaski napisał:

                > o jakies tam rakiety z iranu biega. To bzdet. Jaki jest MILITARNY sens
                > ustawienia bateri w polsce wlasnie? Zaden. Chodzi o zrobienie bee ruskim i
                > wpieprzenie us army w ich okolice

                Poważnie tak myslisz ? Gdyby chcieli zrobić Rosjanom be to by wogóle się z nimi
                nie zadawali. Nie zapraszali do G-7, ne zapraszali do swoich prywatnych domów,
                itp.itd. US Army do obsługi dziesieciu wyrzutni nieuzbrojonych rakiet to tyle
                co kot napłakał. Gdyby chcieli zrobić be to by przeniesli bazy z Niemiec do
                Polski.
                • jaski Re: zdanie o tarczy dla Polski?/Wikul 10.06.07, 14:27
                  Drogi Wikul, bije piane z Toba, nie artykulami w gazetach. Zreszta chyba
                  zartowac raczysz, rzetelne badania w gazecie.pl? Gazeta dorobila sie speca
                  militarnego??? Jakos to uszlo mojej uwadze, jak na razie to co gazeta.pl
                  napisze o mundurach smiech na sali wywoluje. Jak juz sie chcesz gazetami
                  licytowac, to NYT tyz napisalo o tarczy, tylko, ze odwrotnie jak bys chcial.
                  Nie tylko oni zreszta. Siegnij po prase bardziej fachowa. Dowiesz sie(pisze
                  ogolnie), ze ta tarcza sie z trzech elementow ma skladac. antyrakiet
                  przechwytujacych obiekt w pierwszej fazie lotu(zaraz po blast off),srodkowej, i
                  THAD. Czesc jest na glebie, czesc ma bys na spec okretach.Teraz podaj mi
                  jakakolwiek przyczyne dla ktorej przechwytywacz musi byc w polsce. A ma byc to
                  fase one interceptor. No ja tam geniuszem militarnio-strategicznym nie jestem,
                  ale sensu takiego lokowania wyrzutni nie widze.

                  Wcale rosji nie wierze, a juz napewno bezgranicznie.Iran dorobil sie na razie
                  schaba 3, co poleci na niecale 2k. km. Dalej niesiega. Amis, na ile ich znam
                  uwielbiaja podkladac swinie, tlumaczac sie interesem globalnej polityki usa.
                  Tak zrobili sadamowi, ben ladenowi, kubancom i wylicznke mozna ciagnac.

                  Poważnie tak myslisz ? Gdyby chcieli zrobić Rosjanom be to by wogóle się z nimi
                  >
                  > nie zadawali.

                  Niestety, musza. Raz, ze ladnie wydlaga, dwa z rosja tzreba sie liczyc.


                  Nie zapraszali do G-7, ne zapraszali do swoich prywatnych domów,
                  > itp.itd. US Army do obsługi dziesieciu wyrzutni nieuzbrojonych rakiet to tyle
                  > co kot napłakał. Gdyby chcieli zrobić be to by przeniesli bazy z Niemiec do
                  > Polski.

                  Na razie chlopaki teren sonduja.
      • leje-sie Haszu, sam napisałeś? 09.06.07, 16:30
        Jasno, klarownie po kartezjańsku!

        I zgodzić się wypada.

        Kraj maleńki, mało suwerenny nie powinien szadzić się na politykę imperialną.

        Do zgody z sąsiadami powinien dążyć, zadrażnień unikać, handel ku wzbogaceniu i
        radości mieszkańców stosować.

        W sytuacji krytycznej liczyć tylko na siebie.

        Próba polityki imperialnej, którą ponoć musi Polska prowadzić skończyła się wraz
        z niesławnym powrotem Kaczyńskiego z Kazachstanu. To znaczy - mam nadzieję, że
        się skończyła.

        Sympatia dla Białorusi i Ukrainy to jedno. Awanturnicze próby przekabacenia ich
        na antyrosyjskość ani się powieść nie mogą, ani nic dobrego Polsce nie przyniosą.

        A Amerykanie, gdy w tym interes własny zobaczą, prędko się wycofają z polskich
        baz - i gwarancji - zostawiając nikomu niepotrzebną kupę złomu. Za złom napewno
        umierać nie będą.
        • hasz0 _____________________________Hasz u, sam napisałeś? 11.06.07, 11:20
          Nie żona mi podyktowała...
    • myster.klak Rosja raczej nam podskoczy - 09.06.07, 00:58
      bez ryzyka konfliktu z USA
      Usranyj Socialitycieskij Armij /USA/ nawet nie zmobilizuje jednego zassranego
      woja o ustach nabrzmiałych i chrapowatym nosie-za dolary-zanim Rosja zada cios
      pierwszy i ostateczny.Naoglądałes się bracie filmów o potędze USA.Rosja
      milczy.Stary niedźwiedź mocno śpi...
      • wikul Re: Rosja raczej nam podskoczy - 09.06.07, 01:13
        Podskakchuje i podskakchuje i nic. Świat sie poznał na tym podskakiwaniu, nie
        tak łatwo daje sie nabierać. A stary niedźwiedź już sie przebudzał nie raz.
        Ostatnio chyba w Czeczenii. Tylko że oprócz dewastacji tego małego kraju i jego
        mieszkańców, nic nie osiągnął. No może za wyjatkiem totalnej kompromitacji na
        arenie światowej. Ale jak widać rusofilów nic nie jest w stanie nauczyć.
        • jaski Re: Rosja raczej nam podskoczy - 09.06.07, 14:21
          wikul napisał:

          > Podskakchuje i podskakchuje i nic. Świat sie poznał na tym podskakiwaniu, nie
          > tak łatwo daje sie nabierać. A stary niedźwiedź już sie przebudzał nie raz.
          > Ostatnio chyba w Czeczenii. Tylko że oprócz dewastacji tego małego kraju i
          jego
          >
          > mieszkańców, nic nie osiągnął.


          Taaaaa. Porownaj sobie moze sytacje ad.2007 w czeczeni i iraku. No i gdzie tu
          totalna kompromitacja? Widac aefilow nic nie jest w stanie nauczyc. No bejzbol
          moze.



          No może za wyjatkiem totalnej kompromitacji na
          > arenie światowej. Ale jak widać rusofilów nic nie jest w stanie nauczyć.
          • wikul Re: Rosja raczej nam podskoczy - 09.06.07, 22:28
            jaski napisał:

            > Taaaaa. Porownaj sobie moze sytacje ad.2007 w czeczeni i iraku. No i gdzie tu
            > totalna kompromitacja? Widac aefilow nic nie jest w stanie nauczyc.No bejzbol
            > moze.


            Wybrałeś sobie rok i chcesz porównywać. Można porównać i w innych latach,
            tylko po co ? Czy w Czeczenii działał iakiś Husain mordując własną ludność ?
            Czy Czeczenia straszyła sąsiadów ? Czy Czeczenia przygarniła i wspierała
            trorystów ? Czy ... ? Można mnożyć, tylko po co, wątek jest o Tarczy.
            • jaski Re: Rosja raczej nam podskoczy - 10.06.07, 14:35

              > Wybrałeś sobie rok i chcesz porównywać. Można porównać i w innych latach,
              > tylko po co ? Czy w Czeczenii działał iakiś Husain mordując własną ludność ?
              > Czy Czeczenia straszyła sąsiadów ? Czy Czeczenia przygarniła i wspierała
              > trorystów ? Czy ... ? Można mnożyć, tylko po co, wątek jest o Tarczy.
              Zgadza sie, sam zaczales. O co mi biega, ano ruscy czecznie praktycznie
              spacyfikowali. I dzialaly tam rozne basajewy, dudajewy i inne araby, glowna
              dzialalnosci gospodarcza byly porwania i inkursje na sasiadow. Czyli starszyli.
              Irak sasiadow nie starszy, us army grzebie tam cos ze 150k. zonierzy a
              rozpierdziel jak byl, tak i ma sie dobrze. Ale fakt, off topic, dajmy se siana.
    • jaski Re: moje zdanie o tarczy 09.06.07, 01:22
      piq napisał:

      > Stany Zjednoczone muszą mieć bezpośredni interes w obronie terytorium
      > polskiego. Już Kisielewski pisał zresztą, że jedyną gwarancją bezpieczeństwa
      > dla Polski jest istnienie amerykańskich instalacji wojskowych na naszym
      > terytorium.
      Piotrze, urwales sie od pluga granatem odlaczony? Amis spoko moga olac jakies
      tam instalacje w polandzie celem uzyskania nieco wyzszego zysku.Najtragiczniej?-
      celem tego, ze w ich miasta ruskie rakiety nie pieprzna. Zrobil bys inaczej na
      miejscu papa krzaka?


      Praktyka ostatnich 20 lat wskazuje, że największą dzisiaj groźbą
      > są wojny lokalne.
      W naszym przypadku zkim" Z Litwa? o Suwa;ki?


      W perspektywie kilkudziesięciu lat największym zagrożeniem
      > dla naszego terytorium jest Rosja,

      No to mam nadzieje, ze to tylko i wylacznie Twoje zdanie. A dlaczego mam
      nadzieje? ze jakby cos juz do czegos doszlo to bysmy rekord z wrzesnia 39.
      pobili. Mysle, ze nawet z Bialorusia. Ukraina to kumpele teraz, to i nie licze.


      która odtwarza swój potencjał gospodarczy i
      > ma coraz mocniejszą pozycję polityczną ze względu na swoje surowce
      > energetyczne. Zaczyna ją ponownie być stać na poważne zbrojenia.

      Na nasze wojsko to nawet niepowazne zbrojenia spoko wystarcza.

      Wybacz, ze reszte postu oleje, ale zadam Ci tzw jedno zasadnicze pytanie- a
      czemu to niemcy i francuzi maja umierac za gdansk????


      Wyraźnie też
      > przygotowuje sobie przedpole do odzyskania przy dobrej koniunkturze wpływów w
      > tzw. bliskiej zagranicy, czyli de facto w państwach dawnego układu
      > warszawskiego z wyłączeniem Niemiec. Przy dobrej dla Rosji koniunkturze
      > politycznej można się spodziewać wszystkiego najgorszego, włącznie z
      > rozwiązaniem siłowym. Wystarczy sobie wyobrazić powrót do izolacjonistycznej
      > polityki wojskowej USA przez którąś następną ekipę rządzącą przy jednoczesnym
      > faktycznym desinteresement krajów europejskich lokalną wojną zaszantażowanych
      > np. za pomocą odcięcia dostaw surowców energetycznych lub ogłupionych przez
      > jakichś "pokojowo nastawionych" przywódców, którzy będą sabotować traktat
      > NATOwski.
      >
      > Propozycja tego kurdupla Putina z Azerbejdżanem ilustruje tę kwestię lepiej
      > niż cokolwiek i wskazuje, że mam rację. Gość nie chce za wszelką cenę dopuścić
      > do pojawienia się bezpośrednich amerykańskich interesów w Europie środkowej.
      >
      > Kolejną kwestią jest skuteczność polityczna Polski: w ostatnich kilkunastu
      > latach nasza dyplomacja poświęciła mnóstwo energii na stworzenie nieformalnego
      > bloku państw wzdłuż zachodniej i południowej granicy Rosji zainteresowanych
      > zabezpieczeniem się przed ekspansją rosyjską. Widoczne jest przygotowanie do
      > rozbicia tego bloku w przyszłości, obecnie Rosjanie testują różne sposoby i
      > różne preteksty - przykłady to Gruzja i Estonia. Zacieśnienie współpracy
      > wojskowej z USA wzmacnia naszą pozycję w tej rozgrywce, podnosząc naszą
      > wiarygodność wobec tych krajów, autorytet w regionie i wzmacniając nas wobec
      > Rosji. Co tu dużo ukrywać, walczymy od czasu odzyskania niepodległości o
      > utworzenie własnej strefy wpływów w dawnych republikach postsowieckich i jest
      > to dla nas warunek zbudowania naszej siły politycznej w ogóle, a nie tylko na
      > wschód od nas. Trwa faktyczna wojna o "bliską zagranicę" i trzeba być debilem,
      > żeby tego nie widzieć.
      >
      > Pierdzielenie o tym, ze tarcza sprowadzi na nas zagrożenie atakiem rakietowym
      > ze strony Rosjan jest idiotyzmem, bo Rosja nigdy nam nie podskoczy
      > bezpośrednio, ryzykując jednocześnie konflikt z USA. Bardziej ryzykujemy nie
      > mając u siebie niczego, w obronie czego Amerykanie byliby gotowi wystąpić
      > zbrojnie bez względu na polityczną koniunkturę międzynarodową. Jak już
      > wspomniałem, ostatnie lata wskazują, ze wszystko jedno, jak krwawa i brutalna
      > jest wojna lokalna, państwa, których interesy nie są bezpośrednio zagrożone
      > maja sytuację w takich regionach w düpie i ograniczają się do cichutkich i nic
      > nie wartych deklaracji.
      >
      > Dlatego uważam, ze skoro nam Opatrzność zesłała możliwość zainstalowania u nas
      > czegokolwiek, na obronie czego zależeć będzie Stanom, to trzeba to brać, tylko
      > trzeba za to wytargować jak najlepszą cenę. Ale ogólnie: to jedyny sposób
      > zapewnienia sobie bezpieczeństwa przed coraz poważniejszym zagrożeniem
      > rosyjskim w perspektywie kilkudziesięciu lat.
      • jaski Re: moje zdanie o tarczy 09.06.07, 01:26
        aha, tak na koniec, to rosja jest czyms z czym trzeba sie liczyc, bo rosja moze
        i slaba jest, ale do....pier..lic potrafi. Polska to tylko kawalek mapy jest.
        No i takie sa realia.
        • sz0k "Ten kraj potężny, jego step wielki... 09.06.07, 10:39
          ... nie poznasz go rozumem choćbyś myślał wieki".

          Tylko drogi jasieńku uważaj abyś bijąc pokłony w kierunku Moskwy, nie zesrał się
          przypadkiem ze starchu przed tom "Wielkom Rosiom".
          • jaski Re: "Ten kraj potężny, jego step wielki... 09.06.07, 14:26
            sz0k napisał:

            > ... nie poznasz go rozumem choćbyś myślał wieki".
            >
            > Tylko drogi jasieńku uważaj abyś bijąc pokłony w kierunku Moskwy, nie zesrał
            si
            > ę
            > przypadkiem ze starchu przed tom "Wielkom Rosiom".
            Aha, coz niektorym osobnikom spokojna i w miare realna ocena sytuacji i faktow
            w pale sie nie miesci i wywoluje odruch obronno-toaletowy.
    • palnick Re: moje zdanie o tarczy 09.06.07, 09:47
      Zgadzam się. Ważne jest tylko to, żeby Amerykanie zbudowali instalację za
      własne pieniądze i dołozyli rakiety średniego zasięgu. Również zapłacone przez
      siebie.
      • hasz0 żadnej exterytorialn pełne info wspólna decyzja 09.06.07, 12:51
        o odpaleniu kontr-rakiet - jesli mamy być PODMIOTEM a nie

        ________żywą tarczą........... strzelniczą z zamknietymi oczami
        i nieświadomością kierunku zagrożenia.

        Nie mamy żadnych szans na korzysci
        1_Technologiczne - widzicie choćby maleńką szansę na kooperację?
        2_Obronne__________stajemy się smiesznym podskakującym mocarstewkiem
        3_Polityczne - ile + tyle -ów
        4_Nakręcamy spiralę zbrojeń
        5_Przekierowujemy celowniki rakiet mocarstw na nas
        6_rakiety Iskander, których nie zatrzyma tarcza w obwodzie kaliningradzkim,
        mają stanowić odpowiedź Rosji na rozmieszczenie tarczy
        7_Rosjanie rozmieścili rakiety typu TOKA o zasięgu 70 km w Kaliningradzie
        - polski rząd otrzymał zdjęcia satelitarne NATO, potwierdzające obecność
        rakiet, mogących przenosić tam broń atomową czy USA albo NATO w ramach SALT- 2
        i innych umów wynegocjuje przeprowadzenie międzynarodowej inspekcji baz
        wojskowych w Kaliningradzie?
        8_Jest niepewność polityczna z Ukraina i Białorusią - czy przeprowadzilismy
        jakieś konsultacje zakończone umowami?
        9_Czy wystarczająco przekonaliśmy UE?
        10_Co zyskujemy nie będąc do tej poy regionem zagrożonym ani od Korei ani Iranu?

        I co zyskują nasi śasiedzi?
        • hasz0 I nie zapomnijmy o panu Zabłockim i mydle.../n 09.06.07, 12:53
          • rycho7 Re: I nie zapomnijmy o panu Zabłockim i mydle.../ 09.06.07, 16:07
            Nie zapominajmy tez o czasach gdy puszczalismy kaczuszki w wannie. Wiecej
            szacunku dla wodolejstwa.
    • andrzejg Re: moje zdanie o tarczy 09.06.07, 15:10
      Wszystko byłoby pieknie, ale jakos nie wierzę jankesom
      Powinnismy mocniej się integrowac z Europą.

      A.
      • rycho7 nie chcesz ginac za Czukocje? 09.06.07, 16:14
        andrzejg napisał:

        > jakos nie wierzę jankesom

        Gdyby Polska miala rope naftowa to Debilju by o Przywisle walczyl. A tak to
        jaki ma interes?

        Ropa jest jeszcze w Iraku, Afganistanie i na polnocnym szelfie Federacji
        Rosyjskiej. Wydobycie tej ostatniej zacznie sie gdy ceny znacznie wzrosna.
        Miesko armatnie bardzo sie przyda.
        • andrzejg Re: nie chcesz ginac za Czukocje? 09.06.07, 18:02
          Mając stacje w Polsce dającą im konkretne korzyści w obronie, tez mieliby
          interes w obronie...ale swojej stacji.Palcem nie ruszą ,gdy nie będa mieli
          interesu, a my za tak złudną obronę pogarszamy swoje relacje z UE i do tego
          jeszcze z Rosją, które i tak sa kiepskie.Nie uwierzę w zapewnienia jankesów,
          że ta stacja ma słuzyć obronie przed rakietami z Iranu.Tych rakiet jeszcze nie
          ma i podejrzewam,że jak będa , to jankesi i tak wejdą do Iranu, tak jak weszli
          do Iraku.Zakładanie tej tarczy jest perspektywą dalekosiężną, bo zdaja sobie
          sprawę,że nie są w stanie wszędzie wejść i taki system wczesnego wykrywania
          ataku bedzie dla jankesów bardzo waznym, tylko niech nie baja,ze mając radary
          u boku Rosji nie są w stanie obserwować jej przestrzeni dla zabezpieczenia
          się przed atakiem z tej strony.Zresztyą sama informacja o przelatujących
          jaskółkach z Krymu do Moskwy jest ciekawa.


          A.
      • wikul Re: moje zdanie o tarczy 09.06.07, 22:50
        andrzejg napisał:

        > Wszystko byłoby pieknie, ale jakos nie wierzę jankesom
        > Powinnismy mocniej się integrowac z Europą.
        >
        > A.


        Myślę że jedno i drugie jest ważne.
    • v.ci wyrażajcie się jaśniej 09.06.07, 16:21
      Nie wysnuwajcie pokrętnych teoryjek. Powiedzcie wprost, że tylko marzycie o
      tym, by Polska stała się 51. stanem Jueseju. Przecież debile z UPR chcieli, by
      RP przystąpiła do NAFTA. Z tym, że drugą Kanadą, to my nie będziemy. Co
      najwyżej Mexico bis. Zauważcie jednak, że zarówno Kanada, jak i Meksyk odmówiły
      Bushowi jakiegokolwiek wsparcia w Iraku. A więc uzależniony na wszelkie sposoby
      od USA Meksyk jest bardziej niezależny od USA niż leżąca na innym kontynencie
      Polska.

      Mówiąc o obronie przed Rosją zaprzeczacie tym samym amerykańskim bajdom o
      tarczy broniącej nas przed państwami "zbójeckimi". Jeśli buszyści nie zgodza
      się na logiczne do bolu propozycje Putina, tym samym jasmo wykażą, że tak
      naprawdę nie chodzi im o żaden Iran czy KRL-D, lecz o Rosję. Tylko kolejny raz
      pokażą, że nieustannie kłamią, tak jak kłamali o irackiej broni masowego
      rażenia.


      Jak to jest, że części - tak podobno kochających wolnosć Polaków - koniecznie
      potrzebny jest jakiś Ojciec Chrzestny, którego można całować w rękę. Jak nie
      Rosja w XVIII i XIX w., potem ZSRR, to USA...?
      • hasz0 ________Pytanie ile kooperacji i sfinansowania AGS 09.06.07, 17:13
        W listopadzie 2003 w Warszawie porozumienie o współpracy z grupą TIPS podpisała
        polska grupa przemysłowa złożona z odgrywającego rolę wiodącą Przemysłowego
        Instytutu Telekomunikacji (PIT), CNPEP Radwar, WSK PZL Warszawa II, PZL w
        Mielcu oraz gdańskiej spółki DGT. Wedle ocen TIPS, polski udział w pracach
        badawczo-rozwojowych wart może być ok. 9,6 mln Euro, zaś w fazie zakupów ok. 87
        mln Euro. Według TIPS, polskie firmy mogą być zaangażowane w następujących
        pracach rozwojowych NATO AGS CS:

        - PZL w Mielcu - udział w modyfikacjach wnętrza i płatowca nośników radaru TCAR
        (głównie A321);
        - WSK PZL Warszawa II
        - udział w modyfikacjach płatowca nośników radaru TCAR (?!);
        - CNPEP Radwar - współtworzenie infrastruktury naziemnej w tym przystosowanie
        mobilnych stacji gromadzenia i analizy informacji, prace montażowe,
        integracyjne i badawcze, prace nad elementami mikrofalowymi;
        - DGT - współudział w tworzeniu systemu analizy informacji oraz budowie
        infrastruktury naziemnej (Ground Segment), w tym prace nad systemem przesyłania
        danych, obrazu i wymiany korespondencji fonicznej, dostosowaniem do potrzeb AGS
        switch y taktycznych, przygotowaniem radioliniowej sieci wymiany informacji w
        ramach segmentu naziemnego.

        Takie rekomendacje zostały zawarte w kompleksowej ofercie TIPS dostarczonej
        Komitetowi Sterującemu programu NATO AGS 21 listopada 2003.

        Do 2006 roku przeszliśmy długą drogę w tworzeniu Sojuszniczego Systemu
        Obserwacji Obiektów Naziemnych z Powietrza (Allince Ground Surveillance - AGS),
        który może się stać największym dotychczasowym programem NATO. AGS zapewnia
        trwałą obserwację obiektów naziemnych obejmującą szeroki obszar, co jest
        ogromną pomocą dla naszych żołnierzy na misjach. AGS ma również kluczowe
        znaczenie dla zapewnienia dalszego rozwoju zdolności Sojuszu. Po długich
        pracach przygotowawczych oraz po uruchomieniu fazy projektowania i budowy,
        system ten jest obecnie w naszym zasięgu.

        Program tzw. wielowarstwowej obrony przeciwrakietowej teatru działań (Active
        Layered Theatre Ballistic Missile Defence – ALTBMD) został uruchomiony, aby
        zapewnić ochronę naszym żołnierzom w teatrze działań przed rakietami krótkiego
        zasięgu. Ostatnio zakończono studium wykonalności znacznie szerszego programu
        kontynentalnej obrony rakietowej. Z tym przygotowaniem, dyskusje polityczno-
        wojskowe mogą doprowadzić do podjęcia decyzji odnośnie do tego, czy potencjał
        obrony rakietowej jest pożądany dla Sojuszu. Jeżeli odpowiedź będzie
        twierdząca, prace będą kontynuowane, aby ustalić najlepszy dobór różnorodnych
        planowanych i istniejących systemów i zdolności.


    • piq zbiorczo 09.06.07, 19:54
      Większości przytoczonych przeciwko mojej opinii argumentów by nie było, gdyby
      szanowni oponenci wczytali się dokładnie w to, co piszę, a ponadto jeszcze zdali
      sobie sprawę z okoliczności okolicznych. Ale teraz po porządku:

      Hasz zarzucił mi, że moja analiza nt. Rosji jest do düpy, jednocześnie
      prezentując logikę chłopa ograniczonego w myśleniu własnymi miedzami. Otóż nie
      da się dzisiaj prowadzić skutecznej polityki mysląc wyłącznie kategoriami "do
      granicy". W Jujnii Jewropejskiej jesteśmy na tyle tylko mocni, na ile mamy
      poważną rolę w polityce regionalnej, zwlaszcza na wschód i poludnie od nas. W
      przeciwnym razie nasza realna siła maleje do znikomej wartości - jesteśmy
      zaledwie szybko rozwijajacym się rynkiem konsumpcyjnym atrakcyjnym dla
      sprzedawania nam towarów. Dopóki mamy choć trochę rolę lidera politycznego na
      wschodzie i południu, coś znaczymy. Przypomnę tylko, ze już odbyła się w
      czasach, gdy premierem był Klaus, cicha wojna dyplomatyczna z Czechami o
      przywództwo w tej grupie, ktorą wygraliśmy. Teraz trzeba tę pozycję co najmniej
      utrzymac, jeżeli nie mamy być peryferyjnym buforem i kartą przetargową w
      kontaktach Rosja-Jujnia. Nie chodzi bowiem o bohaterski opór w okopach na naszej
      granicy, tylko o znaczenie i prestiż chroniący nas przed cynizmem polityki, bo
      ona taka jest. Jezeli hasz chce wyciągać wnioski z przeszłosci, to niech sobie
      przypomni, ze każdy każdego sprzeda za czapkę gruszek, jeżeli będzie miał w tym
      swój interes. Chodzi o to, by nasza cena i wartość była zbyt wysoka na łatwe
      przecenienie nas na "łososia drugiej świeżości".
      Hasz jednocześnie sam sobie przeczy pisząc raz:
      > Potencjalni agresorzy muszą liczyć się z militarną reakcją samych Polaków.
      a zaraz potem:
      > a najbardziej unikajmy prowokowania wyścigu zbrojeń bo Polska jest zbyt słaba
      > ekonomicznie, militarnie i organizacyjnie by być jego uczestnikiem
      No wlaśnie. Trzeba miec większego kolegę, jak się jest zbyt małym - żeby nie
      dostawać w ryj od innego większego chlopca. Zwłaszcza jak się nie ma przy sobie
      na co dzien colta 1911a1 .45ACP, tylko scyzoryk.
      Podobnie dalsze sprzeczności w zeznaniach hasza: pisze o malejącej sile NATO
      (toż ja o tym własnie pisałem, skoro jesli w iluś krajach dobierają się do
      wladzy skretyniali socjaliści, jak w Hiszpanii, a mogą i gdzie indziej, to
      poleganie na pakcie północnoatlantyckim staje się mocno niepewne);
      > Unikajmy antagonizowania UE Rosji
      No to na kim mamy się oprzeć w obronie swoich interesów? Sami mamy się żreć z
      Rosją nie mając żadnych atutów? Cza się puknąć w czaszkę, zanim się napisze
      takie brednie. Chyba że hasz ma na myśli tradycyjną endecką koncepcję
      przymilania się Rosji bez wzgledu na oczywiste jej usiłowanie odzyskania dawnego
      znaczenia, co oznaczałoby wasalizację czy też nową wersję finlandyzacji - a
      właśnie o tym piszę, iz należy tego unikać. W naszym oczywistym interesie leży
      konfliktowanie UE z Rosją zawsze, ilekroć Rosja nam podskoczy, i wykorzystywanie
      siły dyplomacji jujnijnej do nieulegnięcia. Ale jeśli za dyplomacja nie stoi
      gola siła, to dyplomację każdy silniejszy może olać. Dlatego trzeba polegać na
      wsparciu dyplomatycznym UE i jak najsciślejszych związkach militarnych z USA,
      których gwarancją jest instalacja amerykańskich urządzeń na naszym terytorium.
      Co do negocjowania tarczy w ramach NATO - uzależnianie się od opinii dyplomacji
      innych krajów NATO (np. Hiszpanii z tym durniem Zapatero na czele), z których
      kazdy ma inne interesy bieżące, a zktórych wiele uważa NATO za strukturę martwą
      politycznie, jest nierozsądne - chyba że USA stwierdzi, że wspolne załatwianie
      takiego interesu wzmocni NATO jako całość i jest gotowe kupować poparcie dla
      tarczy. Ale wątpię, bo to za drogo by kosztowało.
      Co do reszty postu hasza nr 1 zgoda, sam zresztą pisałem o sprzedaniu się za jak
      najwyższą cenę - politycznie i militarnie.
      Wymaganie hasza, żeby decyzje o odpaleniu kontrrakiet wydawać kolegialnie jest w
      oczywisty sposób durne.

      Teraz lanie dla niezawodnie nader prostomyślącego lejesia:

      > Kraj maleńki, mało suwerenny nie powinien szadzić się na politykę imperialną.
      Ani maleńki, ani mało suwerenny, ani polityka imperialna. Ja rozumiem, że piszac
      wprawdzie po polsku masz o Polsce marne zdanie, ale twoje zdanie to nie fakty,
      lejesiu. Polityka budowania wpływów nie jest imperialna, tylko nowoczesna, madra
      i perspektywiczna. Rosja nigdy (w obecnym nowoimperialnym kształcie) nie bedzie
      polskim przyjacielem, lecz rywalem, a nawet wrogiem. Może byc sojusznikiem tylko
      wtedy, gdy sama będzie zagrozona, a Polska na tyle silna politycznie i
      militarnie, zeby byc atrakcyjnym partnerem.
      > Do zgody z sąsiadami powinien dążyć, zadrażnień unikać, handel
      > ku wzbogaceniu i radości mieszkańców stosować.
      Pierdu pierdu. Tak sobie mozna układać stosunki z panstwem, w którym istnieje
      prymat prawa nad polityka i z którym ma się wspólne interesy, a nie z państwem
      autorytarnym dążącym do konfrontacji co drugi dzien. Chyba że masz na myśli,
      lejesiu, oddawanie się na żądanie w imię pokoju i milosci między narodami.
      Neville Chamberlain doprowadził w ten sposób do wojny światowej.
      > W sytuacji krytycznej liczyć tylko na siebie.
      Brednia do potęgi i zaprzeczenie sobie samemu. "Małe państewko" ma liczyć tylko
      na siebie? W jaki sposób? Intronując prezydenta Rosji na króla Polski?
      Popieprzyło cię zdaje się.
      > Awanturnicze próby przekabacenia ich na antyrosyjskość
      To nie jest kwestia przekabacania nikogo na antyrosyjskość, tylko budowanie
      sojuszu politycznego, który mogłby się jakoś przeciwstawić oczywistej w ciągu
      najbliższych lat agresywnej polityce rosyjskiej. A więc twoim zdaniem lejesiu
      antyrosyjskośc polega na bronieniu wlasnych interesów przed Rosją?

      Teraz jaski.
      > Amis spoko moga olac jakies tam instalacje w polandzie
      > celem uzyskania nieco wyzszego zysku.
      Po pierwsze - jakiego? I po drugie - to lepiej nie miec żadnych "bo mogą olać"?
      Jest tylko kwestia "za co" instalacje, a nie "czy w ogóle", bo ta druga jest
      oczywista dla każdego myślącego kategoriami odleglejszymi niż do najbliższych
      wyborów.
      >> są wojny lokalne.
      > W naszym przypadku zkim" Z Litwa? o Suwa;ki?
      A jesteś w stanie zagwarantowac stabilność polityczną w regionie w najbliższych
      50 latach? Z Litwą o Suwałki, kochaneczku, na pewno nie, i nie rznij głupa,
      natomiast z Białorusią wspieraną po cichu przez Rosję o byle co - np. o
      wyzwolenie naszych polskich przyjaciół od faszystowskiej hunty, albo prewencyjna
      odpowiedź na polska prowokację - jak najbardziej. Polska doktryna w NATO polega
      na tym, że w przypadku napasci od wschodu polskie wojska operacyjne wycofują się
      za Odrę. Taki "Pekin" - wiedziałes o tym? I tak może zostać na nastepne sto lat,
      jezeli nie będzie wyraźnego powodu dla którego USA podjęłoby się interwencji.
      > No to mam nadzieje, ze to tylko i wylacznie Twoje zdanie.
      Też bym wolał nie, ale takie są fakty. I trzeba robić coś, żeby się zabezpieczyć.
      > Na nasze wojsko to nawet niepowazne zbrojenia spoko wystarcza.
      O to właśnie chodzi.
      > a czemu to niemcy i francuzi maja umierac za gdansk???
      Z pewnościa nie są chętni - i nie będa. Broni się tego, co swoje, i dlatego
      uważam, że tarcza powinna w Polsce być zainstalowana, żeby USA tu mialo soje
      interesy bezpośrednie. Jakiekolwiek.

      Teraz znowu hasz z kosmicznymi bzdurami nt korzyści:
      1_Technologiczne - widzicie choćby maleńką szansę na kooperację?
      To nie jest istotne. Istotne jest widzenie własnej polityki w perspektywie
      kilkudziesiecioletniej, a nie czy polska zbrojeniówka będzie miala więcej forsy
      dla awanturujących się zwiazkowców.
      2_Obronne__________stajemy się smiesznym podskakującym mocarstewkiem
      To jest powielenie tego, co mówi szyderczo - najwyraźniej mily haszowi -
      kagiebista putin. Czy tak ma wygladac polska polityka zagraniczna - nie na
      kolanach przed Zachodem, a na kolanach przed putinem? W ogole mam wrażenie, że
      hasz jest poputinczyki
      • piq cd: zbiorczo 09.06.07, 20:02
        2_Obronne__________stajemy się smiesznym podskakującym mocarstewkiem
        To jest powielenie tego, co mówi szyderczo - najwyraźniej mily haszowi -
        kagiebista putin. Czy tak ma wygladac polska polityka zagraniczna - nie na
        kolanach przed Zachodem, a na kolanach przed putinem? W ogole mam wrażenie, że
        hasz jest poputinczykiem a la maniere ende, co jest jakąś opcją, choć moim
        zdaniem głupią..
        3_Polityczne - ile + tyle -ów
        Nie. Znacznie więcej plusów.
        4_Nakręcamy spiralę zbrojeń
        My? Czy produkujemy może jakieś niesamowite systemy albo mamy dwumilionową armię?
        5_Przekierowujemy celowniki rakiet mocarstw na nas
        Jeżeli hasz myśli, że było do tej pory inaczej, to jest naiwny.
        6_rakiety Iskander, których nie zatrzyma tarcza w obwodzie kaliningradzkim,
        mają stanowić odpowiedź Rosji na rozmieszczenie tarczy
        No i co z tego? Czy hasz uważa, ze Rosja jest dla Polski cacana i kocha Polskę,
        tylko my ja denerwujemy ta tarczą? Czy hasz nie wie o uzbrojeniu Białorusinów w
        zestawy przeciwlotnicze obejmujące pól Polski? Najlepszy dowod na bzdurność
        tego, co hasz wypisuje, jest tu:
        > 7_Rosjanie rozmieścili rakiety typu TOKA o zasięgu 70 km w Kaliningradzie
        Teraz:
        > 8_Jest niepewność polityczna z Ukraina i Białorusią - czy przeprowadzilismy
        > jakieś konsultacje zakończone umowami?
        Jakie konsultacje, na jaki temat, jakie umowy, o czym? Tradycyjne mamrotanie
        bezsensownych bzdur mające nieudolnie przykryć mierną wiedzę i mizerna logikę.
        9_Czy wystarczająco przekonaliśmy UE?
        Kto "my"? Negocjacje odbywaja się z inicjatywy amerykańskiej, a wspólnej
        polityki zagranicznej UE nie ma i sam hasz był takiemu czemuś (zresztą slusznie)
        przeciwny. Rozmawiać mają Amerykanie, nie my.
        10_Co zyskujemy nie będąc do tej poy regionem zagrożonym ani od Korei ani Iranu?
        Jestesmy niestabilnym politycznie regionem zagrozonym ekspansją rosyjska -
        bardziej niż USA rakietą iranska. O tym trzeba pamiętac, czyli o sobie.

        Andrzejg prezentuje typową postawę przecietnego niezorientowanego:
        > Wszystko byłoby pieknie, ale jakos nie wierzę jankesom
        > Powinnismy mocniej się integrowac z Europą.
        Nie chodzi o wiarę, tylko o stworzenie pewnej sytuacji, która poprawi nasze
        polozenie. Jeżeli andrzejg wierzy w europejskie siły szybkiego reagowania, to
        można udowodnić, iż wierzy w nic. Jeżeli andrzejg wierzy we wspólną politykę
        międzynarodowa UE, to tez wierzy w coś, czego nie ma i nie będzie w
        przewidywalnej przyszlości. UE polega dzisiaj (i zawsze polegalo) przede
        wszystkim na wspólnocie ekonomicznej i wzajemnej ochronie interesów
        ekonomicznych. Polityka zagraniczna wspólna i spójna jest niemożliwa i nawet
        niewskazana - ale to nie temat tego wątku.
        Rycho7 napisał:
        > Gdyby Polska miala rope naftowa to Debilju by o Przywisle walczyl. (...)
        > Ropa jest jeszcze w Iraku, Afganistanie i na polnocnym szelfie Federacji
        > Rosyjskiej.
        Pomijam dość bzdurny argument "ropiany" odnośnie regionów zainteresowania USA.
        Ciekawsza jest kwestia ropy rosyjskiej. Ostatnio minister bezpieczeństwa
        wewnętrznego Rosji stwierdzil, że rosyjskie zasoby ropy do 2020 r. wyczerpia się
        w 70%, a do 2030 r. w 90%. Rosja dzisiaj ściga się z czasem wobec kurczenia się
        własnych zasobów ropy i wobec prowadzonych juz intensywnie w bogatszych krajach
        badan nad alternatywnymi źrodłami energii. Byc może wkrótce ropa naftowa będzie
        surowcem energetycznym krajów słabo rozwiniętych i skończą się ekonomiczne i
        polityczne konfitury. Co Rosja ugra do roku powiedzmy 2020 czy 30, to jej. Potem
        będzie miała problem z zachowaniem pozycji, a do kwestii ekonomicznych dochodzą
        problemy demograficzne. To była dygresja.

        Teraz troszeczkę bezprzytomnego jak zwykle wylewu v.cia:
        > Mówiąc o obronie przed Rosją zaprzeczacie tym samym amerykańskim bajdom
        > o tarczy broniącej nas przed państwami "zbójeckimi".
        V.cio jak zwykle nie zauwazył róznicy, która zauwazył nawet hasz: rozmawiamy o
        NASZEJ ewentualnej ochronie przed Rosją, a nie amerykanskiej.
        > Jeśli buszyści nie zgodza się na logiczne do bolu propozycje Putina,
        > tym samym jasmo wykażą, że tak naprawdę nie chodzi im o żaden Iran czy KRL-D,
        > lecz o Rosję.
        Propozycje putina są logiczne do bólu właśnie w kontekście tego, co pisze: Rosja
        gimnastykuje się jak szalona, żeby nie dopuścić do umieszczenia amerykanskich
        instalacji w regionie, który chcialaby w jakiejś przyszlosci zwasalizować, a
        dzisiaj osłabić znaczenie Polski i Czech jako powaznych krajów. Nas nie powinno
        obchodzic, przeciwko komu jest skierowana tarcza rakietowa, tylko o własne
        interesy. Ale nasz pocieszny v.cio w swoim bezmyslnym antyamerykanizmie
        porównywalnym tylko ze zidioceniem niezapomnianego watto nie dopuszcza do mózgu
        innych spraw, niż podane do myślenia na www.lewactwo.prl.

        To tyle. Dużo coś wyszło.
        • v.ci Re: cd: zbiorczo 09.06.07, 23:40
          Jesteś zerem, ale zadam ci pytanie: czy chcesz trwałego zwasalizowania Polski
          wobec USA? TAK czy NIE ?

          Nie zauważyłeś takiego "drobnego" faktu, że Polska i Czechy są w silnej
          organizacji pt. UE i do żadnego zwasalizowania ich przez Rosję nie dojdzie ?

          Znaczenie Polski chcesz budować na podstawie paru betonowych silosów z
          nieuzbrojonymi antyrakietami ?

          A nie lepiej byłoby stworzyć (na miarę możliwości) regionalną potęgę
          gospodarczą, do czego mamy pewne podstawy, choćby biorąc pod uwagę obszar,
          liczbę ludności, stosunkowo wysoki poziom edukacji, świetne położenie w centrum
          kontynentu i całkiem spore zasoby surowców naturalnych ?

          Polska (jak wiele innych krajów Europy) jest w znacznym stopniu uzależniona od
          rosyjskich dostaw ropy i gazu. Jednak przez 18 lat nie zrobiła praktycznie nic
          by to uzależnienie ograniczyć. Nie zgodzono się nawet na połączenie naszego
          systemu energetycznego z niemieckim, co kilkakrotnie proponowała strona
          niemiecka, a Gudzowaty gotów był wykonać. Wystarczyłoby 80 km gazociągu do
          Beznau ! Za miliardy władowane w zakup F-16, Rosomaków, Hellfire, udział w
          cudzych wojnach w Iraku i Afganistanie, moglibyśmy samodzielnie wybudowac
          gazociąg do Norwegii (choć wystarczyłoby do Danii) lub zakupić całą flotyllę
          tankowców, które dostarczałyby nam ropę i gaz z dowolnego punktu kuli ziemskiej.
          • piq v.cio, najpierw zrozum chociaz ćwierc, ... 10.06.07, 00:44
            ... to może dostajesz ode mnie licencję na 2 linijki wymądrzania. Widzisz,
            v.cio, współpraca z własną korzyścią nie jest jednoznaczna ze zwasalizowaniem.
            Nikt sie, szanowny towarzyszu półgłówku, nie wpycha tutaj siłą, mozemy tarczę
            przyjąc lub odrzucić. Ja optuję za przyjąć wynegocjowawszy dobre warunki. Wy z
            głębi swojego głąba wrzeszczycie alergicznie o "wasalizacji", jak zwykle ze
            względu na slabość umysłu nie przedstawiając żadnych przekonywających argumentów.

            Piszecie np., tow. v.cio:
            > Jesteś zerem, ale zadam ci pytanie: czy chcesz trwałego zwasalizowania Polski
            > wobec USA? TAK czy NIE ?
            Jedno stwierdzenie niesłuszne wynikające z kompleksów wobec mądrzejszego, jedno
            pytanie idiotyczne, bo nie poparte zadnym wstepnym wywodem. Ale raczę wam, tow.
            v.cio dla nauki waszej odpowiedzieć: oczywiście nie jestem za zwasalizowaniem
            Polski przez kogokolwiek, dlatego patrząc w przyszłość na odległość
            kilkudziesięciu lat uważam, że instalacja tarczy u nas jest dobrym rozwiązaniem.
            > Nie zauważyłeś takiego "drobnego" faktu, że Polska i Czechy są w silnej
            > organizacji pt. UE i do żadnego zwasalizowania ich przez Rosję nie dojdzie ?
            Gdybyście umieli czytać ze zrozumieniem, towarzyszu www.lewactwo.prl, to
            dostrzeglibyście w moim wywodzie argumenty na rzecz tezy, że UE nie jest
            wystarczająco silne i godne zaufania, by polegac na UE. Tym bardziej, że nasze
            interesy w kierunku wschodnim nie pokrywają się z interesami największych i
            najbardziej znaczących panstw Jujnii, a wręcz w nich przeszkadzają. A ponadto:
            niech sobie tow. v.cio wyobrazi (czując w tem wyraźną przyjemność), że w
            najważniejszych państwach Jujnii obejmują władzę idioci typu Zapatero. Wtedy
            mamy przegwizdane.

            > A nie lepiej byłoby stworzyć (na miarę możliwości) regionalną potęgę
            > gospodarczą, do czego mamy pewne podstawy, choćby biorąc pod uwagę obszar,
            > liczbę ludności, stosunkowo wysoki poziom edukacji, świetne położenie w centrum
            > kontynentu i całkiem spore zasoby surowców naturalnych ?
            Ale bełkot, i na dodatek bez elementarnej świadomości, że to tacy jak wy,
            towarzyszu v.cio, stoją na drodze owego "stworzenia potęgi gospodarczej" na
            skutek wyznawania lewackich zabobonów i mamienia prostaczków swoimi gusłami.
            Pewnie chcecie taką potęgę stworzyć nacjonalizując wszystko i oddjąc to w pacht
            kumitetu cyntralnemu www.lewizna.prl?
            O kwestiach zalezności energetycznej tutaj nie dyskutujemy, więc wasze
            elukubracje na ten temat pomijam jako poza tematem.
          • institoris1 rozbrajajaco naiwnemu vci 10.06.07, 18:17
            v.ci napisał:

            > A nie lepiej byłoby stworzyć (na miarę możliwości) regionalną potęgę
            > gospodarczą, do czego mamy pewne podstawy, choćby biorąc pod uwagę obszar,
            > liczbę ludności, stosunkowo wysoki poziom edukacji, świetne położenie w centrum
            > kontynentu i całkiem spore zasoby surowców naturalnych ?

            ja tam nie bardzo widze w jaki sposob te kilka silosow z rakietami mialoby przeszkodzic w tworzeniu "regionalnej potegi"? W jaki sposob amerykanskie bazy uniemozliwiaja realizacje tych szczytnach planow?

            odnosnioe tytuowej naiwnosci:

            v.ci napisał:

            > Nie zauważyłeś takiego "drobnego" faktu, że Polska i Czechy są w silnej
            > organizacji pt. UE i do żadnego zwasalizowania ich przez Rosję nie dojdzie?

            Okreslenie "organizacja" jest tutaj jak najbardziej na miejscu. Gdybysmy mieli mowic o EU jako o quasi-panstwowym bycie, to musialyby byc spelnione liczne podstawowe atrybuty charakteryzujace nowoczesne Panstwo, wspomne jedynie o kilku: wspolna konstytucja i wynikajace z niej wspolne prawo, wspolny rzad, wspolna polityka obronna, energetyczna, gospodarcza (rowniez finansowo-monetarna), rolnicza, naukowo-oswiatowa, ochrony srodowiska i zasobow naturalnych itd.itp.
            Juz z tego krotkiego wyliczenia widac, ze UE nie jest na obecnym stadium zdolna do obrony interesow zrzeszonych w jej ramach panstw i zamieszkujacej jej ludnosci, wiecej jeszcze- UE nie wie jeszcze w jakim kierunku i w jakich dziedzinach poglebiac integracje, nie jest w stanie okreslic docelowego zasiegu terytorialnego, jaki mialaby obejmowac- zeby skutecznie bronic wlasnych interesow, trzeba je najpierw jasno okreslic, a do tego droga jeszcze dluga.

            Owszem jest sporo dziedzin w ktorych UE moze wykazac sie sporymi osiagnieciami, ze wymienie tu wspolna polityke rolna (ktorej absolutnie nie popieram, a za wartosc uwazam jedynie, ze jest ona rzeczywiscie wspolna), sporym osiagnieciem jest skuteczna walka z monopolami, skuteczne sa dzialania znoszace bariery w dzialalnosci gospodarczej, zmierzajace do liberalizacji gospodarki w poszczegolnych krajach, w miare skuteczna jest rowniez wspolna polityka ochrony srodowiska naturalnego. Za w miare skuteczna mozemy uznac polityke strukturalna, choc co do jej kierunku i sposobow wdrazania moznaby miec sporo watpliwosci. Nie ulega jednak watpliwosci, ze kwestie, ktore musza zostac dopiero zdefiniowane, a nastepnie wdrozone, sa o wiele istotniejsze niz te ktore zostaly juz rozwiazane. Jak do tej pory mozna smialo przyklasnac lewackiemu okresleniu, ze UE to "potega pacyfistyczna", co oznacza nic innego, ze jest to kolos na glinianych nogach niezdolny do przetrwania powaznego kryzysu.

            Wedle mojej oceny, jesli marzymy o tym, by europejska integracja kiedys sie tam powiodla, to ciezar dzialan musi sie najpierw skoncentrowac na wspolnej polityce obronnej. Niezbednym jest stworzenie wspolnego, europejskiego funduszu obronnego w wysosci okolo 3%PNB w poszczegolnych krajach (obecnie kraje zrzeszone w UE wydaja na zbrojenia od ponizej 1 do powyzej 3% PNB), co pozwoliloby tworzyc wspolna, europejska, zdolna do obrony terytorium UE armie konwencjonalna, pozwoliloby dokonac skoku technologicznego w dziedzinie zbrojen (w przyszlosci moglibysmy dorownac w tej dziedzinie USA), umozliwiloby stworzenie floty strategicznej lacznie z budowa odpowiedniej ilosci lotniskowcow, okretow podwodnych, jak rowniez stworzenie strategicznej floty powietrznej.
            W perspektywie moznaby pomyslec o wlaczeniu francuskiego i brytyjskiego potencjalu jadrowego w ramy eurpejskiej polityki obronnej.
            Dopiero na takich podstawach moglibysmy myslec o rozwiazaniu NATO i powolaniu na jego miejsce, opartego na partnerskich zasadach, strategicznego sojuszu z USA, gdzie Europa moglaby wziasc na swoje barki ciezar militarnej kontroli nad Bliskim Wschodem i Afryka, pozostawiajac w gestii USA obszar Pacyfiku i Azji.

            Dzialaniem "na dzisiaj" jest stworzenie europejskich sil szybkiego reagowania, zdolnych interweniowac w dowolnym punktcie globu w stosunkowo krotkim czasie. Jednostka taka mialaby wspolne i niezalezne od poszczegolnych krajow dowodztwo, jednakze mozliwosc uzycia jednostkowych formacji wchodzacych w sklad sil europejskich, lezaloby w gestii macierzystego kraju. Pomijajac kwestie aktualnej potrzeby powolania takiej formacji, bylby to rownoczesnie doskonaly poligon dla realizacji szerszych planow wspolnej polityki obronnej.

            W obecnej sytuacji, gdybysmy szukali wspolnych punktow w polityce militarnej poszczegolnych krajow wchodzacych w skald UE, to pierwszoplanowe miejsce nalezaloby przyznac mniej lub bardziej zaawansowanej wspolpracy poszczegolnych krajow z USA z jednej strony i mniej lub bardziej zaawansowanej wspolpracy w ramach NATO (zdominowanego rzecz jasna przez USA). Jak do tej pory, majac na uwadze okres od zakonczenia II WS, strategia taka byla w miare efektywna i suwerennosc Europy (pomijam tu oczywiscie marginalna w tym momencie kwestie Jalty) zostala zachowana.

            UE ma w zasadzie dwa sensowne wyjscia jesli idzie o zabezpieczenie przyszlosci: jednym jest pozostanie w dalszym ciagu pod parasolem USA i NATO, poglebianie zwiazkow z USA (dzialania Rosji maja na celu sklonic poszczegolne panstwa EU do dzialan przeciwnych, wiec i histeryczny sprzeciw przeciwko tarczy oraz powrot do zimnowojennej retoryki nie moze dziwic),
            drugim natomiast budowa wlasnej potegi militarnej i strategiczny sojusz z USA (a zbudowac wlasna potege militarna mozemy jedynie pod czasowym parasolem USA, wiec Rosja- vide wyzej). Oczywistym jest, ze tworzenie zintegrowanej, europejskiej polityki militarnej jest w interesie Polski, bo z jednej strony byloby to skuteczne zabezpieczenie przed poteznym i agresywnym sasiadem ze wschodu, a z drugiej strony dawalby nam skromny bo skromny, ale jednak glos w kwestiach ogolnoswiatowych.

            Wszelkie inne rozwiazania niosa w sobie zalazki kleski i nalezy je z gory odrzucic, trzymajac z daleka od wladzy wszelkich naiwniakow spod czerwono-zielonego sztandaru.

        • sz0k haszu, popirduliło cię do reszty? 10.06.07, 11:11
          Nie czytam Ciebie, no ale jeśli piq-u zacytował to mimowolnie natknąłem się na
          te "mądrości"...
          Pierdulisz jak potłuczony dosłownie. Jakbym słuchał/czytał jakiś rąbniętych
          alter, czy tam antyglobalistów, albo towarzysza vicka conajmniej...
          Znudziło mi się już powtarzanie tego, ale nie mam wyjścia:
          Rosja zawsze była, jest i zawsze będzie największym _wrogiem_ Polski.

          Dlatego wszystkie działania obronne z naszej strony, które wywołują u imć Putina
          nerwowe reakcje, a w telewizjach i u towarzyszy odruchy Pawłowa w stylu "ale czy
          nie drażnimy Moskwy?"... "przecież jesteśmy takim, małym, słabym, nic nie
          znaczącym państewkiem, a tu taka Wielka, Potężna Rassija"... "czy zapytaliśmy o
          zdanie UE?"... (które notabene pod postacią Francji i Niemiec nieustannie
          wlizuje się Rosji) - są jak najbardziej pożądane.
          Ta tarcza ma bronić przed Rosją, to jest chyba już oczywiste niemal dla
          każdego... i bardzo dobrze! Ja tam nie czuję się zagrożony przez Iran, że już o
          jakichś Koreach nie wspomnę, a wy?

          PS.
          korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID217215894,index.html
          Polecam szczególnie końcówkę:
          "Tymczasem (tu też Państwo jesteście okłamywani!) NATO ani nie z'obowiązuje
          Polski do pomocy Stanom w Iraku czy Afganistanie - ani nie gwarantuje, że
          Amerykanie uderzą z pełną siłą w obronie Polski. Dlatego Polska powinna żądać w
          zamian za zgodę na rozmieszczenie tarczy w Polsce dwustronnego traktatu
          zaczepno-obronnego z USA - z przekonaniem, że jest to również w interesie USA."

          Dodam dla sprawiedliwości, że pomysł JKM jakoby nasz MSZ miał wypytać Rosję co
          ona nam oferuje w zamian za nie umieszczanie tarczy uważam za głupi. Po prostu
          jestem zwolennikiem opcji amerykańskiej, wchodzenie w pertraktacje i umowy z
          Moskalami czy Ch..niąEuropejską (w tej akurat kwestii) uważam za nierozsądne i
          bezsensowne.
          • hasz0 Re: haszu, popirduliło cię do reszty? 10.06.07, 11:20
            Chodzi mi o to własnie co piszesz o zwiekszenie bezp. a nie zmniejszenie.
            • sz0k zgoda 10.06.07, 11:29
              hasz0 napisał:
              > Chodzi mi o to własnie co piszesz o zwiekszenie bezp. a nie zmniejszenie.

              Tylko w jaki sposób zwiększa się swoje bezpieczeństwo? Budując obronne
              instalacje wojskowe, czy ich nie budując?
          • andrzejg błąd 10.06.07, 18:43
            sz0k napisał:

            > Ta tarcza ma bronić przed Rosją, to jest chyba już oczywiste niemal dla
            > każdego... i bardzo dobrze! Ja tam nie czuję się zagrożony przez Iran, że już o jakichś Koreach nie wspomnę, a wy?
            >

            Ta tarcza ma bronić Stany przed atakiem rakietowym (jak na razie wskazują Iran,
            ale broń Boże Rosję).Ta tarcza może bronic nas pośrednio , gdy jankesom się
            zechce bronic placu po wypuszczeniu rakiet, a w to watpię.Gdy zrobimy swoje
            to oleja nas dokumentnie.To jest pic i fotomontaż z ta obroną przed Rosją,
            wymysł tak niezorientowanych jak ja, tylko z drugiej strony.

            A.
            • sz0k gdzie? 10.06.07, 22:24
              > Ta tarcza ma bronić Stany przed atakiem rakietowym

              No...

              > (jak na razie wskazują Iran,
              > ale broń Boże Rosję)

              To się nazywa dyplomacja. Masz ich za idiotów?

              > Ta tarcza może bronic nas pośrednio , gdy jankesom się
              > zechce bronic placu po wypuszczeniu rakiet, a w to watpię.

              Stąd właśnie kwintesencją jest wynegocjowanie sobie odpowiedniego "coś za coś".
              Chcecie tarcze, ok, ale w razie ataku reagujecie i bronicie.

              > Gdy zrobimy swoje
              > to oleja nas dokumentnie.

              Nie, jeśli zostanie to odpowiednio rozegrane i wynegocjowane. Jak nie należy się
              ugadywać z Amerykanami pokazał nam Kwachu, zobaczymy co pokaże Kaczor.

              > To jest pic i fotomontaż z ta obroną przed Rosją,
              > wymysł tak niezorientowanych jak ja, tylko z drugiej strony.

              Ale w jakim sensie "pic i fotomontaż"? Jeśli mówisz o "fizycznej" obronie to
              pewnie, że tak. Rosjanie mają dziesiątki tysięcy głowic nuklearnych.
              Wystarczyłoby żeby puścili jakąś setkę i co taka tarcza sobie może zrobić? Tyle,
              że tu nie o to chodzi. Żyjemy w takich czasach, że użycie atomówek nie wchodzi w
              zasadzie w rachubę (jedni wystrzelą, ale sami też oberwą - jednym słowem każdy
              się wzajemnie trzyma za mordę - i b. dobrze!). Chodzi o sam fakt posiadania
              takich instalacji. Czegoś co sprawia, że ktoś silniejszy i potężniejszy (wraz ze
              swoim asortymentem militarnym) stoi za tobą. Tu chodzi o politykę i dyplomację.
              Gdybanie, że Iran czy Korea coś wystrzeli na USA (notabene - jakieś 10k
              kilometrów z Iranu, powodzenia im życzę), czy USA na Rosję, czy jeszcze inaczej
              to czysty bulszit. Na siebie nigdy w życiu nic nie wystrzelą. Natomiast na
              państwo, które broni jądrowej nie posiada? Aaaa to co innego... i tutaj póki my
              takiej nie posiadamy musimy sobie radzić w inny sposób (kombinować, jak i Niemcy
              kombinują).
              • andrzejg Re: gdzie? 11.06.07, 07:44
                prędzej wystrzela na państwo ,które takie instalacje ma niz na te ,które ich
                nie ma, bo niby po co mieliby strzelać atomówką, skoro sprawę mogą załatwić
                konwencjonalnie.Pic i fotomontaż z tym naszym wiekszym bezpieczeństwem polega
                na tym,ze znów wystawiamy się w czyjejs obronie licząc na jakieś profity.To
                będa ochłapy , jak zawsze.Przeciez nalezymy do NATO, nalezymy do UE...tu jest
                nasza siła.Nalezy integrowac się z tyki co najbliżej i z nimi w zgodzie zyć,
                a nie robić sobie z sąsiadów wrogów licząc ,że jankesowi zechce sie bronić
                stery złomu

                A.
                • sz0k Re: gdzie? 11.06.07, 19:52
                  > prędzej wystrzela na państwo ,które takie instalacje ma niz na te ,które ich
                  > nie ma,

                  Interesująca diagnoza, tylko że dla mnie zupełnie nielogiczna.

                  > Przeciez nalezymy do NATO, nalezymy do UE...tu jest
                  > nasza siła.Nalezy integrowac się z tyki co najbliżej i z nimi w zgodzie zyć,

                  Eeee... no właśnie, a ta tarcza jest "nie w zgodzie" z UE, czy z NATO, bo chyba
                  znowu nie rozumiem?
        • andrzejg Re: cd: zbiorczo 10.06.07, 18:47
          fak, nie krye tego - nie jestem zorientowany w temacie, nie siedzę we wnątrz
          wydarzeń.Jednak mam powazne watpliwości , czy rola Polski jaka chce odegrać
          będzie skuteczna, czyli rola króliczka z grizzli w krzakach.Grizzliemu nie
          zawsze bedzie sie chciało wychylić pyska, a króliczka będa walić z kaxdej strony
          zaczynając od terrorystów, a kończąc na państwach

          A.
      • jaski Re: zbiorczo Piq-u 09.06.07, 20:36
        Intence Twoje wydaja sie byc szczere, jesli..... bedziemu interpretowac fakty
        zgodnie z Towja metoda. Niestety, cus tu smierdzi....

        > Teraz jaski.
        > > Amis spoko moga olac jakies tam instalacje w polandzie
        > > celem uzyskania nieco wyzszego zysku.
        > Po pierwsze - jakiego? I po drugie - to lepiej nie miec żadnych "bo mogą
        olać"?

        Calkiem wymiernego. Ropa i gaz z kaukazu np, konflikt lokany nie przerodzi sie
        w duuza wojenke.
        Jak juz sie decydujemu, ze sie boimy i chcemy miec, to bym cos bardziej
        konkretnego proponowal zaproscic. Jakies skrzydlo lotnicze, pare minutmanow
        czy podobne wynalazki. A tak to co? Boisz sie misia i sobie pistolet na wode
        pozyczasz???

        > Jest tylko kwestia "za co" instalacje, a nie "czy w ogóle", bo ta druga jest
        > oczywista dla każdego myślącego kategoriami odleglejszymi niż do najbliższych
        > wyborów.

        Taaa, coz myslenie ma ogromna przeszlosc. Ta tarcza nas uchowa i obroni i w
        ogloe to gites bedzie. A ja tam mysle, ze to proste jak patyk jest(patyk
        wlasnie dostaniemy za tarcze) amerykanie chca nas wpierniczyc w nastepne
        gowno, pograc polska w zabawie przeciwko rosji. Dlaczego u nas sobie to
        wymyslili? Czemu nie w grecji czy turcji? Moze norwegia, finalandia?
        Antyrakiety maja atakowac bee rakiety(ktorych btw nie ma i jeszcze dlugo nie
        bedzie, poza tym co to za cepny pomysl-wyslac rakiete na usa? znam prostsze
        sposoby popelnienia samobojstwa) w pierwszej fazie lotu. Z grecji blizej, nie?


        > > W naszym przypadku zkim" Z Litwa? o Suwa;ki?
        > A jesteś w stanie zagwarantowac stabilność polityczną w regionie w
        najbliższych
        > 50 latach?


        Z Litwą o Suwałki, kochaneczku, na pewno nie, i nie rznij głupa,
        > natomiast z Białorusią wspieraną po cichu przez Rosję o byle co - np. o
        > wyzwolenie naszych polskich przyjaciół od faszystowskiej hunty, albo
        prewencyjn
        > a
        > odpowiedź na polska prowokację - jak najbardziej.

        TAaaa, zakladajac, ze komus sie chce. A nawet jak juz sie zachce, to tarcza nas
        obroni. Teraz to Ty chyba rzniesz.



        > ,
        > jezeli nie będzie wyraźnego powodu dla którego USA podjęłoby się interwencji.

        A te pare rakiet takim powodem bedzie???
        I amis wysla wojska(ciekawe skad je wezma) i pobija zla bialorus i jeszcze
        gorsza rosje. Czu moze machna lapa i powiedza, chj, zbudujemy sobie inna,
        lepsza bo nowa.

        > > No to mam nadzieje, ze to tylko i wylacznie Twoje zdanie.
        > Też bym wolał nie, ale takie są fakty. I trzeba robić coś, żeby się
        zabezpieczy
        > ć.
        > > Na nasze wojsko to nawet niepowazne zbrojenia spoko wystarcza.
        > O to właśnie chodzi.

        Nie wiem czy jest jakas armia w europie, co by spoko z ruskimi mogla wygrac.
        Czyli nie jestesmy jedyni w tej sytuacji, znow, stawiam na finlandie(moze
        rumunia?)

        > > a czemu to niemcy i francuzi maja umierac za gdansk???
        > Z pewnościa nie są chętni - i nie będa. Broni się tego, co swoje, i dlatego
        > uważam, że tarcza powinna w Polsce być zainstalowana, żeby USA tu mialo soje
        > interesy bezpośrednie. Jakiekolwiek.

        Optymista z Ciebie. To my jetsesmy zeby bronic usa a nie oni nas. isn't it?
        • piq myślimy, jaski, na piećdziesiąt lat naprzód 10.06.07, 00:52
          > Calkiem wymiernego. Ropa i gaz z kaukazu np, konflikt lokany nie przerodzi sie
          > w duuza wojenke.
          Ropa i gaz z Kaukazu? Żartujesz?
          > Jak juz sie decydujemu, ze sie boimy i chcemy miec, to bym cos bardziej
          > konkretnego proponowal zaproscic. Jakies skrzydlo lotnicze, pare minutmanow
          > czy podobne wynalazki. A tak to co? Boisz sie misia i sobie pistolet na wode
          > pozyczasz???
          Wydaje mi sie, że nie rozumiemy się. Mnie nie chodzi o konkretną wartosc
          militarną (dla nas) instalacji antyrakietowej, jeno o fakt polityczny, czyli o
          powstanie bezpośredniego zainteresowania US swoimi interesami w regionie.
          Po drugie: a wiesz, jaki byłby wrzask w Ruslandzie, gdyby tu zaczelo stacjonować
          skrzydło lotnictwa albo zainstalowano minutemany? Tarcza to przy tym nic. No i
          byłoby to ewidentnie antyrosyjskie, bo te minutemany to w kogo by mierzyły? E,
          nie wierzę, że to ty napisałeś.
          Pozostała czesc twojego postu wynika z niezrozumienia wyłożonego przeze mnie
          powyżej. Czyli nie chodzi o wartość militarną, tylko o korzyści polityczne.
          • jaski Re: myślimy, jaski, na piećdziesiąt lat naprzód 10.06.07, 14:55
            > Ropa i gaz z Kaukazu? Żartujesz?
            czemu nie? Dzis benzynajest 3.50 za galon, i w kongresie ustawa o
            paliwozernosci samochodow pierwszy raz od lat 30. Hybrydy na ulicach.Sprzedaz
            malych aut rosnie. GM robi samochod na prad. Cus zle sie dzieje w panstwie
            hamerykanskim.

            Alez rozumiemy sie piq, wartosc militarna jest zerowa, tylko Ty uwazasz, ze w
            racie czego pojawia sie dywizje marines by nas bronic ichronic, ja mysle, ze
            sie nie pojawia i amis spisza ten beton + 10 rakiet na straty. One madre sa te
            amis, to i skrzydla mysliwskiego z niemiec nie mowna do nas, oni po trochu
            probuja. Kupujemy kota we worku.Gdyby amis byli szczerzy, to ok, budujemy
            telement tarczy, jak EU nie chce sie bawic, trudno, niech zyje przyjazn
            amerykansko-polska, W ramach przyjazni dorzucimy wam ze 12 pak.3 systemu
            patriot, coby wasze niebo bezpieczne bylo. Dla rosji to moze i pryszcz na
            dupie, ale na bialorus spoko starczy.
      • leje-sie Dwa prostackie pytania 09.06.07, 22:17
        1. Co ma Polska do zaoferowania swoim ewentualnym sojusznikom?

        2. Jakie będą kolejne reakcje Rosji na polskie, nieudane co prawda jak dotąd,
        srania jej do kaszy? Rosja ma do dyspozycji cały wachlarz niewykorzystanych
        "środków ubogich" nim dojdzie do działań gorącowojennych.

        Bonus specjalny

        3. Jaka byłaby reakcja Rosji na udaną polską inicjatywę tworzenia
        antyrosyjskiego sojuszu?

        Polemizować z tobą nie zamierzam, bo mi się nie chce.

        Tutaj tylko próbka:

        > > Do zgody z sąsiadami powinien dążyć, zadrażnień unikać, handel
        > > ku wzbogaceniu i radości mieszkańców stosować.
        > Pierdu pierdu. Tak sobie mozna układać stosunki z panstwem, w którym istnieje
        > prymat prawa nad polityka i z którym ma się wspólne interesy, a nie z państwem
        > autorytarnym dążącym do konfrontacji co drugi dzien.

        Chciałbym zauważyć, że Polska ma doskonałe stosunki handlowe z Chinami,
        Wietnamem, Arabią Saudyjską, Kuwejtem i jeszcze mendlem innych państw o wiele
        mniej sympatycznych od Rosji.

        > budowanie
        > sojuszu politycznego, który mogłby się jakoś przeciwstawić oczywistej w ciągu
        > najbliższych lat agresywnej polityce rosyjskiej.

        No przecież mówię - przekabacanie na antyrosyjskość. Miło mi, że się zgadzamy co
        do meritum.
        • v.ci Potęga USA wciąż rośnie (?) 09.06.07, 23:12
          www.lewica.pl/?id=13974
        • hasz0 __________Dla mnie prostaka analogia jest taka: 09.06.07, 23:19
          Żeby się poczuć bezpieczniej w namiocie obok lasu z nudystkami
          nie pożyczam od myśliwego strzelby z nabojami tylko
          jeden rój pszczół do obrony przed niedźwiedziem
          z jego wielkiej pasieki strzeżonej przez stado
          wilków.

          A swojego jamniczka posyłam do pilnowania lip i wielokwiatowych
          farm z dala od pasieki.

          Jamnika zagryzą wilczki a nudyski się ubiorą w barchany!
          • hasz0 __________a na powaznie 09.06.07, 23:33
            to mam swoją teorię spiskowa z 1 $ Quardiana

            Po szachu zakończonym patem a nie matem - roszada dwoma wieżami Davida na
            szachownicy światowego kryzysu pozwoliła odblokować hetmana, postawić konie
            trojańskie na zwolnione pola.

            By nie popaść w niedoczas teraz by wznowić grę trzeba jakiegoś pionka
            wystawić pod bicie czarnego hetmana.

            I dokonać korzystnej wymiany na figurę.

            • hasz0 _________Bilans korzyści i strat 09.06.07, 23:53
              USA mają 500 mrd $ na zbrojenia
              tarcza 1,5 mrd $

              jeśli jest dla nich dostatecznie ważna by zrekompensować wszystkie ujemne
              skutki dla Polski jako niezawodnego sojusznika (a nie satelity - Brzeziński)
              w tym zmniejszenie bezpieczeństwa przez wzrost zagrożeń i zmianę wizerunku z
              "misji pokojowej" na pomagiera nakręcania spirali zbr.
              - to zrekompensowanie bezpieczeństwa musi być istotne i poważne.
              I w żadnym razie nie mogą to być 2 baterie "patriotów" jako dodatek
              elementu wycinka obrony supermocarstwa; - marginalnego systemu odparcia kilku
              hipotetycznych prymitywnych rakiet iluzorycznych napastników.

              Iran nie zapłacił Rosji za program atomowy a USA zachęca ją do dokończenia
              tego programu by...no?

              Pamiętacie Hitlera i Gliwice? Jak się podoba taka robocza teza?
        • an.der.division Dlaczego Rosja tak skacze? 10.06.07, 00:06
          > Chciałbym zauważyć, że Polska ma doskonałe stosunki handlowe z Chinami,
          > Wietnamem, Arabią Saudyjską, Kuwejtem i jeszcze mendlem innych państw o wiele
          > mniej sympatycznych od Rosji.


          Rozumiem, że jako lewak wolisz Rosję od skrajnie reakcyjnej Arabii Saudyjskiej,
          choć ta ostatnia nie truje (lub morduje) w tak chamski sposób dziennikarzy,
          dysydentów, oponentów...

          Dla mnie Arabia jest o wiele sympatyczniejsza niż Putin, choć oczywiście
          przyznaję, że Rosja jest mi cywilizacyjnie bliższa niz Arabia.

          Ale czemu tak głupio czepiasz się Kuwejtu? Nawet z punktu widzenia lewaka jest
          to bezsensowne. Kuwejt to porządny cywilizowany kraj, lider postępowych
          przemian w regionie.

          Poza tym całe rozumowanie jest do luftu. Bo my w duchu troski o interesy
          NASZYCH obywateli moglibyśmy mieć dobre relacje handlowe z niesympatyczną
          Rosją. Problemem jest druga strona - to ona leje na interesy własnych obywateli
          jątrząc w stosunkach handlowych z WIELOMA państwami. Z wieloma państwami - nie
          tylko z Polską.

          Dlaczego Rosja tak skacze, dlaczego może sobie na to pozwolić? Prezentowane
          również w tym wątku teorie, że tymczasowa obfitość surowców energetycznych wraz
          ze zwyżkowaniem ich cen tłumaczą sprawę, są oczywiście prawdziwe, ale płytkie i
          niewystarczające. Wiadomo, ze jak lewacy biorą sie za gospodarkę, to piasku na
          Saharze może zabraknąć... Rosja realizuje wariant polityki pokrewny do słowacko-
          estońskiego. Relatywnie nie bardzo wysokie podatki na czele z podatkiem
          liniowym. Wykopać z Polski hałastrę populistów, a i my swobodniej poskaczemy.
          • an.der.division www.socjalizm.org 10.06.07, 00:20
            i co ciekawe okazuje się, że nawet socjalizm jest lepszy niż Rosja:
            www.lewica.pl/?id=13958
          • leje-sie Rozumiem, że jako goopi 11.06.07, 11:02
            nie potrafisz czytać tego, co w tekście prostym językiem napisane, ale
            doczytujesz się, czego w nim nie ma.

            Trudno mi bronić poglądów nie moich i odpierać argumenty Panu Bogu w okno.
            • an.der.division Zwięźle o głupocie 11.06.07, 11:15
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=63870287&a=63919293
              • leje-sie Zwięźle o ignorancji: 11.06.07, 11:34
                pl.wikipedia.org/wiki/Gopi
        • piq lejesiu, odpowiadam łaskawie: 10.06.07, 00:56
          • piq się wysłało za wcześnie, ale do rzeczy: 10.06.07, 01:06
            > 1. Co ma Polska do zaoferowania swoim ewentualnym sojusznikom?

            To co oferuje; czyli miejsce i czas. Ponadto 100 tysięcy wojska z kadrą
            doświadczoną w operacjach "pokojowych" to całkiem spora siła.

            > 2. Jakie będą kolejne reakcje Rosji na polskie, nieudane co prawda jak dotąd,
            > srania jej do kaszy? Rosja ma do dyspozycji cały wachlarz niewykorzystanych
            > "środków ubogich" nim dojdzie do działań gorącowojennych.

            O ile wiem, Polska nie sra do kaszy Rosji, bo dla nas najlepszym układem sa
            normalne stosunki międzypanstwowe i korzystny handel. To Rosja, drogi szfecki
            gluptasie, sra do kszy kontrolnie - a to nam, a to Gruzji, a to Estonii. Bada,
            na ile może sobie pozwolić i ma ochotę na pozwalanie sobie na dużo.

            > 3. Jaka byłaby reakcja Rosji na udaną polską inicjatywę tworzenia
            > antyrosyjskiego sojuszu?
            Realnie kontakty między państwami obawiającymi się rosyjskiej ekspansji juz sa,
            choć nie ma formalnego bloku - wlaśnie z powodu unikania wrażenia, że to akcja
            antyrosyjska. Nie jest to zatem sojusz antyrosyjski, tylko związek zagrożonych.
            Wszystkim najbardziej zależy na tym, żeby mieć święty spokój, bo dla większości
            tych państw Rosja to głowny partner, dostawca i nabywca. Ale widzą to, co każdy
            mądry widzi, lejesiu. Czyli nie ty.

            Muszę stwierdzić, że twoje pytania wynikają z twojej głębokiej niewiedzy, a
            zwlaszcza niezrozumienia tekstu, do którego sie odnosisz.
            • leje-sie Re: się wysłało za wcześnie, ale do rzeczy: 11.06.07, 11:29
              piq napisał:

              > > 1. Co ma Polska do zaoferowania swoim ewentualnym sojusznikom?
              >
              > To co oferuje; czyli miejsce i czas.

              Aha, czyli Nic. I kto to ma marną opinię o Polsce?

              Ja bym jednak wymienił polską protekcję w NATO i Unii. Akurat, na skutek obecnie
              prowadzonej polityki zagranicznej, nie jest może ona wiele warta, ale czasy i
              rządy się zmieniają.

              Dalej, a być może i na pierwszym miejscu powinno się wymienić - stosunki
              handlowe, obrót technologiami i know-how, wymianę kulturalną, naukową w tym
              wyjątkowo ważną wymianę studentów.

              Nudne to oczywiście jak flaki z olejem w porównaniu z twoją oszałamiającą
              propozycją poniżej:

              > Ponadto 100 tysięcy wojska z kadrą
              > doświadczoną w operacjach "pokojowych" to całkiem spora siła.

              Ale jak sobie wyobrażasz siedzenie Gruzinów na 100 000 polskich bagnetów, albo
              zgodę Litwy na dyslokację polskich wojsk?

              A, byłbym zapomniał, Polska związana jest członkostwem w NATO i na prywatne
              awantury militarne nie może sobie pozwolić. Co i bardzo dobrze, gdyby do władzy
              doszedł np JKM z Piqiem w roli ministra wojny i spraw zagranicznych.
              >
              > > 2. Jakie będą kolejne reakcje Rosji na polskie, nieudane co prawda jak do
              > tąd,
              > > srania jej do kaszy? Rosja ma do dyspozycji cały wachlarz niewykorzystany
              > ch
              > > "środków ubogich" nim dojdzie do działań gorącowojennych.
              >
              > O ile wiem, Polska nie sra do kaszy Rosji,

              Zapoznaj się z listą rosyjskich pretensji w stosunku do Polski. Nie twierdzę,
              że pretensje są słuszne - ale od tego jest dyplomacja, by politykę zagraaniczną
              ucierać ku umiarkowanej zzgodzie. Zdaje się, że Polska zamiaast polityki
              zagranicznej ma Fotygę.

              bo dla nas najlepszym układem sa
              > normalne stosunki międzypanstwowe i korzystny handel.

              Toć właśnie mówię.

              To Rosja, drogi szfecki
              > gluptasie, sra do kszy kontrolnie - a to nam, a to Gruzji, a to Estonii. Bada,
              > na ile może sobie pozwolić i ma ochotę na pozwalanie sobie na dużo.
              >
              > > 3. Jaka byłaby reakcja Rosji na udaną polską inicjatywę tworzenia
              > > antyrosyjskiego sojuszu?
              > Realnie kontakty między państwami obawiającymi się rosyjskiej ekspansji juz sa,
              > choć nie ma formalnego bloku - wlaśnie z powodu unikania wrażenia, że to akcja
              > antyrosyjska. Nie jest to zatem sojusz antyrosyjski, tylko związek zagrożonych.

              Nie ma żadnego sojuszu, bloku, czy sprzymierzenia, prócz tego, który się jawi w
              wyobraźni sterników nawy państwowej. Ale im wiele się jawi.


              > Wszystkim najbardziej zależy na tym, żeby mieć święty spokój, bo dla większości
              > tych państw Rosja to głowny partner, dostawca i nabywca.


              Toć właśnie mówię. Spokój, drogi Piqu, a nie awantury, tajne przymierza i takie
              tam harcerskie zabawy.

              Ale widzą to, co każdy
              > mądry widzi, lejesiu. Czyli nie ty.


              Właśnie w weekend prezydenci Rosji i Gruzji spotkali się po raz kolejny. W
              komunikacie końcowym mowa jest o normalizacji stosunków. Jeszcze jeden
              ewentualny członek sojuszu się wyłamał? Jeszcze jeden, który widzi to co ja, a
              nie to co Piq?

              > Muszę stwierdzić, że twoje pytania wynikają z twojej głębokiej niewiedzy, a
              > zwlaszcza niezrozumienia tekstu, do którego sie odnosisz.

              A stwierdzaj sobie co chcesz, jeśli poprawia ci to samopoczucie.
              • an.der.division Re: się 11.06.07, 12:10
                > Zdaje się, że Polska zamiaast polityki
                > zagranicznej ma Fotygę.


                Jeden z liderów głównej partii opozycyjnej wobec rządu o polityce zagranicznej
                prowadzonej pod kierownictwem Pani minister Fotygi:

                "Zarówno polityka europejska, jak i sposób prowadzenia sprawy tarczy
                antyrakietowej wydają mi się dość roztropne w ręku braci Kaczyńskich -
                powiedział Jan Rokita (PO).
                Gość 'Salonu Politycznego Trójki' zapytany o prezydenturę Lecha Kaczyńskiego
                powiedział, że jest to prezydentura nieporadna. Przyznał jednak, że Lech
                Kaczyński ma ostatnio duże osiągnięcia, szczególnie w dziedzinie polityki
                międzynarodowej, i że sukcesy te - jak to określił - maskują wcześniejsze
                niepowodzenia.

                Rokita dodał, że rząd ma 'pełne poparcie opozycji' co do propozycji powołania
                unijnej konferencji międzyrządowej, która zajęłaby się sprawą systemu
                głosowania w UE. - Mam takie poczucie, że w ciągu ostatnich tygodni sprawy
                polskie na arenie międzynarodowej idą dobrze - powiedział polityk PO w
                radiowej 'Trójce'."

                No ale ty, ekspert, byś wysłał Fotygę i Rokitę do pasania krów (świętych).
                Fotygę, bo kobieta, a Rokitę, bo Maria.
                • leje-sie Mam po prostu inne zdanie 11.06.07, 12:17
                  Wypowiedź Rokity o tarczy można sprowadzić do konstatacji:

                  Skoro już wdepnęliśmy w gó.., to musimy brnąć dalej, bo honor i Putin nie
                  pozwalają nam zawrócić.

                  ---

                  Choć jest i jeden sukces polityki zagranicznej - poparcie Unii dla Polski w
                  mięsnych przepychankach z Rosją.

                  Jak widać są korzyści z członkostwa. I z realnych, nie urojonych, sojuszy.
          • leje-sie Re: lejesiu, odpowiadam łaskawie: 11.06.07, 11:04
            Właściwie nie musiałeś się fotygować z następnym wpisem.

            Zawartość mniej więcej ta sama.
    • qwardian Re: moje zdanie o tarczy 10.06.07, 08:50
      Zdanie o tarczy jest następujące. Polska nie ma w tej chwili funkcjonującej
      armii, obrony powietrznej, wyrzutni rakietowych, programów atomowych. Pod tym
      względem wyprzedzają nas, Syria, Iran, Pakistan i oczywiście cały świat
      zachodni nie wspominając o naszych starych przyjaciołach Helmutach i Rosji.
      Między Helmutami i Rosją jest jeszcze cała gama państw rozmiaru naszego
      województwa i kilka całkiem sporych, które nie posiadają nic co w przybliżeniu
      przypominałoby armię.
      Co potrzebuje Polska? Polska potrzebuje kilka bomb termojądrowych
      zainstalowanych na kilku głowicach rakiet średniego zasięgu i to rozwiązuje
      cały problem na wieki. To sprawdzone rozwiązanie, nigdy, kraj z bronią jądrową
      nie został zaatakowany, więc to sprawa bezdyskusyjna. Tarcza to jedyny sposób,
      żeby taką broń otrzymać, nie narażając się na sankcje, bojkot i zorganizowany
      sprzeciw. W ten sposób zostanie utrzymany status quo w naszej części świata,
      bardzo korzystny dla Polski. I rzecz następna, stosunkowo niewielkim nakładem
      finansowym, zabezpieczymy się militarnie przy pomocy nowoczesnego sprzętu.
      Proces już się rozpoczął. Posiadamy solidną flotę powietrzną, to jest początek.
      Ostatnie czego potrzebujemy to liczna armia lądowa, siły konwencjonalne i nasze
      terytorium narażone na zniszczenia w wypadku konfliktu. A taki konflikt jest
      możliwy. W jaki sposób, pytacie moi drodzy. Wystarczy, że w wypadku ograniczeń
      w przewozie paliw z Rosji (tzw. szantaż energetyczny), zastosowalibyśmy
      zaporowe ceny na przewozy przez nasze terytorium na wschód do Rosji, albo
      całkowicie zamknęlibyśmy transport drogowy i kolejowy. Lub przynajmniej
      zademonstrowalibyśmy, że taka możliwość jest realna. Bez solidnej obrony i
      nowoczesnej armii taki scenariusz jest mało możliwy.
      Acha te bzdury o rosyjskich przekalibrowanych wyrzutniach. Lepiej zapytajcie
      się Putina na kogo te wyrzutnie teraz są wycelowane. To nonsens dla mas.
      • sz0k Re: moje zdanie o tarczy 10.06.07, 10:36
        qwardian napisał:

        > Zdanie o tarczy jest następujące. Polska nie ma w tej chwili funkcjonującej
        > armii, obrony powietrznej, wyrzutni rakietowych, programów atomowych. Pod tym
        > względem wyprzedzają nas, Syria, Iran, Pakistan i oczywiście cały świat
        > zachodni nie wspominając o naszych starych przyjaciołach Helmutach i Rosji.

        Helmuty nie mają broni jądrowej, aczkolwiek bardzo by chciały. Stąd wynika m.in.
        to przymilanie się tym co mają (Francja, a szczególnie Rosja).
      • hasz0 _Trzeba kilkadziesiąt baterii Patriotów po 2 mrd $ 10.06.07, 11:07
        Przez ostatnie pięć lat Polska otrzymała ponad 220 mln $ w ramach programu
        Foreign Military Financing. W 2007 29 mln $.
        Porównajmy to z 3 mrd$ na tarczę na której skupiły się USA ponieważ lasery w
        kosmosie sa krytykowane jako jego militaryzacja. A system ABL ma dziś problemy
        ze skupieniem wiązki laserowej. Powinien on uzyskać w latach 2009 – 2011
        gotowość jest to 7 samolotów Boenig na wys.12 tys o zasięgu 450 km 24 h patrole.

        Obecnie funkcjonują 2 naziemne wyrzutnie rakietprzechwytujących w Bazie Sił
        Powietrznych w Vandenbergu, w Kalifornii (docelowo ma ich tam powstać 4) oraz 8
        lub 9 wyrzutni antyrakiet w Fort greely na Alasce (docelowo będzie ich tam 16).
        Do końca 2007 roku rozlokowanych ma zostać na terytorium USA 20 wyrzutni.
        Ponadto USA zakładają, że do końca 2008 roku na świecie będzie łącznie 38
        wyrzutni antyrakiet, zaś w 2010 roku – 50 wyrzutni, w tym 10 w
        Europie.Przeciwrakieta systemu MD (interceptor) składa się z dwóch zasadniczych
        elementów: uderzeniowego (Exo-atmo-spheric Kill Vehicle, EKV, Fot. 14) oraz
        napędowego (Booster). EKV przezna-czony jest do niszczenia wrogiej rakiety
        przez bezpośrednie z nią zderzenie. Nie posiada on głowicy bojowej, lecz działa
        na zasadzie energii kinetycznej, powstałej w wyniku bezpośredniego trafienia w
        cel, co przy prędkości około 26 tys. km/h oznacza jego unicestwienie.
        Przeciwrakieta – na podstawie komend wypracowanych przez system BM/C3 oraz
        dzięki zamontowanemu na EKV urządzeniu poszukującemu, pracującemu w zakresie
        podczerwieni – będzie w stanie namierzyć, a następnie śledzić cel aż do chwili
        zderzenia się z nim w ściśle określonym punkcie (tzw. punkcie przechwycenia).
        Drugi z elementów przeciwrakiety – dwustopniowy silnik, zasilany stałym paliwem
        rakietowym (Booster) służy do wyniesienia elementu uderzeniowego w przestrzeń
        kosmiczną. Rozłączenie obu elementów następuje poza atmosferą ziemską. Po
        odłączeniu się od silnika EKV porusza się w wyniku siły bezwładności i jest
        sterowany silnikami pokładowymi, umożliwiającymi korektę kierunku lotu. Silniki
        korekcyjne zasilane są zaś ciekłym paliwem rakietowym.

        W porównaniu z systemem PAC-3 i MEADS system ten posiada większy zasięg
        rażenia oraz ma wspomagać obronę większych obszarów (teatrów operacji, dużych
        skupisk ludności) przed atakiem rakietowym. System znajduje się w fazie
        testowania, zdolność operacyjną powinien osiągnąć w latach 2010 – 2011. W 2008
        roku do dyspozycji ma być jedna bateria tego systemu przeznaczona do obrony
        wybrzeża USA193. System Obrony Powietrznej Średniego Zasięgu (MEADS)Amerykańska
        obrona teatru operacji (TMD) jest rozwijana również w ramach NATO-wskiego
        systemu MEADS wspólne z europejskimi so-jusznikami oraz przy współpracy z
        Rosją. głównym celem MEADS jest obrona przed atakiem rakietami krótkiego i
        średniego zasięgu w ich koń-cowej fazie lotu oraz pociskami samosterującymi
        typu Cruise na obszarze operacji wojskowej. System ma chronić przede wszystkim
        sojusznicze siły zbrojne podczas udziału w działaniach pokojowych w rejonie
        konfliktu zbrojnego, zwłaszcza poza obszarem traktatowym.

        Będzie on wykorzysty-wał do przechwytywania wrogich rakiet balistycznych system
        Patriot-3, lecz ma być od niego bardziej mobilny. głównymi europejskimi partne-
        rami Waszyngtonu w budowie MEADS są Niemcy (pokrywają 28 proc. kosztów
        programu) i Włochy (17 proc. kosztów). System znajduje się obecnie na etapie
        testowania i wdrażania. Powinien on uzyskać wstępne zdolności operacyjne w 2007
        roku, a zostać w peł-ni rozlokowany nie później niż do 2014 roku (zapewne
        zastąpi system PAC-3)Nowa wersja rakiety Patriot – Patriot-3 (PAC-3)System PAC-
        3 składa się z pojedynczych wyrzutni rakietowych, umiesz-czanych na mobilnych
        stacjach (Fot. 18). Jeden system zawiera 16 rakiet typu PAC-3. System ma za
        zadanie ochronę przede wszystkim wojsk ope-racyjnych przed rakietami krótkiego
        i średniego zasięgu oraz zestrzeliwa-nie ich w końcowej fazie lotu. System ma
        również chronić przed rakietami, których nie udało się zniszczyć w początkowej
        lub środowej fazie lotu. Przykładowo system taki został zainstalowany w Fort
        Bliss w Teksasie.
        Do końca 2008 roku mają zostać rozlokowane 534 ra-kiety przechwytujące typu PAC-
        3. System Patriot jest wykorzystywany przez obronę między innymi w Niemczech,
        Holandii, Japonii, Izraelu, na Tajwanie, a ostatnio nawet w Katarze196. PAC-3
        posiada status operacyjny od 2003 roku (wojna w Iraku)197.System Dowodzenia,
        Łączności i Zarządzania Polem Walki (BM/C3)Pracę wszystkich pod-systemów
        systemu MD ze-spala i koordynuje System Dowodzenia, Łączności i Zarządzania
        Polem Walki (BM/C3). Celem systemu jest zbieranie i przetwarzanie danych,
        wyznaczanie punktu przechwycenia, odpalanie przeciwrakiet, ocena skuteczności
        przechwy-cenia oraz ewentualne ponowne odpalenie przeciwrakiety w razie niepo-
        wodzenia. BM/C3 składa się z oprzyrządowania komputerowego wraz

        Amerykańskie rakiety nas nie obronią, Hospodarskie Noviny, 24 sierpnia 2006,
        przegląd prasowy <www.msz.gov.pl> 194) S. A. Hildreth, op. cit., str. 33
        i nast.; K. Hołdak, op. cit., str.
        115<www.defenselink.mil/specials/missiledefense/tmd-meads.html>195) M.
        Sieff, The Allies America Needs..., op. cit.196) S. Writers, Japan and US Sign
        Pact over Joint Development of Ballistic Missile Defense, Agency France Press,
        June 24, 2006; S. Writes, Pentagon Approves Missile Sales to Japan, op. cit.;
        S. A. Hildreth, op. cit., str. 31 i nast.
        <www.menewsline.com/stories/2006/july/07_05_3.html>197) K. Hołdak, op.
        cit., str. 116
        z oprogramowaniem oraz środków łączności, zapewniających planowanie i stawianie
        zadań, jak również kontrolę funkcjonowania systemu MD.System dowodzenia i
        zarządzania polem walki (BM/C2)System dowodzenia i zarządzania polem walki
        (Battle Management, Command and Control, BM/C2) ma zapewnić automatyczne
        śledzenie celu oraz ocenę możliwości jego zniszczenia, a także ma przejmować
        wszystkie niezbędne informacje dotyczące planowania, oceny, koordynowania, moni-
        torowania i kontrolowania całokształtu pracy systemu MD. Jego głównym zadaniem
        będzie przetwarzanie i przekazywanie informacji uzyskanych ze stacji
        satelitarnych (SBIRS-low i SBIRS-high) oraz naziemnych stacji ra-darowych (XBR
        i UEWR), śledzących tor lotu rakiety/głowicy. Ma on też pełnić funkcję
        centralnego ośrodka odpowiedzialnego za gotowość, działa-nie i kontrolę nad
        całym systemem MD198.System łączności kierowania przeciwrakietami (IFICS)System
        łączności kierowania przeciwrakietami będą stanowiły naziemne stacje, pracujące
        w szerokim paśmie częstotliwości, rozmieszczone w róż-nych miejscach (stosownie
        do rozwoju MD). Zapewnią one łączność między systemem dowodzenia i zarządzania
        polem walki (BM/C2) a elementem uderzeniowym przeciwrakiety (EKV) w czasie lotu
        do miejsca przechwy-cenia, ciągle aktualizując dane o położeniu celu poprzez
        system naprowa-dzania (In-Flight Target Upgrades, IFTU). Stacje te zapewnią
        również wprowadzanie określonych stanów gotowości do uzbrojenia systemów prze-
        ciwrakietowych. Niezbędne będzie wybudowanie co najmniej 7 ośrodków z takimi
        stacjami (14 kompletów IFTU).System łączności MD zapewni łączność zarówno
        między elementami MD w aspekcie wewnętrznym (w tym między stanowiskami
        startowymi wyrzutni antyrakiet a stanowiskiem dowodzenia), jak i innymi
        zewnętrz-nymi systemami w zakresie wymiany informacji199. 862.2II- Założenia
        oraz elementy składowe systemu Obrony Przeciwrakietowej
        Istotą systemu MD w obecnej fazie jego rozwoju jest zniszczenie mię-
        dzykontynentalnej rakiety balistycznej w środkowej f
        • hasz0 ____Nauczmy sie żądać 10.06.07, 11:16
          bo tarcza chroni południowe wybrz. USA

          a naraża nas

          Trzeba rozważyć
          +++
          i
          ---

          opinia "koń trojański", terroryści, straty spowodowane restrykcjami Rosji,
          zmniejszenie bezpieczeństwa, związanie się kolejny raz z 1 mocarstwem


          i wtedy po wyrównaniu tych strat

          i pamiętając o "korzyściach" Iraqu i Afganistanu (może doliczyć do kosztów0
          zażądać zysków np. rakiet z gł. atomowymi.
      • orwella Re: moje zdanie o tarczy 10.06.07, 11:09
        Problem z tym, ze kontrola tych tarcz nie bedzie w polskich, tylko obcych
        rekach. Dzis swiatu i Polsce bardziej zagrazaja USA niz Rosja.
        • palnick Re: moje zdanie o tarczy 10.06.07, 11:38
          orwella napisała:

          > Problem z tym, ze kontrola tych tarcz nie bedzie w polskich, tylko obcych
          > rekach. Dzis swiatu i Polsce bardziej zagrazaja USA niz Rosja.

          ------
          Emily.
          Po pierwsze to właściwie jest dzida a nie tarcza.
          Po drugie czy sądzisz, że miałaby być w naszych smile ?
          Po trzecie dziś, jutro i za 40 lat POLSCE bardziej zagraża Rosja niż USA.
          • orwella Re: moje zdanie o tarczy 10.06.07, 23:41
            palnick napisał:
            Emily.
            > Po pierwsze to właściwie jest dzida a nie tarcza.
            > Po drugie czy sądzisz, że miałaby być w naszych smile ?
            > Po trzecie dziś, jutro i za 40 lat POLSCE bardziej zagraża Rosja niż USA.
            ---
            Palnicku,

            Po primo, ta dzida ma byc tarcza chronica USA (wg. oficjalnych klamstw). By
            chronic d'py (Twoje ulubione slowkowink ludobojcow z bialego domu, Polska ma
            zostac zgladzona i zbierac ciosy potencjalnie wymierzone w tych ludobojcow za
            ich zbrodnie, i jeszcze Polska ma za to sama zaplacic, czyli kupic sobie trumne.

            Secundo, jedynym warunkiem zgody Polski na te tarcze powinna byc polska ich
            kontrola. Nie moze byc tak, zeby USA atakowaly z naszego terenu kogo chca, czym
            narazaly Polske na zaglade, a Polakom zeby zostaly tylko modly do
            Najjasniejszej Panienki Krolowej Polski, zeby inni sie zmilowali nad durniami.

            Tertio, nie zgadzam sie z tym ze Rosja dzis bardziej zagraza Polsce niz USA.
            Rosja sie bardzo zmienila, a mafio-korporacyjny rzad USA jest dzis najwiekszym
            swiatowym terrorysta i zagraza calemu swiatu, w tym Polsce. Bardziej ufam
            Putinowi, ktory cieszy sie ponad 85% poparciem w Rosji, niz Bushowi, ktory ma
            2% poparcie w USA. Amerykanie najlepiej go poznali.
            • palnick Re: moje zdanie o tarczy 19.07.07, 08:25
              up.
    • piq Władymir Bukowski na ten temat: 10.06.07, 18:33
      ...mnie więcej w duchu moich wypocin:
      www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=47857
      • hasz0 PonieważNIKTmnie tu nie czyta napiszę najkrócej/n 11.06.07, 08:44
        • hasz0 Od 1991 przestaliśmy być celem rakiet mocarstw/n 11.06.07, 08:47
          • hasz0 Nie jestesmy w 1-ej10-ce zagrożeń od terrorystów/n 11.06.07, 08:49
            • hasz0 Co najm.25 lat nie grozi nam inwazja sił lądowych/ 11.06.07, 08:50
              • hasz0 Wystarczająco chronią nas sojusz Nato i UE /n 11.06.07, 08:52
                • hasz0 sprawdzone w boju siły i.. sympatię bitnej Albanii 11.06.07, 08:54
                  • hasz0 słabnie rola NATO-rosnie znaczenie w niej Polski/n 11.06.07, 08:55
                    • hasz0 Nie zamykajmy drogina innych sojusznikówI ndieChin 11.06.07, 08:57
                      • hasz0 Którym Polska może być tak samo potrzbna jak->USAn 11.06.07, 08:58
                      • hasz0 regionalnie odprężajmy łączmy sportem turystyką ga 11.06.07, 09:00
                        • hasz0 zem z węgla, szybkąkoleją, turystyką,jeziora,nart 11.06.07, 09:03
                          • andrzejg no zobacz Panie Tadku - pełna zgoda/nt 11.06.07, 09:05
                          • hasz0 muzyka,tańce,knajpy,sanatoria,chr oniska a nie schr 11.06.07, 09:05
                          • hasz0 ny,niech choć obudzą przed spowiedzią zanim prdlni 11.06.07, 09:07
                            • hasz0 ja w 60 wiedziałemże sojusz z ZSRR prdlnieWy nie 11.06.07, 09:10
                            • hasz0 Baz ciężko się pozbyć tym razem sie udało psim swę 11.06.07, 09:11
                              • hasz0 nast, razem bazy zlikidują razem z NAMI /koniec 11.06.07, 09:12
                                • hasz0 Aha nie koniec jeszcze... ze mną przynajmniej zapa 11.06.07, 09:17
                                  • hasz0 mietaj:---- Chcesz rozsmieszyć Pana Boga? 11.06.07, 09:18
                                    • hasz0 Pokaż mu swój plan zbawienia uzasadnij wiarą w../n 11.06.07, 09:21
                                      • sz0k haszu sraczki dostałeś z rana n/t 11.06.07, 19:54
                                        • hasz0 nie/n 19.07.07, 10:51
    • manny_ramirez Re: moje zdanie o tarczy 19.07.07, 22:18
      Tarczy w Polsce i Czechach nie bedzie poniewaz Kongres nie da funduszy na jej
      budowe.
      • hasz0 a Kaliningrad zostanie GradnaKali /n 19.07.07, 23:17
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka