Dodaj do ulubionych

Ale cisza......

25.09.04, 16:11
nie ma nikogo,zadnych nowych wpisow,Jasełko odpoczywa po obiadku
mam nadzieje ,ze wieczorkiem zacznie sie ruch
Obserwuj wątek
    • ellenai Re: Ale cisza...... 25.09.04, 16:58
      no wlasnie ,trzeba jaselko rozruszac koniecznie!
      • aleks44 Re: Ale cisza...... 25.09.04, 20:28
        pewnie ruch na forum ,jest co drugi dzien,zatem przyjde jutro

        czesc Jaslanie
        • zuzanna6 Re: Ale cisza...... 25.09.04, 21:34
          E tam, nie rezygnuj, jak nikogo w Słupsku nie ma to sama sobie pisze i zawsze
          sie ktos trafi, za szybko uciekasz
          • aleks44 Re: Ale cisza...... 27.09.04, 11:54
            ja bym tak nie mogl,bo by mnie posadzono ze jestem starym ramolem,(ja sie do
            tego nie przyznaje)dziewczynie to ujdzie bo sie nigdy nie starzeje,jest zawsze
            mloda i piekna.

            >za szybko uciekasz
            Jestem tu goscinnie i wracam do Sacza
            • 0kowita Re: Ale cisza...... 28.09.04, 07:07
              Co Ty opowiadasz Aleks ? Jakie "gościnnie" ?
              Tak samo tam jesteś u siebie jak i tu jesteś u siebie.

              Nigdy nie lubiłam tego podziału na "swoich" i "obcych".
              Dla mnie każdy jest tu SWÓJ.
              • aleks44 Re: Ale cisza...... 28.09.04, 10:40
                znam swoje miejsce,choc nie do konca,wiem ze to wszystko zabawa i kazda czy
                predzej czy pozniej musi sie skonczyc
                Dzieki Ci Okowitko
                • zuzanna6 Re: Ale cisza...... 28.09.04, 18:19
                  Dzieki ci za mile słowa, na szczęscie nie czuje sie ani starym ramolem, ani
                  starą ramolką...phi..a co inni pomyslą....nie słysze tego...pisze i
                  juz....kiedy mam ochote i gdzie mam ochotę...

                  Cieszę sie ze wtorek tak pieknie mi minął, a jutro piekna kolejna wrzesniowa
                  środa. i dzień ten pewnie znowu będzie niezwykły, bo ja zrobię wszystko żeby
                  było niezwykle.

                  Pozdrawiam was zatem kochani jesiennie ale wesoło i szczerze !
                  • zuzanna6 Re: Ale cisza...... 28.09.04, 18:44
                    Kurde, ale cisza hi hi hi. cejlo chociaz ty porozrabiaj, bo dzielnie
                    dotrzymujesz mi kroku.
                  • zuzanna6 Re: Ale cisza...... 28.09.04, 18:44
                    Ale ja nie o tym kroku.....
                    • 0kowita Re: Ale cisza...... 28.09.04, 20:51
                      zuzanna6 napisała:

                      > Ale ja nie o tym kroku.....


                      Nie ważne jaki krok..... grunt, że krok w krok.
    • cejli Re: Ale cisza...... 28.09.04, 18:59
      Zuza,wiem co miałas na myśli.Dobre.hahaha.Latam za TOBĄ wszędzie.Cejli,
      • zuzanna6 Re: Ale cisza...... 29.09.04, 20:37
        Wyszłam zamąz i nie żałuję tego kroku hi hi hi....
        • aleks44 Re: Ale cisza...... 29.09.04, 22:00
          najczesciej dopiero po trzydziestu latach wspolnego zycia,mozna powidziec cos
          na ten temat he he he to jest taki zarcik.
          ale czego mozna zalowac,zeby talko zdrowie bylo,reszta jakos bedzie ,no
          pieniadze tez sie przydadza,bo z ich braku czesto dochodzi do roznych
          nieporozumien,acha dzieciaczki tez, bo bez nich to calkiem łyso i jeszcze
          pies,zeby pan,lub pani domu w sytuacjach podbramkowych mogla z czworonogiem
          wyjsc na polko i wyzalic sie mu.
          ale sumujac to wszystko i tak uwazam ,ze nie jest zle i nie mozna zalowac
          takich krokow
          • 0kowita Re: Ale cisza...... 30.09.04, 08:29
            ......"tylko drzewa potrafią być same"......
            • aleks44 Re: Ale cisza...... 30.09.04, 11:04
              "tylko drzewa potrafią być same"......

              to fakt,ale sa bardziej narazone na przeciwienstwa losu,wichry ,zawieje,
              burze z piorunami itd. razem jest bezpieczniej i razniej
              • 0kowita Re: a tak serio 30.09.04, 16:55
                Tak serio..... to ja mogłabym żyć bez chłopa.
                Chłop to tylko ogranicza wolność...... wymaga a sam niewiele z siebie daje (nie
                generalizuję, są faceci tacy i tacy ale trudno trafić w dziesiątkę).

                Mogłabym być - samotną/niezależną ale......
                ale.....
                .. nie umiałabym żyć bez rodziny. Bez tego wszystkiego co się za
                słowem "rodzina" kryje.Bez......wigilli, wspólnych wycieczek, wspólnego
                grillowania w lecie i wspólnego lepienia pierogów w zimie, wywiadówek gdzie
                trzeba się raz wstydzić a raz cieszyć, bez tej uciechy iż moje dziecko zrobiło
                pierwszy krok a potem........że radzi sobie w tym świecie.
                Nie umiałabym żyć gdybym nie miała żadnej osoby o którą się martwię.

                Bez tego nie umiałabym żyć.......

                A do tego by było to wszystko, by była rodzina...... potrzebny jest chłop
                bo samotna/niezależna nie podoła wszystkiemu.
                • aleks44 Re: a tak serio 30.09.04, 17:19
                  .... i koło się zamknęło
                  Dziekuje za wyczerpującą wypowiedz,ciesze się, że docenia się chłopów,którzy
                  też czasami sie do czegoś przydają
                  solidaryzując się z chłopami serdecznie Ich pozdrawiam,ciężko nam ale
                  damy radę,dzięki Naszym dziewczyną,które jednak nas dostrzegają.
                  • 0kowita Re: a tak serio 30.09.04, 17:35
                    Toż sam wiesz Aleks..... nikomu lekko nie jest.
                    Ani chłopom ani babom.
                    Życie to nie miód...... ot co.

                    Ja tylko tak myślę.....
                    gdyby nie rodzina i wszystko co się za tym słowem kryje to po cholerę łączyć
                    się w pary ?????
                    Pary wierne aż do śmierci, amen......gdy tymczasem oboje już patrzeć na siebie
                    nie mogą ?

                    Aaaaaaaaaa........ tak tylko bredzę. Bo jak by inaczej być mogło ?
                    • aleks44 Re: a tak serio 30.09.04, 17:49
                      ponarzekac kazdemu wolno,wiec jak to bedziemy robic od czasu do czasu to nic
                      sie zlego nie powinno stac,jestesmy chyba jak wiekszosc,po prostu normalni
                      • 0kowita Re: Normalni ? 30.09.04, 18:39
                        Kto to jest "normalny" ?
                        Jaka jest definicja słowa "normalność" ????

                        • aleks44 Re: Normalni ? 30.09.04, 19:05
                          to bardzo zlozony temat.
                          mam swoje wlasne zdanie na temat normalnosci i nie chce przytaczac
                          porownan,cytatow mowiacych o innych.Najczesciej jest tak ze kazdy uwaza sie za
                          normalnego,ale i kazdy zobaczy jakas slabosc u innych ,ktora moze byc uznana
                          jako zboczenie, czy odbieganie od stereotypow z jakimi jestesmy bardziej z zyci
                          i obeznani.Ma trafic do senatu ustawa o zwiazkach partnerskich,tez dla jednych
                          to normalnosc dla innych nie ,wiec Okowitko nie ciag mnie za jezyk ,bo nie
                          powiem Ci definicji normalnosci,poniewaz czesto sam nie wiem jak siebie
                          zakwalifikowac
                          • 0kowita Re: Normalni ? 30.09.04, 19:18
                            No właśnie, Aleks.
                            Ja też nie wiem co to "normalność".

                            Chyba nie jestem "normalna""...... choćby to znaczyło nie wiem co.
                            • aleks44 Re: Normalni ? 30.09.04, 19:49
                              powiedzialbym ,ze normalnosc,to oblicze dnia codziennego,czlowiek jednostka
                              zabiegany, zastraszony widmem bezrobocia,choroby ,nie panujacy nad roznymi
                              sytuacjami i zdarzeniami,z ktorymi kilka lat temu ,bez problemu dalby sobie
                              rady.Tez mam wielkie problemy ze samookresleniem siebie ,mysle inaczej,nie tak
                              jak dawniej,staram sie przewidziec nastepstwa moich decyzji,ale jak to w zyciu
                              bywa nie zawsze jest to po naszej mysli.
                              Czy ja jestem "normalny" ???? nie wiem
                              • zuzanna6 Re: Normalni ? 02.10.04, 08:37
                                Zgadzam sie z toba. Wydaje mi sie,że ja jestem normalna, ale nie sadzę,że tak o
                                mnie mówią wszyscy.
                                Może normalność ma duzo wspólnego z tolerancją. A tym wyższy stopień tolerancji
                                im wyższy poziom intelektualny człowikka - oczywiście nie wykształcenie, tylko
                                intelekt, oczytanie, wrazliwość....to mądrzy ludzie inność szanują i chcą
                                poznać, a głupota krytykuje i atakuje innych - jak inny to na pewno
                                nienormalny...

                                Z punktu widzenia medycznego też zatarte są granice normalności- normalny -
                                znerwicowany - depresyjny - maniakalny - chory psychicznie....nasz układ
                                nerwowy jest bardzo delikatny i nie warto sie smiac z nienormalnych, bo granice
                                sa bardzo płynne. A wszyscy zyjemy w kraju, który nie daje poczucia
                                bezpieczenstwa - pracy, godnych dochodów, uczciwych awansów zawodowych, w tym
                                zabieganiu, nikta nie może być pewny na jakim eatapie zdrowia psychicznego sie
                                znajduje, więc tez bym była ostrozna z ocenianiem normalności innych.
                                • aleks44 Re: Normalni ? 03.10.04, 18:45
                                  Tak Masz w zupelnosci racje,ale jeszcze o tolerancji,uwazam ,ze ja chyba
                                  jestem,ale nie tak w 100%,bo jednak w kilku pkt.nie moge sie zgodzic.
                                  Przyklad Wiara,uwazam ,ze skoro ja jestem katolikiem,to inny ma prawo byc
                                  prawoslawny,jechowy,muzulmaninem czy innej wiary.Dwaniej w miastach bylo kilka
                                  kosciolow,roznych wyznan i ludzie ci,sie przyjaznili,nie byli wrogami dla
                                  siebie tak jak dzisiaj.Ale jezeli chodzi o adopcje dzieci, przez pary dwoch
                                  osob tej samej plci ,to niestety ja juz nie jestem tolerancyjny.Moze to wyzszy
                                  stopien o ktorym Mowisz ??? ja nie wiem
                                  • 0kowita Re: Normalni ? 04.10.04, 16:30
                                    Cytuję za encyklopedią WIEM

                                    Normalny :

                                    "prawidłowy; będący w normie, zgodny z normą, wzorem, regułą, przepisem, taki
                                    jaki powinien być, najczęściej spotykany, przeciętny, zdrowy psychicznie,
                                    będący w pełni władz umysłowych itp. Normalność jest pojęciem względnym,
                                    zmiennym w zależności od środowiska społeczno-kulturowego, kraju i epoki.
                                    Pojęcie normalny jest trudne do zweryfikowania. W medycynie na przykład
                                    istnieje tendencja do uznawania za człowieka normalnego osoby doskonale
                                    zdrowej, chociaż jest wątpliwe czy taka w ogóle istnieje."


                                    I to mi się najbardziej podoba : "wątpliwe czy taka w ogóle istnieje" !!!!!!!
                                    • aleks44 Re: Normalni ? 04.10.04, 18:25
                                      musze to przeanalizowac ,tak na spokojnie i dam Ci odpowiedz.
                                      Jestes pewna ,ze w encyklopedi to bylo ??? he he
                                      • 0kowita Re: Normalni ? 04.10.04, 21:17
                                        portalwiedzy.onet.pl/128311,haslo.html
                                        ....i co ?
                                        • aleks44 Re: Normalni ? 04.10.04, 21:25
                                          ja prosty czlowiek ,myslalem ,ze Ty tak zglowy,a Ty to przepisalas,tyle sobie
                                          trudu Zadalas he he teraz to wierze ,ale nie do konca
                                          • 0kowita Re: Normalni ? 04.10.04, 21:27
                                            A gdzie by mi się chciało tyle przepisywać.......leniwa jestem.
                                            Zrobiłam "kopiuj"/"wklej".....ot co.
                                            • aleks44 Re: Normalni ? 04.10.04, 21:39
                                              acha,ale Ty sprytna hi hi
                                              • zuzanna6 Re: Normalni ? 05.10.04, 21:08
                                                No, Okowitka, ciesze sie, ze moje teorie łacza sie sensownie tym co w
                                                encyklopedii - granice sa płynne

                                                Jesli chodzi o wiarę to każde wyznanie uczy dobra, miłosci i wiary, dlatego tez
                                                kazdy prawdziwy katolik powinien byc tolerancyjny. Wszelkie akty zła, terroru w
                                                ime wiary sa moim zdaniem fanatycznym odbieganiem od normy - przeinaczaniem
                                                aktu wiary w akt jakiegoś dobra innego, wygodnego sobie, który to akt własnie
                                                dobrem nie jest - patrz: terroryzm, fanatyzm.... - to tez moje rozmyslania, co
                                                wy na to?
                                                Wiem, Ameryki nie odkrywam, ale fajna dyskusja sie tu rodzi
                                                • zuzanna6 Re: Normalni ? 05.10.04, 21:29
                                                  Jesli chodzi o adopcje to nie wiem, jest duzo za i przeciw.
                                                  Tolerancyjny katolik powinien wspierac duchowo ludzi kochajacych inaczej, gdyż
                                                  kochaja tak własnie nie z wyboru tylko tak własnie stworzyła ich natura, a może
                                                  i Bóg. Może są nieszczęliwi przez swa innośc, a sa wspaniałymi ludźmi i
                                                  katolikami.

                                                  Nie ma równoległych i sprawiedliwych dyskusji na temat nas normalnych i nie
                                                  wzbudza emocji tak strasznych problem np. prostytutcji - wydawałoby sie ze to
                                                  mniejsze zło, czy tak?

                                                  Czy wiecie, że w krajach o wyższym standardzie życia nie ma takich instytucji,
                                                  jak Dom Dziecka. Są rodzinne domy dziecka.
                                                  Czy wiecie, że każde dziecko w Domu Dzicka zyje jakby całe życie było na
                                                  kolonii? I nie może wrócić do domu choć tęskni? Czy wiecie,że każde dziecko ma
                                                  chorobe sierocą, że te dzieci choruja na wiele chorób, że mają zaburzone
                                                  emocje, że większiść z nich ma duże problemy w zyciu dorosłym, w pzrystosowaniu
                                                  sie do życia dorosłego.....rośnie kolejne pokolenie z wieloma trudnościami i
                                                  często powiela błedy swoich rodziców.....temat rzeka.....a tak mało o tym
                                                  wiemy, a tak mało ludzi pomaga, a gdzie jast kościół i wszyscy katolicy.....

                                                  Nie wiem, czy dzicko zabrane z Domu Dziecka, a kochane przez dwóch facetów nie
                                                  ma większych szans do normalności własnie.

                                                  Ale w rodzinie musi być miłość i szczerość....i to nic wielkiego jak rodzice
                                                  biegaja sobie nago po domu, jak całuja sie przy dziecku - naturalne zachowanie
                                                  jest wskazane i często trudno tego uniknąć. Nie wiem, czy choć szczera miłość
                                                  obojga płci nie kodowałaby pewnych zachowań u dziecka. To trudne.

                                                  Ale ktoś doda - a nikogo to nie obchodzi ile dzieci koduje sobie w zaciszu
                                                  domowym pijanych, agresywnych ojców....

                                                  • aleks44 Re: Normalni ? 05.10.04, 23:40
                                                    >Ale ktoś doda - a nikogo to nie obchodzi ile dzieci koduje sobie w zaciszu
                                                    domowym pijanych, agresywnych ojców....

                                                    Tylko ojcow ???? nie jestem zlosliwy,ale znam przypadki gdzie matka byla 100
                                                    razy gorsza od ojca,jak wysylala dzieciaki zebrac,jak ojciec szedl uczciwie
                                                    zarabiac na chleb.nie mowie kto jest gorszy,bo sa rozne przypadki i ciezko je
                                                    podawac za wzorce,ale trzeba byc obiektywnym przy tego rodzaju rozmowach,utarlo
                                                    sie tak i jest powszechnie uwazane ,ze tylko matka moze dac dziecku poczucie
                                                    bezpieczenstwa,ale czy tak jest zawsze ??????
                                                  • zuzanna6 Re: Normalni ? 06.10.04, 18:26
                                                    Tak, Aleks, przepraszam za uogólnienie, masz rację. Siedzę w tym po uszy. matki
                                                    tez bywają agresywnymi alkoholiczkami.

                                                    Nie o to mi chodziło. Zastanawia mnie fakt, czy patologia tak zwanych
                                                    normalnych równie bulwersuje społeczeństwo jak inność i związane z tym
                                                    zagrożenie gejów i lesbijek.

                                                    I podkreślam, ze nie wiem, czy lepszy dom z parą homoseksulaną, czy Dom Dziecka?
                                                    Jest to tak trudny temat,że trudno okreslić mi jednoznacznie.
                                                  • ouimet Re: Normalni ? 07.10.04, 02:57
                                                    Zastanawia mnie fakt, czy patologia /???-patologia nazywasz plodzenie dzieci w
                                                    Milosci/tak zwanych normalnych równie bulwersuje społeczeństwo jak inność i
                                                    związane z tym zagrożenie gejów i lesbijek.

                                                    ps.gdzies juz pisalem ,ze:"tlok pracuje w cylindrze,a nie w rurze wydechowej../
                                                    ps.2pokaz mi dziecko splodzone przez "lesby',badz "pedziow"-uznam wtedy kwestie
                                                    tematyczne...Skoro wiesz/???/ze na betonie kwiatki nie urosna...to o
                                                    jakich "tworach" piszesz zapytujac o opinie???
                                                  • zuzanna6 Re: Normalni ? 07.10.04, 21:40
                                                    hmmmm, a przeczytałeś dokładnie co piszę? Nad jakim tematem sie zastanawiamy?
                                                    Nie jak powstają dzieci w związkach homoseksualnych, tylko czy mogą oni
                                                    adoptować dzieci przez nikogo nie kochane.

                                                    Nie boisz się być taki agresywny na inność innych, kiedy ich inność nikomu nie
                                                    zagraża i nie maja wyboru. Nie bądź taki pewny siebie, nauka wie gdzie istnieją
                                                    bądźce odpowidzialne za nasz wybór seksualny, ale jescze nie zna przyczyn
                                                    inności. Jeśli masz własne dzieci, to uważaj natura bywa złsliwa dla
                                                    złosliwców, chośc możesz być ty własnie i twoja partnerka super normalni.

                                                    Oczywiście nie życzę ci tego, ale bardziej boje sie twojej agresji niz gejów.

                                                    I współczuję twojej partnerce, skoro wszystko sprowadzasz do rur i tłoków -
                                                    dość oryginalny romnatyzm i poczucie normalności.

                                                    No ale gratuluje ci pewności siebie. Ja tu moje rozważanie piszę jako głosne
                                                    mysli, jako wielkie znaki zapytania....nie wymadrzam sie i nie wiem co jetst
                                                    najlepsze, a co najgorsze, bo w skórze żadnego homoseksulistynie byłam i nie
                                                    znam tych ludzi. Ale staram sie duzo cztrac na ten temat - i jak powidzuał
                                                    kiedyś mądry filozof u schyłku swego zycia - to wiem, ze nic nie wiem.

                                                    Chyba im więcej posiadamy wiedzy tym mamy więcej tolerancji, bo woiemy, ile nie
                                                    wiemy, pisałam o tym wyżej, ale mam wrażenie, że nie lubisz dokładnie czytać.
                                                  • neell ech ten Ouimet .. 07.10.04, 23:21
                                                    .. facet myśli że zjadł wszystkie rozumy bo przeżył kilka dziesiątek lat.
                                                    Starsi ludzie zwykle głoszą swoje prawdy zapominając że świat w czasie ich życia
                                                    przeszedł kolejne etapy rozwoju a oni ciągle tkwią na swoich "barykadach".

                                                    Nie przejmuj się Zuzanno, pięknie piszesz i myślisz o ludziach.
                                                  • zuzanna6 Re: ech ten Ouimet .. 08.10.04, 20:14
                                                    Miło mi, dziekuję za ciepłe słowa.
                                                    Nie wiem w jakim wieku jest twój poprzednik, ale jesli nosi siwy włos na swej
                                                    skroni to jestem spokojniejsza i mam duzy szacunek do ludzi starszych....mogę
                                                    więcej wybaczyć z szacunku, bo jesli to była agresja młodej osoby, to boję si
                                                    etakich pogladów i takiej agresji - wracamy do palenia na stosie za innośc?

                                                    Chyba miara człowieka jest jego dobroc do innych, co zreszta jest główna
                                                    maksyma w kazdej wierze, a nie jego odmiennosci, jesli nie czynią zła.
                                                  • aleks44 Re:warto przeczytac... 08.10.04, 20:53
                                                    wpadlem na taki artykul,wiadomo ze nie ze wszystkim trzeba sie zgadzac,
                                                    ale to historia ,poglady te byly bardzo skrajne,ale TO byla NIE tolerancja
                                                    polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1129911
                                                  • zuzanna6 Re:warto przeczytac... 09.10.04, 09:39
                                                    No tak, unicestwić innych - to są poglądy hitlerowskie. Najprościej - zabić,
                                                    albo wrzucić do getta - najpierw gejów, potem prostytutki, potem złodziei,
                                                    alkoholików - na koniec może wogóle zlikwidować wszystkie więzienia i zakłady
                                                    psychiatryczne. Jesli ktos nienawidzi innosci i boi sie jej to do tego własnie
                                                    prowadza jego poglądy - usunąć innych, jeśli innych - to wszystkich, bo czemu
                                                    jednych tak a drugich nie?
                                                  • aleks44 Re:warto przeczytac... 09.10.04, 11:44
                                                    >wpadlem na taki artykul,wiadomo ze nie ze wszystkim trzeba sie zgadzac,
                                                    ale to historia ,poglady te byly bardzo skrajne,ale TO byla NIE tolerancja

                                                    >Jesli ktos nienawidzi innosci i boi sie jej to......

                                                    kazdy ma prawo do wlasnej interpretacji,tego co przeczytal,ja mam na to swoje
                                                    wlasne zdanie,ale to fakty,to jest historia i jej nie mozna dowolnie
                                                    zmieniac,wnioski z tego musimy wyciagac sami.
                                                    dalem do przeczytania ten artukul,bo uwazalem ze jest ciekawy,ale to nie oznacza
                                                    ze to sa moje poglady,ale chcialem zapytac,czy tamte czasy byly mniej
                                                    tolerancyjne od dzisiejszych,wtedy zamykano mordowano,dzisiaj chodzi tylko o to
                                                    czy moga te osoby odoptowac dzieci.
                                                  • ouimet Re:Zuzanno- tematyka 09.10.04, 12:11
                                                    powyzsza byla juz mocno "przerabiana" na tym forum.

                                                    badz tolerancyjna-wszak ja wyrazilem swoje-inne niz Twoje-zdanie.:)
                                                    Milego dnia.
                                                  • ouimet Re: Normalni ? 09.10.04, 01:29
                                                    zuzanna6 napisała:

                                                    Nad jakim tematem sie zastanawiamy?
                                                    > Nie jak powstają dzieci w związkach homoseksualnych,
                                                    ...a powstaja????

                                                    tylko czy mogą oni adoptować dzieci przez nikogo nie kochane.
                                                    moim zdaniem -nie!/Potwierdzam poprzednie/

                                                    > Nie boisz się być taki agresywny na inność innych, kiedy ich inność nikomu
                                                    nie zagraża
                                                    -nie boje sie.Oni sami sa zagrozeniem dla Ludzkosci!

                                                    i nie maja wyboru.

                                                    fakt,ktory niczego nie zmienia odnosnie adopcji.
                                                    Nie bądź taki pewny siebie,

                                                    -nie jestem
                                                    nauka wie gdzie istnieją bądźce odpowidzialne za nasz wybór seksualny, ale
                                                    jescze nie zna przyczyn inności.

                                                    - racja,wiec tez daj szanse Nauce...
                                                    Jeśli masz własne dzieci, to uważaj natura bywa złsliwa dla złosliwców,/?????/

                                                    -mialem zludzenie/?/ ze wypowiedzialem wlasne zdanie na temat.Twoje poglady
                                                    moge akceptowac,badz nie,ale nie wychodz "poza"
                                                    chośc możesz być ty własnie i twoja partnerka super normalni.
                                                    >
                                                    > Oczywiście nie życzę ci tego, ale bardziej boje sie twojej agresji niz gejów.
                                                    -Twoj wybor.../:)/
                                                    ja tez sie czasem boje siebie
                                                    > I współczuję twojej partnerce skoro wszystko sprowadzasz do rur i tłoków -
                                                    > dość oryginalny romnatyzm i poczucie normalności.

                                                    nie wspolczuj.Ona jest NORMALNA Kobieta i wie gdzioe jest miejsce
                                                    dla "tloka",poniewaz "cylinder" posiada...
                                                    >
                                                    Ja tu moje rozważanie piszę jako głosne mysli, jako wielkie znaki
                                                    zapytania....nie wymadrzam sie i nie wiem co jetst
                                                    > najlepsze, a co najgorsze, bo w skórze żadnego homoseksulistynie byłam i nie
                                                    > znam tych ludzi. Ale staram sie duzo cztrac na ten temat - i jak powidzuał
                                                    > kiedyś mądry filozof u schyłku swego zycia - to wiem, ze nic nie wiem.

                                                    faktycznie On nie wiedzial ,ze homosie beda w natarciu kolka stuleci pozniej...
                                                    >
                                                    > Chyba im więcej posiadamy wiedzy tym mamy więcej tolerancji,

                                                    ...chyba to nie jest powiazane ze soba...

                                                    bo woiemy, ile nie wiemy,

                                                    a wiesz ile nie wiesz?
                                                    pisałam o tym wyżej, ale mam wrażenie, że nie lubisz dokładnie czytać.

                                                    -faktycznie,masz wrazenie-zludne!

                                                    ps.brak watkow,tematow itd???
                                                    :)
                                                  • zuzanna6 Re: Normalni ? 09.10.04, 09:33
                                                    No tak, wszystko negujesz i masz do tego prawo. Znam juz twoje poglądy. Ja mam
                                                    przeciwne. Nie staram sie sie cie przekonać.Ale twoje argumenty mnie nie
                                                    przekonują. Niech kazdy pisze swoje racje.

                                                    Zabolało mnie tylko, że nazywasz tych ludzi "pedałami", obrażasz ludzi, a
                                                    takiego tonu dyskusji nie lubie. "Niech pierwszy rzuci kamień, ten który jest
                                                    bez grzechu" - jesli chcesz osadzac innych to powinienes wykazywać się kulturą.
                                                    Jesli chcesz oceniac innych to powinienes okzaywac sie mądroscią i znajomością
                                                    tematu - dlatego tez im wiekasza wiedza tym wieksza tolerancja.

                                                    A może masz jakiś pomysł na zaistniałą sytuację? To zaczy mamy udawać, że nie
                                                    ma takiego problemu? Czy oni mają udawać,że nie istnieją? Czy może ich zamykac
                                                    do więzienia, nie pozwalać kontaktowac sie z innymi, nie dawac pracy, zamykac w
                                                    gettach - bo skoro to jest zagrożenie ludzkości, to twoje poglady zmierzają do
                                                    unicestwiania tego zagrożenia?
                                                    Bo ja zastanawiam sie raczej czy my wszyscy inni mozemy jakos pomóc tym
                                                    ludziom?


                                                    Niwe zgadzam sie, ze geje są zagrożeniem ludzkości. Zagrożeniem jest fanatyzm i
                                                    terroryzma wynikający z agresji do innych nacji, innych kultur - przyczyna
                                                    wszystkich wojen, agresji, napadów terrorystycznych.
                                                    Innym zagrożeniem ludzkości jest ignorancja do ochrony środowiska.

                                                    Jesli boisz sie tylko gejów i lesbijek to ci zazdroszczę. Od nich nie spotka
                                                    cie nic złego, bądź spokojny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka