Dodaj do ulubionych

Jestem gotów wyrazić opinię, że kryzys globalny...

02.03.09, 16:25
... jest dla Polski wręcz korzystny, dzięki złotówce, jesteśmy
spokojną wyspą, bankowa zapaść ogranicza zbędną konsumpcję, ceny się
stabilizują, inflacja spada.

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6333656,BIEC__Optymistyczne_sygnaly_z_polskiej_gospodarki.html

O ile słabnący złoty od jesieni ubiegłego roku podrażał import, o
tyle korzystnie wpływa on na konkurencyjność naszego eksportu" -
napisano.

"W ogarniętej recesją Europie odbiorcy chętnie sięgają po tańsze
towary i usługi, co jest sprzyjającą okolicznością dla polskich
eksporterów.

Produkt Krajowy Brutto (PKB) wzrósł w IV kwartale 2008 roku o 2,9%
licząc rok do roku. W poprzednim kwartale było to 4,8% - podał w
poniedziałek Główny Urząd Statystyczny (GUS). W ujęciu nominalnym
PKB wyniósł 349.262,0 mln zł.

Nakłady brutto na środki trwałe (popyt inwestycyjny) zwiększyły się
w ujęciu rocznym o 3,5% (wobec 3,5% w III kw.). Stopa inwestycji
(relacja nakładów brutto na środki trwałe do produktu krajowego
brutto w cenach bieżących) wyniosła 30,5% wobec 30,7% przed rokiem.
Obserwuj wątek
    • pro100 Re: Jestem gotów wyrazić opinię, że kryzys global 02.03.09, 16:30
      qwardian napisał:

      > ... jest dla Polski wręcz korzystny, dzięki złotówce, jesteśmy
      > spokojną wyspą, bankowa zapaść ogranicza zbędną konsumpcję, ceny się
      > stabilizują, inflacja spada.
      >
      i dlatemu niezbędne jest ojro.
    • polski_francuz Dobre wyniki ekonomiczne 02.03.09, 16:33
      ciesza.

      Zeby zagrac role adwokata diabla, zaczernie ci troche obraz. Wazny wskaznik to
      jest stopa bezrobocia. I jesli ona zostanie stabilna, to bedzie sie mozna cieszyc.

      Drugi punkt to relatywnosc danych makroekonomicznych. Polska ekonomia ciagle
      jeszcze jest dosc mala i jej naturalna tendencja jest wzrost bo brakuje jeszcze
      wielu rzeczy i w skali kraju (infrastruktura) i w skali gospodarstw domowych.

      Pozdro

      PF
      • marksistowski Re: Dobre wyniki ekonomiczne 02.03.09, 17:15
        Bezrobocie realne spadnie dzięki racjonalizacji zatrudnienia za
        pomocą szarej strefy.
        Zrujnowac może nas wejscie do poczekalni euro, gdzie zmuszą nas do
        sztywnego kursu złotego, zniszczą nasze rezerwy walutowe i
        doprowadżą do argentynskiego scenariusza.
        • polski_francuz Re: Dobre wyniki ekonomiczne 02.03.09, 17:30
          No juz ten scenariusz z Argentyna tos dal jak cios Pietrzykowskiego Clayowi w morde.

          Lepiej popatrz na spadek wartosci polskiej waluty wskutek spekulacji jakis
          bucow. Z Euro nic takiego sie przydarzy.

          Strefa szara ekonomii to jest pic na wode. Ani nie daje srodkow budzetowych ani
          prawa do emerytury. Do wytepienia!

          PF
          • marksistowski Re: Dobre wyniki ekonomiczne 02.03.09, 17:40
            A po co ci silna złotowka? Nie musisz jechać na wczasy do Monte
            Carolowo. Siedz pod gruszą w Polsce, chlebek z boczkiem i polskim
            piwusiem i licz obfte zlotoweczki z czarnego półetaciku.
            Smierć euro-frajerom.
            • polski_francuz Re: Dobre wyniki ekonomiczne 02.03.09, 18:05
              To jest program na udany koniec zycia. Pomysl jednak o mlodych.

              PF
              • marksistowski Re: Dobre wyniki ekonomiczne 02.03.09, 18:16
                Jesli do gruszy, boczku, chlebusia i piwunia dodasz jeszcze gorliwe
                ciupcianie i prokreacje - jest to atrakcyjny program antykryzysowy
                dla młodych także.
          • qwardian Re: Dobre wyniki ekonomiczne 02.03.09, 18:14
            polski_francuz napisał:

            > No juz ten scenariusz z Argentyna tos dal jak cios
            Pietrzykowskiego Clayowi w morde.

            Ten przykład jest prawidłowy z racji swojej analogii, argentyńskie
            Peso było na sztywno przypięte do amerykańskiego dolara w stosunku
            jeden do jednego. Rezultat był opłakany z racji, że Dolar był w
            tamtym momencie bardzo mocny i po prostu gospodarka argentyńska nie
            reprezentowała siły gospodarki USA.
            Dzisiaj najbardziej istotnym jest zachowanie miejsc pracy to prawda,
            ale pamiętajmy, że Polska jest w momencie wchodzenia roczników tzw.
            wyżu demograficznego, który trwa już od sszeregu lat. Pozostałe
            kraje Uni tego problemu nie mają. Dla nich nawet spowolnienie, może
            mieć pozytywny wpływ, bo zahamuje emigrację i wpłynie politycznie na
            zaostrzony kurs wobec emigracji, w ogóle....
      • spitt Re: Dobre wyniki ekonomiczne 04.03.09, 00:37

        Tylko go rozsierdzil ,...
        ==================================================================
        ten scenariusz z Argentyna tos dal jak cios Pietrzykowskiego Clayowi
        w morde.
    • qwardian Ten felieton dość wiernie oddaje sytuację na rynku 03.03.09, 23:24
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6336734,Polska_na_innej_planecie.html
    • belgijska Czlowieku! kto tu sie kryzysem zajmuje? 03.03.09, 23:57

      Tu ludzie dostali obledu. Maja wizje: widza albo Zydow albo ubekow albo dwa w
      jednym - kompletna degrengolada umyslowa. To jest dopiero KRYZYS! Przez duze K!
      Tak jakbys do obrazu gaworzyl (niekoniecznie swietego wink)
      • hasz0 __________Czlowieku! kto tu sie kryzysem zajmuje? 04.03.09, 10:40
        Który to jest ten twój merytoryczny post o kryzysie?
        Zdaje się, że przeoczyłem...
        • belgijska Re: __________Czlowieku! kto tu sie kryzysem zajm 04.03.09, 10:43
          hasz0 napisał:

          > Który to jest ten twój merytoryczny post o kryzysie?
          > Zdaje się, że przeoczyłem...

          Ja nie mam zwyczaju emitowac 'merytorycznie' tutaj - szkoda czasu i atlasu wink
          • hasz0 To zajmij się cudzymi sprawami na cudzych forach/n 04.03.09, 10:58
            • belgijska Szerokie spektrum swirow 04.03.09, 11:07

              Takich okazow jak tutaj nie spotkalabym w zyciu wlasciwym NIGDY - gdzie??? Nie
              wysylaj mnie wiec na inne fora, bo ja czerpie cala garscia TUTAJ - nie powiem,
              ze sie bawie (choc czasem tak wink) ale przebywanie w tym towarzystwie ma dla mnie
              ogrooooomna oraz bezcenna funkcje poznawcza.
              • hasz0 Okiej! Jeśli o badania pseudoPolaków idzie proszęB 04.03.09, 11:15
                ardzo.

                Podrzucić Ci picze posty pisane przez niego przez kilka miesięcy,
                wtedy, gdy jednozcesnie uskarżał się na brak czasu?

                Nie kończyłęm jeszcze swoich badań nad tym fenomenem...
                gdybyś była łaskawa napisać kilka własnych wniosków,
                byłbym wdzięczny.

                Pozwoliłoby mi to lepiej zrozumieć przyczyny kryzysu
                wydolności polskich doradców finasowych

                zapatrzonych w guru polskiej ekonomii

                i doradców bankowych tak świtnie doradzających polskim
                przedsiebiorcom...
                Oraz

    • piq ja jeszcze nie dmę w surmy, bo... 04.03.09, 02:12
      ...utrzymuje się nadal dość wysoki popyt wewnętrzny (i chwała Bogu, pamiętam,
      jak w 2005 roku mnie opieprzali tutaj niektórzy za twierdzenie, że opieranie się
      wyłącznie na eksporcie jest paskudnie niebezpieczne w wypadku kryzysu światowej
      ekonomii i za postulowanie pobudzania popytu wewnętrznego przez ruchliwą
      złotówkę - czyli nie w budżecie, tylko w rączkach obywateli). Na dodatek na
      szczęście w ciągu tych trzech i pół roku dorobiliśmy się sytuacji, gdy popyt
      wewnętrzny istotnie wpływa na stan gospodarki.

      Będzie wiadomo, jak jest, za jakiś miesiąc-dwa, czyli czy popyt wewnętrzny się
      jakoś utrzymuje, czy spada, tzn. czy redukcje zatrudnienia albo pensji wpływają
      negatywnie na ssanie rynku i w jakim stopniu.

      Przy okazji istotnie eksporterzy się jakoś bronią ze względu na słabego złotego
      (dzisiaj jest on korzystny, bo wprawdzie podwyższa koszty obsługi długu
      zagranicznego, ale staniały nośniki energii, a ponadto słaby złoty ogranicza
      import konsumpcyjny, czyli zmniejsza deficyt w handlu zagranicznym; choć firmy z
      kredytami inwestycyjnymi w bankach zagranicznych mają w plecy).

      Czekam zatem, bo jeszcze nie bardzo wiadomo, co dalej, jednak jestem dość
      optymistycznie nastawiony. Przy okazji - labidzenie niektórych misiów nad 2,9%
      wzrostem PKB r/r jest głupie, bo większość rozwiniętych gospodarek na świecie by
      z pocałowaniem ręki wzięła taki wynik w czasach nawet niekryzysowych. Ale - jak
      mówiłem - jeszcze nie wiadomo, jak będzie. Dla mnie wygląda nieźle.

      Tym bardziej, że utrzymuje się popyt inwestycyjny.

      Pozdrawiam cię
      • hasz0 dmęniewsurmęleczwpiczągnojówkęopr yskującpiczątwarz 04.03.09, 10:01
        autokompromitacji cd.
        • hasz0 _________________Picza gnojowica cuchnie! 04.03.09, 10:58
          1
          "labidzenie niektórych misiów nad 2,9% wzrostem PKB r/r jest głupie,
          bo większość rozwiniętych gospodarek na świecie by z pocałowaniem
          ręki wzięła taki wynik w czasach nawet niekryzysowych"

          #######:
          a sukces ten potwierdza STYCZNIOWY REKORD WZROSTU BEZROBOCIA
          w niespotykanym dotąd tempie poczawszy od 1989...

          2
          "staniały nośniki energii"

          #######"
          - i jeszce stanieją gdy doradca Marcinkiewicz i minister Graś
          doradzą, Niemcom jakie mają nam dyktować ceny za energię
          po "sprywatyzowaniu"

          3
          Na dodatek na szczęście w ciągu tych trzech i pół roku dorobiliśmy
          się sytuacji, gdy popyt wewnętrzny istotnie wpływa na stan
          gospodarki.

          -------->
          Jarosław Szanajca, prezes Dom Development, poinformował, że w
          styczniu 2009 sprzedaż mieszkań spadła w porównaniu ze styczniem
          2008 ponad _________pięciokrotnie.______!!!!!

          Jeden z czołowych polskich deweloperów przyznaje, że kryzys jest
          znacznie większy, niż szacowano.

          popyt na nowe mieszkania wynosi zaledwie 15 - 20 proc. analogicznej
          sprzedaży roku zeszłego, licząc styczeń do stycznia. A w takiej
          sytuacji nie ma sensu finansować nowych projektów, które nie będą
          się sprzedawać"

          4
          ponadto słaby złoty ogranicza import konsumpcyjny, czyli zmniejsza
          deficyt w handlu zagranicznym

          ####################:
          i ułatwi spłatę NIEWIELKIEGO w końcu ZADŁUZENIA Polski

          5
          jestem dość optymistycznie nastawiony

          ###########:
          ...tak bardzo jak bardzo uprzejmy, niefałszywy, mądry, prawdomówny
          i szczery oraz niepyszałkowaty
          • awuk Re: _________________Picza gnojowica cuchnie! 04.03.09, 19:15
            Zaczepiasz ludzi a potem będziesz jak Rokita lamentował. Ratunkuu !
            Biją mnie na Aquanecieeeee ! Ratunkuuuuuuuu !
      • oleg3 Re: ja jeszcze nie dmę w surmy, bo... 04.03.09, 11:13
        I słusznie, piqu. smile

        Co się zdarzy, dalibóg nie wiem. W czasie zarazy często umierają młodzi i
        zdrowi. Nasza gospodarka nie jest w stanie oprzeć się tornado i pozostaje nam
        liczyć, że fale nie będą dla nas za wysokie.

        Moim zdaniem, nasze szczęście polega na zapóźnieniu i posiadaniu rządu
        niezdolnego do działania.
        • hasz0 ______________widzę, ze jest gorzej niz myślałem.. 04.03.09, 11:16


          ________wierzyć się nie chce...

          śnię?
          • hasz0 _____________-__________może to tylko takie żarty? 04.03.09, 11:17
            picze?
          • awuk Re: ______________widzę, ze jest gorzej niz myśla 04.03.09, 19:18
            hasz0 napisał:

            > wierzyć się nie chce...
            > śnię?


            Gorzej to jest z tobą. Jak zwykle, zreszta. Inni chodzą po ziemi,
            widzą co się dzieje, i oceniają.
        • andrzejg jak sięgam pamięcią 04.03.09, 11:49
          oleg3 napisał:

          > Moim zdaniem, nasze szczęście polega na zapóźnieniu i posiadaniu
          rządu niezdolnego do działania.
          >


          to brak wtrętów rządzących do gospodarki zawsze wychodził na lepsze
          tej gospodarce

          A.
          • oleg3 Re: jak sięgam pamięcią 04.03.09, 13:01
            andrzejg napisał:

            > to brak wtrętów rządzących do gospodarki zawsze wychodził na lepsze
            > tej gospodarce
            Tak. Ale niestety rząd (budżet) jest też rodzajem banku. Ma jakieś zobowiązania
            do realizacji i dobrze by było by pożyczył brakujący mu szmal profesjonalnie, bo
            mogą z tym być kłopoty.
          • hasz0 ____NIK CBA CBŚ US itd do liwidacji od jutra/n____ 04.03.09, 13:27
        • xiazeluka Re: ja jeszcze nie dmę w surmy, bo... 04.03.09, 11:53
          oleg3 napisał:

          > Moim zdaniem, nasze szczęście polega na zapóźnieniu i posiadaniu
          rządu niezdolnego do działania.

          Czyli gdyby działał, na przykład wedle pomysłów serwowanych przez
          towarzyszy z Lewa i Niesprawiedliwości, to byłoby gorzej.
          Niezdolność jest zatem zaletą, co potwierdza starą prawdę: im rządu
          mniej, tym lepiej.
          Nie rozumiem jedynie, dlaczego z powodu chwalebnych osiągnięć (czyli
          powstrzymania sie od histerycznego miotania na wszystkie strony)
          reżim Tuska jest za to krytykowany.
          • hasz0 _________________ My nie chwalimy Tusku ale Sasze 04.03.09, 12:04
            Saschsze są nasze
            Sachse są nasze i będziemy im służyć czy w Londynie czy w
            Energetyce..
            tam dopiero będziemy aktywni i nie powstrzymamy się od miotania na
            wszystkie strony jak wtedy gdy zamiast liści...

            te czasy już nigdy nie wrócą, tak sądzę obserwując Was od lat
            • hasz0 __________________kije samobije 04.03.09, 12:12
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=92109391&a=92196401
              zdaje się że nikt nie zuważa nienagłosnionej aczkolwiek istniejącej
              szamotaninie rządu polegającej każdorazowo na wkładaniu małego kijka
              w szprychy koła które pomogłoby nam odjechać od atakujacych znienacka
              perfidnych wilków.

              Takim kijkiem była...komu qrva ja to zmaierzam pisać?
              Tym co podrzucaja z okolicznych rowów te kijki?
          • oleg3 Re: ja jeszcze nie dmę w surmy, bo... 04.03.09, 12:46
            xiazeluka napisała:
            > Czyli gdyby działał, na przykład wedle pomysłów serwowanych przez
            > towarzyszy z Lewa i Niesprawiedliwości, to byłoby gorzej.

            Przyznam się, że nie znam pomysłów LiN, ale pewnie chcą oni powiększenia długu publicznego.

            Patrząc cynicznie na rząd Tuska to jest to nieświadomy majstersztyk. Euro nas uratuje, tylko ten wstrętny PiS przeszkadza. Oczywiście nie ma najmniejszych szans na wejście do tego "europejskiego węża", ale przecież lepsze to niż deficyt budżetowy powiększony o 100 mld zł, który na pewno spowodowałby katastrofę.

            Nie spodziewasz się przecież Xiążę, że premier ogłosi: mamy kryzys i od jutra 90% urzędasów musi poszukać sobie pożytecznego zajęcia.

            Chciałbym jednak by "europejskie pieniądze" -skoro "trzeba je wykorzystać" wpłynęły do gospodarki bez warunków politycznych i łapówek. Bo to jedyne (pomijam pryncypia) co można zrobić.
            • hasz0 ________________Lewi i Niesprawiedliwi 04.03.09, 13:09
              folgujący naduzyciom w każdej rozumiecie?
              W KAZDEJ dziedzinie...
              to bardzo przepraszam Platforma Obywatelska która ani platformą nie
              jest bo jako wodzowska wywaliła na zbity pysk wszystkich załozycieli
              Płążynskiego np. TW Olechowskiego ....Piskorskiego...Zytę...
              a nawet biednego Rokitę

              a jej nazwa obywatelska to juz czysta kpina...

              gdy się przyjrzymy Steinabach kto ją zprosił...i kto pofolgował
              Niemcom
              do tego stoponia, ze zamiast przeciw Muzeum w Berlinie
              (temu co nas jeszcze będzie duzo więcej kosztowac niż Jedwabne)
              prostestuja jak cieniasy Marcińskie przezciw Steinbach...
              a Muzeum swą ZAKŁĄMANĄ rolę w świadomosci Europejczyków spełni
              az nadto.

              Chcą powiekszenia długu? Kto?
              Bo o ile wiem PO skądś weźmie jednak te głupie 155 mrd....

              Jaki "majstersztyk" w dodatku cudownie nieświadomy?

              Radzę PORÓWNAĆ ile wykorzystał poprzedni rząd z mniejszej
              pzrzyznanej kwoty
              a ile ten z wiekszej...

              I to zilustruje Wasze manipulanckie wygibasy polemiczne
              wystarczajaco.
              • hasz0 __________Kosowo i Wegry - jak je postrzega Tusku? 04.03.09, 13:10
                zapytam...ale kogo?
          • hasz0 ____________reżim Tuska się nie miota? 06.04.09, 17:28
            .......smiało powiedziane
    • latarnick a ja chcialbym sie wreszcie dowiedziec 04.03.09, 08:33
      co za tym kryzysem globalnym tak naprawde stoi.

      Przeciez ten kryzys szykowal sie jeszcze w 2002 roku, ale uratowal
      nas wtedy 911 i wojna w Iraq
    • oleg3 qwardianie 04.03.09, 12:25
      > ... jest dla Polski wręcz korzystny, dzięki złotówce, jesteśmy
      > spokojną wyspą, bankowa zapaść ogranicza zbędną konsumpcję, ceny się
      > stabilizują, inflacja spada.


      Zacznę od bardzo ogólnej formuły. Jeżeli popatrzymy na obecny kryzys jako na grę gospodarek narodowych, to wygra ten, kto zrobi najmniej błędów. Ale błędów ważonych siłą, nie tylko, gospodarki. Inaczej pisząc to samo posunięcie załatwia Polskę, ale Japonię, a zwłaszcza USA, nie.

      By nie zaczynać od założenia Rzymu, przypomnę tylko system z Bretton Woods i system walutowy, który nastąpił po jego bankructwie. Pewnie pamiętasz, że kursy walutowe były w latach 70-tych negocjowane mniej więcej tak samo jak parytety rakiet międzykontynentalnych. Później zostawiono to grze rynkowej, bo nawet połączone siły banków centralnych nie miały nad tym kontroli.

      Obecnie, jak sądzę, musi pojawić się nowy międzynarodowy ład walutowy. Jaki on może być? Tego nie wiem, bo to zależy od polityków. Ale jaki jest obszar dopuszczalnych rozwiązań?

      Jest dwóch graczy. USA i Chiny. Reszta to statyści i halabardnicy. USA są bankrutem czyli nie są w stanie uregulować zaciągniętych zobowiązań, Chiny są najważniejszym wierzycielem. Jest oczywiście jeszcze Europa czy Japonia, są eksporterzy ropy. Ale wynik gry jest uzależniony od posunięć USA i Chin.

      USA chce zachować możliwość płacenia za import nadrukowanymi Lincolnami, zaś Chiny nie chcą stracić posiadanych Lincolnów i dalej zalewać świat swoimi trampkami. Myślę, że się dogadają, a zapłacą eksporterzy ropy, Europa i Japonia.
      • hasz0 ___Panowie szkalownicy!____Więcej PO-kory! 04.03.09, 12:42
        Wyszydzaliście każdą..

        KAŻDĄ moja krytykę Waszych utopijnych teorii:

        Obraku andzoru i kontroli...
        o beztrosce i braku wyobraźni...

        Że ekonomia i gospodarka nawet globalna ma służyć zwykłym ludziom
        a nie rekinom spekulacji...

        Obrazaliście zwykłego obywatela zwykłego inżyniera który na własnym
        przykładzie pokazywał Wam jak dzieciom...sparzycie się
        bo ktoś jest podpalony!

        Broniłe tego zamordowanego fałszem systemu finansowego, jaki
        funkcjonował w latach 1944 – 71 teogo który stworzył dovbrobyt po
        wojnie gdy jeszce ludzie pamiętali co jets NAJWAŻNIEJSZE...

        Tak daleko odbiegliście w swoim pazernym butnym zachłannym egozimie
        że uważaliście sie za mędrków...

        "Struktury globalnej gospodarki przestały mieć ludzką twarz, bo
        lobbing stał się najskuteczniejszą metodą zarządzania. Zysk za
        wszelką cenę był wyłącznym celem, PR zaś zastępował naukową debatę.
        Totalna prywatyzacja miała uzdrowić nawet śmiertelnie chore
        przedsiębiorstwa czy całe gałęzie gospodarcze. Fakt wejścia do
        systemu euro miał gwarantować pełną ochronę i hermetyczność przed
        kryzysami. Tymczasem swobodnie kwitły tzw. czarne dziury w systemie
        finansowym świata, raje podatkowe, transgraniczne biznesy, tajemnice
        bankowe, derywaty, lewary, krótka sprzedaż czy gra na spadki.
        Odprawy prezesów idące w setki milionów dolarów czy euro były czymś
        tak samo normalnym, jak fakt, że miliony ludzi utrzymują się za
        mniej niż dwa dolary dziennie. I jak miało nie być kryzysu? Bańki
        spekulacyjne eksplodowały jedna po drugiej. Ktoś jednak za te bańki
        odpowiada" .. a Wy wkaładaliscie głowy w lotne pisaki
        wolnego samoregulującegos się rynku
        i słabego bezwolnego państwa...
        To uchybienia w nadzorze korporacji, finasów banków odegrały tak
        złą i tak istotną rolę dla skali kryzysu z jakim sie teraz borykamy.

        Wkładajcie PO-wiacy nadal kijki do ustaw!
        I uzywajcie gnojówki peopagandowej zamiast polemiki.
        Z akzdym. Nie pozwólmy pozostawic gospodarki i naszych pieniezy w
        rekach pzremądzrzałkow z włąsnego nadania.



        • hasz0 Niech ja qrva policze te Wasze lżenia III droga 04.03.09, 12:50
          psaliscie, bolszewiku pisaliście,
          komuszku, popaprańcu,...

          "równe żoładki"...

          gdybym był mściwy miałby używanie na cały rok...

          Każdemu z osobna bym pokazywał jaki był madry w zestawieniu
          z moimi ostrzeżeniami czym sie to skończy i co z tego wyniknie.

          Gospodarka virualna...kreatywna...nowatorskie produkty bankowe z
          nowoczesnymi techonologiami bankowymi zastapią
          nawet zwyczajne zgniłe kartofle, którymi wygłodniali ocaleńcy żywili
          się w czasie kryzysu po niejednej wojnie...
          zupy gotowano z pokrzyw...

          Wasze matki wam tego już nie opowiadały. Miały dyplomy
          i dyplomowaną mądrośc.
      • awuk Re: qwardianie 04.03.09, 19:24
        oleg3 napisał:

        > > ... jest dla Polski wręcz korzystny, dzięki złotówce, jesteśmy
        > > spokojną wyspą, bankowa zapaść ogranicza zbędną konsumpcję,
        ceny się
        > > stabilizują, inflacja spada.
        >
        >
        > Zacznę od bardzo ogólnej formuły. Jeżeli popatrzymy na obecny
        kryzys jako na gr
        > ę gospodarek narodowych, to wygra ten, kto zrobi najmniej błędów.
        Ale błędów wa
        > żonych siłą, nie tylko, gospodarki. Inaczej pisząc to samo
        posunięcie załatwia
        > Polskę, ale Japonię, a zwłaszcza USA, nie.
        >
        > By nie zaczynać od założenia Rzymu, przypomnę tylko system z
        Bretton Woods i sy
        > stem walutowy, który nastąpił po jego bankructwie. Pewnie
        pamiętasz, że kursy w
        > alutowe były w latach 70-tych negocjowane mniej więcej tak samo
        jak parytety ra
        > kiet międzykontynentalnych. Później zostawiono to grze rynkowej,
        bo nawet połąc
        > zone siły banków centralnych nie miały nad tym kontroli.
        >
        > Obecnie, jak sądzę, musi pojawić się nowy międzynarodowy ład
        walutowy. Jaki on
        > może być? Tego nie wiem, bo to zależy od polityków. Ale jaki jest
        obszar dopusz
        > czalnych rozwiązań?
        >
        > Jest dwóch graczy. USA i Chiny. Reszta to statyści i
        halabardnicy. USA są bankr
        > utem czyli nie są w stanie uregulować zaciągniętych zobowiązań,
        Chiny są najważ
        > niejszym wierzycielem. Jest oczywiście jeszcze Europa czy
        Japonia, są eksporter
        > zy ropy. Ale wynik gry jest uzależniony od posunięć USA i Chin.
        >
        > USA chce zachować możliwość płacenia za import nadrukowanymi
        Lincolnami, zaś Ch
        > iny nie chcą stracić posiadanych Lincolnów i dalej zalewać świat
        swoimi trampka
        > mi. Myślę, że się dogadają, a zapłacą eksporterzy ropy, Europa i
        Japonia.


        Obraz trochę uproszczony ale coś w tym jest. Tylko nie widzę
        Rosji ? Świadomie pominąłeś czy niechcacy ?
        • oleg3 Re: qwardianie 04.03.09, 20:28
          awuk napisał:

          > Obraz trochę uproszczony ale coś w tym jest. Tylko nie widzę
          > Rosji ? Świadomie pominąłeś czy niechcacy ?
          Obraz nawet b. uproszczony. Przecież to forum, a nie kwartalnik naukowy. Rosję
          zaś umieściłem w grupie "ropa".
    • pro100 Watykan ma receptę na kryzys 04.03.09, 14:58
      islam, szariat
      biznes.onet.pl/2,1927468,wiadomosci.html
      jak judaizm sie nie sprawdził............
    • pro100 Signum Temporis 04.03.09, 20:50
      biznes.onet.pl/2,1927468,wiadomosci.html
      chinczyki atakują. czy na pewno o take rezultaty w tym prowokowanym kryzysie chodziło?
    • qwardian Re: Jestem gotów wyrazić opinię, że kryzys global 04.03.09, 22:14
      oleg3 04.03.09, 12:25

      >Pewnie pamiętasz, że kursy walutowe były w latach 70-tych
      >negocjowane mniej więcej tak samo jak parytety rakiet
      >międzykontynentalnych.

      Dokładnie pamiętam, raz miałem okazję się zapoznać z pewnym wykresem
      badającym ekonomię naszego globu wybiegając 800 lat wstecz. I na tym
      wykresie wykazało, że lata 70-te były najgorszym okresem naszej
      planety, pieniądz tamtych lat był najbardziej szmatławy z możliwych,
      to był moment przypominam, kiedy komuna swój święciła swój tryumf na
      sporej części globu, W. Brytania miała restrykcje tyczące się wywozu
      waluty, a Francja była krótko po wymianie waluty w ogóle...
    • piq oj, chyba nie jest źle... 06.04.09, 15:14
      ...pojawiły się dane Eurostatu o sprzedaży, Polska utrzymuje wzrost sprzedaży
      rok do roku o 2,4 p% wg Eurostatu, wg GUSu jest spadek rdr i mdm o 1,6 p%, ale
      GUS nie uwzględnia czynników sezonowych - w ubr. luty miał jeden dzień więcej.
      Popyt wewnętrzny to 60% obrotów polskiej gospodarki. W Ojropie tylko Polska ma
      wyraźny wzrost sprzedaży rdr przy niskiej inflacji.

      ATKearney ogłosiło rating na podstawie wskaźników ekonomicznych, że Polska ma
      tylko spowolnienie wzrostu, a nie recesję, i że najlepiej w Ojropie sobie radzi
      w sytuacji kryzysu.

      Dalej nie dmę w surmy, ale chyba nie jest źle, zważywszy, że odbicie giełdowe w
      ostatnim tygodniu jest w miarę naturalne, czyli drożeje złoty i rośnie giełda, a
      nie odwrotnie.

      • hasz0 Oj chyba zwalnia sie Polaków a pryjmuje Filipińczy 06.04.09, 17:25
        Oj chyba USA wpompowało 1 bln na produkcję złotych spadochronów

        Oj chyba za to zapłacimy...a ograniczenie zarobków spekulantów
        z zysków z jawnego psucia systemu finasowego pozostanie w fazie
        obiecanek...

        Oj chyba najlepiej się rozwijają somlijscy piraci wprowadzajac
        PRAWDZIWĄ GLOBALIZACJĘ

        Oj chyba chęcina wydutka Tutka
        • hasz0 wszystkie błedy zamierzone małebona razie się uczę 06.04.09, 17:27
          ale kiedy się dużych nauczę to się wreszcie utuczę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka