Dodaj do ulubionych

Perła o pierdołach czyli kto nie powinien głosować

13.11.03, 11:31
To czy emigranci głosują czy nie głosują to doprawdy szczegół bez znaczenia.
Istotne jest to, że głosują ludzie uzależnieni od państwa !!!

Prawie wszystkie bolączki współczesnej wersji demokracji biorą się z tgo, że
o wynikach wyborów decydują ludzie, którzy są na garnuszku państwa. Ludzie ci
zawsze głosują na te listy, które obiecują zwiększenie garnuszka. Powstał
układ: politycy-biurokraci-związkowcy jako współczesna klasa próżniacza
rozdają swoim klientom zboże w zamian za głosy w wyborach i bezkarność w
grabieniu gospodarki.

Proponuję pozbawić praw wyborczych wszystkich, u których państwowe środki
przekraczają pewien procent dochodów ogółem (powiedzmy 10%).
Obserwuj wątek
    • Gość: siedem Re: Perła o pierdołach czyli kto nie powinien gło IP: 213.216.66.* 13.11.03, 11:33
      > Proponuję pozbawić praw wyborczych wszystkich, u których państwowe środki
      > przekraczają pewien procent dochodów ogółem (powiedzmy 10%).

      a nie prościej zmniejszyć budzet III PRL do 20 mld pln? wojsko policja i sady
      reszta pijawek do roboty.

      5040
      • perla_ Re: Perła o pierdołach czyli kto nie powinien gło 13.11.03, 11:37
        Gość portalu: siedem napisał(a):

        > > Proponuję pozbawić praw wyborczych wszystkich, u których państwowe środki
        > > przekraczają pewien procent dochodów ogółem (powiedzmy 10%).
        >
        > a nie prościej zmniejszyć budzet III PRL do 20 mld pln? wojsko policja i sady
        > reszta pijawek do roboty.
        >
        > 5040

        Sądy? Chyba żartujesz... sądy to pompa tłocząca pieniądze do budżetu właśnie.

        Perła
      • oleg3 Re: Perła o pierdołach czyli kto nie powinien gło 13.11.03, 11:40
        Gość portalu: siedem napisał(a):

        > a nie prościej zmniejszyć budzet III PRL do 20 mld pln? wojsko policja i sady
        > reszta pijawek do roboty.

        Pewnie, że prościej. Ale przesądy demokratyczne to właśnie uniemożliwiają.
    • indris Kto nie powinien głosować 13.11.03, 11:37
      Prościej byłoby napisać: pozbawić praw wyborczych wszystkich o poglądac innych
      niż oleg. Ciekawostka: w pierwszym okresie ZSRR praw wyborczych pozbawione
      były "elementy obce klasowo". Jak widać "wszystko juz było"
      • oleg3 Re: Kto nie powinien głosować 13.11.03, 11:43
        indris napisał:

        > Prościej byłoby napisać: pozbawić praw wyborczych wszystkich o poglądac
        innych
        > niż oleg. Ciekawostka: w pierwszym okresie ZSRR praw wyborczych pozbawione
        > były "elementy obce klasowo". Jak widać "wszystko juz było"

        Oczywiście, że wszystko już było. Wielkim zwycięstwem DEMOKRACJI było
        pozbawienie praw wyborczych hołoty szlacheckiej -czytaj osób uzależnionych
        ekonomicznie od magnatów- w Konstytucji 3 Maja.

        Odniesieniem do ZSRR tylko mnie rozbawiłeś. To dopiero była demokracja.
        • indris Doktrynerstwo jako osiągnięcie ? 13.11.03, 12:04
          oleg3 napisał: " Wielkim zwycięstwem DEMOKRACJI było pozbawienie praw
          wyborczych hołoty szlacheckiej -czytaj osób uzależnionych ekonomicznie od
          magnatów- w Konstytucji 3 Maja."

          To nie było żadne osiągnięcie, a tym bardziej demokracji tylko
          charakterystyczne dla epoki Oświecenia doktrynerstwo. Takich kwiatków było
          zresztą w Konstytucji 3 Maja więcej, np. zniesienie unii z Litwą i naznaczenie
          przyszłego króla bez uprzedniego zapytania go o zdanie. Odpowiednikiem tego
          doktrynerstwa we Francji było wprowadzenie głosowania z cenzusem majątkowym a
          także nowego kalendarza.
          PS. ZSRR przywoływałem właśnie jako przykład braku demokracji i to w przypadku
          ograniczenia praw wyborczych nawet formalnego braku.
          • oleg3 Re: Doktrynerstwo jako osiągnięcie ? 13.11.03, 12:09
            indris napisał:

            > To nie było żadne osiągnięcie, a tym bardziej demokracji tylko
            > charakterystyczne dla epoki Oświecenia doktrynerstwo.

            No jasne, wcześniej demokracja dużo lepiej funkcjonowała. Puknij się Indris w
            czoło.
            • indris Funkcjonowanie demokracji w I RP 13.11.03, 12:24
              Demokracja wcześniej funkcjonowała źle ze względu na liberum weto a nie ze
              względu na zakres praw wyborczych. Dowodem jest to, że przed praktycznym
              wejściem w życie LW (1652) funkcjonowała całkiem nieźle około 150 lat.
              • oleg3 Re: Funkcjonowanie demokracji w I RP 13.11.03, 12:31
                indris napisał:

                > Demokracja wcześniej funkcjonowała źle ze względu na liberum weto a nie ze
                > względu na zakres praw wyborczych. Dowodem jest to, że przed praktycznym
                > wejściem w życie LW (1652) funkcjonowała całkiem nieźle około 150 lat.

                Coś mi się wydaje, że uczyliśmy się innej historii. Demokracja szlachecka
                rozgrywała się przede wszystkim na sejmikach i w sądach. Liberum veto to też
                magnacka sprawka. Żaden poseł z własnej inicjatywy nie zerwał Sejmu. Siciński
                też!
      • Gość: siedem ale... IP: 213.216.66.* 13.11.03, 11:43
        indris napisał:

        > Prościej byłoby napisać: pozbawić praw wyborczych wszystkich o poglądac
        innych
        > niż oleg. Ciekawostka: w pierwszym okresie ZSRR praw wyborczych pozbawione
        > były "elementy obce klasowo". Jak widać "wszystko juz było"

        przyjebałeś

        napisz może które elementy miały prawa wyborcze i jak to wyglądało w praktyce.

        5040
      • d_nutka Re: Kto nie powinien głosować 13.11.03, 11:44
        indris napisał:

        > Prościej byłoby napisać: pozbawić praw wyborczych wszystkich o poglądac
        innych
        > niż oleg. Ciekawostka: w pierwszym okresie ZSRR praw wyborczych pozbawione
        > były "elementy obce klasowo". Jak widać "wszystko juz było"

        "wszystko już było"-to prawda
        to zdanie też.
        ale jeszcze nie było odrzucić co niezdrowe i szkodliwe dla społeczności, a
        zostawić co społeczności sprzyja.

        i tu zgadzam się z Oleg3
        decydować o tym co społeczności sprzyja mogą tylko ci co ponoszą koszty
        utrzymywania tej społeczności i jeszcze mają myśleć i starać się o jej
        wszechstronny rozwój
        d_
    • oleg3 Gmina ostoją demokracji 13.11.03, 12:02
      Pewne sprawy najłatwiej zobaczyć w mikroskali. Wybory gminne jasno wskazują, że
      o ich wynikach decyduje uzależnienie dużej grupy wyborców od miejscowych
      notabli. Urzędnicy gminni, nauczyciele, lekarze i pielęgniarki, pracownicy firm
      komunalnych (itd.) oraz ich rodziny głosują na listy notabli gminnych. Ich
      prawa wyborcze są fikcją.
      • Gość: siedem Re: Gmina ostoją demokracji IP: 213.216.66.* 13.11.03, 12:05
        komuna zaszła już tak daleko że są gminy gdzie 1 pracodawcą jest UG drugim
        szkoła...

        5040
      • indris Uzależnienie od notabli ? 13.11.03, 12:13
        Głosowanie jest tajne. Jeżeli miejscowy prominent się komuś nie podoba, to na
        niego ten ktoś nie głosuje. Gdzie tu uzaleznienie ?
        • oleg3 Re: Uzależnienie od notabli ? 13.11.03, 12:16
          indris napisał:

          > Głosowanie jest tajne. Jeżeli miejscowy prominent się komuś nie podoba, to na
          > niego ten ktoś nie głosuje. Gdzie tu uzaleznienie ?

          W ZSRR też była wielka demokracja. Nie widzisz różnicy pomiędzy formą a
          treścią.
      • Gość: samsob Re: Gmina ostoją demokracji IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 13.11.03, 13:05
        oleg3 napisał:

        > Ich
        > prawa wyborcze są fikcją.
        >
        Lub wyrazem stosowania zasady określonej, jako : "przyziemnie czyli trafnie"
        lub innej "pokorne cielę dwie matki ssie". Często proza życia na taki wybór
        wskazuje i finansowo uzasadnia. Inna sytuacja jest możliwa w wolnych
        społeczeństwach nie zagrożonych strukturalnym bezrobociem, a zatem, innych niż
        nasze. Biedne społeczeństwo, tak naprawdę nigdy nie było, nie jest i nie będzie
        wolne.
        pzdr.
    • indris Bolączki demokracji... 13.11.03, 12:17
      ...biorą się z tego, że jej nie ma. A mówiąc ściślej, jest tylko w dniu wyborów
      a i to podfałszowan przez progi wyborcze i szalbiercze metody przeliczania
      głosów na stanowiska. Gdyby w Europie istniała prawdziwa demokracja (czyli
      rządy ludu), to ŻADNE państwo eurropejskie nie wysłałoby wojsk na iracką
      awanturę.
      • oleg3 A poza tym uważam, że Kartagina powinna być ... 13.11.03, 12:22
        indris napisał:

        > Gdyby w Europie istniała prawdziwa demokracja (czyli
        > rządy ludu), to ŻADNE państwo eurropejskie nie wysłałoby wojsk na iracką
        > awanturę.
        • indris Teza to nie postulat 13.11.03, 12:33
          Kato zgłasał postula. Ja wypowiedziałem tezę, która jest zresztą powszechnie
          uznawana, również przez zwolenników ataku na Irak. Dokładnie mówiąć, wzyscy
          zgadzają się z tym, że gdyby o wysłaniu (lub nie) wojsk decydował lud (jak w
          dawnych Atenach), to żadne wojsko z żadnego kraju Europy do Iraku by nie
          pojechało.
          • jacek#jw Re: Teza to nie postulat 13.11.03, 12:35
            indris napisał:

            > Kato zgłasał postula. Ja wypowiedziałem tezę, która jest zresztą powszechnie
            > uznawana, również przez zwolenników ataku na Irak. Dokładnie mówiąć, wzyscy
            > zgadzają się z tym, że gdyby o wysłaniu (lub nie) wojsk decydował lud (jak w
            > dawnych Atenach), to żadne wojsko z żadnego kraju Europy do Iraku by nie
            > pojechało.


            A teza to nie mityczna wiara w mądrość ludu.
          • oleg3 Re: Teza to nie postulat 13.11.03, 12:38
            indris napisał:

            > Kato zgłasał postula. Ja wypowiedziałem tezę, która jest zresztą powszechnie
            > uznawana, również przez zwolenników ataku na Irak. Dokładnie mówiąć, wzyscy
            > zgadzają się z tym, że gdyby o wysłaniu (lub nie) wojsk decydował lud (jak w
            > dawnych Atenach), to żadne wojsko z żadnego kraju Europy do Iraku by nie
            > pojechało.

            Zostawmy Irak. Ja tylko żartowałem, że Tobie wszystko się z Irakiem kojarzy.

            Na marginesie pragnę zauważyć, że demokracja ateńska była agresywna i ma na
            sumieniu liczne przypadki ludobójstwa.
            • jacek#jw Re: Teza to nie postulat 13.11.03, 12:47
              oleg3 napisał:

              > Na marginesie pragnę zauważyć, że demokracja ateńska była agresywna i ma na
              > sumieniu liczne przypadki ludobójstwa.

              Również na marginesie, źródeł demokracji współczesnej należy szukać raczej w
              radach królewskich z czasów króla Artura a nie w Grecji. Grecka demokracja ma
              na swoim koncie również niewolnictwo.
              • oleg3 Panie Jacku, nie wiem czy król Artur 13.11.03, 13:06
                jacek#jw napisał:

                żył i panowawał.

                Natomiast mamy do czynienia z utożsamianiem wolności z demokracją. Proszę
                zwrócić uwagę, że neminem captivabimus króla Władysława nie jest we
                współczesnej Polsce respektowany.

                > Również na marginesie, źródeł demokracji współczesnej należy szukać raczej w
                > radach królewskich z czasów króla Artura a nie w Grecji. Grecka demokracja ma
                > na swoim koncie również niewolnictwo.
                >
                >
                • jacek#jw Re: Panie Jacku, nie wiem czy król Artur 13.11.03, 13:21
                  oleg3 napisał:

                  > jacek#jw napisał:
                  >
                  > żył i panowawał.

                  Średniowieczne rady królewskie są faktem i one stanowią praźródło
                  parlamentaryzmu. Artur tylko jako umiejscowienie w czasie został przywołany.

                  >
                  > Natomiast mamy do czynienia z utożsamianiem wolności z demokracją. Proszę
                  > zwrócić uwagę, że neminem captivabimus króla Władysława nie jest we
                  > współczesnej Polsce respektowany.

                  Jagiełło stosował inne formy naciskusmile. Raczej bym optował za tezą nadużywania
                  instytucji aresztu niż za jego całkowitym zniesieniem.
        • xiazeluka Re: A poza tym uważam, że Komuna powinna być . 13.11.03, 12:56
          indris napisał:

          > Gdyby w Europie istniała prawdziwa demokracja (czyli
          > rządy ludu), to ŻADNE państwo eurropejskie nie wysłałoby wojsk na iracką
          > awanturę.

          Odwrotnie - każde państwo rządzone przez motłoch by wysłało.
          I odwołało po dwóch tygodniach.
          • oleg3 I ukarało dowódców polowych śmiercią n/t 13.11.03, 13:02
            xiazeluka napisał:

            > indris napisał:
            >
            > > Gdyby w Europie istniała prawdziwa demokracja (czyli
            > > rządy ludu), to ŻADNE państwo eurropejskie nie wysłałoby wojsk na iracką
            > > awanturę.
            >
            > Odwrotnie - każde państwo rządzone przez motłoch by wysłało.
            > I odwołało po dwóch tygodniach.
          • indris A poza tym uważam, że nie należy pisać fałszów. 13.11.03, 13:09
            Nastroje wszystkich społeczeństw europejskich bezpośrednio przed atakiem na
            Irak były wyraźne i całkowicie jednoznaczne. Dlatego jest absolutnie pewne, że
            żaden kraj europejski wojsk na Irak by nie wysłał. Australia zresztą również.
            • xiazeluka Re: A poza tym uważam, że nie należy pisać bzdur 13.11.03, 13:13
              indris napisał:

              > Nastroje wszystkich społeczeństw europejskich bezpośrednio przed atakiem na
              > Irak były wyraźne i całkowicie jednoznaczne. Dlatego jest absolutnie pewne,
              że
              > żaden kraj europejski wojsk na Irak by nie wysłał. Australia zresztą również.

              Nie jest absolutnie pewne, ponieważ rządzi w Europce sitwa postępowych
              politykierów, którzy dla dobra swych niewolników wiedzą lepiej co zrobić, by
              rabom było jeszcze lepiej.
              Natomiast jakby decyzję miał podejmować Franek spod budki z piwem, to wtedy bym
              przyjmowała zakłady, że głosowałby za wysłaniem dzielnych wojaków za morze.
      • frank4 Demokracja... 13.11.03, 13:10
        ... to tylko kolejny, niedoskonały ustrój społeczny, który zakłada, że
        większość ma rację. To ustrój kompromisu. Wszyscy wszystkim ustępują, do
        czasu... aż im się to znudzi. Potem rodzi się dyktatura.
        • indris Demokracja - pospolite nieporozumienie 13.11.03, 15:00
          frank4 pisze, że demokracja to: "...ustrój społeczny, który zakłada, że
          większość ma rację"
          Jest to pospolite nieporozumienie. Demokracja przyznaje tylko większości prawo
          do decyzji w sprawach publicznych. To oczywiście NIE jest równoważne ze
          stwierdzeniem, że ta decyzja zawsze będzie najlepsza.
      • Gość: Krzys52 Re: Bolączki brzucha IP: *.proxy.aol.com 13.11.03, 17:14
        Gdyby w Europie istniała prawdziwa demokracja (czyli rządy ludu), to (...)
        .
        A co to jest "prawdziwa demokracja" - na czym te rzady ludu mialyby polegac i w
        jaki sposob byc sprawowane by Twoja demokracja mogla byc prawdziwa?
        .
        Jak slysze Indris tego typu wstawki to dostaje bolow brzucha. 14 lat
        demokratyzacji a wiedza o demokracji na tym samym poziomie co 10 lat temu...
        .
        K.P.
        • indris Nie wiem czy pomoże... 13.11.03, 17:27
          ..ale na wszelki wypadek wyjaśniam. Otóż "rządy " oznacza tyle co "podejmowanie
          decyzji". Praktycznie wyglądać by to mogło tak, że w określonej sprawie na
          wniosek określonej liczby obywateli musiałoby być przeprowadzone referendum.
          Tą "określoną sprawą" byłoby wysłanie wojsk do Iraku. Przy obecnych technikach
          telekomunikacyjnych mogłoby to być względnie łatwe i tanie do przeprowadzenia
          przynajmniej na Zachodzie. O tym się zresztą na Zachodzie od dłuższego czasu
          mówi. Oczywiście zwolennicy niekontrolowanej władzy parlamentu nad ludem
          gwałtownie się temu sprzeciwiają.
          Życzę ustąpienia bólów.
          • Gość: Krzys52 Re: Nie wiem czy pomoże... IP: *.proxy.aol.com 13.11.03, 17:39
            mysle, ze oni zawsze glosowaliby aby pracowac mniej a zarabiac wiecej - az do
            upadku tejze demokracji...
    • karlin Klientyzm 13.11.03, 13:51

      Nic nowego.

      Swoją klientelę miała monarchia i ma dyktatura. Im bliżej pańskiego stołu czy
      żłobu, tym uzależnienie większe.

      O anarchii marzą głównie ci, którym świat zamyka się w okienku internetowej
      przeglądarki.

      Dla reszty zostają paroksyzmy dyktatury przerywane demokratycznymi antraktami,
      w których można zmierzyć przyrost bicepsów lub zalizać rany.
    • oleg3 Indrisa leninowska koncepcja rządów 13.11.03, 18:05
      Lud, po Dzienniku Telewizyjnym, ustala codziennie głowne kierunki polityki
      państwa. Decyduje o sojuszach, operacjach militarnych, menu prezydenta i
      kolorze sukni Pierwszej Damy. Wiadomo, że trudno decydować o sprawach
      wymagających wysiłku intelektualnego. Dlatego DEMOKRACJA INTERNETOWA będzie
      polegać na demokratycznym ustaleniu koloru krawata Pana Prezydenta. Przesadzam,
      ależ skąd.


      Wybrańcy narodu, jak wykazują wszelkie badania, wiodą zażarte spory o wydatki
      rzędu setki tysięcy zł bo potrafią je ogarnąć rozumem. Wydatki na poziomie
      miliardów zł uznają za oczywiste i już o nich nie dyskutują.

      Jakoś nie powstała firma, w której akcjonariusze na bieżąco głosują jakie
      kontrakty winny być zawarte. Powołują na określony czas Zarząd i tylko
      corocznie sprawdzają bilans firmy. Dlaczego, państwo, które jest organizacją
      bardziej skomplikowaną niż największa firma miałoby być na bieżąco zarządzane
      przez akcjonariuszy.
      • karlin Mniej tu z Lenina, więcej z Fourier`a 13.11.03, 18:15
        oleg3 napisał:

        > Dlaczego państwo, które jest organizacją bardziej skomplikowaną niż
        największa firma miałoby być na bieżąco zarządzane przez akcjonariuszy.
        ----------------------------------------------------------------------------

        Bo firmę można sprzedać, i akcjonariusze mogą na tym nawet zarobić, a państwo...

        Oczywiście nie zarządzane, ale na bieżąco kontrolowane. Bo co zrobić w typkami,
        którzy po roku rządów mają przeciw sobie 80% społeczeństwa, ale rządzić będą
        jeszcze trzy lata?

        Moim zdaniem, to jedyne sensowne uzasadnienie istnienia w Polsce urzędu
        Prezydenta. Tylko jak go zmusić do działania? Zapis w Konstytucji?
        • oleg3 Re: Mniej tu z Lenina, więcej z Fourier`a 13.11.03, 18:25
          karlin napisał:

          > Oczywiście nie zarządzane, ale na bieżąco kontrolowane. Bo co zrobić w
          typkami,
          > którzy po roku rządów mają przeciw sobie 80% społeczeństwa, ale rządzić będą
          > jeszcze trzy lata?

          To już inny problem. Problem odwołania zarządu. Ale zauważ, że nawet w Spółce
          Akcyjnej, w której wszyscy akcjonariusze chcą nowego Zarządu konieczne jest
          zastosowanie ściśle określonego przez prawo trybu odwołania i powołania
          Prezesa. Nie da się tego skutecznie zrobiś e-mailem czy SMS-em.
          • karlin Ale da się to zrobić 13.11.03, 18:30

            - po spełnieniu określonych warunków - w każdym momencie. A nie jak w wyborach,
            gdzie "akcjonariusze" mają głos raz na cztery lata. Mam wątpliwości, czy akurat
            ten rodzaj stabilizacji państwa zawsze mu służy.
            • oleg3 Re: Ale da się to zrobić 13.11.03, 18:47
              karlin napisał:

              > Mam wątpliwości, czy akurat
              > ten rodzaj stabilizacji państwa zawsze mu służy.

              Podzielam Twoje wątpliwości. Ale zauważ, że istotne przełomy (Regan, Żelazna
              Dama) to wyjątek. W RP III takiego przełomu nie było i nic nie wskazuje na to,
              że nastąpi. Panująca partiokracja zadbało o to, że odwołanie posła jest
              niemożliwe, podobnie jak radnego w Koziej Wólce. Paradoksalnie łatwiej zmienić
              premiera niż posła Kowalskiego wybranego przez partyjnego lidera i 333
              wyborców.
              • karlin Re: Ale da się to zrobić 13.11.03, 18:58
                oleg3 napisał:

                > W RP III takiego przełomu nie było i nic nie wskazuje na to, że nastąpi.
                ----------------------------------------------------------------------------

                Przełom nastąpi. Po załamaniu struktur. To najbardziej kosztowna formuła zmian,
                ale chyba na nic więcej liczyć nie możemy.

                Onego czasu rzekł minister Syryjczyk - (cytuję z pamięci) "może dla uzdrowienia
                sytuacji trzeba będzie zmniejszyć produkcję przemysłową do zera". Proroctwo czy
                niedyskrecja?
                • oleg3 To nie jest czarny humor 13.11.03, 19:22
                  Bankructwo RP III będzie większym dobrodziejstwem niż bankructwo PRL.
      • indris Dlaczego leninowska ? 13.11.03, 20:19
        Słabo znam teoretyczne koncepcje Lenina rządzenia państwe. Praktyka na pewno
        nie potwierdza jakiegokolwiek ludowładztwa za jego życia.
        AA referendum urządzałoby sie jedynie w sprawach istotnych, zdaniem
        odpowiedniej ilości obywateli albo w przypadku ich niezgody na decyzje
        reprezentantów. Tak zresztą funkcjonowały demokracje starożytne. Bardziej to co
        napisałem pasuje chyba do Peryklesa niż Lenina.
        • oleg3 Kucharka rządzi państwem 13.11.03, 20:29
          to o Leninie.


          O Peryklesie, Drogi Indrysie, możemy powiedzieć że był dyktatorem z
          arystokratycznym rodowodem. Był ludobójcą budującym,tak jak Adolf H., piękne
          budowle publiczne.
    • institoris1 nie ma to jak referendum 14.11.03, 00:11
      1. czy jestes za modelem panstwa, ktore kieruje sie szeroko pojeta
      solidarnoscia,
      ktore dazy do powszechnego zaspokojenia podstawowych potrzeb czlowieka,
      uznajacego, ze nikt nie moze zostac pozbawiony godnosci i podstawowych praw z
      jakichkolwiek wzgledow?

      2. czy jestes za modelem panstwa, ktore za swoje glowne zadanie uwaza
      stworzenie wszystkim rownych szans do realizowania swoich zyciowych ambicji,
      a jednoczesnie dazy do zlozenia odpowiedzialnosci za swoje zycie na barki jego
      obywateli, zwalczajac rownoczesnie wszystkich tych, ktorzy swoja egzystencje
      usiluja budowac na koszt spolecznosci nie dajac nic w zamian?

      ciekawe jak wygladalyby wyniki.
      No i konieczne byloby rowniez za kazdym razem ogloszenie referendum, ktore
      ustalaloby tresc pytan.
      No i referendum na temat czy spoleczenstwo chce referendum na dany temat, czy
      tez nie.
    • ignorant11 Głosować mogą tylko ci, płacą podatki 14.11.03, 00:15

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka