mesmeredia 17.06.03, 11:12 uratowałam swój czajnik przed samospaleniem. Gnida mi nie piszczała, że się już woda gotuje, a gotowała się już chyba godzinę... I. Tyle w kwestii wesołych poranków. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aric Jak można spalić czajnik elektryczny?? 17.06.03, 11:23 Nie mozna, chyba, że ktoś ma pecha, i mu się własnie popsuje. Ja kiedyś tak zjarałęm czajnik na gazie, że ebonitowe uchwyt się stopiły i czajnik został zalakowany na ament. Odpowiedz Link Zgłoś
mesmeredia Żaden elektryczny 17.06.03, 11:26 No właśnie teraz też mam taki na gazie. A kiedyś taki na gazie spaliłam (już chyba o tym mówiłam). Wszystko się odspawało ale za to jak ładnie kamień odszedł I. Odpowiedz Link Zgłoś
aislinn Tak mi się przypomniało.... 17.06.03, 13:54 Kiedyś poznałam bardzo poczciwych kolesi z Konina (metalowców z zespołu o wdzięcznej nazwie Necropolis). Opowiadali, jak to jeden z nich kiedyś gotował wodę grzałąa - potraktował grzałkę jak żelazko, uzanjąc, że najpierw się musi nagrzać, a potem dopiero sie ją wkłada do kubka z wodą.... Ale przeżył Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: Tak mi się przypomniało.... 17.06.03, 14:05 No to jeden z moich przyjaciół zagotował kiedys mleko grzałką. Cudny zapach, mówię wam Odpowiedz Link Zgłoś