ab_extra
26.06.06, 16:32
Ładnych parę lat temu przechodziłem przez szczyt Liwocza, zanim jeszcze
zbudowano tam tę betonową ohydę z pokracznymi rzeźbami: rósł tam wtedy dąb
obwieszony od góry do dołu kilkudziesięcioma maleńkimi jak budki dla ptaków,
drewnianymi kapliczkami Matki Boskiej na każdej gałęzi. Niezwykłość tego
zjawiska uzupełniały girlandy uschłych kwiatów. Niestety, nie miałem wtedy ze
sobą aparatu fotograficznego. Żal podwójny, bo tego samego dnia jedyny raz w
życiu zobaczyłem z bliska żyjącego dziko puchacza.
Ma ktos jakąś fotografię tego dębu?