Dodaj do ulubionych

W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do programu?

04.02.04, 18:53
Tak mnie to przelotnie zaciekawiło. Czy ktoś wie? No bo leci program, dajmy
na to, w tej chwili, o mobbingu. Występują ludzie, którzy opowiadają o tym, w
jaki sposób byli dręczeni przez szefa. Zostali w jakiś tam sposób do tego
programu wybrani, zapewne spośród wielu. W jaki? Czy TVN ogłasza nabór do
programu o takiej tematyce, czy raczej dziennikarze sami najpierw docierają
do takich osób i proponują im udział w RwT?
Obserwuj wątek
    • Gość: inspira Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 04.02.04, 19:01
      z reguły ludzie zgłaszają się ze swoimi problemami do TV, często producenci
      podejmują tematy z forum dyskusyjnych takich jak te w Gazecie i zapraszają do
      udziału w programie.
      Ja akurat bronię Drzyzgi. Pokaż mi drugi tego typu program w polskiej tv.
      Cejrowscy i Szczygły nie dorastają do pięt.
      Pozdrawiam
      • the_dzidka Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr 04.02.04, 19:06
        > Ja akurat bronię Drzyzgi. Pokaż mi drugi tego typu program w polskiej tv.
        > Cejrowscy i Szczygły nie dorastają do pięt.

        Ależ ja nie mam nic przeciwko RwT :) Sama oglądam prawie każdy odcinek - czy
        raczej mam o tej porze włączony telewizor. Jeśli program jest moim zdaniem
        nieciekawy, puszczam mimo uszu. Ale kilka razy głęboko się angażowałam w to, co
        na ekranie.
        • Gość: kolo Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr IP: *.aster.pl 04.02.04, 19:23
          wyszla teraz ksiazka o kulisach programu,czytalem (na szybkiego w empiku)
          recenzje w najnowszym NIE.napisal ja o ile dobrze pamietam byly scenarzysta
          tego programu.
      • Gość: lu Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.02.04, 18:44
        Oczywiscie, sama Drzyzga nikogo do programu nie werbuje. Ma do tego sztab
        ludzi. Ona dostaje do reki temat, liste gosci i dokladne informacje o tym co
        kto ma do powiedzenia.
    • fullanutka Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr 04.02.04, 19:33
      Czemu nazywasz jeleniami te istoty co tam się pojawiają? Ja mam wrażenie, że
      tam wszyscy są bardzo szczęśliwi, że mogą się pokazać w tym programie i
      podzielić swymi przeżyciami.
      • the_dzidka Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr 04.02.04, 20:08
        > Czemu nazywasz jeleniami te istoty co tam się pojawiają? Ja mam wrażenie, że
        > tam wszyscy są bardzo szczęśliwi, że mogą się pokazać w tym programie i
        > podzielić swymi przeżyciami.

        Właśnie dlatego ;)

        Dz
        • fullanutka Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr 04.02.04, 20:13
          a jelonek to niby the happiest animal co stąpa po tej planecie, oki:-)
          • the_dzidka Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr 04.02.04, 20:15
            fullanutka napisała:

            > a jelonek to niby the happiest animal co stąpa po tej planecie, oki:-)

            Może być jagniątko albo prosiaczek :) Mówi się przecież "szczęśliwy jak
            prosiątko w deszcz" :)

            Dz
            • fullanutka Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr 04.02.04, 20:22
              Tak dumałam nad sygnaturką no i mam, dzięki za natchnienie;-)
    • bm_ka Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr 04.02.04, 20:09
      Dróg werbunku jest kilka, jak sądzę, na jednej z nich stawałam kilka razy! :)
      Wyobraź sobie The_Dzidko że teraz się na niej znajdujemy.O ile mnie pamięć nie
      myli dwu lub trzykrotnie proponowano mi udział w programie wyłowiwszy mnie
      pierwej w internecie a ściślej na trzech forach, w różnych terminach.
      Zawsze, pan o nazwisku którego nie wspomnę bowiem nie wiem czy TVN i pani
      Drzyzga (której program, notabene, lubię ogladać i uważam za najlepszy
      w swoim gatunku) życzyliby sobie ujawnić, przysyłał mi emaila z króciutkim
      wstępem typu: Pani wypowiedź na temat ".....",zamieszczona na forum ...,
      w wątku pt. .... jest ciekawa i bardzo się nam podoba, czy zechciałaby Pani
      porozmawiać telefonicznie na w/w temat a w przyszłości także wziąć udział
      w programie "........" pod tytułem "......."Proszę o kontakt .......

      To tak gwoli informacji, The_Dzidko ale przyznam się że nigdy nie skorzystałam
      z zaproszenia. Jakoś nie widzę się na widowni ani tego ani innego programu.
      Jestem zbyt nieśmiała! (Chyba nie jestem szczera w tym ostatnim zdaniu
      ale, niech tam! :)))))
      • the_dzidka Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr 04.02.04, 20:16
        Nno - ja też bym nie wystąpiła. Z róznych względów, ale także dlatego, że wiem,
        co się mówi o osobach, które zdecydowały się wystąpić. Zresztą ja też się z
        tymi opiniami zgadzam, więc... :)
        • Gość: Alla Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr IP: *.a2000.nl 05.02.04, 22:08
          A co sie mowi the dzidko o takich osobach??

          Mam wrazenie, ze ludziom, ktorzy wystepuja w takim programie jako jeden z
          glownych gosci(ci co siedza na srodku, nie na widowni) musza placic. Nie
          wyobrazam sobie, aby ktos za darmo chcial opowiadac calej Polsce ze jego
          dziecko zostalo wykorzystane seksualnie albo o innych bardzo osobistych i
          drastycznych sprawach w porze wysokiej ogladalnosci.
        • Gość: reks Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.04, 11:06
          Ty lepiej schudnij dziewczyno zanim chcesz się w Tv pokazać !
    • wuwua_cekaema Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr 04.02.04, 20:17
      Wyszła książka o kulisach tego programu.Ja osobiście tego programu nie trawię
      tak samo jak prowadzącej.
    • Gość: 3x Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr IP: 62.233.183.* 04.02.04, 22:56
      Drzyzga nie ma ni do tego. Jakies 60 osob - dokumentalistow nad tym pracuje, a
      ludzi werbuje osobna agencja. Dane biora z telefonow, smieciowych gazet (z tym,
      ze te sie wkurzyly i nie chca im odstepowac danych), z forow, od
      zaprzyjaznionych policjantow i z innych redakcji.
      Polecam ksiazke Pittnera ,,Sekrety rozmow w toku''. Wreszcie ja dorwalam i
      przeczytalam, ale streszczac jej nie ma sensu, bo dosc krotka.
      Kulisy werbowania ludzi sa tam dobrze opisane. NIezbyt ciekawie to wyglada,
      wiec sie nie pchajcie, bo nie bedziecie znali ani tytulu odcinka, ani warunkow
      wystepowania w programie. Mozecie trafic na jakis mocny odcinek i pokaza wasze
      wzruszenie, po opowiesci jak ,,zona meza zabila''. 20 zlotych za 2-3 godziny
      siedzenia.
      Dzis bylo o mobbingu? A cos o seansach wscieklosci Prowadzacej bylo i wywalaniu
      ludzi na zbity pysk? Mysle, ze TVn powinien zrobic kilka mocnych kawalkow
      Rozmow w toku, bo na podstawie tej ksiazki mozna wysnuc wniosek, ze to niezle
      piekielko.
      Znajoma mojej mamy zwerbowano przez telefon. Okazalo sie, ze zadzwonila po
      jakims programie cos powiedziec od siebie. Wyswietlil im sie jej numer i potem
      do niej oddzwonili. Twierdzi, ze numeru ni podawala (to jej wersja). A wiec
      uwaga na telefony do telewizji... W ksiazce tez o tym jest.
      Nie wiedzialam, czemu znajoma byla taka zadowolona... Z tej ksiazki juz wiem.
      Zostala ,,krzykaczem'' i dostala dodatkowo pieniadze za powiedzenie czegos od
      siebie. Pytanie mi nie pasowalo do tej osoby, wiec bylo to podejrzane. Gotowe
      pytania od pracownikow TVN dostaja osoby energiczne i odwazne przed wejsciem do
      studia. Wszystko jest ustwione, a potem zmontowane. Z dwoch godzin robia 45
      minut.
      Po przeczytaniu tej ksiazki moja mama pozwolila mi wreszcie wczorajobejrzec w
      calosci Informacje. Przeszly jej RwT. Sukces. Mam nadzieje, ze tarz jak bede u
      niej bedziemy rozmawiac, a nie ogladac idiotyczny szol nabijajacy kase.
      • Gość: trampek smrodek Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr IP: *.it-net.pl 05.02.04, 00:03
        z tego co mowil mi kolega , ktorego ciotka wystepowala w odcinku o wyrolowanych
        przez nieuczciwych developerow mieszkan za wypowiedz z widowni placa ok 300 zl
        netto ;)
        • issis NIE 05.02.04, 00:14
          NIE: "Tokszołmeństwo" - jak zrobić koło dupy Ewie Drzyzdze i jeszcze zarobić na
          tym pieniądze.

          "Donos Rafała Pittnera napisany i wydany w formie książki ma jedną zaletę: 78
          stron, co pozwala przeczytać ów donos w tramwaju w drodze z domu do pracy.
          Pomimo rozlicznych wad, z których najbardziej widoczna jest skandaliczna
          korekta, książka zatytułowana 'Sekrety `Rozmów w toku`' pojawinna się
          sprzedawać, ponieważ ma w tytule:
          - słowo 'sekrety', co sugeruje, że autor coś lub kogoś demaskuje;
          - tytuł najpopularniejszego w Polsce tokszołu prowadzonego w TVN przez Ewę
          Drzyzgę."

          Za chwilę ciąg dalszy...
          • issis Re: NIE 05.02.04, 00:23
            ciąg dalszy:

            "Autor. Rafał Pittner pisze o sobie na okładce, że ma 29 lat, jest absolwentem
            dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim i brał udział w przygotowaniu
            ponad 40 odcinków 'Rozmów w toku'. W środku książki dodaje, że był
            dokumentalistą, czyli facetem wyszukującym bohaterów programu, przez co zresztą
            popadł w alkoholizm.
            Program. Tokszoł opisywany od kuchni nie jest wcale interesujący, choć
            Pittnerowi wydaje się inaczej. Lista sekretów, które zdradza, jest banalna aż
            do wymiotów:
            - nagranie programu trwa dłużej, niż wynosi czas emisji;
            - w tworzeniu programu bierze udział z górą setka osób;
            - niekóre z tych osób pracują ciężko (po kilkanaście godzin dziennie, 7 dni w
            tygodniu), a niektóre korzystają z pracy innych, same się nie przemęczając;
            - bohaterowie (goście) programu przychodzą do telewizji kierując się różnymi
            motywacjami, w tym finansowymi;
            - liczną grupę bohaterów stanowią świry;
            - telewizja manipuluje."

            Za chwilę ciąg dalszy...
            • issis Re: NIE 05.02.04, 00:38
              ciąg dalszy:

              "Drzyzga. Takie spostrzeżenie autora książki nie powodują jeszcze, że jest ona
              donosem. Cechą donosu jest magiel. Maglem jest to, co Pittner wypisuje o
              gospodyni 'Rozmów w toku', czyli Ewie Drzyzdze. Otóż jest ona, alfabetycznie:
              - ambitna;
              - kłótliwa;
              - lubiana (przez widzów i gości);
              - małostkowa;
              - mściwa;
              - nawiedzona;
              - nielubiana (przez współpracowników);
              - niespełniona w małżeństwie;
              - płaczliwa;
              - samolubna;
              - władcza;
              - wymagająca (zwłaszcza od innych);
              - wyniosła;
              - zawistna;
              - złośliwa.
              Poza tym Drzyzga:
              - kiedyś prowadził bardzo rozrywkowy, żeby nie powiedzieć hulaszczy tryb życia;
              - nie rozmawia z goścmi ani przed nagraniem, ani po nagraniu;
              - manipuluje zespołem i gośćmi;
              - ma fałszywe poczucie misji;
              - pomaga tym podwładnym, z którymi wiąże się uczuciowo (łóżko niewykluczone);
              - przegrała proces o zniesławienie, co w jej psychice pozostawiło uraz na całe
              życie;
              - z szefem programowym TVN Edwardem Miszczakiem raczej nie sypia;
              - z zawodu jest nauczycielką języka rosyjskiego;
              - zmieniła Opla Corsę na Alfę Romeo."

              Za chwilę ciąg dalszy...
              • issis Re: NIE 05.02.04, 00:42
                zakończenie:

                " ***
                ...nie lubię tokszołów. Jak więc miałby mi się podobać donos na twórców
                tokszołu? Do tego napisany przez byłego twórcę tokszołu."
                • Gość: 3x Re: NIE IP: 62.233.183.* 05.02.04, 00:55
                  A jednak przeczytalas ten donos?
                  :-)
                  Ja przyznaje zrobilam i szukalam tej ksiazki z premedytacja, po recenzji w
                  Metrze. NIe lubilam nigdy tego programu, wiec te ksiazke przeczytalam
                  blyskawicznie. I nie zaluje.
                  Po sprawie Lisa wiecej takich kwiatkow sie pojawi na rynku.
                  • issis Re: NIE 05.02.04, 18:24
                    Gość portalu: 3x napisał(a):

                    > A jednak przeczytalas ten donos?
                    ??? Ja??? Ja tylko przeczytałam NIE, co więcej - nawet pani Drzyzgi nie
                    oglądam, bo nie trawię!
              • Gość: 3x Daj ludziom przeczytac IP: 62.233.183.* 05.02.04, 00:48
                Dlaczego masz byc recenzentem i krytykiem ksiazki?
                W Metrze GW byla znacznie lepsza recenzja napisana przez profesjonalnych
                dziennikarzy.
                Napisali rowniez, ze TVN chcial podac autora do sadu. Nie zrobili tego od pol
                roku. Dlaczego, bo pewnie nie ma tam niczego co mozna byloby zaskarzyc.
                POza tym ksiazka nie jest atakiem na sama gospodynie programu (to tylko 1/10
                ksiazki).
                Jest za to sporo informacji o kulisach powstawiania odcinkow. Mechanizmie
                robienia szolow. To jest ciekawe.
                Osobiscie wole przeczytac ksiazke bylego dokmentalisty, chociaz fakt,
                zredagowana jest kiepsko. Znalzalam nawet blad ortograficzny, ale to przez
                Boraksa (:-)).
                Jestem wzrokowcem i ostatnio lapie sie na tym, ze jego koszmarna pisownia
                przestaje mnie draznic a oczy nie zatrzymuja sie na bledach. To zly znak.
                • issis Re: Daj ludziom przeczytac 05.02.04, 18:26
                  Gość portalu: 3x napisał(a):

                  > Dlaczego masz byc recenzentem i krytykiem ksiazki?

                  Sorry, ale KTO?

                  > W Metrze GW byla znacznie lepsza recenzja napisana przez profesjonalnych
                  > dziennikarzy.

                  To znaczy, że uważasz, że w NIE nie pracują [rofesjonalini dziennikarze?
              • bm_ka Re: NIE 05.02.04, 09:30
                issis napisała:

                > ciąg dalszy:
                >
                > "Drzyzga. Takie spostrzeżenie autora książki nie powodują jeszcze, że jest
                ona
                > donosem. Cechą donosu jest magiel. Maglem jest to, co Pittner wypisuje o
                > gospodyni 'Rozmów w toku', czyli Ewie Drzyzdze. Otóż jest ona, alfabetycznie:
                > - ambitna;
                > - kłótliwa;
                > - lubiana (przez widzów i gości);
                > - małostkowa;
                > - mściwa;
                > - nawiedzona;
                > - nielubiana (przez współpracowników);
                > - niespełniona w małżeństwie;
                > - płaczliwa;
                > - samolubna;
                > - władcza;
                > - wymagająca (zwłaszcza od innych);
                > - wyniosła;
                > - zawistna;
                > - złośliwa.
                > Poza tym Drzyzga:
                > - kiedyś prowadził bardzo rozrywkowy, żeby nie powiedzieć hulaszczy tryb
                życia;
                > - nie rozmawia z goścmi ani przed nagraniem, ani po nagraniu;
                > - manipuluje zespołem i gośćmi;
                > - ma fałszywe poczucie misji;
                > - pomaga tym podwładnym, z którymi wiąże się uczuciowo (łóżko niewykluczone);
                > - przegrała proces o zniesławienie, co w jej psychice pozostawiło uraz na
                całe
                > życie;
                > - z szefem programowym TVN Edwardem Miszczakiem raczej nie sypia;
                > - z zawodu jest nauczycielką języka rosyjskiego;
                > - zmieniła Opla Corsę na Alfę Romeo."
                >
                > Za chwilę ciąg dalszy...

                Przepraszam .., PRZEPRAAAAAAAAAAASZAM! Czy mogę zostawić pościel i obrusy do
                wymaglowania???
                uuuffffff... ale tu głośno! :-)))

                • bm_ka Ewa Drzyzga i jej tokszoł 05.02.04, 09:43
                  I dobrze że ktos to opisał!Przygotowuje się ten program jak przygotowuje, efekt
                  końcowy jest niezły bowiem cokolwiek tu powiemy jest to zdecydowanie najlepszy
                  tokszoł w Polsce ze wszystkich jakie kiedykolwiek powstał.(Kiedyś lubiłam Tok-
                  Szok - miał swoją wagę i swoich nietuzinkowych prowadzących).
                  W recenzji powyżej najbardziej mi sie podoba stwierdzenie że Drzyzga ma
                  poczucie fałszywie spełnianej misji - faktycznie widać pasję z jaką prowadzi
                  program, prywatnie odnoszę wrażenie że Drzyzga kreuje się na polską Oprah
                  Winfrey, no i fajnie, jest dobra w tym co robi!:-)
                  • Gość: 3x Re: Ewa Drzyzga i jej tokszoł IP: 62.233.183.* 05.02.04, 13:46
                    > I dobrze że ktos to opisał!Przygotowuje się ten program jak przygotowuje,
                    efekt
                    >
                    > końcowy jest niezły bowiem cokolwiek tu powiemy jest to zdecydowanie
                    najlepszy
                    > tokszoł w Polsce ze wszystkich jakie kiedykolwiek powstał.?????
                    (Kiedyś lubiłam Tok-
                    > Szok - miał swoją wagę i swoich nietuzinkowych prowadzących).

                    Najwyzszy poziom dla tok szlou ustawil sp.Woyciechowski. Obnizyli go nieco i
                    zmienili formule (w kierunku szol) Najsztub i Zakowski.
                    Rozwmowy w toku nigdy nie osiagna poziomu ww programow.
                  • Gość: Kama Re: Ewa Drzyzga i jej tokszoł IP: 149.156.213.* 13.02.04, 20:58
                    Jak mozna lubic tok szok i rozmowy w tloku?
                    Podobno Zakowski wraca do TVP :-)
                    Barddzo mnie to cieszy.
    • Gość: taki tam Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.04, 00:57
      Ja byłem świadkiem jak werbowali uczestników do narodowego testu na
      inteligencję.Przyjechała jedna pani z jakiejs agecji reklamowej na siłownię i
      podchodziła do kazdeżdego po kolei proponując udział w programie tv za 50zł.
      Obstawiali autokar do Warszawy i z powrotem ale jechac trzeba było w
      ciemno,nie wiadomo do jakiego programu.Ja sie od razu sciąłemże chodzi o tzn
      kulturystów do testu na inteligencję i jakoś nie miałem ochoty robic za tło w
      programie żeby mnie potem pokazali w grupie mięsniaków co im test za dobrze
      nie poszedł ;-).Z całej siłowni zgłosił sie jeden gostek.Stracił cały dzień i
      pół nocy,zarobił 50zeta.Co kto lubi.
    • lahliq Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr 05.02.04, 08:16
      Kiedys na Forum Kobieta była dziewczyna, która przyznała się, że wystąpiła u
      Drzyzgi, "na podium". Podała termin emisji. Po tym co o niej wypisywano na
      forum szybko zniknęła. Znajomi mówili jej jak dobrze wypadła, inni krytykowali
      za to jak mogła się tak ośmieszyć itp.
      Tez ogladam ten program i tez próbuję zrozumiec co w tych ludziach siedzi, że
      chcą o sobie mówić publicznie. Aż taki emocjonalny ekshibicjonizm? Tak wielka
      chęć pojawienia się w tv? Jednorazowe pieniądze (ile? z 500 zł?)?
      • taktaczek Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr 05.02.04, 14:04
        Lahliq, a że tak odbiegnę ciut w prawo...a my to się tu nie obnażamy nie
        ekshibicjonizujemy?i to za darmoszkę?;]
        • lahliq Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr 05.02.04, 14:20
          Plotkowaniem i naśmiewaniem się z innych? A że czasem ktos tam cos wspomni...
          Ale nie wyciągmy swoich problemów tutaj. Poza tym nie znamy się wizualnie. :)
          Nie, wydaje mi się że z nami jest zupełnie inny problem. ;)
          • moniq_c Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr 05.02.04, 14:23
            lahliq napisała:

            > > Nie, wydaje mi się że z nami jest zupełnie inny problem. ;)


            bo że jest - to nie ulega najmniejszej wątpliwości ;-)))))
            >
            • lahliq Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr 05.02.04, 14:46
              I całe forum o tym wie. ;)
          • taktaczek Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr 05.02.04, 14:25
            no fakt, wizualnie nie jestem np.płaska jak ten ekran heheheh dobra nie
            polemizuję...ja w każdym razie się odkrywam...;(a problemów takich jak w tv to
            ja ni mam i oby tak zostało:)
            • lahliq Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr 05.02.04, 14:50
              Oh każda, wystarczą dwa dni i już wiadomo kto jakie rajstopy nosi. ;)
              Ale gdy zamykasz komputer, to przynajmniej nie musisz sie martwić, że sąsiadka
              dziwnie na Ciebie będzie patrzeć. I pani w sklepie. ;)

              A naszym problemem jest:
              a) uzaleznienie od forum ;)
              b) brak kasy, bo powinnysmy teraz siedzieć na Hawajach i kontemplowac palmy ;)
              c) za mało pracy w pracy. ;)
              • taktaczek Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr 05.02.04, 17:06
                > A naszym problemem jest:
                > a) uzaleznienie od forum ;)
                hehehe ja nie mam neta w domu chwilowo jestem u mego boyfrienda i zamiast z nim
                to z wami pogaduję ale wrócę do domu i się skończy...:(
                > b) brak kasy, bo powinnysmy teraz siedzieć na Hawajach i kontemplowac palmy ;)
                tak, brak kasy stały problem...
                > c) za mało pracy w pracy. ;)

                a ja nie pracuję, studia, studia, studia heheheh:]
                • lahliq Do Taktaczka 06.02.04, 08:37
                  taktaczek napisała:

                  > > A naszym problemem jest:
                  > > a) uzaleznienie od forum ;)
                  > hehehe ja nie mam neta w domu chwilowo

                  Chwilowo? To pojawiłas się na 2-3 dni i znikasz? :(

                  jestem u mego boyfrienda i zamiast z nim to z wami pogaduję ale wrócę do domu
                  i się skończy...:(

                  Małe przerwy na regenerację. ;)))))

                  > > c) za mało pracy w pracy. ;)
                  >
                  > a ja nie pracuję, studia, studia, studia heheheh:]

                  Za mało pracy na studiach. ;)
                  PS. To chyba nie psychologia na UW???
                  • taktaczek Re: Do Lahliq 06.02.04, 12:36
                    lahliq napisała:

                    > taktaczek napisała:
                    >
                    > > > A naszym problemem jest:
                    > > > a) uzaleznienie od forum ;)
                    > > hehehe ja nie mam neta w domu chwilowo
                    > Chwilowo? To pojawiłas się na 2-3 dni i znikasz? :(
                    -no niestety, też ubolewam ale takie jest życie heheheh, czasem zerknę no bo
                    wpadam tu i tam sprawdzić pocztę jak na nowoczesną kobietę przystało:)ale to
                    już nie to samo bo człowiek słabo w temacie:(
                    > jestem u mego boyfrienda i zamiast z nim to z wami pogaduję ale wrócę do
                    domu
                    > i się skończy...:(
                    > Małe przerwy na regenerację. ;)))))
                    -no ba...;]ponad tydzień tu siedzę
                    > > > c) za mało pracy w pracy. ;)
                    > > a ja nie pracuję, studia, studia, studia heheheh:]
                    > Za mało pracy na studiach. ;)
                    > PS. To chyba nie psychologia na UW???
                    -nie, jestem ciut ten tego nienormalna ale aż takich problemów to ja ze soba
                    nie mam, heheh;]a zajęcia z psychologii już miałam i nawet pozaliczałam heheh
                    Buźka Lahliq;*
    • aariel Przyszlo takie na gg do mnie 05.02.04, 17:12
      Szanowna Pani,
      nazywam się Klaudiusz Kuś. Jestem dziennikarzem TVN w programie "Rozmowy w
      toku". Przygotowuję teraz program (na 11 lutego) pt. "Boję się, że go nie
      zaakceptują". Mam do niego zaprosić osoby, które miały lub mają problemy z
      teściami lub przyszłymi teściami, tzn. teściowie nie chcą zaakceptować wybranka
      czyjegoś serca - z powodu nieodpowiadającego im wykształcenia, zawodu, wyglądu,
      zasobności portfela, wieku itd... Mamy sie w nim zastanowić
      nad tym, czy w dzisiejszym społeczeństwie istnieje jeszcze problem ingerowania
      rodziców w miłosne sprawy młodych.
      Chcemy także pogadać o tajemnych i najlepszych sposobach robienia na teściach
      dobrego wrażenia, o "podstępach", które sprawiły, że koniec końców teściowie
      przekonali się do Niego.
      Krótko mówiąc, chcemy zrobić pogodny program o tym, że miłość przezwycięża
      takie drobnostki (sic!), jak negatywne (początkowo?) nastawienie rodziców do
      naszej miłości. Jeśli ten temat jest Pani bliski albo zna Pani kogoś, kto
      był/jest w podobnej sytuacji, zapraszam do dyskusji. Jeśli nie, bardzo
      przepraszam za zakłócanie spokoju.

      serdeczności
      Klaudiusz Kuś
      "Rozmowy w toku"
      tel.: (0-12) 652 81 54
      0504 500 712
    • issis Re: W jaki sposób Drzyzga werbuje jeleni do progr 05.02.04, 18:50
      Tak się zastanawiam, czy nie mogłam zostac źle zrozumiana - te teksty z NIE nie
      są mojego autorstwa!!! Zapomniałam dopisać autora artykułu, niejakiego P. Ć.
      • Gość: 3x Do issis IP: 62.233.183.* 05.02.04, 19:45
        Chyba jednak sie nie wyrazilas najlepiej. :-)
        Ja zrozumialam, ze jestes po lekturze, a NIE oznacza Twoj sprzeciw.
        A jesli idzie o recenzje, to wole te z Metra (ponizej). :-)

        Seanse nienawiści Ewy Drzyzgi

        Katarzyna Adamiak, Stefan Rokita (11-12-2003 23:41)

        Ewa Drzyzga nie jest przyjaciółką milionów Polaków. Jest rozhisteryzowaną
        gwiazdą - taki wizerunek prowadzącej znany talk show w Polsce opisuje książka
        Rafała Pittnera.

        Kilka miesięcy temu na rynku pojawiła się książka Rafała
        Pittnera „Sekrety »Rozmów w toku «”. Autor i wydawca przez dwa lata
        współtworzył ten talk show. Książkę napisał, bo chciał uświadomić widzom, jak
        powstaje ich ulubiony program. Efekt? Po lekturze nawet największy fan tej
        produkcji może przestraszyć się telewizji. Wystarczy dodać, że władze TVN
        zastanawiały się nad wytoczeniem procesu Pittnerowi, a książka stała się biblią
        pracowników „Rozmów w toku”.

        Zawodowe "hieny"

        Nad produkcją programu pracuje kilkadziesiąt osób. Znalezienie ciekawych
        bohaterów to zadanie dokumentalistów. Dobry dokumentalista jest "bezwzględny w
        dążeniu do celu, nie ma dylematów moralnych, potrafi oszukiwać ludzi i
        manipulować nimi, jest pazerny na pieniądze" - czytamy w książce. - Stosowałem
        pochlebstwa, brałem ich na litość, wjeżdżałem na ambicję, jeżeli nie
        skutkowało - kusiłem pieniędzmi - mówi były dokumentalista "Rozmów w toku"
        pragnący zachować anonimowość. Dodaje, że skutecznym sposobem jest szantaż. -
        Albo pan wystąpi w programie i będzie miał szansę obrony, albo zostanie w nim
        oczerniony przez drugą stronę - mówi.



        Bez wyjścia

        Gości, którzy przyjechali do programu, czekają niespodzianki. Często są
        zaskakiwani tytułem odcinka, do którego zostali zaproszeni. - Żaden mężczyzna
        nie przyjedzie do programu pod tytułem "Biję moją żonę", dlatego często
        kłamałem - wyjaśnia nasz rozmówca. Zaskoczeni goście często wychodzili z
        programu zapłakani, źli, bo tematyka była zupełnie inna, niż się spodziewali.
        Często chcieli zapobiec emisji odcinka w telewizji. Ale nic z tego. - Tuż przed
        wejściem do studia, kiedy byli najbardziej zdenerwowani, podsuwałem im
        dokumenty do podpisania. Pokrzywdzonym pozostaje już tylko proces sądowy, ale
        szanse wygrania z potężną telewizją są znikome.

        Prawdziwa twarz

        Goście w programie ujawniają najskrytsze tajemnice, pokazując swoja prawdziwą
        twarz i... często nie zdają sobie sprawy z konsekwencji. Dla kilku osób
        skończyło się to tragicznie. Autor książki podaje przykład homoseksualisty,
        który po emisji został wyrzucony z pracy i wyklęty przez sąsiadów. Kilka osób,
        nie mogąc sobie poradzić z reakcją otoczenia, groziło popełnieniem samobójstwa.
        Program wywarł ogromny wpływ także na swoich pracowników. Część odeszła, bo nie
        wytrzymała presji, inni "leczyli" wyrzuty sumienia alkoholem. "Zostali
        wyciśnięci z energii, popadali w nerwicę i alkoholizm (...). Kiedy nałóg stawał
        się przeszkodą, pozbywano się człowieka jak zużytej baterii"- pisze Pittner.

        Kolegia nienawiści

        Autor rozprawił się również z największą gwiazdą TVN Ewą Drzyzgą. W telewizji
        wydaje się miła, wyrozumiała i czuła. To pozory. Pittner pisze, że Ewa Drzyzga
        nigdy nie rozmawia ze swoimi gośćmi przed programem i po nim, a w czasie
        prowadzenia korzysta ze sporządzonej dla niej dokumentacji. Potrafi też wyśmiać
        i poniżyć tych, którzy nie wzbudzą jej sympatii. - Czasami aż żal było patrzeć,
        jak ich niszczy - mówi nasz rozmówca. Oczywiście takie fragmenty zostają
        usunięte podczas montażu - nic nie może zakłócić idealnego wizerunku Ewy.
        Prowadząca swoją złość i frustracje wyładowuje także na
        pracownikach "Rozmów...". Do historii przeszły jej seanse nienawiści wobec
        ludzi tworzących program. Książka porusza też pikantne wątki erotyczne, np.
        romans prowadzącej z młodym dokumentalistą. Za "dobre sprawowanie" chłopak
        został awansowany na wyższe stanowisko.

        Bez echa

        Szkoda, że autor pisze o wielu zjawiskach dotyczących tego programu tak
        ogólnikowo. Nie pokusił się również o to, by pokazać pozytywną stronę tej
        produkcji. Z "Sekretów..." sączy się jad i zawiedzione ambicje autora. Przez to
        książka staje się mniej wiarygodna. Być może niedługo powstanie kolejna -
        "Rozmowa z Ewą D." - zawierająca wiele pikantnych szczegółów z życia gwiazdy.
        • Gość: alina1 Rozmowy w toku IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 21:49
          Jakoś mało wiarygodnie brzmi to co pisze ten Pan. Bez przesady znowu, że ludzi
          na siłę wciskają do jakiego programu. Jakoś nie wierzę.
          Ja sama też kiedyś dostałam maila, miał być program o stracie dzieci. Nie
          potrafiłabym opowiadać o tym przed milionami widzów, więc nie odpowiedziałam.
          Na tym zakończył się kontakt.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka