gobllin 16.02.06, 10:59 Kto był wczoraj na spotkaniu z Panem Marianem Skwarą? Jak się nazywa i kim jest człowiek, który zdyskredytował jego ksiązkę? Co o tym sądzicie ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
august.bw Re: Spotkanie autorskie z M. Skwarą 16.02.06, 11:04 Ja byłem. Nie wiem jak się ten człowiek nazywał, ale pomyliło mu się chyba spotkanie promocyjne z dyskusyjnym. A może to po prostu kompleksy i zazdrość... Odpowiedz Link Zgłoś
pawelpp Re: Spotkanie autorskie z M. Skwarą 16.02.06, 18:28 Chciałbym jeszcze raz wyrazić uznanie dla pana Mariana Skwary za jego trud. Książka jest ciekawie napisana, pewne błędy nie umniejszają jej wartości. Pan krytykujący pan Skwarę to jakiś doktor historii. Uważam, że rzeczową krytykę mógłby wyrazić w bardziej parlamentarnej formie np. polemiki prasowej. A tak to wyglądało to nieszczególnie. Wnioskuję, ze kilku forumowiczów przybyło. Wiem, że ktoś jeszcze był i pewnie się zaraz wypowie. Odpowiedz Link Zgłoś
cceezzaarr Re: Spotkanie autorskie z M. Skwarą 16.02.06, 18:38 Niestety błędy i braki są w tej pracy całkiem spore. Dobrze, że jednak się pojawiła, czyta się z zainteresowaniem. Mam nadzieję, że następne części będą już lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
sofanes Re: Spotkanie autorskie z M. Skwarą 16.02.06, 19:20 > Niestety błędy i braki są w tej pracy całkiem spore. > Dobrze, że jednak się pojawiła, czyta się z zainteresowaniem. Nie czytalem, niestety, a tak z ciekawosci - jakie to spore bledy i braki ? Jakies przyklady...? Odpowiedz Link Zgłoś
cceezzaarr Re: Spotkanie autorskie z M. Skwarą 16.02.06, 23:12 Braki: Szkoda, że tak mało wykorzystano źródeł archiwalnych, czyli tych do których "szary Kowalski" ma utrudniony dostęp. Brak mi trochę uporządkowanych danych, np. o zmianach liczby ludności itp. Błedy: nie znam się na dziejach Pruszkowa, ale ze szkoły pamiętam, że Rada Regencyjna była w 1917 a nie 1916 jak pisze p. Skwara. Wbrew pozorom to spora różnica. W średniowieczu nie było I Rzeczpospolitej (bo dopiero od Unii Lubelskiej). Powstanie listopadowe jest w książce 1931 r., itd. Chyba po prostu zabrakło ostatecznej redakcji. To wszystko jednak drobiazgi i warto ten zeszyt przeczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
sofanes Re: Spotkanie autorskie z M. Skwarą 17.02.06, 02:48 Hmm, no to rzeczywiscie wyglada na drobiazgi, przynajmniej w kontekscie historii Pruszkowa, a juz sie przestraszylem, ze te bledy rzeczywiscie jakies spore. M. Skwara to chyba mimo wszystko najlepiej znajacy historie Pruszkowa czlowiek, wiec w sumie nie ma sie co czepiac o szczegoly, jesli nie wiadomo, czy to rzeczywiscie nie wina redakcji... Odpowiedz Link Zgłoś
erleusortok Re: Spotkanie autorskie z M. Skwarą 17.02.06, 08:46 cceezzaarr napisał: > Brak mi trochę uporządkowanych danych, np. o zmianach liczby ludności itp. A fakt, ciekawie wyglądałby taki wykresik czy tabelka. Albo seria mapek przedstawiających Pruszków i okolice w kolejnych stuleciach. Możliwe jednak że zabrakło by niezbędnych informacji, materiały źródłowe nie są chyba bardzo bogate? Poza tym, o ile dobrze rozumiem, to książka napisana przez jednego zapaleńca, a nie przez specjalnie w tym celu powołaną i finansowaną instytucję... Odpowiedz Link Zgłoś
sqh Re: Spotkanie autorskie z M. Skwarą 17.02.06, 17:44 erleusortok napisał: > Albo seria mapek przedstawiających Pruszków i okolice w kolejnych stuleciach. O, to, to właśnie - nie pomyślałem o tym, bo mam lub znam sporo takich map i prawdopodobnie nie byłyby one dla mnie nowością, ale faktycznie, miło by było, gdyby śledząc tekst, można było sobie rozkładać obok załączoną do książki mapę. Choćby nawet tak schematyczną, jak ta w "W cieniu Warszawy" H. Krzyczkowskiego - układ ulic z ówczesnymi nazwami, zaznaczone i opisane parcele głównych urzędów, szkół, zakładów przemysłowych. Odpowiedz Link Zgłoś
sqh Re: Spotkanie autorskie z M. Skwarą 17.02.06, 12:02 Widzę więc, że całkiem sporo nas tam było :-) A dodam, że z PawłemPP udało nam się zidentyfikować wzajemnie, mimo, że widzieliśmy się w realu po raz pierwszy i nie wiedzieliśmy zawczasu o swojej obecności na tym spotkaniu. Ci co byli wiedzą więc, a ci, co nie byli, obejrzą sobie w kablówce, że spotkanie miało zasadniczo formę wywiadu z Autorem, przeprowadzanego przez dyrektora naszej Biblioteki, p. Grzegorza Zegadłę. Trochę promocji książek w życiu zaliczyłem i przyznam, że po spotkaniu tego typu spodziewałem się więcej – jakiejś prezentacji, jakiegoś rozwinięcia ciekawszych wątków z książki. Słowem, większej samodzielności ze strony Autora. W moim jednak odczuciu, Autor zdawał się być, przynajmniej na początku, niezmiernie stremowany zaistniałą sytuacją (to oczywiście nie jest żaden zarzut; nie każdy wszak potrafi z równą swobodą formułować wypowiedzi w piśmie i w słowie – zwłaszcza z głowy i przed obszernym audytorium). Najszerszym wątkiem, poruszonym w rozmowie, a dotyczącym bezpośrednio książki, była kwestia pozyskania, wykorzystania i krytyki dostępnych źródeł na temat historii Pruszkowa. Wkrótce jednak rozmowa zeszła na temat następnych, przygotowywanych do druku tomów i oscylowała w okresie 1918- 1945 – a nie ukrywam, że z racji własnych zainteresowań, na tom o międzywojniu czekam z niecierpliwością. Niemniej jednak, tematem spotkania miał być w końcu tom pierwszy i historia miasta do roku 1918 – z tego też więc powodu odczuwam pewien niedosyt. Natomiast odbiegnięcie od tematu już za chwilę zemściło się na Autorze. Druga część spotkania przeznaczona była bowiem na pytania od czytelników i tu wkrótce doszło do głosu wspomniane w poprzednich postach polskie piekiełko. Tajemnicą Poliszynela jest bowiem fakt, że zarówno ta, jak i poprzednia, jak i kolejna, nie wydrukowana jeszcze książka p. Skwary, zostały bardzo surowo ocenione przez członków PTK-N i nie cieszą się wśród nich dobrą opinią. Z drugiej jednak strony – pierwsza z tych książek wyszła w roku 2002, firmowanych przez Towarzystwo „Przeglądów Pruszkowskich” ukazało się od tej pory osiem, ale jakoś nikt z krytyków nie zadał sobie trudu, by w nich przedstawić swoją opinię o książce. Co więcej, w czasie rozmów, mi osobiście udało się usłyszeć tylko jeden sprecyzowany zarzut – że z książki młodzież dowie się, kim był w czasie okupacji Walter Bock, a nie dowie się o wielu świetlanych postaciach spod znaku Polski Walczącej (mam i swoje zdanie na ten temat, ale nie chcę piętrzyć dygresji). I ten właśnie argument, odniesiony konkretnie do jakoby zbyt marginalnego potraktowania postaci Aleksandra Kamińskiego w książce „Pruszków – Nasze Miasto”, użyty został przeciw Autorowi na początek (jak napisałem powyżej, być może nie doszłoby w ogóle do tego, gdyby rozmowa nie wykroczyła poza rok 1918). Wówczas do zarzutów dołączył drugi adwersarz, który do tej pory dogadywał tylko coś od czasu do czasu teatralnym szeptem z ostatniego rzędu. Zarzucił on Autorowi mnóstwo błędów i „niechlujny” (dosłownie) styl. I wszystko by było w porządku, gdyby potrafił jeszcze te błędy wskazać. Mimo długiej wymiany zdań z Autorem, która całkowicie zdominowała końcówkę spotkania, a której forma, choć sama nie najwyższych lotów, zdecydowanie górowała nad treścią, wskazał ostatecznie tylko jeden błąd merytoryczny – pomyloną o 2 lata datę założenia pruszkowskiego „Sokoła” (już po zamknięciu spotkania, przyciśnięty przez Autora, wskazał jeszcze drugi – niewłaściwie, jego zdaniem, opisane przyczyny rozwiązania Centralnego Komitetu Obywatelskiego w 1915 roku). Żal tylko, że w zamieszaniu i gwarze, jaki po owej wymianie zdań powstał, rozpłynęło się zupełnie oficjalne podziękowanie, wręczenie kwiatów i pożegnanie się organizatorów z Autorem. Po spotkaniu zagadnąłem owego adwersarza, gdyż byłem szczerze ciekaw jego dalszych zarzutów wobec treści książki. Mimo bardzo miłej rozmowy (świat jest mały – okazało się potem, że kiedyś publikowaliśmy w tym samym, nieistniejącym już czasopiśmie), żadnego więcej błędu merytorycznego przytoczyć nie potrafił. Zasugerowałem więc sprecyzowanie zarzutów na piśmie i opublikowanie rzeczowej krytyki choćby w „Przeglądzie Pruszkowskim” – odniosłem jednak wrażenie, że słowa moje trafiły w próżnię. Co dodatkowo utwierdza mnie w przekonaniu, że opisane powyżej wystąpienie obliczone było jedynie na efekt (dużo ludzi, telewizja). Przyznaję w tym miejscu, że zgadzam się w pełni z innymi, mniejszego jednak kalibru, zarzutami – lukami w bibliografii (tu brak roku wydania, tam brak nazwy wydawnictwa), umieszczeniem, wśród wyróżnianych szarym tłem dosłownych cytatów, także streszczenia dokumentu oryginalnego, tudzież brakiem jakichkolwiek przypisów w tekście. Faktem jest również, że zawodowy historyk te same zdarzenia opisałby innym językiem niż amator; dzieło akademickie miało by inny styl niż praca popularnonaukowa – ale i książka p. Skwary nie miała być w założeniu wyczerpującym studium historii naszego miasta. Nadal więc chylę czoła przed włożonym weń wysiłkiem, uważam, że dobrze jest, że powstała, warto ją kupić, warto ją przeczytać, dobrze jest też, że wywołuje żywe dyskusje – byle tylko konstruktywne. Autor, jak sam podkreślał na spotkaniu, na rzeczową krytykę jest otwarty - po ukazaniu się trzech tomów książki, mają one zostać połączone i wydane w całości, z uwzględnieniem przekazanych do tej pory Autorowi uwag. Na marginesie zaś – bardzo ciekaw jestem, czy kablówka, która rejestrowała chyba całe spotkanie, pokaże je w całości, czy dokona tzw. „nieznacznych skrótów” i poprzestanie na wyemitowaniu tylko „wygodnych” pytań. Wolałbym, żeby poszła całość – aby każdy mógł sobie wyrobić własne zdanie na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz.alpuhary Re: Spotkanie autorskie z M. Skwarą 17.02.06, 12:06 czy dobrze rozumiem, że PTK-N nie było zaangażowane w wydawanie książki p. Skwary? Odpowiedz Link Zgłoś
sqh Re: Spotkanie autorskie z M. Skwarą 17.02.06, 12:09 A widzisz gdzieś w książce ich logo? :-) Nie wiem oczywiście, jak wyglądała ewentualna współpraca Autora z PTK-N na etapie zbierania materiałów, więc nie mam prawa generalizować, zwłaszcza, że we wstępie jest ono wymienione i to w całkiem pozytywnym kontekście. Wiem tylko, jak wygląda sytuacja obecna, po opublikowaniu książki. Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz.alpuhary Re: Spotkanie autorskie z M. Skwarą 17.02.06, 12:41 nie widzę, bo książki (choć kupiona) nie miałem jeszcze w rękach. z tego, co tu czytam, wydaje mi się, że p. Skwara "zgrzeszył" wobec PTK-N (które moim zdaniem jest instytucją dość kostyczną i ociężałą) ośmielając się być bardziej aktywnym i przebojowym od nich. Odpowiedz Link Zgłoś
gobllin Re: Spotkanie autorskie z M. Skwarą 17.02.06, 12:53 zwierz.alpuhary napisał: > nie widzę, bo książki (choć kupiona) nie miałem jeszcze w rękach. > z tego, co tu czytam, wydaje mi się, że p. Skwara "zgrzeszył" wobec PTK-N (któr > e > moim zdaniem jest instytucją dość kostyczną i ociężałą) ośmielając się być > bardziej aktywnym i przebojowym od nich. Święte słowa, jakoś bałem się tak napisać. Ale jest chyba gorzej niż się zdaje. Odpowiedz Link Zgłoś
gobllin Re: Spotkanie autorskie z M. Skwarą 17.02.06, 12:50 Większość z tych uwag i poglądów powinna znaleźć się na wieczorze autorskim i dopiero by było miło i merytorycznie. Powiem tak, p.Skwara przybył do Pruszkowa w 1989 r. Jest człowiekiem bez układów. Niezależnie od prowadzonych na własny koszt badań naukowych zadał sobie trud dotarcia do świadków niektórych wydażeń, ich rodzin, archiwów domowych. W ten sposób zapukał do moich drzwi. Skwara zakładał plecaczek brał plan Pruszkowa (bo przecież słabo znał miasto) i prowadził te badania. Bardzo mi to zaimponowało. Ludzie do których się zwracał niejednokrotnie informowali go o innych. Ja na przykład skierowałem go do p.Iwańczyk córki kommendanta policji i w ten sposób będziemy w drugim tomie mieli po raz pierwszy wszystkich policjantów.Zadziwiające jest, że przez kilkadziesiąt lat osoby z kręgu TK-N, (które miało zawsze jakieś państwowe pieniądze) nie chciały czy nie potrafiły, a może zaniedbały czy zaniechały, a może nawet nie próbowały zagregować wielu cennych materiałów. To jest duży wstyd dla zarozumialców i zazdrośników w rodzaju tego nieszczęsnego adwersarza na spotkaniu.Powiadomiłem p. Skwarę o toczącej się na Forum rozmowie. Może też zabierze głos. Odpowiedz Link Zgłoś
cceezzaarr Re: Spotkanie autorskie z M. Skwarą 17.02.06, 18:24 Jeżeli autor będzie zainteresowany, powinien powstać na Forum wątek "postulatywny" dotyczący jego pracy. Każdy pomysł i rada może okazać się ciekawa. Mam nadzieję, że kolejny zeszyt nie będzie jednak tylko "brudnopisem" czy "balonem próbnym" przed planowanym wydaniem całości. Może 20 zł nie jest fortuną, ale wydając tę sumę chciałbym być pewny, że dostaję skończone dzieło. Jest w Pruszkowie kilku zapaleńców (również na tym Forum), którzy byliby znakomitym recenzentami przed drukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
giez2 Re: Spotkanie autorskie z M. Skwarą 20.02.06, 21:54 W "fizyczne" wydanie książki była zaangażowana wyłącznie pruszkowska biblioteka, która próbuje swoich sił jako wydawca. Ktoś w końcu musi, prawda?..:-)) Nieocenioną pomoc - szczególnie na etapie doboru współpracowników ( składak, grafik, drukarz) - okazała stara pruszkowska firma wydawnicza Rachockiego.Bez jego kontaktów, książka by wygladała jak dotychczasowe numery Przeglądu Pruszkowskiego i rodziła by się równie długo.A pod słowami uznania dla Mariana Skwary podpisuję się dwiema rękami.Pozdrawiam wszystkich. Pomysł z recenzją przedwydawniczą dobry - warto by zapytac Autora, co o tym sądzi. Odpowiedz Link Zgłoś
sqh Re: Spotkanie autorskie z M. Skwarą 25.02.06, 18:42 sqh napisał: > bardzo ciekaw jestem, czy kablówka, która rejestrowała chyba całe spotkanie, > pokaże je w całości, czy dokona tzw. „nieznacznych skrótów” i poprzestanie na > wyemitowaniu tylko „wygodnych” pytań. Wolałbym, żeby poszła całość – aby > każdy mógł sobie wyrobić własne zdanie na ten temat. Niestety, nic z tego - relacja kończy się w pewnym momencie znienacka, jak nożem uciął... Odpowiedz Link Zgłoś
august.bw AGENT PROVOCATEUR PTK-N? 18.02.06, 20:54 W świetle powyższych domniemań myślę sobie, że może ten osobnik był wysłannikiem, agentem-prowokatorem z ramienia PTK-N? Cóż, ta kombatancka organizacja chyba zbyt mocno przyswoiła sobie metody walki konspiracyjnej. Swoją drogą ciekawe kiedy wydadzą nowy numer "Przeglądu Pruszkowskiego". Od poprzedniego (luksusowego pod względem formy, trzeba przyznać) wydania minęło prawie pół roku. Mam nadzieję, że drugi tom "Historii Pruszkowa" ukaże się wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
sqh Re: AGENT PROVOCATEUR PTK-N? 18.02.06, 22:14 august.bw napisał: > Swoją drogą ciekawe kiedy wydadzą nowy numer "Przeglądu Pruszkowskiego". Według planu w tym roku mają być dwa, z czego pierwszy w maju. Odpowiedz Link Zgłoś