stary.prochazka
09.10.04, 23:30
Wyborcza uczepiła się ostatnio (i słusznie) tematu okradanych dzieciaków i
ogólnie bezpieczeństwa w szkołach. Kręciłem się dzisiaj trochę po mieście,
zwiedziłem kilka galerii handlowych i chyba coś w tym jest bo dawno nie
widziałem tyle ogolonych łbów w dresach (policji też było sporo).
I tak sobie pomyślałem; jak to z tym jest w Pruszkowie? Kroją czy nie? Jeśli
są wśród nas młodzi beneficjenci systemu edukacji średniej albo gimnazjalnej
albo ich rodzice, bardzo proszę o jakieś uwagi w tej sprawie.