Miłosc Karolka...

06.05.04, 08:42
no i wyszlo szydlo z worka. BIedny Karolek , ktoremu serduszko pekalo z
tesknoty po tym jak on wyszedl z Baru, a jego Milosc zostala, i czekal na
nia, czekal, by jak najszybciej znalazla sie w jego chudych ramionkach.
tymczasem wczoraj Karolek stwierdzil, ze czemu nie , wjedzie znow do Baru!
milosc sobie moze poczekac, a kasa przyda sie na rozpoczecie nowego zycia tej
wspanialej pary. Tylko dlaczego jak niejaka Wiola byla w Barze, to na 2 plan
zeszla kwestia pieniedzy, najwazniejsze bylo polaczenie sie ukochanych na
wolnosci?!! postapil jak prawdziwy dzentelmen, olal Wiolette, zdecydowal sie
ja zostawic na tej pelnej niebezpieczenstw wolnosci.
karolek glupolek materialista (a swojej Ukochanej to nie zyczyl zwyciestwa)
    • Gość: Przyszła_PM Re: Miłosc Karolka... IP: *.energis.pl 06.05.04, 10:46
      15 kilo zlota kazdemu by sie przydalo. Wioli miloscia nie nakrmisz, tym
      bardziej dzieci...
Pełna wersja