grek.grek 0:05 TVP2 "Fritz Bauer kontra państwo" [2015] 07.02.22, 07:25 Film niemiecki : rzecz się dzieje w 1957 roku, główny i zarazem tytułowy bohater, mecenas żydowskiego pochodzenia, wtedy już albo później - prokurator generalny Hesji, pan Bauer, weteran Holocaustu, zdobywa dokumenty świadczące o kluczowej roli Adolfa Eichmanna w tzw. przemyśle zagłady nazistowskiej. Nie mogąc się przebić przez zmowę milczenia w krajowej administracji wymiaru sprawiedliwości, nawiązuje kontakt ze służbami specjalnymi Izraela. A więc : film o tym, jak doszło do procesu Eichmanna, z jednoczesnym przedstawieniem postaci oskarżyciela, a może również o nastawieniu społeczeństwa oraz ówczesnych władz niemieckich do kwestii rozliczeń nie tyle nawet powojennych, co moralnych. Niełatwa sytuacja, gdy naród chce zapomnieć o zbrodniach swoich przedstawicieli, pójść do przodu, odstawić na bok wspomnienie makabry autorstwa własnych ojców, a historia domaga się pamięci i uczciwej kary, aby nigdy nie powtórzyło się tamto szaleństwo. Sukces w Niemczech, wyróznienia międzynarodowe [festiwal w Locarno], na RT : 84 % z 38 recenzji krytycznych oraz 76 % z 680 opinii widzów. Reżyseria : Lars Kraume. Po seansie : Film nakręcony bez ekscentryzmów formalnych, niemal w hollywoodzko kameralnym stylu, z pierwszorzędną główną rolą Burgharta Klausnera, według niemieckich krytyków : najlepszego męskiego aktorskiego występu sezonu w ichniej kinematografii. Na poziomie fabularnym mamy opowieść zgrabnie opartą na faktach, w której wybrzmiewają kluczowe pytania i odpowiedzi w sprawie zasadności nonkonformizmu, upartości i poświęcenia w dążeniu do ujawniania prawd niewygodnych nie tylko dla tzw. ważniaków, ale również dla całego społeczeństwa, gotowego zapomnieć albo zakrzyczeć lub zamilczeć trudną, domagającą się rozliczenia przeszłość, aby nigdy się nie powtórzyła, aby wszyscy mogli naprawdę uczciwie pójśc wreszcie do przodu. Chciałbym też zwrócić uwagę na świetnie przygotowany kostium epoki oraz ciekawie jazzową tonację muzyczną, w momentach szczególnych przełomów fabularnych, zastępowaną muzyką podnoszącą napięcie :] Gdyby relacja szersza i dokładniejsza mogla do czegoś posłużyć, śmiałym gestem link do takowej dołączam ;] 2 od góry : forum.gazeta.pl/forum/w,14,171040182,171040182,Ojej_co_tu_wybrac_2021_1_vol_123_.html?s=13#p171161414 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:30 SuperPolsat "Złote dziecko" [1986] 07.02.22, 07:30 Niegroźna komedia z będącym - w momencie kręcenia filmu - na fali Eddiem Murphym w głównej roli, prywatnego detektywa okolicznościami zmuszonego do eskortowania tytułowego wyjątkowego dziecka, które urodziło się dla zaprowadzenia pokoju na całej planecie; droga wyboista i humorzasta wiedzie aż do Tybetu, a śladami bohatera podążają skrytobójcy gotowi zaciukać malca! :] Zabawne, a nawet nieco egzotyczne, z uwagi na kulturowe pierwiastki dalekowschodnie :] Reżyseria : Michael Ritchie. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 1:30 Stopklatka "Perła w koronie" [1971] 07.02.22, 07:34 Kazimierza Kutza jeszcze jeden film o Śląsku. Tym razem akcja ma miejsce w latach 30-tych, a bohaterami są górnicy strajkujący przeciwko wygaszeniu kopalni, dzięki pracy w której utrzymują swoje rodziny. Najpierw jest to strajk zwyczajny, potem głodowy, a wreszcie desperaci gotowi są ponieść śmierć męczeńską, odmówiwszy wyjazdu na powierzchnię, by pozwolić się zalać wodą razem z ich miejscem pracy. grają : Olgierd Łukaszewicz, Franciszek Pieczka, Łucja Kowolik, Jan Englert. Muzyka Wojciecha Kilara, w wykonaniu Wielkiej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia i Telewizji; wtedy takowa była, dzisiaj chyba już nie ma ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 2:20 TVP1 "Oficerowie" [2006] 8/13 07.02.22, 07:36 Próba zdyskontowania sukcesu bardzo dobrego "Oficera", z wieloma nowymi aktorskimi twarzami, [czołowe role : pp. Cynke, Englert, Pazura] nie tak dobra jak oryginał, bo bez większego powodzenia usiłująca coś powiedzieć o polskiej policji i służbach, przemocą kontynuująca pozostawione we właściwym momencie wątki z oryginału, również ryzykownie zagmatwana, a i i mniej czytelna niż nakręcony później "Trzeci oficer", zresztą sypiący zbędnymi niespodziankami fabularnymi jak z rękawa, zaskakująca przesadnie rozwibrowaną formą [te zgrzyty i cięcia szkłem sygnalizujące, liczne, momenty dramatyczne ;] Reżyseria : Maciej Dejczer. Odcinek 8 : "Podpucha". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 2:30 TVP1 "Oficerowie" [2006] 9/13 14.02.22, 07:34 Kontynuujemy nocą :] "Dzieci i wdowy", odcinek dziewiąty. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 2:50 TVP1 "Oficerowie" [2006] 10/13 21.02.22, 07:52 Serial nocny :] Część 10 : "Nieznani sprawcy". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 3:50 TVP1 "Oficerowie" [2006] 11/13 28.02.22, 07:44 Serial niezmiennie nocny :] Odcinek 11 : "Paszport". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 13:35 Kultura "Tati express" [2015] 08.02.22, 06:39 Dokument o twórczości wybitnego francuskiego reżysera, mistrza inteligentnej komedii, uważnie komentującej rzeczywistość i poddającej krytycznej rewizji technologiczne i obyczajowe przemiany w niej zachodzące, którego serię filmów z Panem Hulotem dzielnie oglądaliśmy, recenzowaliśmy, podziwialiśmy - i pamiętam, iż zgodnie bardzo przychylnie postrzegaliśmy :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:50 Kultura "Coco Chanel" [2009] 08.02.22, 06:42 Cezarowo nominowana Audrey Tautou w roli wybitnej projektantki mody damskiej, co ja tam mówię, zdaje się, iż wręcz rewolucjonistki w tej materii, nieprawdaż ? :] Scenariusz [na podstawie książki Edmonda Charles-Rouxa] i reżyseria : Anne Fontaine. Cezar za... kostiumy, oczywiście :] Jak również nominacja oscarowa w tej kategorii filmowego rzemiosła. Oraz w tejże samej : nominacja do Europejskiej Nagrody Filmowej [także za muzykę A. Desplata oraz do Nagrody Publiczności]. Benoit Poelvoorde nominowany do Cezara za rolę drugoplanową. Scenografia i zdjęcia również do Cezarów nominowane. I mnie powinni nominować za to, że udało mi się to wszystko prze-na-pisać, a może nawet pracowitymi kulfonami nagryzmolić :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:50 Kultura "Menina" [2017] 08.02.22, 06:43 Nieustająca premiera ;] Akcja rozpoczyna się w Portugalii, jak można wydedukować z wątłego opisu : w przeddzień wybuchu Rewolucji Goździków, obalającej rządy prawicowej dyktatury. Bohaterami są rodzice i córka decydujący się na emigrację do Francji i przeżywający wszelakie związane z tym zawirowania. Narratorką zapewne będzie 10-latka znajdująca w nowym miejscu zarówno nadzieję na bezpieczną przyszłość, jak również charakterystyczne poczucie wyobcowania, na dodatek związane z obserwacją zmagań nieprzystosowanych do tej rzeczywistości rodziców. Reżyseria : Cristina Pinheiro. Replay : jutro, 9:10. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 9:10 Kultura "Menina" [2017] 09.02.22, 06:32 Seans na bis z wczoraj :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:55 Zoom TV "Wielki skok gangu Olsena"[1972] 08.02.22, 06:45 Któryż już, ach który ? ;] Oni są nie do zagięcia ;] I ten swojski, a zaginiony już współcześnie, klimat europejskiego kina antypodycznego lat 70-tych ;] Tym razem wirtuozi partaniny i perfekcjoniści w dziedzinie fuszerki zamierzają napaść na bank, ale mają przeciwnika w postaci konkurencyjnej grupy złodziejaszków, zapewne równie tak utalentowanych, jak nieustępliwych w sztuce nieudolności ;] Reżyseria : Erik Balling Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:00 Zoom TV "Wielki skok gangu Olsena"[1972 19.02.22, 06:49 Każdy ich skok za takowy uznać można :] Oni są nie do zagięcia ;] I ten swojski, a zaginiony już współcześnie, klimat europejskiego kina antypodycznego lat 70-tych ;] Tym razem wirtuozi partaniny i perfekcjoniści w dziedzinie fuszerki zamierzają napaść na bank, ale mają przeciwnika w postaci konkurencyjnej grupy złodziejaszków, zapewne równie tak utalentowanych, jak nieustępliwych w sztuce nieudolności ;] Reżyseria : Erik Balling Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:55 Zoom TV "Wielki skok gangu Olsena"[1972 28.02.22, 06:28 Oni są nie do zagięcia ;] I ten swojski, a zaginiony już współcześnie, klimat europejskiego kina antypodycznego lat 70-tych ;] Tym razem wirtuozi partaniny i perfekcjoniści w dziedzinie fuszerki zamierzają napaść na bank, ale mają przeciwnika w postaci konkurencyjnej grupy złodziejaszków, zapewne równie tak utalentowanych, jak nieustępliwych w sztuce nieudolności ;] Reżyseria : Erik Balling Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 TV Puls "Osaczony" [2005] 08.02.22, 07:00 Sensacja z wyczynowcem Brucem Willisem w głównej roli : jego bohater zajmuje się zwalczaniem terroryzmu jako negocjator, odchodzi na emeryturę, zarzuca kotwicę w prowincjonalnym mieście i od razu spotyka go przypadek należący do profesjonalnego zestawienia : gang młodzieżowy trzyma zakładników w zamkniętej na elektroniczne cztery spusty willi-twierdzy, a on podejmuje z nimi dialog celem namówienia do poddania się, co wkrótce ulega dodatkowej komplikacji, bo okazuje się, iż wydarzeniami interesuje się mafia, bo w willi są papiery na ich bossa, a do przejęcia śledztwa zabiera się FBI. Aby pana negocjatora zmusić do dalszych wysiłków i ku ich pomyślności zmotywować, mafiosi porywają mu rodzinę. Szablon dość czytelny, lecz nie w nim samym zagrożenie albo nadzieja na sukces, a w sprawnej realizacji :] Thriller nie musi być oryginalny, on odpowiedni klimat musi mieć, ot co! ;] Obok pana Willisa : Kevin Pollak, Jimmy Bennett, Michelle Horn. Reżyseria : Florent Emilio Siri. Na RT : 35 % z 157 recenzji krytycznych oraz 62 % z ponad 100 tys. głosów publiczności. Replay : niedziela, 22:00. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:00 TV Puls "Osaczony" [2005] 13.02.22, 06:43 Na drugą nogę w lutym. Sensacja z wyczynowcem Brucem Willisem w głównej roli : jego bohater zajmuje się zwalczaniem terroryzmu jako negocjator, odchodzi na emeryturę, zarzuca kotwicę w prowincjonalnym mieście i od razu spotyka go przypadek należący do profesjonalnego zestawienia : gang młodzieżowy trzyma zakładników w zamkniętej na elektroniczne cztery spusty willi-twierdzy, a on podejmuje z nimi dialog celem namówienia do poddania się, co wkrótce ulega dodatkowej komplikacji, bo okazuje się, iż wydarzeniami interesuje się mafia, bo w willi są papiery na ich bossa, a do przejęcia śledztwa zabiera się FBI. Aby pana negocjatora zmusić do dalszych wysiłków i ku ich pomyślności zmotywować, mafiosi porywają mu rodzinę. Szablon dość czytelny, lecz nie w nim samym zagrożenie albo nadzieja na sukces, a w sprawnej realizacji :] Thriller nie musi być oryginalny, on odpowiedni klimat musi mieć, ot co! ;] Obok pana Willisa : Kevin Pollak, Jimmy Bennett, Michelle Horn. Reżyseria : Florent Emilio Siri. Na RT : 35 % z 157 recenzji krytycznych oraz 62 % z ponad 100 tys. głosów publiczności. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:05 Kultura "Zakład karny - o stówę" [2017]/teat 08.02.22, 07:09 Według sztuki pani Marty Guśniowskiej. Akcja dzieje się w więzieniu, zamknięty tam bohater uzyskuje podejrzenie, iż jego współtowarzysze niedoli nie zostali w nim umieszczeni za przestępstwa, lecz na własne życzenie, uciekając w porządek i ład więziennej egzystencji ze strachu przed wolnością, wobec dotkliwej niemocy jakiej doznawali w chaosie zewnętrznego świata. Wątek z "Lotu nad kukułczym gniazdem" chyba dość zauważalny, ale całość zapewne bardziej koresponduje z aktualnością, z relacją człowieka współczesnego ze światem elektronicznych mediów, zawieruchy politycznego populizmu i demagogii, wszechwladzą pieniądza, reklamy i koncernów, atomizacją stosunków społecznych i degradacją środowiska naturalnego ? Grają : Bartłomiej Firlet, Aldona Jankowska, Philippe Tłokiński. Reżyseria : Piotr Kurzawa. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:40 TVN7 "Tunel" [1996] 08.02.22, 07:10 Katastrofa w nowojorskim metrze, uwięzieni ludzie, prawdziwi bohaterowie idą z odsieczą. W pokazywanej swego czasu rosyjskiej wersji całej historii, pomocy próbowali sobie udzielić sami rozbitkowie [wg opisu :)], tutaj pomoc idzie z zewnątrz, no i dowodzi zawodnik grany przez samego Stallone :] Czy to się może nie udać ? Za 80 mln ? ;] Reżyseruje : Rob Cohen. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:15 Kultura "Manifesto" [2015] 08.02.22, 07:13 Najpierw rzecz miała charakter projektu instalacji artystycznej, ostatecznie przekształciła się w film pełnometrażowy polegający na wygłoszeniu przez występującą w trzynastu wcieleniach Cate Blanchett trzynastu najważniejszych manifestów w historii XX wieku : komunistycznego, surrealistycznego, futurystycznego, Dogmy etc. Dla pani aktorki szansa wykazania się częścią swego niezaprzeczalnego kunsztu, a dla widowni ? Lekcja historii ? Interesująca gra z konwencjami ? Zaskoczenia inscenizacyjne ? A może również szansa na usłyszenie kanonicznych, czy jeszcze dziś czytanych ?, tekstów w świeży i korespondujący ze współczesnością sposób ? Tak czy inaczej : wg mnie, brzmi ciekawie, oby tylko owe wybitne manifesty zostały jakoś dyskretnie podpisane ;] Reżyseruje Julian Rosefeldt. Na RT :75 % z 85 recenzji krytycznych oraz 54 % z ponad tysiąca opinii widzów. Na Filmweb nieco lepiej : 8/10 od pana recenzenta, którego recenzji, w drodze absolutnego wyjątku, większy akapit pozwolę sobie zacytować, za co od razu dziękuję panu autorowi, może nie urwą mi za to głowy ? : "Wspólny mianownik opiera się na desakralizacji kanonicznych tekstów i nadaniu im nowego znaczenia przez absurdalny sposób użycia. W tym sensie z publicznych deklaracji, formułowanych w kontrze do czegoś i z przekonaniem o ostatecznym, śmiertelnie poważnym charakterze własnej sztuki czy ideologii, manifesty stają się częścią żywej mowy, a więc życiem samym w sobie. Służą do artykułowania własnego działania, wyrażania przeciętnych myśli, własnych ambicji i zmartwień, do edukowania i prostackiego pouczania. Ta ich radykalna nieprzystawalność do tego, co codzienne, zwyczajnie ludzkie, związane z pracą, z praktykami szarego człowieka, jest w filmie głównym źródłem komizmu. Być może brzmi to wszystko jak ćwiczenie stylistyczne, a jednak Rosefeldt i Blanchett slalomem omijają największe pułapki filmów eksperymentalnych – hermetyczną treść, akademickie przeintelektualizowanie, nadmiernie wybujałą formę. "Manifesto" to obrzęd Dziadów odprawiony nad dwudziestym stuleciem, które przecież nie bez kozery nazywamy wiekiem awangardy. W czasach powszechnego uczulenia na wielkie litery i wielkie idee, słynne manifesty powracają niczym duchy bohaterskich przodków, w czystych szatach i w odniesieniu do praktyki języka mówionego. I – jako narzędzia szeroko pojętego zerwania z konserwatywną przeszłością – znowu ponoszą sromotną porażkę. W wirtuozerskich interpretacjach Blanchett wyłazi z nich to, o co zawsze je podejrzewaliśmy – wcale nie są o nas, ale o swoich autorach: ich pragnieniach, frustracjach, parciu do zatrzymania i uwznioślenia w zbiorowej pamięci" Może również uzyskamy w ten sposób materiał do późniejszej polemiki ? Widownia w sile 6 tys dusz oceniła na 6,5/10. Po seansie : Według mnie : posiadającym kilka niewątpliwych walorów, na czele oczywiście z wykonującą swój tour de force Cate Blanchett w trzynastu wcieleniach, wyborną charakteryzacją będącą dziełem zapewne całej drużyny pierwszoligowych fachowców oraz pomysłową, prowokującą do zabaw intertekstualnych inscenizacją autorstwa reżysera Juliana Roselfelda. Mapa drogowa, legenda pokazująca odniesienia do konkretnych tekstów w poszczególnych epizodach, daje zapewne niebagatelne możliwości interpretacji zasadności takiego, a nie innego ich doboru : en.wikipedia.org/wiki/Manifesto_(2015_film) Stawia również masę ciekawych pytań : czy aby wszystkie owe teksty razem wzięte nie są osobnym manifestem, a może składają się na jeden wielki manifest, głównie artystycznego, sprzeciwu wobec zastanego świata z - mniej lub bardziej utopijnym - programem zmian ? Jaki świat wyłonił się po XX wieku, pełnym tak szczytnych ideałów - czy były one tylko deklaracjami, czy może znalazły swoje odbicie w praktyce, więc : czy w jakimś stopniu realizacji tych zasad albo antyzasad zawdzięczamy kształt współczesnej rzeczywistości ? Na ile były wyrazem szczerych pragnień, emocji, a na ile zgrywą czy bufonadą? Jak dzisiaj brzmi ich język ? Czy zawarte w nich postulaty mogą inspirować same w sobie czy jako impuls do tworzenia nowych memoriałów ? I czy takie odezwy, wezwania do rewolty, mogą dzisiaj, w świecie postmodernizmu wchłaniającego, mielącego i przetwarzającego wszystko ze wszystkim, mają jeszcze jakiś sens ? Nawet odwrócenie o 180 stopni zaprezentowanych proklamacji nie pomoże, stworzy jedynie płaszczyznę do kolejnych rekonfiguracji i dekonstrukcji :] Tak więc, może najbezpieczniej byłoby się skupić na formie filmu, jego stylu ekspresji, sposobie demonstracji stosowanej przez reżysera i panią aktorkę, prowadząc od tego strzałkę do swobodnego ich odczytania ? Gdyby szersza relacja mogła się przydać do czegokolwiek, służę zajadle! ;] 10 od góry, czyli prawie na samej górze : forum.gazeta.pl/forum/w,14,171667303,171667303,Ojej_co_tu_wybrac_2021_5_vol_127_.html?s=8#p171735394 Powtórka : z środy/czwartek, 0:50. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:50 Kultura "Manifesto" [2015] 09.02.22, 07:40 Replay z wczoraj!' Może z linkiem do wersji opisowej ? :] > 10 od góry, czyli prawie na samej górze : forum.gazeta.pl/forum/w,14,171667303,171667303,Ojej_co_tu_wybrac_2021_5_vol_127_.html?s=8#p171735394 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:35 TVN "Niepamięć" [2013] 08.02.22, 07:14 Ponownie w ramówce, może kiedyś uda się obejrzeć ? :] Ziemia została spacyfikowana w trakcie wojny z najeźdzcami kosmicznymi. W roku 2077 uchodźcy ziemscy mieszkają na kosmicznej stacji, a planeta stoi pustką, w której operuje już tylko jeden dżentelmen zajmujący się nadzorowaniem maszynerii wydobywającej potrzebne surowce mineralne, w jakie Ziemia wciąż jeszcze obfituje. Zresztą, także i pan inżynier powoli zbiera się do wyjazdu, skutkiem czego Ziemia zostać ma zamknięta na cztery spusty i ostatecznie porzucona. Wtedy właśnie ląduje na planecie rakieta vel pojazd kosmiczny z jedną pasażerką na pokładzie. Nie byle jaką, bo posiadającą wiedzę, w którą wyposażony inżynier może zrekonstruować prawdziwe przyczyny apokalipsy jakiej planeta doświadczyła, a kto wie czy nie dostanie okazji do zmiany biegu zdarzeń i wpływu na przyszłość własną i innych. Brzmi enigmatycznie i dość interesująco, jak mi się wydaje ? :] Grają : Tom Cruise, Olga Kurylenko, Morgan Freeman. Scenariusz i reżyseria : Joseph Kosinski. na RT : 53 % z 253 recenzji krytycznych i 61 % ze 163 tys. opinii widzów, z sugestią że nie należy się zbytnio nastawiać n a rozbudowaną i głęboką fabułę, ale można liczyć na znakomite efekty specjalne. Przy budżecie rzędu 120 mln zielonych prezydentów brzmi to całkiem wiarygodnie ; Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:40 SuperPolsat "Maksimum ryzyka" [1996] 08.02.22, 07:16 Pan francuski policjant ma brata, o który nie posiada zielonego pojęcia. Dowiaduje się dopiero, gdy prowadzi sprawę zabójstwa i ofiarą jest dżentelmen podobny do niego jak dwie krople wody. Bracia zostali rozdzieleni, a ten drugi jak dorósł, to przystał do rosyjskiej mafii w Nowym Jorku. Policjant chce więc wyjaśniać, kto i dlaczego jego brata zabił. Jedzie więc na miejsce, a tam towarzysze brata biorą go za niego. Policjant nie wyprowadza ich z błędu i udając brata prowadzi dyskretne śledztwo. W głównej, znów podwójnej ?, roli jest pan Van Damme, więc nie będzie tutaj psychologizowania natrętnego ;], all action ! ;] Reżyseria : Ringo Lam. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:50 TVP Historia "Stepy" [2010] 08.02.22, 07:23 Kolejny film dotyczący martyrologii Polaków zesłanych na wschód w czasie II wojny światowej. Ciężka praca w trudnych warunkach, złe traktowanie przez radzieckich funkcjonariuszy, poczucie wykorzenienia - rzeczy z setek i tysięcy świadectw bohaterów tamtych czasów ujęte w formie fabuły o losach konkretnych postaci, tutaj : przede wszystkim, matki desperacko poszukującej lekarstw dla swojego chorego syna. Obsada : Agnieszka Grochowska, Aleksandra Justa, Borys Szyc. Reżyseria : Vanja d'Alcantara. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:35 Polsat "Botoks" [2017] 08.02.22, 07:30 Według autorów , pod dowództwem reżysera Patryka Vegi : szokujący i śmiały prawdziwy obraz polskiej służby zdrowia. Według krytyków i części widowni : pozujący na hiperbolę i naturalizm kicz z grafomanią niespotykanych rozmiarów, fabuła złożona z połączenia jakichś pojedynczych, patologicznych przypadków, zdaje się nie do końca potwierdzonych dowodami, a może nawet mitologicznych albo rodem z dowcipów klasy B. Według księgowych : bardzo przemyślany, z premedytacją wykonany i koniec końców : udany skok na kasę widzów kupujących bilety do kina ;] Kto ma rację ? ;] Na Filmweb : 4,4/10 od widzów oraz 4/10 od pana recenzenta. W obsadzie : Olga Bołądź, Katarzyna Warnke, Marieta Żukowska, Janusz Chabior, Sebastian Fabijański. A jak u Was, Czcigodni, nie korci Was ? ;] W kinach zaś nowy film pana reżysera, zapewne jeszcze lepszy, choć każdy ma prawo do błędów i kiksów ;] Odpowiedz Link Zgłoś
seidici Re: 23:35 Polsat "Botoks" [2017] 09.02.22, 15:47 Ostrożnie bym oscylowała w stronę krytyków i cz. widzów. A tak w ogóle, nie moje klimaty. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: 23:35 Polsat "Botoks" [2017] 09.02.22, 17:43 seidici napisała: > Ostrożnie bym oscylowała w stronę krytyków i cz. widzów. A tak w ogóle, nie moj > e klimaty. Czyli, jednak klapa ? :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 1:50 Polsat "Botoks" [2017] 10.02.22, 07:39 Replay :] Według autorów , pod dowództwem reżysera Patryka Vegi : szokujący i śmiały prawdziwy obraz polskiej służby zdrowia. Według krytyków i części widowni : pozujący na hiperbolę i naturalizm kicz z grafomanią niespotykanych rozmiarów, fabuła złożona z połączenia jakichś pojedynczych, patologicznych przypadków, zdaje się nie do końca potwierdzonych dowodami, a może nawet mitologicznych albo rodem z dowcipów klasy B. Według księgowych : bardzo przemyślany, z premedytacją wykonany i koniec końców : udany skok na kasę widzów kupujących bilety do kina ;] Kto ma rację ? ;] Na Filmweb : 4,4/10 od widzów oraz 4/10 od pana recenzenta. W obsadzie : Olga Bołądź, Katarzyna Warnke, Marieta Żukowska, Janusz Chabior, Sebastian Fabijański. A jak u Was, Czcigodni, nie korci Was ? ;] W kinach zaś nowy film pana reżysera, zapewne jeszcze lepszy, choć każdy ma prawo do błędów i kiksów ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:45 SuperPolsat "Czarownica" [2005] 08.02.22, 07:32 Biała magia na wesoło :] Ona jest dobrą czarownicą, z pragnieniem założenia szczęśliwej rodziny, on zaś aktorem, z nadziejami na powrót do filmu i odniesienie tam sukcesu. Dnia pewnego on spotyka ją i zostaje olśniony pomysłem, że pani nadaje się nie tylko na aktorkę, ale nawet na taką aktorkę, która z nim razem zagra w jego filmie. A ona oczywiście widzi w nim kandydata na pełnoetatowego męża :] Nicole Kidman i Will Ferrell w głównych rolach, Reżyseria : Nora Ephron, autorka "Bezsenności w Seattle" czy "Masz wiadomość", a więc jejmość znająca stylistykę komedii romantycznej bezbłędnie. Na RT : 25 % z recenzji krytycznych i 28 % od widowni, a w podsumowaniu pada zastrzeżenie wobec samej pani reżyserki ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:25 Stopklatka "Miasto aniołów" [1998] 08.02.22, 07:37 Melodramat. Anioł ulega porywom romantycznego uczucia do pani doktor i gotów jest porzucić przywileje anielskiego stanu, by zostać człowiekiem, ze wszelkimi niedogodnościami tego położenia. Remake "NIeba nad Berlinem", ponoć znacząco mniej intrygujący, z metafizyki obrany, słowem : hollywoodzki nad wyraz ;] ? Reżyseruje : Brad Sillberling. Główne role : Nicolas Cage & Meg Ryan. Na bis : w piątek, 13:25. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 13:25 Stopklatka "Miasto aniołów" [1998] 11.02.22, 06:34 Na drugą nogę w lutym :] Melodramat. Anioł ulega porywom romantycznego uczucia do pani doktor i gotów jest porzucić przywileje anielskiego stanu, by zostać człowiekiem, ze wszelkimi niedogodnościami tego położenia. Remake "NIeba nad Berlinem", ponoć znacząco mniej intrygujący, z metafizyki obrany, słowem : hollywoodzki nad wyraz ;] ? Reżyseruje : Brad Sillberling. Główne role : Nicolas Cage & Meg Ryan. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:25 TVP1 "Boss" [2016] 08.02.22, 07:38 Prapremiera. Wciąz film do złowienia ;] Historia oparta na faktach : pan policjant przenika do struktur kartelu narkotykowego z Medelin i awansując coraz wyżej w hierarchii bandy, rozpracowuje ją od środka, doskonale wprost wpasowując się w trudną rolę "jednego z nich", żyjącego jak oni, dopuszczającego się przestępstw jak oni, a może nawet częścią swego jestestwa myślącego jak oni, podlegającego takim samym niebezpieczeństwom jak oni. Na RT dobre notowania : 72 % z 179 recenzji krytycznych oraz 71 % z 19 tys. opinii widzów, pytanie podstawowe brzmi jednak, na ile film korzysta z wzorców i stylistyki świetnego serialu "Narcos", gdzie losy kartelu, Pabla Escobara, jego towarzystwa oraz ścigających ich agentów specjalnych DEA, opisano wprost wyczerpująco, nie mówiąc o najwyższej klasie opisu tegoż jakości, a na ile stanowi absolutnie niepodległą tym wpływom wypowiedź twórczą, o co chyba nader trudno, gdy wisi nad reżyserem i całą drużyną widmo tak wybitnego poprzednika, z którym chyba nie sposób uniknąć zgubnego, i grożącego posądzeniem, słusznym bądź chybionym, o naśladownictwo, a choćby nawet próbę dyskontowania mody zapoczątkowanej właśnie przez serial [pier? Grają : Bryan Cranston, Leanne Best, Daniel Mays. Rezyseria : Brad Furman. Oryginalny tytuł : "The Infiltrator", czyli "Wtyka" ? ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 1:30 Kultura "Ostatni seans filmowy" [1971] 08.02.22, 07:41 Czy mieliście okazję oglądać wcześniej, Czcigodni ? Film Petera Bogdanovicha, umieszczony w kulturze lat 50-tych i poetyce amerykańskiego miasteczka, gdzie dwóch przyjaciół symbolicznie żegna się z dzieciństwem i młodzieńczością. Kończą liceum, jeden z nich niebawem pojedzie na wojnę do Korei, a póki co łapią ostatnie chwile swobody i wolności. Ikoniczny moment w modelu uspołecznienia panującym w amerykańskim społeczeństwie, pomijając oczywiście wątek wojenny, bo koniec szkoły i wejście w dorosłość nie zawsze oznacza przymusowe wcielenie do armii. Scenariusz na podstawie powieści Larry'ego McMurty'ego. Grają : Timothy Buttoms, Jeff Bridges [oscarowa nominacja], Cybill Shepard oraz Ben Johnson i Cloris Leachman, oboje nagrodzeni Oscarami za role drugoplanowe, także Ellen Burstyn - nominowana, Łącznie film dostał osiem nominacji : reżyser, zdjęcia [Robert Surtess], scenariusz adaptowany, oraz tę najważniejszą : w kategorii "film roku", gdzie triumfował wyborny "Francuski łącznik", podobnie jak jego reżyser William Friedkin. Zdaje się, iż chodzi o kino kultowe ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 1:50 TVP2 "Boska Florence" [2016] 08.02.22, 07:43 Biografia Florence Foster Jenkins, pani która operowym głosem nie dysponowała, dysponowała głosem który wszystkim mógł być, tylko nie głosem operowym ;], ale uparła się, że będzie śpiewać i śpiewała, że ho ho ! Najpierw ku zgrozie otoczenia, potem : ku coraz większej chyba satysfakcji, a już zwłaszcza dzisiaj uchodzi za osobistość, która symbolizuje zwycięstwo pasji i marzenia nad surową i przykrą realnością. Pani Jenkins nie dała sobie wmówić, że skoro nie umie, to znaczy : nie może :] Poza tym, sztuka to taka dziedzina w której w zasadzie każdy wyczyn można jakoś usprawiedliwić, przydać mu walorów, choćby i całkiem nieoczywistych, a momentami wręcz ryzykownych. Stwierdzone i zadekretowane mistrzostwo wcale nie jest jedyną formą spełnienia, może nim być równie dobrze coś, co eksperci i puryści mają za zupełny kicz albo świadectwo nieudolności. Jesli widownia znajduje w tym jakiś sens i rangę - dlaczego nie ? :] No i, last but not least, pani Jenkins rozporządzała środkami finansowymi w takich nominałach, że w jej przypadku realizacja marzeń, z występami na deskach teatrów i sal operowych włącznie, była zamiarem znacznie bardziej wykonalnym niż zwykle to bywa ;] czołowe role : Meryl Streep, Hugh Grant, Rebecca Ferguson, Simon Helberg reżyseria : Stephen Frears. na RT : 88 % z recenzji krytycznych i 68 % od widowni :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek TVP2 "Boska Florence" [2016] 09.02.22, 08:01 Seans złowiony! Spróbuję spisać raport a'propos, niebawem, ostrzegam lojalnie ;] Odpowiedz Link Zgłoś
seidici Re: TVP2 "Boska Florence" [2016] 09.02.22, 15:45 Cześć:) Tak tylko dodam tytułem wstępu. Mam problem z tym skądinąd sympatycznym filmie, a mianowicie z niezamierzonym i przewrotnym przesłaniem: nie ważny talent, a pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: TVP2 "Boska Florence" [2016] 09.02.22, 17:43 seidici napisała: > Cześć:) Cześć, Pepsic! :] > Tak tylko dodam tytułem wstępu. Mam problem z tym skądinąd sympatycznym filmie, > a mianowicie z niezamierzonym i przewrotnym przesłaniem: nie ważny talent, a > pieniądze. Racja!, ale zarazem wydaje mi się, że pan reżyser częściowo zrównoważył ten fakt motywacją miłosno-pielęgnacyjną :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Boska Florence" [2016]po filmie o filmie 1/2 09.02.22, 16:00 Zatem, może parę słów a'propos ? :] Po obejrzeniu, mam same dobre wrażenia :] Pan reżyser zgrabnie i fachowo połączył wątki, aktorzy odegrali swoje partie bez zarzutu, a nawet lepiej, natomiast silna drużyna zawodników od charakteryzacji wykonała zadania na piątkę z wyróżnieniem. Pani Jenkins śpiewać nie potrafiła ni w ząb, co słyszy, słyszał, nawet temu, komu dorosły słoń na ucho nadepnął. Jak jednak sama podsumowuje w ostatnim akcie : "Mogą mówić, iż śpiewać nie umiałam, ale nikt nigdy nie powie, że nie śpiewałam". Kapitalne zdanie. Istotnie, śpiewała, z całą niemal dziecięcą radością towarzyszącą spełnianiu swego największego marzenia, w czym towarzyszyli jej dzielni przyjaciele, zwłaszcza pan menadżer i mąż w jednej osobie, stający na uszach i wykonujący salto mortale, by swoją żoną utrzymywać w przekonaniu o własnym talencie i umiejętnościach, kontrolujący rzeczywistość i otoczenie za pomocą pieniędzy swojej lepszej połowy, a miała ona tychże cały wagon. I właśnie dzięki nim była w stanie realizować plany, do jakich posiadania, mniej zamożni ignoranci nie śmieliby nawet przed sobą samymi się przyznać. Tutaj mamy właśnie sprzeczność, której reżyser Stephen Frears, wraz z celującą w kolejnego Oscara Meryl Streep, sprostał wprost świetnie : udało mu się bowiem nie przemilczeć kwestii dobrze opłacanego fałszu, umożliwiającego karierę pani Jenkins, z czułością wobec niej samej, kobiety po wielu trudnych przejściach życiowych, od pięćdziesięciu lat zmagającej się z syfilisem, złapanym od pierwszego męża, niecnoty, absolutnej i zaraźliwej pasjonatki i znawczyni! muzyki klasycznej, swoje muzyczne marzenie przekuwającej w realność bez cienia pretensji czy roszczenia. Tym, co broni postawę zarówno pani Jenkins, jak i jej męża, a później także wiernego pianisty, okazuje się być szczera wzajemna miłość, niekoniecznie romantyczna i namiętna, raczej biorąca się z wysoce rozwiniętej empatii i może poniekąd z uczciwego oglądu własnej biografii. Tercet pp. Streep, Hugh Grant & Simon Helberg walnie przyczynia się do tego ostatecznego tryumfu :] Zatem, panią Jenkins [Streep] i jej towarzystwo poznajemy w 1944 roku. Jejmość mieszka w Nowym Jorku, dysponuje niebagatelnym majątkiem [po mężu czy po ojcu ?] i prowadzi ekskluzywny Klub Verdi dla miejscowej socjety. W pierwszej już scenie pokazuje się w serii żywych obrazów nawiązujących do popularnych oper lub wątków z własnej biografii, jako cwałująca Walkiria czy Anioł Natchnienia, a kolejne odsłony teatru zapowiada i poprzedza wstępem jej znacznie młodszy angielski mąż, St. Clair Bayfield [Grant], jak sam o sobie powie : "Kiedyś dobry aktor, ale bez szans na wybitność", znajdujący swoją życiową misję w torowaniu drogi do muzycznej kariery swojej żony. Nie dla pieniędzy, ani przez moment taka sugestia w toku narracji nie powstaje!, lecz z prawdziwego oddania dla niej; mówi do niej per "Króliczku", ona do niego : "Białasku" ;] Pani Jenkins prowadzi wytworny salon, stałym gościem bywa u niej sam klasowy dyrygent Arturo Toscanini, gros uczestników Klubu Verdiego stanowią zaś panie w wieku dorosłym, na oko dysponujące, jeśli nie fortuną rodzinną, przynajmniej koneksjami i towarzyską ogładą ;] St.Clair z angielską klasą nadzoruje każde przedstawienie, dba o detale, asystuje przy detalicznym planowaniu klubowego lunchu, a gdy wieczorem Florence kładzie się do łóżka, on zdejmuje jej perukę z gołej głowy, skutku syfilisu, dręczącego ją od pięciu dekad. Gdy idą razem do opery, by posłuchać młodej mistrzyni sopranu, Florence wzrusza się do łez, słucha jej z rozdziawionymi ustami i zakochanie w muzycznym kunszcie, samej muzyce!, wylewa się z niej całą rzeką. Być może ten występ inspiruje ją do powrotu na scenę. St.Clair organizuje więc casting na pianistę, akompaniatora. Pierwszy przesłuchiwany gra zbyt hałaśliwie, a już drugi, filigranowy pan McMoon [Helberg], wykonuje odpowiednie fragmenty na tyle akuratnie, by przejść egzamin idealnie. Pomaga swojemu szczęściu, dodatkowo ostrzegając przed konkurencją, a St.Clair przezornie ich odprawia, niepysznych i na McMoona rozeźlonych ;] Gdy McMoon gra, Florence przypomina się ojciec, z czego powstaje pierwsza wzmianka na temat jej biografii : szanowny rodziciel próbował na niej wymóc niechciane małżeństwo, ona się zbuntowała, uciekła z domu rodzinnego i zamieszkała w Filadelfii. Na stronie St. Clair instruuje pianistę o zwyczajach i preferencjach Florence, zwłaszcza o jej awersji do noży oraz tajemnicze teczce, by jej pod żadnym pozorem nie dotykać! Co takiego cennego się w niej znajduje, w pewnym momencie wyjdzie na jaw, cierpliwości ;] Lekcje śpiewu daje pani Jenkins pan z Metropolitan Opera, figura w środowisku! Gdy jednak pan McMoon zaczyna grać, nagle orientuje się w sytuacji zupełnie, na pierwszy rzut oka i ucha, groteskowej! : pani śpiewaczka nie tyle wykonuje partię wokalną, co niemiłosiernie fałszuje, a biorąc wysokie tony przyprawia uszy słuchaczy o tortury, jakich należałoby zakazać konwencjami międzynarodowymi ;], tymczasem jednak, ani mąż, ani nauczyciel nie zwracają na tę oczywistość uwagi, kiwając z uznaniem głowami i zapewniając Florence o jej znakomitych możliwościach! McMoon ma wrażenie uczestnictwa w farsie albo jakiejś tragikomedii, pod surowym , karcącym okiem St.Claira zachowuje jednak resztki powagi, a chichotem wybucha dopiero w windzie, konsternując przypadkowych towarzyszy podróży. Pojawia się w panu pianiście niepokój, czy aby pomoc w koncertach tak wybitnej mistrzyni śpiewu nie zaważy na jego dalszej karierze, ale z kolei St.Clair zawarował dla niego wręcz zawrotną gażę. Zapewne pan nauczyciel z MET miał podobne dylematy, aktualnie uprawia już rutynę : bierze pieniądze i taktycznie wycofuje się na daleki plan, prosząc St.Claira, by jego pracę z Florence trzymał w ścisłym sekrecie, ponoć celem niewywoływania zazdrości u innych jego uczniów ;], a z uczestnictwa w zapowiadanym występie swojej najcenniejszej, dosłownie!, podopiecznej wymawia się koniecznością wyjazdu na Florydę. St.Clair niczego nie pozostawia działaniu przypadku. Sala podczas występu Florence wypełnia pieczołowicie wyłącznie widzami dobrze opłaconymi, mówiąc wprost : klakierami. Jeśli wpuszcza dziennikarzy, wtedy wyłącznie zachęconych do entuzjastycznego odbioru słuchanej muzyki soczystymi łapówkami. Tylko pan z renomowanego "New York Post" odmawia przyjęcia lewizny, więc nie dostaje się na salę. Popełnia jednak mistrz ceremonii i mąż zatroskany jeden mały błąd, zaprasza kolegę ze skłonnościami do żartów, a także dobrze wyglądającego pana, jednak z dośc frywolną partnerką koloru bardzo blond ;] I ci dwoje niemal rozkładają występ dzielnej pani Jenkins! Ten pierwszy zaśmiewa się w ostatnim rzędzie, aż go trzeba uspokajać, co powoduje małe zamieszanie, które on natychmiast przekuwa we wprost szaleńczy aplauz dla śpiewaczki, natomiast pani blondynka, okazuje się : dyplomowana chórzystka, doznaje takiego napadu rozbawienia, iż nie ma siły przyjąć pozycji wyprostowanej i zmonitowana przez St.Claira salę opuszcza na czworakach, umierając ze śmiechu na korytarzu :] Na bankiecie po występie, pani Florence słabnie z powodu swojej choroby, a wezwany lekarz zdumiewa się długością trwania jej dolegliwości, zwykle ludzie nią dotknięci nie przeżywają 20 lat, ona zmaga się z nią pół wieku!, a zawdzięcza ten wątpliwy przywilej swemu poprzedniemu mężowi. Tutaj należy wprowadzić wątek zdradzieckich mężczyzn, gdyż nie tylko pierwszy mąż działał w szarej strefie, również St.Clair, mimo całej miłości do Florence, posiada kochankę. Pani Kathleen [Rebecca Ferguson] gości go w swoim mieszkaniu, gdzie pan Bayfield zjeżdża na noc, gdy już położy spać Florence. Pani Jenkins akceptuje biały kolor ich małżeństwa, ale nie ma zielonego pojęcia o kochance męża, natomiast St.Clair ukrywa ją nie tyle z racji cynizmu, czyli : pozostania na etacie utrzymanka bogatej żony, ile naprawdę dla jej dobra i z troski o jej zdrowie.cdn Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Boska Florence" [2016]po filmie o filmie 2/3 09.02.22, 17:12 Brzmi dziwnie i podejrzanie, ale wygląda całkowicie wiarygodnie! Lekarze prosi St.Claira, by Florence z umiarem dawkować ekscytacje i wzruszenia, bo stan zdrowia może się znacznie pogorszyć. Jak jednak lekarskie zalecenia wykonać, skoro ona żyje muzyką! Recenzje medialne występów Florence, są zawsze bardzo korzystne, o co dba St.Clair rozpuszczający kieszeń w sposób hojny. Wieczorami bawi się na imprezach w domu kochanki, bywa na nim również ta dziarska blondynka od czołgania się ze śmiechu, pani Agnes [Nina Arianda], nie stroni od nich również McMoon. Królują tańce nowoczesne i drinki, a St.Clair z ulgą i brawurą wychodzi z roli zapiętego po szyję impresario. McMoon zaś, zdradza swoje homoseksualne zainteresowania. Każdy coś ukrywa, zwykle z wdziękiem :] I oto mamy scenę, gdy rankiem imprezowicze odsypiają szaleństwa wieczorowe, a do drzwi puka sama Florence! McMoon wpada w panikę, St.Clair ubiera się w popłochu, przybiera pozę angielskiego dżentelmena w szlafroku o poranku i chowa kochankę do szafy, nie udaje się tylko naprędce sprzątnąć apokaliptycznego bałaganu. St.Clair teatralnym gestem zrzuca winę na McMoona, ugościł go "u siebie", bo pianista rzekomo postradał klucze do swojego mieszkania ;], McMoon winę przyjmuje i rewanżuje się, w ostatniej chwili zatrzymując straszliwy pochód zaspanej i rozgogolonej pani Agnes do salonu, gdzie St.Clair czyta Florence recenzje z gazet ;] Uratowani! Choć nie do końca, bo Kathleen wcale nie podoba się konieczność uciekania do szafy we własnym mieszkaniu, trudno być "tą drugą", może nawet na zawsze ? W studio muzycznym, pani Jenkins nagrywa swoją płytę, kiedyś okaże się ona prawdziwym hitem, póki co : wygląda na spełnienie kolejnego marzenia, rzecz prosta, również dzięki łapówce St.Claira, o czym ona sama tradycyjnie nie ma pojęcia, wierząc święcie we własny talent! Meryl Streep w tym właśnie segmencie sprawia się aktorsko na medal! Gdy St.Clair wyjeżdża, oficjalnie : by pograć w golfa, faktycznie : na weekendową randkę z Kathleen nad morze, Florence słyszy w radio doniesienia o trwającej wojnie i konieczności wspierania żołnierzy. Odwiedza pana McMoona w jego brooklyńskiej klitce i namawia, by pomógł jej dostarczyć płytę z jej muzyką do radia. Prosi go by zagrał dla niej, a w zamian zmywa mu brudne naczynia! Przy okazji wyznaje, iż sama była pianistycznym wunderkindem, jako 8-latka grała w Białym Domu, potem przyplątała się choroba nerwów w dłoni i zniweczyła możliwości kariery. McMoon z coraz większym podziwem na nią spogląda, wiedząc o drugim związku St.Claira zapewnia ją o jego oddaniu, przyłączając się już oficjalnie do troskliwego tkania wokół Florence, kordonu bezpieczeństwa z fałszowanej rzeczywistości, a w końcu na dwie ręce grają Chopina w tym maleńkim, zagraconym mieszkanku, co wspaniały kontrast tworzy i składa się na jedną z najpiękniejszych scen w całym filmie. Gdy płyta Florence pojawia sie w radio, robi furorę wśród słuchaczy, rannych wojaków na duchu podnosi, aż pani Jenkins uniesiona powodzeniem zamawia na swój występ miejsce w samej Carnegie Hall. St.Clair wini siebie za ten nieoczekiwany rozwój wypadków, wynikły one wprost z jego nieobecności. Jak teraz zorganizować występ w tak renomowanej sali i zadbać o dobór publiczności ? Przyjdą wszyscy chętni i dojdzie do kompromitacji Florence, mogącej nawet zabić ją! Próbuje więc delikatnie wyperswadować jej tak odważne pomysły, lecz na próżno, ona odpowiada "Gdyby Churchill tak myślał, dzisiaj naziści wyliby do księżyca z Windsoru!" ;] Dla niej koncert w Carnegie oznacza życiowy szczyt, dla niego : przepis na katastrofę. Wzmożenie nerwowe u pana męża tak postępuje, iż podczas randki z Kathleen niemal wdaje się w bójkę z jakimiś młodzianami puszczającymi płytę Florence i zarykującymi się od śmiechu. Udaje mu się zabrać im płytę, ale gdy wraca na miejsce przy stoliku, Kathleen już nie ma. I nie będzie. Decyzję podjął on sam. Słysząc o koncercie w Carnegie, McMoon popada w kryzys, bo przewiduje ten sam scenariusz, co St.Clair, ale nie chce być kojarzony jako jego czołowy uczestnik, co może zrujnować jego raczkującą karierę. St.Clair oferuje mu własną historię, jak z dobrego, ale nie mającego szans na wybitność, aktora przeistoczył się w kogoś, kto pomaga urzeczywistniać cudze sny i czerpie z tego szczęście. McMoon nie wydaje się stuprocentowo przekonany, "Zginiemy!", wieszczy grobowym głosem, a potem długo spóźnia się na koncert. Sala pęcznieje, w pierwszym rzędzie sam Cole Porter z wybranką, bateria żołnierzy, niektórzy na lekkim rauszu, witający okrzykami podziwu udającą Marilyn Monroe panią Agnes, od czego jej mąż czerwieni się po same brwi. Gdy menadżer sali lamentuje w garderobie o nieokrzesanych żołnierzach, Florence, dopiero co odbierająca wizytę pułkownika, przybywającego by się zaprezentować, sprowadza go na ziemie : "Oni są bohaterami, proszę pana!". Pani Florence sama niebawem popada w stres i tremę, wtedy wspierają ją mąż i pan McMoon. Ona zaś, ujęta dobrocią tego drugiego, otwiera sekretną teczkę, gdzie trzyma, uwaga, swój testament ;], zapisany na killkuset stronicach, celem dopisania do obdarowanych swego pianisty. I kiedy koncert się zaczyna, a pani Jenkins bierze pierwszą oktawę, St Clair zamyka oczy jakby chciał umrzeć na miejscu, a sala popada w paroksyzm rechotu. Pani Jenkins nie wie, co się dzieje, reakcja widowni konsternuje ją, o co im chodzi, do diaska ?; zdetonowanemu St.Clairowi w sukurs przychodzi nie kto inny, a pani Agnes, w swoim stylu zrywająca się z miejsca i ostrym tonem rozkazująca całej widowni, by zaczęli klaskać "Ona tu śpiewa dla was, głąby!". Dołącza się do niej również obecny na sali kolega St.Claira, ten co kiedyś sztucznym aplauzem wychodził ze swoich kpinek, i pod ioc wpływem publicznośc nagradza panią Jenkins aplauzem, od czego mina się jej poprawia, oblicze wypogadza, Meryl Streep gra ten moment naprawdę wybitnie!, i kontynuuje. Śmiech nie znika, ale widownia dba o umiar i dyskrecję, ona zaś nie zauważa takich drobiazgów. Nie przekonuje ich do swojego rzekomego talentu, reżyser nie powiela schematów z kina amerykańskiego, ale udziela się innym jej czysta radośc, choć : moze nie o innych chodzi, ale o nią tylko i wyłącznie ? I St.Claira zmartwychwstającego za kulisami ;] Odzyskuje on żywot w dobrym momencie, bo zauważa jak z sali wychodzi pospiesznie krytyk "NY Post". Pędzi za nim i próbuje odwieść od oczywistego zamiaru, czyli sporządzenia miażdżącej recenzji występu pani Jenkins. Dziennikarz wykazuje się jednak całkowitą niepodatnością na propozycje korupcyjne, co zupełnie wyprowadza St.Claira z równowagi, a i widzom filmu z pewnością każe patrzeć złym okiem na jego denerwującą uczciwość ;] Rankiem St.Clair z McMoonem krążą po okolicy i wykupują wszystkie numery "NY Post", aby fatalna recenzja nie dotarła do pani Jenkins, następnie szczelnie zapełniając wydrukowanym papierem śmietniki; zaś gdy pechowa gazeta znajduje sie nagle w rękach przypadkowego gościa kawiarni, gdzie spędzają popołudnie, St.Clair odkupuje ją od niego za astronomiczną kwotę i poleca pianiście wyrzucić precz. Gdy Florence pyta o "Post", St.Clair wymijająco coś odpowiada, pozostawiając ją z przyjemnością czytania recenzji opłaconych, czyli pełnych dla niej uwielbienia. Mistyfikacja ma jednak nogi krótkie, kiedy Florence wychodzi do toalety, spotyka dwóch panów, oni ją pozdrawiają, chwalą za vis comica i dodają ; 'A tą recenzją niech sie pani nie przejmuje, pismak nie zna się na muzyce!". Tknięta przeczuciem pani Jenkins biegnie do kiosku z gazetami, dowiaduje się o wykupieniu i ześmietnikowaniu całego nakładu gazety przez "jakiegoś Anglika", a następnie pilnie wydobywa ze śmietnika owego gazetę feralną i czyta druzgocący artykuł nazywający ją "najgorszą śpiewaczką świata'. Kamera wychodzi wtedy wysoko w górę, pokazując ją na tle ruchu miejskiego, co oddaje w pełni niewątpliwie obecne w niej wówczas poczucie tragicznej obcości. Porażona wiadomościami, pani Florence Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Boska Florence" [2016]po filmie o filmie 3/3 09.02.22, 17:20 Porażona wiadomościami, pani Florence mdleje w hallu hotelowym, a już w łóżku, otoczona St.Clairem, pyta blado ; "Więc przez cały czas śmiali się ze mnie ?", dodaje jednak przytomnie : "A niech tam, mogą mówić, że nie umiałam śpiewać, ale przecież nie mogą powiedzieć, że nie śpiewałam!" :] Bezcenny moment! O cóż innego może bowiem chodzić! Reakcja wzruszonego StClaira oddaje intencje widzów, no - moje, powiedzmy ;], "Brawo!', rzuca. W upozowanym na wizję przedśmiertną wspomnieniu, Florence widzi siebie w Carnegie, ale śpiewającą mistrzowskim tonem, takim jaki zawsze słyszała w swoim głosie, w jaki uwierzyła dzięki ludziom zdolnym posunąć się do kłamstwa, by stworzyć dla niej alternatywną rzeczywistośc, kłamstwa dobrego, bo nikogo nie krzywdzącego, może z wyjątkiem słuchaczy ;], a czyniącego jej świat niezrównanie lepszym i wartym smakowania. Znakomity manewr reżysera! Tak film zostaje zamknięty. Dla mnie : klasa! Chyba nie zdołam nic dodać, przynajmniej na razie ;] Może do tego jeszcze trailer : www.youtube.com/watch?v=HszfdNS0JS Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 2:35 Stopklatka "Dzieci kukurydzy" [1984] 08.02.22, 07:44 Horror klasyczny, może nie na poziomie "Egzorcysty", "Dziecka Rosemary", "Lśnienia", nie tak wykwintny, wyrafinowany, ale z dobrą atmosferą, przesądzającą o wręcz kultowej otoczce w niektórych środowiskach kinomańskich :] Akcja rozgrywa się w małym mieście amerykańskim : przejeżdzające tędy małżeństwo zauważa, iż populację stanowią tutaj wyłącznie dzieci; co stało się z wszystkimi dorosłymi ? Co, albo kto, stoi za upiorną dyktaturą nieletnich ? Film ekranizuje opowiadanie Stephena Kinga, skutkiem czego należy doszukiwać się w zaproponowanej tematyce jakiejś myśli przewodniej : w opowiadaniach tego autora groza wynika z kultury codzienności, społecznych kodów, determinujących swoimi znaczeniami oraz niewątpliwą opresją sposób rozumowania i życia jednostek istniejących w obrębie wspólnoty, jak również z ich podświadomych lęków, obaw i kompleksów. Czy zatem pajdokracja może być w rzeczywistości modelem ustroju demonicznym ? Bo dzieci są zbyt łatwowierne i naiwne, a więc łatwo nimi manipulować z tzw. tylnego siedzenia różnym szarym eminencjom ? A może chodzi o mentalność dziecka, posiadaną przez częśc dorosłego społeczeństwa, wykorzystywanego przez politycznych szarlatanów ? Reżyseruje Fritz Kiersch. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 3:50 TVP2 "Siedem minut po północy" [2016] 08.02.22, 07:45 Też premiera chyba, przenoszona cokolwiek :] Oto mamy nastoletniego bohatera uwikłanego w liczne problemy osobiste : w szkole ganiają za nim młodociani prześladowcy, a w domu nieszczęśliwa matka toczy otwartą wojnę z ciężką chorobą i najpewniej wkrótce zmuszona będzie w tym starciu ulec przeważającym hufcom wroga. Chłopak przenosi się - w wyobraźni ? w snach ? w wizjach ? - do świata równoległego, gdzie nawiązuje relację z istotą pozaziemską, nadnaturalną, najpewniej nierealną. W jakim celu ? Odzyskania kontroli nad własnym życie, radzenia sobie z przeciwnościami losu, zapobieżenia śmierci matki ? Może w każdej z tych spraw po trosze. Grają : Lewis Macdougall, Sigourney Weaver, Felicity Jones, Toby Kebbell. Reżyseria : J.A Bayona. Na RT : 86 % z 267 recenzji krytycznych - "dobrze zbalansowana pomiędzy trudnymi tematami, a wizualnymi fantazjami, opowieść z gatunku coming-of-age, absorbująca jak rzadko która pozycja gatunkowa' - oraz 81 % z ponad 25 tys. opinii publiki. Zatem : voila ! ] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 4:50 Stopklatka "Popiełuszko.Wolność jest w nas"/1 08.02.22, 07:47 Pierwsza część z dwóch. Film zapewne pastelowy i oczywisty, bo jakoś trudno wymagać bardziej pogłębionego portretu bohatera, który padł ofiarą chorego terroru, był księdzem, szedł pod prąd w czasach ryzykownych. Zapewne trudno również oczekiwać poszukiwania niejednoznacznych postaci wśród pracowników bezpieki, np. czy mordercy mieli jaki dylemat ? czy istniał spór pomiędzy nimi ? reżyseria : Rafał Wieczyński niezła obsada : Adam Woronowicz, Jan Englert, Joanna Szczepkowska, Władysław Kowalski w głównych rolach. wg mnie, o ile o księdzu Popiełuszce trudno nakręcić inny film niż hagiograficzny, o tyle o kulisach zbrodni, jakiej padł ofiarą - już owszem. Bo tak naprawdę władzy wówczas absolutnie nie zależało na tym, by przeprowadzić tak szokujący zamiar. Przecież w oczywisty sposób taka zbrodnia prowadzić mogła do eskalacji nastrojów społecznych, czego kierownictwo za wszelką cenę chciało uniknąć. Zatem, komu mogło zależeć na doprowadzeniu do konfrontacji zbrojnej ? MOżliwe, że frakcji "twardogłowych" w samej PZPR, ewentualnie służbom specjalnym, które próbowały niejako zmusić kierownictwo do wzięcia ostrzejszego kursu przeciw Solidarności. Niezmiernie ciekawa byłaby próba prześledzenia tych mechanizmów, do czego tragedia śmierci księdza Popiełuszki, byłaby tylko pretekstem. wg mnie, jest to kolejny temat na film, który pod piórem zdolnych scenarzystów i w rękach zgranej ekipy twórcow mógłby narobić niezłego zamieszania. Odpowiedz Link Zgłoś
seidici Re: 4:50 Stopklatka "Popiełuszko.Wolność jest w n 09.02.22, 15:48 Postaram się niebawem napisać coś w obronie. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: 4:50 Stopklatka "Popiełuszko.Wolność jest 15.02.22, 07:43 seidici napisała: > Postaram się niebawem napisać coś w obronie. Znakomity pomysł, Pepsic! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 4:25 Stopklatka "Popiełuszko.Wolność jest w nas"/2 15.02.22, 07:43 Część druga. Film zapewne pastelowy i oczywisty, bo jakoś trudno wymagać bardziej pogłębionego portretu bohatera, który padł ofiarą chorego terroru, był księdzem, szedł pod prąd w czasach ryzykownych. Zapewne trudno również oczekiwać poszukiwania niejednoznacznych postaci wśród pracowników bezpieki, np. czy mordercy mieli jaki dylemat ? czy istniał spór pomiędzy nimi ? reżyseria : Rafał Wieczyński niezła obsada : Adam Woronowicz, Jan Englert, Joanna Szczepkowska, Władysław Kowalski w głównych rolach. wg mnie, o ile o księdzu Popiełuszce trudno nakręcić inny film niż hagiograficzny, o tyle o kulisach zbrodni, jakiej padł ofiarą - już owszem. Bo tak naprawdę władzy wówczas absolutnie nie zależało na tym, by przeprowadzić tak szokujący zamiar. Przecież w oczywisty sposób taka zbrodnia prowadzić mogła do eskalacji nastrojów społecznych, czego kierownictwo za wszelką cenę chciało uniknąć. Zatem, komu mogło zależeć na doprowadzeniu do konfrontacji zbrojnej ? MOżliwe, że frakcji "twardogłowych" w samej PZPR, ewentualnie służbom specjalnym, które próbowały niejako zmusić kierownictwo do wzięcia ostrzejszego kursu przeciw Solidarności. Niezmiernie ciekawa byłaby próba prześledzenia tych mechanizmów, do czego tragedia śmierci księdza Popiełuszki, byłaby tylko pretekstem. wg mnie, jest to kolejny temat na film, który pod piórem zdolnych scenarzystów i w rękach zgranej ekipy twórcow mógłby narobić niezłego zamieszania. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:50 Kultur"Dziennik wiejskiego proboszcza"[1951] 09.02.22, 06:37 I znów chyba jednak nie obejrzę :] Trzymam kciuki za Was, Czcigodni ! :] Film Roberta Bressona, a więc należy się przygotować na surową, oszczędną narrację, zwięzłą i ograniczoną do niezbędnego minimum ekspresję aktorów, a równocześnie wiele interesujących obserwacji, pytań i spostrzeżeń ukrytych pod tą zdystansowaną formą. Jak sam tytuł oznajmia : bohaterem jest młody ksiądz, odprawiający posługę na swojej pierwszej parafii, w społeczności niewielkiej wioski. Nie dość, że musi zmagać się z chorobą, to jeszcze zauważa, iż preferowane przez wiernych sposoby manifestacji oraz przeżywania wiary odbiegają znacząco od jego wyobrażeń, nie mówiąc już o codziennej praktyce. Nałożenie na siebie kilku różnych trosk i niepokojów wpędza księdza w poczucie wyobcowania i samotności. MOżliwe, że latarnią nadziei na tym morzu ciemności będzie kolega po fachu z sąsiedniej parafii, który już trochę otrzaskał się w miejscowej kulturze i potrafi udzielić mu dobrych rad, a czasami zaoferować dla wytchnienia rozmowę i towarzystwo. Scenariusz na podstawie powieści Georgesa Bernanosa wydanej w 1936 roku [film pochodzi z 1951]. Prawie nic nie pamietam, widziałem tylko raz, a to tyle co nic. Może zatem w sieci się odnajdzie jakaś kopia dla zbłąkanego kinomana :] Odpowiedz Link Zgłoś