09.05.02, 07:20
Bierzecie kredyty ??Pytam bo moja teściowa skończyła spłacać jako
żyrantka.Najlepsze jest to ze facet sie zwolnił z pracy i nie ma
przychodu .Mówie wam że ludzie powinni regulować swoje zobowiązania w każdej
dziedzinie,nawet małżeńskiej :-))))
Obserwuj wątek
    • georghe Re: Kredyty 09.05.02, 09:46
      jepat napisał(a):

      > Bierzecie kredyty ??Pytam bo moja teściowa skończyła spłacać jako
      > żyrantka.Najlepsze jest to ze facet sie zwolnił z pracy i nie ma
      > przychodu .Mówie wam że ludzie powinni regulować swoje zobowiązania w każdej
      > dziedzinie,nawet małżeńskiej :-))))

      Ja bym powiedział, że ZWŁASZCZA W MAŁŻEŃSKIEJ ! :))
      Kredytów unikam bo to żaden interes w naszych realiach, przynajmniej do tej pory
      udawało mi się unikać tego typu zobowiązań. Kredyt bierze się przyjemnie, ale gdy
      przyjdzie do spłacania jest ból. Trzeba też rozróżnić pożyczkę na cel konkretny i
      trwały, a na zachciankę. Myślę, że nie zdecydowałbym się na kredyt większy niż
      ok.40 000 i to jakich budowlany - długoterminowy. Znam młodego gościa, który
      pożyczył w banku pod zastaw hipoteczny 90 000 zł, a ma niepracującą żonę, dziecko
      i sam pracuje nie zarabiając kokosów. Dla mnie to jakiś kamikadze i potencjalny
      wisielec......

    • Gość: Piotrek Nie polecam IP: 207.30.78.* 09.05.02, 19:00
      Ja miałem jeden, wiele lat temu i bardzo mały tj. na przenośne radio. Nikomu
      nie polecam kredytów - zbyt dużo moich znajomych szamoce się z nimi.
      Kupuj za gotówkę, jak nie masz to cię po prostu nie stać i kup coś tańszego.
      Ja wszystko co mam kupiłem za gotówkę.
    • shadok Re: Kredyty 09.05.02, 19:32
      mądrze panowie mówicie. Ja wziąłem tylko raz i to bardzo mały. Równowartość
      jednej pensji. Szybko spłaciłem i nie korzystam. Nigdy też nie wyrażam zgody
      na bycie żyrantem. Wolę żyć skromniej, ale spokojniej.
      • gadacz Re: Kredyty 10.05.02, 08:31
        Fakt - ale czasem trzeba - 2 lata temu skusiłem się na kredyt hipoteczny
        watrtości 15.000 DM. Nisko oporocentowany z wartością marki 2,08. Przed zmianą
        na euro oddawałem marke wartości 1,78 - 1,76 . To miłe, oddałem mniej jak
        pożyczyłem - jeszcze 3 pierwsze miesiące miałem ten kredycik na lokacie o 7 %
        większej niż jego oprocentowanie- ale to co się teraz dzieje napędza mi sporo
        strachu. Jeśli chłopaki zapowiadają interwencję by obniżyć kurs wartość PLN to
        mogę mieć cieplutko :( . To chyba ostatni tak wysoki kredyt w moim życiu...
      • kwirynna Re: Kredyty 10.05.02, 16:40
        Kiedyś o mały włos a przyszłoby mi spłacać czyjś kredyt.Na szczęście ojciec
        kredytobiorcy okazał się honorowy.Teraz jeśli żyrowałam to bardzo, bardzo
        zaufanym osobom.A kredyt czasem wziąć trzeba. Mało jest osób które
        np.wybudowały dom bez kredytu.
        • jepat Re: Kredyty 12.05.02, 00:54
          kwirynna napisał(a):
          Mało jest osób które
          np.wybudowały dom bez kredytu.
          Tutaj się zgadzam i powiem więcej niekoniecznie musiały budować ,niektórzy kupili
          na kredyt bo była okazja a z tego jest kasa ,nawet po uwzględnieniu kosztu kredytu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka