Dodaj do ulubionych

4x04 -DYSKUSJA

16.09.08, 17:15
Nikt jeszcze nie obejrzał? No to ja pierwsza.Bez rewelacji, ale też
i bez katastrofy. Sprawę przede wszystkim ratuje świetne
tłumaczenie Quentina.Druga rzecz to dobre epizody z T- Bagiem.N
temat naszego ukochanej pary, to juz nie zabiorę głosu, bo nie chcę
się nad nimi pastwić. Kilka razy miałam deja vie,że to już było, jak
np. marzenia o wspólnej przyszłości M i S, której nie będzie,a także
telefon do Michaela, a my wiemy że jest namierzona przez
firmę.Zaczyna się powielanie dawnych scen.Do łez mnie rozbawił
wygląd naszych bohaterów w strojach policyjnych.Wyglądali tak jak
grają.Obronił się jedynie Mahone.


Obserwuj wątek
    • magda.evie.zoe Re: 4x04 -DYSKUSJA 16.09.08, 18:47
      Ja na razie tylko z małym smaczkiem - Michael w mundurze miał
      identyfikator z nazwiskiem "Chippendale"

      rofl
      • magda.evie.zoe Re: 4x04 -DYSKUSJA 16.09.08, 19:34
        www.fileden.com/files/2007/11/27/1610595/chippendale.jpg
        niestety to tylko fotomontaż :-(
        • luczijka Re: 4x04 -DYSKUSJA 16.09.08, 21:06
          magda.evie.zoe napisała:

          > niestety to tylko fotomontaż :-(

          Szkoda, że to tylko fotomontaż, bo byłby to smaczek nad smaczkami ;P :)
      • sil.wen Re: 4x04 -DYSKUSJA 16.09.08, 19:38
        Naprawdę? Musisz mieć dobre oczy, przejrzałam jeszcze raz te sceny mundurowe i w
        ani jednej nie było na tyle blisko ani na tyle wyraźnie, żeby na stop klatce
        było można przeczytać...:(

        Jeśli o mnie chodzi, to coraz bardziej kibicuję Teosiowi, złapałam się na tym,
        że zamiast się martwić, że czarny dopadnie Sarę i nie kupi sobie z Majkim
        jachtu, to się denerwuję, czy aby Teosiowi się uda wszystkich nabrać!

        Dialogi M-S to koszmar! Że też im przechodzą przez gardło! "One day? One day.
        Yes, one day. One day. No, not one day. Today". Grrrrrrr...
        Już w pewnym momencie tej cudnej rozmowy telefonicznej wpadłam w panikę, że
        zaraz jej się oświadczy i że rudy będzie im dawał ślub jako dowódca tego hmmm...
        magazynu czy czegoś.

        Po Sarze teraz widać, że nie ma co iść na odwyk, bo szare komórki wyżarte przez
        alkohol nie odrastają nigdy. Żeby w środku supertajnej operacji leźć do knajpy i
        wylewać publicznie żale! Dobrze, że czarny działa w pojedynkę, może go
        znokautuje:)) Kellerman, WRÓĆ!!!

        A o co właściwie chodzi z Gretką? Z kim ona trzyma/trzymała?
        I dlaczego łysy już się nie boi podsłuchu?

        Mimo wszystko oczywiście czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy:)))
        --------------------------------
        "Owls are not what they seem..."
        • luczijka Re: 4x04 -DYSKUSJA 16.09.08, 21:01
          sil.wen napisała:

          > A o co właściwie chodzi z Gretką? Z kim ona trzyma/trzymała?

          A kto to wie??? <lol> Chyba już sami scenarzyści się w tym pogubili :P

          > I dlaczego łysy już się nie boi podsłuchu?

          Też się dzisiaj nad tym zastanawiałam. Wcześniej to cudował z tymi karteczkami
          lub spotkaniami na łódce w jakimś tam "nienamierzalnym punkcie", a teraz lata
          sobie po mieście i gada z każdym kto mu się nawinie jak gdyby nigdy nic :P ;> ;D
          No nie kapuję tego ;P

          > Jeśli o mnie chodzi, to coraz bardziej kibicuję Teosiowi, złapałam się na tym,
          > że zamiast się martwić, że czarny dopadnie Sarę i nie kupi sobie z Majkim
          > jachtu, to się denerwuję, czy aby Teosiowi się uda wszystkich nabrać!
          >

          Oj tak Teoś jest teraz zdecydowanie najmocniejszym ogniwem całego serialu :D Mam
          nadzieję, że wyroluje całą Firmę i przy okazji naszych zuchów też <hihihi>.
    • disaa Re: 4x04 -DYSKUSJA 16.09.08, 20:31
      Ech, Sara po tylu latach ma problemy z nałogiem a Mahone po kilku
      miesiącach(chyba,ze się, zgubiłam w chronologii) nie - z drugiej strony on
      zawsze był twardy, ech.... na szczęście wraca House i będą prawdziwe emocje
    • luczijka Re: 4x04 -DYSKUSJA 16.09.08, 21:05
      szmegesz napisała:

      Do łez mnie rozbawił
      > wygląd naszych bohaterów w strojach policyjnych.Wyglądali tak jak
      > grają.Obronił się jedynie Mahone.

      Mnie tam rozśmieszył tylko Linc :D Już chyba bardziej sobie nie mógł naciągnąć
      tej czapki ;P ;D Zresztą on i bez munduru mnie rozbraja, wystarczy tylko jak
      zrobi swoją "firmową" minę ;P :DDD
    • agniesiaa23 Re: 4x04 -DYSKUSJA 16.09.08, 21:28
      hmm, Michael w mundurze...:) Teoś i jego nowy image:)No i musiał
      Sarę dostrzec koleś...Brrr
    • galaxian1 Re: 4x04 -DYSKUSJA 16.09.08, 23:15
      A o co chodzi z ta krewka z nosa u Majkiego?
      Za czesto dlugie w nim paluchami, czy co ? ;)

      Inteligencja Sary nie zna granic!
      Jak chcecie spieprzyc arcywazna akcje - wezcie sobie babe do kompletu.
      Oczywiscie karty kredytowe trzyma sie zupelnie na wierzchu, w pierwszej otwartej
      kieszonce - aby kazdy mogl ja bezproblemowa zwędzić.

      Rola Sucre w tym odcinku przebila wszystko :)
      Ile sekund on byl na ekranie ? :D

      Za to Bradzio dzielnie zawalczył nozykiem do obierania marchewki ;)

      Ja juz zupelnie przestawilem sie ja ogladanie bezmyslne i tak jest o wiele
      lepiej, pelny relaksik :)
    • mallina Re: 4x04 -DYSKUSJA 17.09.08, 02:30
      tez juz obejrzalam

      az zaluje, ze Sara sobie tego kielicha nie golnela, bo przynajmniej jej wyjscie
      mialoby jakis sens:-)
      a jak to w USA jest z tymi kartami, nie musza wpisywac PINu, ani skladac podpisu
      na rachunku?hmm?
      barmanka ciapa taka zasluchana byla, ze pewnie nie sprawdzila podpisu.

      smiac mi sie chcialo, ze Sara zaraz w pierwszej knajpie do ktorej weszla trafila
      na babe co alkoholika na odwyku w 3 sekundy rozpoznaje. az strach zamowic wode
      sodowa:-)

      wszystko jakies szybkie i nieskomplikowane, BlackMan w minute po uzyciu karty
      juz wie gdzie Sara i jeszcze daje rady ja tam spotkac.
      i oczywiscie z paru mozliwosci do wyboru wybierze te co Sara droge..
      (bo on wyszedl, a Sara skrecila , nie widzial jej)

      akcja zdobycia mundurow w typie mc gaywera, tylko duzo gorzej.

      scenarzysci mieli kupe czasu by zrobic serie godna pierwszej. niestety..
      czemu w tym sezonie widac tak mocno brak umiejetnosci aktorskich u nasyzch
      bohaterow?

      mnie najbardziej denerwuja takie niby drobiazgi:
      podlozenie urzadzenia na bankiecie - kazdy glupi by to zauwazyl
      sledzenie czarnych charakterow przez nasza wspaniala ekipe - tak rzucja sie w
      oczy, ze szok
      dobra nie bede dalej wymieniac

      T-Bag moze faktycznie to rozrusza troche:-)
      Greta pewnie wykorzysta wlasciwie te drzazge, na moj gust wsadzi ja w oko
      BlackMenowi:-)
      Majkel pewnej pani wpadl w oko :PP
      Linc powinien siedziec w tym magazynie, bo gdzie sie pojawi to wszystko psuje
      Sara powinna pojechac na odpoczynek do jakiegos europejskiego spa i pojawic sie
      dopiero w ostatnim odcinku na jachcie:-)
      czy skosnooki informatyk nie pracuje na dwa fronty?
      • valentine02 Re: 4x04 -DYSKUSJA 17.09.08, 08:39
        a rodzice tyle razy powtarzali : nie noś w zewnętrzych kieszeniach
        dokumentów, komórki, kart płatniczych i kredytowych, mp3 oraz
        zasmarkanych chusteczek, których nie miałaś gdzie wyrzucić.ale
        sarcia nie słuchała. co za kretńska scena,naprawdę.debilizm
        scenarzystów czasem nie zna granic.
        związek m-s to zbyt długo nie pociągnie, naprawdę szkoda, że w tym
        pudle to nie była jej głowa.

        nich ten kellerman wróci , bo czarny jest irytujący.

        cieszę się, że t-bag w końcu nauczył sie literować swoje nowe
        nazwisko.i kiedy kropnie cycatą recepcjonistkę?, jestem bardzo
        ciekawa. ach...no i jego komentarz, że przyjechał do LA zostać
        modelem mnie rozbawił.t-bag symbol sexu.

        czy następne 4 odcinki będą poświęcone odzyskiwaniu kolejnych 4
        częsci scylli? co za nuda.

        co za szczęście, ze w tę okropną pogodę wraca house.
        • luczijka Re: 4x04 -DYSKUSJA 17.09.08, 16:22
          valentine02 napisała:
          > czy następne 4 odcinki będą poświęcone odzyskiwaniu kolejnych 4
          > częsci scylli? co za nuda.

          Obawiam się, że tak ;> Tak jak w 2 sezonie poświęcili ze trzy odcinki na
          odkopywanie skarbu DB Coopera ;> ;P
          • magdawaw1 Re: 4x04 -DYSKUSJA 17.09.08, 18:36
            faktycznie Sara dłużej opłakiwała Bruce'a niż Majki jej niby śmierć....
            ja sądzę, ze Link w tym Prisonie się marnuje - on to w komediach powinien grać,
            co nie powie czy zrobi ja się śmieje (jego widok w mundurze policjanta czy jak
            "myśli" - bezcenny), a teraz widzę, że z niego taki się zrobił wujek dobra rada
            i wszystkich pociesza.... W ogóle widzę, że wszyscy wszystkim wybaczyli i sztamę
            trzymają...
            Wątek MiSa sięgnął bruku ....teksty porażają...
            ale sumarycznie to już 4 sezon co oni mają robić????? a może Wy macie pomysł na
            jakąś alternatywną wersję sezonu 4?
      • szmegesz Re: 4x04 -DYSKUSJA 17.09.08, 10:01
        malina napisała:
        > czy skosnooki informatyk nie pracuje na dwa fronty?
        też mam takie wrażenie,bo skąd łysy tak szybko wiedział,że kobitka z
        Firmy jest namierzana?

        • psemulek Re: 4x04 -DYSKUSJA 17.09.08, 12:09
          a mnie zastanowiło, kiedy Michael dzwonił do Sary, już po jej wyjściu z baru.
          Mieli trudną akcję, mogło coś pójść nie tak, a Sara wykazała zero
          zainteresowania, czy udało im się zdobyć kartę???

          Ja to bym tam czekała w tym magazynie na przyjazd takiego przystojnego Mikusia:))
          • luczijka Re: 4x04 -DYSKUSJA 17.09.08, 16:19
            psemulek napisała:

            > a mnie zastanowiło, kiedy Michael dzwonił do Sary, już po jej wyjściu z baru.
            > Mieli trudną akcję, mogło coś pójść nie tak, a Sara wykazała zero
            > zainteresowania, czy udało im się zdobyć kartę???
            >

            Bo ona przecież baaaaaaaaardzo przejęła się śmiercią Bruce'a ;P I teraz będzie
            pewnie chlipać przez cały sezon ;> ;P ;D
    • sil.wen Re: 4x04 -DYSKUSJA 17.09.08, 14:55
      Teoś nie powiedział przecież, że chce zostać modelem, tylko że mu się marzy
      kariera w branży filmowej:)) Co jest oczywiście równie zabawne:) Zresztą mam
      wrażenie, że on ma osobnego scenarzystę, bo jego kwestie zdecydowanie nie
      pochodzą spod tego samego pióra, co całej reszty. Porównajcie sobie np wyżej
      wspomniane "I was thinking about maybe getting me a career in pictures", albo
      "Well, if it ain't the Brothers Grimm", albo "Andy, I like to think of myself as
      handicapable" z takimi kwiatkami jak: "There's a lot of bad people put there"
      czy "You're what's keeping me going right now"... No przecież to musi kto inny
      pisać.

      Sara mogła się zalać w trupa, byłaby jakaś atrakcja i jej relacje z Majkim by
      się nieco ożywiły, szkoda. Może czarny ją teraz porwie i zamknie razem z
      Gretką... Ale chyba nie, bo pewnie będzie chciał ją śledzić i głupia Sarcia nie
      dość, że zapłaciła obdartusowi w barze za całodzienną popijawę, to jeszcze
      doprowadzi czarnego prosto do magazynu. Ręce opadają, trzeba by Majkiemu
      mądrzejszej narzeczonej. Ale może teraz czarny leząc za Sarą wpadnie prosto na
      Alexa i to może być bardzo bardzo ciekawe. Zależy, kto umie szybciej skręcać
      kark, ja stawiam na Mahone'a.

      ----------------------------------
      "Owls are not what they seem..."
      • luczijka Re: 4x04 -DYSKUSJA 17.09.08, 16:16
        sil.wen napisała:
        Zresztą mam
        > wrażenie, że on ma osobnego scenarzystę, bo jego kwestie zdecydowanie nie
        > pochodzą spod tego samego pióra, co całej reszty. Porównajcie sobie np wyżej
        > wspomniane "I was thinking about maybe getting me a career in pictures", albo
        > "Well, if it ain't the Brothers Grimm", albo "Andy, I like to think of myself a
        > s
        > handicapable" z takimi kwiatkami jak: "There's a lot of bad people put there"
        > czy "You're what's keeping me going right now"... No przecież to musi kto inny
        > pisać.

        Hihihihi coś w tym jest ;D Tylko dlaczego oni w liście płac uparcie twierdzą, że
        to ta sama osoba pisze??? ;P ;DDD A może Teoś po prostu sam wymyśla te swoje
        gadki??? <lol> ;P Btw kwestia: "I like to think of myself as handicapable", to
        tekst odcinka, a może i nawet kilku ostatnich odcinków :DDDDDDDDD

        > Ale może teraz czarny leząc za Sarą wpadnie prosto na
        > Alexa i to może być bardzo bardzo ciekawe.

        O to, to :D Niech go Aleks troszkę prześwięci <hihihi>.
      • galaxian1 Re: 4x04 -DYSKUSJA 18.09.08, 15:41
        sil.wen napisała:

        > Zależy, kto umie szybciej skręcać kark, ja stawiam na Mahone'a.

        A ja obawiam sie, ze to "Dark" predzej skreci kark Mahonowi.
        Watpie bay na poczatku sezonu pozbyli sie BadGaya, natomiast watek Mahona to
        jest juz wlasciwie zbedny - podobnie jak polowy z tego gangu łysego (a Łysym
        moze byc np. Linc! hehe).
    • luczijka Re: 4x04 -DYSKUSJA 18.09.08, 14:28
      magdawaw1 napisała:

      >ale sumarycznie to już 4 sezon co oni mają robić????? a może Wy >macie pomysł na
      >jakąś alternatywną wersję sezonu 4?

      Na cały sezon pomysłu nie mam ;P Ale za to mam małą teorię wyjaśniającą:
      "dlaczego Skośnooki pracuje na dwa fronty?" ;) Na pewno Majki kupował u niego
      ten twardy dysk, który wyrzucił w pilocie do rzeki (czy może jeziora??? no
      mniejsza z tym co to dokładnie było ;P). Żółtek nie może przeżyć, że taki
      świetny dysk się zmarnował i teraz w ramach zemsty chce wystawić Mikusia na
      pożarcie Firmy ;P ;D

      Ps. Wiem, że głupia ta teoria jak but, ale mimo to nie mogłam się powstrzymać ;P ;D
      • agamasia Re: 4x04 -DYSKUSJA 18.09.08, 16:59
        Lu Ty się kobieto marnujesz :) Zacznij pisać scenariusze i do stacji Fox'a
        wysyłaj, ale to już :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
    • doraq Re: 4x04 -DYSKUSJA 18.09.08, 14:55
      A mnie zadziwia to, ze gdziekolwiek by sie Czarny nie znajdowal,
      zawsze ma blisko do Gretchen. Podrozuje po wszystkich stanach
      szukajac braci, ale zawsze znajdzie piec minut, zeby potorturowac
      Gretchen. On ja chyba wszedzie ze soba zabiera... ;-)
      • galaxian1 Re: 4x04 -DYSKUSJA 18.09.08, 15:43
        doraq napisała:

        > A mnie zadziwia to, ze gdziekolwiek by sie Czarny nie znajdowal,
        > zawsze ma blisko do Gretchen. Podrozuje po wszystkich stanach
        > szukajac braci, ale zawsze znajdzie piec minut, zeby potorturowac
        > Gretchen. On ja chyba wszedzie ze soba zabiera... ;-)

        Zapewne przewozi Gretke w poreczym kontenerku, jak jakąś fretkę :D
        • agamasia Re: 4x04 -DYSKUSJA 18.09.08, 16:57
          galaxian1 napisał:
          >
          > Zapewne przewozi Gretke w poreczym kontenerku, jak jakąś fretkę :D

          Podoba mi się ta teoria Big Black Killer w kontenerku z Gretką-fretką :)
          To by od razu wyjaśniło parę spraw ;P
          • sil.wen Re: 4x04 -DYSKUSJA 18.09.08, 18:21
            Taaaak, zdecydowanie takie małe sado-maso ma większy sens niż to, że czarny
            torturuje Gretkę w jakimś innym celu, bo po tych wszystkich odcinkach nie mam
            pojęcia, czego on od niej właściwie chce. Co ona ma mu niby powiedzieć?

            Nie przyjmuję wersji galaxiana, że Mahone jest na odstrzał. Jak czarny go
            załatwi, to sie obraże i nie będę więcej oglądać. O. Właśnie. A może Sara sie
            zorientuje, że ją śledzi i postanowi oddać życie za tajemnicę magazynu? Czarny
            będzie ją torturował w tym samym kontenerku, co Gretkę, a nam oszczędzona
            zostanie męczarnia słuchania jej wyszukanych konwersacji z M.
            -------------------------------
            "Owls are not what they seem..."
            • valentine02 Re: 4x04 -DYSKUSJA 18.09.08, 21:09
              ja też się obrażę jak mahone wyeliminowan.

              moim zdaniem japonczyk nie dosc ze sie msci za dysk to jeszcze za
              przyrodniego brata siostry męża matki , któren dla firmy pracował, a
              którego sara zastrzeliła pojawiając sie cudem w panamie pod koniec
              sezonu 2. (jak sie nazywal ten skośnooki?)
              • agamasia Re: 4x04 -DYSKUSJA 18.09.08, 21:47
                O Bill Kima chodzi??
                • luczijka Re: 4x04 -DYSKUSJA 18.09.08, 23:10
                  Tak na pewno chodzi o Kima :D

                  No to sprawę Japońca pracującego na dwa fronty mamy już rozgryzioną ;P Teraz
                  musimy jeszcze wymyślić jakie jest miejsce Gretki-Fretki w całej tej intrydze???
                  Po co ona jeszcze tam jest??? Macie jakieś pomysły (im bardziej szalone tym
                  lepiej)???? <lol>
                  • sil.wen Re: 4x04 -DYSKUSJA 19.09.08, 00:05
                    Może Gretka-fretka była narzeczoną Kellermana, który ją porzucił dla
                    niespełnionej miłości do wrednej suki Caroline, więc Gretka, chcąc, żeby oszalał
                    z zazdrości wdała się w romans z łysolem. Kiedy Kellerman przejrzał na oczy i
                    chciał do niej wrócić, to niestety łysol postanowił, że jej nie puści, bo już go
                    zdołała opętać bez reszty i kazał zabić Kellermana. Na wiadomość o tym Gretka
                    oszalała z rozpaczy i chciała się zemścić, więc wykradła wszystkie tajne
                    dokumenty łysola i uciekła. Uciekając przed pościgiem chciała dopłynąć wpław na
                    Kubę, ale niestety zaplątała się w sieci rybackie Gwizdka. Okazało się, że
                    Gwizdek był nieślubnym synem łysola i też szukał zemsty za to, że łysol
                    zamordował jego matkę, więc postanowił połączyć siły z Gretką, która nawiasem
                    mówiąc dała się pocieszyć po Kellermanie i wyszła za gwizdka za mąż w potajemnej
                    ceremonii. Kiedy otworzyli tajne dokumenty okazało się, ze to testament ojca
                    łysola, który dorobił się gigantycznej fortuny na narkotykach i nierządzie, a
                    niezadowolony z syna wydziedziczył go i cały majątek zostawił jedynemu wnukowi
                    (czyli gwizdkowi). Łysol się do tej pory tym nie stresował i nie zadał sobie
                    nawet trudu, żeby testament zniszczyć, bo myślał, że synek zginął razem z
                    mamusią, więc i tak majątek należał do niego, ale kiedy testament zginął, zaczął
                    się niepokoić, zebrał ekipę bandziorów i ruszyli na poszukiwania. W czasie
                    jednego z licznych pościgów wyrwał gwizdkowi garść włosów i odkrył na tej
                    podstawie że jest on w istocie jego uznanym za martwego synem. Nie mogąc
                    ryzykować, zlecił niezwłoczną egzekucję jedynej latorośli i porwał jego
                    małżonkę, by wydusić z niej prawdę o miejscu ukrycia testamentu. Oczywiście
                    planuje ją zamordować jak tylko puści farbę, ale nie wie, że jego starania są
                    daremne, bo na Kubie rośnie już jego wnuk, mały Paul, który za kilkanaście lat
                    upomni się o swoje dziedzictwo i będzie chciał pomścić śmierć rodziców. A kiedy
                    serial dojdzie już do tego momentu okaże się, że w zasadzie technicznie rzecz
                    biorąc nie był on synem gwizdka tylko samego łysola, co czyniło z niego
                    przyrodniego brata własnego tatusia. I tak dalej i tak dalej.
                    -----------------------------------
                    "Owls are not what they seem..."
                    • luczijka Re: 4x04 -DYSKUSJA 19.09.08, 00:21
                      Ależ to piknie wymyśliłaś! Jak w telenoweli panamskiej najwyższej próby :DDD Oj
                      mam konkurencję jeżli chodzi o tworzenie zagmatwanych scenariuszy <hihihi>.
                      Chyba powinnyśmy połączyć siły i uderzać z naszymi pomysłami do FOX-a ;)
    • ariwederczi Re: 4x04 -DYSKUSJA 19.09.08, 18:51
      Bezsensy tego odcinka:

      * Rzekome uzależnienie Sary od alkoholu. Przecież ona była ćpunką, a
      nie alkoholiczką! Nikt już o tym nie pamięta?!?

      * Torturowanie Gretchen. Pracuje dla Firmy, a za chwilę okazuje się,
      że jest wrogiem, który ma ważne informacje?!?
      • doraq Re: 4x04 -DYSKUSJA 21.09.08, 12:26
        > * Rzekome uzależnienie Sary od alkoholu. Przecież ona była ćpunką,
        a
        > nie alkoholiczką! Nikt już o tym nie pamięta?!?

        Podobno liczba nalogow w zyciu czlowieka powinna byc stala - gdyby
        wiec Sara nie dawala w palnik, musialaby zostac nimfomanka na
        przyklad ;-)
        ...albo kleptomanka, co swoja droga mogloby sie przysluzyc Druzynie
        A :-)
    • magda.evie.zoe Re: 4x04 -DYSKUSJA 20.09.08, 20:31
      o mamo, to ludzie urodzeni w 1990r. już piszą na forach? staro mi :-/
      • sil.wen Re: 4x04 -DYSKUSJA 20.09.08, 21:57
        Ha, co prawda to prawda. Ciekawe, jak to jest oglądać Prisona mając świadomość,
        że prawie każdy, łącznie z Majkim i Linkiem, mógłby być twoim ojcem!!!
        -------------------------------
        "Owls are not what they seem..."
      • luczijka Re: 4x04 -DYSKUSJA 20.09.08, 22:46
        magda.evie.zoe napisała:

        > o mamo, to ludzie urodzeni w 1990r. już piszą na forach? staro mi :-/

        Trudno to nazwać pisaniem, to raczej podrzucanie spamu :P Przydałby się tu jakiś
        moderator... ;>
        • galaxian1 Re: 4x04 -DYSKUSJA 21.09.08, 00:14
          Na moim forum kolega bender zostal juz zablokowany, bo tez nawrzucal spamu jak
          jakis przygłup. Polecam uczynic to samo i tutaj.
          • luczijka Re: 4x04 -DYSKUSJA 21.09.08, 13:55
            No właśnie widziałam :> Mało tego kolega Blender poużywał sobie także na forum
            B&S :> Szkoda tylko, że tam tak samo jak i tu moderator gdzieś się zawieruszył :P
            • luczijka Re: 4x04 -DYSKUSJA 21.09.08, 14:30
              Ten buc grasował także na deksterowym i lostowym :> Ech szkoda gadać...
              • galaxian1 Re: 4x04 -DYSKUSJA 22.09.08, 00:08
                Na Lostowym najbardziej zadzialal.
                Trzeba miec nie rowno pod czaszka, no ale jak widac - on ma ! :D
                • sil.wen Re: 4x04 -DYSKUSJA 22.09.08, 16:36
                  Faktycznie, w każdym wątku to samo! Psychopata jakiś, czy co? Płacą mu za reklamę???

                  ------------------------------------
                  "Owls are not what they seem..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka