Dodaj do ulubionych

TRZEŹWE MYŚLI ??? HMM...

IP: *.pl / 192.168.1.* 12.09.03, 19:22
Trzeźwe myśli
„Ufaj Bogu, ale samochód zamykaj”. H. Jackson Brown Jr

„Kult irracjonalności jest dziełem szatana, a ludzie broniący głupoty są
jego umiłowanymi dziećmi”. J. Kozielecki.

„Dogmat to nic innego, jak wyraźny zakaz myślenia”. L. Feuerbach

„Religia drogo kosztuje”. Fiodor Dostojewski

„Bez najmniejszego wahania mogę stwierdzić, że ten, kto utrzymuje, iż
religia nie ma nic wspólnego z polityką, nie wie, co to znaczy religia”. M.
Gandhi

HMM. CO WY NA TO ?

Obserwuj wątek
    • Gość: SZAK Re: TRZEŹWE MYŚLI ??? HMM... IP: *.pl / 192.168.1.* 12.09.03, 20:16
      Wiara a dogmaty - podsumowanie
      W podsumowaniu podstawowych dogmatów wiary katolickiej chciałbym jeszcze
      raz zwrócić uwagę na istotę wiary chrześcijańskiej. Zdaję sobie bowiem sprawę,
      że omawiane dogmaty wiary skłaniały nie tylko do refleksji, ale również, jak
      mi wiadomo z otrzymanych listów, pobudzały do osobistych poszukiwań. Być może
      wielu szczerych Czytelników, poznając historię Kościoła katolickiego, jak
      również głoszone przezeń dogmaty wiary, doszło ostatecznie do wniosku, że Kk
      nie jest i nie może być Kościołem apostolskim i świętym. Ale może są i tacy,
      którzy jeszcze wciąż się wahają. Może stawiają sobie pytania: Komu wierzyć? W
      kogo? W co wierzyć? Na jakiej podstawie? Chciałbym ustosunkować się do tych
      pytań.

      Komu wierzyć?
      O ile wierzyć statystykom, Polska to kraj ludzi wierzących. Z publikacji
      Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że ok. 91 proc. Polaków przyjęło
      chrzest katolicki. I bez względu na to, czy wierni ci są praktykującymi, czy
      tylko od święta uczestniczą w życiu Kościoła, na ogół wszyscy zgodnie wyznają,
      że wierzą w Boga.
      Czy jednak sama deklaracja wiary wystarczy? Czy nie chodzi raczej o to,
      aby nie tylko wierzyć w Boga, ale nade wszystko wierzyć Bogu? W Liście św.
      Jakuba czytamy, że „wiara bez uczynków jest martwa” (2, 26), a że Bóg jest
      jeden, wierzą nawet demony (2, 19). Wynika z tego, że sam fakt uznania Boga
      jest niewystarczający. Nie chodzi też tylko o poprawne zrozumienie, że Bóg
      jest jeden. Bogu głównie zależy na posłuszeństwie! Posłuszeństwo jest
      najpewniejszym znakiem i potwierdzeniem żywej wiary. „Posłuszeństwo lepsze
      jest niż ofiara” (1 Sam. 15, 22). A zadaniem apostołów było „przywieść do
      posłuszeństwa wiary wszystkie narody” (Rzym. 1, 5). Dlatego najważniejsze
      pytanie, jakie ludzie wierzący powinni sobie zadać, brzmi: Czy ja rzeczywiście
      wierzę Bogu? Czy jestem Mu posłuszny?

      Spójrzmy na przykłady.
      Chrystus powiedział: „Nikogo też na ziemi nie nazywajcie ojcem swoim;
      albowiem jeden jest Ojciec wasz, Ten w niebie” (Mat. 23, 9). A co czyni biskup
      Rzymu? Nazywa siebie
      – wbrew słowom Chrystusa – „Ojcem Świętym”. Kogo zatem wierzący katolicy (i
      nie tylko) słuchają bardziej – Chrystusa, czy głosu urzędników Kościoła? Czy
      mają coś na swoją obronę? Czy ów bałwochwalczy kult papieża, z duchowieństwem
      katolickim włącznie, nie spotyka się z powszechnym poparciem? Czy nie świadczy
      to o totalnym odstępstwie od nauki Chrystusa?
      Przypomnijmy inną wypowiedź Chrystusa: „Jeżeli mówię prawdę, dlaczego mi
      nie wierzycie?” (Jan 8, 46). Dlaczego duchowieństwo i wyznawcy Kk nie wierzą
      Chrystusowi? Dlaczego ignorują Jego słowa? Jeżeli Jezus powiedział, że nie
      przyszedł znieść przykazań Bożych (Mat. 5, 17-20), a Kościół katolicki znosi
      przykazanie drugie dekalogu oraz zmienia święcenie szabatu na niedzielę, to
      komu należy wierzyć? Kogo należy bardziej słuchać? Czy jesteś posłuszny Bogu,
      czy urzędnikom Kościoła?
      Chrystus naucza, że Słowo Boże jest prawdą (Jan 17, 17), a On sam
      przyszedł dać świadectwo prawdzie (Jan 18,37). W innym miejscu
      powiedział: „Błądzicie, nie znając Pism” (Mat. 22, 29). A na
      pytanie: „Nauczycielu, co mam czynić, aby dostąpić żywota wiecznego?” –
      odpowiada: „Co napisano w zakonie? Jak czytasz?” (Łuk. 10, 25, 26). Te i wiele
      innych wypowiedzi Jezusa jednoznacznie świadczą, że Biblia zawiera pełnię
      objawienia Bożego, niezbędnego dla naszego życia, wiary i zbawienia (Jan 20,
      30-31). Natomiast Kk twierdzi, że obok Pisma Świętego źródłem wiary jest
      również tradycja Kościoła. Komu wierzyć? Czyż Chrystus nie
      powiedział: „Daremnie mi jednak cześć oddają, głosząc nauki, które są nakazami
      ludzkimi” (Mat. 15, 9). Jeśli więc „wiara jest ze słuchania, a słuchanie przez
      Słowo Chrystusowe” (Rzym. 10, 17), a wierzyć mamy „jak powiada Pismo” (Jan 7,
      38), czyż można słuchać obcego głosu? Przecież Chrystus powiedział, że owce
      Jego tylko Jego głosu słuchają (Jan 10, 27), a „każdy, kto z prawdy jest,
      słucha głosu mego” (Jan 18, 37). Czy można słuchać i służyć dwom panom? Czyż
      to nie Jezus ma słowa żywota wiecznego? (Jan 6, 68).
      A jak przedstawia się sprawa z pośrednictwem? Biblia mówi, że istnieje
      tylko jeden pośrednik między Bogiem a ludźmi, Chrystus Jezus (1 Tym. 2, 5).
      Natomiast Kk orędownictwo Chrystusa uzupełnił pośrednictwem kapłanów, Marii
      oraz wszystkich świętych. Komu wierzysz bardziej?
      Inna sprawa to kult Marii, świętych, wizerunków i relikwii. Biorąc pod uwagę,
      że Pismo Święte nie daje dlań podstaw, a wręcz potępia tego rodzaju kult, komu
      jesteś posłuszny? Czy wierzysz Bogu, czy hierarchom Kościoła katolickiego?
      Jak widzimy, pozycja Kk w stosunku do chrześcijaństwa apostolskiego jest
      przeciwstawna. Wyznawcy Chrystusa nie potrzebowali bowiem ani bogatych
      świątyń, ani ołtarzy. Zbędne dla nich były wszelkie wizerunki, relikwie,
      ceremonie, święcona woda, kadzidło oraz bogate szaty liturgiczne. Cechowała
      ich natomiast prostota, otwartość na Słowo Boże i gotowość naśladowania
      Mistrza z Nazaretu. Zaś do społeczności chrześcijańskiej wyznawcy Chrystusa
      wstępowali przez osobistą decyzję wiary, a nie tuż po urodzeniu, jak to ma
      miejsce w przypadku wiernych Kk. Chrzest niemowląt jest kolejnym wypaczeniem
      nauki Pana Jezusa, który powiedział: „Kto uwierzy i ochrzczony zostanie,
      będzie zbawiony” (Mar. 16, 16). Czy niemowlę może uwierzyć?! Jeśli sprawy te
      są tak oczywiste, to dlaczego wierni Kk nadal bardziej wierzą księżom niż
      Bogu? Spójrzmy na niektóre przyczyny.

      Przyczyny niewiary
      Pierwszą z nich może być nieświadomość. Jest wielu szczerych katolików,
      wciąż jeszcze nie znających prawdziwej woli Boga. Ci ludzie nie tylko nadal
      trzymani są w niewiedzy, ale co gorsza, nastawieni są nieufnie do Biblii.
      Wielu nawet powiada, że czytając Pismo Święte można „dostać zawrotu głowy”. Bo
      tak powiedział im ksiądz! Uważają, że od tłumaczenia Pisma Świętego są księża.
      Tak bowiem nauczył ich Kościół. Są nawet księża, którzy nie znają treści Pisma
      Świętego. Wielu takich osobiście poznałem. Pewien proboszcz nie potrafił nawet
      odszukać w Biblii Apokalipsy! Czy to normalne?
      Kolejną przyczyną niewiary jest obawa przed opinią ludzką. Pan Jezus
      powiedział: „Jakże możecie wierzyć wy, którzy nawzajem od siebie przyjmujecie
      chwałę, a nie szukacie chwały pochodzącej od tego, który jedynie jest Bogiem?”
      (Jan 5, 44). Tak więc można znać Pismo Święte, a mimo to nadal trwać przy
      dogmatach Kk. To smutne, ale ludzie bardziej liczą się z tym, co pomyślą i
      powiedzą inni, niż jak postrzega ich Bóg. A hierarchowie katoliccy dają
      przykład pozostałym. Chrystus o takich ludziach powiedział: „Jesteście tymi,
      którzy chcą uchodzić w oczach ludzi za sprawiedliwych, lecz Bóg zna serca
      wasze. Gdyż to, co u ludzi jest wyniosłe, obrzydliwością jest przed Bogiem”
      (Łuk. 16, 15).
      Jeszcze inną przyczyną niewiary jest zatwardziałość ludzkiego serca. Są
      ludzie, „którzy przez nieprawość tłumią prawdę” (Rzym. 1, 18). A to znaczy, że
      mają upodobanie w nieprawości i nawet im nie w głowie zrywać z jakimkolwiek
      nałogiem lub grzechem.
      I wreszcie czynnik duchowy. Szatan w Biblii ukazany został jako ten,
      który zasiewa ziarno niepewności. Świadczą o tym pierwsze jego słowa: „Czy
      rzeczywiście Bóg powiedział?” (1 Mojż. 3, 1). Czy podobnie nie przemawia dziś?
      Czy Kk nie zmienił przykazań Bożych? Czy nie głosi nauki obcej Pismu Świętemu?
      Kto za tym wszystkim stoi? Czyż nie ten, którego Chrystus nazwał ojcem
      kłamstwa? (Jan 8, 44).

      Wnioski
      Jak więc Czytelnicy zapewne zauważyli, historia powstawania dogmatów
      rozpoczęła się w pierwszych wiekach chrześcijaństwa i trwa po dziś dzień.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka