Dodaj do ulubionych

Anna German

22.02.13, 12:41
Jako dobry początek do serialu:
www.rp.pl/artykul/9145,982177-Anna-German-wraca-na-ekran.html
Wreszcie nowy sezon i nowe tematy do dyskusji. :)
Obserwuj wątek
    • matt_banco Re: Anna German 22.02.13, 21:36
      No to co, zaczynamy? ... Bardzo przyzwoicie bylo. Sposob opowiadania klasyczny i dobrze, lokalizacje malownicze, inscenizacja prawie z rozmachem ;-)
      Co na plus: jezyk rosyjski, niezle zrobione tlo dzwiekowe z ladna panorama (szczegolnie na dworze), wielblady, statysci i nieodpicowane samochody, uroczo skrzypiace, fajni aktorzy w rolach rodzicow Anny, muzyka sama w sobie, rozwiazanie problemu z brakiem jezdzacego pociagu (w ogole wnetrze wagonu cudowne), sceny w pociagu
      Co na minus: dziwnie uzyta muzyka, troche za mocno podbijajaca ilustrowane sceny, nierowna gra malej Anny, oszukiwanie z lokomotywa (odjezdzajacy pociag ciagnie lokomotywa spalinowa), troche za malo filmowe zdjecia, choc mialy swoj urok.
      Czyli ... ogladamy dalej
    • dzidzia_bojowa Re: Anna German 22.02.13, 21:41
      No niestety, pierwszy odcinek mi się nie podobał. Czekałam z nadzieją na emisję i ...rozczarowanie. I żeby nie było,nie jestem uprzedzona do rosyjskich produkcji, do żadnych nie jestem uprzedzona lecz w zapowiedziach miał być rozmach a była nieudolna, wręcz drewniana gra aktorska wszystkich bez wyjątku bohaterów, niespójna akcja, nachalne stereotypy i jakoś tak...mało dramatycznie jak na tematykę. Na przykład fragment gdy Eugen German przywieziony został do siedziby NKWD, aż nie mogłam uwierzyć jak nieudolnie nakręcono sceny z więźniami. Albo gdy matka Anny szuka jej w pociągu. Nie wyczuwałam w tej scenie żadnych emocji, no żadnych! Słowem: marnie.
      Ale pierwsze śliwki robaczywki. Może później będzie lepiej, może wyczujemy wreszcie pracę Krzystka, no nie wiem. Dam szansę następnemu odcinkowi.
      • faszyna Re: Anna German 22.02.13, 22:27
        Oj, jakby chciec krytykowac, to nie ma problemu. Rzeczywiscie, klasycznie było tak, że az za klasycznie. Sceny z NKWD jak dla mnie za mało dramatyczne, raczej jestesmy przyzwyczajeni do ostrych scen aresztowan. No ale moze w tamtym przedwojennym czasie było tak prawie w rekawiczkach.
        Nie zrozumiałam śladów kipiszu w opuszczonym domu Anny. Po tym obrazie byłam pewna, ze niezaleznie od działan zakochanego naczelnika w akcji są także spece od wywózek, a tu niespodzianka: rodzina w komplecie w eleganckim przedziale kolejowym.
        Pierwsze sekwencje filmu zaburzył mi głos z domowego offu, czytający opis ówczesnych losów rodzinny Anny German w wikipedii. Więc stąd moje oczekiwanie wiekszego dramatyzmu. No ale rozumiem, ze dalsze tragiczne losy rodziny poznamy w kolejnym odcinku.
        Natomiast ciekawą informacją przy okazji tego serialu jest poznanie pochodzenia rodziny. Że w zyciorysie Anny German są ślady radzieckie, pamietałam, ale nie wiedziałam o jej całym internacjonalnym pochodzeniu. No i plusem serialu są rodzime języki.
        • mmk9 Re: Anna German 23.02.13, 08:56
          > Pierwsze sekwencje filmu zaburzył mi głos z domowego offu, czytający opis ówcze
          > snych losów rodzinny Anny German w wikipedii.

          Też się naczytałam i jak to

          >Eugeniusz Hörmann (→ ros. Гермaн → W 1937 r. w czasie, gdy Irma była po raz drugi w ciąży, został aresztowany w Urgenczu przez NKWD pod zarzutem szpiegostwa i rozstrzelany w 1938.

          się ma do tego, że w serialu widzimy rodzinę w komplecie, a Fryderyk jest już spory?

          • czekolada72 Re: Anna German 23.02.13, 10:42
            Tez sie naczytalam wiki:
            Anna German, od 1972 r. Anna Wiktoria German-Tucholska (ur. 14 lutego 1936 w Urgenczu w Uzbeckiej SRR (ZSRR),
            czyli w 1938 powinna miec 2 lats!! a nie ok 6 jak w filmie!
            Wszystko zostalo zaburzone :(
            Natomast pomyslalam sobie tak - ten pociag mial lepszy standard w tamtych warunkach - niz nasze obecne :/
            • matt_banco Re: Anna German 23.02.13, 10:58
              Chyba trzeba poglebic rozpoznanie, bo faktycznie troche dziwnie to wyglada. Fabularyzowanie jest naturalne przy takich inicjatywach, ale jednak w czasach powszechnego dostepu do informacji pewnych rzeczy nie powinno sie zmieniac. To tez znak czasow, ze wszyscy (bo ja tez) pobiegli do netu sprawdzic o co chodzi z pochodzeniem Anny, bo to tez zostalo tak przedstawione, ze mozna sie bylo pogubic kto kogo i gdzie spotkal i dlaczego ostatecznie ma to cokolwiek wspolnego z Polska (no to sie akurat wyjasni pozniej, ale z dotychczasowej historii wynika ze Anna German miala z Polska tyle samo wspolnego co John Porter ;-)
              • faszyna Re: Anna German 23.02.13, 11:37
                matt_banco napisał:
                " wszyscy (bo ja tez) pobiegli do netu sprawdzic o co chodzi z po
                > chodzeniem Anny, bo to tez zostalo tak przedstawione, ze mozna sie bylo pogubic
                > kto kogo i gdzie spotkal i dlaczego ostatecznie ma to cokolwiek wspolnego z Po
                > lska (no to sie akurat wyjasni pozniej, ale z dotychczasowej historii wynika ze
                > Anna German miala z Polska tyle samo wspolnego co John Porter"
                No bez przesady.. ;) Było tego ciut więcej. Ojciec Anny urodził sie w Łodzi, czyli (wbrew powiedzeniu: "jezeli ktos sie urodził w stajni, to nie znaczy, ze jest koniem") byl prawdziwym Polakiem. ;))))
        • glafira Re: Anna German 23.02.13, 21:34
          Powtórka w niedzielę o 13.10. Pierwszy odcinak można obejrzeć też tu:
          vod.pl/anna-german,119064,w.html
          Mi się podobało. Bez zastrzeżeń. Może w pewnych momentach zbyt sentymentalny, ale ja osobiście lubię filmy rosyjskie i te ich 'charakterystyczne przeciąganie'. Dobre aktorstwo, ładne i realistyczne plenery.
          Ja też oczywiście zajrzałam do netu. Wiele rzeczy w serialu mija się z prawdą, w każdym razie w tym pierwszym odcinku. Ja wyczytałam, że rodzina matki Anny to 'potomkowie holenderskich mennonitów', którym łaskawie Caryca pozwoliła osiedlić się w Rosji... ojcem Anny rzeczywiście był Polak z Łodzi. Poza tym rodzice z małą, chorą Anią w 1937r. wyjechali do Taszkientu, a z powrotem do domu ojciec wrócił sam i tam go aresztowali. Nie było ucieczki z dziećmi pociągiem, a mały Fryderyk urodził się na ulicy. Trudno powiedzieć, dlaczego w serialu pozmieniano fakty. Może w celu podniesienia dramaturgii w filmie, bo taka 6 letnia dziewczynka dużo już kojarzy z tego co się wokół dzieje i taka gwałtowna utrata ojca odbija się w późniejszym życiu. No i ładniej wygląda na ekranie przeżywanie dramatycznych wydarzeń w wykonaniu dziecka...
          Po zakalcu, jakim byli "Szpiedzy w Warszawie" miła odmiana serialu, który ogląda się z przyjemnością. No i jest jeszcze jeden duży plus serialu... brak polskiego dubbingu:)
          • faszyna Re: Anna German 23.02.13, 21:47
            glafira napisał(a):
            " ojcem Anny rzeczywiście był Polak z Łodzi. "

            Net podaje: "Eugeniusz Hörmann (→ ros. Гермaн → pol. German), księgowy urodzony w Łodzi, z pochodzenia Niemiec, syn ewangelickiego pastora."
            czyli była to polskośc w przedwojennym wydaniu. ;)
            • glafira Re: Anna German 23.02.13, 22:31
              No tak... teraz doczytałam: "Anna German urodziła się w Uzbekistanie. Jej ojcem był Niemiec, urodzony w Łodzi, mieście będącym wówczas pod zaborem rosyjskim. Matka pochodziła z osiadłej na Żuławach rodziny holenderskich osadników, którzy, pod naborem pruskim, wyemigrowali do Rosji"
              Prawdziwa mieszanka kulturowa:)
          • mmk9 Re: Anna German 24.02.13, 07:56
            lafira napisał(a):

            > Wiele rzeczy w serialu mija się z prawdą,
            > rodzice z
            > małą, chorą Anią w 1937r. wyjechali do Taszkientu, a z powrotem do domu ojciec
            > wrócił sam i tam go aresztowali. Nie było ucieczki z dziećmi pociągiem, a mały
            > Fryderyk urodził się na ulicy.

            Miałam nadzieję, że ktoś zdementuje to, co dotąd było w necie. W takim razie ja dziekuję, jak na faktach, to na faktach. Państwo autorzy mogli wymyślić sobie własną historyjkę, nie używając do tego nazwisk i nagrań osób realnie istniejących. Zniesmaczona.
            • anmanika Re: Anna German 24.02.13, 11:03
              Po 1szym odcinku mam mocno mieszane uczucia. Scenografia bez zarzutu, ale scena gdy Moro śpiewa i rozjeżdżają się jej usta z śpiewającą German już mi zgrzytnęła mocno. Mogliby Moro dać zaśpiewać samej, nie wiem czy jest w tym dobra ale skoro i tak rozminęli się z biografią to nie robiłoby i tak różnicy.
              Skąd wzięli to drewniane dziecko? Córka sponsora? I to jej latanie po pociągu i już jakiś żen do kwadratu. No nic patrzymy dalej może się unormuje.
              • whisky_fudge Re: Anna German 24.02.13, 19:00
                w wywiadzie, który ukazał się w "Telewizyjnej" Moro powiedziała, że nawet uczyła się śpiewać specjalną metodą Anny German i generalnie zaśpiewać chciała ale reżyser uznał, że oryginalne nagrania będą lepsze i nic z tego nie wyszło.
    • lilith76 Re: Anna German 25.02.13, 09:38
      To, że w serialu biograficznym mogą być dopisane sceny, pomieszane rzeczy, to zrozumiem - chodzi o dramaturgię.
      Dla mnie Krzystek nakręcił kolejną "Małą Moskwę" - jeśli ma być cztery odcinki, a jeden w całości został poświęcony jednemu epizodowi z życia piosenkarki, to rozjeżdżają się środki ciężkości.
      Mam wrażenie, że życie Anny German to był pretekst by napisać kolejny scenariusz, nakręcić kolejny film o jednostce / rodzinie wobec totalitaryzmu. To mogła być każda inna rodzina. Ale na każdą inną rodzinę producent pieniędzy by nie dał.

      Jako serial o życiu Anny German - słabo.
      Jako serial o życiu w Kraju Rad w latach 30tych - podobało mi się.
      • matt_banco Re: Anna German 25.02.13, 09:54
        A skad informacja ze sa 4 odcinki? Odcinkow jest 10 i dziecinstwu spokojnie mozna poswiecic dwa ;-) Trudno powiedziec jaki wklad tak naprawde mial Krzystek i na co mial faktyczny wplyw.
        Rozumiem potrzeby dramaturgii, ale czasu sie raczej nie rusza wiec skoro German urodzila sie w 1936, to w 1938 nie mogla byc rezulutna 5-6 latka. I to denerwuje, bo uprzedza do calosci. Bo ogladajac bede sie zastanawial czy tak bylo czy oto widze jedynie dosc dowolna wariacje na temat.
          • faszyna Re: Anna German 25.02.13, 10:09
            Z jednego wywiadu z Krzystkiem wywnioskowałam, ze byc moze nie znał prawdziwych dat z biografii AG, lecz jedynie scenariusz, ponieważ opowiadał o rozmowie małej Anny z ojcem, tak jakby to był fakt z zycia. A z dat wynika, ze to wymysł scenarzysty.
            Niedawno w "śmieciowym" utyskiwałam na zmiany w scenariuszach apatacji w stosunku do ksiązkowego oryginału. Powtórze, ze zarówno w takich przypadkach jak i serialu o AG nie rozumiem, po co takie zmiany. Jeżeli rzeczywicie brat Anny urodził sie na ulicy, jak ktos tu pisał, to dopiero byłby materiał na film. No ale moze nie ma co utyskiwać. Wczoraj usłyszałam, ze jeden ze stanów USA protestuje, bo w "Lincolnie" podano, ze głosował za niewolnictwem, a było odwrotnie. Więc jeżeli Amerykanie nie trzymają się własnej historii w takim filmie, to moze nie ma o co kruszyć kopii w przypadku AG.
          • shatmach Re: Anna German 25.02.13, 19:54
            Najpopularniejsze w TV
            Tydzień: 18 - 24 lutego 2013

            1. M jak miłość TVP2 7.20 mln
            2. Anna German TVP1 6.36 mln
            3. Na dobre i na złe TVP2 5.70 mln

            Wooow.
            • matt_banco Re: Anna German 25.02.13, 20:08
              Mocne! No zobaczymy jak za tydzien, ale pewnie ponizej 5 nie spadnie (Tylko taniec i Transformersi to raczej nie jest zbyt mocna konkurencja). Co za wredny narod no ... brytyjsko-polskiego ogladac nie chcial i grymasil, a rosyjsko-ukrainsko-chorwacko-polskie mu podeszlo. Tylko patrzec jak "Siedemnascie mgnien wiosny" wroci ;-)
              • dona.a Re: Anna German 25.02.13, 21:33
                matt_banco napisał:

                > Mocne! No zobaczymy jak za tydzien, ale pewnie ponizej 5 nie spadnie (Tylko tan
                > iec i Transformersi to raczej nie jest zbyt mocna konkurencja).

                Oglądalność bardzo ładna, szczególnie jeśli się porówna z oglądalnością np nowego serialu Łepkowskiej, mimo, że to dwa różne filmy. Ciekawa jestem konfrontacji z GTD, ale wydaje mi się, że każdą z tych trzech wspomnianych pozycji ogląda inna publiczność, nie sądzę, żeby młodzież zainteresowana GTD czy Transformersami ubolewała nad tym, że rezygnuje z oglądania filmu o Annie German. Poza tym serial powtarzany jest w niedzielę i ja, jako wierna fanka tańca, zamierzam z tej opcji korzystać:)
                • neba Re: Anna German 01.03.13, 21:05
                  Oglądam i ryczę...
                  Odkąd mam dziecko nie mogę patrzeć na sceny, w których umierają dzieci.
                  Na co dzień nie zdajemy sobie sprawy jak wygodnie i bezpiecznie teraz żyjemy...
                  • malgosiek2 Re: Anna German 01.03.13, 21:35
                    neba napisała:

                    > Oglądam i ryczę...

                    Miałam tak samo.
                    > Na co dzień nie zdajemy sobie sprawy jak wygodnie i bezpiecznie teraz żyjemy...

                    Obecnie czytam Syberiadę Polską, bo temat mi bliski z powodów rodzinnych.
                    Przeżycie tego wszystkiego wymagało ogromnej woli życia i wręcz cudu.
    • matt_banco II odcinek 01.03.13, 21:40
      No mam pewien problem z tym odcinkiem. Gdzies sie historia rozplynela, a odcinek rozpadl mi sie na sceny ... no ale wlasnie ... ale jakie sceny. Jak przedziwnie zrobione. Scena rozmowy w parku z Anna Achmatowa. Co kadr do obraz. Plastyczne, odrealnione, z pieknym swiatlem. Siedzialem przed telewizorem z lekko opadnieta szczeka. No szczerze powiem zabili mi cwieka ;-) Nie wiem czy ta historia ma cokolwiek wspolnego z prawda, czy to bardzo luzna fantazja, ale chyba przestane zwracac na to uwage, bo ... podoba mi sie, wlasnie taka, jakby lekko nierzeczywista, jak wspomnienie z dziecinstwa podkoloryzowane uplywem czasu.
      No i ta realizacja, jak scena zbiorowa, to zbiorowa. Jak krajobraz, to po horyzont. Jak snieg, to na kazdej galazce (choc troche sztucznie wygladal). ;-)
      • baabeczka Re: II odcinek 01.03.13, 22:02
        Tez przestalam konfrontowac z biografia, po prostu ogladam, piekny serial, sie wzruszam i ciesze sie,ze zyje w spokojnych czasach...mat...trafnie to opiasales...
        • glafira Re: II odcinek 01.03.13, 22:53
          baabeczka napisała:

          ...mat...trafnie to opiasales

          No, ładnie napisane:)
          I ładnie zrobione. Serial znaczy się. Też miałam wrażenie, jakby rozmytego obrazu, trochę nierzeczywistego, bardziej pasującego do wspomnień niż do rzeczywistości. Nawet jeśli fakty przedstawione w filmie mało mają wspólnego z prawdziwymi faktami, to ogólny sens dzieciństwa Anny został trafnie pokazany. Bo łatwo nie było. I jest jeszcze coś. Chociaż zapewne niewiele jest osób,zwłaszcza tych starszych, które o Annie German w ogóle nie słyszały, to jej pochodzenie, dzieciństwo i cała ta wojenno - stalinowska otoczka są już nowością, wręcz zadziwieniem.
          Ja nie mam zastrzeżeń, dobrze się ogląda, można się wzruszyć. Czasami coś zazgrzyta w kwestii aktorstwa, ale to drobiazg w ogólnym planie. Jestem za:)
          • faszyna Re: II odcinek 02.03.13, 11:05
            A mnie niestety skojarzył sie odcinek ze słowem cepeliada. Jestesmy przyzwyczajeni do innego pokazywania NKWD i tamtych czasów. Beztroska dziewczynka szukajaca ojca na dworcu-jakos to mi nie gra z obrazem zachowania dzieci w sytuacjach, gdy jedynym ratunkiem było "buzia na kłódkę". No ale moze się czepiam, może nasz punkt widzenia jest zbyt martyrologiczny i czarno-czarny. W kazdym razie czekam na koniec wojny i zycie Anny w normalniejszych czasach.
            Swoją drogą, w wywiadzie z rezyserem przeczytałam, ze taki obraz tamtych czasów wykracza poza ichnią normę poprawnościową. Czyli to, co dla mnie wydaje sie byc zbyt uładzone, moze dla ludzi post-radzieckich jest rewolucyjne?
            • matt_banco Re: II odcinek 02.03.13, 11:53
              Ja sobie cepeliade tlumacze tym, ze to takie troche egzotyczne republiki. Nie wiem tez skad mi sie to wzielo, ale zalozylem, ze w owych egzotycznych miejscach, jednak troche na uboczu terror byl mniejszy. Ale przede wszystkim uznalem, ze to jest opowiesc Anny i to jak ona pamieta tamte czasy. Podobala mi sie Anna numer 3, czyli ta juz w wersji prawie podlotkowej. Natomiast wciaz dziwaczna kwestia pozostaje "polskosc" i "niemieckosc", bo z wczorajszego odcinka wyszlo, ze ten watek holenderski (meonici), to jednak byla "przykrywka". Troche zabawny wydal mi sie tez dobor polskiego aktora, ktorego postac (polski oficer) ma niemieckie imie i nazwisko, a aparycje jakby rosyjska (no ja wiem stereotyp, ale chlopak wyglada jak ikoniczny russkij krasawiec ;-) No ale jakis urok w sobie ma.
              • glafira Re: II odcinek 02.03.13, 12:32
                Podobnie myślimy, bo ja też w trakcie oglądania odniosłam wrażenie, że trochę zbyt 'poprawnie' został pokazany ten NKWD-owski terror. Ale też sobie tłumaczę, że po pierwsze, to mają być wspomnienia małej dziewczynki, a po drugie, to w końcu rosyjski serial (z domieszką polskiego reżysera, aktorów i późniejszych plenerów). I jak na rosyjski serial to i tak dosyć odważnie podeszli do tematu. Tak mi się wydaje, bo mam na swoim koncie naprawdę sporo rosyjskich (radzieckich) filmów (lubię), i wiem, że pokazanie się w niechlubnym świetle nie leży w naturze tego kraju:)
                • ywwy Re: II odcinek 02.03.13, 15:03
                  Moim zdaniem to jest rosyjsko-polski serial z manierą amerykańską ;)

                  Zerkając ( i płacząc) na to co się dzieje z niepokojem myślę co będzie jak akcja przeniesie się do Polski!
                  Pamiętam jak Anna German opowiadała o swoim strasznym dzieciństwie, które jakoś zapamiętała. Oczywiście ogólnikowo, nie mogła za dużo w tamtych czasach powiedzieć. O swojej dzielnej matce, o głodzie, chorobach, biedzie, śmierci brata.
                  Wtedy jako dziecko nie interesowało mnie to, miałam dosyć całej tej wojennej martyrologii.

                  Ale pamiętam, ze ona mówiła niezwykle szczerze i mądrze. Opowiadała też, że w Polsce było jej i matce BARDZO trudno na początku. One przecież nie znały polskiego a wiadomo jak traktowano "Ruskich" lub Niemców. Życie Anny German tak jak i jej pochodzenie było zagmatwane, trudne i piękne!
                  • myszka1969 Re: II odcinek 02.03.13, 18:53
                    "Oglądam i ryczę...
                    Odkąd mam dziecko nie mogę patrzeć na sceny, w których umierają dzieci.
                    Na co dzień nie zdajemy sobie sprawy jak wygodnie i bezpiecznie teraz żyjemy..."

                    Ja po scenie pochowania tego dziecka wyłączyłam tv bo nie byłam w stanie na to patrzeć....Nie do wiary jak niedawno takie zdarzenia były czyms na porządku dziennym :(
                    A ciekawe, ze ci żołnierze w NKWD, których pytała o swojego męża chyba nie wyglądali zbyt groźnie...
                      • shatmach Re: II odcinek 04.03.13, 11:01
                        Trochę spadło, ale i tak jest sporo:

                        Najpopularniejsze w TV

                        Tydzień: 25 lutego - 3 marca 2013

                        1. M jak miłość TVP2 7.34 mln
                        2. Ranczo TVP1 6.29 mln
                        3. Anna German TVP1 5.92 mln
                        • matt_banco Re: II odcinek 04.03.13, 11:13
                          No pieknie. Bardzo dobrze, ze tak swietnie sie to przyjelo. Po trzecim odcinku widownia sie ustabilizuje. Ciekawe jakie beda z tego wyciagniete wnioski ... niestety obawiam sie, ze wesprze to jedyna sluszna doktryne, czyli "jest ogladalnosc jest sukces". No ale moze przynajmniej pojawia sie jakies inne seriale ze wschodu.
                          • shatmach Re: II odcinek 04.03.13, 11:17
                            Ja myślę, że to osoba Anny German przyciąga, a nie to jakiej produkcji jest serial. TVP zresztą reklamowała go jako serial współtworzony przez Polskę więc unikano określania, że to rosyjski serial. Za tydzień będzie kolejny spadek widowni i tak jak piszesz potem oglądalność będzie nieznacznie się zmieniała. Na pewno 10 odcinek nie utrzyma się na poziomie 5 mln.
                            • matt_banco Re: II odcinek 04.03.13, 11:28
                              No oczywiscie ze magnesem jest German i ze "rosyjskosci" nie podkreslano. Ale jednak jest to po rosyjsku gane wiec gdzies tam pojawi sie pewnie refleksja, ze Rosjanie+Ukraincy sa w stanie robic przyzwoite filmy (wiem, ze to oczywistosc, patrzac chociazby na histore kinematografii, ale telewizja przykladow wspolczesnych zbyt wielu nie dostarcza). Bezsprzecznie natomiast ten serial pokazuje potencjal wschodnich koprodukcji, jesli idzie o skale i nieopatrzenie.
                      • czekolada72 Re: II odcinek 05.03.13, 13:28
                        wyborcza.pl/1,75475,13503042,Eurydyka_w_odcinkach___serial_o_Annie_German.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
                      • mozambique Re: II odcinek 05.03.13, 19:34
                        przyłaczam sie od forumowiczek

                        miesiąc temu urodziłam syna - i scena pogrzebu a szcegolnie wysciełania trumny kozuchem i wkladannia tam tego zawiniątka w kocu - zapetliła mi gardło w wielki węzeł
                        moze to jesczze hormony pociążowe ale autentycznie rozryczałam się....

                        i tez mysle - jak my mamy szczescie ze w innych czasach zyjemy

                        i naparwde - szacunek dla aktorki - tak prosto ,naturalnie ,zwyczajne i spokojnie a jednoczesnie tak przejmująco zagrała tę scenę
                        • chiara76 Re: II odcinek 06.03.13, 11:14
                          ja nie byłam w stanie obejrzeć tej sceny. Niestety, mam za sobą doświadczenie śmierci Dziecka, noworodka i szczerze mówiąc, nigdy już takiej sceny bez łez nie obejrzę. I chyba nawet nie chcę się zmuszać...Nie ja jedna, mój Mąż , który oglądał serial jednym okiem robiąc coś w pokoju obok, kazał mi przewinąć ...ale i tak emocje rozwalone do nocy i następnego dnia. Niezwykle wiarygodnie zagrane, niestety...
                    • whisky_fudge Re: II odcinek 07.03.13, 22:56
                      nawiązując do sceny chowania brata Ani - jak dla mnie pani grająca Irmę prezentuje najwyższy poziom aktorski z całej, zaprezentowanej póki co, obsady. zachowawcza, opanowana a w środku tyle emocji. zdaje się być cały czas skoncentrowana, trochę nieobecna co w sytuacji jej postaci przekonuje mnie bardziej niż gdyby miała cały czas rozpaczać. mała Ania, choć urocza, momentami drażniła dlatego też cieszę się z kolejnej "wersji" Ani "prawie podlotka".
                      • rylik11 Re: II odcinek może mnie oświeciło 08.03.13, 12:10
                        powiedzcie czy w filmie podawane są daty?? Czy tylko miejsca??

                        Nie mogę sobie przypomnieć mimo, że oglądałam...

                        Jeśli nie ma podawanych dat, to...

                        to OŚWIECIŁO MNIE!!!!

                        Już mówię o co mi chodzi, też sprawdzałam kiedy Anna German się urodziła i też mi to nie pasowało, ale myślałam polskimi kategoriami - czyli, że akcja rozpoczyna się w 1939 r. - bo wojna bo wiadomo

                        a dla rosjan wojna rozpoczęła się dopiero w 1941 (Wielka wojna ojczyźniana), zakładając, że wojna w filmie już trochę trwa - spokojnie realny czas rozpoczęcia akcji filmu to może być rok 1942.

                        Pomijam tu kwestję aresztowania ojca (bo tu się faktycznie już nie zgadza) ale jakoś można by wytłumaczyć wiek Anny - dziecka w filmie (a sprawa z ojcem to może właście dodanie dramatyzmu...).
    • matt_banco Stylowe ... 08.03.13, 21:42
      Nie do konca przekonuje mnie sama historia, czy tez to jak ja opowiedziano, ale przyznam, ze poszczegolne sceny sa magiczne. Nie wiem kto wymyslil takie zdjecia i taka kolorystyke, ale bardzo mi sie to podoba. Wyobrazmy sobie scene schodowa, w innych kolorach niz te zaproponowane? Nie zagraloby, a tu mamy jakas taka wyjatkowo udana stylizacje ... jakby Technicolor czy cos takiego. No i znow mamy "dziwna" i niesamowita scene, tym razem z matka Hermana. Ciekawe czy w kazdym odcinku dostaniemy cos takiego.
      Fajna ta Warszawa. Tak sobie przypomnialem jak zrobiono to w CH i ... dosc zabawny paradoks, ze w rosyjskim serialu wyszlo to lepiej. A Wroclawi ... ;-)))) ... ciekawe, ktore ukrainskie miasto to zagralo, ale swietnie zrobiono tlo, ile tam sie samochodow ruszalo. Ale byla tez niesmiertelna Cytryna ... cikawe czy to ta sama co jezdzila w "Szpiegach w Warszawie". No i jeszce to przejsciowe sublokatorskie mieszkanie ...
      Ciekawe bylo tez to jak poprawadzono caly ten watek sowieckiego kapitana. Taki "bad guy", ale jednak nie do konca z piekla rodem. Fajnie, ze to poprowadzono w takim tragimilosnym ujeciu. No i aktor poprowadzil to troche tak w stylu amerykanskich amantow ;-)
      • matt_banco Re: Stylowe ... 08.03.13, 21:53
        A wlasnie jakos nie zwrocilismy uwagi na ten formalny zabieg, jakim sa sekwencje poczatkowe, w kazdym odcinku przesuwajace historie wypadku o troche do przodu. Przesuniecie potwierdzenia zawarcia malzenstwa Irmy i Hermana do jej wspomnien tez dobre. Ach i jeszcze ta scena oczekiwania kapitana na Irme, te pucowanie szkla koszula, przetarcie plyty ... Tak sie zastanawiam czy postac tego kapitana nie zostala specjalnie tak "uczlowieczona", aby zlagodzic twarz sowieckiego terroru. Bo tak wychodzi, ze to w gruncie rzeczy dobre bylo, tylko trzeba bylo zrozumiec i pokochac ... no ale moze to jednak nadinterpretacja ;-)
        • glafira Re: Stylowe ... 09.03.13, 00:35
          Wrocławskie sceny były kręcone we Lwowie. To pamiętam z jakiejś wypowiedzi Krzystka. Czytałam też, że wypadek piosenkarki nakręcono na jakiejś starej autostradzie do Jałty i z tego powodu położono nawet nowy asfalt, aby przynajmniej w części przypominało to słynną Autostradę Słońca.
          Trzeba przyznać, że serial zrobiony jest perfekcyjnie i z dbałością o szczegóły. To widać, zwłaszcza jak się porówna te niektóre nasze serialowe produkcje, w których na każdym kroku biją w oczy 'bzdury', o czym niejednokrotnie tu na forum wspominano:)
          Właśnie, nawet ta scenka oczekiwania na Irmę. Matt zwrócił uwagę na przecieranie szkła koszulą, ja zauważyłam talerzyk, na którym leżała otwarta blaszana puszka, chyba rybna... niby drobiazg, ale nawet w tamtych czasach Polak jednak wyłożyłby zawartość puszki bezpośrednio na talerz. Nie ubliżając Rosjanom oczywiście, po prostu inna kultura spożywania. W końcu to miała być z założenia romantyczna kolacja a nie posiłek w lesie z puszką na kolanach:)
          A co do samego kapitana... być może Rosjanie chcieli trochę załagodzić historię, a może rzeczywiście ktoś taki istniał naprawdę. W Pianiście też 'dobry' Niemiec uratował ukrywającego się Żyda. Co jeszcze można dodać. Świetna rola aktorki grającej matkę Anny. Naprawdę dobra. Gra oszczędnie, ale bardzo wyraziście. No cóż, to serial z gatunku tych, które ogląda się z przyjemnością, odcinki są za krótkie, a odstęp czasowy pomiędzy kolejnymi odcinkami za długi:)
          • er.pa Re: Stylowe ... 09.03.13, 07:28
            A mnie się zaczyna wydawać, że ta postać romantycznego kapitana (taki ma stopień?) jest po to, by uzasadnić ucieczkę Irmy ze Związku Radzieckiego. Zwróćcie uwagę, że póki co on stoi i za śmiercią ojca Anny, i za ucieczką - podwójną - tych kobiet. Nie system, nie reżim - prywatny prześladowca, niespełniony kochanek, prywata. Gdyby nie on, to nie byłoby tak źle, choć głodno i trudno. I do tego jeszcze jest w pewnym sensie romantycznie :) Ach, ta rosyjska dusza ..
            Oczywiście w pełni zgadzam się z pochwałą dla serialu - bardzo starannie zrobiony, jak dotąd.
    • matt_banco Jak to jest zrobione ... 09.03.13, 11:51
      Zgodnie z ubieglotygodniowa deklaracja nie siegam juz do historii zycia pani German, tylko ogladam sobie epicka historie. Ale zaczalem wracac do wywiadow z p. Krzystkiem, bo schludnosc realizacji i jej rozmach jest zastanawiajacy. To ze TVP nie dolozyla sie do tego serialu to i nie chciala byc wspolproducentem to pokazuje jak "nowoczesna" i "profesjonalna" jest telewizja. Najlepiej podsumowuje to sam rezyser:
      "Kręćmy takie rzeczy, historyczne, biograficzne. Jesteście misyjni, a te gatunki dzisiaj nobilitują! - przekonuję, ilekroć jestem w TVP - mówi Waldemar Krzystek. - Teraz, k..., widać, że mam rację, bo mam także publiczność".
      Nastepny fragment jego wypowiedzi na temat produkcji to w ogole daje do myslenia: - "Autostrada Słońca jest tak obciążona, że nie ma mowy o jej zamknięciu na potrzeby filmu - mówi rezyser. - Na starej autostradzie Symferopol - Jałta położyliśmy więc nowy asfalt, widoki są porównywalne do włoskich. Tam nakręciliśmy wypadek samochodowy German. Z Rosjanami świetnie się współpracuje. Zastrzegam np., że potrzebuję tysiąca statystów. "Pust' budiet" - zgadzają się. Mogą przysłać 750, ale nie 75 jak w Polsce".

      A moze po prostu ktos stchorzyl bajac sie, ze jak wejdzie w koprodukcje ze Wschodem, to mu to wytkna i postrasza Zachodem ;-) Zaskoczylo mnie natomiast to, ze to wlasnie te pierwsze 3 odcinki krecil Krzystek, szczerze mowiac podejrzewalem ze to robil jednak Rosjanin. Zaskoczenie jak najbardziej pozytywne i pokazuje, ze pan Waldemar czuje przestrzen i potrafi myslec obrazem i budowac klimat (czasami nawet lekko nawet go nadbudowujac i fundujac nam owe piekne i lekko mistyczne sceny). Na poziomie scenariuszowymi wprowadzenie fikcyjnego przesladowcy ze zlamanym sercem zdynamizowalo calosc i nadalo twarz "imperium zła".
      A wlasnie spojrzalem i okazalo sie Marat Baszarow (zakochany kapitan) zagra u Krzystka w "Fotografie". Kurcze, wiedzialem, ze gdzies juz spotkalem sie z tym aktorem. "72 metry" i "Gambit turecki" z nim widzialem. "Spalnych sloncem" tez, ale tam to jakis marginalny epizodzik. Ale w zabojczym wasiku jest ... zabojczy.
      • czekolada72 Re: Jak to jest zrobione ... 09.03.13, 12:48
        matt_banco napisał:

        > Nastepny fragment jego wypowiedzi na temat produkcji to w ogole daje do mysleni
        > a: - "Autostrada Słońca jest tak obciążona, że nie ma mowy o jej zamknięciu na
        > potrzeby filmu - mówi rezyser. - Na starej autostradzie Symferopol - Jałta poło
        > żyliśmy więc nowy asfalt, widoki są porównywalne do włoskich. Tam nakręciliśmy
        > wypadek samochodowy German. Z Rosjanami świetnie się współpracuje. Zastrzegam n
        > p., że potrzebuję tysiąca statystów. "Pust' budiet" - zgadzają się. Mogą przysł
        > ać 750, ale nie 75 jak w Polsce".
        >
        Wlasnie do tej wypowiedzi chcialam odeslac apropos plenerow :)

        Podsumowujac - tez zwrocilam uwage na puszke konserwy otwartana talerzyku :)
        Akurat rownolegle ogladam Panny i wdowy i tak jakos nasuwa mi sie na mysl zbieznosc zlego kapitana (?) z AG i zlego nadzorcy z lagru po '45 (w wyk K. KLaczora) i obaj pizdzra sie na spotkanie z kobieta w praktycznie taki sam sposob.
        Strasznie to dla mnie akurat przerysowane.
        Sceny wroclawskie byly nieco przydlugie - choc moze o to chodzilo, by widz zaczal sie gotowac jak sie to zakonczy?
        Wnetrza - perelka!

        A na marginesie - tez jestem ciekawa, czy ow kapitan to postac wymyslona dla potrzeb filmu, czy faktycznie ktos taki w zyciorysie Irmy byl?
        • pipi43 Re: Jak to jest zrobione ... 09.03.13, 13:27
          Niestety, serial zaczyna mnie nudzić.
          Bardziej adekwatny tytuł to "Irma German" czy też "Dzieje miłości enkwudzisty do Irmy German".
          Biorąc pod uwagę, że matka Anny żyła dwa razy dłużej niż tytułowa bohaterka jest szansa, że akcję dociągną do XXI wieku...
          • faszyna Re: Jak to jest zrobione ... 09.03.13, 13:59
            Serial daje sie oglądac, gdy sie odrzuci mysl, ze jest to historia oparta na faktach. Bo zbyt wiele jest tu fikcji... I choćto mi juz nie przeszkadza, bo przestałam konfrontować "fakty i mity", ale jedną uwage mam. Scenariusz jest napisany po łebkach, a dokładniej, szkoda, ze nie wchodzi w głębie przezyc bohaterów. Wyobrażam sobie, jak sie musiały czuc te panie, z niemieckim nazwiskiem i nieznajomoscia polskiego, w powojenne lwowskim Wrocławiu. Niestety, tych lat nie pokazano, a to co pokazano, to jest z lekka ślizgające sie po powierzchni. No ale moze taki biograficzny serial taki musi być? Pamietam serial o Marii Curie, tez miałam takie wrażenie, że nie udało sie twórcom zajrzeć pod "kołdrę" zycia.
            • anmanika Re: Jak to jest zrobione ... 09.03.13, 20:22
              Po trzecim odcinku zaczynam odczuwać znużenie, tyle tu ciekawych tematów można by wyciągnąć. Rosjanki z niemieckim nazwiskiem w powojennym Wrocławiu a tu wciąż telenowela z enkawudzistą. Mam nadzieję, że się zniechęci i zniknie.
              Aktorka grająca matkę Anny - kobieta z krwi i kości, Amerykanie wynaleźliby jakąś anorektyczkę a tu proszę kobieca figura jak się patrzy, nie dziw, że się pół obsady w niej kocha;-)
              • matt_banco Re: Jak to jest zrobione ... 09.03.13, 20:48
                A mnie moze nie znuzenie, a bardziej brak takiego "nerwa" doskwiera, ale z drugiej strony doceniam to jak to zostalo poskladane. Te trzy odcinki to jak dla mnie tez pewien uklon w strone osadzenia postaci pani German, a mozna to bylo pokazac jedynie przez historie jej matki. No i jeszcze pewnie kontekst producencki mial znaczenie, czyli to nie "polskosc" ma tu kluczowe znaczenie, a stanowi pewnie jeden z aspektow i nie zdziaiwe sie jak na koncu wyjdzie, ze wcale nie dominujacy.
                A pani Poroszina w roli Irmy ... kobieta, dokladnie tak jak piszesz ... z krwi i kosci. Swietna, ale tez i "rosyjska" w takim pozytywnym znaczeniu, choc akurat postac niby nijak tego typu temperamentu i postrzegania swiata miec nie powinna.
                • ikarr Re: Jak to jest zrobione ... 10.03.13, 07:20
                  Mam podobne uczucia po obejrzeniu 3. odcinka. Za duży od razu przeskok czasowy, a przez to powstał taki skrót myślowy, nie widzimy na ekranie, co wszystkie te trzy kobiety czuły ( babka, matka, córka ), jak radziły sobie przez te wszystkie lata, zwłaszcza, że można było właśnie wówczas uchwycić powojenny stalinizm. Bardzo słusznie ktoś wyżej napisał, że Rosjanie nie pokazują jednak systemu, tylko szalenie zakochanego w Irmie kapitana, przed którym ona ucieka.
                  I jeszcze jedna refleksja - po obejrzeniu kreacji aktorskich trzech kolejnych dziewczynek grających Annę, widać, że Joanna Moro nie udźwignie tej roli.
                  • baabeczka Re: Jak to jest zrobione ... 10.03.13, 15:16
                    Rzeczywiscie,przeskok spory i robi sie nudnawo, mysle jednak,ze tak musi byc,bo to nie polski punkt widzenia, a adorator fikcyjny, uasabiajacy cale zle tamtego czasu... I czekam na nastepny odcinek...
    • 4o Re: Anna German 10.03.13, 18:31
      Mnie zauroczyła obleśna Polska z wulgarnym kalekim powstańcem warszawskim, syfiaści gnoje w łachmanach na obskurnej ulicy wrocławskiej pośród rozpadających się ruder i polskie
      kurwy, sublokatorki mieszkaniu a la kwaterunek moskiewski, oraz cudowna, czysta Rosja tj Kazachstan ze szlachetnymi, bogatymi ludźmi, wiliami dla uchodźców. ZSRR to raj.
      • faszyna Re: Anna German 10.03.13, 18:42
        No cóz, powojenne lata nie nalezały do przesadnie estetycznych i nie ma sie co obrażac, że tak wtedy było.
        A co do faktów, drobna uwaga odnosnie: " Kazachstan/.../".
        Dokładnie rzecz biorąc, rodzina AG mieszkała w miejscowosciach lezących na terenie Uzbekistanu i Kirgistanu. Czyli moze nie do konca w Kazachstanie... ;)
        • 4o Re: Anna German 10.03.13, 19:00
          Powtarzam: Rosja Stalina to raj dla ludzi na ziemi! Wielki Głód na Ukrainie to wymysł polskich bandów.
          A propos serialu to jest on luźną wariacją na temat biografii Anny German i mija się z faktami z jej życiorysu.
          Polecam lektury, biografie polskich repatriantów z terenów sowieckiej Rosji opisujące, jak im żyło się dostanie w matuszce Rasji, np: Jana Dzieduszyckiego, lub Józefa Czapskiego, etc.
          Cud, miód, orzeszki ZSRR a Polska to parszywy kraj brudasów, żebraków i kurew!
          • faszyna Re: Anna German 10.03.13, 21:14
            40, pomyliłeś fora. To nie jest forum prawdziwych Polaków albo antykomunistów, antysowietów ani innych anty-. No jest forum ludzi lubiących dyskutowac o serialach.
            Polecam przeczytac tytuł działu na forum.
            • shatmach Re: Anna German 11.03.13, 14:54
              Najpopularniejsze w TV

              Tydzień: 4 - 10 marca 2013

              1. M jak miłość TVP2 7.16 mln
              2. Ranczo TVP1 6.46 mln
              3. Anna German TVP1 5.89 mln

              Jest dużo lepiej niż myślałem. Minimalny spadek w porównaniu z ubiegłym tygodniem. Było 5.92 mln.
              • matt_banco Re: Anna German i ogladalnosc 11.03.13, 15:26
                Bardzo dobrze. Oczami wyobrazni widze, jak w gabinetach TV wlasnie wertuja biografie i autobiografie roznych mniej lub bardziej ciekawych ludzi i intensywnie mysla kogo tu przerobic na serial i uzyskac taka ogladalnosc ;-) No tylko jaka postac bylaby niekontrowersyjna.
            • glafira Re: Anna German 11.03.13, 22:06
              Czytam wypowiedź 4o i odnoszę dziwne wrażenie, że już to przerabialiśmy, przy okazji Pokłosia...
              Boże, nie dajmy się zwariować. Analizując każdy serial pod kątem polityczno-propagandowo-narodowościowym, dwie trzecie seriali do kasacji:)
              W Rodzinie zastępczej wyśmiewano się z Policji, propagowano alkoholizm (Jędrula i Dziadek zawsze mieli w zanadrzu dobrą naleweczkę lub kilkunastoletnią whisky i oddawali jej cześć z największą radością w każdym odcinku), pan Jacek był wybitnie apolityczny, czemu dawał wyraz nader często. I co z tym faktem? Ano nic.
              Oglądamy (lub nie) seriale i wypowiadamy się na forum w celach czysto rozrywkowych, traktując to jako pewną formę odprężenia po pracy (lub w trakcie pracy), jak kto woli. I tyle.
              Nie traktujemy tutaj 'oglądalności' zbyt poważnie, ale w przypadku tego serialu wyniki mówią same za siebie...
              • janekykyky Re: Anna German 16.03.13, 00:27
                Dokładnie, serial ma niezłą oglądalność. Jeśli o mnie chodzi, to wcale się nie dziwię. Serial robiony na taki w starym stylu. Brakowało czegoś takiego, ale jeśli komuś się nie podoba to ma do tego całkowite prawo, tylko bez agresji proszę Państwa :)
      • sigrid-1 Re: Anna German 19.03.13, 20:22
        No niestety, nic w tym serialu nie jest zgodne z rzeczywistością, nie ma to nic wspólnego z atmosferą, tragizmem, terrorem panującym w tamtych czasach, ot taka sobie wymyślona fabuła w jakimś tam procencie opierająca się na faktach. Wiem powiecie, że to nie film dokumentalny, ale przez to w ogóle nie oddaje ówczesnej rzeczywistości.
        • baabeczka Re: Anna German 12.03.13, 15:41
          Nikt nie mowil,ze to biografia A. German, tylko oparte na biografi AG, a ze kicz...dla jednych tak, dla innych nie, szczgolnie tych,ktorzy pamietaja te czasy. Dla mnie niezrozumiale jest natomiast powodzenie MjM
      • 4o Re: Anna German 12.03.13, 18:52
        To prawda.
        Niestety progenitura esbecka i jej podobne panie z magla będą zachwycone tym gniotem
        i nie zaakceptują np: polskiego serialu pt: "Boża Podszewka" opartego na faktach.
        • faszyna Re: Anna German 12.03.13, 19:05
          4o napisał:
          /../ polskiego serialu pt: "Boża Podszewka" opartego na faktach.>
          Najbardziej na faktach oparte były chucie bohatera granego przez Grabowskiego. Nie dośc, ze intelektualista, to jeszcze z duzym libido. ;)))))
          • 4o Re: Anna German 12.03.13, 19:52
            Grabowski grał schamiałego, ubogiego szlachciurę z bandą dzieciaków w liczbie 9 do wyżywienia i sam nienawidził książek a tym bardziej szkół w przeciwieństwie do swojej żony, która popełniła swoisty mezalians.
            Film Boża Podszewka postał na podstawie powieściowy Teresy Lubkiewicz-Urbanowicz, która opisała życiorys swojej matki. Szczegóły znajdziesz tutaj: www.filmpolski.pl/fp/index.php/126665 Serial zaś zobaczysz bezpłatnie na www TVP. Pokazuje w brutalny sposób obraz polskiej rodziny z Wileńszczyzny.
          • 4o Re: Anna German 12.03.13, 19:57
            A propos chuć Grabowskiego to bym tak nie przesadzał :-)
            Jedna żona, jedna chłopka-kochanka która, jak zaciążyła ze swoim panem to Grabowski wydał ją dobrze za mąż za innego zdziadziałego szlachciurę, oraz jedna sąsiadka... W sumie współżył z 3 kobietami. To chyba nie tak wiele, jak na chłopa z krwi i kości ;-)
            • anmanika Re: Anna German 13.03.13, 12:07
              film.onet.pl/wideo/anna-german-hitem-tvp-flesz-filmowy,122652,w.html
              Będzie miał Krzystek argumenty na to, że się da nakręcić coś co ludzie oglądają;-)
    • deczko Re: Anna German 13.03.13, 23:41
      Serial, mimo, ze nakrecony z rozmachem, ma sporo wad, ale... po wynikach ogladalnosci widac, jak ludzie sa glodni tego typu rozrywki. Czyli obyczajowki, najlepiej biograficznej, przenoszacej widownie w przeszlosc.

      Przyjemnie jest ten serial ogladac i nie skupiac sie na szczegolach. Mnie np. matka German troche irytuje, wspolczesna babcia German takoz... Mimo to, chetnie ten serial obejrze, bo to w koncu wreszcie cos innego, o wiele lepszego niz ten chlam, ktory ostatnio produkuje tvp.
      • anmanika Re: Anna German 14.03.13, 09:38
        Fakt, nie jest to megaarcydzieło jak np. film rosyjski "Kierowca dla Wiery", ale bardzo ładnie i sprawnie zrobiona telenowela znacząco różniąca się od g.... ze stajni Łebkowskiej największej szkodniczki polskiej filmografii.
        • baabeczka Re: Anna German 14.03.13, 14:21
          Trudno widziec chemie,jak Piotr caly czas trzyma ręce w kieszeniach, zadnego miłego gestu, przyjaznej miny,nic zupełnie ...drewno.jakis zmęczony życiem facet. Własciwie wszedzie gra tak samo. Jest. Hana tez ciagle w żałobie.Dziwny wątek sie robi. Natomiast Falkiewicz knuje na potęgę...ha
        • baabeczka Re: Anna German 14.03.13, 14:22
          Nooo...ciągnie sie trochę, ale oglądam i czekam. A co do Łebkowskiej, nie byłoby jej bylaby inna Grochola, czy ta od rozlewiska, czyli inne gnioty...
    • matt_banco No i skonczylo sie ... 15.03.13, 21:33
      rumakowanie. Gdzie jest opowiesc, ja sie pytam, gdzie??? Poskladana i to dosc niechlujnie (co to bylo z tym biegiem Fryczowej za jakims facetem?) skladanka mniej lub bardziej udanych scen. Echhh, majac takie warunki, takie obiekty.
      Nie wiem tez czy pani Moro dzwiga role i jednak nie do konca. Sa momenty gdy bardzo ladnie jest w roli i takie gdzie widac jakies takie zagubienie (no ja wiem, ze sama German pewnie tez taka byla, ale to nie do konca to samo). No ale pani Moro bywa przeurocza, jak w scenie z lodami (swietna scena). Podoba mi sie, ze jest w tym wszystkim sporo humoru.
      Czerwona kartka nalezy sie za VW T2 ... w 1959 roku? 1967 poczatek produkcji dopiero. No dobra ... kasujemy do zoltej, bo sanitarka byla Fiatem ;-) No tak, ale Nysa tez sie nie zgadzala.
      Szkoda, bo wciaz widac potencjal, ale brak potoczystosci i wewnetrznego pulsu opowiadania no i jakies takie slabe niektore zagrywki (taka jaskinia i taki marny efekt jej wykorzystania, ech). Marudze???
      • czekolada72 Re: No i skonczylo sie ... 15.03.13, 21:52
        Nie wiem co gorsze - bieg w pizamie, wypuszczona zaba czy spiew w jaskini.
        Natomiast - Lwow cooodny, tyle, ze jak sie dobrze przyjrzec - to widac sporo nieruchomosci odrestaurowanych na przelomie 20 i 21 w ;)
      • faszyna Re: Anna German 15.03.13, 22:04
        "Natomiast - Lwow cooodny"
        A czy taki park nad wodą to nie był kawałek Wrocławia blisko Ostrowia? Jeździłam tramwajem przy czyms podobnym podczas jesiennej wizyty we Wrocku.
      • shatmach Re: Anna German 15.03.13, 22:49
        baabeczka napisała:

        > Nie moglam docżekac konca...uff ...slaby odcinek a gra aktorow jeszcze slabsza:
        > -(

        Dokładnie. Jakoś tak bardziej już były ciekawsze losy jej matki. :)

        Kolejny odcinek dopiero za 2 tygodnie. Za tydzień mecz.
          • glafira Re: Anna German 16.03.13, 10:19
            Nie było źle, ale odcinek jednak gorszy od poprzednich. Ja nie czekałam końca, ale też nie żałowałam, że się skończył:)
            Dziwnie sztuczne i wręcz żałosne wydały mi się te nieudane próby śpiewania. Może tak było naprawdę, ale w tym momencie zgodzę się z kimś, kto tu wcześniej napisał, że Joanna Moro nie udźwignie tej roli. Wygląda na to, iż tak może być. Tylko w niektórych fragmentach bywała naturalna i urocza, ale mało było tych momentów. No i aktor, który zagrał amanta z plaży (nie pamiętam, jak się nazywa) za bardzo kojarzy mi się z wrednym Bartkiem z Brzyduli... jeszcze nie potrafię go przypisać do roli chłopaka Anny German. To głupie, ale tak mam. Jak sobie zakoduję jakąś niesławną rolę u jakiegoś aktora, to trudno mi się przestawić na pozytyw. Na szczęście nie zdarza się to często i nie u każdego:)
            Ale za to plenery ładne. Co do 'VW T2'... nie znam się, nie wypowiadam się, chociaż te Nyski też wydały mi się pokazane trochę na wyrost, ale być może znalezienie takiego unikatu z tamtych lat nie było możliwe.
            Ale jest coś, co wyjątkowo mi się w tym serialu podoba. W kwestii wypadku. To posuwanie się o kilka małych kroczków do przodu w każdym następnym odcinku...
            • kasiulek15 Re: Anna German 16.03.13, 11:28
              Jestem zawiedziona.
              Poziomem aktorstwa - sztuczne, nienaturalne, banalne, nijakie, na poziomie szkolnego teatrzyku.
              Scenariusz jakiś taki rozlazły, luźne sceny, przypadkowe ,rozmemłane.
              Kolejny minus - niedopracowanie szczegółów - a to kubły na śmieci współczesne, a to lokomotywa spalinowa, a to mikrofon w scenie z 60 któregoś roku ,który pojawił się dopiero w latach 70 siątych.Pierdółki ,ale irytują.
              Żal zmarnowanego potencjału - na plus piękne zdjęcia ,wnętrza i widoki ,miękkie ciepłe światło , scenografia.ratunkiem dla tego filmu byłoby zagęszczenie akcji i redukcja do 5 odcinków.
              Jeśli miało by być więcej - Krzystemk powinien wziąć przykład z serialu Dom.Da się opowiedzieć piękne historie,pogmatwane życiorysy wartko i interesująco.Tu jest mamałyga. Szkoda, bo plastycznie film mimo wszystko cieszy oko.

              • anmanika Re: Anna German 16.03.13, 12:08
                Mimo wielkiej sympatii do serialu, nie akceptuję ostatniego odcinka. Sztuczność raziła w oczy jak wielka żarówa. Frycz biegająca w piżamie (po co)?, Moro stojąca tyłem z podłożonym głosem German aż mnie skręciła z zażenowania. Głosy aktorów sztuczne, czy one są w większości podkładane?
              • er.pa Re: Anna German 16.03.13, 12:11
                No ja niestety też jestem na nie. Poza wymęczonymi drewnianymi dialogami, i aktorstwem do tego (strasznie nędzne te wszystkie studenckie sceny), irytuje mnie jakaś niezbornośc scenariuszowa. W zasadzie nic nie wiemy o tym śpiewaniu Anny - koleżanka ją pacha, a my nie wiemy dlaczego. Kiedy ona śpiewa? Trenuje głos? Lubi to? W teatrze przyjmują ją, bo zachwyca ich w końcu glosem. I co - i ląduje w kotle, gdzie się wije. Dlaczego? Przecież nie ciągnie jej do pracy na estradzie za wszelką cenę, a zatrudniający jej nie zrobili tego, dlatego, że pasowała do chórku. Dalej jeżdzi, i co robi na tych wyjazdach? Dalej w kotle? I podoba jej się to?
                Ten scenariusz kojarzy mi się ze scenariuszem kiepskiego filmu dla młodzieży. A taki fajny film dla dorosłych mona by z tego zrobić, przecież te trzy kobiety musiały się zmierzyć z masą bardzo dorosłych problemów.
                Pierwsze odcinki być może miały podobną naiwnośc, ale czarowały egzotyką. Tu zabrakło tej egzotyki, i został tylko słaby scenariusz, a do tego pogorszyło się aktorsko. Nie wiem, czy się zbiorę do oglądania dalej.
                Ale co do tej progresywnej czołówki - zgadam się, fajny pomysł.
              • matt_banco Re: Anna German 16.03.13, 12:14
                Niedorobki to chyba konsekwencja takiego a nie innego ukladu koprodukcyjnego. Znalezienie Nysy z konca lat 50, czyli modelu z serii N5X ewentualnie N6X (nie roznia sie tak drastycznie, jak pozniejsza seria 52X), jest oczywiscie mozliwe, ale trzeba to cholerstwo zawiezc na Ukraine (a to kosztuje). To juz prosciej bylo zatrudnic do tego Lublina, czyli Gaza 51, najlepiej w wersji pasazerskiej (na Ukrainie znalezienie takiego Gaza nie powinno stanowic wiekszego problemu). Wpadki z VW nie mozna niczym wytlumaczyc ;-)
                Z drugiej strony patrzylem na te wszystkie wnetrza, tę obledną drewniana klatkę schodowa i uznałem, że to dobrze, że to wszystko zostało wykorzystane, nawet jeśli niewiele ma wspólnego z Wrocławiem.
                Nie jestem pewien, czy Krzystek miał aż taki wpływ na ostateczny kształt tego serialu. Trudno powiedzieć co faktycznie jest jego zasługą, a co nie do końca. Troche dziwi mnie to, że przy tak interesująco zrobionych zdjęciach (ba nawet stylizacjach), popsuto końcowy efekt montażem. Co do aktorstwa to trudno jednoznacznie powiedziec ... Polacy nie wypadają porażająco (ale tez nie jest to totalna porazka), Rosjanom idzie lepiej. Mam wrażenie, że koledzy zza wschodniej granicy jakoś lepiej czują konwencję (lepiej odnajdują się w pewnej zamierzonej sztuczności i nie podkreślają jej aż tak).
                • czekolada72 Re: Anna German 16.03.13, 12:18
                  Ja zas czekam, az latajaca w walkach na glowie wspollokatorka w koncu zacznie wolac "Marian, no Marian" :))
                  Szkoda filmu, zwlaszcza jak sie niedawno przeczytalo biografie :(
              • faszyna Re: Anna German 16.03.13, 12:16
                Pewnie macie rację, ale mnie odcinek wciągnął i żalowałam, ze sie skończył. Natomiast co do szczegółow, cos jest głeboko nie tak z aktorstwem. Moro raz wypada dobrze, raz fatalnie. Jej matka i babka tez mnie nie zachwycają, bo są zupelnie papierowe. Sendrowski w roli faceta z plaży i chyba później jej męża (o ile dobrze pamietam info o serialu) zupełnie mi nie lezy. Też mam go w oczach w "Brzyduli", tym bardziej, ze serial śledzę na bieżąco w TVN7. Ale i w "B" tez mi sie nie spodobał, primo, bo miał coś nieprzyjemnego w twarzy, secundo, bo grał poniżej poziomu serialu. Tu jest jakby inny, ale na razie mam zero powodów, by go polubić.
                Nie wiem, ile prawdy w wystepie AG w balecików Murzynów, ale scena mocno żenująca i mało uzasadniona psychologicznie (udział w takim występie miał slabe oparcie w psychologicznej sylwetce Anny, pokazanej we wczesniejszych scenach). Natomiast dla przeciwwagi, Olga Frycz dobra jak zwykłe.
                Niemniej jednak, pomimo wszelkich wad, dośc nieoczekiwanie serial mnie bardziej wciągnął niz zniechęcił. Widac pasjonującego zyciorysu Anny German nie jest w stanie pokonac ani naiwny scenariusz, ani kiepska realizacja serialu. :))
                • lilith76 Re: Anna German 16.03.13, 14:24
                  Występy estradowe - mamy w głowie wzorzec, sceny z "Domu" z Ewą, które w dodatku sugerowały, że to ostatni etap jej kariery, degradacja. A tu Anna od tego zaczyna. Może ma to być takie porównanie - zaczęła od kotła z murzynami, a została światową gwiazdą.

                  Ja ten serial oglądam teraz jako hagio-biograficzny, bajkę na motywach życia Anny German. Stąd te pidżamy na ulicy, śpiew od drzwi, gdy wszystko niby skończone. Utalentowana, skromna dziewczyna kontra wszechświat, który stara jej się pomóc.

                  Jednak szkoda - nie wiem, co z jej życia jest autentyczne, co dopisane dla efektu.
                • pppaaappp Re: Anna German 16.03.13, 14:32
                  Kiepska realizacja... Slabe aktorstwo... Ludzie puknijcie sie w glowy, wróćcie do ogladania Lekarzy, Przepisu na zycie, Ukrytej prawdy i Top model i odczepcie sie od tego serialu
    • baabeczka Re: Anna German 16.03.13, 15:59
      Pamietam te kuchnie wielorodzinne, w kazdym rogu inna rodzina,fakt,byly duze,ale atmosfera bywała różna, oj różna. Klatka schodowa do pozazdroszczenia.niestety, Olga Frycz wszedzie gra tak samo...szybko,roztrzepanie,niewyrażnie,a moze ona taka jest,bo widziałam ją w jakims programie, w rozmowie,i zachowywała sie tak samo... Mam nadzieje,ze nastepne odcinki będą lepsze.
      • shatmach Re: Anna German 16.03.13, 16:29
        baabeczka napisała:

        niestet
        > y, Olga Frycz wszedzie gra tak samo...szybko,roztrzepanie,niewyrażnie,a moze on
        > a taka jest,bo widziałam ją w jakims programie, w rozmowie,i zachowywała sie t
        > ak samo...

        Tutaj muszę się zgodzić. Olga Frycz w tym serialu to jakaś tragedia. Dwa razy miałem problem ze zrozumieniem jej słów. Dykcja to jakaś porażka.

        I jeszcze jedna rzecz do której się przyczepię, ale na to akurat wpływu nie mają twórcy serialu. Oglądając wybieram oryginalną ścieżkę audio i napisy. Fatalnie się ogląda fragmenty w języku polskim z polskimi napisami, a do tego jeszcze te napisy różnią się od dialogów filmowych. No, ale to akurat taki mały dyskomfort. ;)
      • czekolada72 Re: Anna German 16.03.13, 16:37
        Baabeczko, bardzo Cie przepraszam -ale jakom sposobem pamietas takie kuchnie??
        W filmie - lata 50-te. No przynajmniej z 5 latek trzeba by miec, by cos pamietac... zaraz stukne do mamy, czy ona kojarzy takowe w latach 60-tych.... autentycznie mnie zaciekawilo jak dlugo takie cos istnialo. Bo, ze mieszkania w kamienicach byly rozparcelowywane na wiele rodzin, to wiem sama, tyle, ze potem kazda rodzina kombinowala sobie wlasna kuchenke. Gorzej z lazienkami, ha! z kibelkami - te wspolne , na korytarzu, na cale pietro - z czyms takim spotkalam sie jeszcze 2-3 lata temu.... w centrum miasta...
        • baabeczka Re: Anna German 16.03.13, 17:19
          Czekoladko mila, ja jestem z wczesnych lat czterdziestych, niedlugo okragle sie.....siąt.Pamiec mam jeszcze jakotaką i nawet bardziej pamiętam co wtedy niż co dziś.A łazienki to byl koszmar...dobrze,jak był piecyk na węgiel imwyobrazcie sobie...jedna wanna i jeden kibelek, często ze sladami rdzy, oj...nie było za fajnie, ale i tak się czlowiek cieszyl,że ma w domu, bo inni tylko kibelki na klatce schodowej mieli.no a potem....potem to juz "ameryka" :-)tak pod szesciedziate lata.
          • czekolada72 Re: Anna German 16.03.13, 17:28
            Oj tam, oj tam - to ciut wiecej niz moja mamuska :)
            Przeprowadzilam z nia wywiad - skonsultowalysmy jej wspomnienia i to co ja zaslyszalam i zapamietalam z rodzinnych opowiesci - i nieee - nigdy z czyms takim sie nie spotkala, nikt ze znajomych czy rodziny w tego typu kolchozie nie mieszkal. Jezeli mieszkanie bylo dzielone nawet na 2-3 rodziny - to kazdy jednak kombinowal sobie wlasna kuchenke, czy wydzielal w pokoju, czy w jakims korytarzyku, ale jednak swoje mini. Wspolne bylo wejscie. Pomijajac oczywiscie wspolne WC na korytarzu.
            I tak sobie mysle - czy sa tu wroclawianie, ktorzy mogliby sie wypowiedziec nt warunkow zycia tuz po wojnie i w latach 50-60-tych? Bo jednak w ostatnim odcinku AG to jest koniec lat 50-tych, 15 lat PO wojnie. A to co pokazuja, bardziej jest adekwatne do sytuacji tuz po wyzwoleniu, w takij np Warszawie, gdzie narod scoagal na tzw swoje smieci, a tu - kamienice wybombardowane wiec trza sie gniezdzic po kilka rodzin w jednym zachowanym mieszkaniu.
            Z przekazow rodzinnych wiem zas, ze na ziemie odzyskane jezdzil narod w celu zajmowania CAŁYCH pustych eleganckich poniemieckich mieszkan.... hmmm. moze jest jakis wroclawianin "na sali"?
            • ib_k Re: Anna German 18.03.13, 12:20
              > Z przekazow rodzinnych wiem zas, ze na ziemie odzyskane jezdzil narod w celu za
              > jmowania CAŁYCH pustych eleganckich poniemieckich mieszkan.... hmmm. moze jest
              > jakis wroclawianin "na sali"?

              owszem na ziemie... ale to nie dotyczy Wrocławia, który jak wiesz był twierdzą i został zniszczony nie mniej niż Warszawa (a może nawet więcej biorąc pod uwagę to, że prawa strona Wisły jednak słabo ucierpiała), dużą część wyburzyli Niemcy (np okolice Pl. Grunwaldzkiego, pas szerokości ok 500 na 2000m) a część dokończyli Rosjanie i Polacy tuż po zajęciu miasta, standardem było wyniesienie (szaber) wszystkiego co się dało i podpalenie domu), niestety Wrocław nie był ziemią obiecaną...
              • shatmach Re: Anna German 18.03.13, 13:06
                Najpopularniejsze w TV

                Tydzień: 11 - 17 marca 2013

                1. M jak miłość TVP2 7.28 mln
                2. Anna German TVP1 6.80 mln
                3. Ranczo TVP1 6.13 mln

                Szok. Wzrost widowni o 800 tysięcy. Nie rozumiem skąd nagle. Myślałem, że pójdzie w dół. Dla niedowiarków link do rankingu www.swiatseriali.pl/ogladalnosc,date,2013-03-18
                • matt_banco Re: Anna German 18.03.13, 13:22
                  No to się zdziwiliśmy ;-) No ciekawe, czy ta większa widownia kupiła ten najsłabszy (z dotychczasowych) odcinek. Ale i tak panu Krzystkowi pewnie uśmiech z twarzy nie schodzi przez 24 godziny na dobę. I bardzo dobrze.
                  • shatmach Re: Anna German 18.03.13, 13:29
                    To musi mieć jakieś wyjaśnienie. Właśnie sprawdzam co było w tym czasie na innych kanałach. Na TVP 2 "Rodzinka.pl" (2,77 mln widzów) więc bez zmian, ale na Polsacie i TVN filmy science-fiction. Może to odstraszyło widzów bo przecież nie każdy takie kino lubi. No chociaż "Transformers" (TVN) obiło mi się o uszy więc jakiś tam hit to musiał być.
                    • matt_banco Re: Anna German 18.03.13, 13:37
                      Też o tym pomyślałem. No tak jak ktoś zobaczył samochód zamieniający się w robota wielkości domku, to mógł z ulgą uciec do świata bardziej analogowego.
                      • faszyna Re: Anna German 18.03.13, 13:45
                        A nie przychodzi Wam do głowy, ze chodzi o tu o polski i dorosły etap jej życia? Pomijajac braki serialu, jestem żywo zainteresowana obejrzeniem scen z początków i apogeum kariery AG. I pewnie nie jestem w tym odosobniona. Gdyby powstał podobny serial o Niemenie, tez bym oglądała. Tylko, luźno cytując Krzystka, k..., nikt takich seriali u nas nie robi...;))
                        • matt_banco Re: Anna German 18.03.13, 13:54
                          O kurcze, ale bym takie cos o Niemenie obejrzal ... Co prawda nie wiem czy koprodukcja z Białorusią w ogóle wchodzi w grę, ale Ukraińcy mogliby zdecydowanie pomóc z odtworzeniem pierwszych 18 lat życia, a nawet i później ;-) No tylko obawiam się, że to trochę za świeża historia i musi poczekać jeszcze z 10 lat.
                          • shatmach Re: Anna German 18.03.13, 14:21
                            Mnie wcale by nie dziwiło to, że ludzie są zainteresowani odcinkami gdzie Anna German była już dorosła tyle, że w moim odczuciu to był bardzo słaby odcinek więc myślałem, że widownia lekko odpłynie w trakcie. Poza tym myślę jednak, że kto miał ten serial oglądać to oglądał, a tu nagle od 4 odcinka taki przyrost. TVP na swoich stronach w Centrum Prasowym chwali się oglądalnością www.tvp.pl/o-tvp/centrum-prasowe/komunikaty-prasowe/rekordowa-ogladalnosc-serialu-anna-german-w-tvp1/10434690 W komercyjnej grupie (16-49) również sukces bo blisko 1,9 mln widzów i udziały 26%. Zobaczymy jaki wpływ na oglądalność będzie miała tygodniowa przerwa na mecz. Kolejny odcinek 29 marca.
                            • lilith76 Re: Anna German 18.03.13, 17:35
                              Przypominam tylko, że wy analizujecie, rozbieracie na czynniki pierwsze i generalnie jecie sałatkę jarzynową zastanawiając się na groszkiem i marchewką z osobna ;)
                              Gdy dyletanci, tacy jak np. ja, po prostu oglądają. Ja ten odcinek nie uznałam za słabszy - zdekapitujecie mnie forumowo :P I tak zapewne zrobiło większość widowni.
                              • matt_banco Re: Anna German 18.03.13, 18:45
                                Lilith, wkurzasz mnie takim gadaniem. ;-) Wszyscy tutaj to amatorzy, czy jak wolisz dyletanci, tylko że niektórzy lubią "pogrzebać", "porozbierać" i "pofilozofować". Mnie naprawdę cieszy to, że ludzie masowo oglądają ten serial i nie oczekuję od nich, że będą coś dogłębnie analizować, ale ... ot ludzka ciekawość, czy "niegrzebiący" widz odczuwa pewien dyskomfort wynikający chociażby z "rwania" opowieści, czy też może nie jest to żaden problem.
                                Problem w tym, że czasami trudno połapać się w tym jak określoną rzecz odbiera ktoś inny. W poprzednim sezonie mieliśmy problem z oglądalnością "Paradoksu", teraz problemu nie mamy, ale ciekawe jest dociekanie skąd bierze się ten sukces. Zasłużony jak najbardziej, chociażby dlatego, że serial opowiada historię stąd.
                                • er.pa Re: Anna German 18.03.13, 19:13
                                  To ja w kwestii oglądalności podam przykład mojej 80-letniej mamy - powiedziała mi ostatnio, że ogląda już tylko te seriale, do których się przyzwyczaiła (chyba wyłącznie polskie), nowych generalnie nie, bo jej się aktorzy mieszają :) Ale Anne German ogląda, bo to na faktach, bo kojarzy German, bo ją lubiła jako piosenkarkę. Należy do tego pokolenia, co German, takie osoby jeszcze żyją :), i stanowią jakąś część tej widowni.
                                  I jest to pierwszy od lat serial który oglądam i ja, i ona :) Jak się to wydało, to po poprzednim odcinku miałam telefon z prosba o wytłumaczenie działań romantyczno-opresyjnego kapitana. Natomiast ostatni odcinek był najwyraźniej przejrzysty, bo telefonu nie było :)
                                  • glafira Re: Anna German 18.03.13, 21:46
                                    Ja jestem pewna, że mimo gorszych 'dni' serialu widownia nie odpłynie. Bo to i część historii, choćby podkoloryzowanej i nie zawsze prawdziwej i luźna, bo luźna, ale zawsze biografia bardzo kiedyś znanej, lubianej i mimo pochodzenia, 'naszej' piosenkarki. Serial mimo wszystko też nie należy do tych, które po dwóch odcinkach się odpuszcza, bo dno...
                                    A na deser parę wyjaśnień odnośnie plenerów:
                                    rozrywka.dziennik.pl/seriale/artykuly/422166,ukrainskie-plenery-w-serialu-anna-german.html
                                    • mozambique Re: Anna German 19.03.13, 15:26
                                      zgłasza sie wrocławianka
                                      która MUSI , MUSI sie przyczepic do widoczku naszej piknej wroclawskeij katedry w scenie spaceru Ani z absztyfikantem i jedzenia lodów
                                      owoż katedra wrocławska w filmie ma na wieżach okropne miedziane tzw hełmy które , jako zywo , nałożono na wieże dopiero w roku 1991 (hłe hłe) , zas od wojny az do tego momentu straszyły zrujnowane wieże , których oryginalne zwieńczenia zniszczyly wojenne bombardowania

                                      komu innemu bym wybaczyła ale Krzystkowi ?????????????? wrocławianinowi???
                                      panie Waldku , ze też Pan sie nie boi !!???
                                      • afilipinka Re: Anna German 19.03.13, 18:33
                                        No właśnie, też nas ubawił widok wież katedry, jeszcze czekaliśmy kiedy zobaczymy kłódki na Zielonym Mostku ;). Fasada Uniwerku też teraz wspaniale wygląda, a jak sobie przypomnę jak to wyglądało jeszcze 15 lat temu...
                                      • archikrator Re: Anna German 15.04.13, 00:05
                                        Poprzednie hełmy były neo jakieś tam, albo neogotyk, albo neorenesnas, nie miały więcej niż 40 lat. Były wtórne. Obecne dobrze wystrzelają w górę. Nawiązują do charakterystyki hełmów gotyckich, którymi własnie takimi usiane były gotyckie kościoły.

                                        Fakt, nie było, ale to drobiazg.
        • baabeczka Re: Anna German 20.03.13, 10:18
          Czekolado! Twoja mama miala,szczescie, że nie poznała takich zagęszczonych miejsc.Osobne kucheneczki,gdzies w kącie pokoju,owszem,ale to juz,jak było na czym gotowac, jakas maszynka na prąd cała w spiralach,no było,było.
          Czekam na nowy odcinek i mam nadzieje,ze bedzie lepiej,mniej sztucznie.
            • matt_banco Ciekawy ten wywiad 21.03.13, 20:49
              No dotarlem do "Polityki". Szczegolnie ciekawe sa te fragmenty, w ktorych p. Krzystek mowi o wspolpracy z Rosjanami i tym, ze dla nich takie pokazanie tej calej historii i tak jest pewnym przelomem. Ten nowy jego film tez zapowiada sie ciekawie, a dalsza eksploracja zaleznosci polsko-rosyjskich ma w sobie potezny potencjal. Moze "Anna German" przekona niektorych, ze film grany po rosyjsku to nie jest "gorszy rodzaj" filmu. No i jeszcze ten jeden cytat ... "Nie bylo dziadowania. Dlatego moze lepiej, ze serialu nie zrobila polska telewizja, bo wyszlaby z tego jakas pokraka" ;-))))
              (nie moge pisac z polskim znakami ... nie moge ;-)
          • czekolada72 Re: Anna German 20.03.13, 12:05
            No moze to i szczescie, ale hmmmm ja pamietam opowiesci babć obu o czasach wojenno-tuzpowojennych - i w zadnych tych opowiesciach czegos takiego nie bylo.
            Wiekszosc rodziny i znajomych w tych czasach mieszkala wlasnie w mniejszych czy wiekszych kamienicach, wiec sa to wszystko opowiesci z tzw pierwszej reki.
            No ale, ktos tu juz wspomnial o tym, ze Wroclaw byl bardziej zrujnowany niz nawet Wawa - wiec wszystko ok :)
            • faszyna Re: Ciekawy ten wywiad 21.03.13, 23:45
              W wywiadach z Krzystkiem zwraca moją uwagę to, że reżyser zdaje sie nie wiedzieć, iż w częsci serialu zamiast faktów jest fikcja. No w kazdym razie mam takie wrażenie... A wywiad ciekawy i ta uwga o polskiej tv też.
              PS. Matt, a co Cie tak wzięło na polskie czcionki? Mnie raz wychodzą, raz nie, szczególnie teraz, gdy mi klawiatura siadla, ale sie nie napinam mimo ostatnich apeli medialnych. A Ty, widzę, w strone puryzmu czcionkowego podążasz.... ;)
              • matt_banco Re: Ciekawy ten wywiad ... OT 22.03.13, 07:42
                Faktycznie, w wywiadach z rezyserem nie pojawia sie zbyt wiele odniesien do kwestii "odwzorowania" zycia pani German, ale jednak sa. W jednym z tych wczesniejszych powiedzial, ze oficer NKWD, ktory zakochal sie w matce to postac fikcyjna, podobnie jak spotkanie z Achmatowa. Natomiast chyba nie bylo wyjasnienia zawirowan chronologii. Ciekawe jest tez to, ze wychodzi na to, ze to Krzystek jest prawdopodobnie sprawca tych "mistycznych" scen. I podoba mi sie, ze chce je robic i potrafi je zrealizowac.

                PS. No chcialem w koncu po polsku. Ale okazuje sie, ze moj mozg nie jest w stanie sie przestawic. W edytorach bez problemu pisze z polskimi znakami, a tu ... no niespecjalnie. Powod? Sa chyba dwa. Pierwszy to ... tradycja. Jako stary "komputerowiec" mam za soba wiele lat uzywania roznych maszyn i roznych aplikacji, w ktorych nie bylo polskich znakow lub uzywanie ich bylo niewskazane (np. w e-mailach ... w przyszlym roku uplynie 20 lat od pierwszego maila ktory wyslalem ;-). I gdzies podswiadomie to wciaz we mnie jest, ze maili nie pisze sie polsku ... wiem, glupie. Drugi powod ... bez polskch znakow pisze jakies 30% procent szybciej i nadazam za wlasnymi myslami. Z polskimi znakami gubie potoczystosc ;-)))
                No ale chciałem, żeby w końcu było ładniej i poprawniej. Będę dalej próbował, w końcu przecież się muszę przestawić.
    • matt_banco Cukiereczek ... calkiem smaczny 29.03.13, 21:16
      Alez to bylo ladne ... wizualnie. Absurdalnie trywialna scena, dom i zwykly gazik, a tak sfotowany, ze Porsche Cayenne wysiada ;-) No, ja wiem, wiem ... deszcz, ten wredny deszcz ... ale poza deszczem reszta zdjec mistrzowska. Przepiekna stylizacja. I te sukienki, ale sie kostiumolog postaral.
      A poza tym ... no lepiej, duzo lepiej. Konwencja jest troche dziwna, przyznaje, ale w tym odcinku jakos tak wszystko zagralo. Jakos tak udalo sie zrobic, ze to wszystko jest spojne, ta lekka sztucznosc pasuje i do sposobu gry i to zdjec.
      Moim faworytem jest scena w studio. To ustawianie mikrofonu (z odpowiednim dzwiekiem), fajne brzmienie, stary magnetofon i niezle spasowana z oryginalem pani Moro. Druga to ta z tym dziwacznym nawiazaniem do chaplinowskiego "Dyktatora" ... Hitler dawal czadu.
      Z rzeczy dziwnych ... enerdowski Barkas robiacy za sanitarke we Wloszech. Na plus ... migniety przez chwile "Ogorek" z charakterystycznym numerem 1983 oraz Fiat Multipla.
      Calosc ... wystylizowana, odrealniona, ale ciekawa, kurcze ;-)
      • er.pa Re: Cukiereczek ... calkiem smaczny 29.03.13, 21:27
        No, mnie sie też dziś znacznie bArdziej podobało, i nie żałuję, że wbrew swoim wstępnym zapowiedziom, że chyba zarzucę, jednak obejrzałam. Scena w studiu bardzo ładna - oprócz sprzętu jeszcze ci panowie byli jakiejś takiej "urody" pasującej do tych magnetofonów :)
        Przestał mnie drażnić ten narzeczony, i pani Moro też jakoś oswoiła się. Ja pamiętam Annę German, i cos dziś w sposobie kłaniania się, w pochyleniu głowy, uderzyło mnie jako bardzo znajome. Bardzo dobrze wygląda, gdy śpiewa z uśmiechem.
        Tylko trochę za scenariuszem nie nadążałam ... Przypomniał mi się Forest Gump, który po pieciu latach grania w futbol dostał dyplom college'u - tu pani German po sezonie w grupie śpiewajacej dostała dyplom geologa ...