siostra_bronte "Stare grzechy mają długie cienie" 28.08.16, 14:07 Ale kino mocno zaczyna nowy sezon :) Jutro o 20.10 hiszpański film z 2014 r., obsypany nagrodami Goya. Recenzje tego kryminału, czy raczej thrillera są entuzjastyczne, więc obejrzę z ciekawością i zdam relację. Szkoda, że tylko ja mam ten kanał! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Stare grzechy mają długie cienie" 28.08.16, 16:10 słyszałem o tym tytule ! YES - same dobre rzeczy :] świetnie, że masz okazję obejrzeć, Siostro :] to na pewno będzie znakomity wieczór filmowy, czego Ci z przyjemnością życzę :] I już cieszę się na Twoją relację ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: "Stare grzechy mają długie cienie" 28.08.16, 16:28 Gdzie? :) Też mam nadzieję na udany seans. Miło mi :) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Stare grzechy mają długie cienie" 29.08.16, 12:01 o, na pewno pamiętam recenzje z Wyborczej i Onetu, gdzie porównywano "Stare grzechy..." do ponoć kultowego "Detektywa", o którym też słyszałem dużo dobrego. I chyba była recenzja na Esensja.pl, też pozytywna oczywiście. :] mam nadzieję zatem, że seans był udany, Siostro :] I że będę/będziemy mieli przyjemność przeczytać Twoją relację :] Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: "Stare grzechy mają długie cienie" 31.08.16, 19:02 Z opóźnieniem donoszę, że seans był faktycznie bardzo udany! Krótko o fabule. Akcja toczy się na początku lat 80-tych. Dwóch detektywów jedzie na malowniczą prowincję, żeby rozwiązać zagadkę zaginięcia dwóch nastolatek. Ich ciała zostają znalezione po kilku dniach. Detektywi rozpoczynają śledztwo, które zakończy się znalezieniem mordercy. Ciekawa jest para bohaterów. Jak to zwykle bywa, różni ich bardzo dużo (tutaj głównie kwestie polityczne). Kiedy młodszy z nich dowiaduje się, że jego kolega ma na sumieniu morderstwa w czasach swojej pracy za Franco, traci do niego szacunek. Ale pod koniec filmu to właśnie on ratuje życie młodego detektywa. Sama historia rozwija się powoli, ale ciekawie. Może rozwiązanie jest nieco rozczarowujące, bo mordercą okazuje się ktoś, kogo wcześniej nie poznaliśmy. Do tego nie wszystkie elementy tej zagadki są dla mnie jasne, ale to u mnie normalne przy kryminałach :) Najważniejszy w tym filmie jest kapitalny klimat. Na początku jest spokojnie, potem napięcie rośnie i atmosferę można kroić nożem :) Parę razy aż podskoczyłam na fotelu ze strachu! Świetni są aktorzy w rolach głównych. Na plus też piękne zdjęcia z Andaluzji (zwłaszcza ujęcia mokradeł z lotu ptaka). Trailer: www.youtube.com/watch?v=8Fpk3Lnc638 Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: "Stare grzechy mają długie cienie" 31.08.16, 22:15 Ależ świetny tytuł. Reszta też brzmi dobrze. :) Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: "Stare grzechy mają długie cienie" 01.09.16, 18:57 A propos tytułu, wyczytałam na filmewebie, że to cytat...z Agathy Christie. Tytuł oryginalny oznacza coś z wyspą :) Tłumacz miał fantazję. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Stare grzechy mają długie cienie" 01.09.16, 12:17 dzięki, Siostro :] doskonale słyszeć, że seans był udany dla Ciebie :] zawsze mnie cieszą takie Wasze wrażenia, bo... wiem, że to cenne rzeczy są i w jakiś sposób satysfakcjonują mnie także wtedy, kiedy przeżywacie je Wy :] o, jesli "podskoczyłaś w fotelu kilka razy", to znaczy że jest na co czekać ! :] Mam absolutne zaufanie do Twojej percepcji filmów, Siostro. znakomicie ! KLIMAT, to jest klucz do dobrego thrillera. ta dwójka detektywów pasuje w opisie, faktycznie, do formuły "Detektywów", zwłaszcza pierwszego sezonu, prawda ? Andaluzja :] klimat, groza, malownicze miejsca - już czekam na seans ! dzięki, Siostro :] świetna rekomendacja. Na pewno obejrzę. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 TVP Kultura "Serpico" 28.08.16, 16:24 a co tam, zapowiem :] Może to już ostatnia powtórka tego filmu ? wybitny Al Pacino, doskonale sfilmowany prawdziwy Nowy Jork - ze swoimi brudnymi dzielnicami, biednymi cynszówkami, przyziemnymi parkami, bynajmniej nie Central, z krzywymi chodnikami i starymi nieużywanymi boiskami futbolowymi. I policja, żadna tam Serve and Protect, ale przeżarta korupcją, pełna cwaniaków i cyników kręcących lody na boku. Obok nieruchawi prokuratorzy, hamletyzujący prawnicy, śliscy jak węgorze naczelnicy wydziałów policyjnych, którzy powinni coś z tym zrobić, ale machina urzędniczo-biurokratyczna, w której tkwią oraz ich własny brak decyzyjności pozwala petryfikować status quo. idealista Frank Serpico wpada jak śliwka w kompot, w taki właśnie parszywy świat, i od początku można się o niego niepokoić, bo zmienia jeden wydział po drugim, i wszędzie popada w ten sam konflikt z otoczeniem : ja nie biorę pod stołem od mafiosów i dilerów, więc jestem dla was skrajnie niebezpieczny i najlepiej jakbym przypadkiem wyparował. oparte na faktach, z niesamowitą rolą Ala Pacino [wpisując tytuł posta pomyliłem się i zamiast "Serpico" wstukałem "Al Pacino" ], majstersztyk reżyserski Sidneya Lumeta. Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: 20:00 TVP Kultura "Serpico" 28.08.16, 16:28 Podpisuję się :) Amerykańskie kino lat 70-tych w najlepszym stylu!! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: 20:00 TVP Kultura "Serpico" 29.08.16, 11:58 yes, Siostro :] obejrzałem wczoraj raz jeszcze. Ech... dzisiaj już tak nie kręcą, tak bym powiedział w najbardziej lapidarnym podsumowaniu na jakie mógłbym się zdobyć :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 TV Puls "Szczęki" 29.08.16, 11:55 klasyk nad klasykami i jeszcze raz klasyk :] podręcznikowy przykład jak należy konstruować dreszczowce. Pierwsza godzina poświęcona na zupełnie inne wątki niż samo polowanie na rekina. reżyser Spielberg nigdzie nie goni, nie spieszy się, nie skraca niczego, przeciwnie : pokazuje miasteczko, ludzi, scenki plazowe, dom Brodych, spokojnie wprowadza Hoppera, potem Quinta, maluje obrazek cynicznych decydentów, którzy mają za nic bezpieczeństwo ludzi, bo budżet jest ważniejszy, i w to wszystko wplata kilka mocnych incydentów bezpośrednio związanych z istotą rzeczy, przez co poczucie zagrożenia i niepokój mogą narastać stopniowo, niejako w tle, z wolna wysuwając się na plan pierwszy. mistrzostwo konstrukcji. no a sama druga godzina, czyli łowy, to już królestwo fenomenalnej muzyki oraz rewelacyjnego Quinta w wykonaniu takiegoż Roberta Shawa, no i rekina, prowadzonego przez reżysera w taki sposób, że staje się postacią zupełnie odrealnioną, jak z innego wymiaru, uniwersalnym symbolem zagrożenia, którego motywacje są zupełnie niezrozumiałe, siły natury z którą człowiek rywalizować niemalże nie jest w stanie, nie może jej ujarzmić w żaden sposób [wątek próby holowania rekina do brzegu]. 0 20:00 ! bomba ! ;] oglądam koniecznie. fajnie jest być kinomanem i mieć klasyk filmowy w perspektywie seansu wieczornego :] a Wy ? :] Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: 20:00 TV Puls "Szczęki" 31.08.16, 21:10 Greku, należy Ci się jakiś medal za nieustające przypominanie tego filmu :) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: 20:00 TV Puls "Szczęki" 01.09.16, 12:22 haha ;] Siostro, chyba jednak musimy poczekać z tym medalem, bo wczoraj była powtórka "Szczęk" [0 21:50], a ja to przegapiłem i nie zapowiedziałem ;]] Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: 20:00 TV Puls "Szczęki" 01.09.16, 18:48 Za to ja przypadkiem się natknęłam i obejrzałam spory kawałek :) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek seriale, seriale, seriale... 29.08.16, 12:05 bardzo ciekawe zestawienie - ciekawe seriale z róznych stron świata [przyznam, że połowy, albo i lepiej, tytułów nie znałem]: amerykańskie, brytyjskie, skandynawskie, izraelski, francuski, niemiecki, no i włoska "Gomorra", której 1 sezon skrupulatnie opisywałem w naszym wątku, co pragnę zaznaczyć ;], i którą bardzo polecam, jest naprawdę znakomita : film.onet.pl/seriale-telewizyjne-z-calego-swiata/0ymfq3 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Barbasia na urlopie cz. II :] 29.08.16, 12:08 Barbasia nie pisze, pewnie zażywa morskich kąpieli, plażowych flirtów, zbiera wrażenia z licznych peregrynacji po Gdyni i oddaje się rozkoszom podniebienia oraz wszelakim :]] Barbasiu, doskonałej zabawy w drugim tygodniu zasłużonego urlopu ! przyjemności rozmaitych moc ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Barbasia na urlopie cz. II :] 30.08.16, 20:16 grek.grek napisał: > Barbasia nie pisze, pewnie zażywa morskich kąpieli, plażowych flirtów, zbiera w > rażenia z licznych peregrynacji po Gdyni i oddaje się rozkoszom podniebienia or > az wszelakim :]] Dokładnie tak!!! :))) Z małą poprawką spacerowałam po Władysławowie, Helu i Sopocie (a ściśle mówiąc po sopockim Muzeum Państwowym i Sopockim Domu Aukcyjnym na dwóch wystawach "Kossakowie" oraz wystawie rzeźb i grafik Rodina). Właśnie zjechałam! Wybaczcie niespełnione obietnice. Pociąg mnie tak ukołysał, że przysnęłam i już nie mogłam dokończyć "Casanowy". A potem już tylko odpoczywałam... Jeszcze urlopuję. Ale dziś/ jutro wpadłam/ wpadnę, żeby, dokończyć Casanovę. A na temat "Śmietanki ..." napiszę w przyszłym tygodniu, nie pogniewasz się, Bronte!? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Barbasia na urlopie cz. II :] 31.08.16, 12:11 cześć, Barbasiu ! :] już myślałem, że wypłynęłaś w morze i postanowiłaś się nie zatrzymywać, tylko ruszyć w rejs dookoła świata :}] o, znakomity marszruta wakacyjna ! jakie wrażenia ?! Napisz koniecznie ! o, Barbasiu, nie przejmuj się niczym :] Najważniejsze, że dobrze się bawiłaś, wypoczęłaś i zdobyłaś mnóstwo wrażeń, przygód i przyjemności [mam nadzieję]. znakomicie, Barbasiu, korzystaj z urlopu do ostatniej minuty, a nawet przedłużaj - jesli się uda :] recenzje nie Gołota, nie uciekną ;'] myslę, że Siostra też będzie wyrozumiała :] Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: Barbasia na urlopie cz. II :] 31.08.16, 22:16 Hehehe! :))) Chętnie bym tak zrobiła! cdn. Dzięki!!! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Barbasia na urlopie cz. II :] 01.09.16, 12:23 haha :] najważniejsze, że znakomicie się bawiłaś i wypoczęłaś [czynnie !], Barbasiu :] [tak przynajmniej wnioskuję z tonu i treści Twoich postów :)] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek zmarł Gene Wilder 30.08.16, 11:40 aktor z charakterystyczną, nietuzinkową vis comica. pamiętam go z "Nic nie widziałem..." - bawił do łez :] jakie są Wasze wspomnienia ? film.onet.pl/gene-wilder-nie-zyje-aktor-zmarl-w-wieku-83-lat/k9m7wb Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: zmarł Gene Wilder 30.08.16, 22:35 mnie się najbardziej kojarzy z "Płonącymi siodłami" i ogólnie filmami Mela Brooksa :) Świetny aktor, bardzo charakterystyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: zmarł Gene Wilder 31.08.16, 12:13 yes, Maniu, miał swoją manierę aktorską, niczym Louis de Funes, Buster Keaton albo Charlie Chaplin w swoich groteskach. A to wyczyn już jest :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Smoleńsk" na festiwalu w Gdyni 30.08.16, 11:45 no i mamy pierwsze efekty pchania się polityków i ideologów V RP w festiwalowe wybory i decyzje; wstępnie podgryziony jedną sprawą dyrektor festiwalu poszedł na kompromis w drugiej : kultura.gazeta.pl/kultura/7,114438,20615286,smolensk-zostanie-pokazany-na-festiwalu-w-gdyni.html#BoxKultImg&a=30&c=41 Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: "Smoleńsk" na festiwalu w Gdyni 30.08.16, 22:41 grek.grek napisał: > no i mamy pierwsze efekty pchania się polityków i ideologów V RP w festiwalowe > wybory i decyzje; wstępnie podgryziony jedną sprawą dyrektor festiwalu poszedł > na kompromis w drugiej : Może to nie jest taki zły pomysł, by pokazać ten film na festiwalu w Gdyni i poddać go ocenie krytyków filmowych z różnych środowisk. Mam nadzieję, że przebiją się w PISmediach opinie, analizy, filmu, które nie będą robione według klucza ideologicznego i na kolanach. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Smoleńsk" na festiwalu w Gdyni 31.08.16, 12:15 fakt, Barbasiu. "Smoleńsk" będzie pokazany poza konkursem. istotnie, ciekawe będą recenzje. trudno zakładać z góry, że to będzie chała, ale gdyby jednak tak się zdarzyło, to ciekawe ilu krytyków i obserwatorów odważy się to powiedzieć na głos ? :] Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: "Smoleńsk" na festiwalu w Gdyni 31.08.16, 17:35 Interesująca będzie też dyskusja około filmowa. Wiesz, jeśli "Smoleńsk", odnoszący się do prawdziwych wydarzeń, będzie jedynie wielkim lansowaniem teorii spiskowych o zamachu , w dodatku z naginaniem czy fałszowaniem faktów, to na pewno nie należy się spodziewać dobrego filmu. A propos, pewnie słyszałeś, słyszeliście, że w związku z premierą filmu "Smoleńsk", w końcu została wyjaśniona pogłoska o tajemniczej śmierci operatora polskiej telewizji, który jako pierwszy pojawił się na miejscu katastrofy prezydenckiego samolotu i sfilmował miejsce tragedii i tajemniczym zniknięciu nakręconych przez niego materiałów. Ten wątek skwapliwie, jakże by inaczej, wykorzystano w filmie, mowa o tym w trailerze. Tymczasem operator o którym mowa - Sławomir Wiśniewski z TVP- żyje, ma się dobrze, a zarejestrowane przez niego nagrania wyemitowano w polskiej telewizji, i są też podobno w internecie. Wiśniewskiego, być może celowo, mylono z operatorem TVN Krzysztofem Knyżem, "który w dniu katastrofy leżał w moskiewskim szpitalu cierpiąc na sepsę, a po kilku tygodniach zmarł w jednym z warszawskich szpitali". wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,20525035,koszmarna-pomylka-tworcow-filmu-smolensk-usmiercili-zyjacego.html Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: "Smoleńsk" na festiwalu w Gdyni 31.08.16, 17:43 Najlepsze jest ostatnie zdanie z tego artykułu, wyjaśnienie twórców filmu w odpowiedzi na protest Wiśniewskiego: Sławomir Wiśniewski usłyszał od twórców filmu, że problemu nie ma, bo nie pada jego imię i nazwisko, a film nie jest wiernym odtworzeniem losów bohaterów. Na końcu produkcji ma jednak znaleźć się informacja o tym, że "pewne fakty zostały dopasowane do potrzeb fabuły". Ciśnie mi się do głowy w tym momencie pytanie o sens powstania tego dzieła, a właściwie "dzieła". Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: "Smoleńsk" na festiwalu w Gdyni 31.08.16, 18:19 Groteskowo brzmi na tym tle wypowiedź Krauzego dla serwisu wPolityce.pl.: „Chcemy zrobić film oparty na faktach, film, który przywróci poczucie, gdzie jest prawda, a gdzie jest kłamstwo, który odkręci tę lawinę manipulacji i fałszerstw (sic! - ja). Myślę, że z tej perspektywy, choć mam nadzieję, iż nie tylko, będzie to ważny film” . Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: "Smoleńsk" na festiwalu w Gdyni 31.08.16, 18:40 a dla mnie trochę jednak groteskowe jest ocenianie filmu, którego jeszcze się nie widziało ;) Jak tak czytam różne artykuły i opinie, to widzę, że każdy już wie, o czym ten film będzie ;) Poczekamy, zobaczymy - już niedługo :) Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: "Smoleńsk" na festiwalu w Gdyni 31.08.16, 22:31 Oczywiście, masz rację, wypowiadanie się na temat filmu, którego się nie widziało nie ma sensu. Aczkolwiek w tym przypadku mamy już zwiastun filmu, z którego można już co nieco wywnioskować. I własnie kwestia, że "operator polskiej telewizji, który jako pierwszy nagrał materiały na miejscu katastrofy, zmarł w Moskwie", którą sprostowano niedawno zdaje się w Polityce, jest w trailerze. Tak jest, niedługo sami obejrzymy i ocenimy całość. :) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Smoleńsk" na festiwalu w Gdyni 01.09.16, 12:05 słusznie, Maniu :] ale Barbasia przytoczyła jeden tylko wątek dot. tego filmu, wątek który NA PEWNO się w nim pojawi. a reszta, to nasze... spekulacje :] na podstawie wątku, który na pewno się pojawi :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Smoleńsk" na festiwalu w Gdyni 01.09.16, 12:03 yes, Barbasiu, brzmi to beznadziejnie. btw, smutne są te pełne jadu teksty o "fali kłamstw i oszczerstw" dot. tamtej tragedii. gołym okiem widać, że chodzi o podtrzymywanie mitu o zamachu, a najlepiej - o "niejasnościach". Niejasności są najlepsze, bo prowokują wszelkie możliwe scenariusze, zazwyczaj negatywne, ale nie rozpraszają wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Smoleńsk" na festiwalu w Gdyni 01.09.16, 11:59 ręce opadają... mam wrażenie, Barbasiu, że twórcy 'Smoleńska" doczekają się takiej beczki śmiechu wokół tej tragicznej historii, że jeszcze im się czkawką odbiją te manipulacje. nawet w Ameryce nikt nie nakręcił FABULARNEGO filmu o [mającej bardzo mocne podstawy racjonalne] teorii spiskowej dotyczącej 9/11. przez szacunek dla zmarłych. a w Polsce - hulaj dusza... aczkolwiek, sądzę że ten film jest robiony dla innej widowni niż my. Dla członków Kościoła Smoleńskiego. Jakoś trzeba ten wyborczy elektorat trzymać przy sobie, prawda ? Jak PIS i jego akolici przestaną się zajmowac Smoleńskiem, to towarzystwo się rozpierzchnie, a każdy głos jest przecież wazny. cyniczna polityczna gra. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:25/1:00 TVP1 "Komisja morderstw" odc 1 30.08.16, 11:46 zaczynamy :] 12 odcinków, każdy - jak wynika z zapowiedzi - będzie dotyczył jednej konkretnej sprawy kryminalnej. nie uda mi się chyba obejrzeć, więc mam nadzieję na Wasze sążniste recenzje :] Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: 21:25/1:00 TVP1 "Komisja morderstw" odc 1 30.08.16, 19:22 Dzięki za zapowiedź. Obejrzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: 21:25/1:00 TVP1 "Komisja morderstw" o 31.08.16, 12:06 mam nadzieję na Twoją recenzję, Siostro :] ciekawe, czy Mania i Barbasia oglądały ? Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: 21:25/1:00 TVP1 "Komisja morderstw" o 31.08.16, 18:05 Obejrzałam. :) Dzięki Waszej wcześniejszej rozmowie i zapowiedzi. I powiem, że jestem rozczarowana po pierwszym odcinku. A tak obiecująco się zapowiadało. Pomysł ciekawy, oryginalny. Niestety nie ma klimatu, nastroju, emocji. Wyjaśnienia okoliczności sprawy w pewnym momencie padają z szybkością karabinu maszynowego. Państwo prowadzący śledztwo ani ziębią ani grzeją. Jeszcze do tego dźwięk kiepski! Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: 21:25/1:00 TVP1 "Komisja morderstw" o 31.08.16, 18:44 ja też oglądałam i też uważam, że szału niestety nie było. Potem podobno ma być lepiej ;) Może nie sążniście, ale spróbuję krótko plusy i minusy pierwszego epizodu ;) Plusy: - sam pomysł na serial o takich dawnych sprawach - tu chyba ucieszę Greka - K. Pieczyński ma u mnie kredyt zaufania po pierwszym odcinku - nie szarżuje (poza może jedną czy dwoma scenami), jego postać jest chyba najciekawsza i najbardziej tajemnicza; - piękne zdjęcia - nie tylko wrocławskich plenerów; - pokazanie, że warto ścigać zbrodnie i po tylu latach Minusy: - tempo siadało, - aktorzy lekko 'drewniani', ale pewnie się rozkręcą; - sama intryga bardzo ciekawa i z potencjałem, ale rozwiązana za szybko i podejrzanie łatwo (te odciski palców po tylu latach!) Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: 21:25/1:00 TVP1 "Komisja morderstw" o 31.08.16, 22:42 >jego postać jest chyba najciekawsza i najbardziej tajemnicza; Jak zwykle męska postać jest ciekawsza od kobiecej. Cześć, Maniu! :) Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: 21:25/1:00 TVP1 "Komisja morderstw" o 01.09.16, 00:36 cześć Barbasiu! Fajnie, że jesteś z powrotem :) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: 21:25/1:00 TVP1 "Komisja morderstw" o 01.09.16, 12:08 dzięki, Maniu :] no i to jest dla mnie dylemat : serial niewybitny, jak wynika z Waszych recenzji, ale Pieczyńskiego lubię [ w dodatku rzadko go widuję na ekranie, co wzmaga sympatię do- i ciekawość jego aktorstwa], więc jestem w niejakiej kropce przed 2 odcinkiem :] Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: 21:25/1:00 TVP1 "Komisja morderstw" o 31.08.16, 18:46 O, cześć Barbasiu :) Podpisuję się. I znowu mamy krótki odcinek, nie ma czasu na rozwinięcie ciekawej historii. Trójka śledczych namierza podejrzanego, a ten właściwie wszystko im opowiada. I jak zwykle na końcu wyjaśnienie w ciągu 1 minuty :) Zdecydowanie masz rację, Barbasiu, brak klimatu, napięcia, dramaturgii. Oglądało się to bez żadnych emocji. A w kryminale to grzech nie do wybaczenia! Do tego jakoś zgrzebnie to wygląda. Naliczyłam 8 ról mówionych, w tym 3 to epizody :) O aktorach trudno się wypowiadać, bo za mało mieli do grania. Zdjęcia sztampowe, jak zwykle ujęcia z lotu ptaka ładnych miejsc miasta (Wrocławia). Tak się zniechęciłam, że nie wiem czy obejrzę następny odcinek. Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: 21:25/1:00 TVP1 "Komisja morderstw" o 31.08.16, 19:15 A, jeszcze drewniane dialogi. Krótkie komunikaty kto się czego dowiedział. Brak w nich swobody, jakiegoś życia. Odpowiedz Link Zgłoś
barbasia1 Re: 21:25/1:00 TVP1 "Komisja morderstw" o 31.08.16, 22:34 Cześć, Bronte! :) /I Cześć Maniu! / Tak. Tak. Nie zniechęcaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: 21:25/1:00 TVP1 "Komisja morderstw" o 01.09.16, 12:11 Siostro, ustaliłaś wynik na 3-0 dla recenzji sceptycznych wobec serialu :]] dzięki za recenzję ! chyba spróbuję za tydzień, ot żeby się przekonać. O ile Czesi znów nie wyskoczą z jakąs znakomitą premierą :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: 21:25/1:00 TVP1 "Komisja morderstw" o 01.09.16, 12:00 dzięki, Barbasiu :] cóż, byłem sceptyczny, widzę że nie na darmo :]] dlaczego przyszło mi do głowy, że polski serial, który pokaże TVP1 nie może być znakomity ? zastanówmy sie... ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:05 CT Art "Tylko kochankowie przeżyją" 30.08.16, 12:02 nie stawię się na "Komisji...", bo Czesi dzisiaj wyświetlają rarytas. coś czuję, że jeśli w CT ten film leci, to niebawem będzie leciał także w TVP, podobnie zapewne jak niedawno pokazywany "Jak leci, Davis ?" Coenów, który mi umknął z powodów niedoskonałości sygnału telewizyjnego w pierwszych 20 min [nie kontynuowałem, mimo że sygnał wrócił do najlepszej formy]. oczywiście, jestem szalenie ciekaw i już szykuję się na znakomity seans ! nie uważaam się za fana Jarmuscha ;], ale "Broken Flowers", "The Limits of control" i "Kawa i papierosy" oglądałem po kilka razy i zawsze oglądam, kiedy lecą w telewizorze, więc jego kino, wrażliwość, sposób obrazowania, w jakiś sposób chyba do mnie przemawiają. tutaj, co ciekawe, bohaterami uczynił dwoje wampirów, dośc już starych, ale oczywiście zachowujących przepisową młodośc. Adam mieszka w opuszczonej kamienicy gdzieś w dawnych dzielnicach robotniczych Detroit [świetne skojarzenie]. Jest muzykiem. Nieie podoba mu się współczesność, krzykliwa i technologiczna, bezduszna. Dlatego wycofał się na z góry upatrzone pozycje. Ewa aktualnie jest w Tangerze. Jej pasją są książki, jest miłośniczką natury, kontempluje przyrodę. Ci dwoje są parą od niepamiętnych... stuleci. I rozłąka w końcu tak doskwiera Ewie, że postanawia odwiedzieć Adama. I jest trzecia postać - młodsza siostra Ewy - Ava, która ma wprowadzić nieco zamieszania. obsada pierwszoligowa : Tilda Swinton, Tom Hiddleston, Mia Wasikowska. jak dodają opisy :] : klasyczny nastrój jarmuschowskiego zamyślenia, niespieszności i nostalgii, a do tego ponoć świetny soundtrack. A może oglądaliście już ? :] Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: 21:05 CT Art "Tylko kochankowie przeżyją" 30.08.16, 19:20 Widziałam i napisałam recenzję ! Świetny klimat dekadencji i melancholii, muzyka, no i duet Tilda Swinton-Tom Hiddleston. Ewidentne nawiązania do kultowej "Zagadki nieśmiertelności". Fajny koncept z Christopherem Marlowe (John Hurt), który wciąż żyje jako wampir-mistrz pary bohaterów i opowiada, że to on napisał sztuki Szekspira. Tylko zakończenie jakieś niedopracowane, jakby z innego filmu. Jestem ciekawa Twoich wrażeń. Widać, że Czesi mocno zaczęli nowy sezon :) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Tylko kochankowie przeżyją" - słów kilka 31.08.16, 12:04 przepraszam, Siostro ! :] zapomniałem zupełnie, że faktycznie recenzowałaś "Kochanków...". ha :] zacząłem od tego, że 10 min przed filmem zorientowałem sie, że po ostatnim resestowaniu kanałów nie mam CT Art. A resetowanie chwilę trwa... Na szczęście zdążyłem i na drugie szczęście - tym razem CT Art było w zestawie. yes, Siostro :] Czesi świetnie zaczynają, a będzie jeszcze lepiej - zapowiadają od 13 września cykl "Perły festiwalowe". Mają tam pokazywać najlepsze filmy z Berlinale, Cannes, Wenecji i innych czołowych festiwali filmowych. co do filmu... :] uczta wizualna. Dom Adama w Detroit - wypełniony ksiązkami, bibelotami, gitarami, które namiętnie kolekcjonuje, starymi meblami. Właściwie z niego nie wychodzi, chyba że na spotkanie z doktorem... Watsonem ":], od którego kupuje świeża krew do picia. Dookoła żywej duszy, no chyba że odwiedza go Ian, człowiek - pardons "Zombie" :], bo tak Adam pogardliwie nazywa ludzi, chociaż Iana lubi; ewentualnie kolędują przed oknem jacyś rockandrolowcy, którzy skądś się dowiedzieli, że Adam tutaj mieszka, a jest on cenionym muzykiem, więc zapewne nachodzą go żeby z nim pograć, podczas gdy on nie ma ochoty spotykać się z kimkolwiek. Pasuje do niego to otoczenie. Robotnicze dzielnice Detroit, z których 'wszyscy uciekli", po krachu gospodarczym. Miasto-zombie. "Ale ono się podniesie, ludzie wrócą", mówi Ewa kiedy razem z Adamem urządzają sobie nocne przejażdzki autem po tych okolicach. Adam oprowadza ją po tych zapomnianych dzielnicach, odwiedzą gmach teatru, który ma teraz niemal 100 lat, a stoi cały zdewastowany, jak jakaś rudera. Oboje doskonale znają się na sztuce, więc potrafią docenić kunszt z jakim go wykonano, finezję zdobień, umieją wyobrazić sobie, jak wyglądać musiały kiedyś przedstawienia tutaj grane, na które przychodziły wielu ludzi i wspaniale się bawili. Cały czas muzyka. Rózna i róznista, rock, jakieś starsze kawałki z 70s, a później także rytmy arabskie. Tanger pokazany w niesamowity sposób - też nocą, no bo wiadomo... wampiry i nocne życie, to rzecz naturalna :]. Kiedy Ewa idzie uliczkami na spotkanie z Marlowem, potem - kiedy taksówka przywozi ją i Adama z lotniska do jej mieszkania [rewelacyjne zdjęcia], no i później, kiedy włóczą się po ulicach w poszukiwaniu Marlowe'a, a później krwi. Słabnący coraz bardziej, ale jeszcze dośc silni, żeby pogrozić handlarzom narkotyków, którzy próbują ich nagabywać. Tom Hiddlestone niemal nierozpoznawalny z długimi włosami. No a Tilda Swinton - niezwykła. Styl, maniera, oryginalność. I ten kontrast : on na czarno, a ona zawsze w jasnych kolorach. On jest depresantem, świat go rozczarowuje, ten i tamten poprzedni też : muzyka coraz gorsza, ludzie głupsi, i nawet naukowcy zawsze byli kiepscy, bo wielkich innowatorów wyśmiewali i tępili. Nawet lord Byron był "idiotą" :], Adam wie, bo grał z nim w szachy. za to Ewa jest optymistką. Kocha ksiązki, ma ich całe sterty w swoim mieszkaniu. Umie się znaleźć w nowoczesności, zaamówić przelot samolotem z Tangeru do Detroit z przesiadką w Paryżu, a potem w drugą stronę - z przesiadką w Madrycie [Adam nie chce przesiadki w Londynie - złe wspomnienia ?]. "Za bardzo skupiasz się na sobie, dlatego trudno ci żyć, cieszyć się, realizować talent, znajdować radosne strony", mówi mu Ewa, po tym jak znajduje rewolwer z jedną drewnianą kulą, którą Adam zamówił u Iana. Oczywiście, sugestia jest taka, ze Adam planuje samobójstwo. Hiddlestone i Swinton właściwie wcale nie grają. oni raczej są na ekranie. Obnoszą się [w absolutnie pozytywnym sensie] ze swoim stylem i manierą. Sceny stylizowane są na obrazy malarskie [kiedy półleżą na sofie słuchają muzyki], albo znane kadry fotograficzne [w stylu zdjęcia Ono i Lennona nago w łózku , face to face]. W tle nastrojowa muzyka. Jarmusch sam w sobie :] albo scena śmierci Marlowe'a - jak z obrazów flamandzkich mistrzów pędzla. Zwolnione tempo, poezja długiego ujęcia, np. kiedy kamera podąża za Ewą idącą uliczkami miasta na spotkanie z Marlowem w nocnym bistro. Także w końcówce : Ewa zabiera wszystkie pieniądze, można sądzić, że chce zdobyć krew dla obojga. Są w końcu ledwie żywi. Ale oto - niespodzianka : Ewa wraca z niezwykłym prezentem dla Adam : pięknym instrumentem muzycznym, takim że aż nie wiem, jak się nazywa :] A Adam zasłuchany jest w śpiew arabskiej dziewczyny, występującej właśnie kameralnie w nocnej kawiarni, słucha jej przez owarte drzwi. I cóż za scena w zakończeniu : ratują swoje życie za pomocą "przemienienia" pary młodych kochanków całujących się w zaułku. Właściwie jedyną aktorką par exelence jest Mia Wasikowska. Zbawnie to brzmi, kiedy Adam mówi "Ostatnim razem zachowała się beznadziejnie !". Ostatnim razem, czyli... 87 lat temu :] I tym razem też dostarcza im zmartwień. Jak przystało na turystkę z Los Angeles, co Adam wytyka jej na każdym kroku, w tym podczas tego ostatniego : "Jedź do swojego L.A, gnij tam razem z innymi" :] cóż, klasyczny film Jarmuscha. Dokładnie o to w nim chodzi, o czym napisałaś : o nastrój, o atmosferę, poetykę zdjęcia, styl bohaterów, ekspnowanie ich stonowanej ekspresji i inności wobec świata. bedę wracał za każdym razem, przy każdej okazji :] dzisiaj w nocy powtórka [0:35] ;] Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte Re: "Tylko kochankowie przeżyją" - słów kilka 31.08.16, 19:17 Świetnie, że Ci się podobało :) W sumie mogę się podpisać. Mogłabym nawet obejrzeć go jeszcze raz, bo pamiętam, że leciał późno, a ja byłam padnięta. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Tylko kochankowie przeżyją" - słów k 01.09.16, 12:21 owszem :] Siostro, coś czuję że niebawem pokażą go w jakiejś polskiej TV :} Bardzo często premiery w CTV są terminowo zbliżone do premier tych samych filmów w polskich telewizjach. aczkolwiek, małą wątpliwość budzi fakt, że "Kochankowie..." to film z 2015, a w naszych telewizjach filmy zwykle "idą chronologicznie" latami, w tym roku wypadałoby na premiery z 2013 i ewentualnie 2014 roku, wiec... może faktycznie Czesi przyspieszyli ? ;] ale z drugiej strony : jesli ten film jest dostępny dla publicznej telewizji w jednym kraju, to i w drugim być powinien :] To podstawa mojego optymistycznego przekonania, ze niebawem pojawi się na antenach... TVP ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:10 Polsat "Skazani na Shawshank" 30.08.16, 12:03 to się zawsze świetnie ogląda, nieprawdaż ? :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 1:10 Polsat "Życie na podsłuchu" 30.08.16, 12:27 znakomite kino ! to jest film, którego Niemcom polska kinematografia może pozazdrościć, a który w Polsce nie miałby szaans powstać. bo u nas o tzw. komunie : ostro, pałą, czarno-biało i miałko. a Niemcy potrafią inaczej. O ile w Polsce każdy ubek filmowy, to świnia czarna, żeby wszyscy dookoła wiedzieli, jak było strasznie, o tyle w "Życiu..." głównym bohaterem jest cichy, spokojny, niepozorny agent STASI, specjalista od podsłuchiwania opozycji antykomunistycznej. pewnego dnia dostaje zlecenie na zamontowanie "ucha" w domu pisarza, dramaturga teatralnego, który jest podejrzewany o współpracę ze wspomnianą opozycja. Partnerką dramaturga jest popularna aktorka teatralna. I co robi nasz specjalista w randzie kapitana ? Podsłuchując ich wcciąga się w ich życie, w sztukę, czuje ich wrażliwość, zaczyna ich podziwiać i po ludzku - lubić, może nawet im kibicować, staje się ich stronnikiem. Najpierw instynktownie, a potem już całkowicie świadomie i narażając się na karę w wypadku przyłapania - zaczyna ich chronić i działać wbrew rozkazom. Nie jest Konradem Wallenrodem, po prostu chce ocalić dwoje ludzi, do których poczuł sympatię. Nie zależy mu na powodzeniu ich opozycjności, nie o to chodzi. To go nie interesuje. zataja ich spotkania z opozycją, nie wpisuje do notatek tego co usłyszy, generalnie - budzi się w nim człowiek, o ile oczywiście założymy, że nie można byc człowiekiem na takim stanowisku pracy. nie ma rodziny, nie ma planów, jest małomówny i zdystansowany do świata. Ciekawa postać. A cały ten proces formowania się w nim cichego ochroniarza spiskowców - jest naprawdę wybitnie pokazany, bez cienia egzaltacji, ckliwości, bez żadnych wielkich gestów, słów i przełomowych momentów. Grający główną rolę Ulrich Muhe jest doskonały aktorsko, ale jednocześnie znakomicie wycastingowany, bo z twarzy jest zupełnie do nikogo niepodobny, świetnie nadaje się na bohatera opowieści o uniwersalnej wymowie. niezwykły film. absolutnie zasłużony Oscar dla najlepszego obcojęzycznego. MOzna pokazać patologie tamtych czasów w sposób inny niż wzniośle martyrologiczny, pełen patosu i tromtadracji. MOżna... po ludzku, jak człowiek do człowieka o człowieku. W "Życiu..." nie pomija się niczego negatywnego, nie pudruje się rzeczywistości. Jest szaro, ponuro, widac bardzo dokładnie jak metodycznie STASI osacza ludzi wytypowanych jako potencjalnie niebezpieczni dla systemu, jak szantażuje ich zepchnięciem na margines, wyłączeniem z obiegu, jak robi naloty na dom, przeszukania, jak organizuje machinę do podsłuchwania itd. Wszystko to jest wplecione w tę historię, ale nie jest w niej najważniejsze. a negatywnym charakterem jest przełożony głównego bohatera, cyniczna menda, która po 89 nadal wygodnie sobie żyje i śmieje się w twarz tym, których kiedyś prześladowała. W polskim filmie, to by był główny bohater, tutaj jest tylko pewnym kontrapunktem dla dobrego esbeka, który odkrywa w sobie... siebie :] szkoda, wielka szkoda, ze tak późno Polsat wyświetla ten film. Jakby z góry zakładając, że w prime time nikt by tego nie chciał oglądać. Cóż za brak wiary we własną widownię :] Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bronte "Kornblumenblau" 30.08.16, 19:26 Dzisiaj wieczorem w Kulturze. Podobno to nowy cykl starszych polskich filmów, odrestaurowanych cyfrowo. Wcześniej pomyliłam nazwisko reżysera, to oczywiście Leszek Wosiewicz. Film podobno znakomity, ale nie dam rady obejrzeć. Może komuś się uda? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Kornblumenblau" 31.08.16, 12:07 niestety nie widziałem, Siostro. może powtórka niebawem się przydarzy. pamiętam "Rozdroże Cafe" Leszka Wosiewicza. Niezłe kino, nawiązujące w zamyśle do "Zbrodni i kary", ale rozegrane w warunkach współczesnej polskiej rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 TV4 "Equlibrium" 31.08.16, 12:31 całkiem dobry film. rzecz się dzieje w świecie przyszłości, w którym panuje system dyktatorski, a największym przestępstwem jakie może popełnić człowiek, jest posiadanie uczuć. Uczucia prowadzą bowiem do namiętności, a namiętności wywołują wojny, są przyczyną morderstw i przemocy. Specjalne komanda doskonale wyszkolonych tzw. kleryków czuwają nad eliminowaniem ze społeczeństwa toksycznych, bo czujących, jednostek. Bezwzględnej konfiskacie podlegają także wszelkie wydawnictwa mogące stymulować uczucia : płyty z muzyką, poezja, malarstwo etc. Posiadacze takich rzeczy są aresztowani i likwidowani. Same rzeczy - również. Jednocześnie istnieje podziemny ruch oporu przeciw panującym zasadom. społeczeństwo jest masą ludzkich robotów, karnych, zaszeregowanych, z twarzami bez wyrazu, pustką w oczach. Z megafonów i wielkich ekranów słyszą tylko głos naczelnego ideologa sączącego w ich głowy jedyną słuszną ideologię. Miasto jest odczłowieczone, sterylne, ze szkła i stali, bez kolorów niemalże. A klerycy ubierają się w długie płaszcze, niczym Neo w "Matriksie", oczywiście w kolorze ciemnoszarym. W bibilotekach można czytać tylko księgę zawierającą jedyną słuszną ideologię. Nie ma innych książek. Bohater główny to John Preston [Christian Bale pasuje idealnie ze swoją ekspresją aktorską], jeden z kleryków. W jego życiu zaczynają się zawirowania : żona zostaje aresztowana i zabita za zbrodnię uczuć, potem przyjaciel przechodzi na drugą stronę i sam Preston musi go zabić [przyjaciel oddaje się wtedy lekturze Yeatesa], a wreszcie podczas jednej z akcji policja aresztuje kobietę, w której Preston zakochuje się wbrew swojej woli [Emily Watson]. Kobietę żarliwą i namiętną, która pyta go "Jesli nie masz uczuć, jeśli postanowiłeś je z siebie wyrugować, to po w ogole żyjesz ?". kolejne turbulencje powodują, że Preston zaczyna CZUĆ. I musi się z tym ukrywać, bo zaniepokojne szefostwo [cóż, żona czuła, przyjacuel czuł - a Preston ich nie przejrzał, co budzi podejrzenia, że albo stracił czujnośc rewolucyjną albo im sprzyjał po cichu] daje mu nowego partnera, młodego i równie wyostrzonego na wszelkie przejawy uczuć. dobre kino, chociaż w drugiej połowie rozstrzygnięcia zapadają głównie za pomocą kung fu ;] Odpowiedz Link Zgłoś