Gość: T
IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl
25.01.02, 15:53
To dziwne, że osoby wykształcone narzekające na codzień na poziom elit
politycznych w Polsce nie dostrzegają szansy jaką daje im Andrzej Lepper, co
więcej podają go za przykład upadku klasy politycznej w kraju.
Przecież błędem jest traktowanie Leppera jako części establiszmentu. On
pochodzi spoza niego i dlatego establiszmet nie może go strawić. Lepper nie
jest niebezpieczniejszy dla państwa bardziej niż Ireneusz Sekuła na stanowisku
szefa NIK, czy Miller na stanowisku premiera (moskiewskie pieniądze!), nie
mówiąć już o najmłodszym pokoleniu technokratów władzy w rodzaju Tobera czy
Piskorskiego, łączących cynizm z przebiegłością i bezwzględnością i gotowych
sprzedać matkę dla kariery. Po prostu Lepper nie mieści się w układzie - jest
zjawiskiem odrębnym i opozycyjnym wobec niego i to stanowi szansę, na zmianę
samego układu. Dlatego też Lepper przeraża beneficjentów obecnego systemu.
Płacimy za grzechy przeszłości - siły które miały system zmienić (Solidarność),
zostały przez system zasymilowane i skorumpowane, słowem stały się jego
częscią. Jeśli nawet toczą się jeszcze jakieś spory wewnątrz tego układu, to
dotyczą one tak naprawdę spraw 2 i 3 rzędnych. Nikt nie kwestionuje podstaw,a
te są spróchniałe. Zakonserwował się chory układ, posztukowana rzeczywistośc ni
to PRL, ni to III RP, a elity polityczne - niezależnie od korzeni - zaczęły
udawać, że mamy normalne państwo. System okazał się na tyle sprawny, że
skutecznie wchłaniał kolejnych buntowników. Pierwszym który się oparł okazał
się Lepper. Samoobrona może być taranem rozbijającym skostniałą i
zdemoralizowaną strukturę. Jest ostatnią siłą jaką zdołało wygenerować
społeczeństwo i ostatnią szansą na zmianę układu politycznego. Jej forma może
się niepodobać naiwnym estetom, ale innej szansy już nie będzie. Jeśli
Samoobrona skutecznie zdekomponuje scenę polityczną będzie okazja by uformować
ją na nowo. Dlatego wszyscy niezadowoleni z poziomu obecnych elit inteligencji
powinni wesprzeć Leppera.