Dodaj do ulubionych

22 marca...

22.03.09, 05:43
Dzisiaj urodziny...
Może napisałby z tej okazji nowy Testament?...
Panie i Panowie... Jacek Kaczmarski...

www.youtube.com/watch?v=CRoNijEfC5U
www.youtube.com/watch?v=R7cAMn2CbPc
www.youtube.com/watch?v=Y_clXdF-mZ4
Obserwuj wątek
    • belgijska Re: 22 marca... 22.03.09, 10:14
      W stylu? :

      (....) "Nic nie zapiszę więc Wałęsom,
      Pawlakom, Strąkom i Urbanom,
      Co codziennością naszą trzęsą .... (...)

      ?wink
      • lunatic.soul Re: 22 marca... 22.03.09, 18:01
        Nie wiem...to stary Testament...
        www.youtube.com/watch?v=XL_26Xm7yV4
        i nie było lat dziesięciu...
        • belgijska Re: 22 marca... 22.03.09, 18:36
          lunatic.soul napisał:

          > Nie wiem...to stary Testament...
          > www.youtube.com/watch?v=XL_26Xm7yV4
          > i nie było lat dziesięciu...

          A byl nowy?
          • lunatic.soul Re: 22 marca... 22.03.09, 19:14
            A byl nowy?

            Nie... może byłby?
            Jest jeszcze starszy...

            TESTAMENT

            (wg G. Brassensa)

            Takim już smutny, jak ma dusza
            Choć tak wesoły jak mój świat.
            W ostatnią swoją drogę ruszam,
            Być z aniołami za pan brat.
            Choć ciężko będzie, bo wysoko,
            A pieszo trzeba mi tam iść,
            Kiedy pokłonie się obłokom
            Na ziemi zwiędnie życia liść.

            W moim mieszkaniu pusty pokój,
            Na stole fajka, wazon bzu,
            Szyby nie myte, jak co roku
            I życiu już zabrakło tchu.
            Dziewczę się me do mamy tuli
            I rzewne za mną leje łzy,
            Do tego trzeba jej cebuli
            Bo zbyt wesołe miewa sny.

            W moim fotelu inny chłopak
            I z mojej szklanki pije dżin,
            W moich pantoflach grzeje stopy,
            Śpi w moim łóżku, s...syn.
            Do mego kota strzela z procy,
            Używa moich ubrań dwóch,
            Nawiedzam zatem go po nocach,
            Zjawiam się przed nim jako duch.

            Teraz już nie ma tego drania,
            Bo raz zalała go zła krew.
            Sprzątnąłem z mego go mieszkania -
            Naraził drań się na mój gniew.
            I znowu pogrzeb, znowu trwoga,
            Dziewczyna moja znowu łka,
            I teraz jego czeka droga,
            Po której kiedyś szedłem ja.
            Jacek Kaczmarski
            1974
            • belgijska Re: 22 marca... 22.03.09, 21:27
              lunatic.soul napisał:

              > A byl nowy?
              >
              > Nie... może byłby?
              > Jest jeszcze starszy...
              >
              > TESTAMENT
              >
              > (wg G. Brassensa)

              Brassens jak i zreszta Brel mieli zupelnie inny typ "wisielczej melancholii" -
              dlatego ja wole w Kaczmarskim tekst niz barda. To tylko "bagatelle" do, no
              wlasnie albo sie cos czuje albo nie....
              • lunatic.soul Re: 22 marca... 22.03.09, 22:05
                Ja...słyszę pasję...
                www.youtube.com/watch?v=qsBma7jJsOI
      • absztyfikant :-) 22.03.09, 18:34
        W knajpie "Victoria"
        Dziś euforia:
        Gra mandolina i waltornia,
        Na bal się pcha za falą fala
        Już pełna sala,
        Gdzie gala trwa.

        Tłoczą się pary
        Na kuluary;
        Odświętne kiecki, marynary,
        Krążą kelnerzy i kelnerki -
        Każdy se w nerki
        Kropelkę da.

        Gołda - nie woda -
        Pogody doda.
        Ten z tym się stuknie, piątkę poda,
        Wre na parkietach i dywanach -
        By trwać do rana -
        Wymiana zdań!

        Lech zapowiada
        Jak zgnoi gada,
        Co ciągle świnię mu podkłada -
        Aż się od słów tych męskiej siły
        Liczka spłoniły
        U miłych pań!

        Waldi "Gaduła"
        Smętnie się tuła,
        Bo wiara mu fasadę skuła -
        Wykluwa się z kielichem klecha
        - Masz Waldek pecha -
        Pociecha fest!

        A Tadzio "Piorun"
        - Człowiek honoru -
        Trzyma się z dala od kiziorów;
        Tadzio myślówę ma, jak brzytew
        I w świecie przy tem
        Obytem jest.

        Więc "Słodki Olo"
        Wysila polot:
        Czy mieszać harę z kokakolą?
        Znaczy - czy szukać sztamy z Tadziem,
        Czy w starym składzie
        W napadzie grać?

        Kudłaty Józek
        Git ciągnie wózek:
        W niejeden zakręt trafił z luzem,
        Jak zagra z Lechem w lewe karty
        To na bok żarty -
        Uparta brać!

        Ten już przypruty,
        Tamten opluty,
        Temu się przepalają druty -
        Ów pyta damę głosem grząskim
        "Czy masz podwiązki?"
        - Niewąski bal!

        A Miecio "Żużel"
        Pieczenie w rurze
        Gasi, jak strażak na dyżurze -
        Niewdzięczna jego rola krecia:
        Kto wkurzył Miecia -
        Odleciał w dal.

        Jedni pękają,
        A drudzy zgrają
        Na los stawiają to, co mają -
        Liczy się tylko dola własna
        I przyszłość jasna -
        Stać nas na gest!

        W knajpie "Victoria"
        Trwa euforia -
        Oto wykuwa się historia!
        Każdy w niej robi za figurę -
        Kto zna kulturę
        Ten górą jest!
        Jacek Kaczmarski
        23.2.1995
        • belgijska Re: :-) 22.03.09, 18:44
          Ja to lubie. Tekst:

          www.youtube.com/watch?v=X2C1ZEwJi6Y
          • lunatic.soul Re: :-) 22.03.09, 19:16
            www.youtube.com/watch?v=El7nz28ylPo
            • lunatic.soul ? 22.03.09, 19:53
              Oddział chorych na raka à la Polonaise A.D.2002

              Pięciu na jedną salę kładli na Banacha
              (miejsca ciągle za mało, a rak coś się pleni),
              więc pięciu nas leżało, a każdy miał stracha,
              że to kres jego drogi na tej ciężkiej ziemi.
              Ten spod okna z godnością znosił swoje lęki:
              szlafrok, kapcie, tranzystor, oficerska mina.
              Dyrygował, jak mamy korzystać z łazienki...
              a ja - nic nie mówiłem. Czytałem kryminał.

              Drugi, z guzem na wardze, lubił telewizję,
              więc każdą wolną chwilę na kobiecym siedział;
              mówił - wie pan, w cywilu to ja jestem fryzjer,
              ale teleturnieje mnie biorą, ta wiedza!
              Godny zgodził się, owszem, że bez wiedzy nijak,
              on jednak osobiście zwykł chadzać do kina;
              po czym włączył tranzystor na Radio Maryja,
              a ja - nic nie mówiłem. Czytałem kryminał.

              Trzeci wciąż się naświetlał, miał głowę w bandażach,
              skórę twarzy jak sandał i dziurę po uchu.
              Znikał "płucka przewietrzyć i raczka podsmażać"
              Nikotynka - powiadał - podtrzymuje na duchu.
              Ten od teleturniejów odmawiał jej zalet.
              - Panie! Pański nowotwór, to ta nikotyna!
              Obrażał się Palacz - Przecież uchem nie palę!
              A ja - nic nie mówiłem. Czytałem kryminał.

              Czwarty też małomówny. Wwieźli go o zmierzchu
              i wcisnęli na siłę w kąt pod Krucyfiksem.
              - Tak na oko - oświadczył - jestem zdrów! Po wierzchu!
              Ale rak mnie wyżera, jak żyd krem w Bar Micwę!
              Tu Godny się ożywił słysząc temat "Żydzi".
              - Zlatują się, jak muchy, a my - jak padlina!
              Nie dość, że takie żyje, to jeszcze z nas szydzi!
              A ja? - nic nie mówiłem. Czytałem kryminał.

              - Polacy Adzikowi* winni są pomniki
              za to, że tyle tego robactwa wypalił!
              - Ale żydki się w Krzyżu kryją, jak korniki!
              Papieżowi jarmułkę założyć kazali!
              - Odwiedzał synagogę - tłumaczył Telewidz,
              ale go zakrzyczała rakowa rodzina.
              - Niech pan tutaj nie broni żydowskiej bolszewii!
              A ja - nic nie mówiłem. Czytałem kryminał.

              - Pan zgasi już to światło! Przecież spać chcą chorzy! -
              Sklął mnie potem wsłuchany w radiowe nieszpory
              Ów, co godnie ból znosił, ale się położył,
              Bo po takiej dyskusji poczuł, że jest chory.
              Z twardą kulą w przełyku łaziłem po ciemku
              zimną wodą spod kranu chłodzić suche usta,
              a Bezuchy po łóżku ciskał się i stękał
              - Kładą tu byle kogo i nie można usnąć!

              Rano mnie wypisali zaraz po badaniach.
              Teraz już tylko dni do wyroku odliczać...
              Pod oknem siedział Godny. Wkładałem ubranie.
              Nagle, ni stąd, ni zowąd mówię - Zdrowia życzę...
              Wyrwał się z odrętwienia, jakbym był majakiem.
              - No proszę! Jednak umie pan mówić, jak widzę!
              A myśmy już myśleli: z książką, to snob jakiś...
              - Nie, proszę pana - mówię - nie snob. Jestem Żydem.

              Oj, odjęło mu mowę. Bo o co tu pytać?
              Wyraźnie było widać kiedy się przeraził,
              że pacjent - żyd już wie, kto jest antysemitą
              i zgładzi go przez Spisek Żydowskich Lekarzy!
              Odszedłem, bezskutecznie próbując przełykać
              i w ustach mi gęstniała tysiącletnia ślina.
              - Spluń za siebie - mówiło mi coś - spluń i zmykaj!
              A ja obracałem w pamięci kryminał.

              * Adzik - w pewnych kręgach czułe zdrobnienie od Adolfa (Hitlera).
              Jacek Kaczmarski
              Osowa, 5.6.2003
              • belgijska Re: ? 22.03.09, 20:06
                Zdecydowanie wole w formie tekstu, niespiewanego to taka refleksja nad forma,
                nie na miejscu ....

                Dech mi zaparlo, duszno, i czytam kryminal ....
                • lunatic.soul Re: ? 22.03.09, 20:10
                  On tego nigdy nie śpiewał.
                  A tekst jest na swoim miejscu...
                  • belgijska Re: ? 22.03.09, 20:19
                    lunatic.soul napisał:

                    > A tekst jest na swoim miejscu...

                    ...........

                    "Przez lat trzysta kotara Vermeera
                    jedwabnemu lśnić światłu pozwoli (...)" ...... larmes ....
                    • lunatic.soul Re: ? 22.03.09, 20:24
                      Tak.

                      "Tyle scena... a morał? Pointa?"
                      • belgijska Re: ? 22.03.09, 20:37
                        lunatic.soul napisał:

                        > Tak.
                        >
                        > "Tyle scena... a morał? Pointa?"

                        (..) Umiem jeszcze po polsku - "proszę" (...)....
                        • lunatic.soul Pytanie... 22.03.09, 21:13
                          "Tyle scena... a morał? Pointa?"

                          Odpowiedź... każdy ma swoją...
                          • lunatic.soul 10 kwietnia... 10.04.09, 07:34
                            Dziś mija 5 lat...

                            https://www.filmpolski.pl/z4/92o/5292_1.jpg

                            Przedszkole, 1974
                            www.youtube.com/watch?v=zpx-RHpgNms
                            Poczekalnia, 1975
                            www.youtube.com/watch?v=LTC97LojAJI
                            Nie lubię, 1976
                            www.youtube.com/watch?v=SMwaMTP8HSQ
                            Kasandra, 1978
                            w479.wrzuta.pl/audio/6wizclgZA1Y/jacek_kaczmarski_-_kasandra_1
                            Krzyk, 1978
                            w118.wrzuta.pl/audio/8SW4aEdsspy/krzyk_-_jacek_kaczmarski
                            Lekcja historii klasycznej, 1979
                            zorika.wrzuta.pl/audio/3tg4W35vIRp/jacek_kaczmarski_-_lekcja_historii_klasycznej
                            Jałta, 1984
                            www.youtube.com/watch?v=iI6MXZmR29A
                            Zbroja, 1982
                            www.youtube.com/watch?v=kcxEu2IVT0c
                            Katyń, 1985
                            nethel.wrzuta.pl/audio/9GSuPaLStsn/jacek_kaczmarski_-_katyn
                            Aleksander Wat, 1985
                            stormbringer.wrzuta.pl/audio/4IWkhBgy8qv/09._jacek_kaczmarski_-_aleksander_wat
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka