Dodaj do ulubionych

Nasz "kochany" pan listonosz

23.09.08, 07:53
Witam. Chciałam się dowiedzieć czy ktoś ma jakiś problem z naszym
listonoszem??? Czy dla kogoś jest nie miły czy może tylko dla mnie??
Ja od kwietnia mam z nim problem. Napisałam już jedną skargę do
dyrekcji poczty polskiej ale po wczorajszej rozmowie z nim to
zaczynam się zastanawiać jak takiego buraka można przyjąć do pracy w
której ma się kontakt z ludzmi!! Sama pracowałam na poczcie i wiem
że takie zachowanie jest niedopuszczalne!!! Jak można rozmawiać z
adresatką przez telefon w sposób niemiły, z pretensją, rzucić tekst
cytuje "było sobie kupić mieszkanie gdzie indziej" a na koniec
przerwać rozmowę odkładając słuchawkę. Czy na tym urzędzie pocztowym
panuje jakiś porządek?????? Wielokrotnie rozmawiałam na ten temat z
naczelniczką i jak widać bezskutecznie!!!!
Obserwuj wątek
        • lewaszki Re: Nasz "kochany" pan listonosz 23.09.08, 11:47
          No cóż - takie jest życie.
          Ja ostatnio miałem w swojej skrzynce 9 Avizo. Co ciekawsze na żadnym adres się
          nie zgadzał po za numerem mieszkania. Jako że nie miałem nic do roboty to
          zrobiłem sobie wycieczkę po osiedlu i wyręczyłem naszego "kochanego" pana
          listonosza.

          Co ciekawsze rachunek za prąd to wie gdzie ma przynieść wink
    • nurid Re: Nasz "kochany" pan listonosz 23.09.08, 12:46
      Mi już pare razy zdarzyło się mieć w skrzynce korespondencję która wcale nie
      była adresowana do mnie. Poszłam i wrzuciłam ją do skrzynki w której powinna
      być, trudno mi tylko uwierzyć jak można pomylić blok 63 z 75!
      Zgadzam sie, że listonosz jest nie sympatyczny i się nie przykłada a
      i pracownicy na poczcie też nie raz pracują jak by ktoś ich do tego zmuszał...
      • marti_h Re: Nasz "kochany" pan listonosz 23.09.08, 15:50
        Ja swoją korespondencję (bankową kartę z kodami) znalazłam NA skrzynce a nie W
        skrzynce. Korespondencja z innych bloków to normalka niestety sad co do naszego
        Urzędu Pocztowego to jakiś horror. Panie są opryskliwe, przy wydawaniu
        korespondencji nie proszą o żadne dokumenty... dziwne.. ciekawe skąd wiedzą, że
        dane osoby widniejące na awizo to akurat moje dane???? Takie rzeczy są
        niedopuszczalne!!!
          • obserwatordwa Re: Nasz "kochany" pan listonosz 28.11.08, 23:19
            jak patrze na niektórych ludzi mieszkających na tym osiedlu to mi ręce
            opadają.wielkie i ciągle nabzdyczone państwo. dziwicie się listonoszowi.
            popatrzcie na siebie. hamstwo trzeba tępić hamstwem. wy tez sprawiacie wrażenie
            jakbyście żyli za kare. ja tam nie mam z nim problemu. wystarczy być normalnym.
    • staviski Re: Nasz "kochany" pan listonosz 30.11.08, 19:38
      Miałem do czynienia z listonoszem. Spałem (po nocy w pracy) nagle domofon:
      otwieraj pan. Nie mam okularów, nie widzę, który guzik nacisnąć. Wreszcie
      schodzę. Wziął sobie do pomocy administratorkę, żeby udowodnić, że lokatorzy nie
      otwierają, a nie że on nie nosi listów poleconych na piętra - chyba o to mu
      chodziło. Potem grzecznie poprosiłem administrator, żeby więcej nie brała
      udziału w "operacjach" listonosza zwróconych przeciwko mnie. Tłumaczyła, że
      przyszła, żeby sprawdzić, czy domofony działają itp. Myślę, że listonosz bronił
      swojej skóry, bo parę dni wcześniej poszedłem na niego na skargę na pocztę. Może
      byśmy tak wspólnie napisali coś, albo poszli do kierowniczki poczty, bo
      listonosz nadal będzie działał tak, jak działa. Inna sprawa to administrator,
      ale ją można będzie wymienić (daj Boże na lepszą) dopiero, jak wybierzemy zarząd.
      • rypioze Re: Nasz "kochany" pan listonosz 01.12.08, 11:20
        Staviski sam się chłopie sypiesz :śpisz,budzi Cię domofon,szukasz
        okularów (nie kładziesz przy łóżku?,ubierasz się i schodzisz (żeby
        zrobić listonoszowi awanturę?)a tu jest świadek w postaci pani
        administratorki.Teraz już chcesz zwalniać i listonosza i
        administratorkę.Może jednak samemu się zmienić?Dlaczego nie
        otworzyłeś a zbiegłeś na dół chyba nie w kalesonach,tylko się
        ubrałeś?Gdyby listonosz z każdą poleconą przesyłką czekał aż lokator
        znajdzie okulary i zejdzie na dół(niepotrzebnie)to by na naszym
        osiedlu spędził pół dnia.Nie przepadam za Pocztą ale bądżmy
        sprawiedliwi.Panią Administratorkę za co chcesz zwalniać,że Cię
        zdemaskowała?
        • staviski Re: Nasz "kochany" pan listonosz 03.12.08, 17:57
          rypioze, chłopie, sam się sypiesz. Kółko adoratorów administratorki, co? O
          listonoszu, który nie pierwszy raz rozmaite brewerie urządza możesz sobie
          poczytać u góry. A co do moich kalesonów. Hi, hi... zajmij się swoimi. I płać
          czynsz, bo ci miłość do administratorki nie pomoże!!!
          • rypioze Re: Nasz "kochany" pan listonosz 03.12.08, 18:53
            Ale żeś przywalił z tym czynszem,ni w pięć ni w dziewięć.Wejdż
            chłopie na forum Reymonta to sobie poczytasz jak jest u
            innych.Chcesz tego u nas?Za duży porządek i czystość?Dzisiaj był u
            mnie listonosz z dwoma listami poleconymi.Zadzwonił
            domofon,otworzyłem dżwi do klatki i po chwili był.Może nie idzie Ci
            z domofonem?
        • iza-83 Re: Nasz "kochany" pan listonosz 04.12.08, 19:42
          Co do skargi na naszego listonosza to już sama się pofatygowałam i
          napisałam i wysłałam na Targową. Rozmawiałam pół roku z listonoszem,
          naczelniczką, zastępczynią i innymi osobami z poczty w Radzyminie
          ale bezskutecznie. Skarga jak narazie pomogła. Ale uprzedzam; nie ma
          co alarmować do naczelniczki bo ta pani jak sama się przekonałam nie
          potrafi wpłynąć skutecznie na swojego pracownika. Pracowałam przez
          pare lat na poczcie i wiem jak wyglądają pewne procedury; ten urząd
          pocztowy to koszmar. Tylko jakąś kontrole nasłać a wszystkie panie
          przy okienku tracą premię nie mówiąc już o pozostałych pracownikach.
              • iza-83 Re: Nasz "kochany" pan listonosz 10.12.08, 18:12
                Ale OBSERWATORDWA jest niezbyt mądry!!! Piszę tylko jak było. Wcale
                nie chciałam pisać skargi na listonosza tylko jak przez pół roku nie
                trafiały prośby i przypomnienia (chodzi o listy na poprzednią
                właścicielkę m.in banki, rachunki i nawet kruk)a na koniec chamskie
                zachowanie tego pana to innego wyjścia nie miałam. Ciekawe co pan
                OBSERWATORDWA zrobiłby na moim miejscu??? PS. Na poczcie już nie
                pracuję z powodu niskiego wynagrodzenia ale wiem przynajmniej jak
                powinien zachowywać się pracownik poczty polskiej. Odrobinę szacunku
                ze strony tego pana mi też się nalezy!!!!!!!!!! A to że pracowałam
                na poczcie pomogło mi tylko odpowiednio napisać to pismo i skierować
                je tam gdzie trzeba. Jeżeli pan OBSERWATORDWA ma głęboko gdzieś co
                znajduje się w skrzynce pocztowej, na kogo jest adresowane i kto to
                nadał to jest to pana indywidualna sprawa!!!! Pozdrawiam.
                • staviski Re: Nasz "kochany" pan listonosz 21.12.08, 12:07
                  Izo nie przejmuj się. Tu pisują czasem dziwni ludzie. Niedawno jechałem po
                  Warszawie tramwajem i zadzwoniła do mnie administrator, że "głupoty" wypisuję
                  (sic! zadzwoniła na moją komórkę!). Misie, które tu występują zdemaskowały mnie,
                  ha! Obraziły się i poszły na Staviskiego na skargę. Pani administrator
                  zadzwoniła. Ale już więcej do Staviskiego nie zadzwoni, a misie może pójdą na
                  skargę do pana poczmistrza, pana policmajstra, pana listonosza, woziwody itp. A
                  potem wyjdą na mróz i na złość uszka sobie odmrożą. A już na poważne: ci ludzie
                  to grupka zgrana, pewnie bedą chcieli dać się wybrać do zarządu, jak przyjdzie
                  na to czas. No, wtedy będziemy mieli bal. Domyślam się, że to ci, którzy jeszcze
                  przed paru miesiącami urządzali huczne balangi po nocach, zdaje się, że
                  policjanci z zawodu.
          • stefula Re: Nasz "kochany" pan listonosz 20.02.09, 13:33
            izo-83, czy możesz napisa na jaki adres/do kogo należy kierowac
            skargę?
            Po ostatnich wyczynach tej poczty po prostu szlag mnie trafia, nie
            docierają do mnie przesyłki polecone (wracają do nadawcy i poczta
            twierdzi że przesyłka była awizowana, podczas gdy ja od miesiąca
            siedzę w domu i codziennie zaglądam do skrzynki!!!), zdarzyło mi się
            juz nie raz że sąsiedzi, nawet z innych bloków przynosili mi listy i
            paczki adresowane do mnie, mam tego dosyc!!!
      • rypioze Re: Nasz "kochany" pan listonosz 04.03.09, 14:43
        Brałem w obronę pana listonosza,ale przyszła kryska na
        Matyska.Otrzymałem pismo z sądu z rządaniem dania odpowiedzi w ciągu
        siedmiu dni.Pismo wysłane 25.02.09,awizo było w skrzynce
        03.03.09.Przesyłkę odebrałem 04.03.09.i co teraz robić panie
        listonoszu?
        • brziszek Re: Nasz "kochany" pan listonosz 04.03.09, 19:58
          A jak myślisz kiedy rozpoczął się bieg tego 7-dniowego terminu?
          Podpowiadam: z dniem odebrania (doręczenia) przesyłki poleconej,
          czyli 4 marca 2009 r. Powodzenia w formułowaniu odpowiedzi, masz na
          to czas do godz. 23:59 11 marca 2009 r. Listonosz prawdopodobnie nic
          tu nie zawalił, przesyłki polecone wędrują dużo dłużej niż zwykłe.
          • aikradz Re: Nasz "kochany" pan listonosz 05.03.09, 20:57
            A do mojej skrzynki ten Pan z uporem maniaka wkłada listy z banku sąsiadów. Po porostu nie czyta do końca adresu. Natomiast kilkakrotnie
            moje listy były w innym budynku.Tylko dzięki uprzejmości tamtego mieszkańca otrzymywałam swoje przesyłki. A teraz jestem zaniepokojona, bo nie mam żadnej korespondencji. No i nie wiem czy nikt do mnie nie pisze czy listy trafiają gdzieś indziej. Nie otrzymałam oczekiwanej i wysłanej umowy o przedłużenie Neostrady. Musiałam osobiście jechać do
            TP SA. Zgłaszałam te problemy na poczcie, pani kontroler przyjęła to do wiadomości, ale jak widzę nie wiele to dało.
    • aikradz Re: Nasz "kochany" pan listonosz 20.03.09, 22:02
      Niestety wpisuję się jeszcze raz. Powinnam dostać list polecony z Urzędu w
      Radzyminie ! dotyczący podatku. Zadzwoniłam tam i dowiedziałam się, że list do
      nich wrócił.
      Ten Pan powinien może sprawić sobie okulary, bo pewnie znowu włożył awizo do
      innej skrzynki.
      Ciekawe kto tego Pana chroni ? Przy braku znajomości powinien już dawno wylecieć
      z pracy !
      Dzisiaj w czasach kryzysu pewnie znalazłby się ktoś bardziej odpowiedzialny.
    • aikradz Re: Nasz "kochany" pan listonosz 14.07.09, 19:34
      Dzisiaj pani listonoszka znowu się popisała .
      Na 5 listów w mojej skrzynce tylko 1 był do mnie. Tak się zastanawiam czy
      niedowidzi czy do pracy przychodzi na " bani " ?
      Jak zwykle włożyłam listy do odpowiedniej skrzynki, ale co będzie jak komuś w
      takim przypadku nie będzie chciało się oddać listów adresatowi ? Czekam teraz na
      fakturę z TPSA i ciekawe czy do mnie dotrze.
      Czy tu poczta nie zatrudnia odpowiedzialnych ludzi, tylko jakiś nieudaczników. A
      już POCZTA szykuje kolejne podwyżki na swoje pseudo usługi.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka