Dodaj do ulubionych

YCD 17.03.10

17.03.10, 23:26
wreszcie kilka ciekawych twarzy :)
podobala mi sie dziewczyna, ktora odrzucili w Paryzu (bodajze
Ilona), ktora jednak moglaby poprzestac na tancu, a historie
rodzinne zachowac dla siebie.
podobal mi sie Tomek Baranski, ktory wyglada na starszego niz 29
lat, a do tego troche dziwnie mowi. Ale jego łacina naprawde robi
wrazenie.

no i rozbawila mnie Mucha mowiaca o tym, ze zostalo juz niewiele
biletow. Skoro zaprosili parodyste z zeszlego odcinka, to przeciez
mogli zaprosic tych chlopcow od krumpingu ;)
Obserwuj wątek
    • ip.73 Re: YCD 17.03.10 17.03.10, 23:43
      Faktycznie, ciekawi tancerze. Oprócz dziewczyny, co do której Piróg
      miał moralniaka (że odrzucili ją w Paryżu), i Barańskiego, który na
      pewno podniesie poziom tej edycji, mnie się jeszcze podobał występ
      chłopaka z warkoczykami. Nie rozumiem jak mogli go odrzucić na
      kastingu we Wrocławiu z powodu grypy skoro przepuścili tego klienta
      pariodiującego Kaczyńskiego. Podejrzewam, że wiele wyborów było
      kompletnie "od czapy". Dobrze, że chociaż ten się nie poddał i
      przyszedł jeszcze raz, bo ma chłopak potencjał...
      Bardzo mnie cieszy, że jest w tej edycji sporo zawodowych tancerzy.
      I że są starsi. Znudziło mi sie oglądać dzieciaki, którym się
      wydaje, że umieją tańczyć. A tak to jest nadzieja, że będzie
      ciekawie.
      • kubissimo Re: YCD 17.03.10 18.03.10, 00:02
        > Bardzo mnie cieszy, że jest w tej edycji sporo zawodowych
        tancerzy.
        > I że są starsi. Znudziło mi sie oglądać dzieciaki, którym się
        > wydaje, że umieją tańczyć.

        o to to to :) slusznie prawisz :)
        chociaz moze sie okazac, ze starsi, bardziej doswiadczeni tancerze
        nie przekladaja sie na duze ilosci smsow od nastolatek i tvn
        pozaluje :/
        • andywaw Re: YCD 17.03.10 18.03.10, 01:22
          Materiał o jakiejś zawodniczce i tekst jej mamusi: "W wieku pięciu
          lat zapisałam moją córkę na lekcje tańca".
          No, ale czemu się dziwić, skoro całe jury namiętnie mówi "Mi się
          podobało". Mogliby zdać sobie sprawę, że właśnie tacy jak oni (czy
          nam się to podoba, czy nie) wpływają na polską mowę nastoletniej
          gawiedzi w tym kraju.
    • aguszak Re: YCD 17.03.10 18.03.10, 09:17
      ja nie rozumiem kompletnie dwóch ocen masy jurorskiej:
      1. chłopaka, który przepadł gdzieś tam wcześniej, chyba w Paryżu,
      który zatańczył chyba współczesny we wczorajszym odcinku, kiedy to
      wysłali go na dogrywkę z hip-hopu - oni się nim zachwycali już po
      pierwszej solówce, która mi się w ogóle nie podobała, jakiś taki
      nieporadny się wydawał, a jury piało, że 2 lata, że takie postępy i
      że cieszą się niezmiernie, że taki tancerz do nich trafił właśnie
      teraz... hę?... na szczęście podobało mi się już bardziej to, co
      pokazał w tym hip-hopie ;)
      2. dziewczyny, z asymetryczną fryzurką, która zatańczyła pomiesznie
      brodway'u ze współczesnym, wg niej opisywane, jako spotkanie
      drinkniętych koleżanek, które podrywają w barze/dyskotece facetów -
      podobało mi się to przeogromnie, z dużą lekkością i humorem
      zatańczone, nie jakieś ciężkie smuty (które mnie także wzruszają),
      ale ona po prostu pokazała coś innego i fajnego, a jury w kółko, że
      nie było tam jej, osobowości, tylko świetna choreografia przykryła
      niejako ją samą i też wysłali ją na dogrywkę - no heloł! ta
      dziewczyna była po prostu przefantastyczna!
    • bell82 Re: YCD 17.03.10 18.03.10, 10:10
      a mi sie nie podoba ze Egurola wział sobie swoich 5 tancerzy z Egurola Dance i
      Volt-u m.in Ilone Bekier, Kaskie Mieczkowska, Barańskiego itd czyzby pozostali
      to przykrywka do wypromowania swoich tancerzy?? ale to tylko moje zdanie i
      prosze po mnie nie jechac ;]
      • claire_s Re: YCD 17.03.10 18.03.10, 10:25
        z uczestnikow najbardziej podobala mi sie Kamila tanczaca pijana
        laske, fantastyczna choreografia, calosc wyrozniajaca sie i
        oryginalna.

        po Baranskim zostal niesmak, nie wiedzialam, ze jest ich wiecej z
        tej stajni. jak w amerykanskim YCD do finalu wszedl wychowanek osoby
        z jury, to usunieta ja z oceniania programu, zeby nie bylo posadzen
        o specjalne traktowanie i niesprawiedliwe oceny. a u nas dla nikogo
        nie jest problemem, ze np taki Baranski pracuje dla Eguroli i
        kumpluje sie ze wszystkimi z jury. teraz sie okazuje, ze pracownikow
        Eguroli jest az 5, jestem naprawde w szoku.
        • princessroyal Re: YCD 17.03.10 18.03.10, 10:40
          A Mucha to tak "mądro gada" ,ze az nie mogę tego słuchać,ona w tym
          jury jest najważniejsza,niczym maggi w zupie,wyraznie byla
          zazdrosna ,gdy Equrola zachwycił się Kamilą ,to przecież
          ona ,Mucha ,jest najbardziej sexi,a tekst o tym że niektóre
          dziewczyny ją kręcą był żenujący.
          • dona.a Re: YCD 17.03.10 18.03.10, 19:40
            princessroyal napisała:

            > A Mucha to tak "mądro gada"(...)
            > tekst o tym że niektóre
            > dziewczyny ją kręcą był żenujący.

            O ile dobrze pamiętam, to Mucha mówiła coś o swoich związkach
            damsko-damskich w wywiadzie prowadzonym przez Mołek, tzn.
            sugerowała, że ma taki "incydent" w życiorysie, głównie to chyba
            chodzi Jej o to, żeby utrzymać wizerunek skandalistki, nie podoba mi
            się jako jurorka, taka wydmuszka, podobnie jak Foremniak w Mam
            Talent.
    • spacey1 Re: YCD 17.03.10 18.03.10, 11:01
      Barański mnie totalnie zachwycił, a raczej jego taniec, bo poza tym ma pewnie
      braki w wymowie ;) Wydaje mi sie, że w tym programie pojawia sie wielu tancerzy
      prawie profesjonalnych, tylko nie są szerzej znani, akurat barański gdzieś tam
      sie pojawiał jako chłopak edyty Herbuś i stąd troszke jest kojarzony.
      pamiętacie, w Idolu było wiele osób kształconych przez Zapendowską i nie było z
      tego powodu larum.
      Zobaczymy, czy będzie faktycznie faworyzowany przez jury.
      • claire_s Re: YCD 17.03.10 18.03.10, 11:11
        ja nie mam nic przeciwko profesjonalnym tancerzom, niech sie
        pojawiaja w programie, tylko poziom bedzie wyzszy. problemem jest
        to, ze Baranski i inni wymienieni pracuja dla przewodniczacego jury,
        a skoro to ich pracodawca to chyba nie moze byc obiektywny oceniajac
        ich w programie? skoro ich zatrudnil u siebie w firmie, to znaczy,
        ze ocenia ich wysoko. poza tym im dluzej ci tancerze utrzymaja sie w
        programie, tym bardziej beda znani, co podniesie ich atrakcyjnosc
        jako pracownikow Egurroli. cala sytuacja budzi zbyt wiele
        watpliwosci.
        • claire_s Re: YCD 17.03.10 18.03.10, 11:16
          poza tym zauwazcie, ze nikt sie do tych znajomosci i stosunkow pracy
          nie przyznal, wszyscy udawali, ze widza sie po raz pierwszy- chyba
          Egurrola powiedzial Baranskiemu "przejechalismy cala Polske, zeby
          znalezc takich jak ty
          ", dobre zarty. moze gdyby powiedziano
          wprost kto jest kim i zapewniono, ze zadnej taryfy ulgowej nie
          bedzie, to nie byloby takiego niesmaku.
          • aguszak Re: YCD 17.03.10 18.03.10, 11:40
            Tak dla niepoznaki, dostało mu się od Piróga, że niby tańczy tyle
            lat, a nie panuje nad dłońmi, że ma powykręcane ręce, czy jakoś
            tak...
            Swoją drogą, co innego, jak przychodzą do programu ludzie, którzy
            uczyli się w szkołach/na warsztatach, które prowadzili jurorzy, ale
            jak ktoś jest etatowym nauczycielem w szkole Egurroli, to... no
            właśnie, już samo to powinno go noblilitować i dawać mu renomę w
            środowisku, do czego mu potrzebny taki program?? żeby jeszcze
            bardziej się wylansować?? Myślałam, że YCD jest dla ludzi, którzy są
            diamentami, ale które trzeba dopiero wydobyć na światło sławy,
            oszlifować! Przepraszam, co szlifować u zawodowego tancerza, który
            nic innego nie robi od dzieciństwa, a jest już dojrzałym człowiekiem
            i artystą?
            Dla sprawiedliwości: takie same miałam wątpliwości przy "Glebie",
            kiedy dowiedziałam się, że ten facet nawet już robił oprawę
            choreograficzną do przedstawiń muzycznych i innych takich projektów,
            w których podobno współpracował z Pirógiem, choć bardzo podoba mi
            się, jak tańczy i uważam, że zasłużenie wygrał, ale... jednak jakiś
            niesmak pozostał...
          • ip.73 Re: YCD 17.03.10 18.03.10, 13:38
            A w sumie po co mieli się przyznawać do znajomości z Tomaszem B.?
            Piróg i Barański są z jednego teatru tańca, KKT Szlufikowej, dla
            Egurroli Tomasz pracuje, a z Muchą tańczył w TzG, bodajże kawałek
            tanga. Każdy, kto choć trochę interesuje się tańcem, o tym wie. To
            samo dotyczy wspomnianych dziewczyn - ich koneksje są znane. W tym
            programie większość osób tańczy zawodowo, z wyjątkiem osobnika-
            parodysty, który pojechał do Tel-Avivu jako maskotka (chyba),
            wszyscy tańczą po kilka/kilkanaście lat. I dobrze. Wreszcie jest
            nadzieja na dobry poziom finałowych występów, bo wcześniej bywało
            różnie. Natomiast ostatecznie nie decyduje jury, więc te konksje
            towarzyskie nie mają aż takiego znaczenia.



            claire_s napisała:

            > poza tym zauwazcie, ze nikt sie do tych znajomosci i stosunkow
            pracy
            > nie przyznal, wszyscy udawali, ze widza sie po raz pierwszy- chyba
            > Egurrola powiedzial Baranskiemu "przejechalismy cala Polske,
            zeby
            > znalezc takich jak ty
            ", dobre zarty. moze gdyby powiedziano
            > wprost kto jest kim i zapewniono, ze zadnej taryfy ulgowej nie
            > bedzie, to nie byloby takiego niesmaku.

            • claire_s Re: YCD 17.03.10 18.03.10, 14:29
              mnie osobiscie nie przeszkadzaja zawodowi tancerze w programie, to
              taki zawod, ze zaczyna sie bardzo wczesnie, zreszta kazdy tancerz w
              czyms sie specjalizuje a w programie trzeba bedzie pokazac
              wszechstronnosc.
              ale to nie zmienia faktu, ze jury powinno byc bezstronne, a o taka
              bezstronnosc w stosunku do pracownika/kumpla raczej trudno. i
              koneksje towarzyskie maja znaczenie, bo do polowy programu to jury
              decyduje kto zostaje.
              ale zgadzam sie, ze wreszcie jest szansa na dobry poziom taneczny.
      • spacey1 Re: YCD 17.03.10 18.03.10, 13:53
        Juz abstrahując od tych spraw zależności i podległości, to muszę raz jeszcze
        napisac - dla mnie on był po prostu niesamowity. Ten Barański. No cos pięknego
        po prostu.
        • sedno-sprawy Re: YCD 17.03.10 18.03.10, 17:53
          A mnie się nie podoba udział zawodowców w tym programie. To psuje
          konwencje programu i wypacza wynik rywalizacji. Jesli ktoś jest
          zawodowcem to niech jeżdzi na profesjonalne zawody a nie bierze sie
          do rywalizacji z amatorami, których moze jeszcze uczy w któreś ze
          szkół tańca. No a jeśłi jeszcze znają się z jury...niedopuszczalne
          • bell82 Re: YCD 17.03.10 18.03.10, 18:59
            na któryms forum wyczytałam iz wszyscy ze stajni Eguroli dostali sie do
            14..hmmmmmmm..poza tym podobna sytuacja była w którejś edycji w USA i dziewczyna
            została zdyskwalifikowana, chociaz przeszła przez casting..okazało sie ze tez
            jest podopieczna jednego z jurorów..
          • kubissimo Re: YCD 17.03.10 19.03.10, 10:22
            a czy gdziekolwiek jest powiedziane, ze to konkurs dla amatorow?
            wydaje mi sie, ze to po prostu konkurs dla mlodych tancerzy, a wiadomo, ze w tej branzy (w przeciwienstwie do konkursow wokalnych typu IDOL) raczej nie ma szans na znalezienie samouka, ktory cwiczyl tylko w lazience przed lustrem ;) Takie osoby widzimy na materialach z castingow i efekt koncowy jest pomiedzy 'zabawny' a 'zenujacy'.
            tak naprawde szansze maja tylko ci, ktorzy spedzili lata na sali prob.
            • krzysiek.wa_wa Re: Amatorzy, czyli Zawodowcy 19.03.10, 11:51
              kubissimo napisał:

              > a czy gdziekolwiek jest powiedziane, ze to konkurs dla amatorow?

              Piróg i Egurrola wielokrotnie na castingach powtarzali
              że szukają wszechstronnych tancerzy
              którzy mają talent, już dużo umieją
              ale na warsztatach i w finale jeszcze się czegoś nauczą

              a to moim zdaniem zdecydowanie wyklucza
              zawodowych trenerów tańca
              • krzysiek.wa_wa Re: Amatorzy, czyli Zawodowcy 23.03.10, 10:58
                ja myślę, że powinna być jasna formuła programu

                czy to jest
                "Taneczna Szansa na Sukces" (dla amatorów)
                czy
                "Taniec z Gwiazdami bez Gwiazd" (dla zawodowców)

                a problem,
                "czy jest jest dość dużo dobrych amatorów w Polsce" ???

                no cóż...
                jak jest za mało
                to niech robią konkurs raz na dwa lata
                a nie dwa razy do roku, jak dotychczas...

                --
                23 marca = Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej
                • claire_s Re: Amatorzy, czyli Zawodowcy 23.03.10, 12:07
                  krzysiek.wa_wa napisał:
                  > ja myślę, że powinna być jasna formuła programu

                  ale chyba nie da sie w tym zawodzie zdefiniowac zawodowca. pamietna
                  Kasia Kubalska byla po szkole baletowej, wiec jak by nie patrzec
                  byla zawodowa tancerka, a jednak bez doswiadczenia. a jesli jakis
                  samouk Zosia uczy dzieci hip hopu w domu kultury w Pcimiu, to czy
                  tez powinna byc zdyskwalifikowana jako zawodowiec?
                  wg mnie nie da sie okreslic granic, stad ich brak.

            • aguszak Re: YCD 17.03.10 19.03.10, 14:01
              dobrze, zgodzę się co do TANCERZA zawodowego, bo w końcu nikt
              dyplomu nie dostaje, chyba, że po szkole baletowej ;) ale, jeżeli
              ktoś jest NAUCZYCILEM/INSTRUKTOREM tańca, to przepraszam, ale udział
              w takim programie godzi właśnie w jego dotychczasowe kompetencje -
              takie jest moje zdanie. Bo co innego dla tego typu zawodowca
              kształcić się, doszkalać w zakresie właśnie uczenia innych,
              choreografii itp., a co innego uczyć SIĘ tańca, bo co sobie pomyślą
              dotychczasowi uczniowie, że ich nauczyciel odstawiał do tej pory
              fuszerkę, skoro jeszcze nie jest doskonały w technice tańca? Np.
              taki zarzut Piróga, że nawet w swojej technice ma poważne
              niedociągnięcia...
              • kubissimo Re: YCD 17.03.10 19.03.10, 14:30
                gwoli scislosci Piróg czepial sie techniki w jazzie (pierwsza czesc
                wystepu Tomka), ktory nie jest specjalnoscia Baranskiego. O czesci z
                lacina sie nie wypowiadal, tylko skrytykowal podspiewywanie pod
                nosem.

                i jak widac bycie specem w jednym gatunku nie oznacza, ze taka osoba
                nie moze sie nauczyc czegos zupelnie nowego, badz podszkolic sie w
                tym, w czym jest slabsza.
                Szczerze mowiac nie bardzo rozumiem te zarzuty o bycie
                intstruktorem. Taniec to dosyc kosztowna pasja i mysle, ze
                zdecydowana wiekszosc tancerzy chcac zarobic na swoja edukacje
                gdzies kogos uczy. Mysle, ze nawet tak "zielone" osoby jak Patryk z
                2 edycji maja na swoim koncie doswiadczenia pedagogiczne.

                natomiast zgadzam sie w kwestii zarzutow o przyjmowanie do
                programu 'krewnych i znajomych' oraz podwladnych jury. Jest to
                bardzo nieetyczne, chociaz z drugiej strony strony to srodowisko w
                Polsce jest na tyle wąskie, ze pewnie ciezko znalezc ludzi
                wyszkolonych, doswiadczonych i bez zadnych znajomosci w branzy.
                • ip.73 Re: YCD 17.03.10 19.03.10, 16:21
                  Bodajże w 3. edycji YCD była Roksana "Roxy" bliska koleżanka Piróga
                  i wtedy on na którymś lajfie tłumaczył, że się znają, nawet bardzo
                  dobrze, ale że to jest w sumie normalne, bo większość tancerzy w tym
                  kraju się zna i koleguje vel współpracuje przy różnych projektach.
                  Do mnie to tłumaczenie przemawia, jest logiczne. W sumie jest to już
                  5. edycja programu i nie spodziewajmy się znowu, że gdzieś się jakiś
                  nieodkryty diament uchował. Ludzie przychodzą po kilka razy, do
                  skutku, przyszedł sobie i Barański, który ma nadzieję sprawdzić się
                  w innych technikach i stać się popularnym za swoje osiągnięcia, a
                  nie tylko za bycie eksem EH. Moim zdaniem nie ma sensu go krzyżować
                  zanim program na dobre się zaczął, tylko lepiej sprawdzić, jaki to
                  tancerz, jak sobie naprawdę radzi, czy jest świetny, czy też
                  przereklamowany itd.


                  kubissimo napisał:

                  > natomiast zgadzam sie w kwestii zarzutow o przyjmowanie do
                  > programu 'krewnych i znajomych' oraz podwladnych jury. Jest to
                  > bardzo nieetyczne, chociaz z drugiej strony strony to srodowisko w
                  > Polsce jest na tyle wąskie, ze pewnie ciezko znalezc ludzi
                  > wyszkolonych, doswiadczonych i bez zadnych znajomosci w branzy.
                  • claire_s Re: YCD 17.03.10 19.03.10, 18:37
                    taneczne umiejętności Barańskiego są zupełnie nieistotne w kwestii
                    etycznej, która mnie na przykład najbardziej frapuje. zresztą to
                    przecież nie jego wina, tylko organizatorów programu i formuły,
                    która na to pozwala.

                    i tak sobie myślę, że skoro nie ma w Polsce 14 dobrych tancerzy,
                    którzy nie są znajomymi/pracownikami/współpracownikami Piróga i
                    Egurroli, to czy ten program w ogóle ma sens?

                    a nowi tancerze jak najbardziej się pojawiają, pierwsza edycja była
                    2,5 roku temu, niektórzy mogli być wtedy za młodzi, za słabi, w
                    końcu umiejętności tancerza nie są dane raz na zawsze.
                    • sid.leniwiec Re: YCD 17.03.10 19.03.10, 18:51
                      > i tak sobie myślę, że skoro nie ma w Polsce 14 dobrych tancerzy,
                      > którzy nie są znajomymi/pracownikami/współpracownikami Piróga i
                      > Egurroli, to czy ten program w ogóle ma sens?

                      O - to, to. Zatrudnianie podwładnych to jedno, dobrych znajomych drugie - bo
                      jestem w stanie uwierzyć, że to środowisko jest na tyle hermetyczne, że wszyscy
                      się znają. Ale trzecią sprawą jest brak informacji o tym, że są to podwładni,
                      znajomi, ludzie z którymi się współpracowało. No ale tego typu programy kreują
                      takie historie o osobach, które wzięły się "znikąd", a później okazuje się, że
                      to profesjonaliści pełna gębą. Np. akordeonista z Mam Talent - ja nie mam nic
                      przeciwko temu, że ten facet jest wykładowcą na AM, ale dlaczego w trakcie
                      trwania programu nikt się na ten temat nawet nie zająknął, tylko kreowano go na
                      grajka ze starówki? To mnie wkurza.

                      Nie zmienia to faktu, że Barański był znakomity i czuję, że ten facet nie raz
                      powali mnie na kolana. Podobała mi się blondynka, która dostała bilet jako
                      pierwsza, dziewczyna o orientalnej urodzie, która była w Paryżu, chłopak z
                      warkoczykami i fantastyczna dziewczyna od tańca o podrywających kumpelach,
                      świetna i oryginalna była, nareszcie coś innego. Moim zdaniem w tańcu właśnie
                      pokazała osobowość i poczucie humoru, a nie, że choreografia ją przytłoczyła.
                      Jeśli chodzi o uczestników, to ten odcinek był najlepszy z dotychczasowych
                      castingowych.
                    • dona.a Re: YCD 17.03.10 19.03.10, 20:57
                      claire_s napisała:

                      > i tak sobie myślę, że skoro nie ma w Polsce 14 dobrych tancerzy,
                      > którzy nie są znajomymi/pracownikami/współpracownikami Piróga i
                      > Egurroli, to czy ten program w ogóle ma sens?

                      Oczywiście, że są, tylko wydaje mi się iż mają pełną świadomość, że
                      sito Egurroli i Piróga jest dla nich nie do przejścia z powodów
                      bynajmniej nie merytorycznych;)
                      • aguszak Re: YCD 17.03.10 22.03.10, 14:00
                        a tutaj kolejny "kwiatek"? ;)
                        www.plotek.pl/plotek/1,78649,7683003,Oszustwo_w_YCD__Uczestniczka_tancerka_Egurroli_.html
                        • claire_s Re: YCD 17.03.10 22.03.10, 15:35
                          bell82 juz wczesniej wymienila nazwiska tancerzy Egurroli, tlumnie
                          wystapili w ostatnim odcinku. i z tego co czytalam wszyscy weszli do
                          finalowej 14.
                          no ale tego juz nie zmienimy, pozostaje sie cieszyc, ze rywalizacja
                          bedzie zacieta i na poziomie.
      • dona.a Re: YCD 17.03.10 18.03.10, 19:47
        spacey1 napisała:

        > Barański mnie totalnie zachwycił, a raczej jego taniec
        > Zobaczymy, czy będzie faktycznie faworyzowany przez jury.

        Podobała mi się ocena Piroga, mimo, że zapewne z Barańskim znają się
        jak łyse konie, Piróg w sposób profesjonalny wytknął mu błędy i
        myślę, że w kolejnych odcinkach zachowa ten obiektywizm, ciekawe jak
        poradzi sobie Egurrola z ocenianiem swojego tancerza i instruktora.
        • barozra Re: YCD 17.03.10 21.03.10, 17:59
          no wlasnie, moze dlatego Pirog go skrytykowal, zeby nie wzbudzic
          podejrzen, ze sie znaja..... a nawet jak sie to wyda to Pirog zawsze
          moze powiedziec: "o przepraszam, mnie do tego nie miejszajcie, bo ja
          swoje zdanie wypowiedzialem".... sprytnie

          a tak w gole abstrahujac od wszystkiego, etyczne to czy nie etyczne -
          za pieniadze mozna zrobic wszystko - tym bardziej w programie takim
          jak YCD, gdzie ludziom sie kit wciska, ze niby to wszechstronnych
          tancerzy szukaja... naturalnych talentow.... bez koneksji z jury...
          to bajeczki dla grzecznych dzieci. Takie numery TVN robi nie po raz
          pierwszy i albo powinnismy to zaakceptowac albo wylaczyc Tv.
    • krzysiek.wa_wa Re: parodysta z YCD 10.03.2010 19.03.10, 11:34
      kubissimo napisał:

      > Skoro zaprosili parodyste z zeszlego odcinka, to przeciez
      > mogli zaprosic tych chlopcow od krumpingu ;)

      to się chyba nie powinno powtórzyć
      tu widać
      youcandance.plejada.pl/47,12678,10,odcinek_2_-_wszystkie_wystepy,1,wideo.html#autoplay
      Egurrola uległ nastrojowi
      podał bilet, uścisnął dłoń i zaraz potem złapał się za głowę!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka