hugo_w2
26.05.09, 07:06
Obecny wybuch nuklearny był potężniejszy od pierwszej próby
przeprowadzonej przez Koreę Północną w październiku 2006 r.
Ów praktycznie niezapowiedziany test zaniepokoił mocno światową
społeczność. Korea Północna wciąż jest państwem nieprzewidywalnym,
niestosującym się do międzynarodowych norm, realizującym forsowny
program atomowy, mimo iż kraju tego absolutnie nań nie stać: głód,
ubóstwo ludności, zacofanie, izolacja od świata, a zarazem kosztowne
zbrojenia – wszystko to nie pozostawia wątpliwości, iż militaryzm
jest nadrzędną ideologią państwa.
Jednocześnie prezydent Iranu odrzucił kolejną ofertę Zachodu
zamrożenia programu nuklearnego tego państwa w zamian za zatrzymanie
dalszych sankcji. Przywódcy islamskiej republiki twierdzą, iż
program ów ma charakter pokojowy, jednak Zachód podejrzewa, iż
państwo o tak ogromnych złożach ropy naftowej nie potrzebuje
elektrowni jądrowych, natomiast dąży do uzyskania bomby atomowej.
W zeszłym tygodniu amerykańscy eksperci wojskowi mówili w Kongresie
o swych uzasadnionych podejrzeniach, iż Pakistan część pomocy
militarnej na walkę z fundamentalizmem islamskim przeznacza na
rozbudowę swego arsenału nuklearnego. Oczywistą intencją tych
poczynań jest szantaż pod adresem głównego wroga tego państwa –
Indii, które (przy pomocy USA) realizują własny program zbrojeń
jądrowych.
Azja staje się kontynentem nadzwyczaj niebezpiecznym, zarzewiem
konfliktów, które mogą się przerodzić szybko w katastrofalną wojnę.
Destabilizacja tego kontynentu jest potężna, a wiele państw
rywalizuje o pozycję mocarstwa – światowego albo regionalnego.
Przyśpieszona industrializacja większości z tych państw,
przeludnienie, napięcia społeczne, religijne i etniczne stwarzają
niezwykle wybuchowy grunt. Większość też lokalnych konfliktów,
rozruchów, wszelkiego rodzaju napięć na świecie na miejsce właśnie w
Azji, albo stamtąd się wywodzi, jak choćby ostatnia strzelanina w
świątyni sikhów w Wiedniu.
Państwa Azji pośpiesznie zbroją się, aby dysponować siłą zdolną do
narzucenia swej woli innym oraz pozwalającą na przeciwstawienie się
sąsiadom: Iran chce zająć pozycję niekwestionowanego mocarstwa na
Bliskim Wschodzie, Pakistan rywalizuje z Indiami, Indie – z Chinami,
które chcą panować nad Azją, Chiny – z Rosją, a do tego dochodzi
jeszcze mała Korea Północna z ambicją dyktatu wobec południowego
sąsiada oraz Izrael uzbrojony w głowice nuklearne (choć się do tego
nie przyznaje), aby dysponować siłą odstraszającą państwa islamskie.
A tych marzeniem przecież jest likwidacja państwa izraelskiego.
Teraz w tej niezwykle napiętej sytuacji i wobec sprzecznych
interesów wzbiera konflikt znacznie groźniejszy – jego terenem
stanie się Azja, ale reszta świata nie będzie bezpieczna
Quelle PDN-NY(CK)