harnasi
01.09.03, 08:28
"Dziennik Łódzki": Łódzki Instytut Medycyny Pracy będzie koordynatorem
międzynarodowych badań na temat wpływu jedzenia potraw z grilla na ryzyko
zachorowania na nowotwory.
Półtora miliona euro na opracowanie takiego raportu przekazała UE. Łódź
dostanie na te prace 300 tys. euro. W badaniach, które rozpoczną się w
przyszłym roku i potrwają trzy lata, weźmie udział kilkuset ochotników z
Niemiec, Szwecji, Serbii, Włoch, Czech i Polski - informuje gazeta.
Naukowcy uważają, że podczas grillowania mięsa i ryb uwalniają się szkodliwe
substancje, tzw. policykliczne węglowodory aromatyczne, które mogą być
bezpośrednią przyczyną zachorowań na nowotwory - powiedział dziennikowi prof.
Konrad Rydzyński, dyrektor Instytutu Medycyny Pracy.
Zbadano, że po zjedzeniu 200 gramów kiełbasy z grilla organizm pochłania 42
mikrogramy rakotwórczej substancji - benzoapirenu. Dla porównania: po
wypaleniu 20 papierosów do organizmu dostaje się ich zaledwie 0,4 mikrograma -
twierdzi dr Maciej Stępnik z Łódzkiego Instytutu. - Wyliczenie jest proste:
jedna mała kiełbaska z grilla dostarcza 100 razy więcej substancji
rakotwórczej niż paczka papierosów - pisze "DŁ"