Dodaj do ulubionych

milosc -zazdrosc - cierpienie

11.08.01, 08:52
Czy zazdrosc wynikajaca z milosci do drugiej osoby moze byc cierpieniem ?
1/ Jesli tak - dlaczego ?
Obserwuj wątek
      • heniek## Re: milosc -zazdrosc - cierpienie 12.08.01, 22:20
        Gość portalu: Iwona napisał(a):

        > Może!!Jak nie cierpieć jeśli człowiek,którego kocham i on mówi,że mnie kocha
        > nie wierzy w moje uczucia?

        Dziekuje za odpowiedz,
        ale wydaje mi sie ze mimo imie wskazuje ze jestes kobieta, to nie wydaje mi sie ze tak naprawde nie bardzo jestes
        przekonana co do tego wierzenia, jeszcze w dzisiejszych czasach o jakich wierzenia tu mowa.
        Kiedy zycie plata nam figle na codzien, i to takie jakich najmniej bysmy sie spodziewali, ale dziekuje
          • heniek## Re: milosc -zazdrosc - cierpienie 15.08.01, 10:28
            Gość portalu: iwona napisał(a):

            > Jestem kobietą w każdym calu.Jeszcze raz w odp.do Twojego listu-kochaj i bądż
            > kochanym.

            Dziekuje Pani Iwono
            kocham ale nie zawsze jestem przekonany ze jestem kochany, pozatym szesto slysze ze jestem zazdrosny czy sa
            uczucia bez jakiej kolwiek zazdrosci. Ja takiej milosci nie znam, w kazdym czlowieku mysle ze znajduje sie, chociaz
            odrobina zazdrosci. To poprostu jest chyba Milosc a kazda milosc zywi sie miloscia drugiej osoby.
            • Gość: Iwona Re: milosc -zazdrosc - cierpienie IP: *.elblag.dialog.net.pl 16.08.01, 09:11
              Myślę,że jesteś kochany.Gnębi Cię coś innego.Może to ta zazdrość/to straszny rak
              -uleczalny!/,może nie spełniasz się w pracy zawodowej/pracujesz?/,może to
              jeszcze głębsze problemy,ale dopóki życia starcza wszystkiemu można poradzić.
              Z Twoich wypowiedzi wynika,że dręcz Cię robal zazdrości,wiem coś na ten
              temat,mam zazdrosnego męża ale umie dla naszego wspólnego dobra panować nad tym.
              Miłość nie musi boleć/znam platoniczną-nie karmi się uczuciem drugiej strony
              a też jest piękna i twórcza/.
              Trochę się mądrzę,ale coś nas łączy/mam taki sam staż małżeński,dzieci 15 i
              19lat/-nieżle,prawda!Kocha się nie za coś lecz pomimo wszystko!!Pozdrawiam.
      • Gość: zona? Re: milosc -zazdrosc - cierpienie IP: *.punkt.pl 30.08.01, 14:20
        nie ma miłości bez zazdrości...blondynka od kóz, kotów i psów spiewała.
        kurde, ale jak godzić się na coś co zadaje tyle bólu i cierpienia.ze to
        wyobraźnia...to niech włącza się kiedy tego potrzebują a nie kiedy sobie tylko
        chce ,złośliwa.ale z drugej strony -cZy miłość bez zazdrości, bez
        jakichkolwiek najmniejszych wątpliwości to próżnośc , naiwność czy właśnie
        najprawdziwsza z prawdziwych miłość...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka