Gość: vincent vega
IP: *.enformatic.pl
04.05.04, 13:24
Ufff... Ale bogactwo tematów na forum ! Gorące dyskusje, aż iskry idą ...
Szczerze mówiąc, nie chciałbym niepokoić i wcinać się niegrzecznie
w filozoficzne, kulturotwórcze i fundamentalne dla nas Polaków rozważania
typu „Czy Oleg jest pedałem ?” albo „Czy Kinga ma duże cyce” oraz „Czy Doda
jest w ciąży” i „Czy Doda to bulimiczka”, tudzież „Czy Kraśko to Doda”
(sorry, jeśli coś mi się pomyliło, ale trudno nadążyć). By nie czuć się
jednak całkiem wyobcowany stworzyłem – niemałym nakładem pracy – swoją własną
teorię, która przynosi próbę odpowiedzi na wiele z powyższych pytań. Otóż po
prawdziwej walce z własnymi myślami i rozrysowywaniu sobie możliwych
kombinacji i wariantów wyszło mi, że Kraśko to bezapelacyjnie przebrana
Jaworowiczowa, która jest eks-bulimiczką bez dużych cyców lub też lekko
ucharakteryzowany Szpakowski z założonymi okularami i komputerowo usuniętym
wytrzeszczem oczu, który nie jest pedałem. I nie umieszczę tego na forum jako
odrębnego tematu, bo tylko tak chciałem dać do zrozumienia, że jak się bardzo
postaram to mieszczę się jako tako w pewnej konwencji i mam nawet swoje
podejrzenia. O.K. A teraz ad rem... Po długich bojach wewnętrznych pomyślałem
sobie, że jednak zaryzykuję i przerwę na momencik tak lubianą przez
wszystkich debatę o cycach oraz pedałach. No więc jest taka rzecz... Dlaczego
w tej telewizji jest takie dno koszmarne, a wszystkie wiosenne nowości tak
hucznie reklamowane jeszcze od zimy okazały się kiepskawe, by nie powiedzieć
kompletnie denne, hę ? Taki Polsat na przykład. Sztandarowy realiti-szoł tej
stacji jest tak nudny, że rzygać się chce. A można było bez specjalnej męki
zrobić hiciora, którego nikt nigdy by nie zapomniał, konkurencji zaś
pozostałoby udanie się do miejsc ustronnych w celu pochlastania się. Pytam
więc: dlaczego – w jasną cholerę - jak dotąd, w chrzanionym „Barze” nie ma
jeszcze trupa ? Przecież było już kilka wymarzonych okazji, żeby w prajm –
tajmie, nadać „na żywo” transmisję z zabójstwa i przejść do historii
telewizji, zarabiając przy tym kokosy. Już – w mordę - na samym początku
śmierdziało padliną w związku z tarciami na linii przyszła polska Madonna
(czarna kokoszka, piosenkarka festynowa, durna w stopniu znacznym)i facetem
zapakowanym operacyjnie w babskie ciało ( biała kwoka very agressiv,
oblachowana na gębie dla wzmocnienia efektu). I co ? I nic... Wkrótce była
kolejna szansa na pogrzeb i to w tej samej audycji rozrywkowej. Otóż do
spięcia doszło pomiędzy niejakim Adrianem (platynowy cynik, nagrzany na Nikol
Kidman) i niejakim Gulczasem ( bez komentarza ). Tu kostnica była niemal
bankowa. I dupa blada ! To samo co w poprzednim przypadku. Adwersarzy
rozdzieliło głosowanie telewidzów. A to był straszny błąd Meine Damen und
Herren z marketigu telewizji Polsat. Przecież na ewentualnym zgonie mogliście
naczesać grubą kasę. Niejeden producent soku owocowego, szamponu,zup „Amino”,
że o wkładkach zapachowych do sraczy nie wspomnę dałby fortunę za to, żeby
oznajmić społeczeństwu o przewagach swego produktu właśnie w bloku reklamowym
puszczonym tuż przed przewidywanym zgonem. A Prezenter Prezenterów,
Konferansjer Tysiąclecia, Nadzieja Polskiego Kick-Boxingu jaką zapowiedź
wypasioną by z siebie wydał. Wszyscy w pierwszych rzędach spluci równomiernie
przez cały brejk reklamowy by się wycierali z powodu emocjonalnej zapowiedzi
Złotoustego. A tak... Kicha. I podstawowe błędy. W tej drugiej komercyjnej
telewizji też dziwaczne posunięcia. Ja mam takie pytanie aktualnie... Kto
robi w tym TVN-ie na przykład, hę ? Kto za gruby szmal hoduje sadło
w dyrektorskich fotelach i podpisuje kwity, zatwierdzając taki albo inny
patent na nowy program, no kto ? Czy oni tam robią jakieś badania ? A jeśli
tak to na kim ? Na sobie ? Przykład. „Chodził” sobie Chris Rutkowski
wieczorami raz w tygoniu. Ubaw był po pachy. Ludziska oglądali, na drugi
dzień w biurach i firmach przy kawce i peciku komentowali, zalewając się ze
śmiechu. Nawet na tym forum pisanie o Chrisie się odbywało, co oznacza, że
uwagę odbiorców definitywnie przykuwał. I – szkurwa - co ? Komu to
przeszkadzało, hę ? I niech nikt mi nie mówi, że chwilowo mu się akcje
bohaterskie wyczerpały i trzeba poczekać i z kamerą za nim pojeździć i nowe
wyczyny nakręcić. Po co czekać rok ? Po prostu zapodać trzy ekipy, łazić za
Chrisem krok w krok i dawać codziennie godzinny odcinek jako konkurencję dla
np. „ Baru”. Taki obrazek chociażby... Warszawa, wczesny poranek, gdzieś tak
około 13.30. Chris sam w domu. Coś chrobocze przy drzwiach. Chris goły,
w samych majtach w meserszmity z dużym odblaskowym logo „Rutkowski Patrol”
przez obydwa półdupki i wypasionej kamizelce kuloodpornej, upaćkany kremem do
golenia łapie za giwerę. Czai się 10 minut pod drzwiami i wreszcie – po
okrzyku „Bomba !” - rozpierdziela je jednym kopem. Po czym kładzie gościa
zza drzwi na glebę, wyjaśniając mu jednocześnie czego od niego oczekuje
klasycznym : „ Leż kurwo ”. I Chris stoi nad nim w rozkroku, z giwerą
wycelowaną w bandytę okrutnego, krem do golenia z niego ocieka i jeszcze
tylko zdążył szybkim ruchem założyć na twarz swoje wielkie, czarne lustrzanki
a’la Czak Norris z lat 70-tych, żeby bardziej medialnie było... I zaczyna
psychologiczną obróbkę złoczyńcy od zwyczajowego „ Wiesz teraz – kurwo -
z kim tańczysz ? ” A wtedy kamera najeżdża na bandziora i widzimy znaki
Poczty Polskiej na jego niebieskim mundurku, potem kałużę moczu na klatce
schodowej i wreszcie słychać cieniutki głosik listonosza „Panie Krzyśku, to
ja... Rachunek ze spółdzielni przyniosłem”. I wtedy głos lektora z offu, taki
lekko zbasowany i utrzymujący napięcie : „Rutkowski zdecydował się na
natychmiastwa akcję. O życiu jego i jego ludzi decydują czasem ułamki sekund.
Brak decyzji i chwila zawahania mogą kosztować najwyższą cenę. Tym razem
wszystko zakończyło się dobrze, a detektyw po raz kolejny udowodnił, że da
sobie radę w każdej sytuacji. Nawet sam, nawet w nietypowych
okolicznościach.” I tu cięcie i wchodzi zajawa następnego odcinka. Tak
jest... Można zrobić wypas ? Można... Ja pierdzielę, takie to proste
i logiczne, a takie fachury, tacy professionals trzaskający gruby szmal tego
nie kumają. Ludzie, co jest z Wami ? Przecież ja za Was tej telewizji na
litość boską nie zrobię. Więc DO YOUR JOB, bo zacznę TV Trwam oglądać
i stracicie oddanego – póki co – sympatyka. Jeszcze czekam...