Dodaj do ulubionych

Problematyka Wspólnot Mieszkaniowych

20.10.09, 13:02
Poszukuję adresów internetowych for wspólnot mieszkaniowych z
Pruszkowa i okolic, w celu wymiany doświadczeń, znacie takowe ?
Obserwuj wątek
    • zwierz.alpuhary Re: Problematyka Wspólnot Mieszkaniowych 20.10.09, 13:06
      sprawdzałeś tutaj?
      • biotyt Re: Problematyka Wspólnot Mieszkaniowych 21.10.09, 07:26
        zwierz.alpuhary napisał:
        > sprawdzałeś tutaj


        Dziękuję, sprawdzałem, trzeba rzeczywiście przewietrzyć te linki.
        Widać, że nie za bardzo wspólnoty pruszkowskie chcą się "ujawniać"
        na forach. Trudno, szukam dalej...
        • anna-w Re: Problematyka Wspólnot Mieszkaniowych 21.10.09, 08:52
          nasza wspólnota i wiele innych nie jest na żadnych forach a w miescie jest ich
          bardzo dużo
          • biotyt Re: Problematyka Wspólnot Mieszkaniowych 21.10.09, 08:58
            anna-w napisała:
            > nasza wspólnota i wiele innych nie jest na żadnych forach a w
            miescie jest ich bardzo dużo



            Czy w przypadkach wątpliwych sięgacie do pomocy jakiś for lokalnych
            czy ogólnokrajowych ?
            • anna-w Re: Problematyka Wspólnot Mieszkaniowych 21.10.09, 09:45
              ja nie jestem w zarządzie wspólnoty więc nie mogę się wypowiadać w tej sprawie
              • biotyt Re: Problematyka Wspólnot Mieszkaniowych 21.10.09, 13:04
                anna-w napisała:
                > ja nie jestem w zarządzie wspólnoty więc nie mogę się wypowiadać
                w tej sprawie


                Po wędrówce internetowej polecam to forum: wspolnoty.net.pl
                • misiafisa Re: Problematyka Wspólnot Mieszkaniowych 21.10.09, 16:25
                  Witam, prosze powiedziec jaka problematyka Pana interesuje. Chętnie
                  służe pomocą. :)
                  • biotyt Re: Problematyka Wspólnot Mieszkaniowych 21.10.09, 17:11
                    misiafisa napisała:
                    > Witam, prosze powiedziec jaka problematyka Pana interesuje.
                    Chętnie
                    > służe pomocą. :)


                    Rozliczanie kosztów energii cieplnej z własnej kotłowni dla potrzeb
                    c.o. i c.w.u. Wspólnota liczy 10 lokali mieszkalnych. Kotłownia i
                    lokale są opomiarowane w liczniki ciepła.
                    • mwirek Re: Problematyka Wspólnot Mieszkaniowych 21.10.09, 20:36
                      Straty, czyli różnica między wskazaniem licznika głównego, a sumą
                      podliczników mogą być rozliczane w dwojaki sposób. Proporcjonalnie
                      do udziałów, lub proporcjonalnie do zużycia ciepła. Osobny problem
                      to liczniki. Produkowane są jedynie liczniki o najmniejszym
                      przepływie nominalnym 600l/h. Jeśli dom jest dobrze ocieplony
                      zużycie ciepła jest tak małe, że licznik poprostu się zatrzymuje.
                      Np. przy przepływie rzędu 12l/h w pewnym momencie licznik przestaje
                      naliczać. Czyli produkowane liczniki są właściwe raczej do
                      opomiarowania domu jednorodzinnego, niż mieszkania w bloku. Pewnym
                      rozwiązaniem jest instalacja liczników ultradźwiękowych. One nie
                      posiadają elementu obrotowego w postaci wiatraczka, lecz przepływ
                      czynnika jest mierzony metodą ultradźwiękową. Są one jednak ok. 50%
                      droższe. Jednak kupno ich jest ekonomiczne, ponieważ poza większą
                      dokładnością pomiaru ich okres legalizacji jest ponad 100% dłuższy.
                      Strat i tak się nie uniknie. Zależą one od wielu czynników.
                      • biotyt Re: Problematyka Wspólnot Mieszkaniowych 21.10.09, 21:05
                        mwirek napisał:
                        > Straty, czyli różnica między wskazaniem licznika głównego, a sumą
                        > podliczników mogą być rozliczane w dwojaki sposób. Proporcjonalnie
                        > do udziałów, lub proporcjonalnie do zużycia ciepła.


                        Straty mogą być chyba również rozliczane odpowiednio wyższą ceną 1
                        GJ.
                        • misiafisa Re: Problematyka Wspólnot Mieszkaniowych 22.10.09, 21:29
                          mnie we wspólnotach robi się to w następujący sposób. Łączny koszt przypadający
                          na co i cw (zazwyczaj z FV za gaz) dzielimy proporcjonalnie na 60% - co i 40%
                          cw. Kwoty które wychodzą dzielimy przez odczytaną sumę liczników - co lub cw i
                          otrzymujemy stawki za 1 gj lub j m3 cw. Pracuję jako księgowa w firmie
                          zarządzającej ok 30 wspólnotami i w każdej tak robimy.Pozdrawiam :)
                          • biotyt Re: Problematyka Wspólnot Mieszkaniowych 22.10.09, 22:02
                            misiafisa napisała:

                            > mnie we wspólnotach robi się to w następujący sposób. Łączny
                            koszt przypadający na co i cw (zazwyczaj z >FV za gaz) dzielimy
                            proporcjonalnie na 60% - co i 40% cw. Kwoty które wychodzą dzielimy
                            przez odczytaną >sumę liczników - co lub cw i otrzymujemy stawki za
                            1 GJ lub 1m3 cw.


                            Tam gdzie są własne opomiarowane kotłownie i lokale mieszkalne w
                            budynku, łatwo wyliczyć jaki procent co miesiąc przypada gazu na c.o
                            i jaki na c.w.u.
                            • mwirek Liczniki i obliczenia 23.10.09, 01:42
                              No tak, jest to mocno uproszczone obliczanie. Trzeba bowiem
                              zauważyć, że nie każdy akurat w takiej proporcji korzysta z mediów.
                              Poza tym zmienne są warunki pogodowe. Rozumiem, że te obliczenia
                              wykonywane są raz w ciągu roku, kiedy przyjmuje się średnią
                              proporcję 40% do 60% za cały rok. Przy takiej metodzie obliczeń
                              poddaję w wątpliwość opomiarownie mieszkań ciepłomierzami. Weźmy pod
                              uwagę, że ciepłomierz ultradźwiękowy kosztuje ok. 1400zł, natomiast
                              przepływowy ok. 900zł i jego atest jest tylko przez 5 lat.
                              Wydatkując taką kwotę właściciel mieszkania raczej życzył by sobie
                              bardziej "sprawiedliwej" metody wyliczeń kosztów. Czyli zużycie gazu
                              trzeba by odnieść do głównego ciepłomierza i stąd wyliczyć koszt
                              1GJ. Była by to wielkość wyjściowa do dalszych obliczeń. Nie można,
                              jak ktoś napisał strat wziąć w poczet wyższej ceny 1GJ, bo po co
                              wtedy liczniki? Jeśli chcemy mieć precyzyjne wyliczenia kosztów
                              musimy również straty woda/CO rozłożyć według rzeczywistego zużycia
                              każdego mieszkania.
                              U mnie, przy nie dużej wspólnocie, ciepło z elektrociepłowni, w
                              każdym miesiącu spisywane są wszystkie podliczniki i licznik główny
                              i wyliczane rzeczywiste zużycie + jak napisałem wyżej, podział
                              strat. Płacimy do 10 dnia miesiąca za zużycie w poprzednim miesiącu.
                              Biorąc pod uwagę fakt, że budynek jest bardzo dobrze ocieplony,
                              płacimy niesłychanie niskie opłaty. NP. za ubiegły miesiąc wyszło mi
                              ok. 2,24zł za 1 metr kwadratowy powierzchni mieszkania (łącznie
                              oczywiście z wszystkimi kosztami, śmieciami, windą itd.) + fundusz
                              remontowy 0,70zł za 1m kw. Korzystam w tej chwili trochę mniej z
                              tego mieszkania, ale to powiedzmy jedynie mogło być minimalnie
                              mniejsze zużycie wody. W okresie największych mrozów jeszcze nigdy
                              nie przekroczyłem miesięcznie 100zł za ogrzewanie. Przy tak
                              dokładnych wyliczeniach (robionych we własnym zakresie) istnienie
                              kosztownych podliczników ma sens. Rok temu kupiliśmy sobie
                              ciepłomierze ultradźwiękowe. Mamy teraz poczucie, że wskazania są
                              bardziej rzeczywiste, chociaż nie ma wielkiej różnicy w stratach.
                              Straty na cieple w naszej ocenie są zbyt duże. Jednak przewody
                              prowadzące z rozdzielni do mieszkań nie są ocieplone. Dużo napewno
                              mówi fakt, że na korytarzu nie ma grzejników, jest jednak ciepło.
                              Straty na ciepłej wodzie trochę zmniejszyło wprowadzenie sterowania
                              wyłączaniem cyrkulacji w pionach ciepłej wody w godzinach nocnych.
                              Oraz założenie przed każdym podlicznikiem zaworu zwrotnego.
                              Następowało bowiem zjawisko obracania się do tyłu licznika ciepłej
                              wody (tak to wykonał inwestor). U mnie licznik obracał się do tyłu,
                              bo inwestor zamienił w kranie termostatycznym przewody. Tam gdzie
                              powinna być podłączona ciepła woda było odwrotnie. Kiedy sąsiadka
                              odkręcała kran z ciepłą wodą przez mój zamknięty kran zimna woda
                              wypychała ciepłą. Proporcja była taka: jeden obrót licznika ciepłej
                              wody do tyłu i w tym czasie ok. 3 obroty do przodu licznika zimnej
                              wody. Dlaczego tak się działo, daruję dalszy opis. Zachodzą tu różne
                              ciekawe zjawiska. Zaobserwowałem nawet obrót licznika z powodu
                              przepływu przy zmiennym ciśnieniu w rurach. Bowiem woda ma określoną
                              ściśliwość, a pojemność rur w mieszkaniu jest stała. Oczywiście była
                              to mała wielkość, lecz temat był taki. Skoro w pewnym mieszkaniu
                              zamknięte są wszystkie media - dlaczego licznik naliczył zużycie.
                              Czy nie ma gdzieś w stropie (rury przebiegają w mieszkaniu w
                              stropie), czy ścianach przecieku? Otóż przecieku nie było.
                              Odpowiedzialna za to była ściśliwość wody i zmienne ciśnienie w
                              sieci.
                              • wfe416n Re: Liczniki i obliczenia 26.10.09, 12:28
                                Miło poczytać fachowca, mwirek czy może zarządzsz obecnie jakąś wspólnotą ? Jeśli tak to czy byłbyś skłonny przyjąć w zarząd także inną?
                                • mwirek Re: Liczniki i obliczenia 26.10.09, 20:31
                                  Najlepszą opcją jest kiedy w jednej wspólnocie (u nas jest 12
                                  lokali - 9 właścicieli) zbierze się grupa osób które są
                                  zainteresowane działalnością i posiadają odpowiednią wiedzę. W
                                  naszym przypadku tak jest. Właściciel lokalu może oficjalnie
                                  prowadzić administrację, nawet odpłatnie (oczywiście odprowadzając
                                  podatek) i nie posiadać uprawnień zarządcy wspólnoty. Zaznaczam.
                                  Może to być działalność wyłącznie we własnej wspólnocie. Jest to
                                  bardzo opłacalne dla wszystkich członków wpólnoty. Był okres kiedy
                                  wiele osób wnosiło jakąś pracę, wiedzę. Obecnie jeden człowiek
                                  zajmuje się całą administracją. Jest to człowiek niesamowicie
                                  kompetentny, bardzo pracowity i nadzwyczaj skrupulatny. Chociaż jest
                                  wysoko postawionym inżynierem to i pozamiata i jak trzeba bramę
                                  pospawa, klatkę pomaluje itd. Wyliczenia zużycia mediów to nie tylko
                                  cyfry, ale i wykresy strat, wykresy rozkładu energii itp. Bo już od
                                  paru lat próbujemy dojść do odpowiedzi na pytanie dlaczego są takie
                                  straty. Nie znaczy to że problemów nie było, czy nie ma. Przeciwnie.
                                  Trzeba było przebudować znaczną część dachu, bo była wykonana
                                  niezgodnie z projektem i zalewało jedną mieszkankę. Najlepszym
                                  testerem jest woda. Woda zawsze się wleje tam gdzie jest nawet
                                  minimalna niedoróbka. Były z tym duże problemy. Pewne sprawy
                                  wyłapaliśmy jeszcze na początku, kiedy budynek stał w stanie
                                  surowym. Inne jak piszę spadły na całą wspólotę.
                                  Sumując. Posiadanie lokalu we wspólnocie to nie jest członkostwo w
                                  PSM, gdzie się zapłaci i nic (w praktyce - bo tu też są te osoby -
                                  pozytywne wyjątki) nikogo nie obchodzi. Aby budynek w dobrym stanie
                                  technicznym dobrze funkcjonował, aby były niskie koszty każdy
                                  powinien właczyć się w pracę. Im więcej jest takich osób we
                                  wspólnocie tym lepiej. Mogą scierać się różne opcje, poglądy na
                                  rozwiązanie różnych problemów. Jednak wspólnie zawsze wybierze się
                                  konsensus.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka