Dodaj do ulubionych

Czas honoru 5

29.08.12, 21:38
Widzę, że nie ma zainteresowania, a 1. odcinek już w sieci :-)
Cielecka - jako oficer UB - zjawiskowa. Ogólnie - dobre wprowadzenie do tego, co będzie się działo :-)
Obserwuj wątek
      • scoutek Re: Czas honoru 5 03.09.12, 09:29
        jak tam Wasze reakcje na wczorajszy odcinek?
        dla mnie zbyt chaotyczny, zbyt pobieżny i zdawkowy....
        może to był taki zamysł, że teraz pobieżnie, by zagaić i zasygnalizować gdzie kto i jak
        a teraz nastąpi rozwinięcie poszczególnych wątków
        inna sprawa, że bardzo czekałam na tę serię, ostatnią podobno....
        może oczekiwania zbyt duże miałam?
        ale daję szansę
        i tak będę oglądać
        • newyork32 Re: Czas honoru 5 03.09.12, 12:20
          mnie też się wydaje, że to tylko takie zagajenie różnych tematów, sytuacji bohaterów, a potem się rozkręci.
          Najbardziej podobala mi się scena, kiedy Wesołowski mówi " Mama nie żyje, my też nie żyjemy".....
        • matt_banco Re: Czas honoru 5 03.09.12, 20:25
          No wlasnie ... ten chaos byl jednak troche za duzy. Ruszono prawie kazdy z watkow i nie jestem pewien czy zapanowano nad tym. W pewnym momencie nawet zglupialem czy Maria i Janek sa w jednym obozie czy moze jednak nie ;-) Wlasciwie mi sie to wszystko nie podobalo. No ale ja to z tych, ktorzy uwazaja ze seria ma sie rozpoczynac mocnym akcentem i czyms zaskoczyc .... a tu mimo usilnych staran zaskoczen w zasadzie nie bylo ... Cielecka i Woronowicza jednak trudno za takowych uznac.
            • faszyna Re: Czas honoru 5 07.09.12, 21:02
              Dopiero teraz obejrzałam i niestety musze dołączyc do Matta. Jakos to sie nie skleiło, niestety... I ten chaos, niepozwalajacy sie zorientowac, co, gdzie i kiedy sie dzieje. No cóż, pewnie ten odcinek miał byc zamiast serii "powstanczej", której nie ma z racji na brak kasy.
              A co Cieleckiej, ładnie wyglada, ale dla mnie zbyt ładnie i zbyt wystudiowanie. Naprawde kobiety sie wtedy tak mocno malowały? Jakos wyniosłam z domu przekonanie, ze w tamtych dekadach mocny makijaz to była domena pań z branży bardziej rozrywkowej niz ubecja.
              W kazdym Cielecka wyfiokowana tutaj jak Stenka w TTS. Oby to było jedyne skojarzenie CzH 5 z tamtym dziełem...
              • germanio Malowanie 08.09.12, 22:33
                Naprawde sie kobiety tak mocno malowaly (przynajmniej moja babcia na zdjeciach), a przedwojenne aktorki wygalaly brwi i malowaly sztuczne ;)
                • faszyna Re: Czas honoru 5 09.09.12, 22:18
                  Zupełnie nie mogę sie odnaleźć w CzH 5. Tak jak jego bohaterowie w powojennej rzeczywistosci... No ale wtedy nie było jasne, dokąd podąża świat, a teraz nieczytelność akcji to tylko i wyłacznie wina scenarzystów. Jakos mi ten serial nie lezy, nie potrafie złozyc klocków kazdego z bohaterów do kupy. Np. czemu matka Wandy ją tak szuka, a Wanda matki nie odnajduje? I gdzie sie teraz snują bohaterowie wracający z niewoli? Starczy mi sezonu, by to rozwikłać?
                  • matt_banco Re: Czas honoru 5 09.09.12, 22:25
                    No ja mam podobnie, nie bardzo lapie gdzie kto jest i co w zasadzie robi ;-) Ale jestem zachwycony jakoscia obrazu w HD i dzwiekiem. Oraz scenografia. Mieszkanie Bronka i Wandy jest swietne, te obrotowe wlaczniki swiatel ... Bardzo mi sie tez podoba "postarzenie" Pawlickiego.
                    • sowca Re: Czas honoru 5 09.09.12, 23:07
                      Mam ten sam problem. Gubię się w wątkach, w bohaterach, w umiejscowieniu akcji. Mam wrażenie, że całość jest nieco chaotyczna.
                      Co nie zmienia faktu, że serial nadal robi wrażenie. I myślę, że możemy się spodziewać jeszcze wielu dobrych scen.

                      E' bello vivere anche se si sta male.
                      • faszyna CzH5 i Dom 10.09.12, 10:19
                        W wakacje obejrzałam pierwszy powojenny odcinek "Domu" i teraz, patrząc na CzH, jaskrawo odczułam róznicę w pokazywaniu zachowania ludzi wracających do domu. Tam pierwszą reakcją była: a to Pani żyje!, a tu jakos to wszystko rozmyte i niewydarzone. Np. uwaga Wandyw teatrze, ze jakaś tam znajoma aktorka zagra w sztuce. Jej kolega na to: ona nie zyje... A przeciez Wanda najpierw powinna była spytać, kto z jej zespołu przezył lub czy ta koleżanka przezyła. Bo wtedy to było podstawowe pytanie: kto przezył wojnę i Powstanie... No i te czytanie kartek z nazwiskami na ścianie... Wanda przyszła, byle jak rzuciła okiem, pogadała z facetem i poszła, nie dooglądując kartek do konca. A przecież ktoś, kto szuka bliskich, by te kartki przeczytał do końca. Takie drobiazgi odbieram jako poważną wadę odcinka- niby drobiazgi, ale napiecie sceny sie wali...
                        • kubek0802 Re: CzH5 i Dom 10.09.12, 10:56
                          Też nie mogę się połapać, zwłaszcza z tym gdzie kto jest. Może ktoś podpowie:
                          - gdzie mieszka Wanda z Bronkiem, bo nie chcą wracać do W-wy więc gdzieś dalej, a tu Wanda na rekonesansie w stolicy, a przecież wtedy PKS czy PKP nie jeździło;
                          - gdzie stacjonuje oddział Władka, najpierw myślałam że Pomorze ze względu na nazwę posterunku do napadu, a tu Guzik i Władek w W-wie;
                          -czy Wanda i Karol są spokrewnieni czy to zbieżność nazwisk, nie oglądałam 1 i 2 serii może tam coś o tym było;
                          Tematyka z Sowietami mi nie leży, już w poprzednich seriach te wątki mnie drażniły,
                          a teraz są tak przerysowane że aż boli. No ale w serial się wciągnęłam i czekam na więcej.
                          • vandikia Re: CzH5 i Dom 10.09.12, 11:05
                            Wanda to była żona Karola.
                            A co do reszty pytań - nie wiem. Też nas narazie ten sezon nie wciągnął, nie czujemy go. W sumie to 3 odcinek obęjrzę bardziej ze względu na sentyment do poprzednich serii ale jeśli 3 tez będzie taki rozlazły i niewiadomo jaki, to chyba dam sobie spokój.
                          • eo_wina Re: CzH5 i Dom 10.09.12, 12:39
                            Wydaje mi sie, ze wszyscy sa w okolicach Warszawy, stad tez wpadaja do znajomej jadlodajni, np. Mnie osobiscie podoba sie bardzo. Nie rozumiem tylko, czemu Ryszkowski postanowil pomoc w ucieczce Bronkowi? Bal sie, ze ten go sypnie, tak jak mial to zrobic ten ksiadz,ktoremu bez problemu palnal w leb?
                            A reakcja Wandy - dziwna troche i zaskakujaca, choc z drugiej strony, moze byla pewna, ze kolezanka od zagrania Klary przezyla?
                            • vandikia Re: CzH5 i Dom 10.09.12, 13:51
                              mnie gdzieś świta, że na Ryszkowskiego był wyrok Polski Podziemnej i że Bronek mu wtedy darował życie i dlatego, teraz sam został oszczędzony
                              ale mogę się mylić
                              • tartakower Re: CzH5 i Dom 10.09.12, 15:35
                                Całkowicie zgadzam się z faszyną. Chaos powoduje, że trudno zorientować się kto, gdzie, po co. Strasznie to irytujące. Aż sprawdziłem czy nie zmienili scenarzystów, jednak nie - jest ta sama para co w poprzednich seriach. Mimo wszystko trzeciemu odcinkowi dam jeszcze szansę.
                                • scoutek Re: CzH5 i Dom 10.09.12, 18:35
                                  cały czas odbieram to jako takie porwane, pomontowane bez sensu, w stylu zlepków zagranych scenek i klejenia ich na chybił trafił.... przez to jest takie przedziwne uczucie ogólnego bałaganu i chaosu... ale z sentymentu będę oglądać, choćbym sama musiała sobie stworzyć przestrzenie pomiędzy.... zbyt lubię ten serial, bym nie chciała zobaczyć jak to sobie wymyślili do końca
                              • raszefka Re: CzH5 i Dom 27.10.12, 19:37
                                Bronek nie darował mu życia, tylko za długo się zastanawiał czy strzelić. Moim zdaniem Ryszkowski nie mógł kropnąć Bronka ot tak sobie przy aresztowaniu i chciał to zrobić przy próbie ucieczki. Ale nie wyszło.
                          • kas_ma Re: CzH5 i Dom 16.09.12, 19:35
                            Kubek0802 napisał: "- gdzie mieszka Wanda z Bronkiem, bo nie chcą wracać do W-wy więc gdzieś dalej , a tu Wanda na rekonesansie w stolicy, a przecież wtedy PKS czy PKP nie jeździło". Aż poszperałam trochę, bo faktycznie Kubek ma rację. I znalazłam np. taką informację, że jeździło się furmankami, które były płatne. I ciężarówkami. Po za tym jeździła kolejka EKD (też w czasie wojny) do Grodziska, Milanówka. Po za tym Podkowa Leśna, Grodzisk itd to było pod Warszawą, a dojazd był możliwy. Zresztą to chyba realne, że stamtąd można było nie wracać do miasta, bo w Wa-wie nie było mieszkań. Na filmie polskim jest napisane w streszczeniu odcinka, że Wanda z Bronkiem mieszkali w podwarszawskiej czynszówce.
                            Co do stacjonowania oddziału to może być to np. Kampinos, tzn. Puszcza Kampinoska. Albo cokolwiek pod Warszawą, po prawej stronie Wisły. Na warszawskiej Pradze komunikacja ruszyła już we wrześniu 1944 (podaję za stroną ZTM). Od razu mówię, że nie zwróciłam uwagi na nazwę posterunku do napadu, więc tylko tak domniemuję :)
    • matt_banco Czas honoru 5 ... lepiej 16.09.12, 22:13
      No w koncu jakies uporzadkowanie sie pojawilo ... chociaz troche za duzo tych zbiegow okolicznosci sie zdarzylo. Troche zaskoczyl mnie ten Kilian na posterunku, no ale pan Mariusz to jednak fachman od takich rol ... to "Karol-ku" bylo mistrzowskie.
      No i ta naprawde mocna koncowka. Mocna, a Pawlicki zagral ja przejmujaco. Pawlicki nie tylko swietnie gra, ale tez malowniczo wyglada. Chce sie na niego patrzec, jest tak intensywny.
      • faszyna Re: Czas honoru 5 ... lepiej 16.09.12, 22:43
        Tak, znacznie lepiej. Akcja zaczyna sie trzymac kupy. Finał przejmujacy. Ta śmierć brata Leny tak niepotrzebna, bo przeciez Lena przezyła... A przynajmniej tak napisali w zapowiedzi sezonu..
        I jeszcze dodam słowo akceptacji dla stylowego wyglądu Bobka. Mignął w teatralnym epizodzie, szkoda że tylko tyle, ale i tak sie dało zauwazyc, ze zagrał jakos inaczej niż w poprzednich rolach. Ciekawe, czy cała rola jest taka "migająca"? ;)
        Jedyne, czego nie kupuję, to scena pod scianą z kartkami. Wiem, wiem, film nie życie, mogą byc skróty i uproszczenia, ale oczekiwałabym jakiegos podkreslenia, ze szukający te kartki jednak czytają. A na razie mamy, ze jedynie dokładają swoje do reszty nieprzeczytanych. Nawet pomyslałam, ze ta kartka tak przypadkiem zobaczona jest od Leny...

        • newyork32 Re: Czas honoru 5 ... lepiej 17.09.12, 14:16
          Mnie równiez się ten odcinek bardzo podobał, bardziej spójny i sensowny. Wiadomo już, że janek i p. Maria nie byli w tym samym obozie, że maria jest w Niemczech. Ale skąd wracał Janek z kolegą, skoro jechali od Katowic do Warszawy? Jakiś obóż w południowych Niemczech (Dachau), czy może były inne? jest gdzieś wspomniana nazwa?
          Poza tym zgrzyta ciagle, że Wanda w ogóle nie szuka matki. Cieszy się rolą, ekscytuje, a nie widać, żeby chociaż raz pomyslała, co się stało z matką. Tak w ogole, to one nie zostały razem z tego niemieckiego gospodarstwa wywiezione? nie pamiętam....
          Cała ta partyzantka Michała i Władka jakoś mało celowa się wydaje. Tzn będą działać tylko po to , żeby pokazać, jak ich komuchy tropia i wybijają?
          Nie podoba mi się koleś pod ścianą z kartkami, ten który kartki i ołówki sprzedaje- jakimś konfidentem mi zalatuje :)
          Wątek Rainera wygląda ciekawie, Adamczyk taki się obleśny staje w tej walce o życie :) bardzo prawdopodobnie :D
          No i scena samobójstwa Romka, naprawdę poruszająca.


          • eo_wina Re: Czas honoru 5 ... lepiej 17.09.12, 14:43
            O tak, Wanda w ogole majaca gdzies matke - to jakies niewytlumaczalne. Bardzo natomiast wytlumaczalne jest zachowanie Rudej.
            Przypomina mi sie, ze Wande i Helene pomogla wywiezc z tego niemieckiego gospodarstwa mocno juz ciezarna Lena.
            Denerwuje mnie Guzik i te jego pretensje do Celiny. No i co z tego, ze tlumaczy, czy to, ze zna jezyk i w ten sposob zarabia jakos jej uwlacza? Wszak nie produkuje jakichs propoagandowych tekstow.
            Ciekawe, jak potoczy sie watek Marii i Ottona....to chyba jeden z najciekawszych IMHO.
            Gosc od olowkow podsmierduje rzeczywiscie.
            Karolek Ryszkowski chyba powoli zaczyna miec mokro w kalesonach.
            Natomiast jakos nie chce mi sie wierzyc, ze Reiner odda Amerykancom ot tak te skrzynki ze zlotem - no, chyba, ze zapewnia mu wszystko lacznie z Argentyna.
            Scena Romka - zupelnie tego nie zrozumialam, wygladalo to tak jakby czekal tylko na Janka, zeby w jego obecnosci palnac sobie w leb. To jego: "Wiedzialem, ze w koncu mnie znajdziesz..." A Pawlicki najbardziej chyba stylowy ze wszystkich.
            • newyork32 Re: Czas honoru 5 ... lepiej 17.09.12, 15:22
              no własnie, Wanda i jej mama zostały wywiezione podstępem. Ale co dalej? Pewnie jak już się odnajdą , dopiero się dowiemy, dlaczego się rozdzieliły....?
              Druga sprawa, że wszyscy cichociemni są ludźmi honoru i własnie praca u nowego radzieckiego oprawcy będzie oznaczała zdradę. I Wesołowski jako najbardziej taki zniesmaczony do Celiny to jest najlepszy przykład; ale też Bronek ( Zakościelny) z takim lekceważeniem w stosunku do Wandy i jej pracy w teatrze, to Władek ( Wieczorkowski) tak beszta Rudą o co jej tak naprawdę chodzi. Wydaje mi się, z teraz właśnie zacznie się taka cicha walka miedzy ludźmi honoru,a tymi, którzy zdecydowali się jakoś przystosować. Ci drudzy będa postrzegani jako zdrajcy. A już matka Wandy- najpierw praca u Niemca, teraz u komuchów, to już w ogóle jakies wypaczenie :D:D
              Jeśli chodzi o Rainera to wydaje mi się, że chęć oddania złota Amerykanom, to po prostu chęć wyrwania się spod obecnej kontroli. Pewnie ma nadzieje, że prowadząc ich do zlota, zdoła jakoś uciec i sam ze zlotem będzie przemierzał lasy i bezdroża ;)
            • maniaczytania Re: Czas honoru 5 ... lepiej 17.09.12, 18:06
              eo_wina napisała:

              > Natomiast jakos nie chce mi sie wierzyc, ze Reiner odda Amerykancom ot tak te skrzynki ze zlotem - no, chyba, ze zapewnia mu wszystko lacznie z Argentyna.

              Ale skad wiadomo, ze skrzynki sa ze zlotem? Tak powiedzial Rosjanom, bo wiedzial, ze na to pojda, Amerykanom moze powiedziec zupelnie cos innego.

              > Scena Romka - zupelnie tego nie zrozumialam, wygladalo to tak jakby czekal tylko na Janka, zeby w jego obecnosci palnac sobie w leb. To jego: "Wiedzialem, ze w koncu mnie znajdziesz..."

              A co tu jest niezrozumialego? Dokladnie tak - czekal tylko na Janka, zeby mu przekazac, co sie stalo z Lena, a potem juz nie mial po co zyc ...
              • eo_wina Re: Czas honoru 5 ... lepiej 17.09.12, 20:35
                A co niby mial zakopywac w lesie razem z dwoma pomocnikami, ktorych potem rozwalil na lodce? Kilogramy piachu? I co niby mialby powiedziec Amerykanom, zeby ochronic wlasna skore? Wszak juz wyspiewal, ze byl szefem Gestapo w Warszawie.
                Co do Romka - scena wzruszajaca, ale dalej upieram sie, ze niezrozumiala - no dla mnie przynajmniej. A co by bylo, gdyby Janek jednak go nie znalazl? Czekalby i czekal?
                  • eo_wina Re: Czas honoru 5 ... lepiej 18.09.12, 06:21
                    Fakt, moze i tez tak byc.
                    Ale czy myslisz, ze mogliby dokonac takiego zwrotu? Skrzynki ze zlotem od Fischera zakopane gdzies, nie wiadomo gdzie.....a tu tylko Reinerekk zrobil sobi zaworek bezpieczenstwa w postaci tajnych dokumentow, ktore wyda Amerykanom w zamian za wlasna wolnosc?...
                    • asiek25 Re: Czas honoru 5 ... lepiej 18.09.12, 09:31
                      Ale przecież skrzynie ze złotem w ostatnim odcinku IV serii przejęło AK podczas napadu na Fischera. To skąd one u Rainera? Chyba, że miał jakieś własne ;)
                      Myślę, że w skrzyniach, które ukrył były dokumenty, gdzieś to wyczytałam w jakichś zapowiedziach. Może są tam materiały dotyczące komunistów i to ma być karta przetargowa o wolność dla Rainera? Notabene, nieźle to sobie wykombinował, aby się dostać w ręce Amerykanów :))
          • ten-tele-program Czas honoru 5 25.12.12, 21:52
            newyork32 napisał(a):

            > ch. Ale skąd wracał Janek z kolegą, skoro jechali od Katowic do Warszawy? Jakiś
            > obóż w południowych Niemczech (Dachau), czy może były inne?

            Możemy założyć, że Janek i Bolek jako powstańcy zostali pojmani (względnie poddali się) już po podpisaniu aktu kapitulacji i tym samym przyznaniu im prawa jeńców wojennych, przebywali w obozie jenieckim.

            > Poza tym zgrzyta ciagle, że Wanda w ogóle nie szuka matki. Cieszy się rolą, eks
            > cytuje, a nie widać, żeby chociaż raz pomyslała, co się stało z matką. Tak w og
            > ole, to one nie zostały razem z tego niemieckiego gospodarstwa wywiezione? nie
            > pamiętam...

            Także nie pamiętam

            > Cała ta partyzantka Michała i Władka jakoś mało celowa się wydaje.

            To była tragedia Drugiej Wojny Swiatowej, a właściwie jej konsekwencje, że Polska znalazła się w tak zwanej strefie wpływów sowieckich.
            Chyba dramat i tragedię tamtego pokolenia pokazuje umiejętnie Wajda, już w "Kanale" a dokładniej psychologicznie w "Popiole i Diamencie" i w "Pierścionku z orłem w koronie" ( to taki wajdowski tryptyk o tragedii pokolenia Kolumbów)

            > Wątek Rainera wygląda ciekawie, Adamczyk taki się obleśny staje w tej walce o ż
            > ycie :) bardzo prawdopodobnie :D

            Dobry, bardzo dobry.

            > No i scena samobójstwa Romka, naprawdę poruszająca.

            Szalenie dołująca, jakby przekreślająca sens nadzieji
    • asiek25 Re: Czas honoru 5 18.09.12, 09:27
      Mnie V seria bardzo się podoba, zresztą tak jak i poprzednie. Trzyma w napięciu, wzbudza ogromną ciekawość na następne odcinki. A także na to co działo się z bohaterami od powstania aż do końca wojny. Wanda z matką zostały wyciągnięte z robót w Niemczech, pewnie wróciły do Warszawy, a potem rozdzieliło je powstanie. Również dziwi mnie to, że Wanda matki nie szuka. Ciekawe co się stało z Leną, wiemy już że żyje, ale jakim cudem udało jej się uwolnić z Pawiaka? O ile dobrze pamiętam w końcówce IV serii miała być przewieziona do Berlina.
      Ostatnia scena z Romkiem przejmująca, ale właśnie bezsens tej śmierci czyni ten serial dla mnie bardziej prawdziwym. Myślę, że Romek czekał na Janka by powiedzieć mu, że Lena nie żyje, a potem chciał odebrać sobie życie, bo nie miał już dla kogo żyć. Dziewczynę, u której mieszkał przed powstaniem zabrało Gestapo, pewnie nie przeżyła.
      Ale są też w serialu rzeczy, które mnie rażą. Warszawa po wojnie to było jedno wielkie gruzowisko, nie było wody, prądu. Ja rozumiem, że scenografom pewnie trudno teraz znaleźć takie mocno zagruzowane miejsca, które udawałyby powojenną Warszawę, ale te kupki gruzu usypane gdzieniegdzie mnie śmieszą. Budynki, które widać w serialu są całe, czyste, jakby w ogóle nie naruszone przez wojnę. I o ile trudno wymagać ujęć zburzonego miasta, to jednak o zdjęcia wnętrz można by się bardziej postarać, aby wyglądały jak po wojnie. Te czyste pomieszczenia, te wypucowane schody, odmalowane ściany... I ci ludzie poubierani w ładne, czyste ubrania. Po powstaniu Warszawa była brudna, zakurzona, ludzie zawszeni, niedomyci, głodni. A w CH rewia mody ;))
      Może moje krytyczne nastawienie do tych scenografii bierze się z porównania CH z "Domem"? Tam było brudno, szaro, przygnębiająco, ludzie ubrani byle jak, sukienki zgrzebne, buty zakurzone. A przez to jakoś tak bardziej prawdziwie i wiarygodnie.
      • newyork32 Re: Czas honoru 5 24.09.12, 13:35
        nikt nie oglądał? czy po prostu wam się V seria nie podoba?

        akurat wczorajszy odcinek bardzo mnie poruszył i ogólnie mam wrażenie, że akcja się zaczyna zagęszczać....
        Przejumujący pogrzeb Romka oraz przeniesienie tego śpiewu żałobnego na smierć tej dziewczyny, zgwałconej przez Rosjan. Strach widoczny u Marii i Ottona po tym, jak młody chłopak przyszedł ich postraszyć pistoletem.
        Ogólnie zaczynam dostrzegać pewna prawidłowość- o ile kobiety umieją się przystosować do 'nowego' ( Wanda w teatrze, Celina w wydawnictwie, mama Wandy w biurze), o tyle mężczyźni- a już Bronek wyjątkowo- sami wydają się zdążać ku katastrofie...
        Pokazał się konfident spod szczęsliwej ściany- pan z kartkami. W sumie jego pstawienie tam cąłkiem sensowne się wydaje.
        Coraz bardziej ciekawi mnie postać grana przez Frycza. Po co mu tak nagle kontakt z Wandą? do czego jej potzebuje? bo że nagle mu się ojcowska miłośc objawiła, to nie wierzę.
        I jeszcze ten facet w archiwum, tak całkiem przypadkiem trzy pierwsze teczki akurat sa naszych bohaterów :D
        • sajmers Re: Czas honoru 5 24.09.12, 14:05
          ja w ogóle nie wiedziałem, że będzie 5 sezon :/ da się gdzieś to obejrzeć w sieci ? muszę nadrobić zaległości :P a tak poza tym to który sezon wam się najbardziej podobał ? Mi się podobał 3 sezon i ostatni odcinek :) Miazga :)
        • eo_wina Re: Czas honoru 5 24.09.12, 19:41
          O tak, ten odcinek byl bardzo poruszajacy, zgadzam sie.
          Troche mnie smieszy ta Wandzia. Ona jakas tak oderwana jest. A moze ja po prostu jeszcze jestem sfochowana zastapieniem Ostaszewskiej Rozdzka, no nie wiem...
          Fajnie grana postac Wozniaka - swietny pan Kilian.
          Nie za bardzo zalapalam tego mlodego, ktory bawil sie z Maria, Ottonem, Aniela i chlopakiem w rosyjska ruletke (nomen omen zreszta, zginal z ruskich rak) - rozumiem, ze to byl jeden z naszych z lasu, tak? Czemu uwiezil nasza czworke?
          • maniaczytania Re: Czas honoru 5 24.09.12, 20:05
            eo_wina napisała:

            > A moze ja po prostu jeszcze jestem sfochowana zastapieniem Ostaszewskiej Rozdzka, no nie wiem...

            Zwazywszy na to, ze Ostaszewska grala tylko w I serii, a teraz jest juz 5, to jakos strasznie dlugo Cie ten foch trzyma ;)

            > Nie za bardzo zalapalam tego mlodego, ktory bawil sie z Maria, Ottonem, Aniela i chlopakiem w rosyjska ruletke (nomen omen zreszta, zginal z ruskich rak) - rozumiem, ze to byl jeden z naszych z lasu, tak? Czemu uwiezil nasza czworke?

            Tak to jest , jak sie nieuwaznie oglada - jeden z naszych - i dlatego wszyscy trzej mieli naszywki SS na kolnierzykach?
            • matt_banco Re: Czas honoru 5 24.09.12, 20:38
              Ten watek z tymi "lesnymi" esesmanami byl dziwaczny po prostu i dlatego ciezko sie bylo polapac (szczegolnie, ze scena pogrzebu Romka zmontowana byla nie tylko ze scena oplakiwania zgwalconej i zabitej przez Sowietow kobiety, ale tam tez byl ten gosciu od chalupy oplakujacy i obmywajacy jednego z zabitych esesmanow. Przyznam, ze troche mnie to wprawilo w konsternacje, bo przeskok z bezsensownej zabawy w "rosyjska ruletke" do ... no nie wiem ... "kazda smierc boli" bylo ciekawe, ale nie wiem czy dobrze to zrozumialem. Z reszta ten motyw barbarzynstwa zarowno strony niemieckiej jak i sowieckiej byl juz kilkukrotnie tak wygrywany (nawet troche zbyt lopatologicznie, aby widz nie mial watpliwosci, ze Sowieci to niemniejsza zaraza niz hitlerowscy Niemcy).
              • eo_wina Re: Czas honoru 5 25.09.12, 09:08
                No! Ja mam wrazenie (napisalam wyzej), ze ta zaraza sowiecka (bo mylnie wciaz uzywam hasla "ruska") pokazana jest stokroc bardziej zarazowato niz hitlerowska.
                • maniaczytania Re: Czas honoru 5 25.09.12, 20:02
                  eo_wina napisała:

                  > No! Ja mam wrazenie (napisalam wyzej), ze ta zaraza sowiecka (bo mylnie wciaz uzywam hasla "ruska") pokazana jest stokroc bardziej zarazowato niz hitlerowska.

                  No i chwala autorom za to, ze wreszcie ktos to pokazuje. Bo tak to wlasnie wygladalo w wiekszosci przypadkow.
                • posenerka Re: Czas honoru 5 27.09.12, 16:27
                  eo_wina napisała:

                  > No! Ja mam wrazenie (napisalam wyzej), ze ta zaraza sowiecka (bo mylnie wciaz u
                  > zywam hasla "ruska") pokazana jest stokroc bardziej zarazowato niz hitlerowska.

                  Skoro koniecznie chcesz robić porównania między dżumą a cholerą to poszukaj sobie ile ofiar ma na sumieniu Hitler a ile Stalin.
                  Potem polecam wspomnienia ludzi z Kresów z lat 1939-1941. Polecam też "Pożogę" Zofii Kossak-Szczuckiej - lata 1917-1920 - jeszcze się Hitler nikomu nie śnił a bolszewicka zaraza już kosiła swoje żniwa.
                  Nawet nie chcę wspominać o tym, że zaraza niemiecka przestała działać w 1945 a ta druga to... każdy tu może sobie wstawić dowolną datę, jaką uważa.
                  W końcu ktoś pokazuje naszych "wyzwolicieli" od prawdziwej strony.

                  Pozdrawiam
                  • eo_wina Re: Czas honoru 5 27.09.12, 18:09
                    Nie lubie takiego protekcjonalnego tonu, ale piszac o wiekszej zarazowatosci sowietow mialam na mysli to, ze w koncu mowi sie o tym glosno i dobitnie. I chweala za to. Nikt dokladnie nie wie, ile ofiar pochlonela okupacja sowiecka, a ile hitlerowska i ile zywotow kto mial na sumieniu. A to, ze sowieccy okupanci byli o wiele bardziej okrutni niz hitlerowscy - wie o tym kazdy z minimum historycznym w glowie. Ze swojej strony polecam "Imperium" Kapuscinskiego.
                    • posenerka Re: Czas honoru 5 27.09.12, 20:37
                      Absolutnie nie chciałam brzmieć protekcjonalnie, szkoda, że tak to odebrałaś.

                      Kapuścińskiego znam. Czytałam, jeszcze w czasach gdy myślałam, że to prawdziwe reportaże. Niestety wyszła potem jego biografia.

                      > Nikt dokladnie nie wie, ile ofiar pochlonela okupacja sowiecka, a ile
                      > hitlerowska i ile zywotow kto mial na sumieniu.

                      Może ja jestem protekcjonalna ale Ty poleciałaś tanią demagogią. Ofiar sowieckich jest znacznie więcej i to jest faktem. Wystarczy "minimum historyczne w głowie". Ty chciałaś relatywizować ofiary sugerując, że na siłę pokazuje się okupację sowiecką jako gorszą a teraz dokładasz tekst, że nikt dokładnie nie policzył.
                      W czym sowieci byli lepsi od Niemców, że nie powinno ich się aż tak niby źle pokazywać?
                      • eo_wina Re: Czas honoru 5 28.09.12, 18:24
                        Absolutnie mnie nie zrozumialas. Ja wlasnie bardzo sie ciesze, ze w koncu pokazuje sie prawde, bo do tej pory ci sowieccy oprawcy byli odrobine w cieniu hitlerowcow, a to karygodne. A o liczbie ofiar jednych i drugich pisalam w kontekscie braku wiedzy co do tego (nigdy nie wiadomo, ile jeszcze grobow sie odkopie). Bo to, ze sowieci-bolszewicy mieli ich wiecej na sumieniu to prawda stara jak swiat i naprawde nie musisz mnie w tej kwestii uswiadamiac, bo to - jak piszesz - "minimum historyczne" mam.
            • eo_wina Re: Czas honoru 5 25.09.12, 08:56
              Maniu droga :-)
              Ostaszewska kocham od zawsze i wierna jestem jak pies tej milosci. Nie lubie bardzo zastepowania w trakcie serialu aktorow innymi - no tak juz mam, wiec foch jest wciaz, tym bardziej, ze pani Maja bardzo ladnie wpisywala sie w format wojennych opowiesci (tak jak pasowala mi swojego czasu p. Samusionek jako VD) :-)

              Co do kolnierzyka - alez ja zauwazylam literki SS, ale pomyslalam, ze moze Otton, Maria i reszta sa juz po naszej stronie i ze to nasze chlopaki, z braku laku nosza mundurki esesmanskie, wszak dzialo sie tak, np. w "Czterech Pancernych" :-). Teraz przemyslalam - i fakt - zamyslem bylo chyba pokazac jednak przewage okrucienstwa ruskich nad hitlerowcami. Czyli, ze oni sa nadal po stronie niemieckiej.
              • faszyna Re: Czas honoru 5 25.09.12, 09:13
                Też "foszę" w temacie Magdy R. Uważam tą rolę za totalną pomyłke obsadową. Lubie aktorke, ale niestety do roli Wandy to ona sie zwyczajnie nie nadaje. I to nie tylko dlatego, że kogoś tam zastąpiła w srodku serialu. Ostaszewska ma w sobie wewntetrzną kruchość, która świetnie współgrała z postacią Wandy. A MR to spokojnie mogłaby zagrac alternatywnie albo gestapówke albo handlarke na wojennym bazarze.
                A co do scen w stodole, jakos było tego dla mnie za duzo. Taka była wojna, ale to wszystko plus pogrzeb Romka mi nie "pasi". Przy okazji, na poczatku wojny Sajkowcy odżegnywali sie od swego żydostwa, czemu więc finał jest na żydowskim, a nie na swieckim lub katolickim cmentarzu? Takie pośmiertne zwycięstwo ustaw norymberskich?
                • eo_wina Re: Czas honoru 5 25.09.12, 10:34
                  Masz calkowita racje. I w kwestii Rozdzki i Sajkowskich.
                  Czyzby jednak BYLI semitami? Czy tez wszyscy oprocz nich o tym wiedzieli, bo skoro Janek pochowal Romka na cmentarzu zydowskim to jednak uwazal go za Zyda? A oni caly czas twierdzili, ze w getcie znalezli sie przez pomylke...hm...
                  • maniaczytania Re: Czas honoru 5 25.09.12, 20:00
                    o nie nie, mnie M. Ostaszewska z calym szacunkiem dla jej osoby, kompletnie i w ogole nie pasowala do tej roli. Co nie znaczy, ze jakos bardzo pasuje mi M. Rozczka - chociaz na pewno duuuzo bardziej.
                    I tak sobie myslalam wlasnie o nich i stwierdzilam, ze w sumie to jaka aktorka by tej Wandzi nie grala, to zadna by nie pasowala, bo to jest taka beznadziejna postac ...
                    A ta "kruchosc" M. Ostaszewskiej to dla mnei wcale nie kruchosc tylko takie jakies wewnetrzne rozedrganie, ktore mnie u niej od zawsze denerwuje.
                    • mist3 Re: Czas honoru 5 25.09.12, 22:03
                      Co do Romka - wg ustaw norymberskich byli semitami. W czasie wojny i po niej zdarzało się, że Żydzi, którzy przed wojną przyjęli wiarę katolicką - wracali do judaizmu. Czytałam też w kilku wspomnieniach, że tacy ludzie wręcz domagali się pochowania na cmentarzu żydowskim (choćby z takiego powodu 'katolicy się nas wyparli, chcemy zostać pochowani wśród 'swoich') - tak więc pogrzeb Romka na żydowskim cmentarzu (ze wspomnianego i wielu innych powodów) jest jak najbardziej prawdopodobny.
                      • faszyna Re: Czas honoru 5 26.09.12, 08:57
                        mist3 napisała: "Co do Romka - wg ustaw norymberskich byli semitami."
                        Co z tego, że ustawy... Zgoda osób takich jak Romek na taką przynależnośc narodową oznaczałaby przyznanie racji hitlerowcom. Rozumiem drugi argument (Polacy mnie nie chcieli, to ja..), ale z serialu chyba nie wynika, by Romek tak myslał.

                        "/../ tacy ludzie wręcz domagali się pochowania na cmentarzu żydowskim (choćby z takiego powodu 'katolicy się nas wyparli, chcemy zostać pochowani wśród 'swoich') - tak więc pogrzeb Romka na żydowskim cmentarzu (ze wspomnianego i wielu innych powodów) jest jak najbardziej prawdopodobny." Ponownie niezgoda. Przeciez to nie Romek ani jego krewni wymyslili ten pogrzeb, lecz szwagier- Polak czystej wody. Moja wątpliwośc weobec serialu dotyczy tej właśnie kwestii: czemu szwagier uznał Romka za Żyda, bo tak należy ocenic jego decyzję ws. pochówku (nie: umarł Polak, lecz: umarł polski Żyd).
                        Oczywiscie piszę powyzsze jako laik w kwestii powojennej samoświadomosci narodowej Polaków uznanych przez Ustawy za Zydów... Nie ma tu jakiegos speca od historii polsko-zydowskiej?
                        • glafira Re: Czas honoru 5 26.09.12, 17:09
                          faszyna napisała:

                          Ponownie niezgoda. Przeciez
                          > to nie Romek ani jego krewni wymyslili ten pogrzeb, lecz szwagier- Polak czyst
                          > ej wody. Moja wątpliwośc weobec serialu dotyczy tej właśnie kwestii: czemu szwa
                          > gier uznał Romka za Żyda, bo tak należy ocenic jego decyzję ws. pochówku (nie:
                          > umarł Polak, lecz: umarł polski Żyd).
                          > Oczywiscie piszę powyzsze jako laik w kwestii powojennej samoświadomosci narodo
                          > wej Polaków uznanych przez Ustawy za Zydów... Nie ma tu jakiegos speca od hist
                          > orii polsko-zydowskiej?

                          O to raczej trzeba chyba zapytac scenarzystę lub scenarzystkę:)))
                          Ja odnoszę wrażenie, że to bardziej było przedstawienie w stronę dramaturgi serialu niż ścisłe trzymanie się historii. Z tego co pamiętam, to rodzina Leny znalazła się w Getcie przez przypadek czy pomyłkę i Janek cały czas był utrzymywany w tym przeświadczeniu. Skąd nagle ten żydowski pogrzeb? Ano pięknie to wyglądało na ekranie, ta muzyka równocześnie 'opłakująca' śmierc Romka i śmierc zgwałconej kobiety...
                          Dużo zresztą mówi się o mijaniu się z prawdą historyczną w tym serialu, co nie oznacza, że serial jest zły. Według mnie, to jeden z najlepszych seriali, jaki powstał w ciągu kilku lat, razi mnie tylko w tym sezonie to przeginanie w stronę 'złych' Sowietów i wątek Wandy, która nawet nie wspomniała o matce, nie mówiąc o intensywnym szukaniu jej. I jak czytam powyżej, nie tylko mnie:)
                          Do 'fochowania' też się przyłączam, bo już jakiś czas temu w innym wątku wspomniałam, ze dla mnie Wanda to ciągle Maja nie Magda. No i nie sposób nie wspomniec o Gustawie:) Chociaż niewiele jak na razie miał do zagrania, to po tych kilku intensywnych spojrzeniach i mimice twarzy świadczącej o zainteresowaniu nową 'starą' aktorką można się domyslac zawirowań w związku Wandy i Bronka. I mam nadzieję, że się nie mylę:)
                          • clint_eastwood1 Re: Czas honoru 5 26.09.12, 23:24
                            O ile pamiętam z pierwszej serii, to Sajkowscy byli Polakami żydowskiego pochodzenia, katolikami. Pamiętam jakąś Wielkanoc chyba u nich w mieszkaniu już w gettcie.

                            A co do pogrzebu Romka, to chyba rzeczywiście - ładnie to wyglądało na ekranie i to pewnie zdecydowało
                            • posenerka Re: Czas honoru 5 27.09.12, 16:07
                              A mi się kojarzy, że Sajkowscy byli katolikami ale byli też małżeństwem mieszanym - ojciec był Żydem a matka Polką.
                              I chyba min. stąd obłąkanie Sajkowskiego, bo siebie, jako Żyda, obwiniał za tragedię rodziny. Tym bardziej, że wg Talmudu, ich dzieci nie mogły być Żydami.

                              Niemniej żydowski pogrzeb Romka bardzo dziwi, chyba to mocno naciągane, mające podkreślić jego pochodzenie.
                              • mist3 Re: Czas honoru 5 27.09.12, 20:44
                                Oczywiście zgadzam się z Wami, że jeśli Romek uważał się za Polaka - katolika, to taki pogrzeb byłby nadużyciem. Ale nie wiemy czy jak Romek się ukrywał w czasie wojny to nie mówił właśnie tak: 'nie uważałem się za Żyda, ale teraz się uważam - bo moi rodzice zginęli jako Żydzi, bo katolicy nie uważają mnie za katolika-Polaka, bo ...."
                                Może to być niedopowiedzenie - i ja to tak interpretuję, może to być kalka scenarzystów - 'był w getcie, znaczy że Żyd, znaczy że pogrzeb żydowski" - i tak interpretujecie to Wy :)
                                • faszyna Re: Czas honoru 5 27.09.12, 21:51
                                  Niewazne, jak my to interpretujemy. Niewazne w gruncie też, co myślał Romek, skoro przed samobójczą śmiercią nie zaordynował sposobu pochówku.. Ważne, ze ceremoniał zydowski wybrał zapewne jego szwagier-Polak. To on w gruncie rzeczy przypisał Romka na wieki wieków do społeczności zydowskiej. I o to mi chodziło, gdy zaczynałam temat pogrzebu.
                                  Sądzę jednak, ze tego problemu nie rozwikłamy. Scenarzysci wymyslili pogrzeb zydowski, bo to ładnie zagrało. Moim zdaniem lepiej by jednak zagrał pogrzeb katolicki, skoro sąsiadka nazwała Romka pogardliwie bodaj Żydkiem. To tak w kwestii dzielenia Honorowego włosa na czworo... ;))
                                    • faszyna Dalej misz-masz 01.10.12, 09:04
                                      Jakos nie moge sie pozbyc tytułego widzenia sezonu. Misz-masz, to słowo mi sie kojarzy z ustawieniem wątków akcji. Wszycy są w drodze, czasami takiej ideowej, czasami geograficznej, to moze zrozumiałe dla tych czasów, ale mi się nie podoba. Wręcz powiem, ze sie gubię, kto, gdzie i kiedy. Czasem się gubie, bo jest za duzo tych "podrózy", a czasem, bo twórcy nie pomagaja. Pytanie za 100 punktów: w jaki sposób Otta i Marię zmierzających z Niemiec do Breslau przywiózł kierowca z lwowskim akcentem? Wtedy, czyli zaraz po 9 maja? I czy na pewno taki Lwowiak uzywałby pojecia "prastare ziemie piastowskie" czy jakos tak? O ile pamietam, w tamtych czasach Dolny Śląsk to niemiecka ludnośc cywilna i resztki niemieckich zolnierzy, żolnierze polsscy i radzieccy oraz polscy szabrownicy Ale Lwiowiacy wtedy w maju? ... Matt, co o tym sądzisz?
                                • raszefka Re: Czas honoru 5 24.10.12, 01:33
                                  mist3 napisała:

                                  > Ale nie wiemy czy jak Romek się ukrywał w cza
                                  > sie wojny to nie mówił właśnie tak: 'nie uważałem się za Żyda, ale teraz się uw
                                  > ażam -

                                  Nie wiem jeszcze, jak wyglądały losy Romka po drugim wyjściu Leny z getta (wciąż nadrabiam zaległości), ale on zdeklarował się jako Żyd tuż przed tym. Najpierw mamy scenę, kiedy przyłącza się do ŻZW (o ile dobrze zapamiętałam). Jeden z chłopaków powątpiewa "bo ty właściwie to nie jesteś Żydem", na co Romek "Teraz już jestem".
                                  I potem odmawia opuszczenia getta z Jankiem i Leną "Tutaj jest moje miejsce". To daje może Jankowi jakąś podstawę do wyboru takiej a nie innej ceremonii pogrzebowej.
                              • raszefka Re: Czas honoru 5 16.10.12, 10:40
                                posenerka napisała:

                                > A mi się kojarzy, że Sajkowscy byli katolikami ale byli też małżeństwem mieszan
                                > ym - ojciec był Żydem a matka Polką.
                                > I chyba min. stąd obłąkanie Sajkowskiego, bo siebie, jako Żyda, obwiniał za tra
                                > gedię rodziny.

                                Coś mi się kojarzy, że tak, ale pokolenie wcześniej.
            • raszefka Re: Czas honoru 5 16.10.12, 10:38
              maniaczytania napisała:


              >
              > Zwazywszy na to, ze Ostaszewska grala tylko w I serii, a teraz jest juz 5, to j
              > akos strasznie dlugo Cie ten foch trzyma ;)
              >
              >
              A jak ja to świetnie rozumiem :)
    • kruczkowskiego Re: Czas honoru 5 02.10.12, 23:51
      jestem dopiero przy trzeciej serii, ale po prostu muszę to napisać i się uzewnętrznić, bo nie wytrzymam; czy Magda R w piątej serii też ma notorycznie minę - wybaczcie słownictwo - srającego kota? nie mogę tego zdzierżyć; może to efekt oglądania hurtem
    • vandikia będę gryzła! 07.10.12, 22:05
      ok ta seria jest inna, starałam się dopasować do niej
      ale dzisiaj przegięli

      bo jak mogli Lenę - która była aktywna podczas całej wojny, która ryzykowała w mocno zaawansowanej ciąży będąc kurierem, która walczyła za Polskę.. jak mogli zrobić z niej idiotkę, która kolesiowi z UB opowiada o dawnych znajomych i o tym, że szuka męża skoczka z Anglii..

      kto pisał scenariusz ostatniej części??? na pewno pani Ewa? wierzyć się nie chce, taki brak konsekwencji i tyle nieścisłości
        • matt_banco Re: będę gryzła! 07.10.12, 22:36
          No przy tym tez lekko zwatpilem ... Bolek mu mowi, ze to cokolwiek "dziwne" ze tak go puscili (jakby sam na to nie wpadl), a ten niczego nie sprawdza. Generalnie jakos to wszystko sie rozlazi, nie wiem po co ciagnac tyle watkow i gubic rytm i niestety sens (najbardziej drazni mnie watek Celiny, nie wiem tez po kiego grzyba komplikowac relacje Wanda-Bronek, szczegolnie ze tym aktorom takie "komplikacje" nie wychodza za dobrze). Ale przyjemnie sie oglada Woronowicza w wersji Hyde/Jekyll (wersja "domowa" jakos tak mi sie skojarzyla z reklama z tym aktorem ;-)
          • faszyna Re: będę gryzła! 07.10.12, 23:04
            Tak, cos nie wychodzi w tym sezonie... A co bedzie w zapowiadanym nastepnym, strach pomysleć. Przeciez nie wyjdzie im Dom bis.
            Co do Wandy, w kawiarnianej scenie z Gustawem MR poleciła Alicją. Tak samo zbyła Bobka jak zbywała Małaszyńskiego na początku "Lekarzy". Dziwnie mi sie to ogladało...
            A co do samej akcji, mam wrazenie, jakby te wszystkie wątki grzęzły w jakiej klejącej mazi. Maria dojechac do W-wy nie moze, Warszawiacy szukają sie tylko na niby. Kazdy trafia pod tą samą sciane z ogłoszeniami, lecz jedyni, którzy z tej sciany czerpia jakies informacje, to ubecy. Tracę wiare w jakis klarowniejszy ciąg dalszy.
      • joaz Re: będę gryzła! 08.10.12, 08:22
        No i rozbrajające było dziecko Leny - skoro urodziło się przed powstaniem - to teraz latem po wojnie powinno mieć roczek a tu mamy góra 7-8 niemowlaka.

        Wątek konspiracyjny tragiczny - chłopcy znowu wrócili do konwencji 'głośnojasnych". Żadnych zasad konspiry nie stosują.
        Dla mnie jednak najciekawsze sa wątki, w których dawni AK-wcy próbują odnaleźć się w nowej Polsce - redaktorka Celina, aktorka Wanda, Bolek. teraz może nawet Janek.

        joanna
        • faszyna Kolaborantki i niebieskie ptaki 08.10.12, 08:49
          Rzucił mi sie w oczy taki seksistowski podział na kolaborantki i niebieskie ptaki. Czyli kobiety poszły do pracy, z koniecznosci mniej lub bardziej związanej z nowym rezimem (teatr, Czytelnik), a faceci dalej bawią sie w wojenke i nie pracują. Pracuje tylko ubecja. ;) No a prawda okupacyjna i pookupacyjna była klarowna: trzeba pracowac, by było co jeść.
          I jeszcze słowo o konstrukcji seralu. Kazdy z wątków jest ciekawy, aktorzy daja sie oglądać, ale całośc została poskładana w nieczytelny ciąg lub raczej brak ciągu zdarzeń. Zaczynam miec niepokojące wrażenie, ze juz zupełnie sie pogubiłam, kto, co i kiedy. Jak w niegdysiejszym serialu o wojnie 1920. Tam tez nie było wiadomo, czy nasi są pod Kijowem czy pod Warszawą i tu jest podobnie. Czy oni wszyscy są w W-wie? Są, a się nie potrafią spotkać? A może nie próbują? Panie (Lena, Wanda) zajęte szykowaniem sie na bóstwo nie znajdują czasu na poszukaniu matek, mężów i kochanków? ;)
          Co gorsza, zaczynam sie gubić w relacjach pomiedzy bohaterami: kto dla kogo bratem, kto swatem, a kto kochanką... Skleroza mnie dopadła? No pewnie tak, skoro nie potrafie spamiętac, jak mają dzielne chłopaki na imię...
          • matt_banco Re: Kolaborantki i niebieskie ptaki 08.10.12, 09:39
            Gubimy sie w watkach, bo zatracono potoczystosc opowiadania, rzecz najistotniejsza dla komfortu widza ;-) Poszczegolne watki sprawiaja wrazenie "generowanych", a nie "dzianych sie" (dodatkowo sprzyja temu lokalizowanie scen w tych samych miejscach: park i lodziarz, sciana poszukujacych ... niby ma to pokazywac mijanie sie bohaterow, ale tak ustawione sprawia wrazenie mechanicznosci i sztucznosci). To troche przewrotne, ale w poprzednich seriach to strona niemiecka dynamizowala opowiadana historie, co zreszta dobrze sie sprawdzalo (sprytny wybieg z watkiem sensacyjno-kryminalnym po stronie niemieckiej). W dzialaniach UB takiej dynamiki brakuje. Moze cos zmieni watek ubeka i Leny, ale az takiego potencjalu tu nie widac. Po czesci jest to zrozumiale, bo podkrecenie strony ubeckiej jest trudniejsze niz niemieckiej (szczegolnie, ze i aktorsko jest ona ustawiona w dosc specyficzny sposob).
            • newyork32 Re: Kolaborantki i niebieskie ptaki 08.10.12, 11:33
              faszyna ma racje odnośnie pracy.
              We wczorajszym odcinku aż raziło, jak Wesołowski poszedł z wizyta na odbudowę do celiny. Wszyscy tam umorusani, a on w garniturze, wypacykowany. I co? nikt go nie zaczepi? nie powie:panie, a pan atk nic nie robisz? Pozostali panowie teź- chadzają sobie po Warszawie, spacerują,a nikt ich nie zaczepia, nie sprawdza gdzie pracują, co robią? Wystaje ten tajniak od Rudej pod ściana z kartkami, spogląda co i rusz na zegarek, i co?nie widać, że z daleka, że to jakiś tajniak? Tacy zbyt widoczni ci cichociemni byli.
              Druga sprawa- ktoś tam wcześniej strasznie psioczył, że Sowieci aż za brutalnie są przedstawieni.Że to przesada. Moim zdaniem nie. Wszyscy wiemy, że Niemcy byli źli, wszyscy wiedzą jak to mniej więcej było. O Sowietach niby też, ale właśnie zapomina się często, że dla wielu aktywnych w czasie II wojny ludzi wojna nie skończyła się w 1945, ale trwała jeszcze długo, a oprawcami byli własnie Sowieci. Lepiej ukazac ich ' za brutalnie', niż udawać, że było w tych czasach łatwiej niż w czasie wojny za okupacji.

              Lena- wydaje mi się, że we wczorajszej scenie jednak zdała sobie sprawę, że za dużo mówi. Mam na mysli scenę nalewania zupy :)
        • monika790 Re: będę gryzła! 08.10.12, 16:29
          Tak, ten watek jest zdecydowanie najciekawszy, sposob, w jaki bohaterowie probuja odnalezc sie w nowej Polsce, rzeczywiscie Janek troche stracil czujnosc, ale moze tak bardzo jest skupiony na odnalezieniu Leny, troche dziwne, ze Lena tak bez skrepowania opowiada oficerowi UB o swojej przeszlosci, ja bohaterow nie oceniam, staraja sie jakos odnalezc, choc ciagle dziwnie mi sie przyzwyczaic do tej serii, a zastanawiam sie, po co nastepna, czy to jeszcze bedzie "Czas honoru", bo czy to byly czasy honoru?
      • j-laki Re: będę gryzła! 08.10.12, 10:14
        Chyba jednak przestanę oglądać. Bo oglądam i narzekam. Już chyba nie ma tam postaci, którą bym lubiła, której bym „kibicowała”. No może Maria, ale i ta ma u mnie właściwie minus, a nawet dwa - za synków, a szczególnie za K.Wesołowskiego. Przede wszystkim razie mnie to, że tam w tej Warszawie, zaraz po wojnie, jest - za ładnie po prostu. Chcąc się upewnić, że się nie czepiam, poszukałam sobie w necie kilka fotografii z odbudowywania Warszawy. Zwracałam równiez uwagę na stroje ludzi na nich zamieszczonych. I o dziwo (!) nie znalazłam nikogo w okularach słonecznych. Wczoraj Celina na gruzowisku właśnie w takowych wystąpiła, do tego fantazyjnie wywiązana chustka na głownie, coś w stylu francuskiej panienki. Biała koszula to już standard. W którymś z wcześniejszych odcinków Ruda, będącą w lesie również miała białą koszulę, misternie upiętą fryzurę, i o zgrozo makijaż. Jedynie paznokcie miała ze schodzącym czerwonym lakierem, ale to za mało. Cały czas pamiętam jak pani Bawolikowa wracała z małym Jacusiem i naprzeciw niej wybiegła Popiołkowa. I to było takie „prawdziwe”. Basia tez była młodą kobietą, spotykała się z tą koleżanką nie pamiętam imienia i nie chodziły przecież w łachmanach, ale nie było „rewii mody” jak ktoś tu wcześniej określił.
        • tartakower Re: będę gryzła! 08.10.12, 11:52
          Też nie mam bladego pojęcia, co się stało. Nasi konspiratorzy (i konspiratorki) uczyli się przez kilka sezonów reguł konspiry, dojrzewali, a teraz po ekranie snują się żółtodzioby i naiwniacy - każde zwolnienie w realiach ubeckich musi być podejrzane, każde kłapnięcie dziobem o kompromitującej w aktualnych realiach przeszłości jest śmiertelnie groźne.
          I jeszcze to, o czym pisała faszyna - "grzęźnięcie (bohaterów i akcji) w jakiejś kleistej mazi".
          • faszyna Gustaw w akcji ;) 08.10.12, 14:37
            A czemu zadna nie odnotuje wystepu Filipa B. w CzH? Moim zdaniem wypada bardzo sympatycznie. Taki przedwojenno-powojenny inteligencik. ;) Podobnie w Hotelu, tam z kolei jest inna osłona Filipa. Ciekawe, czy ten potencjał, zauważany przez fanki, są w stanie dostrzec także jacyś powazni rezyserzy kinowi? ;)
      • asiek25 Re: będę gryzła! 08.10.12, 16:13
        Tak, z tą powojenną konspiracją macie rację. Mnie dodatkowo zastanawia fakt, że nasi cichociemni tak się lekko i miło przedstawiają z imienia i nazwiska komu popadnie. Boją się wsypy, boją się ubecji, ale żaden nie pomyślał o zmianie nazwiska? W sumie w czasie wojny chyba też każdy z nich posługiwał się swoimi prawdziwymi personaliami. Aktualnie na TVP Historia leci powtórka z "Polskich dróg" i tam główny bohater 2 razy zmieniał nazwisko. A tu wszyscy tacy odważni?
        Kwestia pracy też mnie zastanawia. Żaden z cichociemnych nie pracuje, to skąd mają pieniądze na utrzymanie się? Przecież coś jeść muszą. Kto ich utrzymuje? AK?
        Swoją drogą - Lena na utrzymaniu pułkownika AL - zgroza...
        • monika790 Re: będę gryzła! 08.10.12, 16:41
          asiek25 napisała:

          > Tak, z tą powojenną konspiracją macie rację. Mnie dodatkowo zastanawia fakt, że
          > nasi cichociemni tak się lekko i miło przedstawiają z imienia i nazwiska komu
          > popadnie. Boją się wsypy, boją się ubecji, ale żaden nie pomyślał o zmianie naz
          > wiska? W sumie w czasie wojny chyba też każdy z nich posługiwał się swoimi praw
          > dziwymi personaliami. Aktualnie na TVP Historia leci powtórka z "Polskich dróg"
          > i tam główny bohater 2 razy zmieniał nazwisko. A tu wszyscy tacy odważni?
          > Kwestia pracy też mnie zastanawia. Żaden z cichociemnych nie pracuje, to skąd m
          > ają pieniądze na utrzymanie się? Przecież coś jeść muszą. Kto ich utrzymuje? AK
          > ?
          > Swoją drogą - Lena na utrzymaniu pułkownika AL - zgroza...
          Musze sie niestety z Toba zgodzic, tez sie wczoraj zastanawialam, skad bohaterowie maja pieniadze, dlaczego, nie zmienili nazwisk, jak to mozliwe, ze Lena mieszka z ubiekiem, kwestia odbudowywanej Warszawy i wygladow bohaterow tez dyskusyjna, oj cos tego sporo, no i pisalam, juz, ze brakuje mi Niemcow, watki z ktorymi akcje przyspieszaly zdecydowanie. Troche nie rozumiem dzialan Wladka i Michala. Aha, Filip Bobek w tej roli naprawde niezly, zywcem wyjety z tamtych czasow, a dla przeciwwagi inna rola w "Hotelu", ma chlopak talent.
          >
              • clint_eastwood1 Re: będę gryzła! 08.10.12, 22:57
                Żartujesz chyba? Wyobrażasz sobie Bobka w "Bez przebaczenia"? Albo w "Brudnym Harrym"? Ewentualnie w "Co się zdarzyło w Madison County"?

                Clint nawet po 80-tce to prawdziwy twardziel, a nie jakiś tam amancik :)
                  • eo_wina Re: będę gryzła! 09.10.12, 17:45
                    Mnie sie bardzo podobala scena wybuchu Marii, gdy zaatakowala zone Ottona, ze to wszystko przez nich. No coz...pewnie przez hitlerowcow, ale czy przez Niemcow w ogole...? No ale to juz kwestia na glebsze rozwazania dokwaterowan powojennych.
                    Drazni mnie Michal, ktory nachodzi te biedna Celine (a propos ciemnych okularow, a jakze, nosilo sie wowczas - niech posluzy za dowod fotka ze swiezo powojennych czasow mojego osobistego, sp. niestety juz dziadka, ktory ZAZNACZE! nie byl ociemnialy). Niechby sie w koncu zdecydowal. Ale nie, on bedzie teraz nawracal biedna Cele. Ech...
                    W odroznieniu od Was, mnie podoba sie, ze w zwiazek Bronka i Wandy zaczyna wkradac sie ktos inny niz stary, sponiewierany Karolek Ryszkowski. Ciekawe, co z tego bedzie. A Bobek bardzo stylowy mi sie wydaje.
                    Co do Leny mam podobne odczucia...ale pan pulkownik - rzeczywiscie Dr Jekyll/Mr Hyde - ani chybi :-)
                    • glafira Re: nie będę gryzła:) 09.10.12, 20:54
                      Może rzeczywiście w tej serii za dużo jest chaosu, nieścisłości, mijania się z prawdą historyczną czy raczej nieprawdopodobny wątek cichociemnych beztrosko łażących po powojennej Warszawie. Ale pomijając te niedogodności serial dalej trzyma poziom i ja pozostaję mu wierna:)
                      A co do Clinta i Bobka, to po pierwsze ten pierwszy zagrał Brudnego kiedy był już po czterdziestce (o ile pamiętam), więc ten drugi ma jeszcze taką karierę przed sobą, a po drugie Clint debiutował chyba jako 'jeździec z Dzikiego Zachodu w wersji makaronowej'' co mu raczej chluby nie przynosi. Każdy kiedyś zaczynał jakoś...
                      A Bobek w CzH jest nawet, nawet. Przyciąga wzrok i chociaż jak na razie gra epizodycznie, to wygląda na to, że wprowadzi trochę zamieszania, co wyjdzie tylko temu serialowi na dobre:)
    • pearlinee Re: Czas honoru 5 10.10.12, 09:33
      mam wrażenie że twórcy wyszli z założenia że widz chce oglądać tylko pięknych ludzi w tv, stąd te wystylizowane postaci. Może i okulary się nosiło w tamtych czasach, jednak te fryzury i makijaże, białe koszule, nie grają z obrazkiem powojennej biednej, zniszczonej Warszawy. Ja jestem wielką fanką serialu Dom i niestety również ulegam pokusie porównywania tych seriali do siebie, bo akurat piąta seria opowiada o tych samych czasach co I seria Domu. Basia Lawinówna skromniej wyglądała w dniu swojego ślubu, niż Lena czy Wanda na spacerze w parku. W "Domu" również z więszym realizmem odwzorowano wnętrza mieszkań. Czyli odrapane ściany, ludzie cisnący się wieloma rodzinami w jednym pokoju. Nawet mieszkanie Haliny Jańczak (w tej roli Bożena Dykiel) , która chyba miała najlepszy status finansowy ze wszystkich mieszkańców Złotej, nie miała tak eleganckiego mieszkania jak bohaterzy Czasu Honoru. Mimo tych niedociągnięć serial i tak uwielbiam i cieszę się jak nadchodzi niedzielny wieczór.
      • pearlinee Re: Czas honoru 5 10.10.12, 09:52
        Trzeba też powiedzieć że założenia obu seriali są różne. Już same tytuły o tym sugerują. Dom skupiał się na pokazywaniu tamtej rzeczywistości ze strony życia codziennego, tego przyziemnego. Tam takie problemy jak brak pieniędzy, bark dachu nad głową, wychodzą na plan pierwszy, wokół nich rozgrywają się losy bohaterów. W "Czasie Honoru" widzimy jak cichociemni zmieniają mieszkania jak rękawiczki niemalże, jakby twórcy zapomnieli, że wówczas Warszawa to była jedna wielka ruina i mieszkań brakowało dosłownie dla każdego. Jednak w tym serialu scenarzyści skupiają się chyba głównie na pokazaniu, jaki to był ciężki czas dla honoru właśnie, dla patriotyzmu. Jednak widz zastanawia się, skąd cichociemni mają pieniądze, zresztą nie tylko oni. Bo Wanda chyba jak narazie z teatru żadnego dochodu nie ma. Rozumiem że nie to ma być osią akcji, jednak oczekiwałabym chociaż jakiegoś wplecenia takiego wątku, chociażby celem wyjaśnienia widzom.
        • sowca Re: Czas honoru 5 10.10.12, 12:41
          Ja się tak bardzo nad tym nie zastanawiam w czasie samego oglądania, skupiam się na losach bohaterów i nad tym, co się dzieje, ale faktycznie, po obejrzeniu nadchodzi refleksja i kwestie finansowe oraz mieszkaniowe pchają się nachalnie. Myślę jednak, że w CH mniej chodzi o pokazanie trudności życia codziennego, a bardziej o - jak napisała Pearlinee - o zagadnienia o charakterze polityczno - patriotycznym. Zauważmy zresztą, że problem jako taki jest zaznaczony, chociażby w wątku Ottona i Marii. Janek mieszka z przyjaciółmi w mieszkaniu chyba dwupokojowym, Michał i Ruda mają pokój wynajęty u jakiejś kobiety, więc też nie jest tak, że każdy z nich dysponuje własnym mieszkaniem.
            • roks30 Re: Czas honoru 5 13.10.12, 22:22
              Ruda nie mieszka z Wandą. Mnie uderzyło coś innego: Wanda spotyka się z Leną, która omal nie umarła podczas powstania, nie widziały się kilka m-cy obie są po dramatycznych przejściach, no i posiedziały chwilę na kawce i koniec spotkania? Ja bym ze swoja przyjaciółką przegadała cały dzień, a nie leciała na próbę, jakieś to takie letnie.
              Druga sprawa z matką, też spotkały się i koniec? Po co Wanda mieszka sama, ja bym swojej matki nie zostawiła jakbym ją po wojnie odnalazła.
    • matt_banco Woronowicz nabiera wiatru w zagle ... 14.10.12, 23:52
      Nie moge z ta seria ... nierowne te odcinki, ten dzisiejszy lepszy niz poprzedni, bardziej dynamizczny i uporzadkowany. I jak na zyczenie oto po stronie sowieckiej dostalismy "dynamizator" i Wasielewskiego (Woronowicza), ktory przejmuje (lub wydaje mu sie ze przejmuje) kontrole. To do Woronowicza nalezaly najlepsze sceny, zarowno ta z Zafisza, jak i z Ryszkowskim. Jeszcze mu swietna muze w tle dali ;-)
      Nie poprawiono oczywiscie zasad konspiracji, bo i jak. Zaginal jeden z zolnierzy podziemia, zamieszany w sprawe, ale nikt nie czeka na wyjasnienie, tylko wysyla nastepnego w paszcze lwa. A trzeci chodzi po Warszawie z ogonkiem i wykancza nim "kolegow z wojska". Ruda jako Nikita ... no absurdalne, ale jakie widowiskowe.
      No ale na oslode znow zagrala Renówka 1000kg ... w poprzedniej serii tez grala, a ze to ladna ciezarowka to i dobrze ze wrocila.
      • aga.doris Re: Woronowicz nabiera wiatru w zagle ... 15.10.12, 00:14
        Dlaczego uwazasz, że scena z Rudą jest absurdalna? Dziewczyna w konspiracji wykonywała wyroki podziemia, teraz dopiero co wyszła z lasu, cały czas z bronią w kieszeni. Zabito jesj ojca, zagrały emocje, miała broń - jak dla mnie logiczny ciąg zdarzeń. Raczej by mnie zdziwiło gdyby nie odstrzeliła tego ubeka.
          • aga.doris Re: Woronowicz nabiera wiatru w zagle ... 15.10.12, 08:05
            A propos profesjonalizmu. Janek niegdysiejszy geniusz podróbek wszelkich dokumentów, pieczątek, papierów itd. lata po mieście jak kot z pęcherzem ( a raczej ubeckim ogonem)z trefną fotografią. Kolejna osoba mówi mu, że inaczej pamięta robienie tego ujęcia a on nic! Żadna czerwona lampka się nie zapala, że może tak fotka to zwykły fotomontaż, ubecka podpucha. NIC.
            • eo_wina Re: Woronowicz nabiera wiatru w zagle ... 15.10.12, 08:33
              Heh...mnie to tez zastanowilo, i to juz w poprzednim odcinku. Janek pewnie zwyklej pomrocznosci dostal.
              Dla mnie mistrzostwem byla scena Zawiszy z pulkownikiem i to podwojne "Robicie błąd" Frycza - super!
              Ruda i wykonanie wyroku - nie zdziwily mnie absolutnie, bo menda az prosila sie o kulke i w Ruda wstapil demon.
              Kim jest w koncu ten Bocian? Niech mnie ktos oswieci, bo doznalam sama jakiegos zacmienia?
                    • faszyna Za duzo wiatru w zagle ... 15.10.12, 10:16
                      Moja irytacja na scenariusz sie powieksza. Matt pisze, ze odcinek lepszy, a dla mnie gorszy, bo akcja zamiast sie prostować, gmatwa sie niemiłosiernie. Seria 5 to jest film drogi, a dokładniej mówiąc film bezdroży. ;) Bo co my tu mamy. Jeden wątek to Maria i Otto niezmiennie zmierzajacy do W-wy. Drugi to wątek Janka szukajacego zony z maestrią bładzącego we mgle. Trzeci to Ruda na wyjazdowej strzeleckiej sesji lubelskiej. Czwarty to Ryszkowski w nowej-starej roli flirtujacego z reżimami. Czwarty wątek to Zawisza, szukajacy kontaktu z córką. Do kompletu Lewinska rozgrywajaca wątek tajny przez poufny. I wątki naszych cichociemnych, z pierwszoseryjną naiwnością i beztroską (czytaj: głupotą) włóczących sie w atrapie popowstanczych gruzów. No i oczywiscie wyskakujacy z kapelusza kolejnych odcinków niezawodny Rainer w drodze do tajemniczej skrzyni zakopanej gdzieś tam na krańcu ówczesnego świata....
                      No czy nie za duzo tego towaru? To jest jak na wyprzedaży: jest wszystko i na dodatek za pół ceny. No ale jak mówi Cielecka w wywiadzie z porzedniego Filmu, za pól ceny dobrego wojennego serialu się nie zrobi.
                      • matt_banco Re: Za duzo wiatru w zagle ... 15.10.12, 10:24
                        ;-) No jak to ... a to cudna rekapitulacja faktow w wykonaniu Michala a na prosbe dowodcy. Jak to ogladalem, to mialem wrazenie, ze tworcy sami sie troche pogubili i wstawili ten fragment po to aby lekko uporzadkowac to co sie dzialo w oddziale i okolicach.
                        Nie widzialem co prawda "Hansa Klosa", ale mialem wrazenie ze Adamczyk "rysuje" postac Rainera wlasnie w taka strone.
                        • eo_wina Re: Za duzo wiatru w zagle ... 15.10.12, 11:20
                          A ta slodka naiwnosc Ottona, ktory podaza za swoja miloscia, wierzac ufnie, ze nowa Polska potrzebuje lekarzy? To co z tego, ze jest Niemcem i zostanie napietnowany z marszu (w najoptymistyczniejszej wersji), tudziez dostanie kulke w leb...
                          Ja sie od jakichs dwoch odcinkow pogubilam totalnie. Nie bardzo rozumiem np. postepowania minister Ady, ktora nagle z pulkownika zrobila zaufanego wspolpracownika, ktory ma dyskretnie obserwowac towarzysza Zawisze - jej ogromnego przyjaciela....choc w sumie moze to taka gra w jej wykonaniu na dwa fronty, coby Zawiszy krzywdy nie zrobic...ale dla mnie sprawa sie wikla w momencie, kiedy musze sie zastanawiac, co bohater mial na mysli, a duszy myslal inaczej...
      • asiek25 Re: Woronowicz nabiera wiatru w zagle ... 15.10.12, 11:53
        Jak dla mnie absurdów i nonsensów konspiracyjnych ciąg dalszy :))
        Janek jako "cudownie ocalony" z ubecji, gdzie jeszcze na pamiątkę dostał zdjęcie Leny biega po całej Warszawie nie ustając w poszukiwaniach. Nie dziwi go, że go tak po prostu puścili, nie zastanawia się, czy go ktoś śledzi i totalnie nie przyjmuje do wiadomości, że coś jest nie tak ze zdjęciem, które otrzymał od przesłuchującego.
        Nasi konspiratorzy jakoś specjalnie nie przejmują się zaginionym Władkiem i wiozą Bociana na spotkanie z kimś wysoko postawionym w AK. Bez zupełnego rozpoznania kim jest ten Bocian i sprawdzenia go. Tylko nasz dzielny Władek postanowił to zrobić na własną rękę, absolutnie nie informując o tym kolegów. Trochę jak w przedszkolu, a nie w wojsku.
        Scena z Rudą - hmmm, ciągle się nad nią zastanawiam. Oczywiście pamiętam, że podczas wojny zastrzeliła wiele osób, ale wówczas były to wyroki sądu podziemnej Polski. A wczorajsza akcja to było zwyczajne morderstwo. Owszem, zastrzeliła ubeka, szumowinę, ale bez rozkazu, bez wyroku. I na koniec ta zajawka następnego odcinka, w którym przychodzi do Wasilewskiego z jakąś paczką....Z jednej strony nie trafia do mnie argument, że poniosły ją emocje, bo przez te kilka lat, kiedy wykonywała wyroki śmierci bardzo mocno panowała nad swoimi emocjami. Ale z drugiej strony wojna się skończyła, AK rozkazem uległa rozwiązaniu, ale ona chyba nadal czuje się związana przysięgą i być może miota się pomiędzy życiem codziennym, które coraz mocniej wciska się w życie ludzi wojny, a jej poczuciem ciągłego bycia żołnierzem.
        Dla mnie we wczorajszym odcinku najbardziej wiarygodna była scena z Adą Lewińską, gdy zgodziła się na śledzenie Zawiszy. Jakie to było typowe dla sowietów, którzy nie ufali nikomu i kazali donosić nawet na własnych przyjaciół, rodzinę.
        Scena Wasilewskiego z Zawiszą też bardzo dobra.
        Mimo wszystko czekam z niecierpliwością na następne odcinki :)))

        PS. Właśnie przeczytałam pierwszy tom "Czasu honoru" napisany na podstawie scenariusza do serialu, zresztą przez samego Jarosława Sokoła. No i okazało się, że Karol Ryszkowski wcale nie jest Ryszkowski... On jest RYŻKOWSKI :)))
            • pearlinee Re: Gdzie się podział supermózg Janek? 15.10.12, 17:32
              ale najgłupsze jest to, że on lata z tą fotką po Warszawie wkopując kolejnych ludzi. Nic mu nie dało do myślenia to, że on, spadochroniarz z Anglii został puszczony tak poprostu przez ubecję? Jeszcze z przeprosinami ?
              Sprawa z Bocianem już jest dla mojego umysłu nie do ogarnięcia. Już się pogubiłam kto co i dlaczego. Otta mogę zrozumieć, zakochany człowiek nie analizuje, nie widzi zagrożeń, myśli że jakoś to będzie i już.
                • sowca Re: Gdzie się podział supermózg Janek? 15.10.12, 21:12
                  Dla mnie też chaos jest nie do ogarnięcia, wszystko mi się już pomieszało. Bohaterom jakoś ubywa inteligencji, mam wrażenie - może dlatego, że już sami się gubią, kto swój, a kto wróg? Janek z tym zdjęciem mnie załamuje. Natomiast scena z Rudą moim zdaniem jest bardzo wiarygodna - w takim momencie, na widok tej szui, która zamordowała jej ojca, po prostu puściły jej nerwy. To coś innego niż wykonywanie wyroków podziemia, ale moim zdaniem jest to zupełnie zrozumiałe.
                  Nadal jestem wielką fanką Woronowicza, który jest naprawdę znakomity w swojej roli!
              • maniaczytania Re: Gdzie się podział supermózg Janek? 15.10.12, 21:03
                pearlinee napisała:

                > Otta mogę zrozumieć, zakochany człowiek nie analizuje, nie widzi zagrożeń, myśli że jakoś to będzie i już.

                No ale w ten sam sposob mozna wytlumaczyc zachowanie Janka - tak sie uczepil tej mysli, ze Lena jednak zyje, ze nie zachowuje sie racjonalnie...
                • matt_banco Glupienie postaci 15.10.12, 21:26
                  Mnie zawsze intryguje jedna kwestia. Postacie "glupieja" i nie jest to tylko syndrom CH i ... no wlasnie i co? I aktorzy czytajac scenariusz nie widza, ze z ich postaci wycieka madrosc, roztropnosc czy intelgencja? Nie widzi tego rezyser? A moze trzeba dodatkowo zatrudniac kogos na stanowisku "bzduracza", kogos kto (troche jak sekretarka planu filmowego) bedzie pilnowal niedorzecznosci i krzyczal "UWAGA! Bzdura!!! Bzdura!!! Bzdura!!!".
                    • faszyna "Obława" inaczej ;) 16.10.12, 13:47
                      Wreszcie dowiaduję się od krytyków czegos nowego o filmie, który obejrzałam.
                      Tytuł recenzji na stopklatce:
                      "Ktoś odważył się w końcu odbrązowić posąg"
                      i zdanie wyciągniete z całości:
                      "Krzyształowicz /…/ wpatruje się w oczy smutnej, żonatej kobiety, ale nie od razu otwiera przed nami jej świat."
                      No i pomysleć, ze ja prostacko uznałam "Obławę" za film o naszych niekoniecznie krystalicznych partyzantach, a tu niespodzianka: to jest film o związkach partnerskich! ;)
                      Jednym słowem: partnerstwo w cieniu wojny. ;))
                    • tartakower Re: Glupienie postaci 16.10.12, 17:24
                      Dzięki, matt, rozbawiłeś mnie tym "bzduraczem".
                      Przy okazji "głupienia" serialowych postaci pojawia się pytanie na ile zagonieni aktorzy pamiętają, kogo grali wcześniej.
                      A trochę lecytyny dla postaci-aktorów, scenarzystów i reżyserów pewnie by się przydało.
                      • raszefka Re: Glupienie postaci 27.10.12, 19:59
                        TO jeszcze mam pytanie (troszkę a propos bzduracza):

                        Czy w poprzedniej serii dr Kirchner nie twierdził, że jego żona zmarła jeszcze przed wojną. Jakaś taka rozmowa na tarasie willi gubernatora. Skąd zatem niedoszła była Berta czekająca w Breslau?
                  • glafira Re: Glupienie postaci i CzH pod kreską... 18.10.12, 15:22
                    matt_banco napisał:

                    > Mnie zawsze intryguje jedna kwestia. Postacie "glupieja" i nie jest to tylko sy
                    > ndrom CH i ... no wlasnie i co? I aktorzy czytajac scenariusz nie widza, ze z i
                    > ch postaci wycieka madrosc, roztropnosc czy intelgencja? Nie widzi tego rezyser
                    > ? A moze trzeba dodatkowo zatrudniac kogos na stanowisku "bzduracza", kogos kto
                    > (troche jak sekretarka planu filmowego) bedzie pilnowal niedorzecznosci i krzy
                    > czal "UWAGA! Bzdura!!! Bzdura!!! Bzdura!!!".

                    Dobre!!! Niestety 'głupienie postaci' to ostatnio dośc powszechne zjawisko w polskich serialach. Im więcej serii (sezonów) danego serialu tym większe zdziecinnienie głównych bohaterów. Dośc wspomniec czwartą serię Magdy M czy Brzydulę po przemianie.
                    Jeśli chodzi o CzH to mi się akurat scena z Rudą podobała. Pewnie tak bywało, a poza tym dziwnie brzmi to , że w czasie wojny zabijanie na rozkaz to nie było morderstwo, a po wojnie bez rozkazu już tak... Morderstwo to morderstwo, nawet w słusznej sprawie:) Można też wziąc pod uwagę to, że Ruda zabijając tego Ubeka prawdopodobnie ocaliła parę innych osób, do których śmierci pewnie ta szumowina by się przyczyniła w niedalekiej przyszłości.
                    Natomiast pozostałe wątki zaczynają mnie (do tej pory wielką fankę tego serialu) ździebko denerwowac na czele z Jankiem latającym po Warszawie z tym spreparowanym zdjęciem.
                    Może czasami warto zakonczyc serial w trakcie rozkwitu (zadowalającej oglądalności) niż tworzyc na siłę mimo braku pomysłu na scenariusz. Bo ja takie odniosłam wrażenie po ostatnim odcinku. Owszem, każdy miłośnik CzH jest ciekawy dalszych losów bohaterów, i tych powojennych też, ale niech to będą losy na poziomie pierwszej serii, bez konieczności zatrudniania 'bzduracza' na planie filmowym:)))