watto
05.12.03, 18:38
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20031205&id=my11.txt
Wesley Clark powiedział 30 listopada br. w radiu C-span, że w listopadzie 2001
r. natrafił w Pentagonie, w którym głównym planistą był fanatyczny syjonista
Paul Wolfowitz, na plan najazdu na kolejne państwa: Irak, Syrię, Liban, Libię,
Iran, Somalię i Sudan.
Poza budową "wielkiego Izraela" celem takich operacji byłaby kontrola ropy
naftowej, która w Libii jest wolna od zawartości siarki, co stanowi plagę
większości pól naftowych na świecie.
----------------------------------------
Co z tego wynika?
Jeżeli w listopadzie 2001 były już tak dalekosieżne plany podbojów, to kto
zorganizował zamachy na WTC dwa miesiące wczesniej. Zamachy, które były
idealnym pretekstem dla rozpoczęcia realizacji tych planów?
Przypomina to prowokację gliwicką Hitlera.