grek.grek 14:10 Kultura "Daleko od okna" [2000] 05.12.22, 05:41 Dobre polskie kino. Rzecz się dzieje podczas okupacji : bezdzietne małżeństwo przygarnia żydowską dziewczynę. Z inicjatywy męża, więc żona patrzy na ten wyczyn z mieszanymi uczuciami, zwłaszcza że od wielu lat bezskutecznie starają się o dziecko, co powoduje, że obecność innej kobiety w domu traktuje automatycznie jako zagrożenie, ewentualnie in spe votum nieufności ze strony zawiedzionego męża, mimo że przecież nie wiadomo, kto jest bezpłodny w tym duecie. Oczywiście, za ukrywanie osób pochodzenia żydowskiego grożą poważne konsekwencje, a przyjaciel domu, niejaki Jodła, służący w "granatowej policji" nader chętnie ich odwiedza i kto wie czy aby czegoś się nie domyśla, bo oboje państwo z nerwów naprężeni są jak struna. Faktycznie, między mężem, a dziewczyną zaczyna się rozwijać relacja damsko-męska. On jest malarzem, więc temat do rozmów samorzutnie się nasuwa. Żona wie, że coś się dzieje, ale pozostaje bezsilna, cóż może zrobić, by odwrócić sytuację ? W akcie bezradności i poniekąd rozpaczy odgrywa się na dziewczynie, zamieniając jej pobyt tutaj w pasmo upokorzeń. A Jodła krąży wokół coraz klarowniej rysujących się podejrzeń... Historia wykracza poza ramy okresu wojennego, jej epilog ma miejsce kilkadziesiąt lat po wojnie, kiedy córka żydowskiej dziewczyny jest już dorosła i mieszka w Niemczech. Rezyseruje Jan Jakub Kolski, grają : Dorota Landowska, Bartosz Opania, Dominika Ostałowska, Krzysztof Pieczyński. Zdecydowanie warto obejrzeć, wg mnie, wątek buzującego emocjami trójkąta uczuciowego wpleciony w atmosferę nieustannego zagrożenia owocuje spodziewanym efektem, reżyser zamyka bohaterów w czterech ścianach i z premedytacją "poddusza" na wolnym ogniu, potęgując dobre i złe namiętności w nastroju klaustrofobicznej frustracji. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:20 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 05.12.22, 05:43 Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)]. Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy gfrają postaci nieskazitelnie szlachetne :]] No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]] Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu. Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi. W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek * 14:00 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 06.12.22, 05:52 Codzienna dwuodcinkowa dawka podtrzymująca dla fanów! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:15 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 07.12.22, 05:46 Tradycyjny dwupak dla zagorzałych fanów serialu, ale i dla początkujących ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:20 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 08.12.22, 04:21 Niezmiennie oraz niezawodnie: kolejne dwa odcinki! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:20 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97 09.12.22, 05:37 Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, praca i sukces, to BUndys kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport", albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi. W sumie: jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes:] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:10 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 12.12.22, 05:55 Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)]. Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy gfrają postaci nieskazitelnie szlachetne :]] No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]] Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu. Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi. W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:20 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97 13.12.22, 05:54 Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, praca i sukces, to BUndys kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport", albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi. W sumie: jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes:] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:05 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 14.12.22, 05:49 Codzienna dawka podtrzymująca dla fanów, czyli dwa odcinki serialu ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:15 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 15.12.22, 05:33 Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, praca i sukces, to BUndys kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport", albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi. W sumie: jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes:] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:10 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 16.12.22, 05:58 Nonstop w ataku ;] Dwa odcinki. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 13:55 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 19.12.22, 05:54 Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, praca i sukces, to BUndys kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport", albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi. W sumie: jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes:] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:05 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 20.12.22, 05:47 Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, praca i sukces, to BUndys kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport", albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi. W sumie: jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes:] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:00 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 21.12.22, 05:47 Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)]. Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy gfrają postaci nieskazitelnie szlachetne :]] No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]] Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu. Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi. W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:20 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97 27.12.22, 05:57 Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, praca i sukces, to BUndys kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport", albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi. W sumie: jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes:] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 13:50 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 28.12.22, 05:55 Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, praca i sukces, to BUndys kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport", albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi. W sumie: jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:00 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97 29.12.22, 05:51 Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)]. Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy gfrają postaci nieskazitelnie szlachetne :]] No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]] Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu. Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi. W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 13:55 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97 30.12.22, 05:46 Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, praca i sukces, to BUndys kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport", albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi. W sumie: jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 15:30 Zoom TV "Gang Olsena jedzie do Jutlandii" 05.12.22, 05:45 Ponownie! Niepokonani mistrzowie przestępczej wpadki, gafy i kiksu wybierają się na tytułowy półwysep, by na plażach poszukiwać bunkra powojennego ze skarbem w środku. Rzecz jasna, bunkrów tutaj od metra i nie wiadomo, który jest tym właściwym, a na dodatek śladem plotki o ukrytej fortunie zjeżdza się tutaj również konkurencja :] Reżyseria : Erik Balling. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 15:15 Zoom TV "Gang Olsena jedzie do Jutlandii" 20.12.22, 05:51 Ponownie! Niepokonani mistrzowie przestępczej wpadki, gafy i kiksu wybierają się na tytułowy półwysep, by na plażach poszukiwać bunkra powojennego ze skarbem w środku. Rzecz jasna, bunkrów tutaj od metra i nie wiadomo, który jest tym właściwym, a na dodatek śladem plotki o ukrytej fortunie zjeżdza się tutaj również konkurencja :] Reżyseria : Erik Balling. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:15 Kultura "Życie w Cranford" [2007] odc.3 05.12.22, 05:52 W dawniejszych czasach serial zapowiadała koleżanka Mia :] "Jeśli ktoś ma Filmbox, to od wczoraj może oglądać w każdą środę wieczorem serial BBC wg powieści E. Gaskell. Podobno świetny - ja póki co nagrałam i się zobaczy. Jak ktoś lubi XIX-wieczne angielskie klimaty - jak znalazł, choć mężczyźni mogą nie dać rady;) W obsadzie m.in. Judy Dench i Simon Woods (Oktawian z serialu "Rzym") oraz M. Gambon (czyli prof. Dumbledore nr2)" A wachlarz wrażeń i faktów odnośnie tak pierwszej, jak i drugiej serii, rozwinęła Er.pa : "Oglądałam kiedyś, teraz niedawno druga część "Powrót do Cranford" na BBC HD. Jesli kiedyś natraficie, warto dać się uwieść :) Bo to jest ciasteczko z kremem, tort z wisienką, dla wielbicieli seriali kostiumowych. Pierwsza seria tak się spodobała, że dorobiono Christmas special, i potem drugą serię, wygrzebując co się jeszcze dało z utworów pani Gaskell. To historie z życia małej społeczności zdominowanej przez kobiety w wieku średnim-zaawansowanym w drugiej połowie XIX w. Mamy m.in tu dwie siostry w zaawansowanym staropanieństwie, z których młodsza zawsze pozostaje tą młodszą i wymagającą kontroli starszej. Tę młodszą gra Judy Dench, która jest cudowna jak zawsze. Sa ich rozliczne sąsiadki, i ich słabostki, i zmartwienia, i prawdziwe, głębokie tragedie. Jest w tym serialu sporo humoru charakterystycznego dla angielskich historii tego typu, ale jest i dużo ludzkiego nieszczęścia. I jest nadchodzący postęp, który zagraża status quo Cranford, bo przecież jest dobrze, a jak przydzie nowe, to nas zje. Oczywiście najgroźniejszym symbolem postępu jest kolej, która w drugiej części dosięga Cranford. Nie ma tu jakiejś jednej spójnej fabuły, bo nie jest to adaptacja jednego teksty. Sa przeplatajace się historie, w tym w każdej serii jedna romantyczna, ale daleko tym produkcjom do typowych intryg małzeńskich. W pierwszej serii jest pewna "kocia" historia, która przytoczę Szanownemu Kociolubnemu Gronu. Otóż jedna z pań ma koronkowy kołnierzyk, który o ile pamiętam chce wybielić, i ktoś jej podpowiada namoczenie go w śmietanie. Problem w tym, że to miski ze smietaną dobiera się kot, i opróżnia ją nieselektywnie, czyli razem w tym kołnierzem. No i panie w panice wpadają na jedyne mozliwe rozwiązanie, czyli dają kotu coś na przeczyszczenie, by ten kołnierz przed strawieniem odzyskać. I odzyskują kołnierz, ale on nie odzyskuje bieli, tylko ma taki kolor, hmmm, pamiętacie bawełniana koronkę w kolorze naturalnym, takim bezowo-brudnym - no to ten kołnierz po tych zabiegach zostaje taki, ale ta właścicielki przyjmuje ten stan rzeczy z godnością. Pierwsza seria im dalej w odcinki, tym smutniejsza, druga bardziej optymistyczna, piekne kostiumy, fantastyczna gra aktorska, trochę XIX wiecznych realiów, i obraz takiej społeczności, w której różne osoby o różne rzeczy się obrażają, ale jak pojawia sie prawdziwy problem, to każdy serce otwiera. Ku pokrzepieniu serc widowni. To ja tyle :)" plus : "Pierwsza seria, czyli polskie "Życie w Cranford" lub "Panie z Cranford" (taki był tytuł wydany na DVD) jest oparta na trzech nowelkach Gaskell. Druga seria, czyli "Powrót do Cranford" to jest to, co było pierwotnie "Christmas Special" i jest oparte na dwóch nowelkach i jednym opowiadaniu, z wymyśloną kontynuacją niektórych wątków z pierwszej serii. Ta druga seria jest też moim zdaniem trochę bardziej naiwna niż pierwsza, może to efekt mniejszego polegania na Gaskell. I akcja toczy się w latach 1840-tych, przesadziłam z tą drugą połową" Voila ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:10 Kultura "Życie w Cranford" [2007] odc.4 06.12.22, 06:01 W dawniejszych czasach serial zapowiadała koleżanka Mia :] "Jeśli ktoś ma Filmbox, to od wczoraj może oglądać w każdą środę wieczorem serial BBC wg powieści E. Gaskell. Podobno świetny - ja póki co nagrałam i się zobaczy. Jak ktoś lubi XIX-wieczne angielskie klimaty - jak znalazł, choć mężczyźni mogą nie dać rady;) W obsadzie m.in. Judy Dench i Simon Woods (Oktawian z serialu "Rzym") oraz M. Gambon (czyli prof. Dumbledore nr2)" A wachlarz wrażeń i faktów odnośnie tak pierwszej, jak i drugiej serii, rozwinęła Er.pa : "Oglądałam kiedyś, teraz niedawno druga część "Powrót do Cranford" na BBC HD. Jesli kiedyś natraficie, warto dać się uwieść :) Bo to jest ciasteczko z kremem, tort z wisienką, dla wielbicieli seriali kostiumowych. Pierwsza seria tak się spodobała, że dorobiono Christmas special, i potem drugą serię, wygrzebując co się jeszcze dało z utworów pani Gaskell. To historie z życia małej społeczności zdominowanej przez kobiety w wieku średnim-zaawansowanym w drugiej połowie XIX w. Mamy m.in tu dwie siostry w zaawansowanym staropanieństwie, z których młodsza zawsze pozostaje tą młodszą i wymagającą kontroli starszej. Tę młodszą gra Judy Dench, która jest cudowna jak zawsze. Sa ich rozliczne sąsiadki, i ich słabostki, i zmartwienia, i prawdziwe, głębokie tragedie. Jest w tym serialu sporo humoru charakterystycznego dla angielskich historii tego typu, ale jest i dużo ludzkiego nieszczęścia. I jest nadchodzący postęp, który zagraża status quo Cranford, bo przecież jest dobrze, a jak przydzie nowe, to nas zje. Oczywiście najgroźniejszym symbolem postępu jest kolej, która w drugiej części dosięga Cranford. Nie ma tu jakiejś jednej spójnej fabuły, bo nie jest to adaptacja jednego teksty. Sa przeplatajace się historie, w tym w każdej serii jedna romantyczna, ale daleko tym produkcjom do typowych intryg małzeńskich. W pierwszej serii jest pewna "kocia" historia, która przytoczę Szanownemu Kociolubnemu Gronu. Otóż jedna z pań ma koronkowy kołnierzyk, który o ile pamiętam chce wybielić, i ktoś jej podpowiada namoczenie go w śmietanie. Problem w tym, że to miski ze smietaną dobiera się kot, i opróżnia ją nieselektywnie, czyli razem w tym kołnierzem. No i panie w panice wpadają na jedyne mozliwe rozwiązanie, czyli dają kotu coś na przeczyszczenie, by ten kołnierz przed strawieniem odzyskać. I odzyskują kołnierz, ale on nie odzyskuje bieli, tylko ma taki kolor, hmmm, pamiętacie bawełniana koronkę w kolorze naturalnym, takim bezowo-brudnym - no to ten kołnierz po tych zabiegach zostaje taki, ale ta właścicielki przyjmuje ten stan rzeczy z godnością. Pierwsza seria im dalej w odcinki, tym smutniejsza, druga bardziej optymistyczna, piekne kostiumy, fantastyczna gra aktorska, trochę XIX wiecznych realiów, i obraz takiej społeczności, w której różne osoby o różne rzeczy się obrażają, ale jak pojawia sie prawdziwy problem, to każdy serce otwiera. Ku pokrzepieniu serc widowni. To ja tyle :)" plus : "Pierwsza seria, czyli polskie "Życie w Cranford" lub "Panie z Cranford" (taki był tytuł wydany na DVD) jest oparta na trzech nowelkach Gaskell. Druga seria, czyli "Powrót do Cranford" to jest to, co było pierwotnie "Christmas Special" i jest oparte na dwóch nowelkach i jednym opowiadaniu, z wymyśloną kontynuacją niektórych wątków z pierwszej serii. Ta druga seria jest też moim zdaniem trochę bardziej naiwna niż pierwsza, może to efekt mniejszego polegania na Gaskell. I akcja toczy się w latach 1840-tych, przesadziłam z tą drugą połową" Voila ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:05 Kultura "Życie w Cranford" [2007] odc.5 07.12.22, 05:55 W dawniejszych czasach serial zapowiadała koleżanka Mia :] "Jeśli ktoś ma Filmbox, to od wczoraj może oglądać w każdą środę wieczorem serial BBC wg powieści E. Gaskell. Podobno świetny - ja póki co nagrałam i się zobaczy. Jak ktoś lubi XIX-wieczne angielskie klimaty - jak znalazł, choć mężczyźni mogą nie dać rady;) W obsadzie m.in. Judy Dench i Simon Woods (Oktawian z serialu "Rzym") oraz M. Gambon (czyli prof. Dumbledore nr2)" A wachlarz wrażeń i faktów odnośnie tak pierwszej, jak i drugiej serii, rozwinęła Er.pa : "Oglądałam kiedyś, teraz niedawno druga część "Powrót do Cranford" na BBC HD. Jesli kiedyś natraficie, warto dać się uwieść :) Bo to jest ciasteczko z kremem, tort z wisienką, dla wielbicieli seriali kostiumowych. Pierwsza seria tak się spodobała, że dorobiono Christmas special, i potem drugą serię, wygrzebując co się jeszcze dało z utworów pani Gaskell. To historie z życia małej społeczności zdominowanej przez kobiety w wieku średnim-zaawansowanym w drugiej połowie XIX w. Mamy m.in tu dwie siostry w zaawansowanym staropanieństwie, z których młodsza zawsze pozostaje tą młodszą i wymagającą kontroli starszej. Tę młodszą gra Judy Dench, która jest cudowna jak zawsze. Sa ich rozliczne sąsiadki, i ich słabostki, i zmartwienia, i prawdziwe, głębokie tragedie. Jest w tym serialu sporo humoru charakterystycznego dla angielskich historii tego typu, ale jest i dużo ludzkiego nieszczęścia. I jest nadchodzący postęp, który zagraża status quo Cranford, bo przecież jest dobrze, a jak przydzie nowe, to nas zje. Oczywiście najgroźniejszym symbolem postępu jest kolej, która w drugiej części dosięga Cranford. Nie ma tu jakiejś jednej spójnej fabuły, bo nie jest to adaptacja jednego teksty. Sa przeplatajace się historie, w tym w każdej serii jedna romantyczna, ale daleko tym produkcjom do typowych intryg małzeńskich. W pierwszej serii jest pewna "kocia" historia, która przytoczę Szanownemu Kociolubnemu Gronu. Otóż jedna z pań ma koronkowy kołnierzyk, który o ile pamiętam chce wybielić, i ktoś jej podpowiada namoczenie go w śmietanie. Problem w tym, że to miski ze smietaną dobiera się kot, i opróżnia ją nieselektywnie, czyli razem w tym kołnierzem. No i panie w panice wpadają na jedyne mozliwe rozwiązanie, czyli dają kotu coś na przeczyszczenie, by ten kołnierz przed strawieniem odzyskać. I odzyskują kołnierz, ale on nie odzyskuje bieli, tylko ma taki kolor, hmmm, pamiętacie bawełniana koronkę w kolorze naturalnym, takim bezowo-brudnym - no to ten kołnierz po tych zabiegach zostaje taki, ale ta właścicielki przyjmuje ten stan rzeczy z godnością. Pierwsza seria im dalej w odcinki, tym smutniejsza, druga bardziej optymistyczna, piekne kostiumy, fantastyczna gra aktorska, trochę XIX wiecznych realiów, i obraz takiej społeczności, w której różne osoby o różne rzeczy się obrażają, ale jak pojawia sie prawdziwy problem, to każdy serce otwiera. Ku pokrzepieniu serc widowni. To ja tyle :)" plus : "Pierwsza seria, czyli polskie "Życie w Cranford" lub "Panie z Cranford" (taki był tytuł wydany na DVD) jest oparta na trzech nowelkach Gaskell. Druga seria, czyli "Powrót do Cranford" to jest to, co było pierwotnie "Christmas Special" i jest oparte na dwóch nowelkach i jednym opowiadaniu, z wymyśloną kontynuacją niektórych wątków z pierwszej serii. Ta druga seria jest też moim zdaniem trochę bardziej naiwna niż pierwsza, może to efekt mniejszego polegania na Gaskell. I akcja toczy się w latach 1840-tych, przesadziłam z tą drugą połową" Voila ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:35 Kultura "Życie w Cranford 2" [2007] odc.1 08.12.22, 04:25 Sezon #2. W dawniejszych czasach serial zapowiadała koleżanka Mia :] "Jeśli ktoś ma Filmbox, to od wczoraj może oglądać w każdą środę wieczorem serial BBC wg powieści E. Gaskell. Podobno świetny - ja póki co nagrałam i się zobaczy. Jak ktoś lubi XIX-wieczne angielskie klimaty - jak znalazł, choć mężczyźni mogą nie dać rady;) W obsadzie m.in. Judy Dench i Simon Woods (Oktawian z serialu "Rzym") oraz M. Gambon (czyli prof. Dumbledore nr2)" A wachlarz wrażeń i faktów odnośnie tak pierwszej, jak i drugiej serii, rozwinęła Er.pa : "Oglądałam kiedyś, teraz niedawno druga część "Powrót do Cranford" na BBC HD. Jesli kiedyś natraficie, warto dać się uwieść :) Bo to jest ciasteczko z kremem, tort z wisienką, dla wielbicieli seriali kostiumowych. Pierwsza seria tak się spodobała, że dorobiono Christmas special, i potem drugą serię, wygrzebując co się jeszcze dało z utworów pani Gaskell. To historie z życia małej społeczności zdominowanej przez kobiety w wieku średnim-zaawansowanym w drugiej połowie XIX w. Mamy m.in tu dwie siostry w zaawansowanym staropanieństwie, z których młodsza zawsze pozostaje tą młodszą i wymagającą kontroli starszej. Tę młodszą gra Judy Dench, która jest cudowna jak zawsze. Sa ich rozliczne sąsiadki, i ich słabostki, i zmartwienia, i prawdziwe, głębokie tragedie. Jest w tym serialu sporo humoru charakterystycznego dla angielskich historii tego typu, ale jest i dużo ludzkiego nieszczęścia. I jest nadchodzący postęp, który zagraża status quo Cranford, bo przecież jest dobrze, a jak przydzie nowe, to nas zje. Oczywiście najgroźniejszym symbolem postępu jest kolej, która w drugiej części dosięga Cranford. Nie ma tu jakiejś jednej spójnej fabuły, bo nie jest to adaptacja jednego teksty. Sa przeplatajace się historie, w tym w każdej serii jedna romantyczna, ale daleko tym produkcjom do typowych intryg małzeńskich. W pierwszej serii jest pewna "kocia" historia, która przytoczę Szanownemu Kociolubnemu Gronu. Otóż jedna z pań ma koronkowy kołnierzyk, który o ile pamiętam chce wybielić, i ktoś jej podpowiada namoczenie go w śmietanie. Problem w tym, że to miski ze smietaną dobiera się kot, i opróżnia ją nieselektywnie, czyli razem w tym kołnierzem. No i panie w panice wpadają na jedyne mozliwe rozwiązanie, czyli dają kotu coś na przeczyszczenie, by ten kołnierz przed strawieniem odzyskać. I odzyskują kołnierz, ale on nie odzyskuje bieli, tylko ma taki kolor, hmmm, pamiętacie bawełniana koronkę w kolorze naturalnym, takim bezowo-brudnym - no to ten kołnierz po tych zabiegach zostaje taki, ale ta właścicielki przyjmuje ten stan rzeczy z godnością. Pierwsza seria im dalej w odcinki, tym smutniejsza, druga bardziej optymistyczna, piekne kostiumy, fantastyczna gra aktorska, trochę XIX wiecznych realiów, i obraz takiej społeczności, w której różne osoby o różne rzeczy się obrażają, ale jak pojawia sie prawdziwy problem, to każdy serce otwiera. Ku pokrzepieniu serc widowni. To ja tyle :)" plus : "Pierwsza seria, czyli polskie "Życie w Cranford" lub "Panie z Cranford" (taki był tytuł wydany na DVD) jest oparta na trzech nowelkach Gaskell. Druga seria, czyli "Powrót do Cranford" to jest to, co było pierwotnie "Christmas Special" i jest oparte na dwóch nowelkach i jednym opowiadaniu, z wymyśloną kontynuacją niektórych wątków z pierwszej serii. Ta druga seria jest też moim zdaniem trochę bardziej naiwna niż pierwsza, może to efekt mniejszego polegania na Gaskell. I akcja toczy się w latach 1840-tych, przesadziłam z tą drugą połową" Voila ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 15:20 Kultura "Życie w Cranford 2" [2007] odc.2 09.12.22, 05:43 W dawniejszych czasach serial zapowiadała koleżanka Mia :] "Jeśli ktoś ma Filmbox, to od wczoraj może oglądać w każdą środę wieczorem serial BBC wg powieści E. Gaskell. Podobno świetny - ja póki co nagrałam i się zobaczy. Jak ktoś lubi XIX-wieczne angielskie klimaty - jak znalazł, choć mężczyźni mogą nie dać rady;) W obsadzie m.in. Judy Dench i Simon Woods (Oktawian z serialu "Rzym") oraz M. Gambon (czyli prof. Dumbledore nr2)" A wachlarz wrażeń i faktów odnośnie tak pierwszej, jak i drugiej serii, rozwinęła Er.pa : "Oglądałam kiedyś, teraz niedawno druga część "Powrót do Cranford" na BBC HD. Jesli kiedyś natraficie, warto dać się uwieść :) Bo to jest ciasteczko z kremem, tort z wisienką, dla wielbicieli seriali kostiumowych. Pierwsza seria tak się spodobała, że dorobiono Christmas special, i potem drugą serię, wygrzebując co się jeszcze dało z utworów pani Gaskell. To historie z życia małej społeczności zdominowanej przez kobiety w wieku średnim-zaawansowanym w drugiej połowie XIX w. Mamy m.in tu dwie siostry w zaawansowanym staropanieństwie, z których młodsza zawsze pozostaje tą młodszą i wymagającą kontroli starszej. Tę młodszą gra Judy Dench, która jest cudowna jak zawsze. Sa ich rozliczne sąsiadki, i ich słabostki, i zmartwienia, i prawdziwe, głębokie tragedie. Jest w tym serialu sporo humoru charakterystycznego dla angielskich historii tego typu, ale jest i dużo ludzkiego nieszczęścia. I jest nadchodzący postęp, który zagraża status quo Cranford, bo przecież jest dobrze, a jak przydzie nowe, to nas zje. Oczywiście najgroźniejszym symbolem postępu jest kolej, która w drugiej części dosięga Cranford. Nie ma tu jakiejś jednej spójnej fabuły, bo nie jest to adaptacja jednego teksty. Sa przeplatajace się historie, w tym w każdej serii jedna romantyczna, ale daleko tym produkcjom do typowych intryg małzeńskich. W pierwszej serii jest pewna "kocia" historia, która przytoczę Szanownemu Kociolubnemu Gronu. Otóż jedna z pań ma koronkowy kołnierzyk, który o ile pamiętam chce wybielić, i ktoś jej podpowiada namoczenie go w śmietanie. Problem w tym, że to miski ze smietaną dobiera się kot, i opróżnia ją nieselektywnie, czyli razem w tym kołnierzem. No i panie w panice wpadają na jedyne mozliwe rozwiązanie, czyli dają kotu coś na przeczyszczenie, by ten kołnierz przed strawieniem odzyskać. I odzyskują kołnierz, ale on nie odzyskuje bieli, tylko ma taki kolor, hmmm, pamiętacie bawełniana koronkę w kolorze naturalnym, takim bezowo-brudnym - no to ten kołnierz po tych zabiegach zostaje taki, ale ta właścicielki przyjmuje ten stan rzeczy z godnością. Pierwsza seria im dalej w odcinki, tym smutniejsza, druga bardziej optymistyczna, piekne kostiumy, fantastyczna gra aktorska, trochę XIX wiecznych realiów, i obraz takiej społeczności, w której różne osoby o różne rzeczy się obrażają, ale jak pojawia sie prawdziwy problem, to każdy serce otwiera. Ku pokrzepieniu serc widowni. To ja tyle :)" plus : "Pierwsza seria, czyli polskie "Życie w Cranford" lub "Panie z Cranford" (taki był tytuł wydany na DVD) jest oparta na trzech nowelkach Gaskell. Druga seria, czyli "Powrót do Cranford" to jest to, co było pierwotnie "Christmas Special" i jest oparte na dwóch nowelkach i jednym opowiadaniu, z wymyśloną kontynuacją niektórych wątków z pierwszej serii. Ta druga seria jest też moim zdaniem trochę bardziej naiwna niż pierwsza, może to efekt mniejszego polegania na Gaskell. I akcja toczy się w latach 1840-tych, przesadziłam z tą drugą połową" Voila ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:25 Kultura "Życie w Cranford 2" [2007] odc.3 12.12.22, 06:01 W dawniejszych czasach serial zapowiadała koleżanka Mia :] "Jeśli ktoś ma Filmbox, to od wczoraj może oglądać w każdą środę wieczorem serial BBC wg powieści E. Gaskell. Podobno świetny - ja póki co nagrałam i się zobaczy. Jak ktoś lubi XIX-wieczne angielskie klimaty - jak znalazł, choć mężczyźni mogą nie dać rady;) W obsadzie m.in. Judy Dench i Simon Woods (Oktawian z serialu "Rzym") oraz M. Gambon (czyli prof. Dumbledore nr2)" A wachlarz wrażeń i faktów odnośnie tak pierwszej, jak i drugiej serii, rozwinęła Er.pa : "Oglądałam kiedyś, teraz niedawno druga część "Powrót do Cranford" na BBC HD. Jesli kiedyś natraficie, warto dać się uwieść :) Bo to jest ciasteczko z kremem, tort z wisienką, dla wielbicieli seriali kostiumowych. Pierwsza seria tak się spodobała, że dorobiono Christmas special, i potem drugą serię, wygrzebując co się jeszcze dało z utworów pani Gaskell. To historie z życia małej społeczności zdominowanej przez kobiety w wieku średnim-zaawansowanym w drugiej połowie XIX w. Mamy m.in tu dwie siostry w zaawansowanym staropanieństwie, z których młodsza zawsze pozostaje tą młodszą i wymagającą kontroli starszej. Tę młodszą gra Judy Dench, która jest cudowna jak zawsze. Sa ich rozliczne sąsiadki, i ich słabostki, i zmartwienia, i prawdziwe, głębokie tragedie. Jest w tym serialu sporo humoru charakterystycznego dla angielskich historii tego typu, ale jest i dużo ludzkiego nieszczęścia. I jest nadchodzący postęp, który zagraża status quo Cranford, bo przecież jest dobrze, a jak przydzie nowe, to nas zje. Oczywiście najgroźniejszym symbolem postępu jest kolej, która w drugiej części dosięga Cranford. Nie ma tu jakiejś jednej spójnej fabuły, bo nie jest to adaptacja jednego teksty. Sa przeplatajace się historie, w tym w każdej serii jedna romantyczna, ale daleko tym produkcjom do typowych intryg małzeńskich. W pierwszej serii jest pewna "kocia" historia, która przytoczę Szanownemu Kociolubnemu Gronu. Otóż jedna z pań ma koronkowy kołnierzyk, który o ile pamiętam chce wybielić, i ktoś jej podpowiada namoczenie go w śmietanie. Problem w tym, że to miski ze smietaną dobiera się kot, i opróżnia ją nieselektywnie, czyli razem w tym kołnierzem. No i panie w panice wpadają na jedyne mozliwe rozwiązanie, czyli dają kotu coś na przeczyszczenie, by ten kołnierz przed strawieniem odzyskać. I odzyskują kołnierz, ale on nie odzyskuje bieli, tylko ma taki kolor, hmmm, pamiętacie bawełniana koronkę w kolorze naturalnym, takim bezowo-brudnym - no to ten kołnierz po tych zabiegach zostaje taki, ale ta właścicielki przyjmuje ten stan rzeczy z godnością. Pierwsza seria im dalej w odcinki, tym smutniejsza, druga bardziej optymistyczna, piekne kostiumy, fantastyczna gra aktorska, trochę XIX wiecznych realiów, i obraz takiej społeczności, w której różne osoby o różne rzeczy się obrażają, ale jak pojawia sie prawdziwy problem, to każdy serce otwiera. Ku pokrzepieniu serc widowni. To ja tyle :)" plus : "Pierwsza seria, czyli polskie "Życie w Cranford" lub "Panie z Cranford" (taki był tytuł wydany na DVD) jest oparta na trzech nowelkach Gaskell. Druga seria, czyli "Powrót do Cranford" to jest to, co było pierwotnie "Christmas Special" i jest oparte na dwóch nowelkach i jednym opowiadaniu, z wymyśloną kontynuacją niektórych wątków z pierwszej serii. Ta druga seria jest też moim zdaniem trochę bardziej naiwna niż pierwsza, może to efekt mniejszego polegania na Gaskell. I akcja toczy się w latach 1840-tych, przesadziłam z tą drugą połową" Voila ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:55 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.67 05.12.22, 05:54 Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną. Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :] Odcinek 67: "Prosty wybór". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:15 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.68 06.12.22, 06:02 Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną. Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :] Odcinek 68: "Starzy znajomi". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:00 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.69 07.12.22, 05:56 Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną. Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :] Odcinek 69: "Ultimatum Rainera". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:00 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.70 08.12.22, 04:26 Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną. Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :] Odcinek 70: "Paczka z Berlina". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:00 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.71 09.12.22, 05:49 Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną. Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :] Odcinek 71: "Dzieci wojny". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:40 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.72 12.12.22, 06:04 Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną. Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :] Odcinek 72: "Zakładniczka". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:10 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.73 13.12.22, 05:58 Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną. Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :] Odcinek 73; "Sąd leśny". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:00 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.74 14.12.22, 05:55 Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną. Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :] Odcinek 74: "Konfrontacja". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:00 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.75 15.12.22, 05:38 Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną. Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :] Odcinek 75: "Plecak pełen dolarów". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:05 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.76 16.12.22, 06:12 Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną. Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :] Odcinek 76: "Wolny wybór". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:00 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.76 19.12.22, 06:02 Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną. Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :] Odcinek 76: "Wujek z lasu". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:05 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.77 20.12.22, 05:53 Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną. Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :] Odcinek 77: "Przysięga i rozkaz". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:50 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.1 21.12.22, 05:54 Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną. Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :] Odcinek 1: "Powstanie: Jeszcze nie dziś". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:55 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.2 22.12.22, 05:55 Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną. Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :] Odcinek 2: " Powstanie: Godzina "W" Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:50 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.3 23.12.22, 06:08 Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną. Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :] Odcinek 2: "Powstanie: Hotel Victoria". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:55 Historia "Czas honoru" [2009-10] odc.4 27.12.22, 06:03 Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną. Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :] Odcinek 4: "Powstanie: Kamień na kamieniu". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:30 Historia "Czas honoru" [2009-14] odc.5 28.12.22, 06:01 Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną. Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :] Odcinek 4: "Powstanie: Modlitwa o życie". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:10 Historia "Czas honoru.Powstanie" [2014] od.6 29.12.22, 05:59 Połapałem się w tytule, hurra! ;] Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną. Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając. Odcinek 6: "Dziewczyna z tulipanami". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:35 Historia "Czas honoru.Powstanie" [2014] 30.12.22, 05:58 Połapałem się w tytule, hurra! ;] Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną. Nie znam serialu owego, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając. Odcinek 7: "Nadajnik i morfina". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Historia "Historia w postaciach zapisana" 05.12.22, 06:02 Bardzo dobry dokumentalny serial opisujący ważne momenty i epoki historyczne za pomocą przedstawienia wybranego ich uczestnika, kogoś emblematycznego dla całek sekwencji zdarzeń. W tym odcinku : Wolfgang Amadeusz Mozart, czyli : "wolność ponad wszystko"! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Stopklatka "Haker" [2002] 05.12.22, 06:03 Niezobowiązująca młodzieżowa komedyjka, w której nastoletni mistrz hakerstwa kocha się w piękności, przez co wplątany zostaje w kryminalną aferę z udziałem służb specjalnych państwa polskiego, z ciekawą uwagą dotyczącą rozwoju informatyzacji i związanych z tym potencjalnych niebezpieczeństw oraz nieskończonych wprost możliwości dla oblatanych w komputerach :] Grają : Bartosz Obuchowicz, Katarzyna Smutniak, Piotr Miazga. Reżyseria : Janusz Zaorski. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Kultura "Wróg numer jeden" [2012] 05.12.22, 06:05 Znakomity thriller ! Treścią akcji są kulisy poszukiwania Osamy Bin Ladena , prowadzone w Pakistanie przez tajną komórkę amerykańskiego wywiadu. Stopniowo główną postacią całej opowieści staje się Maya [świetna wg mnie Jessica Chastain], początkująca agentka, która przechodzi proces dojrzewania nie mniej pasjonujący niż samo śledztwo. Zaczyna od świadkowania scenom przesłuchiwania więźnia z Al Kaidy, którymi dowodzi jej nowy kolega. Co tu dużo ukrywać, miejscami ten kolega wykorzystuje jej obecnośc, by jeńca upokoorzyć. A ona musi to znosić. Z trudem. z czasem jednak robi się coraz silniejsza, coraz twardsza, a złapanie Bin Ladena staje się jej życiowym celem. To właśnie ona inicjuje kolejne akcje, przetrząsa stosy dokumentów, papierzysk, analizuje nawet najdrobniejsze informacje, a następnie po prostu terroryzuje swoich przełożonych, aby odpowiednie kroki zostały przedsięwzięte, co o tyle ryzykowne jest, że agencja działa na terenie obcego państwa i pewnych norm i granic nie może przekraczac, jeśli to zrobi będzie ogromny skandal dyplomatyczny, a w pewnym momencie sprawa rozbija się o ewidentnie złamanie prawa, którego efektem może być reakcja sił zbrojnych Pakistanu wobec specjalnych służb amerykańskich. Tak czy owak, całe śledztwo jest rewelacyjnie napisane i poprowadzone przez reżyserkę Kathryn Bigelow. Nie sposób się oderwać od filmu, a na dodatek posiada on rasowy nastrój i idealne wyważenie pomiędzy pastelami, a surowym realizmem, działaniem w terenie, a scenami biurowymi. Sekwencje zamachu na hotel, akcji w bazie sił specjalnych, kiedy cała grupa agentów czeka na przyjazd umówionego tajnego współpracownika, akcja ścigania namierzonego samochodu w tłumie ulicznym, zakładanie pułapki w dzielnicy przystrojonej w przepiękne trawniki i kwiaty, wreszcie cała sekwencja finałowa w mroku, z noktowizorami, naprawdę, scen efektownych absolutnie brakuje. A zaletą największą filmu jest to, że są one dołączone niejako do scen kameralnych, dialogowych, psychologii głównych bohaterów, zwłaszcza Mayi. Sceny przesłuchań, rozmów, narad, właściwie każdy dialog pcha akcję do przodu, nie sposób wyciąć nawet jednego, ekonomia fabularna "Wroga" jest imponująca, wg mnie. "Szukamy igły w stogu siana", takie pada zdanie w pierwszych scenach filmu i mógłby brzmieć podtytuł tego filmu. A w finale Kathryn BIgelow oferuje tę samą refleksję , co w "The Hurt Locker" : samotny bohaterka wypełniła misję, poświęciła temu całe ostatnie dziesięc lat życia, nie ma nic własnego, co dalej ? dokąd teraz ? Siedzi w pustym samolocie wojskowym, a pilot grzecznie ofiaruje się : "Proszę wybrać gdzie mam lecieć". Kapitalny dramat, suspens z najwyższej ligi, świetne kino dedukcji i żmudnego tropicielstwa, przy okazji zaglądające za kulisy mechanizmów podejmowania decyzji na zapleczu służb specjalnych, walka jaką Maya toczy o realizację swoich zamiarów i przekonanie dyrektorów i najwyższych czynników do własnych pomysłów i wyników swoich obserwacji - jest nie mniej intrygująca niż śledztwo samo w sobie. I dzisiaj film o świetnej godzinie ! Polecam bardzo ! :] Dla porządku : 5 nominacji oscarowych, jedna statuetka - za montaż dźwięku; nominowana była p. Chastain - jest naprawdę rewelacyjna !; również cały film w głównej kategorii i scenariusz oryginalny Marka Boala, autora również "The Hurt Locker", a więc zaufanego człowieka Kathryn Bigelow :] Ich najnowsza produkcja, to "Detroit". Sugestywna muzyka Alexandre'a Desplata. Wg mnie : must-see :] "Porywający, trzymający w napięciu, błyskotliwy, inteligentny, precyzyjny" - taki wniosek wysnuwa redakcja RT po zebraniu 286 recenzji, z których wyłoniło się notowanie : 92 % ;] tak z całkowitej ciekawości sprawdziłem ;]. Absolutnie podpisuję się pod takim przyjęciem tego filmu. Replay : z wtorku/środę, 1:15 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:55 Kultura "Wróg numer jeden" [2012] 06.12.22, 06:49 Replay! Znakomity thriller ! Treścią akcji są kulisy poszukiwania Osamy Bin Ladena , prowadzone w Pakistanie przez tajną komórkę amerykańskiego wywiadu. Stopniowo główną postacią całej opowieści staje się Maya [świetna wg mnie Jessica Chastain], początkująca agentka, która przechodzi proces dojrzewania nie mniej pasjonujący niż samo śledztwo. Zaczyna od świadkowania scenom przesłuchiwania więźnia z Al Kaidy, którymi dowodzi jej nowy kolega. Co tu dużo ukrywać, miejscami ten kolega wykorzystuje jej obecnośc, by jeńca upokoorzyć. A ona musi to znosić. Z trudem. z czasem jednak robi się coraz silniejsza, coraz twardsza, a złapanie Bin Ladena staje się jej życiowym celem. To właśnie ona inicjuje kolejne akcje, przetrząsa stosy dokumentów, papierzysk, analizuje nawet najdrobniejsze informacje, a następnie po prostu terroryzuje swoich przełożonych, aby odpowiednie kroki zostały przedsięwzięte, co o tyle ryzykowne jest, że agencja działa na terenie obcego państwa i pewnych norm i granic nie może przekraczac, jeśli to zrobi będzie ogromny skandal dyplomatyczny, a w pewnym momencie sprawa rozbija się o ewidentnie złamanie prawa, którego efektem może być reakcja sił zbrojnych Pakistanu wobec specjalnych służb amerykańskich. Tak czy owak, całe śledztwo jest rewelacyjnie napisane i poprowadzone przez reżyserkę Kathryn Bigelow. Nie sposób się oderwać od filmu, a na dodatek posiada on rasowy nastrój i idealne wyważenie pomiędzy pastelami, a surowym realizmem, działaniem w terenie, a scenami biurowymi. Sekwencje zamachu na hotel, akcji w bazie sił specjalnych, kiedy cała grupa agentów czeka na przyjazd umówionego tajnego współpracownika, akcja ścigania namierzonego samochodu w tłumie ulicznym, zakładanie pułapki w dzielnicy przystrojonej w przepiękne trawniki i kwiaty, wreszcie cała sekwencja finałowa w mroku, z noktowizorami, naprawdę, scen efektownych absolutnie brakuje. A zaletą największą filmu jest to, że są one dołączone niejako do scen kameralnych, dialogowych, psychologii głównych bohaterów, zwłaszcza Mayi. Sceny przesłuchań, rozmów, narad, właściwie każdy dialog pcha akcję do przodu, nie sposób wyciąć nawet jednego, ekonomia fabularna "Wroga" jest imponująca, wg mnie. "Szukamy igły w stogu siana", takie pada zdanie w pierwszych scenach filmu i mógłby brzmieć podtytuł tego filmu. A w finale Kathryn BIgelow oferuje tę samą refleksję , co w "The Hurt Locker" : samotny bohaterka wypełniła misję, poświęciła temu całe ostatnie dziesięc lat życia, nie ma nic własnego, co dalej ? dokąd teraz ? Siedzi w pustym samolocie wojskowym, a pilot grzecznie ofiaruje się : "Proszę wybrać gdzie mam lecieć". Kapitalny dramat, suspens z najwyższej ligi, świetne kino dedukcji i żmudnego tropicielstwa, przy okazji zaglądające za kulisy mechanizmów podejmowania decyzji na zapleczu służb specjalnych, walka jaką Maya toczy o realizację swoich zamiarów i przekonanie dyrektorów i najwyższych czynników do własnych pomysłów i wyników swoich obserwacji - jest nie mniej intrygująca niż śledztwo samo w sobie. I dzisiaj film o świetnej godzinie ! Polecam bardzo ! :] Dla porządku : 5 nominacji oscarowych, jedna statuetka - za montaż dźwięku; nominowana była p. Chastain - jest naprawdę rewelacyjna !; również cały film w głównej kategorii i scenariusz oryginalny Marka Boala, autora również "The Hurt Locker", a więc zaufanego człowieka Kathryn Bigelow :] Ich najnowsza produkcja, to "Detroit". Sugestywna muzyka Alexandre'a Desplata. Wg mnie : must-see :] "Porywający, trzymający w napięciu, błyskotliwy, inteligentny, precyzyjny" - taki wniosek wysnuwa redakcja RT po zebraniu 286 recenzji, z których wyłoniło się notowanie : 92 % ;] tak z całkowitej ciekawości sprawdziłem ;]. Absolutnie podpisuję się pod takim przyjęciem tego filmu. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Polsat "Strzelec wyborowy" [2021] 05.12.22, 06:09 Kolejna historia rodem z fabryki swoich własnych klonów lub jednym z niezliczonych klonów zamierzchłego pierwowzoru będąca? Dawny mistrz w sztuce snajperskiej prowadzi teraz ciche, nudne i spokojne życie na wsi, co oczywiście od razu zwiastuje nieuchronny rozwój wypadków, które zakłócą tę idyllę samotniczą i zmuszą naszego weterana do jeszcze jednej ostatniej konfrontacji z opryszkami w imię sprawiedliwości i obrony słabszych i bezbronnych, w tym wypadku chodzi o panią z dzieckiem prześladowaną przez draństwo z kartelu narkotykowego; czymże naraziła się jejmość tak groźnemu wrogowi? a może chroni ona chłopca, który np. był świadkiem jakiejś szczególnie kłopotliwej zbrodni? tylko czy kartele przejmują się świadkami aż tak bardzo? Na RT: 39% z 108 recenzji krytycznych oraz aż 83% z ponad tysiąca opinii widowni, czyli stara jak świat sprzeczność między gustami dwóch zwaśnionych stron;] Na ekranie: Liam Neeson,Katheryn Winnick, Jose Vasquez. Reżyseria: Robert Lorenz. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:40 SuperPolsat "Logan Lucky" [2017] 05.12.22, 06:10 Film Stevena Soderbergha : bohaterami są dwaj bracia z familii rzekomo obłożonej przekleństwem, skazującym ją na egzystencję biedną, chłodną i bezprzykładnie szarą; aby wyroki fatum przełamać, dać triumf filozofii woluntarystycznej ;], panowie decydują się odwiedzić największy rajd samochodowy, jaki rozgrywa się w Ameryce, czyli NASCAR, lecz nie w celu zwycięstwa w wyścigu, lecz w jego trakcie, korzystając z zaaferowania służb policyjnych zabezpieczających całą swoją liczebnością tak wiekopomne wydarzenie, przeprowadzenia skoku na zasobny bank. Nieźle brzmi, czyżby kolejna próba zrobienia współczesnego konkurenta dla "Żądła", a może "Ocean's Eleven" ? W obsadzie : Adam Driver, Channing Tatum, Daniel Craig, Riley Keough, Rebecca Koon. Na RT : 92 % z 284 recenzji krytycznych - "Dynamiczne, zabawne, zręcznie zmontowane kino rozrywkowe" oraz 76 % z ponad 25 tys. ocen widowni. Powtórka: sobota, 16:35. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:35 SuperPolsat "Logan Lucky" [2017] 10.12.22, 06:40 Powtórka. Film Stevena Soderbergha : bohaterami są dwaj bracia z familii rzekomo obłożonej przekleństwem, skazującym ją na egzystencję biedną, chłodną i bezprzykładnie szarą; aby wyroki fatum przełamać, dać triumf filozofii woluntarystycznej ;], panowie decydują się odwiedzić największy rajd samochodowy, jaki rozgrywa się w Ameryce, czyli NASCAR, lecz nie w celu zwycięstwa w wyścigu, lecz w jego trakcie, korzystając z zaaferowania służb policyjnych zabezpieczających całą swoją liczebnością tak wiekopomne wydarzenie, przeprowadzenia skoku na zasobny bank. Nieźle brzmi, czyżby kolejna próba zrobienia współczesnego konkurenta dla "Żądła", a może "Ocean's Eleven" ? W obsadzie : Adam Driver, Channing Tatum, Daniel Craig, Riley Keough, Rebecca Koon. Na RT : 92 % z 284 recenzji krytycznych - "Dynamiczne, zabawne, zręcznie zmontowane kino rozrywkowe" oraz 76 % z ponad 25 tys. ocen widowni. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:00 TVN7 "Juliusz" [2018] 05.12.22, 06:11 Oto poczciwy pan nauczyciel plastyki w rwetesie codzienności : niedoceniany w pracy, zmuszony do pracy dodatkowej, celem dopięcia budżetu, załamujący ręce nad niesubordynacją rubasznego ojca playboya po dwóch zawałach, wreszcie wplątany w kłopoty ekonomiczne poznanej przypadkowo pani w zaawansowanej ciąży. Brzmi jak dobry powód do zażycia tabletki na ból głowy :] W obsadzie : Wojciech Mecwaldowski, Jan Peszek, Anna Smołowik. Rezyseria : Aleksander Pietrzak. na Filmweb : 4,7 z 15 recenzji krytyków - a docenieniem aktorów, dialogów, generalnie scenariusza, pisanego przez ośmiu autorów - i 6,2 z 30 tys. opinii widzów. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek * 20:00 TV Puls "Zawrotna prędkość" [2017] 05.12.22, 06:13 Belgijsko-francuska odpowiedź na "Szybkich i wściekłych" ? ;] Oto panowie samochodowi rabusie dwaj, otrzymują ofertę w granicach swej profesji : mają ukraść luksusowe auto. Podczas zuchwałej próby zostają jednak przychwyceni, bo wóz należał do bossa mafii z Lazurowego Wybrzeża, również fana motoryzacji, który daruje im żywot, o ile z powodzeniem dokonają kradzieży samochodu, z kolei przez niego wskazanego. Tak czy owak : panowie będą mogli robić coś, co lubią i od biedy potrafią ;] A widownia otrzyma, najpewniej, należytą dawkę decybeli, spalin, odgłosów działania silnika na wysokich obrotach i zwrotów nie tylko akcji. Voila! Reżyseria : Antonio Negret. Powtórka: niedziela, 22:05. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:05 TV Puls "Zawrotna prędkość" [2017] 11.12.22, 05:34 Powtórka. Belgijsko-francuska odpowiedź na "Szybkich i wściekłych" ? ;] Oto panowie samochodowi rabusie dwaj, otrzymują ofertę w granicach swej profesji : mają ukraść luksusowe auto. Podczas zuchwałej próby zostają jednak przychwyceni, bo wóz należał do bossa mafii z Lazurowego Wybrzeża, również fana motoryzacji, który daruje im żywot, o ile z powodzeniem dokonają kradzieży samochodu, z kolei przez niego wskazanego. Tak czy owak : panowie będą mogli robić coś, co lubią i od biedy potrafią ;] A widownia otrzyma, najpewniej, należytą dawkę decybeli, spalin, odgłosów działania silnika na wysokich obrotach i zwrotów nie tylko akcji. Voila! Reżyseria : Antonio Negret. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:30 TVP Kobieta "Kochajmy się od święta" [2015] 05.12.22, 06:16 Rodzinny zjazd z okazji świątecznej, a każdy z gości przywozi ze sobą jakieś mniej lub bardziej zabawne problemy, kłopoty, sekrety i potencjalne bomby, gotowe eksplodować w krytycznym momencie, choć zapewne zakończenie okaże się szczęśliwe i optymistyczne, jak zazwyczaj w amerykańskim kinie obyczajowej konfekcji :] Grają : Steve Martin, Diane Keaton, Johh Goodman Rezyseria : Jessie Nelson. na RT : 18 % ze 122 recenzji krytycznych ["przesłodzone" :)] oraz 36 % z 12 tys. opinii widowni. Bis : z wtorku/środę, 2:50. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:20 TVP Kobieta "Kochajmy się od święta" [2015] 06.12.22, 06:47 Bis nocny! Rodzinny zjazd z okazji świątecznej, a każdy z gości przywozi ze sobą jakieś mniej lub bardziej zabawne problemy, kłopoty, sekrety i potencjalne bomby, gotowe eksplodować w krytycznym momencie, choć zapewne zakończenie okaże się szczęśliwe i optymistyczne, jak zazwyczaj w amerykańskim kinie obyczajowej konfekcji :] Grają : Steve Martin, Diane Keaton, Johh Goodman Rezyseria : Jessie Nelson. na RT : 18 % ze 122 recenzji krytycznych ["przesłodzone" :)] oraz 36 % z 12 tys. opinii widowni. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:30 TVP Kobieta "Kochajmy się od święta" [2015] 25.12.22, 06:22 Rodzinny zjazd z okazji świątecznej, a każdy z gości przywozi ze sobą jakieś mniej lub bardziej zabawne problemy, kłopoty, sekrety i potencjalne bomby, gotowe eksplodować w krytycznym momencie, choć zapewne zakończenie okaże się szczęśliwe i optymistyczne, jak zazwyczaj w amerykańskim kinie obyczajowej konfekcji :] Grają : Steve Martin, Diane Keaton, Johh Goodman Rezyseria : Jessie Nelson. na RT : 18 % ze 122 recenzji krytycznych ["przesłodzone" :)] oraz 36 % z 12 tys. opinii widowni. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:50 Stopklatka "Robocop 2" [1990] 05.12.22, 06:18 Sequel hitowego oryginału. Pobrzmiewa w nim melodia przyszłości, wszak głównym bohaterem jest cyborg, złożony z mózgu wskrzeszonego policjanta, który zginął na służbie oraz cudów technologii militarnej. Dzięki takiemu połączeniu powstaje policjant nowej ery, zaprogramowany, skuteczny, a co najważniejsze : praworządny i zupełnie niepodatny na propozycje korupcyjne ;] Co jednak, jeśli korupcja szerzy się tam, gdzie zlokalizowane jest centrum dowodzenia ? W przeciwieństwie do staromodnego gliny, ten nowy nie bardzo może działać przeciwko swoim twórcom. Przydałaby mu się pomoc kogoś, kto nie jest zobligowany ręcznym sterowaniem. Niedawno pojawił się remake, ale z nimi zawsze trzeba ostrożnie, niby autorzy dysponują szeroką gamą możliwości, jakie daje dzisiejsza technologia filmowa, lecz równolegle, zazwyczaj, nie są w stanie skopiować atmosfery i stylu oryginalnych produkcji, paradoksalnie, na których korzyśc działa ten klimat retro i dość pocieszne - wobec współczesnych majstersztyków - efekty wizualne ;] Reżyseruje: Irvin Kershner. Grają : Peter Weller, Nancy Allen, Tom Noonan. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 TV Puls "Porwany" [2017] 05.12.22, 06:20 Kino sensacji : niezawodna Halle Berry jako matka desperacko poszukująca swojego małoletniego syna, porwanego przez nieznanych sprawców. Policja się guzdrze i marudzi, więc dzielna jejmość udaje się w ekspedycję ratunkową, najpierw próbując ustalić kto i po co ? uprowadził malca, a potem, na ile to będzie możliwe, wydostając go z potrzasku. Reżyseruje : Luis Prieto. Na RT opinie w granicach umiarkowanych stanów średnich : 35 % z 94 % recenzji krytycznych - z poważnymi zastrzeżeniami wobec jakości scenariusza - oraz 50 % z ponad 10 tys. opinii widzów. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:00 Fokus TV "Starożytni kosmici" [2020] dokum. 05.12.22, 06:21 Seria sugerująca, iż w starożytności aktywnie i prężnie działali na Ziemi kosmici, ich wpływom i zasługom ludzkośc zawdzięcza kluczowe wynalazki, które pchnęły ją na drogę rozwoju. Pan reżyser i jego zaprzyjaźniona drużyna interpretują dawne obrazy, legendy, budowle, zachowane opisy jako dokumenty spotkań Ziemian z Obcymi, nawet mity biblijne są tutaj niejednokrotnie odczytywane w skali jeden do jeden, jako dowody na postawione tezy, nie tyle nawet metafory, co fakty :] Naiwne usiłowania, ale wobec sekretności tematyki, a także z racji ciekawej narracji i atrakcyjnych lokacji, serial sprawia satysfakcję, pod warunkiem zachowania odpowiedniego dystansu i humoru wobec podawanej treści ;] Reżyseria : Giorgios Tsoukalos. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:00 Fokus TV "Starożytni kosmici" [2020] dokum. 06.12.22, 06:32 Kolejny odcinek serii mającej w polu zainteresowania niezmiennie jednaki temat - realność takiego wariantu rozwoju historii, wedle którego cała przyszłość ludzkości została zaplanowana przez istoty inteligentne, niegdyś zamieszkujące Ziemię i stojące za powstaniem oraz rozwojem gatunku ludzkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:00 Fokus TV "Starożytni kosmici" [2020] dokum. 07.12.22, 06:32 Czy kosmici stworzyli człowieka i przyczynili się do rozwoju cywilizacji ludzkiej na Ziemi ? Twórcy serialu zbierają rzekome dowody i sugestie, iż właśnie tak było. Dziś kolejne dwa odcinki dokumentujące ich usiłowania. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:00 Fokus TV "Starożytni kosmici" [2020] dokum. 08.12.22, 05:03 Niezmiennie w ramówce. Trochę współczesnej mitologii, trochę naciąganych teorii, trochę orbitowania i odlotów, ale jak tego się świetnie słucha ! i odpowiednio dobrze ogląda. Dlaczego kosmici mieliby nie maczać palców w historii pojawienia się i rozwoju gatunku ludzkiego ? Pytanie ciekawsze brzmi, w takim wariancie.. kto maczał palce w powstaniu kosmitów ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:00 Fokus TV "Starożytni kosmici" [2020] dokum. 09.12.22, 06:25 Seria sugerująca, iż w starożytności aktywnie i prężnie działali na Ziemi kosmici, ich wpływom i zasługom ludzkośc zawdzięcza kluczowe wynalazki, które pchnęły ją na drogę rozwoju. Pan reżyser i jego zaprzyjaźniona drużyna interpretują dawne obrazy, legendy, budowle, zachowane opisy jako dokumenty spotkań Ziemian z Obcymi, nawet mity biblijne są tutaj niejednokrotnie odczytywane w skali jeden do jeden, jako dowody na postawione tezy, nie tyle nawet metafory, co fakty :] Naiwne usiłowania, ale wobec sekretności tematyki, a także z racji ciekawej narracji i atrakcyjnych lokacji, serial sprawia satysfakcję, pod warunkiem zachowania odpowiedniego dystansu i humoru wobec podawanej treści ;] Reżyseria : Giorgios Tsoukalos. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:00 Fokus TV "Starożytni kosmici" [2020] dokum. 12.12.22, 06:33 Kolejny odcinek serii mającej w polu zainteresowania niezmiennie jednaki temat - realność takiego wariantu rozwoju historii, wedle którego cała przyszłość ludzkości została zaplanowana przez istoty inteligentne, niegdyś zamieszkujące Ziemię i stojące za powstaniem oraz rozwojem gatunku ludzkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:00 Fokus TV "Starożytni kosmici" [2020] dokum. 13.12.22, 06:28 Czy kosmici stworzyli człowieka i przyczynili się do rozwoju cywilizacji ludzkiej na Ziemi ? Twórcy serialu zbierają rzekome dowody i sugestie, iż właśnie tak było. Dziś kolejne dwa odcinki dokumentujące ich usiłowania. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:00 Fokus TV "Starożytni kosmici" [2020] dokum. 14.12.22, 06:26 Niezmiennie w ramówce. Trochę współczesnej mitologii, trochę naciąganych teorii, trochę orbitowania i odlotów, ale jak tego się świetnie słucha ! i odpowiednio dobrze ogląda. Dlaczego kosmici mieliby nie maczać palców w historii pojawienia się i rozwoju gatunku ludzkiego ? Pytanie ciekawsze brzmi, w takim wariancie.. kto maczał palce w powstaniu kosmitów ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:00 Fokus TV "Starożytni kosmici" [2020] dokum. 15.12.22, 06:04 Kolejny odcinek serii mającej w polu zainteresowania niezmiennie jednaki temat - realność takiego wariantu rozwoju historii, wedle którego cała przyszłość ludzkości została zaplanowana przez istoty inteligentne, niegdyś zamieszkujące Ziemię i stojące za powstaniem oraz rozwojem gatunku ludzkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:00 Fokus TV "Starożytni kosmici" [2020] dokum. 16.12.22, 06:38 Niezmiennie w ramówce. Trochę współczesnej mitologii, trochę naciąganych teorii, trochę orbitowania i odlotów, ale jak tego się świetnie słucha ! i odpowiednio dobrze ogląda. Dlaczego kosmici mieliby nie maczać palców w historii pojawienia się i rozwoju gatunku ludzkiego ? Pytanie ciekawsze brzmi, w takim wariancie.. kto maczał palce w powstaniu kosmitów ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:00 Fokus TV "Starożytni kosmici" [2020] / dok 19.12.22, 06:33 Seria sugerująca, iż w starożytności aktywnie i prężnie działali na Ziemi kosmici, ich wpływom i zasługom ludzkośc zawdzięcza kluczowe wynalazki, które pchnęły ją na drogę rozwoju. Pan reżyser i jego zaprzyjaźniona drużyna interpretują dawne obrazy, legendy, budowle, zachowane opisy jako dokumenty spotkań Ziemian z Obcymi, nawet mity biblijne są tutaj niejednokrotnie odczytywane w skali jeden do jeden, jako dowody na postawione tezy, nie tyle nawet metafory, co fakty :] Naiwne usiłowania, ale wobec sekretności tematyki, a także z racji ciekawej narracji i atrakcyjnych lokacji, serial sprawia satysfakcję, pod warunkiem zachowania odpowiedniego dystansu i humoru wobec podawanej treści ;] Reżyseria : Giorgios Tsoukalos. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:00 Fokus TV "Starożytni kosmici" [2020] dokum. 20.12.22, 06:21 Niezmiennie w ramówce. Trochę współczesnej mitologii, trochę naciąganych teorii, trochę orbitowania i odlotów, ale jak tego się świetnie słucha ! i odpowiednio dobrze ogląda. Dlaczego kosmici mieliby nie maczać palców w historii pojawienia się i rozwoju gatunku ludzkiego ? Pytanie ciekawsze brzmi, w takim wariancie.. kto maczał palce w powstaniu kosmitów ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:00 Fokus TV "Starożytni kosmici" [2020] dokum. 21.12.22, 06:21 Czy kosmici stworzyli człowieka i przyczynili się do rozwoju cywilizacji ludzkiej na Ziemi ? Twórcy serialu zbierają rzekome dowody i sugestie, iż właśnie tak było. Dziś kolejne dwa odcinki dokumentujące ich usiłowania. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:00 Fokus TV "Starożytni kosmici" [2020] dokum. 22.12.22, 06:18 Kolejny odcinek serii mającej w polu zainteresowania niezmiennie jednaki temat - realność takiego wariantu rozwoju historii, wedle którego cała przyszłość ludzkości została zaplanowana przez istoty inteligentne, niegdyś zamieszkujące Ziemię i stojące za powstaniem oraz rozwojem gatunku ludzkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:00 Fokus TV "Starożytni kosmici" [2020] dokum. 23.12.22, 06:35 Niezmiennie w ramówce. Trochę współczesnej mitologii, trochę naciąganych teorii, trochę orbitowania i odlotów, ale jak tego się świetnie słucha ! i odpowiednio dobrze ogląda. Dlaczego kosmici mieliby nie maczać palców w historii pojawienia się i rozwoju gatunku ludzkiego ? Pytanie ciekawsze brzmi, w takim wariancie.. kto maczał palce w powstaniu kosmitów ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:25 Polsat "Źle się dzieje w El Royale" [2018] 05.12.22, 06:26 W tytule figuruje nazwa hotelu, gdzie rozgrywa się akcja filmu; oto w tymże własnie miejsce zbiega się i przecina historia kilkorga bohaterów, skrywających przed światem i sobą nawzajem rozmaite sekrety, co niezawodnie prowadzić musi do jakiejś zaskakującej okoliczności, a ona z kolei do pomieszania z poplątaniem, bo można założyć śmiało, iż nie pojawili się tutaj przypadkiem, a w bardzo konkretnym celu i wobec tego będą ze sobą rywalizować, dodatkowym zaś elementem wyznaczającym charakter spotkania może być, jak sugerują recenzenci, fakt, iż przez tytułowy hotel przebiega granica między dwoma stanami amerykańskimi, Kalifornią i Nevadą:] Wedle pana eksperta z Filmwebu: "Jako całość jest to jednak przerost formy nad treścią. Monumentalna egzystencjalna parabola rozczarowuje, kiedy reżyser dokonuje diagnozy świata bez wyciągania wniosków. Trudno też ekscytować się losami bohaterów, którzy są jedynie elementami fabularnego gobelinu. Rzecz działa na zmysły, pobudza do myślenia, ale emocjonalnie jest zbyt chłodna w swoim wyrachowaniu. To sprawia, że "Źle się dzieje w El Royale" jest niczym więcej niż tylko efekciarskim bibelotem". Na RT: 74% z 257 recenzji krytycznych - "inteligentny, stylowy i wypełniony dobrym aktorstwem" - oraz dokładnie tyle samo z 5 tys. opinii widowni. Grają: Jeff Bridges, Cynthia Erivo, Dakota Johnson, Jon Hamm. Reżyseria: Drew Goddard. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:50 TVP1 "Milczenie owiec" [1991] 05.12.22, 06:28 Cóz można dodać do samego tytułu :] Mistrzostwo wielostronne : od dramaturgii samej fabuły, przez kreację głównych postaci i złożoną psychologię relacji pomiędzy nimi, po intrygującą wymowę całokształtu, wydającego się być czymś więcej niż tylko sensacyjno-kryminalna rozgrywka, gdzieś jednak idącej w stronę skojarzeń głębszych i stanowczo egzystencjalnych, nie mówiąc o bajkowych, przypowieściowych, ewangelicznych czy całkiem zwyczajnie feministycznych, wszak mamy tutaj samotną kobietę w świecie męskich drapieżników, realizującą zarówno zawodowy model kariery polegający na konieczności dorównania wyzwaniom stereotypowo "męskim", jak i rodzicielsko-opiekuńczo-poświęceniowy ideał należący, w tej samej perspektywie, do walorów ściśle kobiecych. Doktor Lecter chyba tylko w "Milczeniu owiec" robi naprawdę wrażenie, w "Hannibalu" albo "Czerwonym smoku" widać już chęć spłaszczenia, uczłowieczenia, przybliżenia tej postaci, oczywiście zakończoną powodzeniem, czyli skróceniem dystansu i odebraniem mu całego demonizmu, z jakim wspaniale tutaj panoszy się, śmieszy, tumani, przestrasza, cały czas pozostając czymś zupełnie nieklasyfikowalnym i jakby nie należacym do porządku ludzkiego. Oscary w sezonie : film roku, scenariusz adaptowany [na podstawie powieści Thomasa Harrisa], dla Jodie Foster i Anthony'ego Hopkinsa za wyborne aktorstwo oraz reżysera Jonathana Demme'a. Ładna kompozycja, same asy ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Kultura "Milczenie owiec" [1991] 19.12.22, 06:13 Cóz można dodać do samego tytułu :] Mistrzostwo wielostronne : od dramaturgii samej fabuły, przez kreację głównych postaci i złożoną psychologię relacji pomiędzy nimi, po intrygującą wymowę całokształtu, wydającego się być czymś więcej niż tylko sensacyjno-kryminalna rozgrywka, gdzieś jednak idącej w stronę skojarzeń głębszych i stanowczo egzystencjalnych, nie mówiąc o bajkowych, przypowieściowych, ewangelicznych czy całkiem zwyczajnie feministycznych, wszak mamy tutaj samotną kobietę w świecie męskich drapieżników, realizującą zarówno zawodowy model kariery polegający na konieczności dorównania wyzwaniom stereotypowo "męskim", jak i rodzicielsko-opiekuńczo-poświęceniowy ideał należący, w tej samej perspektywie, do walorów ściśle kobiecych. Doktor Lecter chyba tylko w "Milczeniu owiec" robi naprawdę wrażenie, w "Hannibalu" albo "Czerwonym smoku" widać już chęć spłaszczenia, uczłowieczenia, przybliżenia tej postaci, oczywiście zakończoną powodzeniem, czyli skróceniem dystansu i odebraniem mu całego demonizmu, z jakim wspaniale tutaj panoszy się, śmieszy, tumani, przestrasza, cały czas pozostając czymś zupełnie nieklasyfikowalnym i jakby nie należacym do porządku ludzkiego. Oscary w sezonie : film roku, scenariusz adaptowany [na podstawie powieści Thomasa Harrisa], dla Jodie Foster i Anthony'ego Hopkinsa za wyborne aktorstwo oraz reżysera Jonathana Demme'a. Ładna kompozycja, same asy ;] Bis: z wtorku/środę, 0:55. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:55 Kultura "Milczenie owiec" [1991] 20.12.22, 06:53 W kinie nocnym. Mistrzostwo wielostronne : od dramaturgii samej fabuły, przez kreację głównych postaci i złożoną psychologię relacji pomiędzy nimi, po intrygującą wymowę całokształtu, wydającego się być czymś więcej niż tylko sensacyjno-kryminalna rozgrywka, gdzieś jednak idącej w stronę skojarzeń głębszych i stanowczo egzystencjalnych, nie mówiąc o bajkowych, przypowieściowych, ewangelicznych czy całkiem zwyczajnie feministycznych, wszak mamy tutaj samotną kobietę w świecie męskich drapieżników, realizującą zarówno zawodowy model kariery polegający na konieczności dorównania wyzwaniom stereotypowo "męskim", jak i rodzicielsko-opiekuńczo-poświęceniowy ideał należący, w tej samej perspektywie, do walorów ściśle kobiecych. Doktor Lecter chyba tylko w "Milczeniu owiec" robi naprawdę wrażenie, w "Hannibalu" albo "Czerwonym smoku" widać już chęć spłaszczenia, uczłowieczenia, przybliżenia tej postaci, oczywiście zakończoną powodzeniem, czyli skróceniem dystansu i odebraniem mu całego demonizmu, z jakim wspaniale tutaj panoszy się, śmieszy, tumani, przestrasza, cały czas pozostając czymś zupełnie nieklasyfikowalnym i jakby nie należacym do porządku ludzkiego. Oscary w sezonie : film roku, scenariusz adaptowany [na podstawie powieści Thomasa Harrisa], dla Jodie Foster i Anthony'ego Hopkinsa za wyborne aktorstwo oraz reżysera Jonathana Demme'a. Ładna kompozycja, same asy ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:10 TVP2 "Czwarta władza" [2017] 05.12.22, 06:34 Film Stevena Spielberga. Historia oparta na faktach, chodzi o sprawę tzw. Pentagon Papers. Reporter "The Washington Post" dociera do tajnych informacji rządowych nt. fatalnego przebiegu wojny wietnamskiej, ukrywanych zresztą od dłuższego czasu. "Głębokim gardłem" okazuje się być wzmożony patriotycznie pracownik wywiadu wojskowego. Redaktor oraz, szczególnie, świeżo upieczona pani wydawca, która przejęła stanowisko po zmarłym mężu, a więc debiutuje w zawodzie : muszą podjąć decyzję o publikacji posiadanych dokumentów, celem spełnienia misji zaznajomienia opinii publicznej ze stanem faktycznym, lub też zaniechania takiej aktywności, dla dochowania obowiązku utrzymania w sekrecie wiadomości poufnych dotyczących bezpieczeństwa państwa, za złamanie którego grozi zresztą odpowiedzialność karna. Brzmi nieźle. W obsadzie : Meryl Streep, Tom Hanks, Sara Paulson. Zdjęcia : Janusz Kamiński, muzyka : John Williams, czyli drużyna w komplecie :] Oscarowe nominacje w kat. : film roku oraz aktorka pierwszoplanowa. Sześć nominacji do Globów, w tym m.in dla autorów scenariusza : Josha Singera i Liz Hannah. na RT : 88 % z 392 recenzji krytycznych oraz 73 % z 12 tys. opinii widzów ". Kawał kina bardzo profesjonalnie wykonanego, zagranego, wyreżyserowanego i bezbłędnie akcentującego faktograficzny szablon. Ktoś mógłby powiedzieć, że całość ma charakter świetnej roboty unikającej przedstawiania postaci i wydarzeń w zbyt jaskrawym świetle i powtarzającej znajome sugestie na temat doniosłej roli wolnych mediów w demokracji liberalnej, co jednak dziś, w czasach internetu, fake newsów i przejmowania gazet i telewizji przez cynicznych populistów, brzmi świeżo, jako bardzo ważne przypomnienie ich znaczenia dla prawidłowego funkcjonowania rzeczywistości społeczno-ustrojowo-politycznej. Reżyseria bezbłędna, również wszelkie technikalia, aranżacja, kostium epoki - bez zarzutu, pełna profeska ! Meryl Streep i Tom Hanks na miarę możliwości. Przyjemność dla kinomana :] Gdyby szersza relacja opisowa mogła się do czegoś przydać - służę zamaszystym gestem ;] 10 od góry : forum.gazeta.pl/forum/w,14,170159075,170159075,Ojej_co_tu_wybrac_2020_7_vol_117_.html?s=8#p170238923 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:15 Stopklatka "Z archiwum X 5" odc. 17 & 18 05.12.22, 06:36 Scully z Mulderem nieustannie na tropach spisków rządowych, genetycznych mutacji oraz przybyszów w innych planet! Tym razem w Stopklatkce i w sezonie # 5! Odcinki: "Wszystkie dusze" i "Wariant z Pine Bluff". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:55 Stopklatka "Z archiwum X 5" odc. 19 & 20 09.12.22, 06:47 Scully z Mulderem nieustannie na tropach spisków rządowych, genetycznych mutacji oraz przybyszów w innych planet! Tym razem w Stopklatkce i w sezonie # 5! Odcinki: "Paranoja indukowana' i "Koniec". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:15 Kultura "Karbala" [2015] 05.12.22, 06:38 Pierwszorzędna dynamika sekwencji wymiany ognia i akcji w terenie, dobry dźwięk !, niezły montaż, wiarygodne reakcje aktorów w rolach wojaków w stresie oraz pod ogniem nieprzyjacielskim, a także całkiem zgrabnie skomponowana scenografia, której twórcy musieli odtworzyć część tytułowego miasta w Afganistanie. Tutaj wlaśnie polscy i rumuńscy żołnierze bronią się w mini-twierdzy przed natarciem oddziałów talibańskich bojowników. Zapasy amunicji topnieją, łączność z bazą padła, posiłki nie nadchodzą, bo nie ma nawet jak ich wezwać, przeciwnik nie traci rezonu - sytuacja dramatyzuje się z godziny na godzinę. W takiej atmosferze nie czas może na pytania i rozważania natury moralnej, ale ich przebłyski gdzieś tam się przemykają pod ścianami : co my tu robimy ? czy taka rola nam odpowiada ? czy historia własnego narodu nie powinna być dla nas właściwym drogowskazem ? czy lojalność sojusznicza może być ślepa ? czy chęć zarobku wystarczać może w aspekcie osobistej motywacji ? Koniec końców jednak wybrzmiewa chwała polskiego oręża, a największym kłopotem staje się fakt, że zostaje na długo ukryta w tajnych aktach i na strojenie dumnych póz trzeba będzie odrobinę zaczekać. Rezyseria : Krzysztof Łukaszewicz. O filmie świetnie pisała Angazetka, tuż po premierze kinowej :] : "Pracunia moja była sponsorem medialnym, więc było mi dane zobaczyć "Karbalę" przedpremierowo, co mnie szalenie cieszy ze względu na mnogość jesiennych premier kinowych, które chcę zobaczyć. Na "Karbalę" czekałam z taką głupią nadzieją jak rok temu na "Miasto '44" - że w końcu nam się uda. Wtedy się nie udało, teraz jednak tak. Jasne, to taki "Helikopter w ogniu" na miarę naszych możliwości, z Irakiem kręconym w fabryce FSO na Żeraniu ;) Muzyka jest dość mocno od czapy i niepotrzebnie wysuwa się na plan pierwszy, a scenariusz zawiera dziury tego rodzaju, na jaki by sobie nikt w Holiłódzie nie pozwolił (w sensie: otwieramy wątek i pokazujemy przez kilka chwil, że jest on wątkiem ważnym, a potem ucinamy go bez słowa i zapominamy, że był - dwukrotnie w tym filmie zrobili taką skuchę). Ale z kolei za dialogi scenarzystę pochwalić należy. Za rozpisanie postaci tak, by miały swoje charaktery i żeby były zróżnicowane, a nie, że chłopcy malowani i patriotyczni. Za wplecenie do filmu różnych niewygodnych kwestii, jak w ogóle sens naszej obecności w Iraku, nasze relacje z "Wielkim Bratem", stan gotowości armii i żołnierzy na to, co zastaną na miejscu... I to zostało zgrabnie wplecione w film! Postaci rozmawiają, a nie odczytują deklaracje swoich postaw. Cenna rzecz. I emocje są. Wiedziałam dość dokładnie, jak się to skończy - raz, że samą historię w ostatnich tygodniach trudno było przeoczyć, dwa, że, no cóż, pewne schematy fabularne mają znane z góry zakończenie - ale i tak siedziałam w napięciu. Duza w tym zasługa ekipy aktorskiej, z Topą na czele. Doskonały był. I tak sobie wspomniałam w kinie jego początki jako Zenka ze "Zlotopolskich" - kto by wtedy przewidział, że on jest TAK zdolny? Podniósł ten film o klasę. Druga główna rola została powierzona Antkowi Królikowskiemu i młode stworzenie dało radę. Więc tak: udało się. Nie ma szału, ale wstydu też nie. A na niemal koniec, jak w każdym porządnym amerykańskim filmie, powiewa flaga. Niezbyt cała i niezbyt czysta, ale nasza ;) " Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 1:45 Polsat "Niewidzialny" [2005] 05.12.22, 06:42 Kino technologii wojskowych. Akcja zasadza się bowiem na locie supernowoczesnego samolotu, niewykrywalnego dla radarów, który w pewnym momencie ulega uszkodzeniu i samoczynnie kieruje się na, a jakże by inaczej!, Rosję, gdzie może narobić poważnych zniszczeń i, w zamyśle scenarzystów, wywołać III wojnę światową, co dzisiaj - z uwagi na uzbrojenie atomowe najważniejszych graczy oraz system powiązań ekonomicznych oraz kapitałów czy inwestycji, i globalny model przepływu informacji, można włożyć między bajki, ale fabuła dzieje się w przyszłości, więc : kto wie, jak świat się zmieni, co może uprawdopodabniać zamysł autorów. Jedynymi zdolnymi do zatrzymania samolotu są jego piloci, starannie wyselekcjonowani do obsługi tego cacka, a teraz postawieni w sytuacji godnej nie-pozazdroszczenia ;] Reżyseria ; Rob Cohen. Obsada : Josh Lucas, Jessica Biel, Jamie Foxx. Na RT : 12 % z 141 recenzji krytycznych - "hałaśliwy, niedorzeczny, przewidywalny" - oraz 39 % z ponad 50 tys. opinii ludzkości. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 2:00 TV4 "Scenariusz śmierci" [2014] 05.12.22, 06:44 Sensacja. Mamy tu następującą sytuację: grupa aktorów na dorobku otrzymuje propozycję od tajemniczego reżysera, aby staczali uliczne pojedynki karate z niespodziewanie wyskakującymi na nich przeciwnikami; podobno chodzi o nakręcenie filmu akcji detalicznej postaci, choć może być w tym również drugie dno, nieco głębsze niż zazwyczaj;] Kolejna historia rodem z fabryki swoich własnych klonów lub jednym z niezliczonych klonów zamierzchłego pierwowzoru będąca? Reżyseria: Fabien Garcia. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 2:25 Stopklatka "Perła w koronie" [1971] 05.12.22, 06:45 Ponownie w nocy! Kazimierza Kutza jeszcze jeden film o Śląsku. Tym razem akcja ma miejsce w latach 30-tych, a bohaterami są górnicy strajkujący przeciwko wygaszeniu kopalni, dzięki pracy w której utrzymują swoje rodziny. Najpierw jest to strajk zwyczajny, potem głodowy, a wreszcie desperaci gotowi są ponieść śmierć męczeńską, odmówiwszy wyjazdu na powierzchnię, by pozwolić się zalać wodą razem z ich miejscem pracy. grają : Olgierd Łukaszewicz, Franciszek Pieczka, Łucja Kowolik, Jan Englert. Muzyka Wojciecha Kilara, w wykonaniu Wielkiej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia i Telewizji; wtedy takowa była, dzisiaj chyba już nie ma ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 3:20 Stopklatka "Perła w koronie" [1971] 14.12.22, 07:08 Ponownie w nocy! Kazimierza Kutza jeszcze jeden film o Śląsku. Tym razem akcja ma miejsce w latach 30-tych, a bohaterami są górnicy strajkujący przeciwko wygaszeniu kopalni, dzięki pracy w której utrzymują swoje rodziny. Najpierw jest to strajk zwyczajny, potem głodowy, a wreszcie desperaci gotowi są ponieść śmierć męczeńską, odmówiwszy wyjazdu na powierzchnię, by pozwolić się zalać wodą razem z ich miejscem pracy. grają : Olgierd Łukaszewicz, Franciszek Pieczka, Łucja Kowolik, Jan Englert. Muzyka Wojciecha Kilara, w wykonaniu Wielkiej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia i Telewizji; wtedy takowa była, dzisiaj chyba już nie ma ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 3:35 Stopklatka "Perła w koronie" [1971] 28.12.22, 06:59 Kazimierza Kutza jeszcze jeden film o Śląsku. Tym razem akcja ma miejsce w latach 30-tych, a bohaterami są górnicy strajkujący przeciwko wygaszeniu kopalni, dzięki pracy w której utrzymują swoje rodziny. Najpierw jest to strajk zwyczajny, potem głodowy, a wreszcie desperaci gotowi są ponieść śmierć męczeńską, odmówiwszy wyjazdu na powierzchnię, by pozwolić się zalać wodą razem z ich miejscem pracy. grają : Olgierd Łukaszewicz, Franciszek Pieczka, Łucja Kowolik, Jan Englert. Muzyka Wojciecha Kilara, w wykonaniu Wielkiej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia i Telewizji; wtedy takowa była, dzisiaj chyba już nie ma ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 10:40 Historia "Amur. Amazonka Azji: Daleki Wschód 06.12.22, 05:34 Potencjalnie pasjonujący i urodziwy dokument [2015 r.]: "Twórcy opowiadają o rzece Amur, jednej z najpotężniejszych na Ziemi. Powierzchnia jej dorzecza wynosi prawie dwa tysiące kilometrów, a długość to 2824 kilometry. Wyznaczający granicę pomiędzy Rosją a Chinami zbiornik wodny wciąż kryje w sobie wiele tajemnic. Płynie z głębi kontynentu azjatyckiego do Pacyfiku. Wody tej potężnej rzeki i jej dopływów łączą rozległe obszary trawiaste z ukształtowanymi przez wulkany terenami o księżycowym krajobrazie i niedostępnymi lasami pełnymi dzikich zwierząt; bezkresne równiny zalewowe i dzikie tereny podmokłe. Potężne dorzecze Amuru to nie tylko rzeka, ale też rozległa sieć strumieni, jezior i bagien" Reżyseria: Franz Hafner & Klaus Feichtenberger. Odpowiedz Link Zgłoś