Dodaj do ulubionych

Tyminski o Lepperze

14.01.02, 21:02
ojczyzna.pl/ARTYKULY/WYWIAD__z_Tyminskim.htm

Ciekawie mówi Tyminski o Lepperze:

"zostałem bardzo skutecznie zablokowany przez tę całą elitę, która wymyśliła
przeciwko mnie Leppera, którego wylansowano, sfinansowano i wypromowano
prasowo, jako bohatera narodu.

To było zrobione tak sprytnie, że wszystkie te posunięcia, które myśmy
planowali, jeśli chodzi o Partię "X", to oni robili. Mieli swoich ludzi u nas -
no, bo byliśmy dużą organizacją i trudno było wyłapać wszystkich agentów. Mieli
wtyczki i mieli błyskawiczne donosy. Tak, że jakikolwiek ruch, jaki chcieliśmy
zrobić, to oni to już robili pierwsi, ale z pełnym poparciem prasy i telewizji
w czasie, kiedy myśmy byli objęci całkowitą cenzurą. Było to takie perfidne,
że trudno nam było nawet wynająć sale na wiece polityczne. Stary beton
partyjny, który był w urzędach miejskich, za żadne pieniądze nie chciał
wypożyczać sali. Często było tak, że nawet jak się zgodzili, to gdy
przyjechaliśmy, sala była niedostępna.

Nasze trudności z Lepperem zaczęły się w roku 1992. Na miesiąc przed wyborami
do parlamentu odebrano nam biuro partii. Dostaliśmy wypowiedzenie i nasze biuro
partii wraz z telefonem zostało przekazane Lepperowi. Było to dla nas
zaskoczeniem, stworzyło to trudności. To był pierwszy objaw, że coś się z
Lepperem działo i że on nas "tropi".
Poznałem Leppera osobiście. Widziałem się z nim dwa razy w życiu i wywarł na
mnie bardzo niesympatyczne wrażenie.

W mojej opinii, Lepper to jest kukiełka, taka jak Wałęsa.

Były pezetpeerowiec, który ma bardzo ograniczony intelekt i wykształcenie. To
jest po prostu gbur - w mojej opinii - sterowany przez ludzi takich jak - w
obecnej chwili - Janusz Maksymiuk, który był na liście Macierewicza jako
agent "Roman". Teraz został przydzielony, jako były poseł PSL i były poseł SLD,
jako osobisty doradca Leppera. Tak jak Wałęsa kiedyś był otoczony grupą ludzi,
którzy mu doradzali z Komitetu Obrony Robotników - to znaczy: Michnikiem,
Geremkiem, Mazowieckim - to teraz Lepper jest otoczony grupą ludzi. I tak jak
Wałęsa czytał zawsze z karteczki, którą miał ukrytą w rękach, tak samo Lepper
to robi. On powie tylko to, co mu powiedziano, sam nic nie wymyśli.

Jak taki człowiek może się stać prawdziwym przywódcą politycznym, to ja nie
wiem. Może się stać symbolem, tak jak Wałęsa...



No więc jestem trędowaty. Ja nie nazywam się Lepper. "Lepper" to
jest "trędowaty" po hiszpańsku. Ja się nazywam Tymiński, ale jestem traktowany
jak trędowaty, ponieważ jestem Tymiński. Dlaczego? Ponieważ jestem uczciwym
człowiekiem, nie jestem skorumpowany, nie jestem związany z nikim żadnym
układem - dlatego jestem trędowaty.

Ktokolwiek inny, jak się pokaże na scenie politycznej, pewnie będzie traktowany
w identyczny sposób.

A kogo wyniosła prasa w Polsce, jak nie Leppera? Przecież każdy jego ruch był
promowany - łącznie z "Gazetą Wyborczą". Oni teraz na niego ujadają. Ja uważam,
że to jest gra polityczna i to wszystko nie jest prawdziwe. Nie mogę uważać, że
im się urwał pies z łańcucha! "

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka