perla
23.04.09, 09:45
www.dziennik.pl/polityka/article366052/Michnik_Teczki_SB_do_internetu_.html
+++++++++++++++++++++++++
Adaś ma chyba początki alzheimera. Ujawniać informacje osobiste i intymne? Toż
żony dowiedzą się, że były zdradzane, dzieci, że są adoptowane, a pracodawca,
że kiedyś go pracownik orżnął na 2 worki cementu.
Przecież większość agentów była werbowana na zasadzie szantażu. SB dowiedziała
się czegoś o delikwencie, i albo taki podpisze współpracę albo oni ujawnią.
A poza tym, dzisiaj w Polsce, Policja, ABW i CBA, ma więcej agentów
zwerbowanych niż miała SB. Jak oni zobaczą, że kiedyś gdyby coś zmieniło się
to też ujawnieni mogą zostać, i dadzą sobie spokój z rzetelnym donoszeniem. A
wtedy praca tych instytucji w mig zawali się, bo policja całego świata opiera
na agenturze się właśnie.