Próbowałam, naprawdę próbowałam....

29.05.04, 20:45
Z braku ciekawego filmu w TV miałam do wyboru - porno albo "Bar". Nie mam
nastroju na porno, wybrałam "Bar". Myślałam, że będę miała okazję do
pośmiania się, tak jak oglądam w tym celu "Trzy serca". Niestety. Rąsie mi
opadły już po pięciu minutach. Te dwa debile - Klaudek i Gulczas... O Ibiszu
już nawet nie mówię - zwykła kurwa medialna. O Arku tym bardziej. Jezu, Jezu!
Jezu! To jest sto metrów niżej niż dno "Trzech Serc". Wytrzymałam 8 minut.
Nie jestem w stanie tego oglądać, nawet dla czystej przyjemności szyderstwa.
Przełączam się na Opole.
    • Gość: bakunin Re: Próbowałam, naprawdę próbowałam.... IP: *.chello.pl 29.05.04, 20:47
      a to porno to jaki tytuł?:)) moze warto...
    • Gość: baba Re: Próbowałam, naprawdę próbowałam.... IP: *.acn.waw.pl 29.05.04, 20:47

      Co rozumiesz pod slowem q...a medialna ?
      Tak dla porzadku, bo pojecie troche wieloznaczne :-)
      • Gość: logiczna Re: Próbowałam, naprawdę próbowałam.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.04, 21:02
        > Co rozumiesz pod slowem q...a medialna ?

        Ibisz:)
        • Gość: bunio Re: Próbowałam, naprawdę próbowałam.... IP: *.lnet.pl 29.05.04, 21:52
          qrwa medialna to ktoś kto daje dupy przed telewizorem :)
    • stephen_s Re: Próbowałam, naprawdę próbowałam.... 29.05.04, 21:51
      Doskonale Cię rozumiem... Sam swojego czasu to przeżyłem. Nie miałem nic
      lepszego do ogladania przy śniadaniu, więc pomyślałem: Co mi tam! Obejrzę sobie
      ten słynny "Bar"!

      Po paru minutach patrzenia na tych ludzi nie zdierżyłem i jednak zmieniłem
      kanał...

      Od tamtego czasu co jakiś czas sprawdzam, czy "Bar" ciągle ma na mnie taki
      efekt? Może - jak z tym jadem żmiji - małymi dawkami da się na to uodpornić?
      Niestety - nigdy nie byłem w stanie dłużej tego oglądać... Patrzyłem na to z
      zaciśniętymi zębami... i zawsze po paru minutach działo się coś, co przepędzało
      mnie sprzed ekranu.

      Ostatnim razem zrobił to nieszczęsny Gulczas... Pamiętam to do tej pory: Ibisz
      coś mówił o "gorących krzesłach" i zeszło na to, że trzeba wysyłać SMSy na
      Piotra-Gulczasa albo jakiegoś innego Piotra. Ibisz poinformował, że jeśli
      głosuje się na Piotra-Innego, to żeby wysyłać PIOTR - a jeśli głosuje się na
      Piotra-Gulczasa, żeby wysyłać GULCZAS.

      W tym momencie pokazali przysłuchującego się w skupieniu Ibiszowi Gulczasa... I
      kiedy Ibisz skończył wygłaszanie tej niezmiernie ważkiej instrukcji, Gulczas
      przez sekundę skamieniał, po czym wydusił z siebie... tonem wskazującym na
      doniosłą refleksję... jeden wyraz:

      - Acha...!!!!!!!

      W tym momencie grzmotnąłem z rozpaczy głową w ścianę i obudziłem się w
      karetce :)))
    • conena Re: Próbowałam, naprawdę próbowałam.... 29.05.04, 22:44
      hehehehehehe fajnie powiedziane, a oni tak sie starają a robić prawdziwego
      szoła:D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja