Dodaj do ulubionych

"Ugotowani"-ohyda

16.12.13, 19:09
Wczoraj (16.12.13) ogladałam w TVN program "Ugotowani". Z niesmakiem ogladałam jak jedna z uczestniczek pozwalała kotu łazić po blacie na którym przygotowywała jedzenie.Ale szczyt wszystkiego to było,jak dziewczyna zaczęła w garnku miksować mleko,podszedł kot i zaczął z tego samego garnka pić to mleko. Jestem ciekawa,czy gdyby pozostali uczestnicy to widzieli,to by to zjedli.
Obserwuj wątek
    • pani_lovett Re: "Ugotowani"-ohyda 16.12.13, 19:56
      I producenci programu na to pozwolili?
    • bursztyn9 Re: "Ugotowani"-ohyda 16.12.13, 21:01
      Ohyda! Kot w garnku z żarciem!. Fanatyczka kota, nie widziała w tym nic złego!
      • marslo55 Re: "Ugotowani"-ohyda 17.12.13, 13:27
        bursztyn9 napisała:
        "Ohyda! Kot w garnku z żarciem!"
        Przez chwilę myślałam, że w tym odcinku ugotowano kota - skoro była już konina, może i to by przeszło... Nie rozumiem, czemu producenci nie zaprotestowali. To naprawdę żaden problem zamknąć ciekawskiego kota na godzinę w pokoju innym niż kuchnia. Kiedy wyżerał gościom deser z talerzyków, gospodyni też nie reagowała.
        • kubissimo Re: "Ugotowani"-ohyda 17.12.13, 21:15
          Picie mleka z garnka - no ok. Nie powinna pozwolic.
          Ale nie myslcie, ze jezeli zabronicie kotu wchodzic na blat (podczas Waszej obecnosci), to on na niego nigdy nie wchodzi. Bo wchodzi.
          Czy idac do znajomych, ktorzy maja kota, tez popadacie w paranoje czy aby jedzenie nie bylo robione na TYM blacie?
          • koko8 Re: "Ugotowani"-ohyda 18.12.13, 11:22
            To samo mialam napisac. Ludzie maja zwierzeta, czasami je glaszcza i przytulaja, zdarza sie ze TYMI SAMYMI rekami dotkna innych przemiotow, np. blatu kuchennego lub - o boze!- noza.
            ps. nie jestem "fanatyczka kotow"
            ps2. widzialam w zyciu nie raz wieksza "ohyde" w kuchni

            kubissimo napisał:

            > Picie mleka z garnka - no ok. Nie powinna pozwolic.
            > Ale nie myslcie, ze jezeli zabronicie kotu wchodzic na blat (podczas Waszej obe
            > cnosci), to on na niego nigdy nie wchodzi. Bo wchodzi.
            > Czy idac do znajomych, ktorzy maja kota, tez popadacie w paranoje czy aby jedze
            > nie nie bylo robione na TYM blacie?
            • vema Re: "Ugotowani"-ohyda 18.12.13, 11:28
              Zerknęłam na stronę "ugotowanych".Tam ludzie też są zniesmaczeni zachowaniem tej dziewczyny.Jeżeli jej to nie przeszkadza,to może jeść nawet z kociej miski,ale ona przygotowywała jedzenie dla innych,a nie tylko dla siebie.
              • nioma Re: "Ugotowani"-ohyda 18.12.13, 13:59
                Widziałam. Tak samo zareagowałam.
                Dodam, że mam w domu dwa koty. Koty mają kategoryczny zakaz wchodzenia na stoły i blaty kuchenne. Zostały tego nauczone od młodego. Jest to strefa absolutnie zakazana.
                Nie wyobrazam sobie jak zwierzak może chodzić wśród jedzenia, lizac je... jeszcze żebym ja to sama miała jeść to jakby moja sprawa ale GOŚCIOM podac?
                Dramat.
                • nioma Re: "Ugotowani"-ohyda 18.12.13, 14:01
                  PS to, że pewnie wchodzą na blaty jak mnie nie ma jest prawdopdoobne ale mam zwyczaj, że kiedy zaczynam gotować najpierw przecieram blat. I to nie tylko ze względu na koty ale ogólnie, dla pewności, że nic tam nie ma.
    • jotka001 Re: "Ugotowani"-ohyda 25.12.13, 23:41
      Przecież cały ten program jest wierną kopią brytyjskiego 'Come dine with me' czy coś w tym stylu (nawet oryginał leci w Polsce w BBC). Polską wersję zdarzyło mi się oglądnąć kilka razy i wyszło mi, że szkoda czasu, bo polscy odtwórcy ról dokładnie kopiują zachowanie się Brytyjczyków, a w niektórych przypadkach wygląda to dość nienaturalne i jest nieprzystające do polskich realiów i zwyczajów. Wersje z kotem łażącym po blacie i zaglądającym do garów były też w wersji brytyjskiej. Wiadomo, chodzi właśnie o to, żeby wzbudzić dyskusję na temat programu.
      • harry_callahan Re: "Ugotowani"-ohyda 28.12.13, 21:02
        "come dine with me" ogląda się z przyjemnością. "Ugotowanych" z zażenowaniem.
        • p.aulinka Re: "Ugotowani"-ohyda 28.12.13, 22:44
          Mam kota , który stety-niestety po stołach łazi i ma w nosie , że wolałabym zeby tego nie robił. Jak widzę - to go spycham ze stołu, jak nie widzę (bo jestem np. w pracy albo w innym pokoju) to pewnie kocina łazi w te i wewte mszcząc się za wcześniejsze spychanie :)

          Natomiast nie pozwoliłabym kotu łazić po blacie/stole w momencie kiedy przygotowywałabym jedzenie dla innych (a i sam blat / stół wcześniej bym dokładnie umyła , tak samo jak własne ręce) a tym bardziej nie wyobrażam sobie sytuacji żeby pozwolić kotu pic z miski/garnka/talerza w którym gotuję/ kładę jedzenie dla gości .
          To ze nie brzydzi mnie jeśli mój kot zje cos z mojego talerza (bo to MÓJ kot :)) nie oznacza ze inni mieli by ochotę spożywac coś co wcześniej kocina próbował ; tak samo ja nie miałabym ochoty będąc w gosciach jeść coś z talerza który wcześniej wylizał pies gospodarzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka