Dodaj do ulubionych

Rodzice Zyty

04.01.12, 22:54
Rodzice Zyty to rodzice roku 2012!
Wszystko co zle zwalaja na koparkowego, wybiela Zytke w kazdym calu i nie przeszkadza im wcale, ze corka lamie zasady moralne, katolickie (w koncu maja z Michalem slub koscielny) i nosi dziecko kochanka. Zytka ma wrazenie, ze zrobila zle, ale mama szybko to wrazenie zaciera.

Ale w sumie Elzunia nie lepsza, skoro marzy, zeby Michalek spiknal sie na nowo z Kinga.
Obserwuj wątek
    • eo_wina Re: Rodzice Zyty 04.01.12, 22:55
      Elzunie to tam jeszcze usprawiedliwic mozna, bo chce, zeby wnuki mialy pelna rodzine.
      Ale ta matka Zyty - normalnie, niech no bym miala pod reka jakie kartony!!!!!!! Wrrrr....
      • Gość: Ramona Re: Rodzice Zyty IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.12, 10:02
        Elżunia to takie same ziólko jak państwo pulkownikostwo - Zyta jest żoną Qrdego i powinna to przyjąć do wiadomości (wszak o tym, że Zyta się puszcza i dala się zbrzuchacić gachowi na razie nic nie wie), a nie lazić i smęcić, jak to Zyta jest "obca", a Kinga taka jej bliska (już zapomniala, jak Kinga w żylę dawala i robila za putanę?to jeszcze może wrócić).Argumentacja pani pulkownikowej, że Zytka "i tak dlugo wytrzymala z koparkowy" powalająca.Zyta chyba nie sądzila, że wychodzi za profesora uniwersytetu, a praca na koparce to tylko jego hobby?
        • eo_wina Re: Rodzice Zyty 05.01.12, 15:29
          Ramonko, pedze w obrone wziac Elzunie, gdyz albowiem lubie ja ogromnie :-)
          Otoz Kinia zmienila sie, dorosla, teraz jest bardzo wazna pania ksiegowa, najlepsza we Warszawie calej, o ktora bije sie Elmed z Fejskrimem. Teraz siedzi na Sadybie, a jakze, bo ma nagotowane, wyprane, wyprasowane, to i lepszym okiem spoglada na swiat, a co za tym idzie i Elzuchnie blizsza sie stala. Ciekawe tylko, ze wpadlszy na pomysl jej przemiany i ponownego spikniecia z Qrdym z Zyty zrobiono zolze pierwszej wody, a ja wybielono i postawiono za wzor matki na medal (a jeszcze z rok temu zarli sie oboje z Qrdym, ze ona dzieci zaniedbuje). Zytka generalnie ma doopie rodzine Qrdego i jego samego. No i dobrze, czy wszystkie synowe musza kochac swoich tesciow, nawet tych najlepszych? Jednakowoz z ta pogarda dla meza przegiela.
          Zytka ma mamcie, dla ktorej jest najwspanialsza. Co z tego, ze zrobila bok mezowi, To jest bardzo niewazne. Wszak i tak dlugo z tym "koparkowym" (w morde bym jej za to okreslenie strzelila) wytrzymala.
          Bardzo mnie ciekawi, co bedzie mial do powiedzenia pan pulkownik Knorrowi, bo podobno maja sie spotkac i gadac.
          • Gość: Ramona Re: Rodzice Zyty IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.12, 16:11
            Reasumując - takie Kingi i Zyty to się potrafią dobrze w życiu ustawić.Kinga-putana-narkomanka ma pelną obslugę na Sadybie(czy ona w jakikolwiek sposób doklada się "do życia", czy tylko zaszczyca Elżunię i Knorra swoją obecnością i obecnością "chlopców"?) i alimenty od koparkowego, Zytka-puszczalska ma wsparcie finansowe i każde inne u starych, takie to pożyją.
            P.S.Mam nadzieję, że Kingę jeszcze mroczny swiat dragów wciągnie i Elżunia zrobi wielkie oczy;)
                • shatmach Re: Rodzice Zyty 05.01.12, 18:20
                  He, no i mieliśmy przykład tego jaką Zycia ma mamuśkę. Laska zdradza faceta, jest w ciąży z innym, a mamusia, że powinien ją całować po rękach, że tyle z nim wytrzymała. Ten tekst mnie zabił. :]
                        • myszka1969 Re: Rodzice Zyty 05.01.12, 23:40
                          Jak słucham rozmów Zyty z matką to szlag mnie trafia- przeciez to nie wiadomo czy sie śmiac czy płakać :) :(...Ten wątek juz mnie męczy na maksa bo przy całym zdemoralizowaniu Zyty jest strasznie dziecinny...
                          A jej matka to przeciez sodoma i gomora, corka ma chociaz wyrzuty sumienia a ta na to, że zdradziła bo to wina Michała..:) :(
                          Zastanawia mnie, kim własciwie był i jest Michał dla rodziców Zyty o niej samej nie wspominając bo najwyraxniej źle wybrała..c.zy chcieli na siłę ją ochajtać czy jak??...Dlaczego tak niepowaznie traktują Michała?...
                            • lilith76 Re: Rodzice Zyty 06.01.12, 19:27
                              To co się teraz dzieje w rodzinie pułkownikostwa, to taki piękny festiwal hipokryzji. Scenarzysta chyba chce napisać jakiś kawałek godny "Wesela" Smarzowskiego :)
                              Najlepsze to to, że zapewne pełno takich rodzin dookoła.
                          • deczko Re: Rodzice Zyty 06.01.12, 14:16
                            A pamietacie jak matka Zyty zabiegala, zeby pulkownik przekonal sie do Michala, jak sie tym Michalem zachwycala z Elzbieta po knajpach sie umawiala, byle by Zytka miala meza??
                            Dlatego taka zmiana u matki Zyty, troche dla mnie zgrzyta i cuchnie fuszerka scenarzystow, ktrzy klepia banal za banalem. Glupia, puszczalska Zyta- wina nagle zidiocialej matki. O ojcu Zyty sie nie wypowiadam, bo on byl zawsze na nie dla Michala i tylko hawira na Sadybie, oraz wyksztalcona Elzunia przycmily podly zawod Qurdego.
    • deczko Rodzice Kingi 06.01.12, 15:42
      Rodzice Kingi tez nie lubili Michala, a przeciez byl dobra partia dla ich corki bylej narkomanki bez wyksztacenia. A przeciez po wyznaniu, ze Oskar jest seksoholikiem, w ogole nie bylo zadnego napietnowania ziecia, przeciwnie nie byli tym jakos specjalnie zgorszeni. Jeskli dobrze pamietam, to jak Kinga zostala prostytutka, a pozniej narzeczona swojego alfonsa, to oni tego kolesia traktowali lepiej niz Michala. Michal to w ogole antypatyczny typ, ale do kobiet to on szczescia nie ma. Zwlaszcza jak gra go ten nowy aktor, zrobili z niego dupe wolowa, ktora kazda babka roluje jak moze.
      • myszka1969 Re: Rodzice Kingi 06.01.12, 16:27
        No Michał moze i dupa ale przeciez w gruncie rzeczy poczciwy z niego facet...Nie wiem czemu go tak surowo oceniacie...
        Co do jego związku z Zytą to wg mnie nadawali na całkowicie innych falach... oni w ogole nie powinni byli sie zejść...póxniej to juz chyba nie było niczyjej winy, że sie miedzy nimi nie ułożyło.
        Ale Michał przeciez mimo to nie zdradzał!
    • eo_wina Re: Rodzice Zyty 06.01.12, 23:06
      Bo Qrdego spotkala zasluzona kara za pozostawienie ciezarnej Bogny, ktora probowala odebrac sobie zycie. Wczesniej laski lepily sie do niego jak mucha do go...na. Po Bognie - jakies fatum: na poczatku Kinga - wiadomo jak bylo, nastepnie ta panna z synem (grala ja Zielinska), ktora maloznek pral dosc mocno, ale ktora i tak do niego wrocila, pozniej ta walnieta Justysia ze sklepu jubilerskiego zdaje sie. Teraz Zytka. No az mi go szkoda, biedaka.
          • Gość: ikarr Re: Rodzice Zyty IP: *.internetia.net.pl 07.01.12, 06:32
            Wtedy, jak za nim wszystkie szalały ( była jeszcze małolata Górska jako córka jakiegoś działacza w typie Rutki, co grał Jakubowski ), rolę Michała grał Wieczorkowski, to i nie dziw, że za tamtą fizjonomią szalały ( a i za pewnym luzem i wdziękiem młodego piłkarza ). Nowy Michał nie ma warunków tamtego, zostało mu tylko "kurde, Zyta", jako jedyna forma wyrażania ekspresji.
            • myszka1969 Re: Rodzice Zyty 07.01.12, 09:15
              No Michał zachowuje się przecież jak gó...arz z tym swoim "kurde"...Przy tym cały czas mam wrażenie jakby Zyta traktowała go jak nierozgarniętego syna w wieku buzowania hormonów a nie za partnera...Przecież ten wątek z przyjęciem Zyty dla jej koleżanek był tego dobitnym przykładem...
              Chyba żadna żona nie prosi męża by wyszedł z domu na czas przyjęcia jej gości (do licha, chyba goście tez są wspólni a jeśli chciała się spotkać np. w gronie przyjaciółek ze szkolnych lat to takie imprezy uskutecznia sie na neutralnym gruncie) a ten zamiast się sie jej przeciwstawic i wybić jej z głowy takie pomysły, po prostu zwala się jej na głowę nie tylko sam ale do tego dziećmi :) :(...No przeciez kazdego by to wkurzyło nie tylko rozkapryszoną Zytę więc trudno sie dziwić, ze między nimi kompletnie nic nie trybi.

              On na pewno jest dupa - daje sobą na kazdym kroku manipulować swojej pięknej i rozpuszczonej żoneczce ale tez nie chce w żaden sposób dostosowac się do niej a facet moze przeciez byc typem pantoflarza i moze byc wszystko ok.

              Nie znam innych wątków z Michałem w roli główniej ale Casanowy on mi absolutnie nie przypomina :)
    • vvvvv_vvvvv Re: Rodzice Zyty 27.01.12, 22:30
      Nie mogę już słuchać rozmów Zyty z rodzicami!

      W dzisiejszym odcinku znów się nieźle koparkowemu dostało. Jakim prawem on żąda, aby Zyta wyprowadziła się z jego mieszkania? Gdzie ma się podziać jego ciężarna żona (szkoda tylko, że zapominają, że ta żona go zdradzała i to właśnie z kochankiem jest w ciąży)? Bo nie chcą, żeby ona była stratna!

      Co za ludzie?! Tylko kartony im się należą
      • Gość: Alina Re: Rodzice Zyty i rodzice Agi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.12, 09:17
        vvvv_vvvvv napisała:

        > Nie mogę już słuchać rozmów Zyty z rodzicami!
        >
        > W dzisiejszym odcinku znów się nieźle koparkowemu dostało. Jakim prawem on żąda
        > , aby Zyta wyprowadziła się z jego mieszkania? Gdzie ma się podziać jego ciężar
        > na żona (szkoda tylko, że zapominają, że ta żona go zdradzała i to właśnie z ko
        > chankiem jest w ciąży)? Bo nie chcą, żeby ona była stratna!

        Bo NIE CHCĄ, zeby ona BYŁA STRATNA
        i tu jest pies pogrzebany. Oni są rodzicami Zyty i jej dobro jest dla nich najwyższym priorytetem. Ja wiem, że są wredni wobec Michała, że nie mają prawa etc. Za to za Zytą stoja murem i żeby nie wiem co zrobila stać będą. Na drugim zaś biegunie znaleźli się superkochający rodzice Agi Lubicz. Te ich rady : jedź, córko na drugi koniec świata, tam dojrzeje twój n-ty kociołapski niedobrany związek, tam zrobisz karierę niebotyczną, premierem Australii zostaniesz co najmniej. A znaczą te rady co następuje: zejdź nam z oczu najlepiej na zawsze, razem z tą Zosieńką, co nas obchodzi dorastanie wnuczki, będziemy mieli święty spokój na sączenie koniaczków, bo przeciez Olka lada dzień wyląduje w psychiatryku u boku swego cudownego partnera.
        • myszka1969 Re: Rodzice Zyty i rodzice Agi 28.01.12, 09:59
          Ja juz wprost nie moge patrzeć na ten wątek...Jeszcze Zyta zachowuje się w miare honorowo a propos tego mieszkania (i przeciez z godnie z prawem) a te bezczelne i kretyńskie gadki jej starych juz mi włażą w zęby na całego! Kurde, jeszcze Michał ma mieć jakies obowiązki wobec Zyty??! No już momentami czuję się jakbym oglądała nie Klan a Alicję w krainie Czarów!
          • konwalka Re: Rodzice Zyty i rodzice Agi 28.01.12, 10:25
            Gdzie ma sie podziać, przepraszam, kto?! Ciężarna kto? Żona? chyba ciężarna dziwka?
            przecież tym starym debilom juz kompletnie poodbierało resztki rozumów
            Stoja przejęci i pomstują na prostego zięcia, któremu babsztyl przyprawił rogi do nieba, pie... jak Kacper suke az sie rzygac chce
            pan pułkownik czy tam general powinien od koparkowego raz dostac strzala na odlew
            sad by zrozumial, ze to afekt
            michał w tym watku jest dla mnie oazą spokoju
            I- nie myślałam, że to napiszę kiedykolwiek- ma wielką klase
            • deczko Re: Rodzice Zyty i rodzice Agi 28.01.12, 11:49
              Oni to mieszkanie kupili po slubie, tam sa chyba wlozone pieniadze z mieszkania Zyty? Czy sie myle? Bo jesli tak, to dlaczego Zyta ma sie wyprowadzac? Prawnie dziecko jest Michala, wiec aktualnie to jakim prawem on kaze sie Zycie wynosic? Gdyby miala to swoje mieszkanko, to by spylala, ale ona teraz taka honorowa, ze i mieszkania i pracy nie ma.
          • korkos Re: Rodzice Zyty i rodzice Agi 01.02.12, 11:08
            myszka1969 napisała:
            > Ja juz wprost nie moge patrzeć na ten wątek...Jeszcze Zyta zachowuje się w miar
            > e honorowo a propos tego mieszkania (i przeciez z godnie z prawem) a te bezczel
            > ne i kretyńskie gadki jej starych juz mi włażą w zęby na całego! Kurde, jeszcze
            > Michał ma mieć jakies obowiązki wobec Zyty??! No już momentami czuję się jakby
            > m oglądała nie Klan a Alicję w krainie Czarów!

            I o to się "rozchodzi", moja droga, żeby właśnie emocje tobą targały, żebyś już nie mogła patrzeć na ten wątek, żeby te ich kretyńskie gadki właziły ci w zęby na całego ... Za to właśnie biorą pieniądze scenarzyści, reżyserzy, aktorzy, za to płacą reklamodawcy i "lokujący produkty"... Gdybyś patrzyła na to obojętnie i gadki nie "właziły ci w zęby", producenci proszku do prania nie dawaliby reklam i telewizja raz dwa zwinęłaby klanowy interes...
            :-))
        • vvvvv_vvvvv Re: Rodzice Zyty i rodzice Agi 28.01.12, 13:17
          Gość portalu: Alina napisał(a):

          > Bo NIE CHCĄ, zeby ona BYŁA STRATNA
          > i tu jest pies pogrzebany. Oni są rodzicami Zyty i jej dobro jest dla nich najw
          > yższym priorytetem. Ja wiem, że są wredni wobec Michała, że nie mają prawa etc.
          > Za to za Zytą stoja murem i żeby nie wiem co zrobila stać będą.

          Ja wiem, że oni stoją po stronie córki i stać będą, choćby nie wiem co zrobiła, ale są jakieś granice. Wszyscy dookoła są źli, tylko nie ich biedna, skrzywdzona córeczka. Dlaczego ona ma być STRATNA? Przecież to jest mieszkanie Michała, ona ma swoje po ciotce, które wynajęła (nawet była wczoraj mowa o tym), więc pokrzywdzona nie będzie. Jeżeli nie ma się chwilowo gdzie podziać, dopóki jej mieszkanie się nie zwolni, powinna wprowadzić się do rodziców i przeczekać aż jej mieszkanie się zwolni, a nie zajmować mieszkanie męża. A tych ich tekstów po prostu już słuchać nie mogę, mimo że Michała nie lubię. Że jakiś wybrakowany egzemplarz, że źle traktuje zdradzającą żonę, że na rękach powinien ją nosić za to, że tak długo z nim wytrzymała! A przecież ona sama go sobie wybrała i nikt do małżeństwa jej nie zmuszał.
          • deczko Re: Rodzice Zyty i rodzice Agi 28.01.12, 15:32
            vvvvv_vvvvv napisała:
            Dlaczego ona ma być STRATNA? Przecież to jest mieszkanie Michała,
            > ona ma swoje po ciotce, które wynajęła (nawet była wczoraj mowa o tym), więc po
            > krzywdzona nie będzie. Jeżeli nie ma się chwilowo gdzie podziać, dopóki jej mie
            > szkanie się nie zwolni, powinna wprowadzić się do rodziców i przeczekać aż jej
            > mieszkanie się zwolni, a nie zajmować mieszkanie męża.

            No to juz dla mnie masakryczne przegiecie, nie rozumiem o co chodzi tym ludziom, ze Michal uzna dziecko, super, ze jednak zyta zaszala w ciaze i pokocha jak swoje? I o co chodzi z ta stratnoscia, skoro Michal zaciagnal kredyt, to teraz bedzie mu ciezej go w pojedynke splacac?
            Duzo tam kwestii do wyjasnienia, ale nie rozumiem w czym ta Zyta ma byc stratna, jak ma swoje mieszkanie bez kredytu na glowie?

            A ona wreszcie rzucila te prace u Rutki, czy jednak poszla na zwolnienie??

            > ostu już słuchać nie mogę, mimo że Michała nie lubię. Że jakiś wybrakowany egze
            > mplarz, że źle traktuje zdradzającą żonę, że na rękach powinien ją nosić za to,
            > że tak długo z nim wytrzymała! A przecież ona sama go sobie wybrała i nikt do
            > małżeństwa jej nie zmuszał.

            W sumie rodzice Zyty powinni zrobic burde w biurze matrymonialnym. :D Jak oni mogli Zytce takiego koparkowego zaproponowac?
            • myszka1969 Re: Rodzice Zyty i rodzice Agi 28.01.12, 18:11
              "W sumie rodzice Zyty powinni zrobic burde w biurze matrymonialnym. Jak oni mogli Zytce takiego koparkowego zaproponowac? "

              :) :) Wcale bym się nie zdziwiła gdybyczcigodne pulkownikowstwo i o to zaczęło mieć pretensje :)...Przeciez tych dwoje ma chyba umsył i moralność na poziomie przedszkolaka... a biuro matrymonialne i małżeństwo traktują jak zabawę w sklep...to przecież też zabawa tyle że w życie.
    • korkos Re: Rodzice Zyty 01.02.12, 10:59
      Qrde, a mówią, że scenarzyści Klanu do bani, a tu, proszę, jakie zaangażowanie publiczności, jakie emocje ...
      Na mszę dać, żeby długo żyli ci pisarze i telewizja żeby długo chciała im płacić, a nie krytykować, sarkać i marudzić ....
      :-)))
    • zielonaa_herbata Hipokryzja przez duże "H" 01.02.12, 22:10
      Ja tego kompletnie nie rozumiem. Hipokryzja przez duże "H".
      Żona zdradziła męża, ma dziecko z innym, a Michał ma ją jeszcze "w nagrodę" udostępniać mieszkanie i ją utrzymywać? To myślenie jest chore. Pułkownik mówi, żeby żony w ciąży nie wyrzucać z domu. A czy ktoś pomyślał w ogóle jak czuje się Michał? GDZIE on ma się podziać? Może spać w hotelu, żeby Zytka mogła na jego salonach gościć?
      • Gość: ZapomnialasPatelni Re: Hipokryzja przez duże "H" IP: *.146.6.132.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.02.12, 23:09
        bardzo ciekawie i soczyscie poprowadzony wątek! brawa dla scenarzystów. I jakież to zyciowe. Tacy ludzie istnieją a co wiecej, całkiem ich sporo. Jej, Zytki, charakter został ukształtowany w takiej własnie rodzince. Super wątek. Postawa Qrdego równiez dosc typowa: duzo teraz zniewieściałych (mentalnie) facetów, co wybaczą kobiecie wszystko, nawet takie rzeczy jak bzykanko i dziecko z Rutką.
        • Gość: ja Re: Hipokryzja przez duże "H" IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.12, 09:52
          W moim otoczeniu nie spotkalam aż tak radykalnych rodzicielskich zachowań, wątek mnie więc zafascynował. W swoim zaciekłym chronieniu coreczki i jednoczesnym przerzucaniu odpowiedzialności za jej zachowanie na innych - zadziwiające. Zero krytycyzmu wobec Zyty i siebie, zero myslenia o cudzych uczuciach, cudzej sytuacji życiowej ... Małżeństwo warte siebie. Teraz już wcześniejsze zachowanie Zyty, jej manipulowanie Michalem, stawianie na swoim, wymagania od wszystkich, tylko nie od siebie - wszystko zrozumiałe. Wyniosla to z domu rodzinnego. A dlaczego ? Bo tak ! Się nalezy i już !
          • myszka1969 Re: Hipokryzja przez duże "H" 04.02.12, 21:59
            Dla mnie jest porażające, że sama wiarołomna Zyta ma wicej rozumu niz jej staruszkowie...Ja śnie pan pulkownik zaczął grać z Michałem w szachy gdy ten przyszedł powiedziec, że dalej chce być z Zytą...Nawet nie wnikali dlaczego jakby to był jego obowiązek...
            chyba dobrze, że Zyta powiedziała mu, że go nie kocha...przynajmniej ma swój honor...bo przeciez jej staruszkowie nawet nie wnikają dlaczego zdradziła!czy przestała kochac męża czy sie po prostu bzyknęła na boku to przeciez wsio rawno...tylko Michała oskarżają, jakby Zyta nie tylko nie mogła byc winna ale nawet kompletnie o sobie nie decydowała...
            Jak widzę ten wątek to czuję się jak Alicja w krainie Czarów...
    • z_plus_z "Już ja go ułożę!" 11.04.12, 06:58
      Ta matka Zyty jest coraz bardziej groteskowa, to nawet zabawne jest: :)

      "Najlepiej niech się poprzytula po rozwiązaniu, a najlepiej jak się dziecko odchowa. Już ja go ułożę, będzie chodził jak trzeba."
      • madi138 Re: "Już ja go ułożę!" 11.04.12, 21:18
        michal to jednak sierota zyciowa. tesciowa jezdzi po nim, jak po lysej kobyle, wtraca sie we wszystko, a on dalej potulny. zamiast babsztyla pogonic i wreszcie pokazac pulkownikowstwu, gdzie ich miejsce, on taki wyrozumialy, tylko sie kolegom na budowie poskarzy.
        swoja droga zero wdziecnosci z ich strony- michal mial moralne prawo pogonic, niewierna malzonke i jeszcze by rozwod z orzeczeniem o jej winie spokojnie dostal. a on zajal sie nia, wybaczyl i przygarnal i w zamain tylko kolejne zjebki od tesciowej dostaje.... swietna jest tez zytka- mamusia nadaje na meza, ustawia im zycie domowe po swojemu, a ona tylko cichutko przytakuje... ciekawam, kiedy michal wkoncu wybuchnie?
          • eo_wina Re: "Już ja go ułożę!" 12.04.12, 18:59
            Swoja droga ja nie bardzo rozumiem zwrotu w zachowaniu tej postaci. Wczesniej scenarzysci kreslili ja nam jako ta bardziej sensowna w zwiazku z pulkownikiem, to bardziej wyrozumiala i ...co tu duzo ukrywac - madrzejsza. Okazuje sie, ze baba ma mocno nierowno pod kopula, a dzisiejsze jazdy w stylu: "O nienarodzone dziecko musisz bardziej dbac niz o odchowane (!!!!!!) dzieci, ktorymi zajmuje sie ich matka" to juz totalnie bez trzymanki!
            Nie kumam tez postepowania tego zawsze pyskatego Qrdego. Jakos tak skapcanial. I zamiast stara pogonic - ten jej grzecznie tlumaczy.
            • shatmach Re: "Już ja go ułożę!" 12.04.12, 19:56
              eo_wina napisała:

              > Swoja droga ja nie bardzo rozumiem zwrotu w zachowaniu tej postaci. Wczesniej s
              > cenarzysci kreslili ja nam jako ta bardziej sensowna w zwiazku z pulkownikiem,
              > to bardziej wyrozumiala i ...co tu duzo ukrywac - madrzejsza. Okazuje sie, ze b
              > aba ma mocno nierowno pod kopula, a dzisiejsze jazdy w stylu: "O nienarodzone d
              > ziecko musisz bardziej dbac niz o odchowane (!!!!!!) dzieci, ktorymi zajmuje si
              > e ich matka" to juz totalnie bez trzymanki!

              Masz rację. Przeginają strasznie. Tamie zmiany charakteru są nienormalne. Wcześniej mieliśmy pokazana matkę Zyty jako kobietę w miarę rozsądna i normalna, a teraz?
    • Gość: chłop Kinga IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.04.12, 20:05
      Kinga też jest niezła. Wyjeżdża sobie na tydzień i na kilka godzin przed podróżą, powierza opiekę ojcu. Bez wcześniejszego uzgodnienia, bez jakiegokolwiek porozumienia. Qrde ma nową rodzinę, pracuje, więc na dobrą sprawę mógłby odmówić. Co wtedy? Jak dla mnie to skrajna nieodpowiedzialność.
        • ohmydarling Re: Kinga 13.04.12, 10:15
          Kinga mieszka u Chojnickich jako "matka" klonów. Zdaje się Elżunia i Jureczek jej to zaproponowali. Tym bardziej, że Ela skrycie marzy, żeby jej syn się ponownie spiknął z Kingą :)
          • panna_beata Re: Kinga 13.04.12, 12:09
            ohmydarling napisała:

            > Kinga mieszka u Chojnickich jako "matka" klonów. Zdaje się Elżunia i Jureczek j
            > ej to zaproponowali. Tym bardziej, że Ela skrycie marzy, żeby jej syn się pono
            > wnie spiknął z Kingą :)

            Poza tym formalnie jest chyba dalej żoną Oskara - czy przegapiłam rozwód? Ale tak czy siak - jest bratową Elżuni i Knorra. ;)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka