mwirek
02.02.11, 16:44
Zapewne nie ma już fabryki ołówków. Jednak na tym terenie jest komin, taki metalowy, niższy. Wydawało by się, że nieczynny. Niestety. Jesteśmy regularnie zatruwani potężną dawką, zapewne toksycznych trucizn. Aż dziwne jak to jest możliwe dziś, kiedy zakłady spalające paliwa muszą mieć specjalne filtry, przydziały na wydalany dwutlenek węgla itd.
Spalające paliwa, ale nie odpady. A w tym przypadku, podejrzewam że spalane są odpady. Jakieś może plastikowe, może gumowe. Bo takie dają czarny, toksyczny dym. Obserwuję go już dość dawno. Kiedyś jednak spalanie odbywało się jak nastawał zmrok. Nie dawało się tego dobrze sfotografować, ani umiejscowić komina. Od 13 stycznia widocznie ktoś czuje się już na tyle bezkarny, że palenie jest w dzień, nawet dwa razy dziennie. Codziennie w dzień powszedni. Od 13 stycznia wykonałem serię zdjęć. Tutaj je zamieszczam:
fotoforum.gazeta.pl/a/55302.html
Pierwszy list wysłałem do Wydziału Ochrony Środowiska UM. Okazało się, że lokalny urząd nie ma prawa przeprowadzić kontroli w zakładzie. Jedynie u prywatnych obywateli. Rozpocząłem wysyłanie zdjęć i korespondencji do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie, ul. Bartycka 110A warszawa@wios.warszawa.pl tel. (22) 651-06-60, 651-06-75, 651-07-07, fax: (22) 651-06-76
Jak do tej pory skutek jest zerowy. Widocznie ponad tydzień czasu to za mało dla takiego "urzędu" aby zrobił z tym porządek.
Tak więc informuję pruszkowiaków i pruszkowianki że nadal jesteśmy zatruwani. Jak ktoś chce iść na spacer do parku Sokoła, niech najpierw popatrzy co wdycha. Zmieniła się nieco metoda. Dym jest wypuszczany z mniejszym natężeniem, ale za to częściej. Uprzednio było to spalanie trwające około kwadransa, do pół godziny. Obecnie palacz zachowuje się jak złodziej, ale nie kradnący np. rower, tylko nasze zdrowie. Wypuszczanie czarnego dymu trwa kilkadziesiąt sekund i następuje przystopowanie. Znam się na tych sprawach i zastanawiam się wogóle jak to jest możliwe. Dlaczego zmienił metodę? Czy został ostrzeżony? Dziś również obserwowałem wydobywający się z komina czarny dym. Ponieważ jest duży wiatr, to szybciej go rozwiewał.
Komin jest najlepiej widoczny od ulicy Obrońców Pokoju. Z uwagi na przważający kierunek wiatru dym przemieszcza się głównie na park Sokoła, ulicę Chopina, Tadeusza Kościuszki, ewentualnie rozkłada się po okolicy w dzień bezwietrzny.